Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

NOWOŚĆ- Baza pod makijaż nawilżająca Make-up Base INGRID

 Baza pod makijaż nawilżająca Make-up Base INGRID


Z marką INGRID dopiero się poznaję. Dużo o niej czytałam, jednak nie używałam wcześniej nic z ich oferty. Postanowiłam to zmienić i zaopatrzyłam się w trzy produkty. Dziś chcę Wam opowiedzieć o jednym z nich.


Baza pod makijaż nawilżająca Make-up Base INGRID to kosmetyk najnowszej generacji, łączący w sobie właściwości bazy i kremu pielęgnującego.  Zaawansowana receptura zapewnia optymalny poziom nawilżenia i widocznie poprawia kondycję skóry. Lekka, nowoczesna formuła oparta na naturalnym czynniku nawilżającym tworzy film ochronny, który skutecznie zapobiega utracie wody i chroni przed wysuszeniem. Skóra staje się doskonale nawodniona i elastyczna. Baza niweluje żółty odcień cery i wyrównuje jej koloryt,  nadając twarzy promienny, zdrowy wygląd. Polecana do każdego typu cery, szczególnie suchej i odwodnionej.
Sposób użycia: Niewielką ilość produktu rozprowadzić na twarzy. Używać samodzielnie w celu nawilżenia lub pod podkład.

 Baza pod makijaż nawilżająca Make-up Base INGRID


Baza zamknięta jest w szklanym przezroczystym słoiczku z plastikową pompką na górze. Sam kosmetyk jest koloru błękitnego, a jego konsystencja jest lekka i kremowa. 


 Baza pod makijaż nawilżająca Make-up Base INGRID



Bardzo szybko się wchłania, mam wrażenie, że już w trakcie rozprowadzania na twarzy w magiczny sposób znika. Jedno naciśnięcie pompki wystarcza na całą twarz- dzięki czemu jest bardzo wydajna. Zapachu nie posiada, więc będzie idealnym rozwiązaniem dla "wrażliwych na zapachy nosów". 
Po zastosowaniu skóra staje się aksamitna i miękka, co ułatwia aplikację podkładu. Koloryt jest wyrównany przez co cała twarz wygląda na zdrową, promienną i świeżą.
Skóra dzięki wygładzeniu jaki daje baza, jest idealnie przygotowana do nałożenia podkładu, który lekko i bez problemów się po niej rozprowadza. Jest to efekt o jakim skrycie marzyłam.



Ciężko napisać mi ile godzin makeup trzyma się bez bazy jak i z nią- jednak efekt świeżego makijażu z pewnością utrzymuje się dłużej. Jest to aktualnie moja ulubiona baza. 

Kosztuje ona około 18-20 zł więc cena nie jest wysoka. W buteleczce mieści się 30 ml produktu, więc z pewnością starczy na dłuższy okres czasu. 



Czy znacie markę INGRID? Używacie ich produktów do makijażu? Macie swoich ulubieńców? 


Pomysł na prezent- Dzień Chłopaka


30 września w Polsce obchodzi się Dzień Chłopaka. Nie każdy uznaje takie dni, jednak cieszy się on powodzeniem wśród młodzieży. Z racji tego, iż duże grono moich czytelników to kobiety w wieku, które uznają taki dzień- chciałabym przedstawić Wam kilka propozycji na prezent. 

Nie wiem czy wiecie, ale jestem zwolenniczką prezentów spersonalizowanych- nie ważne czy są to grawery, czy foto prezenty. Tym razem postawiłam na to drugie i stworzyłam dla Was małą listę :)


  • FotoKubek magiczny 
Dlaczego nazywa się magiczny? Wygląda jak zwykły, jednolity kubek. Jego magia polega na tym, że po wlaniu gorącego napoju do środka odkrywa się jego prawdziwe oblicze- nadrukowane kolorowe zdjęcie lub grafika, która staje się wtedy piękna i wyraźna. Nadruk na fotokubku wykonywany jest metodą termosublimacji, co gwarantuje jego wysoką jakość i trwałość.
Dostępny w czterech kolorach. 


Wymiary kubka:
– wysokość 9,5 cm 
– średnica 8 cm 
– pojemność 0,33 l 
Wymiary nadruku 20 x 8 cm




  • Foto Kufel ze zdjęciem
Jeśli Twój facet lubi sobie czasem wypić piwo, a nie lubi standardowych szklanych kufli- zamów mu taki. Mieści w sobie aż 660 ml napoju, więc na duże piwo jak znalazł. Wasze wspólne zdjęcie na nim sprawi, że w każdej chwili będzie o Tobie pamiętał. 

Wymiary foto kufla: 
– wysokość 13,5 cm 
– średnica 9,5 cm 


  • Foto T-Shirt bawełniany
Możesz zafundować swojemu facetowi koszulkę z Waszym zdjęciem. Będzie to bardzo oryginalne rozwiązanie, ponieważ mało kto taką koszulkę posiada. Koszulkę można zamówić w różnych kolorach.


Materiał: 100% bawełna
Rozmiary: S, M, L, XL, XXL
Nadruk: trwały druk bezpośredni na bawełnie
Rozmiar nadruku: A4


  • Maskotka ze zdjęciem 
Ciekawe rozwiązanie dla Pań, których faceci lubią takie prezenty. Uroczy zwierzak Wasze zdjęcie będzie nosił na swojej koszulce.


Wysokość maskotki ok. 35 cm
Pole zadruku na koszulce: 8 x 8 cm


  • FotoPuzzle 

Bardzo oryginalny prezent dla osób lubiących układać puzzle. Ja właśnie na taki wariant się zdecydowałam. Wybrałam największą ilość puzzli czyli aż 1000 szt. 

Puzzle zapakowane są w dwuczęściowe, eleganckie pudełko, które na opakowaniu ma miniaturę zdjęcia które jest nadrukowane na puzzlach.
Wymiar puzzli – 49 x 69 cm
Dostępne są z różną ilością elementów. 


  • Poduszka Jasiek z wypełnieniem
Kolejny prezent idealny dla mojego faceta- spać mógłby cały dzień. Tak więc specjalnie dla takich śpiochów jak on, można zamówić poduszkę z wydrukowanym zdjęciem. Świetna propozycja. 


Nadruk jest bardzo trwały, gwarantując piękny wygląd zdjęcia nawet przy wielokrotnym praniu.

Wymiary poduszki – 39 x 38 cm;
Wymiary nadruku – 26 x 19,5 cm


Na stronie www.foto4u.pl znalazłam też inne rzeczy do których możecie wstawić swoje zdjęcie np. breloczki, szklanki, kule wodne, a dla informatyków- podkładki pod myszki. Uważam, że są to bardzo ciekawe prezenty za przystępną i nie przesadzoną cenę- z gwarantowanym efektem WOW. Myślę, że większość z nas ucieszyłaby się z takiego prezentu. Czy nie mam racji? 

Jak Wam podobają się moje propozycje? Czy lubicie tego typu prezenty? 

Freedom Pro Melts Liquid Lipstick

Freedom Pro Melts Liquid Lipstick

To, że fanką produktów Freedom Makeup jestem, to już wiecie. Nie zdziwi więc Was to, że znowu przyszłam do Was z recenzją produktów tej marki. Dziś przyszedł czas na błyszczki do ust. 


W tym roku zaczęłam podkreślać swoje usta przeróżnymi pomadkami i błyszczkami. Do tej pory tego nie robiłam, ponieważ uważałam to za zbędne. Zmieniłam jednak zdanie i dziś nie wyobrażam sobie makijażu bez pomalowania ust.

Recenzję tych kosmetyków, zaczniemy jak zawsze, od zapewnień producenta:
Freedom Pro Melts Liquid Lipstick

Błyszczyk posiada delikatną konsystencję, która łatwo się rozprowadza. Nie wysusza warg, a także nie pozostawia smug. Wysoki stopień pigmentacji pozwala na uzyskanie wymarzonego efektu już po nałożeniu pierwszej warstwy. Poręczne opakowanie i aplikator w formie gąbeczki zapewniają niezwykle sprawne stosowanie kosmetyku. Produkt dostępny w 4 kuszących odcieniach.
  • Błyszczyk do ust.
  • Mocno napigmentowany.
  • Zapewnia łatwą aplikację.
  • Gwarantuje wyrazisty efekt już po nałożeniu pierwszej warstwy.
Odcienie jakie posiadam to Pro Melts NO HEROS (ciemniejsza) i Pro Melts UP (jasny róż).

Freedom Pro Melts Liquid Lipstick

Freedom Pro Melts Liquid Lipstick

Błyszczyki zamknięte są w typowych dla tego typu produktów buteleczkach. Aplikator z gąbeczką również jest podobny jak w większości takich kosmetyków. 
Podoba mi się minimalizm opakowania, przejrzysta buteleczka z białą nakrętką i samą nazwą marki i produktu- bez zbędnych i przesadzonych grafik. 


Freedom Pro Melts Liquid Lipstick

Konsystencja tej płynnej pomadki jest kremowa i dość gęsta. Ta formuła zapewnia komfortowe uczucie, pozostawia pełne krycie bardzo intensywnym kolorem, nadając ustom pełniejszy wygląd. Mimo swojej gęstości jest lekka. A co najważniejsze- nie klei się!
Nie cierpię błyszczyków właśnie przez tą lepkość na ustach- moje włosy momentalnie przyklejają się do ust, a zabierając je- wysmaruję sobie pół twarzy. Tu tego efektu na szczęście nie ma.


Freedom Pro Melts Liquid Lipstick

Jeśli chodzi o kolory to w jednym się zakochałam, drugi jednak nie skradł mojego serca. Jaśniejsza wersja niezbyt pasuje do mojej karnacji więc oddałam ją koleżance. Ciemniejsza ma odcień malinowy i jest idealnym wykończeniem praktycznie każdego makijażu. Kiedyś bałam się używać tak ciemnych szminek, dziś jednak robię to dość często. 

Na ustach prezentują się tak:

Pro Melts UP


Freedom Pro Melts Liquid Lipstick


Pro Melts NO HEROS


Freedom Pro Melts Liquid Lipstick


Jak już pokazałam zdjęcia jak wyglądają na moich ustach, to od razu wspomnę o bardzo ważnej rzeczy. Jeśli jesteś posiadaczką suchych ust- z wyraźnymi skórkami- ten błyszczy nie będzie dla Ciebie. Dlaczego? Przez swoją gęstość- wyraźnie zaznacza suche skórki i zadziorki. Przed wykonaniem makijażu warto zrobić sobie dobry peeling ust, aby uniknąć nieestetycznego wyglądu.

Oprócz tej przypadłości wad nie zauważyłam. Jak na błyszczyk za nie całe 10 zł nawet trwałość mogę określić jako zachwycającą. Aby zmyć ciemniejszą muszę się nieźle nagimnastykować :) 

A więc moje drogie Panie- szczerze ten błyszczyk dostaje ode mnie 5 z minusem, za podkreślanie skórek. Jednak kiedy ich nie posiadam- efekt zachwyca! 


Freedom Pro Melts Liquid Lipstick


Znacie te błyszczyki? Co o nich sądzicie? 


Stylizacja idealna na wesele


Sezon weselny jeszcze trwa. W prawdzie ślub można brać cały rok, jednak lato jest najczęściej wybieraną porą roku na taką ceremonię. W ten dzień nie tylko o idealny wygląd stara się panna młoda czy świadkowa- będąc zwykłym gościem, także chcesz wyglądać dobrze. Ja szukając stylizacji właśnie na taką okazję znalazłam idealny zestaw w sklepie ROSEGAL. Zerknijcie również do działu sleeveless a line dress. 


Zestaw który zamówiłam składa się z dwóch rzeczy, które za chwilkę Wam pokażę- sukienki oraz naszyjnika. Jednak dodatkowo w poście pokażę Wam bransoletki, oraz naszyjnik bardziej na co dzień. 


Sukienka na którą się skusiłam, jest bardzo zwiewna i prosta. Góra jak widzicie jest biała, posiada odcięcie pod biustem a pod nim zaczyna się motyw kwiatowy- w odcieniu niebieskim. Bardzo spodobała mi się na pierwszy rzut oka, a mam to do siebie, że jak coś spodoba mi się za pierwszym razem, to i tak po obejściu miliona sklepów wrócę do tej rzeczy. Wybrałam rozmiar 2XL ze względu na mój biust, który przeważnie nie mieści się w rozmiarówkach chińskich sieciówek- i tu żałuję, że nie wzięłam rozmiaru mniejszego, ponieważ byłaby dopasowana. Przy dłuższym noszeniu na ramionach trochę mi się zsuwa, jednak nie narzekam. I tak jestem w niej zakochana. 






Naszyjnik, który na stronie sklepu był do wyboru w dwóch odcieniach. Wybrałam niebieski i nie żałuję. Wykonany dość solidnie, kamienie są dobrze umocowane, nic nie odpada ani się nie kiwa. Na szyi wygląda obłędnie. Pięknie komponuje się z sukienką i moimi niebieskimi szpilkami z konkurencyjnego sklepu. Do tego jeszcze jakaś kopertówka i zestaw idealny.




Bransoletki o których wspomniałam. Można je nosić również jako gumki do włosów- są dość mocne. Wyglądają ciekawie.




Ostatnia pozycja- długi naszyjnik sowa- pasuje do sukienek, tunik jak i koszulek. Idealna na co dzień jak i do eleganckich stylizacji.






To wszystko w tym poście. Myślę, że można spokojnie w takiej stylizacji wybrać się na wesele jak i imprezę. Na pewno nie będzie to wyglądało źle czy nieprzyzwoicie. 


Jak Wam podoba się moja propozycja? 



Pilaten Collagen Crystal Facial & eye Mask


Maski do twarzy uwielbiam w każdej postaci. Te w płachcie zrewolucjonizowały rynek kosmetyczny i po takie najchętniej sięgam w ostatnim czasie. Są wygodniejsze, nie brudzą i nie trzeba ich zmywać. 


Markę Pilaten znałam  tylko z blogów, postanowiłam więc wypróbować coś od nich na własnej skórze. Traf padł na maskę Collagen Crystal na twarz jak i płatki pod oczy z tej samej serii. 


Co o masce pisze producent?



Hydrożelowa maseczka do twarzy zawierająca w sobie kompozycję naturalnego kolagenu, sorbitolu, ekstrakty z azjatyckiej algi – Sagrassum Pallidum oraz oryginalnego chińskiego aloesu. Zastosowanie maski w postaci hydrożelowego płata kolagenowego powoduje wytworzenie okluzji. Dzięki temu substancje aktywne przenikają głębiej do warstw naskórka, gdzie wykazują silne działanie odżywcze i przeciwzmarszczkowe, przyczyniając się do zwiększenia jędrności i elastyczności naskórka.
Ponadto, sorbitol zawarty w płacie wpływa na poziom nawilżenia skóry, zapobiegając nadmiernej utracie wody. Algi Sagrassum Pallidum to ceniony składnik medycyny chińskiej, stosowany od stuleci. Algi te bogate są w liczne mikro i mikroelementy takie jak: jod, potas, magnez czy żelazo. Dodatkowo zawierają szereg witamin regulujących prawidłowe funkcjonowanie naszej skóry.
Tradycyjny chiński aloes- Aloe Yohyu Matsu Ekisu, obfity jest w składniki odżywcze: witaminy, mikro i makro elementy, kwasy tłuszczowe i aminokwasy. Wyciąg z aloesu wykazuje właściwości kojące, regenerujące, przeciwbakteryjnie, wspomaga leczenie ran i stanów zapalnych skóry. Wzmacnia również ściany naczyń krwionośnych zapobiegając tworzeniu się tzw. pajączków. Maska zanurzona jest w kolagenowym serum, a jej opakowanie stanowi gotowy profesjonalny zabieg odżywczy, nawilżający i ujędrniający skórę.

Maska zaskoczyła mnie swoją postacią. Jest bardzo giętka, żelowata, ale też bardzo delikatna. Przy wyjmowaniu z opakowania zrobiłam w niej dziurę- więc trzeba bardzo uważaćZapach jest dość sztuczny- nic szczególnego- nie drażni, ale i nie kusi. 

Po nałożeniu na buzię potrafi się zsunąć, więc najlepiej robić sobie taki zabieg na leżąco. 
Na twarzy czuć dość przyjemne chłodzenie, dlatego polecam ją szczególnie na wieczory po ciężkim dniu. 
Po zastosowaniu na twarzy czuję delikatny efekt ściągnięcia twarzy, który po chwili znika a skóra pozostaje delikatna w dotyku. Mam wrażenie, że jest lepiej nawilżona i wygląda na mniej zmęczoną. Efektu WOW jednak nie uzyskałam. Nie wiem czy skuszę się na nią ponownie.

Crystal Collagen Eye Mask.


Płatki żelowe pod oczy łączące w sobie kompozycję kolagenu, sorbitolu, ekstrakty z azjatyckiej algi – Sagrassum Pallidum, Chrząstnicy kędzierzawej oraz oryginalnego chińskiego aloesu. Sorbitol zawarty w płatkach wpływa na poziom nawilżenia skóry, zapobiegając nadmiernej utracie wody. Z kolei Algi Sagrassum Pallidum to ceniony składnik medycyny chińskiej, stosowany od stuleci. Algi te bogate są w liczne mikro i mikroelementy takie jak: jod, potas, magnez czy żelazo. Dodatkowo zawierają szereg witamin regulujących prawidłowe funkcjonowanie naszej skóry.
Tradycyjny chiński aloes- Aloe Yohyu Matsu Ekisu, obfity jest w składniki odżywcze: witaminy, mikro i makro elementy, kwasy tłuszczowe i aminokwasy. Wyciąg z aloesu wykazuje właściwości kojące, regenerujące, przeciwbakteryjnie, wspomaga leczenie ran i stanów zapalnych skóry. Wzmacnia również ściany naczyń krwionośnych zapobiegając tworzeniu się tzw. pajączków. Chrzątnica kędzierzawa inaczej zwana mchem irlandzkim, wykazuje działanie regenerujące oraz odmładzające, nadając skórze gładkość i jędrność. Preparaty z tym krasnorostem szczególnie polecane są do cery suchej i zniszczonej.


W przypadku tych płatków do testów wzięłam się z samego rana, po nie przespanej nocy. Byłam bardzo zmęczona przez częste pobudki mojej ząbkującej córki, przez co nie wyglądałam zbyt dobrze. Moje oczy były podpuchnięte, worki pod oczami było widać "na kilometr". Stwierdziłam, że to idealny moment na wypróbowanie płatków.
Podobnie jak maska, są bardzo delikatne i łatwo o ich uszkodzenie, jednak tym razem udało mi się bez takich wpadek. Położyłam płatki pod oczy i wzięłam się za czytanie ulubionej książki. Córeczka akurat spała, więc miałam czas wolny- tylko dla siebie. 
Po ich zdjęciu pod moimi oczami nie zauważyłam już tak dużych opuchnięć jak przed zastosowaniem co bardzo mnie zaskoczyło- oczywiście na plus. Dzięki nim mogłam się zrelaksować i w nie długi czas doprowadzić się do stanu używalności. Myślę, że do nich wrócę. 


Czy znacie ten zestaw? Używacie takich maseczek i płatków? 

Co to jest upadłość konsumencka i jak można ją ogłosić?


Czy wiecie czym jest upadłość konsumencka? Albo w jaki sposób można ją ogłosić? Jest to bardzo ważny temat, a niestety bardzo słabo znany większości polaków. 

Zacznijmy od początku. Upadłość konsumencka, to zmniejszenie, lub umorzenie zobowiązań osoby, która nie posiada działalności gospodarczej, w przypadku niezawinionej niewypłacalności. 

Aby ogłosić taką upadłość- dłużnik musi złożyć odpowiedni wniosek do sądu rejonowego. Ogłoszenie takie jest możliwe raz na dziesięć lat z przyczyn niezależnych od niego (np. wypadek, utrata pracy, ciężka choroba). 

Po złożeniu wniosku dłużnik zobowiązany jest wykazać całość swojego majątku. Dlaczego? Ponieważ zajęciu nie ulegają wszystkie jego składniki, brane pod uwagę są te, które posiadają fizyczną wartość rynkową. Zajęciu podlegają domy, mieszkania, działki rekreacyjne czy samochody- zostają one zlicytowane,a sumy z nich uzyskane są przekazywane na spłatę wierzytelności. Jeśli te sumy nie wystarczą na spłatę całości zadłużenia w 100%- sąd ustala dodatkowo plan spłaty na maksymalny okres 36 miesięcy. Nie oznacza to jednak, że dłużnik mając 200 tysięcy złotych długu- ma całą tą kwotę rozłożoną na 36 rat. Sąd ustala ile dłużnik pieniędzy potrzebuje na życie, utrzymanie mieszkania, dzieci i ustala odpowiednią ratę. W szczególnych przypadkach sąd może odstąpić od wyznaczania takiego planu. Po sumiennym stosowaniu się do niego- zobowiązania niespłacone w toku postępowania z mocy prawnej zostają umorzone, a dłużnik zostaje oddłużony. 

Mam w gronie znajomych osobę, która miała wypadek, a po nim nie mogła powrócić do pracy. Długi które miała zaczęły narastać, do drzwi w końcu zapukał komornik. Pani, dzięki znajomości tego tematu, zwróciła się do kancelarii prawniczej która napisała jej wniosek o ogłoszenie takiej upadłości. Trochę czasu minęło zanim udało jej się osiągnąć zamierzony efekt, jednak sąd przychylił się jej prośbie i dziś nie ma już długów i może spokojnie prowadzić swoje życie.

Uważam, że jest to świetne rozwiązanie w takich przypadkach. Czasem los płata nam figle i rzuca kłody pod nogi. Nie zawsze istnieje możliwość spłaty całości zadłużenia, a odsetki, które rosną z dnia na dzień są coraz większe. Upadłość konsumencka na pewno nie jednej osobie jest jedynym wyjściem z ciężkiej sytuacji. Dlatego kochani- pamiętajcie, że coś takiego istnieje.


Makijaż z Freedom Makeup- Paleta Pro Artist Pad- Studio to go

Makijaż z Freedom Makeup- Paleta Pro Artist Pad- Studio to go


Od dwóch miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką wielu kosmetyków siostrzanej marki Makeup Revolution- czyli Freedom Makeup. Pokazywałam Wam już sporo kolorówki tej firmy, ale dziś przyszedł czas na moją ulubioną paletę Pro Artist Pad Studio To Go


Czemu jest moją ulubioną? Ponieważ mieści w sobie 32 cienie do powiek, bronzer, rozświetlacz i róż. Tyle dobrodziejstwa w jednej palecie! 

Prezentuje się ona bardzo ciekawie. Jest w kolorze neonowego różu, zamykana na gumkę- jak teczka. Przypomina etui na tablet, albo mały notebook. Łatwo można ją otworzyć, w górnej części posiada specjalne zgięcie, które można postawić jako nóżkę. W środku znajdziemy też lusterko. 

Makijaż z Freedom Makeup- Paleta Pro Artist Pad- Studio to go

Paleta Pro Artist Pad- Studio to go

Paleta Pro Artist Pad- Studio to go

Paleta kosmetyków do makijażu. Zawiera 32 cienie o różnych wykończeniach. W ich skład wchodzi siedem odcieni matowych, cztery satynowe, cztery satynowo-perłowe, szesnaście metalicznych oraz z jeden z mikrodrobinkami. 

Neutralna kolorystyka oparta jest głównie o brązy, róże i beże. Pozwolą na wykonanie kompozycji wieczorowych, jak i dziennych. Można dzięki niej stworzyć błyszczące oraz bardziej stonowane makijaże. Cienie nie osypują się i łatwo rozprowadzają. Można je bez żadnych przykrych konsekwencji łączyć ze sobą, co da znakomite rezultaty. 

W skład palety wchodzą też dwa matowe pudry brązujące, matowy róż oraz delikatny rozświetlacz. 

Paleta Pro Artist Pad- Studio to go

Jak widzicie używam jej dość często. Lubię bawić się kolorami, blendować i tworzyć przeróżne makijaże. Ostatnio- zamiast eyelinera używam czarnego cienia z tej palety i efekt jest rewelacyjny. 

Bardzo odpowiada mi bronzer i w końcu mam wszystko w jednym miejscu. Nie muszę szukać po szafce osobnych róży czy rozświetlaczy. Cienie są dobrze napigmentowane, maty się nie pylą, a cienie błyszczące dobrze się transferują na oko. Dodatkowo są trwałe i się nie osypują. 

Makijaż wykonany tą paletą możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Całość podkreśliłam pomadką tej samej firmy w odcieniu Retro





Jestem bardzo zadowolona z tej palety i myślę, że zainwestuję jeszcze w inne z tej serii. 

Jak Wam podoba się efekt? Znacie tą markę? Macie taką w swoich zasobach? 

Pielęgnacja stóp- wybór odpowiedniej tarki


Na naszym rynku mamy bardzo dużo rodzajów tarek czy pumeksów do stóp. Którą wybrać? Czym się kierować przy jej wyborze? Postaram się odpowiedzieć Ci na te pytania. 

Latem nasze stopy wymagają o wiele lepszej pielęgnacji jak zimą. Są narażone na działanie promieni słonecznych, wody morskiej czy tej z jeziora, piasku czy ucisku przez sandały czy szpilki. Ostatnio pisałam Wam o zestawie kosmetyków do pielęgnacji, dziś chcę pokazać tarki, których używam. 

Na co zwracam uwagę przy wyborze tarki? 
Każda z nich ma różną ziarnistość. Są tarki z delikatnym papierem ściernym, te z grubszą gradacją, a również te metalowe. Ja mam chyba każdy rodzaj w swoim domu. 



W zależności od "zniszczeń" naskórka na moich stopach, sięgam po inną tarkę. Metalowe- są moimi ulubionymi ze względu na czas w jakim będą mi służyć. Są dość ostre i najlepsze są do największych zgrubień na stopach. Trzeba jednak uważać przy ich stosowaniu, ponieważ za mocno dociśnięta do skóry- potrafi zranić. 

Papierowe pilniki używam przez cały rok, praktycznie przy każdej kąpieli. Są delikatne, ładnie oczyszczają stopy i fajnie trzymają się w dłoni. Polecam te od firmy intervion- mają szeroki wybór wzorów i kolorów. Ja wybieram zawsze różne szerokości i długości ze względu na różne potrzeby.



Kiedyś w mojej łazience królował pumeks, jednak kiedy poznałam tarki do stóp- zdecydowanie się w nich zakochałam. 

Dlaczego?
  • wygodniejsze w użyciu
  • delikatniejsze dla stóp
  • lepiej usuwają zrogowaciały naskórek
  • posiadają różne gradacje
  • można używać ich na mokro i na sucho
Jeśli szukasz idealnej tarki dla siebie najpierw musisz stwierdzić w jakim stanie są Twoje stopy. Jeśli są dość zniszczone, twarde- to z pewnością powinnaś sięgnąć po te metalowe. Jeśli stopy wymagają jedynie odświeżenia i codziennego ścierania wierzchniej warstwy naskórka- sięgnij po papierowe. Szerokość możesz dostosować do swoich potrzeb- ja szukam takich które są szersze- dzięki temu szybciej wykonuję zabieg. 

Widoczne na zdjęciach tarki są moimi ulubieńcami i nie zamienię ich na nic innego. Posiadałam tarki elektryczne jak i pumeks, ale tylko te sprawdziły się u mnie w 100%.

A Wy jakich tarek używacie?




Lakiery do włosów RONNEY


Jak większość z Was wie, moje włosy należą do bardzo grubych i gęstych- a co za tym idzie? Są strasznie ciężkie do ułożenia. Pamiętam dzień mojego ślubu- marzyłam o pięknych lokach. Fryzjerka oczywiście zrobiła je tak jak chciałam, spryskała lakierem a ja zadowolona wróciłam do domu. Radość jednak nie trwała długo- ponieważ zanim przyjechał po mnie mój mąż włosy były prawie proste. Dobrze, że miałam zaradną świadkową, która podpięła mi włosy i nie było tragedii. 

Dziś nie mam już takich problemów z trwałością fryzury- a wszystko to dzięki rewelacyjnym lakierom marki RONNEY. Są to profesjonalne lakiery do włosów, używane przez fryzjerów w salonach. Jest ich osiem i chciałabym Wam je przedstawić :)




  • Vitamin Complex Revitalizing.




Lakier przeznaczony do końcowego utrwalania fryzury. Szybko schnący, nie obciąża włosów, zapewnia długotrwały efekt, chroni przed szkodliwym działaniem wilgoci i czynników atmosferycznych. Lakier z zawartością kompleksu witamin o właściwościach rewitalizujących. Do włosów pozbawionych blasku.



  • Keratina Rebulding




 Lakier z dodatkiem keratyny o właściwościach odbudowujących strukturę zniszczonych włosów. 



  • Hialuronic ACID Moisturizing 




Lakier z dodatkiem kwasu hialuronowego głęboko nawilżający suche włosy.


  • Multi Fruit Regenerating



Lakier z dodatkiem kwasów owocowych o właściwościach regenerujących. Do włosów osłabionych.


  • Macadamia Oil Restorative




Lakier z dodatkiem oleju z orzechów makadamia. Do włosów osłabionych i wypadających.


  • Classic Extra Strong

Lakier przeznaczony do końcowego utrwalania fryzury. Szybko schnący, nie obciąża włosów, zapewnia długotrwały efekt, chroni przed szkodliwym działaniem wilgoci i czynników atmosferycznych. 

  • Against Hair Loos L-Arginina 

Lakier z dodatkiem aminokwasu L-argininy, wpływający na rewitalizację komórek. Neutralizuje niekorzystne działanie wolnych rodników, zapobiegając wypadaniu włosów. Wzbudza aktywność mieszków włosowych.

  • Energizing Babassu Oil

Lakier do włosów wrażliwych z olejem Babassu, o działaniu nawilżającym. Wnika w strukturę włosa, wygładzając go i nadając witalności.

Wszystkie lakiery zamknięte są w dużej bo aż 750 ml butelce. Utrzymane w czarnej kolorystyce, z napisami w innych- bardzo żywych barwach. Każdy z lakierów posiada atomizer typowy dla lakierów do włosów. Póki co, każdy działa bez zarzutu, nie zacina się i nie psuje.



Co mogę o nich powiedzieć?

Przede wszystkim chciałabym zaznaczyć, że są nietypowe. Dla mnie każdy lakier do włosów do tej pory śmierdział i dusił- bez wyjątku. Wszystkie miały podobny- chemiczny zapach. 
Marka Ronney zaskoczyła mnie tym, że każdy wariant lakieru pachnie inaczej. Nie są tak duszące i nie przyjemne. Niektóre wręcz polubiłam.

Jeśli chodzi o utrwalanie fryzur, to również jestem zadowolona. Na co dzień noszę włosy spięte w tak zwany koński ogon. Jednak po ciąży dużo włosów mi wypadło, a na ich miejsce urosło sporo nowych. Przez to mam sporo "baby hair", które strasznie wystają z każdej strony, kręcą się każdy w inną i wyglądają brzydko. Dzięki lakierom Ronney nie mam już tego problemu. Delikatnie spryskuję je kosmetykiem, zaczesuję włosy jak zawsze i cieszę się nienagannym wyglądem przez długi czas. Podoba mi się to, że włosy nie sklejają się- wyglądają świeżo, a mimo to są perfekcyjnie utrwalone. 

Kilka lakierów rozdałam koleżankom i przyjaciółce, która ma problem z włosami. Dość często je farbuje więc są zniszczone i pozbawione blasku. Używa zielony wariant i jest bardzo zadowolona. Jej włosy po zastosowaniu wyglądają lepiej- błyszczą się i są na swoim miejscu. 
Każda z dziewczyn, która otrzymała ode mnie lakier twierdzi, że spełnia swoją funkcję i są zachwycone zapachem! 

Co więcej? Lakiery są tanie! Butelka o pojemności 750 ml kosztuje około 16 zł

Czy znacie lakiery marki RONNEY? Który wariant spodobał Wam się najbardziej? 





Instagram