Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Woda perfumowana SENSUAL - MIRACULUM


Woda perfumowana SENSUAL - MIRACULUM


Jeśli chodzi o mnie, to uwielbiam otaczać się różnymi zapachami. Nie ważne czy chodzi o świece zapachowe, płyny do płukania czy perfumy - w każdym z tych przypadków mam bardzo dużo pozycji - bo nigdy nie wiem na jaki zapach danego dnia będę miała ochotę. Tym razem chciałabym pokazać Wam zapach, jaki gości u mnie od około miesiąca - a jest nim Sensual od Miraculum



Ogólnie lubię zapachy świeże, cytrusowe bądź "trawiaste", ewentualnie z morską nutą. Rzadko sięgam po zapachy owocowe czy kwiatowe. Sensual to zapach typowo kwiatowo-orientalny dość mocny - więc na pierwszy rzut oka - wcale nie jest w moim guście. Dlaczego więc o nim piszę? Ano dlatego, że okazał się bardzo przyjemnym dla mojego nosa i sięgam po niego dość często - czym jestem zaskoczona.


Woda perfumowana SENSUAL - MIRACULUM


Bardzo bogata kompozycja uzyskana z połączenia olejku neroli pozyskiwanego z kwiatów gorzkiej pomarańczy ze słodyczą ananasa i brzoskwini. Wzbogacona nutami fiołka i jaśminu.
Całość wieńczy zmysłowy aromat paczuli doprawiony czekoladą oraz toffi.

Kategoria: kwiatowo-orientalna

Nuty głowy: Olejek z neroli, olejek z bergamotki, ananas i brzoskwinia
Nuty serca: róża, fiołek i jaśmin
Nuty głębi: Olejek z paczuli, toffi i czekolada



Jak widzicie na zdjęciach woda ta zapakowana jest w pomarańczowy kartonik ze złotymi napisami i  czarną koronką - dla mnie jest to bardzo intrygujący wzór, który z pewnością przyciąga wzrok. 
W środku znajdziemy ładną i zgrabną buteleczkę, utrzymaną w tym samym stylu co kartonik z przejrzystym korkiem. Całość wygląda bardzo elegancko. Woda perfumowana ma lekko pomarańczowy kolor. 

Atomizer jest bardzo mocny - nie przecieka i nie zacina się. Fajnie rozpyla - nie tworzy mokrych plam.



Jak opisać mogę zapach?

Jest on bardzo sensualny - jak sama nazwa mówi, zmysłowy i kobiecy. Jest to dość mocny aromat czego na początku nie polubiłam - wolę lżejsze zapachy na co dzień. Po spryskaniu się nią i odczekaniu paru minut - ta wyczuwalna moc się ulatnia i pozostawia po sobie delikatną owocowo-orientalną nutę. 

Można używać jej na co dzień jak i na wieczorne wyjścia - moim zdaniem jest zapachem uniwersalnym - chociaż nie zwykłym - bardzo się wyróżnia. Gdyby ktoś spryskany nim przeszedł obok mnie  - z pewnością zwróciłabym na to uwagę. Jest inny i tą inność bardzo polubiłam.

Cena również zachęca - 22,90 zł w sklepie producenta.  Nie należę do majętnych osób, które mogą pozwolić sobie na drogie, markowe zapachy - szukam idealnych aromatów w tańszych wodach, na które mogę sobie pozwolić bez oszczędzania.




Znacie tą markę? Używaliście? A może spotkaliście się już z zapachem Sensual? 



Żel oczyszczająco - tonizujący ze złotem JAFRA

Żel oczyszczająco - tonizujący ze złotem JAFRA


Kto odwiedza mojego bloga, ten wie, że marka JAFRA gości u mnie dość często. Dzieje się tak dlatego, że bardzo polubiłam ich kosmetyki - są bardzo skuteczne i dodatkowo pięknie wyglądają. Dziś chciałabym pokazać Wam żel, który zyskał moją sympatię - a jest nim oczyszczająco-tonizujący żel ze złotem. Zapraszam do dalszej części postu!



Zacznijmy od składnika, który przyciągnie uwagę nie jednej kobiety - złota. W jaki sposób ono działa? I czy na prawdę jest skuteczne? 

Jak się okazało złoto jest nie tylko używane w jubilerstwie. W starożytnych czasach Chińczycy odkryli jego drogocenny wpływ na urodę oraz zdrowie. Przez lata wierzyli, że picie płynnego złota przedłuża życie i wzmacnia organizm. Dopiero badania naukowe potwierdziły, że pierwiastek ten ma działanie antybakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwzapalne. 


Najważniejsze właściwości złota:
  • Działa antybakteryjne, zwęża pory, oczyszcza skórę.
  • Tworzy na twarzy film ochronny.
  • Dociera do głębokich partii skóry i wspomaga nawilżanie cery.
  • Wchodzi w korzystne związki z innymi składnikami kosmetyków, wspomaga ich przyswajanie i dobroczynny wpływ na skórę.
  • Stymuluje syntezę kolagenu.
  • Redukuje istniejące zmarszczki i zapobiega powstawaniu nowych.


Twórcy żelu o którym czytacie postanowili wykorzystać złoto koloidalne. Oprócz niego w składzie znajdziecie również inne, kluczowe składniki:
Złoto koloidalne
Opóźnia  proces powstawania zmarszczek, a już istniejące zmarszczki ulegają znacznemu spłyceniu. Działa długotrwale, spowalniając procesy starzenia i skutecznie likwidując drobne zmarszczki. Nanocząsteczki złota są w stanie dotrzeć do warstwy podstawnej naskórka, uruchamiając tym samym mechanizmy związane z systemem jego nawilżania. Zwęża pory i tworzy film ochronny na skórze.

Witamina E
Wychwytuje wolne rodniki, wygładza i odżywia skórę, pobudza proces regeneracji komórek, zmniejsza jej wrażliwość na promieniowanie UV.
Alantoina
Przyspiesza regenerację komórek. Wygładza i zmiękcza skórę. Ma działanie przeciwzapalne.
Panthenol (Pro vitamina B5)
Ma silne działanie przeciwzmarszczkowe, pielęgnuje i poprawia nawilżenie.


Jakie informacje o żelu znalazłam na stronie producenta?
Delikatny, pieniący środek czyszczący do twarzy, który skutecznie usuwa makijaż, zanieczyszczenia i martwe komórki. Wspomaga proces odnowy komórkowej i przygotowuje skórę do następnego etapu pielęgnacji. Wyrównuje pH skóry, wygładza i równomiernie tonizuje nadając jej promienny wygląd.
STOSOWANIE
Stosować codziennie rano i wieczorem. Niewielką ilość nałożyć na mokrą skórę twarzy i szyi, masować kulistymi ruchami. Dokładnie spłukać letnią wodą.

DZIAŁANIE

  • Delikatny ale skuteczny żel, który usuwa makijaż i zanieczyszczenia.
  • Ma przyjemną konsystencję.
  • Przywraca młodzieńczy wygląd skóry.
  • Równoważy pH skóry i przygotowuje ją do kolejnego etapu pielegnacji.
  • Nawilża i uelastycznia.
  • Nadaje skórze jaśniejszy, promienny wygląd i wyrównuje jej koloryt.
  • Pozostawia skórę miękką, delikatną i gładką.
  • Posiada właściwości odżywcze i kojące.
  • Testowany klinicznie i dermatologicznie.


Jak sprawdza się u mnie? 
Nie wiem czy pamiętacie, ale używałam już jednego żelu tej marki i byłam pod wrażeniem jego działania. Postanowiłam wypróbować inny, a to, że ten żel posiada złoto - skłoniło mnie do wybrania go. Żel zamknięty jest z złotej tubie zamykanej na klik, z klasyczną i elegancką grafiką - typową dla marki. Wygląda elegancko i stylowo - więc nie szpeci półki łazienkowej - a zdobi ją. 
Żel ma konsystencję typową dla tego rodzaju kosmetyku, ma delikatny i przyjemny zapach, który trochę przypomina mi pomarańczowe tic-taki, pieni się dość dobrze. Trzeba uważać ile leje się go na rękę, bo jego nie wielka ilość w zupełności wystarczy na umycie całej twarzy. Kolor przejrzysty z malutkimi, złotymi drobinkami - nie udało mi się ich złapać na zdjęciu dlatego Wam nie pokażę. 
Po umyciu nim twarzy czuję się niesamowicie świeżo. Buzia robi się aksamitnie gładka, ujędrniona - jednak nie czuję żadnego ściągnięcia - co w nim bardzo chwalę. Żel również doskonale radzi sobie z miejscami, które się przetłuszczają - pięknie je matowi więc jest idealnym wstępem do wykonania makijażu. 

Żel oczyszczająco - tonizujący ze złotem JAFRA

Jest to kolejny produkt JAFRA z którego działania jestem bardzo zadowolona - można powiedzieć, że zachwycona. Żel kosztuje 80 zł, jednak jestem skłonna płacić tyle za kosmetyk, który daje tak spektakularne efekty jak ten żel. Wydajność jest w porządku - taka tubka z pewnością wystarczy na 3 miesiące stosowania. Jest ze mną już miesiąc, a w środku mam go jeszcze sporo. 

Czy znacie kosmetyki JAFRA? Używacie? Macie jakiś ulubiony produkt tej marki?

INTERAKTYWNE książeczki z pacynkami dla najmłodszych - PAJĄK PATRYK I OŚMIORNICA OLA / WYDAWNICTWO WILGA

INTERAKTYWNE książeczki z pacynkami dla najmłodszych - PAJĄK PATRYK I OŚMIORNICA OLA / WYDAWNICTWO WILGA


Od kiedy pamiętam w moim domu dużo się czytało. Mój rodzinny dom był niczym biblioteka i nie wyobrażam sobie, aby w moim życiu mogło zabraknąć książek. Od kiedy jestem mamą, jeszcze większą uwagę zwracam na książki, bo chcę, aby moje dzieci również je lubiły i czerpały z nich to, co najlepsze.


Jak pewnie wiecie moja córka Hania ma 17 miesięcy. Uwielbia kiedy siadamy razem wygodnie na kanapie i zanurzamy się w świat bajek. Książeczek dla niej w domu mam sporo, jednak nie przeszkadza mi to wcale w powiększaniu tej kolekcji. Ostatnio do mojego domu przyjechało całkiem sporo nowych książeczek, które miały premierę w Wydawnictwie WILGA i dwie z nich chcę Wam teraz pokazać. A są nimi interaktywne książeczki z pacynką - Ośmiornica Ola i Pająk Patryk. Zapraszam do recenzji.






Zacznę może od tego jak solidnie zrobione są książeczki. Mają twardą okładkę, dość spory format, pozaokrąglane rogi oraz wesołe ilustracje zajmujące całe strony w które idealnie wkomponowany jest futrzak, który jest bohaterem opowieści. Odnóżami bohatera możemy poruszać za pomocą palców, bo książeczki z tyłu posiadają specjalne wgłębienie do włożenia w nią ręki.



Dziecko jest włączane do zabawy przez polecenia, które znajdziemy w środku np. "połaskocz pająka po nóżkach" - mojej Hani bardzo się to podoba i przy czytaniu tych książeczek mamy masę zabawy i śmiechu. 

Ta edukacyjna rozrywka przypadnie do gustu również starszym dzieciom - mój 10 letni syn tak bardzo zafascynował się książeczkami, że sam po nie sięga i czyta je młodszej siostrze. Dzięki temu - rodzeństwo się integruje, a ja mam chwilę dla siebie.




W obu książeczkach poznajemy przeróżne zwierzątka jak np. pszczółki, biedronki, dżdżownice czy ślimaki i razem z nimi przeżywamy przygody. Każda z tych dwóch historii mocno zaciekawiła moje dzieci i do samego końca bawiła je równie mocno. Czytają je na okrągło i na razie nie mają ich dosyć. Bardzo się cieszę z tego powodu - bo spędzają ze sobą czas, a przy okazji czytają... 

Jest to moja pierwsza przygoda z Wydawnictwem Wilga i już za pierwszym razem udowodniają, że doskonale wiedzą w jaki sposób można zająć nawet najmniejsze dziecko. Mam nadzieję, że w przypadku każdej książki będę tak samo zadowolona.

Znacie te bajeczki? Podobają Wam się takie interaktywne lektury dla najmłodszych? Czy czytacie swoim dzieciom? 


Mleczko do ciała z AFRODYZJAKIEM na upojną noc - HRISTINA COSMETICS

Mleczko do ciała z AFRODYZJAKIEM na upojną noc - HRISTINA COSMETICS


Kiedy zobaczyłam to mleczko w ofercie Hristina Cosmetics od razu pomyślałam, że koniecznie muszę go wypróbować mimo, iż nie przepadam za specyfikami do ciała. Skusiłam się jednak i dziś mogę śmiało powiedzieć, że nie żałuję. Dlaczego? Czytajcie do końca ;)




Zmysłowy, niezapomniany, nie można mu się oprzeć. Specjalnie skomponowane mleczko do ciała z afrodyzjakami pozostawia skórę gładką i nawilżoną, delikatnie stymuluje Twoje zmysły. Wspaniale urozmaici Twoje życie miłosne. Zastosowanie: Lekko wmasować krem w suchą i czystą skórę tak, aby rozprowadzić go na całym ciele.

INCI: AQUA, SESAME OIL,JOJOBA OIL, RETINOL, TOCOPHEROL, PEACH KERNEL OIL, WHEAT GERM OIL, ALLANTOIN, VANILLA PLANIFOLIA ESSENTIAL OIL, ALANTOIN, SYZYGIUM AROMATICUM, CHAMOMILLA RECUTITA EXTRACT

Mleczko do ciała z AFRODYZJAKIEM na upojną noc - HRISTINA COSMETICS

Mleczko zamknięte jest w smukłej tubowatej buteleczce z pompką. Podoba mi się to rozwiązanie - jest wygodne i higieniczne. Szata graficzna z pewnością zwraca uwagę, choć nie jest dla mnie jakaś wyjątkowa. Na pewno przykuwa uwagę napis "Aphrodysiac" i ze względu na niego skusiłam się na ten kosmetyk, o czym już wspomniałam.
Po naciśnięciu pompki na nasze dłonie wydobywa się mleczko o typowej konsystencji dla takiego kosmetyku. Nie jest rzadka - ale też nie kremowa - dla mnie idealna. 


Zapach, który rozprzestrzenia się wokół w chwili rozprowadzania go na ciele - jest nie do opisania. Słodycz, tajemniczość - nie mam pojęcia jak przekazać Wam co czuję, kiedy go używam. Rewelacja.
Mój mąż jest zachwycony kiedy wrócę spod prysznica posmarowana tym mleczkiem - nie mogę się od niego oderwać. Mimo, iż nie mamy problemów z bliskością bez niego - z nim jest ona jeszcze intensywniejsza. Zapach pobudza nasze zmysły i wyobraźnię i sprawia, że nie chcemy wychodzić z sypialni... :)
Używam go dość często - czasem nawet mąż sam bierze go do pokoju aby móc wykonać mi masaż pleców z jego użyciem - relaks jest o wiele przyjemniejszy kiedy czuję ten aromat. Nie będę opisywać tego jak działa na nas - zostawię to tylko dla siebie - możecie jedynie się domyślać :) 


Nie mam pojęcia czy to faktycznie działanie afrodyzjaków, czy jedynie wkręciłam sobie w głowę, że coś takiego działa trochę pobudzająco, ale efekt jest.
Mleczko świetnie nawilża ciało, błyskawicznie się wchłania - co uwielbiam - jak wiecie nie cierpię czekać, aż kosmetyk zniknie z powierzchni skóry - dzięki czemu stało się ono moim numerem jeden w pielęgnacji ciała. Zapach utrzymuje się dobre kilka godzin - ciągle go czuję więc jest to ogromna zaleta tego kosmetyku. Dodatkowy plus to to, że kosmetyk jest całkowicie naturalny! Więc jeśli lubisz nowości i naturalne kosmetyki to mleczko z pewnością przypadnie Ci do gustu! Polecam z czystym sumieniem. 

Znacie kosmetyki od Hristina Cosmetics? Macie jakiś swój ulubiony? Wierzycie w działanie afrodyzjaków? 

Poczuj się jak gwiazda pop z lakierami z kolekcji Natalii Shroeder NC NAILS COMPANY

Poczuj się jak gwiazda pop z lakierami z kolekcji Natalii Shroeder NC NAILS COMPANY


Po miesięcznej przerwie wracam do Was z paznokciowym wpisem. Dziś główną rolę grają moje ulubione lakiery hybrydowe marki NC Nails Company, a pierwsze skrzypce gra nowa kolekcja - jesienna, która jest sygnowana nazwiskiem znanej i lubianej wokalistki Natalii Shroeder





Skusiłam się na dwa kolory z tej serii. Do wykonania dzisiejszej stylizacji wykorzystałam jeden z nich. Oprócz moich paznokci, możecie zobaczyć wzornik, a na nim dwa wspomniane kolory z różnymi efektami. 

Jakie produkty znajdziecie w tym wpisie? 

  • Baza Repair 
  • Top Coat Glass
  • Lakier Hybrydowy GLAM FLAKES AZURYT - Nowość!
  • Lakier Hybrydowy Natalia Shroeder Time is My Life
  • Lakier Hybrydowy Natalia Shroeder Be My Sweetie
  • Pyłek Syrenki - By night
  • Pyłek Syrenki - Multicolor
Poczuj się jak gwiazda pop z lakierami z kolekcji Natalii Shroeder NC NAILS COMPANY

Zacznę Wam od opisania lakieru, który bardzo urzekł mnie efektem jaki nadaje paznokciom. Otóż mowa o nowości - lakierze Glam Flakes o odcieniu Azuryt

Efekt płatków od pewnego czasu jest na topie - ja niestety jeszcze nie miałam możliwości go nabyć - jednak mam go na liście zakupowej. Ten lakier jest bezbarwny i ma w sobie małe płatki folii w odcieniach granatu, czerwieni, srebra - mienią się i pod każdym kątem widzimy inny odcień. Na razie na wzorniku zrobiłam jedną warstwę, aby sprawdzić jak będzie wyglądać. Wyszło mi coś takiego:


Wygląda to całkiem fajnie, wrócę do Was z postem w którym stylizacja będzie oparta właśnie na tym lakierze.

Wspomniałam również, że zamówiłam dwa pyłki z efektem syrenki - są to Multicolor, oraz odcień By Night, które za chwilę zobaczycie na wzorniku na dwóch kolorach od Natalii Shroeder. 


Teraz przejdźmy do lakierów, które są głównymi bohaterami tego wpisu - czyli Time is My Life Natalia Shroeder oraz Be My Sweetie. 




Moją stylizację wykonałam tym pierwszym, ale chcę go zostawić na sam koniec wpisu - żeby zdjęciami moich paznokci zakończyć wpis. 

Poczuj się jak gwiazda pop z naszymi nowymi kolorami z kolekcji Natalii Szroeder. Hipnotyzujące barwy jesieni, które zasługują na osobną listę przebojów. Wypad służbowy, romantyczny wieczór we dwoje albo zajmująca praca - nasze kolory w każdych warunkach będą  numerem jeden. Pokochaj swoje marzenia, spójrz zadziornym wzrokiem i porwij się w wir tańca z nową kolekcja naszej gwiazdy.



Jak widzicie odcień Be My Sweetie - to piękny, nasycony róż, który kojarzy mi się z lalką Barbie :) 

Mam już w głowie wizję w jaki sposób go wykorzystam do następnego wpisu. Zanim jednak to nastąpi chcę pokazać Wam jak wygląda na wzorniku bez dodatków, z efektami syrenki które Wam już pokazałam, oraz z lakierem Glam Flakes. 


Drugi lakier, to bohater główny tego wpisu odcień Time is My Life. Jak widzicie na zdjęciu jest to fiolet. Jednak nie jest to zwykły fiolet - ja mówię na niego brudny, szary... bardzo mi się podoba.



Na wzorniku równie pięknie się prezentuje w połączeniu z pyłkami, lakierem z płatkami jak i samodzielnie. Jednak na paznokciach - wygląda obłędnie! Nie przepadam za fioletami, ale kiedy zobaczyłam w ofercie ten - wiedziałam, że muszę go mieć! 

Swoją stylizację wykonałam używając przede wszystkim tego odcienia, oraz lakieru innej marki (na kciuku i serdecznym palcu) - Ramona - którą pokażę Wam w kolejnym paznokciowym wpisie. 

Do utwardzenia tych lakierów używam lampy CCFL UV LED 36w i w zupełności wystarcza, aby dokładnie je utwardzić. Paznokcie już po użyciu pierwszej warstwy mają piękny, nasycony kolor - co oznacza, że są bardzo dobrze napigmentowane. Trwałość jest doskonała - ostatnio udało mi się je nosić dobre 14 dni - a na mojej bardzo tłustej płytce to sukces. Ściągam je sama - acetonem, kiedy mi się nudzą ;)

Oto jak wyglądały moje paznokcie zaraz po pomalowaniu:






Muszę jeszcze popracować nad odsuwaniem skórek, które są moją zmorą, oraz piłowaniem paznokci. Pamiętajcie jednak, że jestem samoukiem i jeszcze nie mam wprawy w ich malowaniu. Nie mniej jednak efekt oceniam na dobry z plusem. Kolory bardzo mi się podobają i rozświetlają mi szare i ponure jesienne dni.


Jak się Wam podoba efekt końcowy? Znacie nową jesienną kolekcję Natalii Shroeder? Jak wrażenia? 

Nawilżający żel pod prysznic VIANEK

Nawilżający żel pod prysznic VIANEK

Dzisiejszego bohatera wpisu pewnie nie muszę Wam przedstawiać, bo od wielu miesięcy widuję  blogosferze masę recenzji - jest to VIANEK i żel nawilżający. Zapraszam do jego recenzji!


Jak czytacie moje wpisy, to pewnie wiecie, że borykam się z problemem suchej skóry na ciele. Większość żeli których używam należą do tych nawilżających, ale ... chyba tylko z nazwy - bo jeśli nie użyję balsamu - to przejeżdżając paznokciem po skórze nóg czy rąk od razu robi się na nich biała krecha. 

Firmę Sylveco i Vianek poznałam jakiś czas temu - testując żel do mycia twarzy. Był tak delikatny i pięknie pachnący, że od razu się w nim zakochałam. Dlatego też, kiedy w sklepie BIOGO zobaczyłam ten żel - bez zastanowienia wrzuciłam go do koszyka. 


Jak widzicie żel, zamknięty jest w białej butelce z czarnym korkiem zamykanym na klik i pięknym kwiatowym wzorem u dołu. 



Wygląda to bardzo schludnie, czysto i od razu widać, że jest to kosmetyk naturalny. A skoro jesteśmy już przy jego opisywaniu, to na początek chcę zapoznać Was z informacjami od producenta:

Otula skórę delikatnym, naturalnym zapachem. Nawilża, zmiękcza i odświeża. Do pielęgnacji suchej i wrażliwej cery.
Nawilżający żel pod prysznic jest łagodny i bezpieczny dla skóry. Jego bazę myjącą tworzą tensydy roślinne, nie powodujące podrażnień i naruszenia naturalnej bariery ochronnej skóry. Żel w delikatny sposób oczyszcza skórę, działa odświeżająco i nawilżająco. Zawiera ekstrakt z podbiału i olej z kiełków pszenicy, które pielęgnują skórę, przynoszą jej uczucie komfortu,świeżości i ochrony przed podrażnieniami. Regularne stosowanie nawilżającego żelu pod prysznic zmiękcza skórę, wyraźnie ją wygładza i poprawia jej elastyczność. Żel doskonale sprawdza się w pielęgnacji suchej i wrażliwej skóry.

Działanie:

- delikatnie i skutecznie oczyszcza
- nawilża i zmiękcza skórę
- odświeża i zapewnia uczucie komfortu
- wygładza skórę i poprawia elastyczność
- wspomaga regenerację skóry

Zalety:

- łagodna dla skóry baza myjąca
- nie zawiera SLS-ów, parabenów i PEG-ów
- myje i pielęgnuje skórę
- pozostawia na skórze delikatny zapach
- przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej

Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Lactate, Urea, Tussilago Farfara Leaf Extract, Triticum Vulgare Germ Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Panthenol, Lactic Acid, Guar Gum, Sodium Benzoate, Parfum.

Zapach żelu jest bardzo przyjemny, delikatny i ... słodki - za nic w świecie nie przypomina mi podbiału. Nie mam pojęcia do czego mogę go porównać - ale jest super.
Mimo, że żel nie posiada w składzie SLS-ów żel pieni się całkiem dobrze - nie daje może wielkiej ilości piany, ale trochę jej jest. Niewielka ilość spokojnie wystarcza na umycie całego ciała.
Urzekło mnie w nim to, że zapach utrzymuje się na ciele trochę czasu po kąpieli - nie znika od razu po spłukaniu wodą. 
Skóra po wyschnięciu jest faktycznie nawilżona. Oczywiście po pierwszym użyciu nie było to widoczne, jednak po kilku tygodniach codziennego stosowania widzę znaczną poprawę. Od razu wspomnę, że balsamy odstawiłam na ten czas, aby móc sprawdzić działanie nawilżające tego żelu.
Jak wspomniałam, został zamówiony ze sklepu BIOGO i tam Was odsyłam po jego zakup.
Znacie ten żel? Lubicie Vianek? Robiliście zakupy w sklepie BIOGO? 

5-cio funkcyjna soniczna szczoteczka do zębów – WW-Sonic

5-cio funkcyjna soniczna szczoteczka do zębów – WW-Sonic


Od pewnego czasu stosuję soniczną szczoteczkę do zębów marki WW-Sonic. Dziś chciałabym napisać Wam trochę o jej właściwościach, oraz moich spostrzeżeniach po wielokrotnym użyciu. Zapraszam!



Do tej pory używałam zwykłej, manualnej szczoteczki do zębów. Mąż kupił elektryczną, ale jakoś nie umiałam się do niej przekonać i pozostałam przy najzwyklejszej. Kiedy do mojego domu przyjechała ta szczoteczka, postanowiłam zmienić swoje nawyki i nauczyć się żyć w zgodzie z nowoczesną pielęgnacją zębów. Swoją prezentację, zacznę od informacji, jakie znalazłam na stronie z której pochodzi:



Szczoteczka  WW-Sonic z technologią soniczną zapewnia optymalne czyszczenie powierzchni zębów i przestrzeni międzyzębowych niedostępnych dla tradycyjnych szczoteczek. Posiada generator fal dźwiękowych, który wytwarza od 31000 do 48000 wibracji sonicznych na minutę. Dzięki czemu włosie szczoteczki precyzyjnie i skutecznie usuwa płytkę nazębną, kamień, przebarwienia, wybiela oraz masuje  dziąsła nadając Twoim zębom zdrowy i biały uśmiech.


Posiada 5 funkcji
  • Clean ­ 


– codzienne  czyszczenie zębów i dziąseł 31000 wibracji sonicznych/min


  • White 




– wybielanie,  usuwania nalotu, szczególnie po kawie i papierosach 41000 wibracji sonicznych/min         

  • Polish



– rozjaśnianie i polerowanie zębów, 48000 wibracji sonicznych/min


  • Massage 




 – czyszczenie z łagodnym masażem dziąseł 31000 wibracji sonicznych/min


  • Sensitive


5-cio funkcyjna soniczna szczoteczka do zębów – WW-Sonic


– łagodne czyszczenie wrażliwych zębów i dziąseł 31000 wibracji sonicznych/min




OPIS TECHNICZNY

  • Inteligentnie zaprojektowana główka szczoteczki - Doskonale dopasowana do linii dziąseł  główka szczoteczki gwarantuje dokładne czyszczenie przestrzeni międzyzębowej. Specjalnie zaprojektowana przednia część włosia dociera do trudno dostępnych miejsc a tylny pierścieniowy kształt włosia efektywnie usuwa nalot.
  • Wygodny kształt szczoteczki - Ergonomiczny  kształt rączki szczoteczki  doskonale dostosowuje się do dłoni dzięki czemu zmniejsza uczucie zmęczenia podczas używania.
  • Intuicyjna funkcja. -2-minutowy sygnalizator przypomina o zalecanym przez dentystów czasie mycia zębów. Impuls przypominający co 30 sekund  o wyczyszczeniu innych miejsc jamy ustnej
  •  Ultra długi czas działania szczoteczki na jednym ładowaniu - Akumulator li-ion 800 mAh  ładowany indukcyjnie zapewnia 180 minut pracy szczoteczki.
  •  Wodoodporność IPX7 - Szczoteczka jest w pełni wodoodporna.
  • Niskie zużycie energii - Pobór mocy ~ 1.4W, pobór mocy w trakcie czuwania < 0,5W, ErP Low-energy ,working power ~ 1.4W, standby power< 0,5W


Moja opinia o szczoteczce, jak możecie się spodziewać jest bardzo dobra. Dlaczego?
Zacznę może od rękojeści która zachwyciła mnie swoim wyglądem - jak widzicie na zdjęciach jest srebrna, lekko zmatowiona - co daje jej nowoczesny i elegancki wygląd. Bardzo ładnie prezentuje się na półce łazienkowej. 

5-cio funkcyjna soniczna szczoteczka do zębów – WW-Sonic


W zestawie znalazłam dwie końcówki - chciałam używać ją z mężem, jednak on powiedział że ma swoją i ta niech będzie tylko moja. Może i ma rację - będę miała ją na dłuższy okres bez potrzeby kupowania końcówki. Oprócz końcówek była oczywiście ładowarka. 

Użytkowanie szczoteczki zaczęłam już pierwszego dnia - kiedy ją otrzymałam. Wypróbowałam już nie raz każdą jej funkcję i teraz czas na moje spostrzeżenia. 

5-cio funkcyjna soniczna szczoteczka do zębów – WW-Sonic

Pierwsza opcja - Clean - to najzwyklejsze dla mnie drgania, ułatwiające dokładne mycie szczelin między zębami. Podoba mi się, że szczoteczka jest cicha - dzięki czemu mogę jej używać przy córce - która boi się głośnych urządzeń. Po 30 sekundach szczoteczka sygnalizuje nam, że możemy przejść w kolejne miejsce aby dokładniej wymyć naszą jamę ustną. Tej opcji używam najrzadziej. 

Kolejną jest White - czyli wybielanie - powiem Wam, że z ciekawości używam jej najczęściej - mimo, że nie palę i nie pijam kawy. Stosując ją kilka razy dziennie od około 3 tygodni mam wrażenie, że moje zęby są jaśniejsze - żałuję, że nie zrobiłam zdjęć przed - żebym mogła mieć porównanie. Nie mam zbyt ładnych zębów - więc nie pomyślałam o tym. Przy tej funkcji szczoteczka drga bardzo szybko - i pierwszy raz przeraziło mnie to - i czułam dyskomfort używając jej. Po pewnym czasie przywykłam do takiej mocy i jest już ok. 

Polish czyli rozjaśnianie i polerowanie - używam jej na co dzień razem z poprzednią opcją white - jest jeszcze szybsza niż poprzedniczka i miałam podobne odczucia używając ją po raz pierwszy. Dziś jest to moja ulubiona i najczęściej używana funkcja. 

Massage - jest to czyszczenie z łagodnym masażem dziąseł - idealna w przypadku paradontozy lub jej początków. Mam czasem problemy z krwawieniem dziąseł - wtedy przełączam na tą możliwość i po kilku dniach mam zdecydowaną poprawę. Używam jej wtedy z ostatnią funkcją - sensitive.

Sensitive - łagodne czyszczenie zębów i masowanie dziąseł. Idealna przy wspomnianym już problemie z krwawieniem dziąseł. 


Duży komfort przy myciu zębów daje fajnie wyprofilowana główka szczoteczki. Włosie nie należy do twardych, jednak nie jest też mięciutkie - określiłabym je jako średnie. Ma nacięcia w różnych kierunkach, dzięki czemu idealnie dopasowuje się do rozmaitych kształtów zębów i dociera w nawet te najmniejsze zakamarki. 


Na dzień dzisiejszy jestem przekonana, że za nic w świecie nie zamienię jej na żadną inną, a już na pewno nie wrócę do zwykłych - manualnych szczoteczek. Ta jest bardzo wygodna, lekka, dobrze leży w dłoni - a dodatkowo sygnalizuje mi kiedy mogę już przestać myć zęby. Dzięki takiemu rozwiązaniu wiem, że nie czyściłam ich za krótko i są czyste. Mycie zębów to teraz sama przyjemność ... 😊

Tą możecie dostać w sklepie admed24.pl

Jakich szczoteczek używacie? Mieliście styczność z sonicznymi szczotkami do zębów? 

Instagram