Aleksandra Możejko "Córka mafii. Olivia" - patronacka recenzja książki

 

Aleksandra Możejko "Córka mafii. Olivia" - patronacka recenzja książki

Nie wiem, czy pamiętacie moją recenzję książki "Córka mafii. Elena", którą miałam przyjemność objąć patronatem medialnym na początku tego roku. W końcu doczekałam się kolejnego tomu i dziś przyszedł czas na moją recenzję. Jeśli jesteście ciekawi co tym razem wymyśliła autorka, to zapraszam do lektury!


Nie wiem jak Wy, ale ja jestem ogromną fanką romansów mafijnych. Fakt faktem, że na rynku wydawniczym bardzo dużo jest książek w tej tematyce i mogą wydawać się oklepane. Aleksandra Możejko jednak ma trochę inne spojrzenie na ten pełen przemocy i rozlewu krwi świat i potrafi niesamowicie wciągnąć czytelnika w swoje historie. Tak też było tym razem.

Na początku mam dla Was opis fabuły ze strony wydawnictwa:

Olivia Montenegro ma nadzieję, że po jej niedoszłym ślubie ojciec trochę odpuści zabawę w aranżowane małżeństwo. Tymczasem zanim kobieta zdąży złapać oddech po doznanym szoku i upokorzeniu, już będzie miała nowego narzeczonego.

Jednak tym razem Olivia natychmiast rozumie, że wpadła z deszczu pod rynnę, ponieważ kolejnym wybrankiem jest Lorenza Gintori, słynący z okrucieństwa mężczyzna podejrzewany o pozostawienie wielu siniaków na ciele zmarłej żony. Żony, której śmierci do tej pory nie wyjaśniono.

Tomaso DeLuca, kuzyn Gabriela, w pełni korzysta z atutów swojego życia. Nie przejmuje się nikim ani niczym. Nie jest zadowolony, kiedy Gabriel każe mu pojechać po siostrę Eleny, ale to, co wydarzy się w pokoju hotelowym, z pewnością zaskoczy zarówno jego, jak i Olivię.


Aleksandra Możejko "Córka mafii. Olivia" - patronacka recenzja książki


Nasza główna bohaterka Olivia pojawiła się już w poprzednim tomie. To ona miała zostać żoną naszego bossa Gabriela. Zdecydował jednak inaczej i wybrał Elenę, o której był cały pierwszy tom. Olivia jest starszą z sióstr i przyznam szczerze, że nie pałałam do niej sympatią w poprzedniej części. W sumie nie ma co się dziwić, bo była przedstawiona jako wyniosła, lubiąca bogactwo i przepych kobieta, wychowana w mafijnej rodzinie. Jaka jest w tym tomie? Czy Olivia zakłada na twarz maskę?

Tomasso również był obecny w "Elenie". Jest to prawa ręka Gabriela, a przy okazji samiec alfa. Tak, tak! Ten mężczyzna jest przystojnym i dobrze zbudowanym Włochem, który z daleka pała swoją pewnością siebie i korzysta z życia ile się da. Nigdy nie lubiłam takich bohaterów, moim zdaniem są przewidywalni i nudni. Wkurzają mnie faceci, którzy kobiety traktują jak zabawki i swoją własność, więc poznając go, patrzyłam na niego z ogromnym dystansem. Czy Tomasso poznając Olivię zmieni swoje nastawienie do kobiet? Czy ten tryskający testosteronem mężczyzna kryje w sobie kochającego i opiekuńczego mężczyznę?


Aleksandra Możejko "Córka mafii. Olivia" - patronacka recenzja książki


Ten tom od samego początku ma w sobie pełno przeróżnych akcji. Poznajemy historię Olivii, która wbrew pozorom jest wystraszoną i kruchą dziewczynką, która kryje się pod skórą przepięknej, potrafiącej manipulować mężczyznami kobiety. Jej życie wcale nie jest usłane różami, a strach przed decyzjami ojca sprawia, że kobieta zaczyna myśleć o ucieczce. Jeśli to zrobi, może to postawić na szali jej życie. Czy kobieta odważy się na ten krok? Co spowodowało, że nagle znudziła się życiem mafijnej księżniczki? Czy ma szanse na normalne życie?

Nie chcę opowiadać Wam całej fabuły. Mogę jednak gwarantować Wam historię, która przemyślana jest od samego początku do końca. Nie znajdziecie tu żadnych nieścisłości. Aleksandra Możejko we wspaniały sposób poprowadzi Was po wydarzeniach z życia nie tylko Olivii, ale i Tomassa czy Eleny i Gabriela. Bardzo podoba mi się fakt, że postaci z poprzedniego tomu są obecne również tutaj i świetnie uzupełniają całą historię. Czytając ten tom zdecydowanie poczujecie masę różnych emocji poczynając od elektryzującego pożądania, po paraliżujący strach czy prawdziwą niemoc. Ta część zdecydowanie bardziej mi się podobała i myślę, że każdy, kto czytał "Elenę" zauważy, że autorka szlifuje swój talent. 

"Córka mafii. Olivia", to książka, od której nie będziecie umieli się oderwać. Mimo tego, że ma niewiele stron, wszystko opisane jest doskonale, a bohaterowie są świetnie wykreowani. Myślę, że osoby lubiące romanse mafijne będą się przy niej bawić wyśmienicie i nie zapomną o niej przez długi czas. Mnie autorka zadowoliła i to podwójnie, bo nie dość, że polubiłam bohaterkę, to pokochałam Tomasso, który z pewnością porwie Wasze serca.

Na koniec pragnę podziękować Aleksandrze Możejko za kolejną szansę i dodanie mnie do grona patronów medialnych tej cudownej historii oraz Wydawnictwu NieZwykłe za egzemplarz do recenzji jak i drugi na konkurs. 

Dajcie znać, czy mieliście okazję poznać serię "Dzieci mafii" Aleksandry Możejko? Jak podobają się Wam te książki?

Komentarze

  1. Dobrze, że historia w tym tomie jest przemyślana od początku do końca.

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam okazję poznać je u Ciebie, ale jak już parę razy wspominałam, klimaty mafijne zupełnie do mnie nie przemawiają

    OdpowiedzUsuń
  3. Z twoich wrażeń wynika, że książka dopracowana w każdym aspekcie, z pewnością bardzo spodoba się miłośnikom takich klimatów czytelniczych. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję kolejnego patronatu, to ogormne wyróżnienie. Nie miałam jeszcze okazji poznać tej serii książek, ale mam ją na oku. Jak tylko ogarnę się ze swoim zapasem, to sięgnę po książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. no moja droga gratuluję kolejnego patronatu! super oby tak dalej
    co do książki chętnie ją kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie też wkurza typ maczo, który myśli , że wygrał życie i nad każdym góruje

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie książki to raczej nie moje klimaty czytelnicze,ale oczywiście gratuluję patronatu! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten uwielbiam mafijne romanse i często po nie sięgam. Nie miałam okazji jeszcze poznać twórczości Aleksandry Możejko, ale chyba najwyższy czas to zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z przyjemnością polecę tę serię siostrze, myślę, że jej się spodoba.

      Usuń
  9. O super kolejnego patronatu, gratuluję kochana :) ja nie czytałam jeszcze tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super ze masz patronat. Naprawdę bardzo mi się podoba ta książka. Uważam, że to będzie książka, którą z miłą chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio mam tak mało czasu na czytanie ksiązke, a ten gatunek literatury lubie najbardziej. Wcześniej nie spotkałam się z tą serią.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam pierwszy tom ustaną skala zarąbistości, z chęcią więc i bez twojego polecenia (ale i dobrze, że to robisz) sięgnę po tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu. Każdy komentarz z linkiem widocznym lub ukrytym zostaje automatycznie usunięty.

Instagram