Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Colleen Hoover "Layla" - recenzja książki

 

Colleen Hoover "Layla" - recenzja książki

Pewien czas temu otrzymałam propozycję zrecenzowania książki Colleen Hoover "Layla". Opis mnie zaintrygował i postanowiłam się skusić. Dziś przyszedł czas, abym podzieliła się z Wami moimi wrażeniami na jej temat. 


Przyznam szczerze, że typowe romanse i obyczajówki trochę mi się zaczęły nudzić przez powtarzające się schematy czy przewidywalne zakończenia. Czytając opis tej książki wiedziałam, że będzie to coś zupełnie innego, mimo że lektura przydzielona jest do gatunku literatury obyczajowej i romansów. Czy książka zrobiła na mnie wrażenie? A może jednak jestem zawiedziona? 

Zanim odpowiem na te pytania, zostawiam Was z opisem książki prosto od wydawnictwa:

Layla oczarowała Leedsa swoją szczerością i bezpośredniością. Znany muzyk już od pierwszej chwili czuł, że łączy ich wyjątkowa więź. Po pierwszej wspólnie spędzonej nocy oboje byli pewni, że są bratnimi duszami, że będą razem już do końca życia…

Jednak ktoś ma inne plany i próbuje zabić Laylę. Dziewczyna przez wiele tygodni dochodzi do siebie po brutalnym ataku. Niestety jej psychiczne rany nie goją się równie szybko jak fizyczne. Leeds ma wrażenie, że to zupełnie inna kobieta niż ta, w której się zakochał. Aby ratować ich związek, zabiera ukochaną do pensjonatu, w którym wszystko się zaczęło. Tam Layla zaczyna czuć się jeszcze gorzej, a jej dziwne zachowania coraz bardziej się nasilają. A to tylko niektóre z wielu niewytłumaczalnych zdarzeń w pensjonacie…

Leeds musi podjąć trudną decyzję. Wie, że jeśli dokona złego wyboru, może zaszkodzić nie tylko Layli.


Colleen Hoover "Layla" - recenzja książki


Ta historia zaczyna się od rozmowy, która wygląda, jakby była przeprowadzana na komisariacie. Jednak są to tylko pozory, z których za chwilę zdajemy sobie sprawę, ponieważ rozmowę co chwila przerywają krzyki dziewczyny. Wszystko owiane jest mrokiem i tajemnicami, co bardzo mi się spodobało i zachęciło do dalszej lektury. Kiedyś czytałam wyłącznie kryminały i przypomniały mi się stare, dobre czasy. Oczywiste jest, że te okoliczności zachęciły mnie do dalszego poznawania tej pokręconej historii.

Naszym głównym bohaterem jest Leeds - mężczyzna, który jest basistą w zespole swojego znajomego. Nie podoba mu się muzyka, którą wykonują i w jego duszy gra coś zupełnie innego. Tak naprawdę nie musi być członkiem tego zespołu, bo na koncie ma sporą kwotę gotówki, którą odziedziczył, ale nie chce być postrzegany jako ktoś, kto wzbogacił się na czyjejś śmierci i woli sam pracować na swoje życie i potrzeby. Podczas jednego z koncertów, a raczej przyjęcia weselnego, na którym gra w oczy rzuca mu się dziewczyna. Jako jedyna tańczy do muzyki, którą wykonują. Dodatkowo w oczy rzuca się fakt, że zupełnie nie potrafi ona tańczyć, Intryguje go i po zakończonej pracy ma nadzieję na spotkanie z nią.

Layla to siostra panny młodej. Po zakończonym weselu postanowiła wskoczyć do basenu i się zrelaksować. Podobnie jak Leeds, na jego widok poczuła coś niesamowitego co ją zaciekawiło. Cieszy się, kiedy mężczyzna odnajduje ją na basenie. Między bohaterami w tym momencie pojawia się więź, której nikt i nic nie będzie w stanie zniszczyć. Czy aby napewno?

Kochankowie stają się nierozłączni. Nie potrafią bez siebie żyć i jeden wieczór staje się całym życiem. Spędzają ze sobą całe dnie, które zamieniają się w tygodnie, a później miesiące. Sielanka trwa w najlepsze do momentu, kiedy ktoś puka do ich drzwi... Co stanie się kiedy Layla pójdzie je otworzyć? Czy grozi jej niebezpieczeństwo? Jaki związek ma z tym wydarzeniem Leeds? 

Colleen Hoover "Layla" - recenzja książki


Przyznam szczerze, że pierwszy raz spotkałam się z twórczością tej autorki. Na swoim koncie ma sporo książek obyczajowych i cieszy się ogromną popularnością. Jak sama przyznała "Layla" miała być czymś zupełnie innym i chciała wpleść w nią trochę kryminału. Osobiście uważam, że ten zabieg sprawił, iż historia Layli i Leedsa stała się niesamowicie intrygująca, emocjonująca i niedająca oderwać się czytelnikowi od siebie. Bardzo mi się to spodobało i chętnie poczytałabym inne książki tego typu spod pióra autorki. Potrafi stworzyć mroczny klimat i wywołać na mojej skórze gęsią skórkę co nie często się zdarza. Świat bohaterów pochłonął mnie na tyle, że chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, do czego to wszystko doprowadzi. A dzieje się tutaj naprawdę sporo. 

Lubicie zjawiska paranormalne? Interesują Was tajemnice, które początkowo wydają się niemożliwe do odkrycia? Lubicie jako czytelnicy bawić się w detektywa? Próbować rozwiązać zagadki na własną rękę? Kochacie romanse? Jeśli tak, to ta historia z pewnością Was porwie od pierwszej kartki i nie pozwoli się odłożyć, póki nie poznacie zakończenia. Moim zdaniem to coś wspaniałego i warto się skusić na tę książkę.

Na koniec chciałabym podziękować Wydawnictwu Otwartemu za możliwość zrecenzowania tej pozycji. Dzięki Wam spędziłam czas bardzo przyjemnie i chętnie będę wracać do tej historii w przyszłości.

Znacie twórczość Colleen Hoover? A może mieliście okazję poznać "Laylę"?

Pomysł na prezent z okazji zaślubin

 

Pomysł na prezent z okazji zaślubin

Nie raz spotykam się z problemem wyboru prezentu na ślub dla świeżo upieczonych małżonków. Osobiście nigdy nie miałam z tym problemu, dlatego też postanowiłam wrócić do Was z kilkoma propozycjami takich podarunków.


Prezent na Ślub oczywiście musi być dobrze przemyślany. Jeżeli znamy preferencje i upodobania państwa młodych, to nie powinniśmy mieć problemu z wyborem takich upominków. Zdarza się, że jesteśmy zaproszeni do osób, które słabo znamy i tutaj zaczynają się schody. W takim przypadku najlepiej jest skusić się na coś uniwersalnego lub takiego, co przyda się w każdym domu.

Oto kilka propozycji:

Szklane kieliszki do wina

Kieliszki do wina powinny znaleźć się w każdym domu. Nigdy nie wiadomo, jaka przyjdzie okazja do świętowania. Nowożeńcy często kompletują tego typu rzeczy do swoich domów, a taki zestaw kieliszków z grawerem z pewnością ich ucieszy. Dodatkowo będzie piękną pamiątką na długie lata.

Szklane kieliszki do wina


Szklana patera 

Ciasta i tort jedzone są chyba w każdym domu. W związku z tym uważam, że również ten przedmiot należy do super pomysłów na prezent z okazji zaślubin. Dodatkowy grawer z imionami małżonków i datą ślubu będzie dla nich piękną pamiątką na długie lata. 

Szklana patera


Album na zdjęcia 

Album na zdjęcia zdecydowanie przyda się każdemu. Z okazji zawarcia związku małżeńskiego można zamówić taki personalizowany. Wygrawerować na nim możemy datę i miejsce ślubu czy imiona małżonków. Z pewnością ucieszą się na taki prezent i ukryją w tym albumie zdjęcia z tego najpiękniejszego dnia w swoim życiu. 

Album na zdjęcia


Personalizowany stolik śniadaniowy

Każde śniadanie podane do łóżka stanie się przyjemną niespodzianką rozświetlającą perspektywę całego kolejnego dnia. Ten składany stolik stanowi doskonałą oprawę dla takiej kompozycji smaków, aromatów i uczuć, a wraz z dedykacją jest znakomitym pomysłem na prezent walentynkowy, urodzinowy, jubileuszowy lub jak napisałam na wstępie - z okazji zaślubin. Dzięki niemu małżonkowie będą mogli wspólnie przyjemnie celebrować każdy poranek.

Personalizowany stolik śniadaniowy


Skrzynka na wino

Masz już dość trywialnych torebek prezentowych na wino? Są zbyt małe? Nieefektowne? Szablonowe opakowania już od dawna nie spełniają Twoich oczekiwań? W takim przypadku możesz zdecydować się na kunsztowną skrzynkę na wino. W tej konkretnej, którą widzicie na zdjęciu można schować dwie butelki. Skorzystałam z tego rozwiązania już kilkukrotnie i zawsze Państwo młodzi byli bardzo zadowoleni z mojego prezentu. Dodatkowy grawer z dedykacją i datą ślubu będzie niesamowitą pamiątką.

Pomysł na prezent z okazji zaślubin


Tego typu pomysłów na prezent można znaleźć naprawdę bardzo dużo. Co najważniejsze, nie są to zbyt kosztowne rzeczy, więc każdy z nas może wręczyć coś świeżo upieczonym małżonkom coś ciekawszego niż nudne koperty z życzeniami czy bukiety kwiatów. Młodzi z pewnością docenią tego typu gest i będą mieli przepiękne pamiątki po tym ważnym dniu na długie lata.

Jak podobają się Wam takie propozycje prezentowe?

Zdjęcia pochodzą ze sklepu Murrano.pl

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

 

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

Planowanie od dawna było nieodłącznym elementem mojego życia. Nauczył mnie tego tata. Pamiętam, że codziennie wieczorem siadał przy kalendarzu i rozpisywał swój tryb dnia. Nigdy o niczym nie zapominał, zawsze był niesamowicie zorganizowany i dzięki niemu sama się tego nauczyłam. Dziś chcę pokazać Wam kalendarz, który nauczy każdą z Was planowania swoich codziennych obowiązków, ale nie tylko...


Kiedy zaczęłam samodzielne życie, planowanie bardzo ułatwiało mi moje codzienne funkcjonowanie. Po urodzeniu syna niestety zaprzestałam prowadzenia kalendarza i moja codzienność stała się bardziej spontaniczna. Obowiązki zaczęły się piętrzyć, sprawy do załatwienia dość często odkładane, sporo rzeczy poszło w zapomnienie i tak przez kilka lat żyłam w chaosie, który sama sobie zafundowałam. Od pewnego czasu zaczęłam zastanawiać się co z tym wszystkim zrobić i jak wrócić do nawyku planowania i wykonywania moich obowiązków na co dzień. Wtedy z pomocą przyszła mi Edyta Folwarska, która razem z Martą Mirecką postanowiła stworzyć (Nie)perfekcyjny kalendarz dla każdej z kobiet. Szybko pojawił się on w moim domu i zyskał on moją sympatię. Dlaczego?

Planner (Nie)Perfekcyjnej powstał z myślą o współczesnych Kobietach, Żonach, Matkach, Singielkach. Po prostu dla tych, które marzą o miłości rodem z Hollywood, sylwetce z Instagrama czy karierze, jak z Wall Street. Nasz Kalendarz pomoże Wam w realizacji swoich planów. Będzie wspierał planowanie, motywował, pokazywał jak uwierzyć w siebie, jak umalować się np. na pierwszą randkę, czy jak prawidłowo się odżywiać, by zachować zdrowie i dobrze wyglądać. 

 

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

 

Ten kalendarz wykonany jest bardzo solidnie. Jest gruby, dość ciężki, oprawiony w to samo płótno co encyklopedia YSL w kolorze różowym. Prezentuje się przepięknie i ten wygląd sprawia, że z przyjemnością po niego sięgam. 

Planner podyktowany jest potrzebami Kobiet, dlatego każda z nich znajdzie w nim przestrzeń dla siebie. Co najważniejsze swój (NIE)Perfekcyjny rok, możesz zacząć w każdym momencie swojego życia. To, jak Twój rok będzie (NIE)PERFEKCYJNY zależy tylko od Ciebie!

Kalendarz ważny jest do końca 2022 roku i samodzielnie decydujesz kiedy go zaczynasz, bo nie ma w nim konkretnych dat. Moim zdaniem to świetne rozwiązanie, bo planowanie można zacząć kiedy się chce i na początku wcale nie musi być to regularne.  

SPECYFIKACJA:

Format: 20×14 cm

Kalendarz książkowy szyty, ze sztywną oprawą z pięknego różowego płótna premium z dwoma granatowymi tasiemkami

416 stron wysokiej jakości białego papieru Natural 90 g, jedna strona na jeden dzień oraz 12 kart ułatwiających rozplanowanie jednego wybranego miesiąca. 

Z przodu: dane osobowe; skrócony kalendarz 2020, 2021 i 2022. 

Z tyłu: kilka stron na notatki

W środku: 12 motywujących tekstów, krótkie kobiece opowiadania, 120 porad dietetycznych, wskazówki makijażowe, codzienne przypominajki dot. picia wody, wykonania ważnych telefonów czy spraw do załatwienia, miejsce na codzienną dietę i własne przemyślenia.

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl


Czasami z przyjściem wiosny okazuje się, że chcemy osiągnąć jakiś cel – zmienić pracę? Zrobić szpagat? Zapuścić włosy?

Czasami obejrzany serial w lipcu zainspiruje nas do przemyśleń, które warto spisać.

Czasami przeczytana jesienią książka rozbudzi w nas chęć zanotowania ważnych sentencji w niej zawartych.

Czasami zapomniana data urodzin koleżanki, niewykonany telefon, niekupiona maseczka na wieczór skłoni nas do prowadzenia notatek z każdego dnia, które pozwolą nam uporządkować nasz świat.

Każda zapisana rzecz nabiera mocy sprawczej!

Z doświadczenia wiem, że regularne zapisywanie wszystkiego, co mamy do załatwienia czy zrobienia sprawia, że łatwiej jest nam wszystko zorganizować i o wszystkim pamiętać. Żyjemy w czasach, kiedy każdy jest zapracowany, zabiegany i zdarza się nam pominąć coś ważnego. Nie zajedziemy w miejsce, które mieliśmy odwiedzić, będąc w sklepie nie włożymy do koszyka paczki kaszy, makaronu czy ulubionego napoju, albo nie obejrzymy jakiegoś filmu, mimo że planowaliśmy to od dłuższego czasu. Macie tak? U mnie zdarza się to notorycznie. Dzięki planerowi (Nie)perfekcyjnej takie sytuacje mi się nie przytrafiają. Zaczęłam traktować go jak najważniejszy przedmiot w mojej torebce i zawsze mam go pod ręką. Zapisuję w nim listę zakupów, wizyty lekarskie, ważne telefony, a nawet dni, w które chcę opublikować coś na moim blogu. W ten sposób staję się bardziej zorganizowana i pamiętam o wszystkim.

Dodatkowo warto wspomnieć, że ten planer, to nie tylko kalendarz. Znajdziecie tu porady dietetyczne, przypomnienie o piciu odpowiedniej ilości wody, motywujące sentencje, wskazówki makijażowe i wiele innych ciekawych rzeczy, które przypadną do gustu każdej kobiecie! Przy kalendarzu współpracowały również znane i lubiane nam kobiety takie jak Marta Gąska - makijażystka, którą możecie kojarzyć z Dzień Dobry TVN, Kasia Nowakowska - moja ulubiona autorka książek, których recenzje znajdziecie na moim blogu, Sylwia Klimek - Event managerka, specjalistka ds. budowania marki oraz Aneta Łańcuchowska -  dyplomowany dietetyk kliniczny. Każda z tych kobie wniosła do wnętrza tego kalendarza coś od siebie, co dało niesamowity efekt, o którym można opowiadać bez końca. Myślę jednak, że najlepiej będzie jak każda z Was weźmie to różowe cudo w swoje ręce i samodzielnie oceni efekt pracy tych wspaniałych kobiet. 


"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

"Marzenie jest formą planowania" - recenzja kalendarza (Nie)perfekcyjna.pl

Kalendarz możecie zamówić na stronie nie-perfekcyjna.pl, a oprócz niego znajdziecie tam również kilka fajnych i kobiecych gadżetów takich jak czapeczki, kubki, książki, a nawet logowane komplety dresów czy koszulki. 

Osobiście jestem zachwycona tym kalendarzem i jestem pewna, że kiedy skończy mi się w nim miejsce, zamówię sobie kolejny egzemplarz. W tym miejscu chciałabym podziękować Edycie Folwarskiej za przekazanie mi w prezencie mojego egzemplarza. Jesteś Kochana, a kalendarz zrobił na mnie niesamowicie pozytywne wrażenie i będę go polecała każdemu, kto zechce zacząć planować i porządkować swoje życie. Edytko, pomogłaś mi zacząć sprzątać bałagan w moim życiu i zacząć porządkować je tak, że wszystko mam zapięte na ostatni guzik. Dziękuję!

Jestem ciekawa czy słyszeliście już o tym kalendarzu?  Jak się Wam podoba? Prowadzicie tego typu planery?

Dlaczego ważne jest stosowanie specjalistycznej odzieży roboczej?

 

Dlaczego ważne jest stosowanie specjalistycznej odzieży roboczej?

Zwróciliście uwagę na fakt, że w większości firm i zakładów produkcyjnych każdy pracownik ubrany jest podobnie? Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego odzież specjalistyczna jest tak ważna? W dzisiejszym wpisie odpowiem na to pytanie. 


Każdy zakład pracy ma swoje przepisy dotyczące bezpieczeństwa. Nie ważne, czy jest to hurtownia spożywcza, zakład przemysłowy, budowa czy coś innego. W każdym z nich panują obowiązujące przepisy, które zapewniają bezpieczeństwo każdemu pracownikowi. Pracodawca jest zobowiązany zapewnić ludziom, których zatrudnia odpowiednią odzież i obuwie, które ochroni ich przed szkodliwymi warunkami zewnętrznymi. Jakimi?

Jak wspomniałam wyżej - nie ważne gdzie pracujesz, wszędzie znajdą się sytuacje, które mogą być niebezpieczne dla naszego życia i zdrowia. Specjalistyczna odzież robocza dopasowana jest do potrzeb pracowników branży chemicznej, lotniczej, budowlanej i energetycznej. Zapewnia maksymalną ochronę w środowiskach narażonych na zdarzenia nieprzewidywalne czy kontakt z chemikaliami. Nie wiem, czy wiedzieliście, ale istnieje inteligentna odzież, którą pracodawca może skontrolować każdą pojedynczą sztukę. Oznacza to, że doskonale wie, czy pracownicy regularnie zmieniają odzież i czy zwracają ją w odpowiednim czasie. Wszystkie dane można z łatwością udokumentować.

Dlaczego ważne jest stosowanie specjalistycznej odzieży roboczej?


Każdy pracodawca może skorzystać z usług zewnętrznej firmy, która zajmuje się tego typu inteligentną odzieżą. Gdy przedsiębiorstwo zdecyduje się zlecić firmie zewnętrznej zapewnienie tekstyliów i urządzeń higieny, jest to rozsądna decyzja biznesowa. Outsourcing oznacza oszczędność czasu, miejsca, personelu, kapitału i zasobów, które można wykorzystać w lepszy sposób na rozwój biznesu zamiast na zarządzanie kwestiami logistycznymi. Dzięki takim rozwiązaniom pracodawca ma mniej problemów, bo firma przejmuje pełną odpowiedzialność  za wyposażenie pracowników w odzież, biur w maty, a toalet w urządzenia higieniczne. Oprócz tego przedsiębiorstwo ma większą kontrolę - odzież ma mikrochipy, dzięki którym widoczne są informacje o każdej sztuce takie jak: częstotliwość noszenia, do kogo należą, jak często są czyszczone i w jakiej są kondycji. Dzięki takim informacjom na bieżąco możemy sprawdzać bezpieczeństwo w danej firmie.

Ostatni ważny punkt, o którym warto wspomnieć jest fakt, że współpracując z tą zewnętrzną firmą masz pewność ciągłego udoskonalenia proponowanych rozwiązań, co przekłada się na obniżenie kosztów i ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko.

Tego typu odzież specjalistyczna wpływa nie tylko na bezpieczeństwo pracowników, ale i ich komfort, który przekłada się na efektywność. 

Anna Wolf "Pokusa Gangstera" - recenzja książki

 

Anna Wolf "Pokusa Gangstera" - recenzja książki

Pod koniec stycznia swoją premierę miał czwarty tom z bestsellerowej serii "Gangsterzy" autorstwa Anny Wolf. "Pokusa Gangstera" już dawno za mną, ale jak wspominałam jakiś czas temu, musiała poczekać na swoją kolej, abym mogła napisać jej recenzję.


Po przeczytaniu "Serca Gangstera" wiedziałam, że Anna Wolf wpisze się na listę moich ulubionych polskich autorek. Tak też się stało i dziś w mojej biblioteczce stoją prawie wszystkie jej książki. Tak naprawdę brakuje mi tylko jednej, ale za kilka dni się to zmieni. Bracia Tarasow bardzo przypadli mi do gustu i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne książki z ich udziałem. Kiedy otrzymałam "Pokusę Gangstera" nie wiedziałam czego mam się spodziewać, bo w końcu braci było tylko dwóch, a trzecia część opowiadała o Siergieju. Nie miałam pojęcia, kto w czwartym tomie będzie grał pierwsze skrzypce i czy mężczyzna da się polubić?

Wspiąłem się po szczeblach w tym światku mafijnym i nikt nie zabierze mi tego miejsca”.

Kuzynka Avy – Melissa Martinez – prowadzi w miarę normalne życie. Studiuje i stara się nie rzucać w oczy. Nie chce mieć nic wspólnego z przestępczą organizacją, do której należy jej ojciec. Jednak dziewczyna czuje, że coś wisi w powietrzu.

Ian McInnes jest prawą ręką Sullivana i ciężko zapracował na swoje miejsce w mafijnym światku, a teraz ma nowe zadanie do wykonania. Kiedy rozpęta się piekło, Melissa Martinez będzie potrzebowała ochrony. Jego ochrony.

Rodzinne tajemnice i nowe fakty, które ujrzą światło dzienne, mogą sprawić, że ich dotychczasowe życie obróci się w proch. W tym całym bałaganie jedyną osobą, jakiej Melissa wydaje się ufać, jest Ian – mężczyzna, który poprzysiągł chronić ją za cenę własnego życia.

Anna Wolf "Pokusa Gangstera" - recenzja książki


Naszą główną bohaterką tym razem jest Melissa. Jest to kuzynka Avy, którą poznaliśmy w poprzednim tomie. Jeśli czytaliście poprzednie tomy, to pewnie wiecie, że z Avą nie można zadzierać. A jak wiecie, pewne cechy charakteru są dziedziczne. Domyślałam się, że Melissa będzie równie zadziorną i wyszczekaną kobietą. Oczywiście się nie myliłam, a nawet zaskoczyłam się, bo to jaką jest kobietą przechodzi ludzkie pojęcie. Dziewczyna nie patrzy na to z kim rozmawia, po prostu mówi co myśli i nie patrzy na konsekwencje. Pewnego dnia zostaje porwana. Okazało się, że porwał ją nikt inny jak Ian McInnes - prawa ręka Sullivana. Jednak ku jej zaskoczeniu mężczyzna nie robi jej krzywdy, a chce ją chronić. Przed kim? Dlaczego nagle zostaje wyrwana z normalnego życia i postawiona w mafijnym świecie?

Ian postanowił, że będzie chronił dziewczynę przed wszystkimi i wszystkim. Odkąd zobaczył Melissę na zdjęciu, które pokazała mu Ava wiedział, że ta kobieta kiedyś będzie należała do niego. Nie miał pojęcia, dlaczego raptem poczuł coś takiego do kobiety, której nigdy nie widział na oczy. To było silniejsze od niego. Kiedy zabrał ją z jej pokoju w akademiku i wywiózł na drugi koniec świata nie spodziewał się, że odpalił lont do potężnej bomby. Kim tak naprawdę jest Melissa Martinez? Czy grozi jej niebezpieczeństwo?


Anna Wolf "Pokusa Gangstera" - recenzja książki


Anna Wolf zaskoczyła mnie tą częścią. Mam wrażenie, że jest zupełnie inna niż te, które do tej pory miałam za sobą. Nasza bohaterka to mały rudzielec z niewyparzonym językiem. Jak sama mówi o sobie jest istnym szatanem, który w jednej chwili może zrobić z czyjegoś życia piekło. A Ian? Nie jest żadnym bossem mafijnym, ma władzę, ale nie taką, jaką posiadają bracia Tarasow czy sam Szewczenko. Przyznam szczerze, że bardzo mi się to spodobało, bo wpływowi i mogący wszystko bossi mafijni powoli mi się przejadają. Spodziewałam się ogromu akcji i emocji, które wezmą nade mną górę, Czy otrzymałam to, czego chciałam od tej książki? Zdecydowanie tak!

Tak naprawdę cała historia jest nieźle pokręcona. Znajdziecie tu naprawdę dużo tajemnic, masę niebezpieczeństw i niespodziewanych obrotów niektórych spraw. Przeszłość i pochodzenie naszej głównej bohaterki grają w tej książce pierwsze skrzypce i poznawanie prawdy było niezwykle emocjonujące. Tak naprawdę nie do końca wszystko się wyjaśniło, a zakończenie jest zaskakujące i przyznam szczerze, że nie wiem, czy dam radę doczekać się ostatniej i piątej części tej serii. Co kryje się w tej książce? Kim tak naprawdę jest Melissa? Co wspólnego ma z braćmi Tarasow i Siergiejem? 

Tego oczywiście nie dowiecie się z mojej recenzji, bo nie jestem od tego, aby Wam ją streszczać. Powiem tak. Jeśli polubiliście bohaterów tej serii, to musicie sięgnąć po tę część. Znajdują się tutaj zarówno Anton jak i Aleksiej. Spotkacie też ich żony, jak również Avę i Siergieja. Jednak Melissa i Ian dostarczą Wam jeszcze więcej emocji, niż ta szóstka razem wzięta. Po prostu musicie poznać tę książkę. Polecam!

A może macie już za sobą lekturę "Pokusy Gangstera"? Znacie twórczość Anny Wolf?

______________________________________________

Ostatnio podczas spaceru zwróciłam uwagę, że w moim mieście pojawiły się gabloty informacyjne. Zauważyłam, że pojawia się ich coraz więcej, co bardzo mi odpowiada. Z pewnością wyglądają o niebo lepiej niż słupy ogłoszeniowe, z których każdy mógł zerwać ogłoszenie, albo je zniszczyć. Tego typu gabloty zajmują mniej miejsca, prezentują się lepiej i nowocześniej i w bezpieczny sposób prezentują dane ogłoszenia. Myślę, że to zdecydowanie lepsza forma i cieszę się, że tego typu gablot pojawia się coraz więcej. 

Pure Beauty NATURAL BOOM - box z kosmetykami naturalnymi

 

Pure Beauty NATURAL BOOM - box z kosmetykami naturalnymi

W końcu przyszedł czas, aby podzielić się z Wami zawartością najnowszego pudełka kosmetycznego PURE BEAUTY o nazwie Natural Boom. Jak sama nazwa na to wskazuje, w środku znajdziemy produkty naturalne, dzięki którym zadbacie o swoją urodę i otoczenie...

 

Lubimy otaczać się pięknymi i naturalnymi przedmiotami. Coraz większą uwagę zwracamy na skład naszych posiłków, produktów kosmetycznych i środków czystości stosowanych w domu. Dlatego w tej edycji przeniesiemy Was do świata naturalnych produktów, z którymi zadbacie o swoją urodę i otoczenie. Witajcie w świecie naturalnego piękna!
W czasach, których żyjemy niewątpliwie panuje moda na bycie fit, BIO i EKO. Wszędzie możemy znaleźć informacje na temat zdrowego trybu życia. Nie zdziwił więc fakt, że tematykę podłapał przemysł farmaceutyczny i każda szanująca się marka w swojej ofercie posiada przynajmniej jedną linię kosmetyków naturalnych. W tej chwili na rynku jest ich bardzo dużo i ciężko zdecydować się na coś konkretnego. Ekipa Pure Beauty wpadła na cudowny pomysł i stworzyła pudełko z produktami naturalnymi różnych marek, dzięki czemu każda z nas może wypróbować kilka produktów i zdecydować co nam najbardziej odpowiada.

Co znalazło się w pudełku Pure Beauty Natural Bloom?

OLEIQ - MELISA LEKARSKA Hydrolat

Hydrolat sprawdzi się zarówno w pielęgnacji twarzy jak i włosów. Jest wodnym wyciągiem kwiatowym, zachowującym substancje aktywne roślin i stanowiącym wielozadaniowy produkt do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Melisa to roślina pochodząca z basenu Morza Śródziemnego, znana i uprawiana na całym świecie. Jej liście i kwiaty wydzielają ożywczy zapach, przypominając woń cytryny. Liście zawierają olejek eteryczny, trójterpeny, polifenole, garbniki, flawonoidy, kwasy organiczne, sole mineralne i związki śluzowe.

Pure Beauty NATURAL BOOM - box z kosmetykami naturalnymi

Pure Beauty NATURAL BOOM - box z kosmetykami naturalnymi


Hydrolaty bardzo lubię stosować, więc obecność tego produktu bardzo mnie ucieszyła. Miałam okazję go już stosować i mogę powiedzieć, że na razie sprawdza się dobrze. Ma ładny, naturalny zapach, a atomizer tworzy przyjemną dla twarzy mgiełkę i nie przecieka. Myślę, że za jakiś czas wrócę do Was z recenzją tego hydrolatu.

BIOKAP BELLEZZA BIO SZAMPON ULTRA DELICATE

Szampon ULTRA DEICATE z linii BELEZZA BIO polecany jest do częstego mycia głowy lub stosowania wtedy, gdy stan włosów wymaga szczególnie troskliwej pielęgnacji. Działa tak delikatnie, że może być używany przez całą rodzinę, również małe dzieci, ponieważ receptura szamponu została opracowana w taki sposób, by nie szczypał on w oczy.

BIOKAP BELLEZZA BIO SZAMPON ULTRA DELICATE

BIOKAP BELLEZZA BIO SZAMPON ULTRA DELICATE


Z reguły unikam naturalnych szamponów do włosów, bo moje pasma nie najlepiej wyglądają po ich zastosowaniu. Od pewnego czasu jednak staram się sięgać po takie produkty i w inny sposób dbać o swoje włosy, więc ten szampon się u mnie nie zmarnuje. Czy się sprawdzi? Zobaczymy. 

TOŁPA Urban Garden - płyn micelarny oraz balsam do ciała

Balsam jest wsparciem dla skóry w mieście, gdzie zanieczyszczone środowisko, styl i tempo życia mogą być zagrożeniem dla jej dobrego wyglądu. Dzięki antyoksydacyjnym składnikom chroni przed smogiem, powietrzem złej jakości, spalinami, kurzem, klimatyzacją, suchym i ogrzewanym powietrzem. Regeneruje, eliminuje suchość, szorstkość i uczucie ściągnięcia. Natychmiast nawilża i wygładza skórę, poprawia jej elastyczność. Łagodzi podrażnienia i koi.

Płyn micelarny jest wsparciem dla skóry w mieście, gdzie zanieczyszczone środowisko, styl i tempo życia mogą być zagrożeniem dla jej dobrego wyglądu. Dzięki zawartości składników o działaniu antyoksydacyjnym chroni skórę przed niekorzystnym wpływem środowiska zewnętrznego. Skutecznie oczyszcza i jednocześnie pielęgnuje skórę. Usuwa zanieczyszczenia i makijaż twarzy, oczu i ust, nawet wodoodporny. Pozostawia skórę nawilżoną i miękką w dotyku.

TOŁPA Urban Garden - płyn micelarny oraz balsam do ciała


Bardzo lubię kosmetyki marki Tołpa, więc te produkty prędzej czy później bym wypróbowała, bo chętnie sięgam po markę. Fajnie, że są to kosmetyki wielkości travel size, bo gdyby się nie sprawdzały, to się nie zmarnują. 

DERMAGLIN ZIELONE MYDŁO DERMATOLOGICZNE

Mydło dermatologiczne dla skóry wrażliwej z zieloną glinką kambryjską. Naturalne mydło o delikatnym morskim zabarwieniu wynikającym z obecności zielonej glinki kambryjskiej – unikatowej kompozycji minerałów dla zdrowia skóry. Receptura dodatkowo wzbogacona o len, zawierający kwasy tłuszczowe omega 3-6-9. Delikatnie pielęgnuje skórę. Zapobiega nadmiernej utracie wody. Pomaga utrzymać naturalną wilgotność skóry jak również: zapobiega wysuszeniu, działa zmiękczająco, uelastycznia. Mydło nawilża i ujędrnia skórę, nadaje miękkości i aksamitnej gładkości nie powodując podrażnień.

DERMAGLIN ZIELONE MYDŁO DERMATOLOGICZNE

DERMAGLIN ZIELONE MYDŁO DERMATOLOGICZNE


Lubię stosować mydła, więc to się u mnie nie zmarnuje. Markę Dermaglin znam od dawna, a ich produkty różnie się u mnie sprawdzały - jedne mniej, inne więcej, ale to mydełko chętnie przetestuję. Zielona glinka dobrze działa na moją skórę, więc liczę na to, że będę zadowolona z tego kosmetyku.

L'OCCITANE Olejek pod prysznic Migdał

Ten olejek pod prysznic w kontakcie z wodą zmienia się w delikatną pianę, która oczyszcza ciało pozostawiając na skórze apetyczny zapach świeżych migdałów. Orzech migdała, który rośnie chroniony w pięknej, miękkiej i aksamitnej zielonej powłoce, jest znany ze swojej zdolności do zmiękczenia i wygładzenia skóry. Olejek migdałowy pomoże Ci oczyścić ciało i nawilżyć skórę. Firma L’OCCITANE jest zobowiązana do zakupu migdałów od producentów z południowej Francji, tak aby drzewo migdałowe, które już dawno zostało zapomniane w regionie, ponownie stało się znanym elementem w krajobrazie prowansalskim.

L'OCCITANE Olejek pod prysznic Migdał


Olejki pod prysznic uwielbiam stosować i w mojej łazience są zawsze obecne. Dzieje się tak dlatego, że nie lubię mleczek i balsamów do ciała po kąpieli. Stosując olejki nie muszę ich nakładać, po prostu biorę prysznic, a przy okazji nawilżam swoją skórę. O marce słyszałam wiele dobrego, więc jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi w moim przypadku. 

ALA NATURAL BEAUTY PURE JOJOBA OIL

Organiczny olejek jojoba, naturalny olej kosmetyczny, w rzeczywistości jest płynnym woskiem: jedynym, który posiada tak unikatowe właściwości. Dzięki swojej budowie, która jest zbudowana podobnie do ludzkiego sebum, jest doskonale absorbowany przez skórę. Jest bardzo bogaty w składniki odżywcze: witaminy A, E i F, skawalony i kwasy tłuszczowe. Olejek jest odpowiedni dla wszystkich rodzajów cery, łącznie z problematyczną.

ALA NATURAL BEAUTY PURE JOJOBA OIL


O tym olejku czytałam już kilkukrotnie i miałam w głowie, że kiedyś się na niego skuszę. Pure Beauty zrobiło mi niespodziankę i umieściło go w swoim pudełku, dzięki czemu nie muszę już go zamawiać. Jestem bardzo ciekawa jak wpłynie na moją skórę i z pewnością opiszę Wam jego działanie, kiedy już wyrobię sobie o nim ostateczną opinię.

OILLAN ANTYOKSYDACYJNY KREM NAWILŻAJĄCY

Oillan naturals to w 100% wegańskie dermokosmetyki dla cery suchej, odwodnionej i skłonnej do alergii, oparte na naturalnych i hipoalergicznych składnikach aktywnych.

OILLAN ANTYOKSYDACYJNY KREM NAWILŻAJĄCY

OILLAN ANTYOKSYDACYJNY KREM NAWILŻAJĄCY


Markę znam doskonale od dłuższego czasu. Najczęściej sięgam po ich kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji skóry dzieci, ale dla dorosłych też się zdarzało. Ten krem przekażę dla swojej babci, bo właśnie zaczęłam nowy krem do twarzy, a zużycie go trochę czasu mi zajmie więc szkoda, żeby ten się zmarnował.

LIRENE ECO PODKŁAD ROZŚWIETLAJĄCY 330 NATURAL

Bogaty w naturalne składniki eco podkład mineralny idealnie rozświetla cerę. Wygładza i wyrównuje jej koloryt. MÓWIMY TAK! zdrowemu makijażowi, który pozwala Twojej skórze oddychać, naturalnym pigmentom, mice i krzemionce oraz naturalnym kwiatowym ekstraktom o właściwościach pielęgnacyjnych.

LIRENE ECO PODKŁAD ROZŚWIETLAJĄCY 330 NATURAL

Kosmetyki marki LIRENE mogę brać w ciemno. Nigdy nie trafiłam na produkt, z którego nie byłabym zadowolona, więc wszystko, co od nich w moich rękach będzie dobrze spożytkowane. Podkłady stosuję ostatnio dużo rzadziej, ale chętnie będę sięgała po ten i wrócę do Was z recenzją za jakiś czas.

FACEBOOM NAWILŻAJĄCO-ROZŚWIETLAJĄCA MASECZKA W PŁACIE

Naturalna, rozświetlająco-nawilżająca maska do twarzy przeznaczona do każdego rodzaju cery, a w szczególności suchej, odwodnionej, zmęczonej i pozbawionej blasku. Doskonale nawilża, łagodzi podrażnienia, pozostawiając cerę rozjaśnioną, rozświetloną przywracając jej zdrowy i promienny wygląd. 

FACEBOOM NAWILŻAJĄCO-ROZŚWIETLAJĄCA MASECZKA W PŁACIE


Maski do twarzy to moje uzależnienie więc każda sztuka bardzo mnie cieszy. W domu zawsze mam zapas, ale to i tak nie stoi na przeszkodzie pojawienia się nowych. Ostatnio zamówiłam sobie zestaw tej marki, który niebawem opiszę Wam na blogu, więc recenzję maseczki dołączę do tego wpisu.

MOHANI AQUA BOTANICA HYDROLAT JAŚMINOWY

W 100% naturalny hydrolat jaśminowy Mohani Aqua Botanica o zmysłowym, ciepłym, odprężającym zapachu. Działa zmiękczająco i nawilżająco, przywracając skórze uczucie komfortu. Tonizuje, wygładza i równoważy cerę, przygotowując ją do dalszych zabiegów.

MOHANI AQUA BOTANICA HYDROLAT JAŚMINOWY

MOHANI AQUA BOTANICA HYDROLAT JAŚMINOWY

Drugi hydrolat w paczce cieszy tak samo jak pierwszy. Bądźcie pewni, że jego recenzja pojawi się na blogu. Kiedy? Trudno mi ocenić. Z reguły piszę recenzję kiedy zdenkuję produkt. W tym pudełku mam dwie butelki, więc trochę z pewnością to potrwa. 

ECO LINE Ekologiczny płyn do czyszczenia urządzeń sanitarnych

W trosce o ochronę środowiska naturalnego w 2008/2009 rok powstał projekt wdrożenia do produkcji serii produktów ekologicznych pod marką Eco Line. Asortyment ten posiada oznakowanie ekologiczne EU ECOLABEL, które jest oficjalnym, europejskim wyróżnieniem przyznawanym wyrobom przyjaznym dla środowiska, spełniającym wysokie standardy jakościowe i zdrowotne.

ECO LINE Ekologiczny płyn do czyszczenia urządzeń sanitarnych

Takie produkty w pudełkach z kosmetykami są bardzo nietypowe, ale Pure Beauty przyzwyczaja nas do takich dodatków. Myślę, że każda szanująca się Pani domu ucieszy się z takiego płynu. W końcu wszyscy sprzątamy łazienkę, prawda? A fakt, że produkt jest naturalny cieszy i sprawia, że chętniej będę go stosować.

SILAN NATURALS PŁYN DO PŁUKANIA TKANIN YLANG YLANG&VETIVER

Silan Naturals to nowa w 100% wegańska linia płynów do płukania tkanian o naturalnych zapachach, zawiwrająca aż 99 % składników pochodzenia naturalnego. Posiada certyfikat Vegan Society. Wyjątkowa melodia, która łączy kwiatowy blask Ylang-Ylang ze świeżą nutą Vetiver. Cytrusowy akcent bergamotki i aromatycznych liści mięty nadaje tej charakterystycznej kreacji finalną elegancką nutę.

SILAN NATURALS PŁYN DO PŁUKANIA TKANIN YLANG YLANG&VETIVER


Próbka płynu marki Silan z pewnością się nie zmarnuje. Dzięki Pure Beauty dowiedziałam się o istnieniu tej wersji płynu. Nie wiedziałam, że mają też serie wegańskie.

Znalazłam też próbkę zapachu KILIAN AFTER SUNSET z linii MY KIND OF LOVE. Zapomniałam zrobić zdjęcie, więc jest widoczna jedynie na zdjęciu zbiorczym ;)

Pure Beauty NATURAL BOOM - box z kosmetykami naturalnymi

Tak prezentuje się całe pudełko. Przyznam, że mimo iż nie jestem aż tak dużą fanką kosmetyków naturalnych, to ta zawartość bardzo mi się podoba. Znalazły się tu produkty które chętnie wypróbuję i kilka z nich chciałam poznać wcześniej. Jak się sprawdzą, czas pokaże, a na blogu z pewnością za jakiś czas pojawią się recenzje. 

Jak podoba się Wam zawartość Pure Beauty Natural Boom? Widzieliście już te pudełka? A może macie je u siebie w domu?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki

 

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki

Pamiętacie książkę "Skandal", która była pierwszą powieścią, którą Katarzyna Nowakowska wydała pod swoim prawdziwym nazwiskiem? Wcześniej dała nam się poznać jako królowa dramatów K. N. Haner i nie mnie jedną urzekła swoimi książkami. Dziś przyszedł czas na recenzję drugiej części tej serii "Femme Fatale".


Pisałam Wam w recenzji "Skandalu", że ta książka, to coś zupełnie innego niż większość powieści, które wydała autorka. Dla mnie był to powiew świeżości i nowego stylu Kasi, który bardzo przypadł mi do gustu. Bohaterowie od razu dali się polubić i byłam ogromnie ciekawa co spotka ich w kolejnym tomie. Trochę czasu musiałam poczekać, bo prawie 11 miesięcy, ale już na wstępie tej recenzji chcę Wam powiedzieć, że było warto. Dlaczego?

Zanim do tego dojdę zostawiam Wam opis ze strony Wydawnictwa Burda Książki:

Katarzyna Nowakowska jako K.N. Haner podbiła serca tysięcy Polek. Później wciągnęła je w zmysłowy, fascynujący świat "Skandalu". Jej nowa powieść wbija w fotel.

Za dnia – elegancka, profesjonalna i porządna. W nocy – zmysłowa, namiętna i nienasycona.

Julia chce się odciąć od skandalu, który został wywołany przez jej romans z arystokratą Jamesem, i ułożyć od nowa swoje dotychczasowe życie. Pełna obaw decyduje się przyjąć wyjątkowo atrakcyjną ofertę pracy w luksusowym paryskim hotelu. Zaczyna poznawać magię Paryża i… Francuzów, zwłaszcza jednego: Gasparda.

Ale przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i na drodze stawia jej dawnego kochanka. Tyle że Julia nie jest już tą Julią z Nowego Jorku, Paryż ją odmienił, a James ma poważnego konkurenta.
Entliczek, pentliczek – na kogo wypadnie… Dla którego z nich okaże się femme fatale?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Nie wiem, czy pamiętacie jak zakończył się poprzedni tom? Okazało się, że James ma żonę i nie raczył poinformować o tym naszej głównej bohaterki - Julii. Kobieta jest tym faktem zdruzgotana i pękło jej serce. Skandal, który wywołał ten romans powoli cichnie, ale Julia wcale nie czuje się lepiej. 

Ojciec i siostra naszej bohaterki postanawiają wysłać ją do Paryża, w którym ma zająć się nowym zleceniem. Na miejscu okazuje się, że ma nadzorować prace nad remontem i otwarciem nowego hotelu. Julia jest w szoku, bo nigdy nie zajmowała się takimi rzeczami, ale zdaje sobie sprawę, że nie może odmówić, a gdyby słuchała tego co mówiła do niej siostra, mogłaby się lepiej do tego przygotować. Na miejscu wita ją Gaspard - przystojny i seksowny francuz, który okazuje się jej nowym szefem. Szybko znajdują ze sobą wspólny język i łączy ich nić porozumienia. Czy dziewczynie uda się zachować zdrowy rozsądek i będzie umiała skupić się na wykonaniu zlecenia przy tak gorącym pracodawcy?

Żeby tego było mało, kilka dni po jej przylocie na drodze staje jej nikt inny jak James - były szef i kochanek, z którym wdała się w romans w Nowym Jorku. Na domiar złego okazuje się, że jest przyjacielem Gasparda oraz postanowił zainwestować w hotel, przy którym pracuje nasza bohaterka. Zajmuje apartament naprzeciw tego, w którym zatrzymała się Julia.

Czy kobiecie uda się pracować u boku byłego kochanka mimo złamanego serca? Czy James będzie próbował naprawić relacje z Julią? Jaką rolę w tym wszystkim odegra Gaspard?

Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Katarzyna Nowakowska zaserwowała nam tutaj dużo smaczków. Wiedziałam, że czymś nas zaskoczy, bo w końcu to jest w jej stylu. Nie spodziewałam się jednak takiego obrotu spraw i takiej akcji, którą tutaj znalazłam. Przyznam szczerze, że z każdą przeczytaną kartką moje zszokowanie rosło, a emocje sięgały zenitu. Zaskoczyło mnie zachowanie Julii, jej nagła zmiana myślenia i poglądów na pewne sprawy, jednak nie sprawiło, żebym przestała ją lubić. W końcu dostałam w książce bohaterkę, która nie użala się nad sobą i złamanym sercem, a bierze w swoje ręce życie i wydarzenia, które się w nim toczą. 

Gaspard to miliarder, który zainwestował w hotel, mimo że w ogóle się na tym nie zna. W świecie znany jest jako mężczyzna, który po rozstaniu stał się kobieciarzem widywanym co chwila z nową partnerką. Sam z resztą nie zaprzecza, że lubi otaczać się pięknymi kobietami i jak możecie się domyślić Julia jest jedną z tych, które go interesują. Czy uda mu się poderwać naszą bohaterkę? Czy James dowie się o tym, iż przyjacielowi podoba się Julia? Czy przyjaźń między mężczyznami wisi na włosku?


Katarzyna Nowakowska "Femme Fatale" - recenzja książki


Autorka kolejny raz zaserwowała nam masę emocji w jednej książce. To, co się tutaj dzieje może Was nieźle zaskoczyć, ale i zszokować. Jak wspomniałam powyżej, takiego obrotu spraw się zupełnie nie spodziewałam. Zakończenie poprzedniego tomu było mocne i zaparło dech w piersiach, ale tutaj dosłownie wciska w fotel. Myślę, że nikt z czytających nie dał rady domyślić się tego co tutaj dostał i mam nadzieję, że na kolejny tom nie będę musiała czekać kolejne 11 miesięcy, bo nie wiem, czy sobie z tym poradzę...

Kasiu! Jesteś niesamowita! Ta seria z pewnością wyróżnia się na tle innych Twoich powieści i spodoba się nie tylko fankom erotyków i niegrzecznych chłopców. To coś, co każda kobieta lubiąca czytać powinna poznać. Bardzo Ci dziękuję za te emocje i wydarzenia, które tutaj zamieściłaś. Dziękuję również wydawnictwu Burda Książki za egzemplarz do recenzji. To niesamowite ile radości może dać taki jeden mały egzemplarz :). Dziękuję.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać już tę część z serii "Skandal"? Czy podoba Wam się taka odsłona Julii? Znacie książki Katarzyny Nowakowskiej?

CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante

CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante

Pandemia trwa w najlepsze, więc większość czasu spędzam z moimi dziećmi w domu. Wszystkie zabawki i gry mieliśmy już przerobione, więc musieliśmy zaopatrzyć się w coś nowego. Tym razem zdecydowałam się na zamówienie czegoś, co nie tylko pozwoli nam miło spędzić czas, ale i nauczy moją córkę czegoś nowego. Oto CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby od Dante.


Bodajże w lutym pokazywałam Wam kosmiczny alfabet Carotina, który moja córka pokochała od pierwszego kontaktu. Śmieszna marchewka nauczyła moją córkę odróżniać wszystkie literki, z czego bardzo się ucieszyłam. Hania do dzisiaj lubi spędzać z nią czas, poznała już wszystkie rymowanki i wierszyki, które się tam znajdują i zabawa nie ma końca. Postanowiłam trochę rozszerzyć jej zabawy alfabetem i skusiłam się na zestaw CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby. Czy tego typu zabawka spodobała się mojej córce?


CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante

Gra dedykowana jest dzieciom w wieku przedszkolnym.
Baw się i ucz z przyjaznymi zwierzętami! Dopasuj zwierzęta, poznaj litery alfabetu, ułóż pierwsze słowa na tablicy. Policz, ile jest rybek w akwarium i naucz się liczb bawiąc się przy tym wyśmienicie!
Skład produktu: 26 kart z alfabetem, literami i zwierzętami; 9 akwariów z rybkami i liczbami; Tablica ze słowami; Koperta; Zasady gry.

Wyprodukowano we Włoszech.

CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante

Carotina Alfabet, słowa i liczby to kompletny zestaw do nauki alfabetu, pierwszych słów oraz liczb dla dzieci w wieku przedszkolnym. Opakowanie zawiera 26 kart z literkami, 26 kart z młodymi zwierzątkami, 9 kart pojazdów oraz puzzle składające się z 26 elementów. Dzieci dopasowują do siebie karty według podanych w opakowaniu kryteriów.

Przyznam szczerze, że trochę się obawiałam czy tego typu zabawa zainteresuje moją córkę na dłużej. Kiedyś nie lubiła sięgać po takie zabawki i bawiły ją tylko przez moment. Kiedy jednak zobaczyła, że na opakowaniu widnieje jej ulubiona marchewka Carotina, bardzo się ucieszyła i nie mogła doczekać się zabawy. 

CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante

CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante

CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante


Jak wspomniałam wyżej, w środku znajdziemy przeróżne karty, które jednocześnie są puzzlami. Znajduje się tu każda litera alfabetu, a obok niej zwierzę, którego nazwa zaczyna się na daną literę. Dzięki temu, dziecku łatwiej zapamiętać literkę czy nazwę konkretnego zwierzaka. Oprócz tego, w zestawie są tak zwane akwaria z rybkami i liczbami, które odpowiadają ilości ryb w środku. Tutaj nasze dziecko nauczy się odróżniać cyfry i jeśli jeszcze nie umie - liczyć. Mojej córce bardzo się to podobało i w końcu zaczęła z ochotą uczyć się liczb. Jak z liczeniem nigdy nie było problemu, tak cyfr odróżnić nie potrafiła. Teraz się to zmieniło, bo często sięga po ten zestaw. Jak coś rysuje i chce napisać którąś z cyfr, a nie pamięta jak ona wygląda, od razu idzie po tę właśnie zabawkę i samodzielnie przeszukuje karty i odnajduje odpowiednią.


CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante

CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante

CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante


Kolejną fajną rzeczą w tym zestawie jest tablica, na której dziecko może układać odpowiednie słowa. Przy tej zabawie jest największa frajda i główkowanie. Początkowo mojej córce sprawiało to trudność, ale z czasem polubiła w ten sposób spędzać czas i najczęściej prosi mnie, abym mówiła jej jakie słowo ma ułożyć. Jestem dumna, że moja niespełna pięciolatka tak chętnie chce się uczyć. To wszystko dzięki Carotinie, która stała się jej najlepszą przyjaciółką. Swoją drogą producent powinien pomyśleć o produkcji maskotek z tą marchewką, myślę, że cieszyłyby się sporym zainteresowaniem...

CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante

CAROTINA - Alfabet, słowa i liczby - Dante


Myślę, że CAROTINA Alfabet, słowa i liczby to doskonała zabawka, która idealnie wpisuje się w pandemiczny czas. Teraz kiedy zamknięto przedszkola i żłobki, możemy w ciekawy sposób przekazać najważniejszą wiedzę naszym dzieciom, przy okazji miło spędzając z nimi czas.

Lubicie tego typu zabawy z Waszymi pociechami? Jak radzicie sobie w tych trudnych czasach, zamknięci w domu z dziećmi?

Instagram