Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Co zrobić z nietrafionymi perfumami?

Co zrobić z nietrafionymi perfumami?


Wiele osób traktuje perfumy jako uniwersalny prezent na urodziny, święta czy inne okazje. Niestety często się zdarza, że prezent okazuje się nietrafiony, ponieważ trudno jest trafić idealnie w gust osoby, którą chcemy obdarować. W tym wpisie podpowiem Wam co zrobić z flakonem niewykorzystanych perfum. 

Nie ważne, czy perfumy należą do tych z górnej czy dolnej półki. Nawet te najdroższe mogą nie spodobać się osobie, która je dostała. Nawet te kultowe zapachy od Chanel, Diora czy Gucci mają swoich przeciwników. Wiadomo, że każda osoba ma swój gust i jednym podobają się nuty kwiatowe, innym orientalne, a jeszcze innym owocowe. Sama jestem zwolenniczką lekkich zapachów, ale zdarza mi się zamówić coś z zupełnie innej kategorii. Czasem spotkania te są miłym zaskoczeniem, ale nie ukrywam, że zdarzają się też wpadki. Co w takim przypadku należy zrobić? Jak wykorzystać te perfumy, żeby się nie zmarnowały?

Znajdź nowego nabywcę

Gdy otrzymamy nowy flakon perfum, które już przy pierwszym spotkaniu okazują się nietrafionymi, nie spryskujmy się nimi na siłę. Z doświadczenia wiem, że to zły pomysł. Wiele razy próbowałam stosować takie perfumy, ale zawsze kończyło się to źle. Miewałam migreny, złe samopoczucie, a wszystko i tak kończyło się tym, że musiałam iść pod prysznic i zmyć z siebie ten aromat. Z powodzeniem natomiast, możemy takie perfumy sprzedać. Na początku warto rozejrzeć się za potencjalnym kupcem w gronie rodziny czy przyjaciół, jednak nie zawsze kończy się to sukcesem. Kiedy nie znajdziemy wśród nich osób zainteresowanych pozostają nam jeszcze inne wyjścia. Sprzedaż na rynku lokalnym. 

Nie wiem czy widzieliście, ale całkiem niedawno w znanym Wam z pewnością serwisie ogłoszeniowym, powstało Allegro Lokalnie. W tym miejscu możesz wystawić ogłoszenie zupełnie za darmo, jeśli zostanie ono oznaczone jako lokalne. Wystarczy że dodasz ogłoszenie, czatujesz z osobą zainteresowaną kupnem, umawiasz się na odbiór i sprzedajesz. Co najlepsze, ogłoszenie będzie aktywne tak długo, aż sprzedasz swoje produkty. W moim przypadku jest to dział ogłoszeń perfumy i wody. Znajduje się tam dziesiątki ogłoszeń z przeróżnymi zapachami, więc moje nietrafione perfumy idealnie się tam wpisują. 

Korzystam z tej opcji od około miesiąca i przyznam Wam szczerze, że udało mi się sprzedać trzy flakony - które wystawiałam również na grupach lokalnych w social mediach, jednak tam nie było nawet osób zainteresowanych. Były to zarówno zapachy dla kobiet jak i zapachy dla mężczyzn. Na Allegro miałam pewność, że ogłoszenie jest widoczne, nie muszę go "podbijać" i nie musiałam martwić się o promocję. Transakcje odbywają się na żywo, więc potencjalni kupcy płacą Ci do ręki. Mają jednak możliwość poproszenia Cię o zmianę oferty na kup teraz i płatności online. Wiadomo, że każdy w inny sposób czuje się bezpiecznie. Również należę do osób, które wolą płacić online i rzadko noszę w portfelu gotówkę. 

Co zrobić z nietrafionymi perfumami?


Za uzyskane pieniądze po sprzedaży perfum, które nie były w moim guście, zamówiłam sobie flakony tych, które już stosowałam i mam pewność, że będą odpowiednie. Jestem zadowolona z takiego obrotu spraw, ponieważ nie straciłam wydanej gotówki.

Pamiętajcie jednak, że jeśli sprzedajecie perfumy, które były prezentem, osoba od której je otrzymaliśmy, może czuć się rozczarowana naszym zachowaniem. Dlatego też polecam zawsze mówić na głos, że prezent jest nietrafiony, wtedy nie spotykam się z przykrymi sytuacjami. 

Obdaruj bliskie osoby nietrafionymi perfumami

Jeśli nie chcesz sprzedawać otrzymanego prezentu, możesz oddać go w dobre ręce. Zdarza się, że perfumy które Ci nie odpowiadają, mogą podobać się Twojej mamie, siostrze czy przyjaciółce. Z pewnością ucieszą się z takiego podarunku. Pamiętajcie, że otwarty flakon perfum najlepiej sprawdzi się na prezent bez okazji. Na święta czy urodziny po prostu nie wypada wręczyć czegoś otwieranego.

Wykorzystaj perfumy do wnętrz

Jeżeli dwa poprzednie pomysły Ci nie odpowiadają, to zawsze możesz wykorzystać nietrafione perfumy jako odświeżacz powietrza do wnętrz czy szaf. Należy jednak pamiętać, że ciężkie zapachy mogą przytłaczać latem, więc lepiej odłożyć je na jesienne czy zimowe wieczory. Przy takim rozwiązaniu warto zapoznać się z definicją aromaterapii i zagłębieniu się w temat. 

Teraz już wiecie jakie są możliwości wykorzystania nietrafionych perfum. Uważam, że sprzedaż, jest jednym z najlepszych rozwiązań, bo dzięki niej, możemy sprawić sobie coś w naszym guście. Jestem ciekawa co Wy robicie z takimi nietrafionymi perfumami? Oddajecie je bliskim czy sprzedajecie? Dajcie znać w komentarzu.  

Caroline Angel "Prywatny ochroniarz" - recenzja książki

Caroline Angel "Prywatny ochroniarz" - recenzja książki

Caroline Angel - to pseudonim literacki dziewczyny rodem z Namysłowa, studentki Politechniki Opolskiej i wolontariuszki w domu dziecka. Jak określa siebie sama autorka, jest osobą przyjacielską i rodzinną. Uwielbia pisać, czytać, uprawiać sport i gotować. W głowie ma mnóstwo pomysłów na nowe historie. Kiedy zobaczyłam zapowiedź książki jej autorstwa "Prywatny ochroniarz" - wiedziałam, że muszę ją mieć.

Jak zdążyliście zauważyć, na moim blogu znajdziecie najwięcej książek z gatunku literatury kobiecej. Nie ukrywam, że lubię takie historie i przyjemnie mi przy nich leci czas. Dlatego też, przeglądając zapowiedzi książek, zawsze decyduje się na coś typowo dla kobiet. Dziś chcę Wam przedstawić moją recenzję, ale zanim napiszę co o niej myślę, mam dla Was opis ze strony Wydawnictwa Editio Red.


Czy można ochronić się przed miłością?

Praca bodyguarda jest ciężka, odpowiedzialna i wymagająca. Ale dla Dylana nie ma zleceń zbyt trudnych - mężczyzna jest profesjonalistą w każdym calu i nigdy nie pozwala sobie nawet na chwilę rozluźnienia. A w każdym razie nie w pracy, bo po godzinach to normalny, niestroniący od rozrywek dwudziestotrzylatek. Jednak dbanie o bezpieczeństwo Phoebe Green, córki znanego architekta, okazuje się zadaniem niemal niewykonalnym. Nie dość, że dziewczyna nie przejawia najmniejszej chęci do współpracy, to jeszcze usiłuje zrobić wszystko, by uprzykrzyć życie swojemu aniołowi stróżowi.

Mężczyzna nie ma pojęcia, że przyczyny niechęci Phoebe do ochroniarzy tkwią głęboko w jej przeszłości. Wie za to, że misja dbania o zdrowie i życie panny Green nie będzie prosta. Relacja między Dylanem i jego podopieczną zmienia się nieoczekiwanie, gdy zaczyna ona dostawać listy od tajemniczego adoratora. Anonimowe, a po jakimś czasie coraz bardziej natarczywe. Sytuacja szybko przestaje być zabawna, a losy Phoebe i Dylana splatają się mocniej, niż oboje by sobie tego życzyli...

Caroline Angel "Prywatny ochroniarz" - recenzja książki

Phoebe, to dziewczyna, która ma dosłownie wszystko. Jest wziętym architektem, dużo pieniędzy, dobry samochód i dom. Można napisać, że jest rozpuszczoną dziewuchą, chociaż po kilkudziesięciu stronach powieści poznamy jej dobre serce. Od dawna przyzwyczajona jest do błysku fleszy - jej matka jest znaną aktorką i Phoebe przyzwyczajona jest do obecnych w jej życiu paparazzi. Ojciec za wszelką cenę chce chronić swoją córkę i co chwila wynajmuje prywatnych ochroniarzy, aby pilnowali jej bezpieczeństwa. Na to jednak, dziewczyna się nie zgadza. Za każdym razem robi wszystko, aby wynajęty "goryl" zniknął z jej życia i sam się zwolnił. Skąd u kobiety taka niechęć do ochroniarzy? Z początku wydawało mi się, że to jej młodzieńczy kaprys, jednak później okazuje się, że sprawa ma drugie dno. Kiedy poznaje Dylana - ma w głowie plan, aby pozbyć się go szybciej niż się pojawił. Coś jednak sprawia, że dziewczyna zmienia zdanie. 

Dylan to syn właściciela firmy ochroniarskiej. Od dawna też pracuje w tym fachu. Kiedy dostaje propozycję pracy u państwa Green, postanawia zrobić wszystko, aby nie stracić tej roboty, a wspaniałe warunki finansowe tylko go w tym upewniają. Phoebe poznaje w prywatnych okolicznościach, dziewczyna wpada mu w oko. Jednak już wtedy zauważa, że dziewczyna ma stanowczy charakter i będzie twardym przeciwnikiem. Od początku pokazuje do niego niechęć, ubliża mu i zachowuje się jak nastolatka. Mężczyzna wie, że nie będzie mu łatwo utrzymać tej pracy, ale stara się tego nie okazywać i trzymać nerwy na wodzy.

Caroline Angel "Prywatny ochroniarz" - recenzja książki

Gdy pewnego dnia Phoebe otrzymuje różową kopertę z listem od anonimowego wielbiciela zaczyna obawiać się o swoje bezpieczeństwo. Postanawia dać szansę ochroniarzowi i wtajemnicza go w treść otrzymanej wiadomości. Tutaj w książce zaczyna się robić bardzo ciekawie. Autorka bardzo przyjemnie budowała napięcie, dzięki czemu powieść nie jest zwykłym romansem. Pojawia się tutaj dreszczyk emocji i zagadka - kim jest tajemniczy adorator. Czytając, razem z Dylanem i Phoebe bawiłam się w detektywa i zastanawiałam się, kto jest autorem listów i dokąd to wszystko doprowadzi...

W tej książce znajdziecie sporo emocji. Tak jak wspomniałam wyżej, znajduje się tu wątek wręcz kryminalny, bo listy zamieniają się prześladowanie. Nasza bohaterka jest obserwowana, a jej każdy ruch czy wypowiedź przytaczane są w późniejszej korespondencji. W pewnym momencie robi się naprawdę nieprzyjemnie i sama ledwo trzymałam nerwy na wodzy. Znajdzie się tutaj również prawdziwa przyjaźń, autorka pokazuje, jak wiele można zrobić dla drugiej osoby, miłość i seks. Sceny łóżkowe nie są zbyt ostre i wyuzdane więc myślę, że nikogo nie zniesmaczą. Zakończenie sprawy prześladowania zaskoczyło mnie, bo nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Nie chcę zdradzać Wam szczegółów, ale jestem pewna, że podobnie jak ja wciągniecie się w historię i nie będziecie umieli jej odpuścić.

Kto okaże się stalkerem Phoebe? Jak daleko posunie się prześladowca? Czy dziewczyna wyjdzie z tego cała i zdrowa? Czy Dylanowi uda się doprowadzić sprawę do końca?

O tym przekonajcie się sami, sięgając po tę pozycję.
Na koniec chcę podziękować Wydawnictwu Editio Red za możliwość otrzymania egzemplarza do recenzji. A samej autorce życzę dalszych sukcesów i pisaniu, i oby wena Pani nie opuszczała. Takie książki chce się czytać :)

__________________________________________

A skoro mowa o miłości, to chciałabym Was zapytać o pewną rzecz. Moja koleżanka ostatnio pytała mnie, czy uważam, że złote obrączki są obowiązkowe podczas ślubu? Czy jednak srebrne też się do tego nadają. Osobiście uważam, że złoto to must have na ślubie, nie wiem nawet czy nie dotyczy to jakiegoś przesądu. Wydawało mi się, że to właśnie złoto stanowiło symbol trwałości małżeństwa. Wiem, że ludzie wybierają różne stopy metali, ale zarówno ja, jak i cała moja rodzina postawiła właśnie na złoto. Chcę zapytać, jak to wygląda u Was? Czy też uważacie że to właśnie złoto powinno widnieć na palcach ludzi, którzy zawarli sakrament małżeństwa?

O’RIGHT PURPLE ROSE - Szampon do włosów farbowanych

O’RIGHT Szampon do włosów farbowanych Purple Rose

Od pewnego czasu stawiam na świadomą pielęgnację włosów i wybieram produkty w większości naturalne. Moje włosy powoli odżywiają i jestem z tego faktu bardzo zadowolona. Dziś chcę opowiedzieć Wam o szamponie do włosów farbowanych Purple Rose marki O'right, który możecie zamówić w drogerii Organics Beauty

Z marką O'right miałam przyjemność poznać się już w 2017 roku, kiedy to udało mi się otrzymać do testów Caffeine Shampoo o którym Wam pisałam. Było to miłe spotkanie i zostało mi w pamięci na długo. Kiedy otrzymałam możliwość ponownego spotkania z kosmetykami O'right, ani chwili się nie wahałam, bo wiedziałam, że będę zadowolona. Czy miałam rację?

O'right Purple Rose - szampon do włosów farbowanych


Nawilżający szampon przeznaczony do pielęgnacji włosów farbowanych i zniszczonych. Specjalna formuła roślinna zawiera naturalny i wyselekcjonowany olejek eteryczny z róży purpurowej, który w połączeniu z organicznymi środkami myjącymi, łagodzi i przywraca równowagę przesuszonych włosów oraz skóry głowy.  Dodatek aloesu i wyciągu z wasabi przedłuża trwałość koloru włosów farbowanych, maksymalnie je nawilżając. Włosy pozostają włosy miękkie, błyszczące i gładkie w dotyku.

Składniki : *Aqua, *Sodium Lauroyl Methyl Isethionate, **Cocamidopropyl Betaine, ** Decyl Glucoside, *Sodium Cocoamphoacetate, *Lauryl Glucoside, *Sodium Cocoyl Glutamate, *Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, ** Coco Glucoside, **Glyceryl  Oleate, Panthenol, Phenoxyethanol, *Lactobacillus/Wasabia Japonica Root Ferment Extract, *Melanin, *Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, *Superoxide Dismutase, *Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Fragrance, * Polyquaternium 10, Rosa Damascena Flower Extract, Climbazole, Citric Acid, Salicylic Acid, Linalool, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde

*Naturalne Składniki **Naturalne Składniki zweryfikowane przez Unijne Organy Certyfikacji Ekologicznej.

O’RIGHT PURPLE ROSE - Szampon do włosów farbowanych

Szampon do włosów farbowanych Purple Rose zamknięty jest w przepięknej, białej butelce z drewnianym korkiem. Opakowania produktów tej marki zawsze robią na mnie ogromne wrażenie, chociaż są bardzo duże i ciężko mi je fotografować ;). Po zdjęciu korka ukazuje nam się dozownik, przez który wydobywa się płyn z wnętrza. Myślę, że to dobre rozwiązanie, bez dozownika pewnie ze środka wypływało za dużo szamponu, co źle wpłynęło by na jego wydajność.

O’RIGHT PURPLE ROSE - Szampon do włosów farbowanych

Konsystencja szamponu jest średnio-gęsta - nie przelewa się przez palce, ani nie spływa więc według mnie jest odpowiednia. Zapach bardzo przyjemny, są w nim wyczuwalne delikatne nuty kwiatowe. Aromat jest lekki i utrzymuje się na włosach przez kilka godzin.
Kolejna sprawa - wydajność. Szampon pieni się bardzo dobrze, co rzadko zdarza się w przypadku tych naturalnych, co ogromnie mnie cieszy. Moje włosy lubią się plątać podczas mycia, a piana pomaga im tego nie robić. Dodatkowo, skóra głowy jest fantastycznie oczyszczona i po spłukaniu kosmetyku dosłownie czuć jak oddycha.

Po pierwszym zastosowaniu z pewnością da się zauważyć pierwsze efekty. A są nimi przede wszystkim gładkość i błysk włosa, czego mi w nich brakowało. Farbuję je średnio co 2-3 miesiące i wiem, jak to potrafi je zniszczyć. Mam grube i gęste włosy, które pod swoim ciężarem lubią być przyklapnięte - odkąd stosuję O'right Purple Rose ładnie odbijają się od skóry i delikatnie się unoszą. Dodaje mi to nieco objętości (a i tak mam ją dużą), ale nie przeszkadza mi to. Włosy to od dziecka moja duma - każdy mi ich zazdrościł, a ja tego nie doceniałam i nie umiałam o nie odpowiednio zadbać. Umawiając się do fryzjera zawsze przez telefon muszę mówić, że dzwoni "Zuza z grubymi włosami", a moja fryzjerka zaznaczała w kalendarzu czas, który przeważnie miała na dwie osoby. Tyle było z nimi pracy. W sumie nadal jest. Teraz staram się wkraczać w temat pielęgnacji włosów i bardziej się do niego przykładać. Wiem, że wybór tego szamponu to był krok do przodu i widzę już tego efekty.

O’RIGHT PURPLE ROSE - Szampon do włosów farbowanych

Ten szampon sprawdza się u mnie wyśmienicie. Włosy są błyszczące, czyste, pachnące, zadbane i miękkie w dotyku. Mimo farbowania, nie robią się suche i sztywne z czego ogromnie się cieszę. Kolejny raz przekonałam się, że ta marka oferuje nie tylko cudowne opakowania, dzięki którym dbamy o środowisko, ale również wspaniałe i skuteczne kosmetyki.

Nie chciałam w tym wpisie wypisywać Wam historii marki, dlatego podlinkowałam do wpisu sprzed 3 lat, gdzie dowiecie się kilka ciekawostek. Zapraszam Was do niego serdecznie.

Czy mieliście już okazję stosować szampony marki O'right? Znacie drogerię Organics Beauty? W jaki sposób dbacie o swoje włosy?

Jak skutecznie pozycjonować stronę internetową?

Jak skutecznie pozycjonować stronę internetową?


O pozycjonowaniu stron pewnie słyszał każdy z Was. Nie wszyscy jednak wiedzą jak się za to zabrać, dlatego w dzisiejszym wpisie chcę Wam co nieco podpowiedzieć. 

Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, jednak skończyłam dwa kursy SEO i sporo czytam na ten temat. Tak więc moja wiedza p pozycjonowaniu jest większa, jak była jeszcze kilka lat temu. Bloga na którym aktualnie się znajdujecie, stworzyłam w 2016 roku. Przez pierwszy rok w ogóle nie interesowałam się tematyką SEO, jednak po pewnym czasie stwierdziłam, że muszę to zmienić. Od czego zaczęłam? Na początek musiałam dowiedzieć się czym tak naprawdę jest SEO.

Co to jest SEO?

SEO (ang. Search Engine Optimization) to w dosłownym tłumaczeniu optymalizacja pod silnik wyszukiwarki. To proces zorientowany na poprawę widoczności w organicznych wynikach wyszukiwania (organicznych – czyli nie tych płatnych). 

Prościej mówiąc, chodzi o fakt, żeby Wasza strona internetowa znalazła się na szczycie wyszukiwań GOOGLE. Każdy z nas kiedyś czegoś szukał w tej wyszukiwarce. Czasem są to pomysłu na obiad, informacje na temat jakiegoś kosmetyku, firmy czy lekarza. Swoją stronę można wypozycjonować tak, aby wyskakiwała na pierwszej stronie wyszukiwania. Dzięki temu, masz gwarancję, że będziesz mieć ciągły przypływ nowych odwiedzających, a w przypadku sklepu - klientów. Należy wdrożyć odpowiednie działania, które przyczynią się do rozpoznawalności marki i ciągłe pozyskiwanie nowych odbiorców. 

Jak skutecznie pozycjonować stronę internetową?


Jak rozpocząć pozycjonowanie stron?

Jeśli chcesz zająć się tym samodzielnie, to bardzo ważne jest, abyś stosował się do kilku najważniejszych kwestii. Opiszę Wam je na przykładzie bloga, którego prowadzę od lat.

Przede wszystkim zaczęłam od sprawdzania treści merytorycznych bloga. Zaczęłam zwracać uwagę na słowa, których używam i wplatanie we wpisy odpowiednich słów kluczowych. Jeśli przykładowo we wpisie opowiadam Wam o tuszu do rzęs, to kilkukrotnie (jednak nie można przesadzić) wplatam jego całą nazwę we wpis (oryginalna nazwa + marka). Każde zdjęcie, które dodaję do wpisu również w ten sposób opisuję. Stosuję też opis na stronie blogera (klikając zdjęcie --> właściwości --> opis). Dzięki temu roboty google odpowiednio porządkują zdjęcia. Zwracam uwagę na tytuł wpisu, podział ma nagłówek, podtytuł i mniejsze nagłówki. Link również nie tworzy się automatycznie, tylko tworzę go sama. Dodatkowo wprowadzam też opis na potrzeby wyszukiwania. 

Dzięki tym zabiegom które stosuję, moje zdjęcia i wpisy ukazują się w wyszukiwarce google dość wysoko, dzięki czemu odwiedza mnie coraz więcej osób. Za chwilę pokażę Wam kilka przykładów, które możecie sami sprawdzić (i ustalić moją prawdomówność) i utwierdzić się w przekonaniu, że samemu można zdziałać dużo. 


Przykłady moich wpisów, które udało mi się wypozycjonować samodzielnie:

Jak skutecznie pozycjonować stronę internetową?


Jak skutecznie pozycjonować stronę internetową?


Jak skutecznie pozycjonować stronę internetową?


Jak skutecznie pozycjonować stronę internetową?

Zwróćcie uwagę, że wpisy które wyskakują - są jako pierwsze, zaraz po płatnych reklamach. Osobiście, za wypozycjonowanie tych wpisów nie zapłaciłam ani złotówki. W każdym z nich wprowadzałam zabiegi, których nauczyłam się podczas kursu SEO na który skusiłam się jakiś czas temu. Niektóre wpisy są wypozycjonowane niżej, ale też na pierwszej lub drugiej stronie. W screenach, które widzicie pokazałam tez przykład, że moje zdjęcia wyskakują wysoko (tutaj na 3 miejscu), dzięki czemu nowi odbiorcy trafiają na mój blog. 

Jest jednak jedno ale. Nie zawsze udaje mi się wpasować słowa kluczowe, nie zawsze udaje mi się wybić tak wysoko jakbym chciała. Jeśli również masz z tym problem, mam dla Ciebie inne rozwiązanie. Jakie?

Istnieją specjalne agencje, które zajmują się profesjonalnym pozycjonowaniem stron. Sama od pewnego czasu zasnatawiam się nad skorzystaniem z takich usług, bo chcę rozszerzyć swoją działalność; o czym tak naprawdę jeszcze głośno nie mówiłam, bo nie chcę zapeszyć. Przykładem takiej agencji jest https://afterweb.pl/pozycjonowanie-stron/

Firma AFTERWEB do każdego klienta podchodzi indywidualnie. Dobiera odpowiednie słowa kluczowe, aby wypozycjonować stronę wysoko, na pierwszych stronach Google. Tylko mając pojęcie odpowiedniej strategii działań i rozłożenie prac w czasie przyniesie zamierzony efekt i wysokie pozycje. Agencja ta posiada wieloletnie doświadczenie i świadczą wyższy standard SEO w Polsce. Dlatego też, osiągają najwyższe pozycje w najbardziej konkurencyjnych branżach. Jeśli więc samodzielnie nie umiesz ogarnąć tematu, a zależy Ci, aby Twoja strona stała się bardziej widoczna, a sklep przynosił większe zyski - spróbuj. Jestem pewna, że znajdą odpowiedzi na Twoje pytania i pomogą Ci osiągnąć założony cel. 

Jestem ciekawa czy też interesujecie się tą tematyką i czy rozumiecie o co w tym wszystkim chodzi. A może ktoś z Was wynajął do tych działań specjalistyczną agencję? Jeśli tak to czy jesteście zadowoleni z ich działań? Czekam na Wasze komentarze. 

NC Nails Company - CHIC SUMMER - kolekcja lakierów hybrydowych inspirowanych latem

NC Nails Company - CHIC SUMMER - kolekcja lakierów hybrydowych inspirowanych latem

Lakiery hybrydowe Nails Company to hit! To już dobrze wiecie. Jednak czy już słyszeliście o nowej kolekcji CHIC SUMMER? To kontynuacja poprzednich kolekcji z drobinkami – Chic i Chic Intense. Składa się z 8 wspaniałych, wyjątkowych, inspirowanych latem kolorów. Jako, że nie do końca wiedziałam czy taki błysk będzie mi odpowiadał, zamówiłam tylko 2 kolory i dziś chcę je Wam pokazać.

Na moim blogu głównie pojawiają się wpisy z lakierami tej marki. Jest to spowodowane tym, iż mam do niej pełne zaufanie i wiem, że mogę bezpiecznie stosować ich lakiery. Nigdy nie wywołały uczulenia, mają cudowną pigmentację i są trwałe. Dlatego też, wracam do nich z przyjemnością i zawsze znajdę coś idealnego dla siebie. Jak wspomniałam na wstępie, nie do końca byłam przekonana czy takie błyszczące lakiery będą mi odpowiadać, dlatego skusiłam się na dwa kolory. Zamawiając je, postanowiłam, że jeśli przypadną mi do gustu to skuszę się na inne. Letnie kolory to nie tylko neony – to również subtelne kolory z wieloma drobinkami. Taka właśnie jest kolekcja Chic Summer. 

Spośród dostępnych kolorów wybrałam:

Lakier hybrydowy NC Nails Company S.O.S.

S.O.S. to lakier hybrydowy z kolekcji Chic Summer. Delikatny z milionem drobinek – taki właśnie jest ten wspaniały lakier hybrydowy. Idealny wręcz na lato.Pamiętacie HIT pewnego lata “S.O.S., please someone help me” ? Takim samym hitem będzie ten lakier hybrydowy!
Delikatne drobinki, które idealnie pasują do opalonej skóry dłoni i stóp…. a co z resztą naszego opalonego ciała? Polecamy Wam nasz wspaniałych balsam do ciała – Summer Feeling z drobinkami! Uzyskasz z nim przepiękny efekt! Sprawdź sama już dziś i zaszalej w te lato 🙂

Lakier hybrydowy NC Nails Company S.O.S.

Ten lakier to mój zdecydowany faworyt. Przepiękny odcień z tysiącami złotych drobinek wygląda pięknie i idealnie wpisuje się w wakacyjny klimat. Efekt na paznokciach, który za chwilę pokażę Wam na zdjęciu uzyskałam, stosując lakier S.O.S w dwóch warstwach, nakładanych na przezroczystą bazę.

Lakier hybrydowy NC Nails Company  In The Sun

Delikatny, z milionem drobinek – taki jest właśnie lakier hybrydowy In the Sun. To hit i zdecydowany must have dla każdej kobiety, które uwielbia różowe mani!
Letnie kolory to nie tylko neony – to również subtelne kolory z wieloma drobinkami. Taka właśnie jest kolekcja Chic Summer.
Lakier hybrydowy NC Nails Company  In The Sun

Piękny i bardzo dziewczęcy odcień różu z drobinkami. Cudownie wygląda na paznokciach zarówno jako osobny lakier, jak i w połączeniu z innymi lakierami, jako akcent na jednym z paznokci.

Jak widzicie lakiery są bardzo błyszczące. Wiem, że nie każdy lubi tego typu malowania, ale wydaje mi się, że w kosmetyczce każdej pasjonatki malowania paznokci, powinien być przynajmniej jeden brokatowy lakier. Można łączyć je z różnymi lakierami i uzyskać cudowny efekt zdobień. Mam w głowie już kilka pomysłów na ich wykorzystanie i z pewnością pokażę Wam je za jakiś czas na moim instagramie.

Oprócz lakierów, które pokazałam Wam w tym i poprzednim wpisie, zamówiłam jeszcze kamienną paletę nail art, specjalnie do zdjęć.

kamenna paleta nail art nc nails company

kamenna paleta nail art nc nails company

Na stronie sklepu dostępna jest w trzech kolorach - niebieskim, różowym i białym. Jak widzicie ja mam tę ostatnią. Jest niewielkich rozmiarów i idealnie sprawdzi się przy zdjęciach tipsów z wzorami, czy dłoni z prawdziwymi pazurkami. Wykonana jest z żywicy więc łatwo można ją wyczyścić. Złote zdobienie dodaje jej elegancki i szyku. Jestem z niej zadowolona.

Na koniec wpisu chcę pokazać Wam manicure wykonany lakierami z serii CHIC SUMMER o których pisałam wyżej:

NC Nails Company - CHIC SUMMER - kolekcja lakierów hybrydowych inspirowanych latem

Wyszło mega delikatnie i kobieco.

Widzieliście już kolekcję CHIC SUMMER od NC Nails Company? Macie w domu jakieś ich lakiery? Jak się u Was sprawdzają?

Czym różni się woda perfumowana od toaletowej?

Czym różni się woda perfumowana od toaletowej?


Uwodzą, odświeżają i niosą ze sobą dobre wspomnienia. Kiedyś używane były jako element wyznań religijnych i tylko nieliczni mogli je mieć. Później stały się produktem masowym i dziś dostępne są dla wszystkich. Nazywamy je potocznie perfumami, oznaczone są skrótami z liter, które wcale nie oznaczają tego samego produktu. Jaka więc jest różnica między wodą perfumowaną, toaletową, kolońską i które z nich wybrać?

Zacznijmy jednak od tego, w jaki sposób powstają perfumy?

Kompozycje aromatyczne perfum, wód toaletowych i perfumowanych tworzone są z olejków eterycznych. Od ich stężenia zależy rodzaj produktu czy intensywność zapachu. Najwyższe stężenie znajduje się oczywiście w perfumach - jest to około 25-43% , w wodzie perfumowanej średnio 10-15%, a toaletowej 5-10%. Woda kolońska ma najniższe ich stężenie, bo tylko 3-5% i w związku z tym będzie najmniej trwała. 

Oznaczenia kosmetyków perfumowanych

Kiedy decydujecie się na zakup, zwróćcie uwagę na oznaczenia znajdujące się na flakonach i opakowaniach. Dzięki nim będziecie wiedzieć, czy sięgacie po wodę toaletową, perfumowaną czy prawdziwe perfumy.


Parfum - oznaczają prawdziwe perfumy,
EDP - woda perfumowana, eau de parfum
EDT - woda toaletowa, eau de toilette,
EDC - woda kolońska, czyli eau de cologne.

Możecie trafić także na flakony z oznaczeniami typu eau de fraiche - czyli tzw. woda odświeżająca, lubiana przez osoby o aktywnym trybie życia, stosujących ją po intensywnym treningu lub samo eau o właściwościach podobnych do słabej wody toaletowej.

Czym różni się woda perfumowana od toaletowej?

Rodzaje produktów zapachowych

Perfumy damskie i męskie - to najmocniejsza i najdroższa forma zapachu. Zawartość olejków eterycznych waha się od 25 do 43% i zostały one rozpuszczone w 90% alkoholu. Jest to najczystsza forma zapachu. Posiadają intensywny i bardzo trwały zapach, a już kilka ich kropli sprawi, że utrzymają się na skórze do kilku dni. Oryginalne perfumy mogą kosztować nawet kilka tysięcy dolarów. 

Odsyłam Was do sklepu Beauty Butique w którym znajdziecie oryginalne, specjalnie wyselekcjonowane, luksusowe zapachy dla kobiet. Wiem, że w większości czytają mnie właśnie Panie, dlatego postanowiłam pokazać Wam stronę wartą uwagi. Znajdziecie tam niebanalne kompozycje kwiatowe, orientalne czy owocowe. W tym sklepie dostępne są zapachy z nietuzinkowym akcentem, prowokujące, zachwycające lub otulające. Myślę, że każda z Was znajdzie tam coś dla siebie.

Woda perfumowana - Zawartość olejków eterycznych wynosi 10-15% rozpuszczonych w 90% alkoholu etylowym. Jest to najczęściej wybierana przez kobiety forma zapachu. Gwarantuje ona silny i dość długo utrzymujący się zapach. Stosowany skrót, to  EDP - Eau de Perfume.

Woda toaletowa - zawierająca olejki eteryczne na poziomie 5-10%, które są rozpuszczone w 85% alkoholu. Roztaczają one subtelną i delikatną nutę. Jest bardzo popularna i dość tania. Jej skrót to EDT czyli Eau de Toilette.

Woda kolońska - jak wspomniałam wcześniej, zawartość olejków eterycznych w tym przypadku jest najniższa. Jest to 3-5% rozpuszczone w 70-0% alkoholu. Posiada najniższy poziom aromatu, który posiada dodatkowo bardzo charakterystyczny zapach, który potrafi się długo utrzymać. Stosowany skrót to EDC czyli Eau de Cologne. 

Mam nadzieję, że tym wpisem wyjaśniłam Wam różnice pomiędzy wodami. Wiem, że nie zmieni to nazywania tych wszystkich wód perfumami, jednak chciałabym, aby chociaż część z Was poznała znaczące różnice. Pomoże to również podejmowanie decyzji podczas zakupów, bo nie każdy lubi, kiedy aromat utrzymuje się długo lub jest bardzo intensywny. Osobiście należę do grona kobiet, które częściej decydują się na wody toaletowe, które przeważnie są lekkie i subtelne i pozwalają cieszyć się z każdego oddechu. W większości wody perfumowane czy perfumy, które posiadałam były dla mnie zbyt aromatyczne i wywoływały bóle głowy. Cóż, widocznie należę do osób wrażliwych na zapachy, ale cieszę się, że mam wybór i mogę pachnieć równie pięknie.

Wiedzieliście czym różni się woda perfumowana i toaletowa od perfum? Jakie wody stosujecie?

5 najlepszych zegarków na prezent dla niej

5 najlepszych zegarków na prezent dla niej

Często na moim blogu, pojawiają się pytania od Panów, dotyczące najczęściej tego, co można kupić kobiecie na prezent. W dzisiejszym wpisie chcę Wam przedstawić jeden z zawsze trafionych pomysłów jakim jest - zegarek na prezent dla niej. Zapraszam do dalszej części wpisu.

Pozwólcie, że skupię się dzisiaj na jednym sklepie. Nie chcę robić zamieszania, odsyłać Was w milion miejsc, bo wiem, że robi się wtedy bałagan. Dzisiejszy wpis będzie jednocześnie przeglądem oferty sklepu zegarownia.pl na który trafiłam i przyznam, że mają dobre ceny i spory wybór modeli, zarówno dla panów jak i pań. Jednak głównym moim celem jest to, aby podpowiedzieć mężczyznom na które modele warto zwrócić uwagę, które są modne itp. Tak więc zaczynajmy!

Diesel to marka, która od ponad 40 lat cieszy się ogromną i wciąż aktywną popularnością. Produkty tej marki podczas tworzenia swoich propozycji, inspirowane są wielkomiejskimi i industrialnymi wnętrzami, tworząc tym samym zegarki idealnie skrojone dla młodych i energicznych ludzi. Marka ta nieustannie pracuje nad nowymi projektami, które z pewnością ucieszą osoby, które chcą wyrazić swój styl poprzez modne dodatki. 

Diesel DZ5427

Zegarek, który widzicie wyżej jest zegarkiem męskim. Znam jednak Panie, które noszą właśnie ten model. Jest to Diesel DZ5427 z wyjątkową, mieniącą się tarczą, oraz różowym złotem jako kolorem przewodnim. Jak wiecie, każda kobieta uwielbia ten odcień i z pewnością ucieszy się na widok takiego oryginalnego, markowego zegarka. 

Należą do rodziny japońskich zegarków, której niekwestionowanymi wyznacznikami są wysoki poziom zaawansowania technicznego, klasyczny, elegancki wygląd oraz jakość, której mogą pozazdrościć nawet szwajcarscy producenci. To zegarki zaprojektowane z myślą o osobach, które cenią wszechstronny perfekcjonizm i niezwykły wygląd, który nadaje zarówno klasy jak i dobrego smaku każdemu strojowi.

Orient Classic Automatic RA-AC0010S10B


Model ze zdjęcia z pewnością spodoba się dla kobiet, które uwielbiają klasykę i elegancję. Jest to Orient Classic Automatic RA-AC0010S10B. Model posiada mechanizm automatyczny, napędzany za pomocą ruchu nadgarstka i nie wymaga on ingerencji właściciela w działanie zegarka. Koperta zamocowana jest na pasku z najwyższej jakości skóry naturalnej.


Marka Fossil produkuje zegarki od niedawna. Po raz pierwszy usłyszeć można było o zegarkach Fossil na początku lat 80., jednak pomimo młodego wieku, firma posiadła już mnóstwo doświadczenia i z czasem stała się liderem sprzedaży oraz potentatem na płaszczyźnie wprowadzania nowych rozwiązań i innowacji do świata mody (mowa tu głównie o damskich zegarkach Fossil) oraz sportowych zegarków.
Fossil Carlie Outlet ES4301-outlet

Fossil Carlie Outlet ES4301-outlet to modny, stylowy i bardzo kobiecy kwarcowy zegarek. Świetnie sprawdzi się jako dodatek do wielu stylizacji, zarówno tych dziennych jak i bardziej eleganckich dzięki czemu staje się uniwersalnym. Wykonany jest ze stali w kolorze różowego złota, więc przypadnie do gustu wielu kobietom. 


Michael Kors jest założycielem luksusowej marki odzwierciedlającej nowoczesny styl życia. Jego nadzwyczajne projekty zachwycają na całym świecie, a autor projektów nagradzany jest wieloma nagrodami. Odwaga w dążeniu do stworzenia firmy sygnowanej własnym imieniem sprawiła, że i same projekty wyróżnia najwyższa jakość oraz elegancji design. Zegarki Michael Kors to obietnica szyku i luksusu, koło którego żadna kobieta nie przejdzie obojętnie.

zegarek michael kors MK5896

Niezwykle elegancki model zegarka od Michaela Korsa o symbolu MK5896. Czasomierz jest z serii Parker i stworzony został dla silnych i niezależnych kobiet. Ten model posiada unikalny design i z pewnością nie da się przejść obok niego obojętnie. Producent jak widać, zadbał o najdrobniejsze szczegóły - o czym świadczy wysadzany cyrkoniami bezel czy dwukolorowa bransoleta. Ten model uraduje kobiety pewne siebie, dbające o swój styl i znające się na modzie. To hit wśród celebrytów czy znanych influencerów.  


Jedną z najbardziej zaskakujących kategorii zegarków, jakie posiada sklep zegarownia.pl, są zegarki drewniane. Większość modeli zegarków ma koperty wykonane ze stali szlachetnej, podobnie jak tarcze, pokryte często aluminiową powłoką lub wykonaną z tworzywa sztucznego. Skąd nagle pojawił się pomysł na drewniane zegarki? Idea wykonywania zegarków z drewna zrodziła się razem ze zwiększeniem się świadomości na temat ochrony środowiska i częstszym wykorzystywaniem ideologia „zero waste”, zakładająca wytwarzanie jak najmniejszej ilości odpadów przy jednoczesnym stosowaniu materiałów, które można albo odzyskać, albo które są biodegradowalne. W większości marek zegarków, w których wykorzystuje się stal szlachetną, jest ona niemożliwa do przetworzenia – zniszczony zegarek zwyczajnie wyrzuca się, chociaż niemal zawsze istnieje możliwość wykorzystania niektórych części mechanizmu. Tymczasem marki zegarków z drewna dają gwarancję tego, że w procesie produkcji do budowy konstrukcji zegarka wykorzystano jedynie materiały biodegradowalne.

Zegarek Plantwear Royal Klon royal-m

Zegarek Plantwear Royal Klon royal-m to oryginalny model idealny dla kobiet dbających o naturę i trzymającej się stylu zero waste. Ten konkretny zegarem utrzymany jest w kolorze beżowym, a jego projekt łączy się zarówno z uroczystymi jak i codziennymi stylizacjami. Koperta wykonana jest z klonu, dzięki czemu jest lekka i miła w dotyku. Całość uzupełnia skórzany pasek. Ten model z pewnością zachwyci nie jedną kobietę, a nawet ja ostrzę sobie na niego pazurki (😊).

Jak widzicie propozycji jest wiele. Jako osoba kupująca, powinieneś wiedzieć jakie upodobania ma pani, którą chcesz obdarować. Każda z nas jest inna, każda ma inne zainteresowania, charakter - a taki zegarek należy indywidualnie do niej dopasować. Zachęcam do przeglądnięcia oferty sklepu z którego zdjęć skorzystałam - znajdziecie tam bardzo dużo pięknych i modnych modeli, które tylko czekają na nowych właścicieli. 

A jeśli znajdą się tutaj przeciwnicy wręczania zegarków, zgodnie z przesądem, że nie powinno się ich wręczyć, to powiem Wam tak. Zegarek na prezent to idealny pomysł. Ten gadżet, jeśli się spodoba osobie obdarowanej, będzie przy niej praktycznie przez 24 godziny na dobę. Za każdym razem, kiedy na niego spojrzy, przypomni sobie od kogo go dostała, a tą osobą będziesz Ty - to miłe, prawda? Dlatego osobiście należę do osób, które lubią wręczać tego typu prezenty i nie przejmują się irracjonalnymi przesądami.

Jak podobają się Wam moje propozycje? Czy uważacie, że zegarek to dobry pomysł na prezent dla niej?


Grzybica paznokci - wstydliwy problem - jak sobie z nim radzić?

Mycosan sprawdzone serum na grzybicę paznokci

Grzybica paznokci, inaczej onychomikoza, to schorzenie, które dotyczy około 10% populacji. Zachorowalność ciągle wzrasta, a najczęściej występuje u osób starszych, chorujących na cukrzycę, osób z obniżoną odpornością czy po urazach mechanicznych. Najczęściej dotyczy ona paznokci u stóp. Jak sobie z nią radzić?

Onychomikoza objawia się przebarwieniami, pogrubieniem lub kruchością paznokci, nieprzyjemnym zapachem, a nawet bólem. Grzybicy paznokci nie można lekceważyć, a jej leczenie – w przypadkach kiedy zmiany obejmują więcej niż jedną płytkę lub są bardzo rozległe – należy prowadzić pod kontrolą lekarza. Szybkie rozpoczęcie leczenia jest szczególnie ważne dla osób z cukrzycą. 

Przyczyną grzybicy paznokci jest zakażenie grzybami chorobotwórczymi – dermatofitami, grzybami drożdżopodobnymi i grzybami pleśniowymi. Mikroorganizmy te najlepiej rozwijają się w wilgotnym, ciemnym, ciepłym środowisku, m.in. dlatego infekcje grzybicze dotyczą częściej paznokci stóp.

Jest to powszechne i szybko rozprzestrzeniające się schorzenie. Częściej chorują na nią mężczyźni i osoby palące wyroby tytoniowe. Często jednak bywa lekceważona, a nieleczona może prowadzić do powikłań takich jak trwałe uszkodzenie paznokcia lub nawet jego utrata, rozwój bakteryjnej infekcji skóry czy rozprzestrzenianie się infekcji na inne obszary ciała, a nawet krwiobiegu. Powikłania u osób chorych na cukrzycę mogą doprowadzić nawet do amputacji kończyn. Dlatego, jeśli widzisz że coś niedobrego zaczyna się dziać na paznokciach Twoich lub osoby Ci bliskiej - reaguj!

Pamiętajcie, że grzybicą paznokci można się zarazić. W jaki sposób? Chodząc boso po publicznych obiektach sportowych takich jak basen, szatnia czy prysznic; korzystając z pożyczonych butów narciarskich, tych do bowlingu czy łyżew; uczęszczanie do salonów manicure i pedicure w których nie jest dotrzymana staranność przy sterylizacji przyrządów, a nawet zarazić się możecie od członka rodziny. 

Po czym poznać zarażenie grzybicze paznokcia?

Najbardziej charakterystycznymi objawami i symptomami zarażenia grzybicą paznokci jest przebarwienie się paznokcia na kolor żółty, brązowy, biały lub czarny. Paznokcie robią się zgrubiałe, bardziej kruche i łamliwe; fałdują się i odkształcają; oddzielają się lub całkowicie odpadają od łożyska. Wydobywa się z nich przykry zapach i mogą też boleć (często ból występuje przy zaawansowanej grzybicy paznokci). 

Jeśli zauważysz u siebie lub osoby bliskiej te objawy, bądź tylko jeden z nich - dobrze będzie jeśli zareagujesz. Najlepiej udać się z tym do lekarza dermatologa lub podologa, który obierze właściwe leczenie. Jeśli jednak grzybica paznokci jest w fazie początkowej lub delikatnej, możesz zacząć działać na własną rękę. W takich sytuacjach - obronną ręką wychodzi MYCOSAN, serum na grzybicę paznokci o którym chcę Wam trochę opowiedzieć.

Mycosan serum na grzybicę paznokci

Mycosan jest preparatem pomocnym w walce z grzybami wywołującymi grzybicę paznokci.
 
Serum zawiera unikalną opatentowaną formułę, gwarantującą widoczne efekty już po kilku tygodniach stosowania. Zwalcza i zapobiega ograniczonej powierzchniowo grzybicy paznokci (onychomikozie). Przy regularnym stosowaniu rezultaty są widoczne w ciągu kilku tygodniu. Celowe działanie szybko zatrzymuje rozwój najczęściej występujących grzybów, które odpowiadają za grzybicę paznokci. Wnika w strukturę paznokcia i stabilizuje ją, sprzyjając odnowie zdrowego paznokcia. Paznokieć ulega regeneracji i jest chroniony. Ostrzenie bariery ochronnej pomaga uniknąć rozprzestrzenianiu się grzybicy paznokci na inne obszary. Preparat jest prosty w stosowaniu, dzięki pędzelkowi umożliwiającemu wygodną aplikację. Jest bezbarwny i bezzapachowy.
 
Skład: woda, przesącz fermentowanego żyta, glikol pentylenowy, izosorbid dimetylu, hydroksyetyloceluloza.
 
Grzybica paznokci - wstydliwy problem - jak sobie z nim radzić?

Wewnątrz opakowania znajdziecie 10 pilniczków oraz tubkę z serum Mycosan. Opakowanie jest bardzo wygodne, ponieważ zakończone jest pędzelkiem, który służy nam jako aplikator. Nie musimy maczać pędzelka w żadnym pojemniku, tylko bezpośrednio wyciskamy płyn na płytkę paznokcia i równomiernie ją smarujemy. Serum jest bezzapachowe, więc nie musimy zatykać nosa podczas aplikacji (uwierzcie mi, że niektóre preparaty tego typu mają nieprzyjemny i ostry zapach).

Ten preparat stosuje mój mąż. Mówię stosuje, bo pracuje w hurtowni nabiału i mrożonek. Jak się domyślacie, temperatura jest tam bardzo niska, a na stopach posiada specjalne, ogrzewane obuwie. Noga w nim niestety nie oddycha i poci się, w związku z czym ciągle jest mokra. W takich warunkach nie trudno o infekcję i całkiem niedawno pojawiły się u niego żółte plamy i zgrubienia płytki paznokcia. Konsultował to z lekarzem pierwszego kontaktu i zalecono mu stosowanie preparatów bez recepty dostępnych w aptekach. Zafundowałam mu właśnie MYCOSAN i cieszę się z tego wyboru. Już w drugim tygodniu stosowania na paznokciach było widać wyraźną różnicę. Zgrubienia znikają, plamy robią się jaśniejsze, a nieprzyjemny zapach zniknął. Paznokcie muszą odrosnąć, ale poprawa jest widoczna gołym okiem. To niesamowite, bo ten problem pojawiał się u męża już kilkukrotnie, ale efekty stosowania produktów aptecznych były znikome i zawsze kończyło się to wizytą u dermatologa. Teraz udało nam się tego uniknąć, dlatego postanowiłam polecić Wam ten produkt.

mycosan serum na grzybicę paznokci

To serum kosztuje średnio 35 zł, więc wiem, że cena jest niska jak na taki efekt stosowania. Poprzednio wydawaliśmy więcej na takie produkty, a i tak nic dobrego z tego zakupu nie wychodziło.

Jeśli zmagacie się z tym problemem, lub ktoś z Waszych bliskich jest podatny na to zarażenie, to polecam Wam zaopatrzyć się w MYCOSAN - z pewnością będziecie z niego zadowoleni.

Czy wiedzieliście, że tak łatwo można zarazić się grzybicą paznokci? Wiedzieliście po czym poznać tę chorobę?

NOWOŚĆ! Podkład nawilżający z filtrem Max Factor MIRACLE SECOND SKIN

NOWOŚĆ! Podkład nawilżający z filtrem Max Factor MIRACLE SECOND SKIN

Stosujesz latem podkłady, ale potrzebujesz dodatkowego nawilżenia skóry? Max Factor wypuściło na rynek nowość - podkład nawilżający z filtrem Miracle Second Skin; który ma nie tylko zakryć niedoskonałości i ujednolicić koloryt, ale też nawilżać i chronić skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.

Jeśli czasem zaglądacie na moją stronę, to pewnie zdążyliście zauważyć, że uwielbiam sięgać po takie nowości. Z marką Max Factor znam się od wielu lat i chętnie próbuję ich kosmetyki, które dopiero pojawiają się na rynku. Tak było z tym podkładem. Jest to świeżutki produkt, pojawił się u mnie w zeszłym tygodniu, ale testowałam go kilka dni i już mam wyrobioną opinię na jego temat i postanowiłam podzielić się nią z Wami.

Zacznijmy jednak od podstawowych informacji na jego temat ze strony producenta:

Max Factor Miracle Second Skin to wyjątkowe połączenie lekkości płynnego podkładu i właściwości kryjących typowych dla podkładów w kompakcie. Mleczko kokosowe pochodzenia naturalnego doskonale nawilża skórę, która pozostaje miękka i promienna przez cały dzień. Bogata i lekka konsystencja z łatwością wnika w pory, zapewniając niewidoczne, niewyczuwalne krycie oraz efekt drugiej skóry. Wzbogacony o probiotyki i prebiotyki podkład z filtrem UV wspiera naturalną warstwę ochronną skóry, a przebadana klinicznie formuła Miracle Second Skin wspomaga proces odnowy naskórka i zawiera filtr SPF 20 dla dodatkowej ochrony. Podkład do twarzy Max Factor jest odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry, nawet dla skóry wrażliwej.

NOWOŚĆ! Podkład nawilżający z filtrem Max Factor MIRACLE SECOND SKIN

Jak widzicie, podkład zamknięty jest w tubce. Szata graficzna - typowa dla marki Max Factor - prosta i z klasą. Złote dodatki sprawiają, że produkt wygląda bardzo luksusowo i cieszy oko nawet najbardziej wybredne Panie. Pod korkiem znajduje się wygodna pompka, która pozwala nam wydobyć z wnętrza potrzebną ilość kosmetyku, zachowując przy tym higienę. Nic niepożądanego nie dostanie się do środka co jest ogromnym plusem. 

NOWOŚĆ! Podkład nawilżający z filtrem Max Factor MIRACLE SECOND SKIN


NOWOŚĆ! Podkład nawilżający z filtrem Max Factor MIRACLE SECOND SKIN


Wewnątrz znajduje się kosmetyk o konsystencji lekkiej, ale trochę kremowej. Nie ma możliwości, aby spłynął Wam z gąbeczki, pędzla czy palców podczas aplikacji. Mimo swojej kremowości, nie jest ciężki i nie tłusty. Zapach tego podkładu bardzo przypomina mi moje ulubione perfumy Issey Miyake. Jest świeży, subtelny i bardzo wakacyjny z lekką nutą kwiatów jaśminu (tak go odczytuję). Podkład rozprowadza się przyjemnie, nie zauważyłam trudności podczas jego stosowania. Dobrze nakłada się na skórę z bazą lub bez niej - obie wersje sprawdziłam.

Przy mojej cerze mieszanej spisuje się świetnie. Miejsca przesuszone dostają drugie życie i zostają przez podkład nawilżone, a te tłustsze - nie są przeciążone. Podkład nie spływa z twarzy i nie zapycha - przyjemnie nosi się go przez cały dzień. Co ważne - nie tworzy efektu maski, nie wysusza, nie podkreśla skórek. Zostawia po sobie delikatny film, który przyjemnie nawilża skórę. Dobrze współpracuje z różnymi produktami tj: różem. bronzerem, rozświetlaczem czy pudrem różnych marek. Nie zauważyłam kulkowania się, rolowania czy innych niepożądanych efektów. Na mojej twarzy w gorący dzień utrzymał się bez skazy przez około 6 godzin, po tym czasie, delikatnie ścierał się przy nosie i na brodzie. W chłodniejszy dzień trwałość była zdecydowanie dłuższa. 

Podkład nawilżający z filtrem Max Factor Miracle Second Skin dostępny jest w sześciu odcieniach: 01 Fair, 02 Fair Light, 03 Light, 04 Light Medium, 05 Medium oraz 06 Golden Medium. Myślę, że kolory są na tyle uniwersalne, że większość z Was znajdzie tu kolor dopasowany do swojej karnacji. Moim faworytem jest 04 Light Medium, ale wczoraj tak opaliłam się na buzi, że podejrzewam że i Medium będzie mi pasował. Zobaczymy jak to będzie i z pewnością dam Wam znać. 

NOWOŚĆ! Podkład nawilżający z filtrem Max Factor MIRACLE SECOND SKIN

NOWOŚĆ! Podkład nawilżający z filtrem Max Factor MIRACLE SECOND SKIN

Jeśli chodzi o krycie to moim zdaniem jest średnie. Można jednak je budować, nakładając kolejną warstwę. Jak dla mnie to idealnie, bo nie wymagam mocnego kamuflażu. To co ma ukryć - zakrywa więc jeśli tak jak ja należysz do osób, które nie potrzebują maski, to ten kosmetyk będzie idealny dla Ciebie. Podkład Miracle Second Skin od Max Factor ładnie wyrównuje koloryt, twarz wygląda naturalnie i jest rozświetlona.  Wzbogacony o probiotyki i prebiotyki podkład z filtrem UV wspiera naturalną warstwę ochronną skóry, a przebadana klinicznie formuła Miracle Second Skin wspomaga proces odnowy naskórka i zawiera filtr SPF 20 dla dodatkowej ochrony. Podkład jest odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry, nawet dla skóry wrażliwej.

NOWOŚĆ! Podkład nawilżający z filtrem Max Factor MIRACLE SECOND SKIN

Jestem z niego bardzo zadowolona. Uważam, że to super podkład właśnie na lato, które obecnie mamy. Twarz wygląda naturalnie, nie jest zbędnie obciążona i swobodnie oddycha. Dodatkowy filtr przeciwsłoneczny to kolejny plus - nie muszę pamiętać o specjalnych kremach. Co więcej mogę o nim napisać? Sama nie wiem. Nazwa idealnie pasuje do właściwości podkładu bo Miracle Second Skin to naprawdę druga skóra ;) 

Jeśli o czymś nie napisałam, a chcielibyście wiedzieć o nim więcej - śmiało piszcie w komentarzach - na każdy z nich odpowiem i ewentualnie edytuję wpis i dodam te informacje, które będziecie chcieli tu zobaczyć.

Tutaj dowiecie się po czym poznać, że macie źle dobrany podkład do swojej cery: Źle dobrany podkład.

Słyszałaś już o podkładzie Max Factor Miracle Second Skin? Korzystasz z kosmetyków tej marki? A może masz jakiegoś swojego ulubieńca?

Monika Skabara "Rosyjska księżniczka" - recenzja książki

Monika Skabara "Rosyjska księżniczka" - recenzja książki

Lubicie książki w których ciągle coś się dzieje i nie pozwalają Ci się od siebie oderwać? Ja uwielbiam. Książka Moniki Skabara "Rosyjska księżniczka", to powieść, od której nie da się spokojnie odejść, nie czytając jej do końca...

Wydawnictwo Kobiece w swojej ofercie ma wiele ciekawych książek, które kuszą nie tylko opisem, ale i cudownymi okładkami, które pomagają przenieść się w świat bohaterów ukrytych wewnątrz. Tę pozycję wybrałam prawdę mówiąc sugerując się jedynie okładką - tak mi się spodobała, że musiałam ją zamówić i nie żałuję tej decyzji. Dlaczego?

Zacznijmy od opisu:

Dwa zwaśnione gangi z różnych zakątków świata. Sojusz, za który najwyższą cenę zapłaci ona.

Sasza Askarowa, jedyna córka rosyjskiego mafiosa, to kobieta, z którą się nie zadziera. Wychowana twardą ręką w żelaznej dyscyplinie, teraz jest prawdziwą maszyną do zabijania. Kiedyś stanie na czele mafii na miejscu swojego ojca.

Antonio Morinello, syn włoskiego capo, ma Saszę na celowniku. Zrobi wszystko, żeby ją zdobyć. W ramach rozejmu między rodzinami zmusza jej ojca do oddania mu córki.

Sasza nie jest jednak typem kobiety, którą można sobie przekazywać jak trofeum. Czy ślub, który połączy te dwie rodziny, położy kres wojnie między rosyjską i włoską mafią?

Monika Skabara "Rosyjska księżniczka" - recenzja książki

Wiem, że na rynku pełno jest książek z wątkiem mafijnym i niektórych ten element może już nudzić. Wierzcie mi, że ta książka jest tak fantastycznie skonstruowana, że nawet osoby, które unikają takiej tematyki - nie będą się nudzić.

Sasza to kobieta, która od piątego roku życia przetrzymywana była w szkole z internatem. Jednak nie była to zwykła szkoła. To szkoła jej ojca, którą śmiało można porównać do więzienia. W tym miejscu nic nie było można robić - karano Cię za każdy ludzki odruch, taki jak uśmiech, łzy czy nieodpowiednie spojrzenie. Każda osoba, która miała jakiś kontakt z naszą bohaterką była za to karana - nawet śmiercią. Od małego kobieta miała wpajane pewne zasady, próbowano zrobić z niej maszynę do zabijania. Nie pozbawiło to jednak kobiety uczuć, ani nadziei na lepsze jutro. Mimo, że nie potrafi zaufać, boi się mężczyzn, to wypełnia obowiązki jakie zleca jej ojciec i stara się go nie zawieźć.

Antonio, to syn włoskiego capo. Przystojny, inteligentny i przebiegły. Za cel obrał sobie poślubienie Saszy i stawia to jako warunek zawarcia sojuszu między rodzinami. Włosi i Rosjanie mają problem z meksykanami, więc taki sojusz jest potrzebny aby mieć jeszcze większe wpływy w Nowym Jorku. Czy uda mu się zrealizować ten cel? Jaką cenę zapłaci za małżeństwo z rosjanką?

W tej książce pojawiają się też bohaterowie drugoplanowi. Anna - przyjaciółka Saszy, która gotowa jest za nią wskoczyć w ogień. Luca- brat Antonia - równie przystojny i gorący Włoch. Pojawiają się tutaj często, więc może polubicie ich tak samo jak głównych bohaterów. 

Monika Skabara "Rosyjska księżniczka" - recenzja książki

Książka skonstruowana jest w ciekawy sposób. Już od pierwszych kartek nie mogłam się od niej oderwać i byłam ciekawa dalszego rozwoju wydarzeń. Sasza - kobieta, która od dziecka była mocno krzywdzona, nigdy nie mogła okazywać uczuć, nie otrzymywała ich od nikogo, nie wiedząca jak to jest mieć własną rodzinę; a z drugiej strony Tony - Włoch o gorącym sercu, któremu rodzina jest najważniejsza. Czy Antonio ma złe zamiary co do Saszy? A może jednak pokaże jej - czym jest prawdziwa miłość, zaufanie i związek?

Bardzo polubiłam Saszę. W okrutny sposób została pozbawiona dzieciństwa. Nie mogła się z nikim przyjaźnić, bo zaraz te osoby były karane lub pozbawiane życia. Na początku ukrywała niektóre znajomości, ale po tym, jak musiała zabić najbliższą sobie osobę, postanowiła, że nie będzie zbliżać się do ludzi. Mieszkała w ciemnej celi i nie wiedziała jaki jest dzień. Była ciągle poniżana, bita za każdy ludzki odruch tak, że ślady tego koszmaru nosi na sobie do dziś w postaci blizn. I nie są to tylko blizny na ciele, ale i na sercu, które ogromnie cierpiało. 

Przy tej książce nie da się nudzić. Znajdziecie tu dużo akcji - strzelaniny, zabójstwa, dużo krwi i nienawiści. Dowiecie się o trudnej przeszłości dziewczyny i sytuacjach w jakich ją stawiano, aby ją wyszkolić. Pojawi się tu też sporo miłości, uczuć, które pojawią się w dziewczynie, ale i niesamowitą odwagę. Jest tu też krwawa zemsta, która musiała się wydarzyć i spokój, który dzięki niej zapanuje w sercu dziewczyny. Historia nie jest typowym romansem z happy endem - bo mimo, że kończy się niby pozytywnie, to jednak dzieje się coś, co na zawsze zmieni życie naszej bohaterki. 

Jestem pewna, że pokochacie zarówno Saszę jak i Tonego. Polubicie również ich przyjaciół i rodzinę. Ukazać ma się kolejny tom z serii Dziedzictwo MS i zastanawiam się w jaki sposób autorka potoczy tę historię dalej. Wydaje mi się, że będzie opowiadać o innych bohaterach z kręgów dwójki ukazującej się tutaj, bo ich historia wydaje się, że dobiegła końca. Może poznamy bliżej relację Anny i Luci? Chciałabym, żeby tak było, bo bardzoo ich polubiłam i jestem po ludzku ciekawa tego jak potoczą się ich losy. 

Na koniec pragnę podziękować Wydawnictwu Kobiecemu za egzemplarz do recenzji. Czas z tą książką minął niesamowicie szybko i mam nadzieję, że dzięki Wam poznam jeszcze masę innych, ciekawych historii. Pani Monika Skabara ma niesamowity talent i takie diamenty na naszym rynku powinny być szlifowane i ukazywane :) 

Mieliście okazję poznać tę książkę? Lubicie mafijne klimaty?

Jak wywołać zdjęcia z własnego smartfona?


Jak wywołać zdjęcia z własnego smartfona?

Rodzinny wypad uwieczniony w galerii smartfona? Niezwykłe ujęcie, któremu nie można dać odejść w zapomnienie wśród setek fotografii w telefonie? Istnieje wiele powodów do wywoływania zdjęć. Podpowiadamy, jak zrobić to w wygodny sposób, a więc bezpośrednio ze swojego smartfona. Poznaj trzy sposoby na proste wywoływanie fotografii z telefonu!

Wywoływanie zdjęć na standardowej drukarce

Pierwszy sposób polega na wywoływaniu zdjęć z telefonu na tradycyjnej drukarce biurowej. Aby się to udało, muszą być spełnione pewne warunki. Po pierwsze, urządzenie musi mieć możliwość połączenia się z telefonem za pomocą Bluetooth lub sieci WiFi. Dzięki temu do wydruku fotografii nie będzie potrzebne żadne urządzenie dodatkowe. Oprócz tego drukarka musi proponować wydruki w wysokiej jakości (najlepiej sprawdzają się tu urządzenia laserowe), które wykonywane będą w kolorze - w przeciwnym wypadku każda z fotografii będzie czarno- biała. Istotna jest również możliwość regulowania formatu wydruku w drukarce oraz umieszczenie w kasecie podajnika specjalnego papieru fotograficznego. Ten kupić można m.in. w sklepach fotograficznych. Wydruk na odpowiedniej powierzchni sprawi, że zdjęcie będzie odpowiednio trwałe i odporne na zarysowania.

Czy warto podejmować się tego sposobu wywoływania zdjęć ze smartfona? Jak najbardziej, jednak zanim dojdzie do wydrukowania fotografii konieczne będzie odpowiednie ustawienie urządzenia i dopasowanie jego parametrów m.in. do formatu papieru włożonego do podajnika. Jeśli nie czujesz się na siłach, by wywołać zdjęcie na drukarce biurowej, mamy dla Ciebie inny sposób.

Jak wywołać zdjęcia z własnego smartfona?


Domowa drukarnia fotograficzna

W sklepach elektronicznych możesz bowiem kupić specjalną drukarkę fotograficzną. To kompaktowe urządzenie samodzielnie ustala parametry druku, a Ty możesz wywoływać swoje zdjęcia bezpośrednio z pamięci smartfona. Jak wygląda domowa drukarka fotograficzna? Ma niewielki rozmiar - zwykle swoją wielkością przypomina małą skrzyneczkę, którą z łatwością można przenosić. W zależności od wybranego modelu może mieć różną wielkość podajnika na papier. Najczęściej jest to kaseta w standardowym rozmiarze 10x15 cm. Sterowanie urządzeniem odbywa się za pomocą aplikacji zainstalowanej w telefonie lub przy użyciu ekranu zamontowanego bezpośrednio na drukarce.

Wywoływanie zdjęć z telefonu jest proste - wystarczy kilka kliknięć, by ulubione ujęcie znalazło się w Twoich dłoniach. Trzeba się jednak liczyć z tym, że drukowanie dużej ilości fotografii na domowej drukarce fotograficznej będzie zwyczajnie... drogie. Choć sam zakup urządzenia nie jest dużym obciążeniem dla portfela (drukarki kupić można już za kilkaset złotych), to zamawianie specjalnego papieru do drukarki oraz wkładów z tuszem może okazać się kłopotliwe (ich kosz to około 150- 250 zł w zależności od modelu drukarki). Przy niewielkiej ilości drukowanych zdjęć jest to jednak świetny wybór! Ulubione zdjęcie z telefonu może znaleźć się w Twoich rękach w zaledwie kilka sekund!

Jak wywołać zdjęcia z własnego smartfona?


Zamawianie odbitek online

Dla tych osób, które planują wywołać większą ilość zdjęć ze swojego smartfona polecamy zamawianie odbitek przez Internet. Intuicyjne wywoływanie zdjęć online wymaga jedynie, by do specjalnego formularza zamówień na stronie drukarni wgrać ze swojego telefonu fotografie, a następnie ustalić ich format i rodzaj papieru. Po złożeniu zamówienia, przekazywane jest ono do realizacji, po czym zostaje wysłane klientowi w starannie zapakowanej paczce. Koszt wydruku jednego zdjęcia wynosi zaledwie kilkadziesiąt groszy - im więcej odbitek, tym mniejsza cena wywoływania fotografii.

Więcej możliwości co do edycji zdjęć, czy tworzenia z nich fotoprezentów proponują specjalne aplikacje na telefon. Przykładowo CEWE App umożliwia posiadaczowi smartfona komponowanie zdjęć z telefonu w fotoksiążki, kalendarze, a nawet etui na telefon bez włączania komputera! Jeśli więc planujesz wydruk dużej ilości zdjęć z telefonu, chcesz wydrukować je za niewielką cenę, bądź zależy Ci na ich nietypowej kompozycji, wówczas zdecyduj się na zamówienie odbitek przez Internet.

Niegdyś wywoływanie zdjęć było koniecznością, dziś czynność ta znów staje się doceniana. Możliwość oglądania fizycznej fotografii sprawia bowiem znacznie więcej radości, niż przeglądanie wspomnień na ekranie telefonu. Na co więc czekasz? Przygotuj serię zdjęć do druku, wybierz interesujący Cię format i stwórz niezwykłą galerię z migawek do domowego albumu! Oczywiście wszystko to z poziomu Twojego telefonu! 







Instagram