Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO

Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO


Od zawsze w mojej codziennej pielęgnacji, obowiązkowym produktem jest tonik. Kiedy zobaczyłam, że RESIBO w swojej ofercie takowy posiada, postanowiłam go wypróbować.



Tonik mgiełka nawilżająca, to kosmetyk stworzony dla każdego rodzaju skóry. W swoim wyjątkowym składzie posiada wodę pomarańczową, Cucurbitine – ekstrakt z nasion dyni, wodę z róży damasceńskiej, oraz Cristalhyal, czyli kwas hialuronowy. Taki produkt stanowi bardzo istotny element codziennej pielęgnacji. Przywraca skórze odpowiedni odczyn PH, który pozwala naszej skórze odpowiednio się bronić przed szkodliwymi czynnikami. Woda różana o której wspomniałam redukuje zaczerwienienia, opuchnięcia i zmniejsza spękane naczynka. Woda pomarańczowa działa oczyszczająco i antyseptycznie, oraz zawiera w sobie przeciwutleniacze. Wyciąg z rabarbaru i kwas hialuronowy zapewniają działanie nawilżające.


Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO

Skład: Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Citrus Aurantium Amara Flower Water, Propanediol, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Rheum Rhaponticum Root Extract, Cucurbita Pepo Seed Extract, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate


Tonizuje, usprawnia działanie naczyń krwionośnych. Odgania bakterie. Oczyszcza i odświeża, łagodzi podrażnienia. Zawiera drogocenne składniki, a jego używanie jest przyjemnością. Buteleczka ze sprayem rozpyla mgiełkę, która nawilża skórę. Odpowiednia kompozycja zapewnia wielofunkcyjne działanie.


Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO

W przypadku kosmetyków tej marki zawsze zachwycam się opakowaniem. Każdy kosmetyk zamknięty jest w kartonowej tubie, która dodatkowo chroni zawartość przed uszkodzeniami. Szata graficzna przepiękna, delikatna, ekologiczna - z daleka widać, że są to produkty naturalne do których mam coraz większe przekonanie.

Sam tonik w nazwie ma słowo "mgiełka", które moim zdaniem w ogóle do niego nie pasuje. Dlaczego? Atomizer, który posiada wcale nie robi tej mgiełki jaką sobie wyobrażałam. Po naciśnięciu leje na płatek kosmetyczny czy też twarz - dość duży strumień - wręcz pryska i nie ma to nic wspólnego z czymś delikatnym. Trochę mnie to zasmuciło, bo uwielbiam takie lekkie mgiełki - tym bardziej teraz, kiedy za oknem temperatura nie spada poniżej 30 stopni.

Zapach toniku jest delikatny i ziołowy - lubię takie aromaty - bardzo odświeżają i pobudzają do działania. Używam go jedynie na wacik - spryskuję go i przemywam całą twarz. Robię to dwa, czasem nawet trzy razy dziennie. Od razu po takim zabiegu czuję się świeżo i pewnie. Tonik domywa resztki makijażu i pozostawia uczucie świeżości i lekkiej skóry. Stosuję go już ponad dwa miesiące i zauważyłam, że moja skóra jest w dużo lepszym stanie. Pamiętacie pewnie, że pisałam o problemach z suchością skóry - temat już jest skończony. Moja cera znowu jest cerą mieszaną, lecz miejsca, które zazwyczaj były suche - teraz są normalne. 



Tonik na stronie producenta kosztuje 49 zł i jeśli chodzi o moje zdanie na jej temat, to uważam, że gdyby atomizer dawałby faktycznie tą mgiełkę, którą tonik ma w nazwie, to skłonna byłabym go kupić ponownie. Na dzień dzisiejszy - mimo świetnego działania nie wiem, czy zdecyduję się na niego ponownie. Płacąc 50 zł wolałabym być zadowolona w 100% - nie tylko z działania, ale również funkcjonalności opakowania - a ten atomizer mnie zawiódł. A przecież nie chodzi o to, żeby kupić i przelewać do innego pojemnika. 

Znacie ten tonik od Resibo? Lubicie mgiełki na twarz, czy wolicie tradycyjne toniki na wacik?

Podkład idealny na lato - Max Factor, Healthy Skin Harmony, Miracle Foundation SPF 20

Podkład idealny na lato - Max Factor, Healthy Skin Harmony, Miracle Foundation SPF 20

Niejednokrotnie powtarzałam, że latem raczej rzadko sięgam po podkłady i stawiam na naturalność. Są jednak dni, kiedy muszę wyglądać jak człowiek i robię sobie pełen makeup. Ostatnio takich dni jest coraz więcej, jednak w takich momentach chcę, aby moja skóra miała dodatkową ochronę. Oczywiście używam kremów z faktorami, ale jeśli podkład posiada taki dodatek to z większą ochotą po niego sięgam. Aktualnie w mojej kosmetyczce są dwa rodzaje takich podkładów, oba marki Max Factor. Dziś przychodzę do Was z pierwszym z nich, czyli Healthy Skin Harmony Miracle Foundation SPF 20. Zapraszam więc do zapoznania się z moją opinią na jego temat :)


Podkład Healthy Skin Harmony Miracle to produkt wielozadaniowy - pozwala osiągnąć nieskazitelny i promienny, zdrowy wygląd cery po jednej aplikacji.

Podkład idealny na lato - Max Factor, Healthy Skin Harmony, Miracle Foundation SPF 20

Według producenta podkład ten daje aż 24 godziny nawilżenia dla doskonale odżywionej cery. Dzięki SPF20 chroni naszą skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Posiada absorbent sebum - czyli matowi miejsca przetłuszczające się - idealnie sprawdzi się u posiadaczek mieszanej czy suchej. Nie wiem czy w przypadku tłustej - nie będzie zbyt nawilżający. Dodatkowo wzbogacony jest w witaminy, które korzystnie wpływają na stan naszej skóry. Przez cały dzień dostosowuje się do Twoich potrzeb. Co to znaczy? I czy na pewno tak jest?

Podkład ten stosuję od kilku tygodni - oczywiście nie codziennie, jednak kilkanaście razy już na mojej twarzy wylądował. Swoją recenzję zacznę jednak od samego opakowania, bo moim zdaniem potrzebuje ono dopracowania. Kosmetyk zamknięty jest w szklanej buteleczce - która wygląda dość fajnie. Pod zatyczką/nakrętką posiada pompkę, którą przekręcając w bok można zablokować - doskonałe rozwiązanie dla osób, które podkład noszą w torebce - zabezpieczy to przed niechcianym wydostaniem się produktu bezpośrednio do torebki ;) Czemu napisałam, że opakowanie wymaga dopracowania? Przez zatyczkę - nie trzyma się ona dość dobrze butelki i odpada w najmniej oczekiwanych momentach - żeby nie pompka z możliwością blokady - pewnie miałabym zalaną kosmetyczkę - tak niedociągnięcie wybaczam. 

Podkład idealny na lato - Max Factor, Healthy Skin Harmony, Miracle Foundation SPF 20

Przejdźmy więc do samego kosmetyku. Podkład ma konsystencję średniej gęstości, jednak lekką, łatwo rozprowadzającą się po skórze. Zapach ma bardzo przyjemny, co sprawia, że milej się go stosuje i częściej po niego sięgam. Po zastygnięciu nie błyszczy się i nie klei. Nie tworzy efektu maski - twarz wygląda bardzo naturalnie. Nie zauważyłam, żeby się rolował, nawet, kiedy dokładałam kolejną warstwę w celu osiągnięcia mocniejszego krycia w miejscach, gdzie widoczne są niedoskonałości. Krycie oceniam na dobre - dla mnie wystarczające - jednak u osób, które mają bardzo dużo przebarwień - jedna warstwa może nie wystarczyć. Dostępny jest w sześciu odcieniach:

- Nude 47


- Beige 55


- Light Ivory 40


- Golden 75


- Sand 60


- Natural 50


Ten ostatni odcień najbardziej pasuje do mojej karnacji i po nałożeniu mogę powiedzieć, że jest praktycznie niezauważalny.

O czym warto jeszcze wspomnieć? 

Po nałożeniu podkładu mam wrażenie, jakbym miała na sobie jedynie krem, który nawilża, ale też matowi miejsca, które lubią się błyszczeć. Teraz, kiedy za oknem mam ponad 28 stopni, a słońce pali - ja nie mam wrażenia, że moja twarz poci się, nic ze mnie nie spływa, wyglądam świeżo i promiennie. Jest to dla mnie duże zaskoczenie, ponieważ podkład, który był moim ulubieńcem - nie daje rady w taką pogodę, a Healthy Skin Harmony jest rewelacyjny! Nie zapycha, fajnie trzyma się na twarzy i dodatkowo chroni - nie zauważyłam żadnych wad - no, prócz tego spadającego korka :P


Znacie ten podkład od Max Factor? Jaką ochronę przeciwsłoneczną stosujecie w swoim makijażu?

Moc minerałów - rozświetlacz i cień do powiek LILY LOLO od Costasy

Moc minerałów - rozświetlacz i cień do powiek LILY LOLO od Costasy


Latem bardzo często chodzę bez makijażu, lubię naturalność i czuję się z tym dobrze. Czasem jednak są takie dni w życiu kobiety, że patrząc w lustro czuje, że musi zrobić sobie jakiś makijaż - chociażby delikatny, ale żeby był. W takich sytuacjach najczęściej sięgam po kosmetyki mineralne. Zapewnią Ci naturalny wygląd oraz pięknie podkreślą Twoją urodę, tuszując jednocześnie wszelkie niedoskonałości. Dzięki temu, że gama produktów Lily Lolo jest niezwykle bogata, na pewno znajdziesz w niej coś dla siebie. Tym razem zdecydowałam się na rozświetlacz, który ogromnie mnie ciekawił, cień do powiek, oraz pędzel i to właśnie te produkty za chwilę Wam przybliżę.




Moc minerałów - rozświetlacz i cień do powiek LILY LOLO od Costasy

Swoją recenzję chcę zacząć od rozświetlacza, bo jak wspomniałam, bardzo ciekawił mnie ten kosmetyk. Jak pewnie już wiecie - uwielbiam tego typu kosmetyki, jestem taka mała sroka, która kocha błysk. Lato, to doskonała pora roku na tego typu produkty, ponieważ słoneczko pięknie odbija światło, a na buzi robi się cudowny efekt tafli. Zastanawiałam się, czy w przypadku rozświetlacza mineralnego również zastanę taki błysk :) Zdecydowałam się na odcień Star Dust.


Star Dust to połyskujący puder rozświetlający, który idealnie sprawdzi się, gdy będziesz chciała podkreślić kości policzkowe lub łuk brwiowy. Mineralny rozświetlacz to kosmetyk wielofunkcyjny – by rozświetlić dekolt lub ramiona wystarczy, że wymieszasz go ze swoim ulubionym kremem nawilżającym.

  • nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwników i konserwantów
  • bezzapachowy
  • wymieszany z kremem nawilżającym może być użyty do rozświetlenia ramion i dekoltu
  • jedwabiście gładka konsystencja
  • 100 % naturalny
  • może być używany przez wegetarian i wegan

Puder Star Dust jest doskonałym wielozadaniowym rozświetlaczem. Można go używać na ramionach, dekolcie i kościach policzkowych dla osiągnięcia pięknego blasku. Puder rozświetlający może być również oszczędnie zaaplikowany jako wykończenie makijażu lub użyty w kącikach oczu dla uzyskania efektu świeżości.

Rozświetlacz ten jest bardzo delikatny, daje bardzo naturalny efekt - bez przerysowanego efektu lustra. Cieszy mnie to, ponieważ jak wspomniałam - latem stawiam na naturalność. Jestem przyzwyczajona do tego błysku ze zwykłych rozświetlaczy, jednak teraz starcza mi w zupełności efekt jaki uzyskuję dzięki Star Dust. Oczywiście można go budować, nakładając kolejne warstwy - wtedy błysk jest bardziej widoczny - więc wszystko zależy od wymagań użytkowniczki.



Kolejna rzecz na którą się skusiłam, to cień do powiek Choc Fudge Cake, który okazał się... fioletem!!! Jestem ogromnie zaskoczona, podejrzewam, że musiała nastąpić pomyłka przy pakowaniu i została naklejona błędna etykieta. Czemu błędna? Według opisu i zdjęć na stronie producenta - kolor Choc Fudge Cake, to brązowy, lekko połyskujący o głębokim czekoladowym odcieniu.

  • nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków i konserwantów
  • bezzapachowy
  • naturalna i delikatna formuła
  • niezwykle nasycone i intensywne mineralne pigmenty
  • jedwabiście gładka i kremowa konsystencja
  • może być używany przez wegan i wegetarian

Jak widzicie na swatchu - z brązem ma to niewiele wspólnego, a w opakowaniu znajdziemy drobno zmielony, mineralny cień w kolorze fioletowym. Bardzo ucieszyłam się, że nastąpiła taka pomyka, bo w fioletach bardzo się lubuję i często ich używam - są to jedne z nielicznych kolorów przy których mój makijaż wygląda zjawiskowo.

Wrzucam jeszcze zdjęcie rozświetlacza i cienia na mojej dłoni - żebyście mogli przyjrzeć się bliżej ich odcieniom.


A na koniec zamówiłam sobie pędzel do bronzera. Używam go do rozświetlacza, pudrów - można powiedzieć, że zrobił się uniwersalny - uwielbiam go za tą cudowną miękkość włosia i idealnie gładką rączkę, która w dłoni staje się praktycznie niewyczuwalna. 




Rozkosznie miękkie i gęste włosie pędzla sprawi, że poczujesz się niczym profesjonalna wizażystka. Używaj go do aplikacji bronzera i rozświetlacza na twarz, ramiona i dekolt.

  • nałóż cienką warstwę bronzera/rozświetlacza by subtelnie zaakcentować wybrane miejsca, nakładaj kolejne warstwy jeśli zależy Ci na mocniejszym efekcie
  • całkowita długość pędzla w przybliżeniu 190 mm
  • odpowiedni dla wegan
  • wysyp odrobinę bronzera lub rozświetlacza na spodeczek/pokrywkę, wmasuj proszek w pędzel i następnie strzep nadmiar produktu (dzięki temu kosmetyk nie będzie się pylił). Dla uzyskania efektu opalenizny, omieć miejsca, które najszybciej się opalają, tj. kości policzkowe, czoło, szczyt nosa i podbródek. By wymodelować twarz, nałóż bronzer pod kości policzkowe. Wykończ cały makijaż omiatając bronzerem obojczyki, ramiona i dekolt
Jak widzicie pędzel jest świetny. Zarówno pod względem wizualnym jak i praktycznym. To już mój czwarty pędzel tej marki i z pewnością nie ostatni. W swojej kolekcji mam już super kabuki, pędzel do blendowania i stożkowy pędzel do cieni - o wszystkich Wam już pisałam, a jeśli nie widzieliście tych wpisów to zapraszam do nich. Wystarczy, że klikniecie w nazwę pędzla, który Was interesuje :)

Używacie mineralnych kosmetyków? Znacie produkty Lily Lolo od Costasy? 

Tani i sprawdzony kurier


Od kiedy zajmuję się pisaniem na blogu, muszę częściej wysyłać paczki czy ważne dokumenty na czas. Na pocztę zawsze mi nie pod drodze, poza tym - od pewnego czasu przesyłki nadawane pocztą - nawet priorytetową idą do odbiorcy kilka dni. A mi jak wiecie, zależy na czasie więc przerzuciłam się na coś innego. Od pewnego czasu korzystam z usług epaka.pl

Oferuje ona usługi kurierskie na terenie Polski oraz za granicą. Jeśli szybki i sprawdzony kurier jest tym, czego szukasz - zapoznaj się z ich ofertą. Prosty i sprawny system wysyłkowy wykona za Ciebie całą pracę.
Platforma ta łączy firmy kurierskie i nadawców, aby usprawnić proces wysyłki paczki. Sprawdzony broker kurierski, czyli serwis EPAKA.PL, pomoże Ci załatwić wszelkie formalności związane z nadaniem paczki. Dzięki temu, kurier z wybranej firmy zjawi się pod wskazaną lokalizacją w jak najkrótszym czasie. Wystarczy, że wypełnisz formularz, podasz wymiary i wagę paczki, a także wybierzesz preferowaną firmę kurierską. Resztą nie musisz się przejmować.
Korzystając z ich usług masz pewność szybkiego dostarczenia paczki. Gwarantują, że Twoja przesyłka dotrze bezpiecznie do celu. Nie musisz martwić się o zniszczenie lub zgubienie Twojej przesyłki. Ich celem jest zachowanie wysokiego stopnia profesjonalizmu podczas wykonywania usługi kurierskiej.

Kurier krajowy?

W ofercie znajdziesz dwa rodzaje przesyłek krajowych: kopertę (np. z dokumentami) oraz paczkę (do 30 kg w standardowej cenie). Są również w stanie dostarczyć paczki dużych gabarytów i pakowane na paletach. Wybierając EPAKA, masz pewność, że Twoja przesyłka ekspresowo dotrze do celu. Jeśli chcesz osobiście nadać swoją przesyłkę – odwiedź jeden ze 100 punktów stacjonarnych, które prowadzą na terenie całej Polski.

Przesyłka zagraniczna

Z tą firmą kurierską nadasz przesyłki zagraniczne nawet na drugi koniec świata. Oferta obejmuje przesyłki do Anglii, paczki do Niemiec, przesyłki do Ukrainy oraz wielu innych krajów. Realizują przesyłki międzynarodowe do najbardziej odległych zakątków świata. Listę krajów możesz znaleźć na stronie internetowej. Zapewniają, że podczas transportu samochodem lub samolotem, Twoja przesyłka nie ulegnie uszkodzeniu ani nie zgubi się. Korzystają wyłącznie z zaufanych firm, w których każdy kurier posiada odpowiednie doświadczenie.

Przesyłka pobraniowa

Dbając o komfort klientów, do oferty zawierającej niezawodne usługi kurierskie, wprowadzono przesyłki „za pobraniem”, czyli na koszt odbiorcy. W momencie dostarczenia przesyłki pod wskazany adres, kurier otrzymuje pieniądze od odbiorcy. Kwota dostarczana jest do nadawcy przez przelew bankowy lub do punktu wysyłek EPAKA. Przesyłka pobraniowa jest chętnie wykorzystywana przez osoby prowadzące sklepy internetowe.
W taki sposób przekonałam się do wysyłek kurierskich i aktualnie wysyłam paczki jedynie w taki sposób. Bez zbędnych spacerów i wychodzenia z domu i z pewnością, że paczka dotrze pod wskazany adres.
Szukasz kuriera w rozsądnej cenie? Wybierz EPAKA - ekspresowe i tanie usługi kurierskie!

Domki letniskowe z drewna - idealne rozwiązanie na działkę


Nie raz już wspominałam w moich postach, że posiadamy z mężem działkę. Jest to nasze małe miejsce na ziemi. Jednak jest dość stare i razem z teściową zgodnie stwierdziliśmy, że czas i pora zmienić domek. Nasz jest malutki i można powiedzieć, że bardziej przypomina składzik na narzędzia niż domek letniskowy. Dlatego też, zaczęliśmy rozglądać się za czymś nowym.


Na początku zgodnie twierdziliśmy, że postawimy tam coś murowanego, ale los sprawił, że jeszcze nie zabraliśmy się za budowę. Od pewnego czasu jednak zaczęliśmy zastanawiać się nad domkiem letniskowym z drewna. Oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła przeszukiwać internetu w tym kierunku i na stronie https://drewnolandia.pl/oferta/domki-letniskowe/5 znalazłam kilka ciekawych propozycji. Chciałabym pokazać je Wam, bo może ktoś z Was ma podobne plany jak my - bądź zna się na tym i może nam coś podpowiedzieć.


Pierwsza z trzech propozycji, to domek letniskowy Amadeusz II o wymiarach 6 x 4 m.





Domek Amadeusz II wyposażony w taras, jedno pomieszczenie na parterze oraz antresolę o powierzchni 8 m2. Pomieszczenia według własnego pomysłu można zaadoptować na pokój dzienny, toaletę, magazynek, sypialkę czy kącik dla dzieci. 
  • Wymiar domku 6m x 4m (24 m2) - w tym pomieszczenie 4m x 4m i taras 4m x 2m. Domek posiada antresolę o powierzchni 8 m2 usytuowana nad tarasem. Całość wykonana z drzewa sosnowego i świerkowego. Każda ściana od wewnątrz zabezpieczona jest folią wiatroizolacyjną
Ten domek bardzo podoba mi się wizualnie - szukamy czegoś o niewielkich rozmiarach, ale stabilnego - czegoś, co nie rozpadnie nam się po roku czy dwóch, a i cenowo w miarę przystępnie. Ten domek kosztuje 18300 zł i można zamówić go nawet na raty.

Kolejną propozycją jest domek letniskowy Aleksander, który ma 6 x 4 m.





Domek Aleksander wyposażony jest w taras i jedno pomieszczenie na parterze. Pomieszczenie zaadaptować można na pokój dzienny z aneksem kuchennym. Projekt można bez problemu modyfikować - zmienić miejsce usytuowania drzwi, okien czy wejścia na taras.
  • Wymiar domku 6m x 4m (24 m2) -  w tym pomieszczenie 4m x 4m taras 4m x 2m. Podobnie jak poprzednik - wykonany jest z drzewa sosnowego i świerkowego i od środka zabezpieczony jest folią wiatroizolacyjną. 
  • Całość pomalować można na wybrany przez siebie kolor. 
Ten domek jest dużo mniejszy od poprzednika, jednak nawet jeden pokój w zupełności by nam wystarczył. Kosztuje 15000 zł i również można wziąć go na raty - jednak zastanawiam się, czy nie lepiej zainwestować więcej i cieszyć się kilkoma pomieszczeniami.

Ostatnia propozycja to domek Andrzej o wymiarach 5 x 3 m.





Domek ogrodowy Andrzej wyposażony jest w taras i jedno pomieszczenie. Pomieszczenie zaadaptować można na pokój z aneksem kuchennym lub po prostu jako magazynek na  działce wypoczynkowej.
  • Wymiar domku 5m x 3m (15 m2) - w tym pomieszczenie 3m x 3m taras 3m x 2m. Ten również zrobiony jest z drzewa sosnowego i świerkowego. 
Ten urzekł mnie swoją altanką i dobudówką, która może być toaletą lub składzikiem na narzędzia. Podobnie jak poprzednik jest niewielkich rozmiarów, więc idealnie wpasuje się w nasze potrzeby. Nie chcemy marnować kawałka ziemi, gdzie najchętniej spędzamy czas, a domek przydać ma nam się jedynie na złą pogodę i noc.

Na daną chwilę nie wiem, który z nich wybrać i waham się pomiędzy tymi trzema propozycjami. Mam nadzieję, że szybko uda mi się zdecydować.

Macie domek letniskowy? Która propozycja podoba się Wam najbardziej?

Stemple do paznokci + magnetyczne rzęsy BORNPRETTYSTORE

Stemple do paznokci + magnetyczne rzęsy BORNPRETTYSTORE


Od pewnego czasu nosiłam się z zamiarem zakupu stempli do paznokci. Miałam jakieś najtańsze  jednak za nic w świecie nie udawało mi się odbić wzoru. Myślałam na początku, że to wina płytek i kupowałam nowe - jednak problem ciągle był ten sam. U jednej z blogerek paznokciowych do której często wpadam - zobaczyłam stemple ze sklepu BornPrettyStore i postanowiłam, że zamówię sobie coś takiego na próbę. Dziś przychodzę do Was z opinią o nich, a dodatkowo pojawią się rzęsy magnetyczne. Zapraszam!



Swój post zacznę od niewypału - czyli rzęs magnetycznych. Jak widzicie na zdjęciu poniżej - przyjechały pięknie zapakowane. Rzęsy jak rzęsy - nic szczególnego - z daleka widać, że są plastikowe, a dodatkowo ich długość mnie przeraziła. Mam tylko jedno zdjęcie - zaraz opowiem dlaczego.



Rzęsy magnetyczne są bardzo nietypowe - bo na oko kładziemy aż dwa paski. Jedne układamy na górną linię rzęs, a drugi pasek podkładamy od spodu w taki sposób, że magnesy złączą się a pomiędzy tymi sztucznymi znajdą się nasze. Brzmi prosto prawda? Jednak dla mnie wcale tak nie jest. Ile epitetów narzucałam próbując założyć sobie to paskudztwo, to sobie nie wyobrażacie. Wyginały się na każdą możliwą stronę - tylko nie układały się tak jak powinny. W trakcie tych prób jedne mi się porwały, a drugie zabrała mi córka i wyrzuciła do śmieci. Może i dobrze zrobiła, bo nie wiem czy to było by zdrowe - nosić magnes na oku. 
Jeśli jednak lubisz takie cuda, to spróbuj sama - może masz lepszą rękę ode mnie i uda Ci się je zamocować ;)

Druga rzecz - a raczej druga i trzecia to zestaw do stempli, oraz lakier. Skusiłam się na czarny na próbę, jednak dziś już wiem, że z pewnością zamówię też inne kolory.



Jak widzicie stempel jest przezroczysty - silikonowy i bardzo miękki - dzięki czemu cudownie zbiera lakier z płytki. Kiedy tylko wyjęłam go z paczki - od razu wiedziałam czemu poprzednie wzory nie chciały mi się odbijać. Najważniejszy jest właśnie stempel! Ten zbiera wszystko i cudownie odbija wybrany wzór na naszych paznokciach. Na razie zrobiłam dwa swatche wzorów - na moich odrośniętych pazurkach - i może nie wygląda to najlepiej - tak efekt jest jak najbardziej widoczny. Same zobaczcie :)







Płytek z wzorami mam pewnie z 12 sztuk więc z pewnością w moich stylizacjach pazurkowych zobaczycie jakieś stemple wykonane tym zestawem :)

Jeśli więc szukasz idealnego zestawu, to dobrze trafiłaś - ten z pewnością odbije wszystko to, co chciałabyś mieć na swoich dłoniach. Ja używam go zarówno na hybrydy jak i na zwykłe lakiery i pokrywam topem, a efekt jest zachwycający - jak widać :)

Na koniec mam dla Was niespodziankę w postaci zniżki na cały asortyment sklepu Born Pretty store na 10% - wystarczy wykorzystać kod: ZKSH10 

Odzież sportowa marki Athlitech ze sklepem Go-Sport

Odzież sportowa marki Athlitech ze sklepem Go-Sport


Pewien czas temu pisałam Wam, że po zakończeniu kuracji hormonalnej mam zamiar wziąć się w garść i zacząć ćwiczyć. Tak też się stało. Zanim jednak przystąpiłam do ćwiczeń, postanowiłam, że muszę zaopatrzyć się wraz z mężem w odpowiednią odzież czy obuwie. W sklepie Go-Sport znalazłam kilka propozycji, które wpadły mi w oko i postanowiłam się na nie skusić. Rzeczy są trzy - dwie dla mnie i jedna mojego małżonka i wszystkie są wykonane przez markę Athlitech. W tym poście pokażę Wam to, co upolowaliśmy :) 



Swój post zacznę od butów, które sprezentowałam dla męża. On, podobnie jak ja ma fioła na punkcie obuwia i co chwila kupuje jakieś nowe. Wybór padł na Żwirówki Męskie Athlitech i model TF 105



Jak widzicie na zdjęciu powyżej, buty te są w kolorze czarnym z domieszką niebieskiego. Na podeszwie posiadają wypustki, które można porównać do mini-korków. Dzięki temu, bieganie w terenie staje się o wiele bardziej komfortowe, bo noga opada na ziemię stabilnie i nie ma prawa się poślizgnąć. 



Całość uszyta jest ze sztywnego materiału - mąż obawiał się, że nogi będą mocno pocić się z tego powodu - jednak nic takiego nie ma miejsca. Dzięki tej sztywności - nie ma możliwości, że stopa podczas biegu czy nawet chodu - wykręci się - więc jest to dodatkowe zabezpieczenie dla osoby, która je nosi. Wycięcia na kostkę sprawiają, że użytkownik ma pełną swobodę ruchów i czuje się komfortowo.






Mąż jest bardzo zadowolony z prezentu i praktycznie nie rozstaje się z tymi butami. Biega w nich, jeździ rowerem - także użytkowane są w 100%. 

Na dzień dzisiejszy nie zauważyliśmy, żeby się jakoś szczególnie niszczyły - wyglądają dobrze, wszystko jest dobrze zszyte i sklejone - także zakup uważam za udany. Z pewnością wybierzemy kolejną parę butów tej marki.

A teraz moje zamówienie ;)

Buty kupowałam już w tym roku, więc postanowiłam postawić na legginsy i top - bo typowo sportowych ubrań w domu nie miałam. 
Zdecydowałam się na Top fitness Rayana DEB, oraz Spodnie treningowe damskie Athlitech

Mamy środek lata więc długość spodni (3/4) była dla mnie oczywistym wyborem. Wykonane są z rozciągliwego materiału i są w kolorze szarym z domieszką czerni. Są bardzo wygodne i mimo swojej elastyczności, przepuszczają powietrze, dzięki czemu nie pocę się w nich jak w zwykłych poliestrowych legginsach.  Geometryczne łączenia na nogawkach dodają nowoczesności. W pasie mają szeroką gumę, która jest bardzo elastyczna i praktycznie niewyczuwalna na ciele. 

Top w kolorze brzoskwiniomym - w lekkim neonie, podobnie jak spodnie jest bardzo lekki i przewiewny. Wzięłam rozmiar większy jak noszę, bo nie lubię, kiedy ubrania sportowe mnie opinają. Dzięki temu podczas ćwiczeń skóra ma doskonałą wentylację. Jest bardzo wygodny i doskonale uszyty. Jak widzicie na zdjęciach - kolorem dopasowałam go do butów, które mam na sobie. Myślę, że całość prezentuje się dobrze.











Ubrania są bardzo wygodne i można powiedzieć, że nie czuję ich na sobie - dzięki czemu mam pełną swobodę ruchów. Zakładam je do ćwiczeń w domu, do biegania czy jazdy na rowerze i w każdym przypadku doskonale się sprawdzają. Dziś zastanawiam się, jak mogłam wcześniej żyć i ćwiczyć bez takiej odzieży. W tej chwili widzę różnicę i wiem, że z pewnością kupię sobie też inne zestawy - bo odzież sportowa jest właściwie zaprojektowana i uszyta ze specjalnych do tego materiałów. Ciało zupełnie inaczej w czymś takim pracuje, a skóra oddycha. 


Ubrania marki Athlitech charakteryzują się wysoką jakością, zawierają nowoczesne technologie i są przykładem dobrej relacji jakości do ceny. Tak więc, jeśli nie znacie jeszcze tej marki - mogę Wam ją śmiało polecić. W sklepie Go-Sport znajdziecie je w atrakcyjnych cenach. 

Moc kolorów lata wśród nowości do makijażu marek KOBO Professional, My Secret i Sensique w DROGERIACH NATURA

Moc kolorów lata wśród nowości do makijażu marek KOBO Professional, My Secret i Sensique w DROGERIACH NATURA
Lato w pełni więc w przypadku kosmetyków kolorowych nie może być nudno. Dlatego też marki takie jak Kobo Professional, My Secret i Sensique wprowadziły nowości kosmetyków do wykonywania makijażu twarzy w wyrazistych i soczystych odcieniach. Część z tych nowości posiadam, a wszystkie produkty, które za chwilę zobaczycie są dostępne jedynie w Drogeriach Natura i na www.drogerienatura.pl. 

Jestem tak samo ciekawa tych produktów jak Wy, tak więc od razu - kiedy je otrzymałam, postanowiłam zrobić kilka zdjęć i pokazać je w pełnej krasie. Większość z nich z pewnością ukaże się na moim blogu w postaci recenzji - w jakiej kolejności - tego nie wiem, pozwolę zadecydować dla Was :) A więc zaczynajmy!

- Kobo Professional Fantasy Pure Pigment



Intensywne i trwałe pigmenty sypkie, które znakomicie przylegają do skóry. 

Dostępne w 6 odcieniach:

101 Aurora, 102 Golden Olive, 103 Kaleidoscope, 104 Reddish Iris, 105 Astral Fanstasy, oraz 106 Peachy Coctail. 

Cena: 19,99 zł






Ja jestem szczęśliwą posiadaczką, aż pięciu z nich - do kolekcji brakuje mi jedynie odcienia z numerem 103 Kaleidoscope - jest on biało-perłowy. Z pewnością g sobie dokupię. 
Jestem ogromnie ciekawa jak się u mnie spiszą i już wiem, że będę ćwiczyć sztukę makijażu :)

- Kobo Professional Ultra Matte Lipstick 



Matowa pomadka, która utrzymuje się na ustach przez długi czas. Dzięki kremowo-żelowej konsystencji jej aplikacja jest bardzo łatwa i przyjemna. Matowy efekt pojawia się niemal od razu po nałożeniu, nadając ustom welurowe wykończenie.

Dostępna w 6 odcieniach:

201 Love Addict, 202 Nude Vibes, 203 Fetish, 204 Sweetheart, 205 Crazy Love, oraz 206 Desire Code.

Cena: 16,99 zł 



Jak widzicie do mnie przyjechały 3 odcienie
od góry 206 Desire Code, 201 Love Addict i 203 Fetish
Są to odcienie po które najczęściej sięgam i jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzą. Zapowiadają się obiecująco :)

- Kobo Professional Liquid Glow Face Illuminator 



Płynny rozświetlacz do twarzy o mocnej pigmentacji i wysokim połysku. Dobrze się rozprowadza, pozostawia na skórze efekt tafli.

Dostępny w 3 odcieniach:

1 Golden, 2 Golden Copper i 3 Rosy.

Cena: 19,99 zł 




Jak widzicie na zdjęciach powyżej, posiadam tylko dwa odcienie - brakuje mi numeru 3 Rosy. Jestem miłośniczką rozświetlaczy w każdej postaci, więc te cudeńka mnie ucieszyły :)

- Kobo Professional Highlighter Palette Angel Wings




Paleta pudrowych rozświetlaczy przeznaczonych do modelowania twarzy metodą strobingu. Pozostawiają na skórze połyskujący film, który w połączeniu ze światłem – słonecznym lub sztucznym – maksymalnie rozświetla skórę i dodaje jej wyjątkowego blasku.
Cena: 25,79 zł




Kolejne rozświetlacze, które ogromnie mnie ucieszyły. Zdjęcia robiłam na balkonie w słońcu, abyście mogli zobaczyć jak pięknie odbijają światło :)

- Kobo Professional Glamourous Lashes




Wydłużający tusz o lekkiej konsystencji. Nie obciąża rzęs i nadaje im uwodzicielski wygląd. Formuła produktu zawiera kompleks HYDROMANIL, który nawilża i odżywia zniszczone rzęsy, a także świetlisty wypełniacz, który poprawia przyczepność maskary do rzęs.


Cena: 19,99 zł


Uwielbiam tusze wydłużające - mam z natury bardzo długie włoski na oczach, a kiedy użyję tuszu, który ma działanie wydłużające - stają się one mega długie - podkreślone od nasady po same końce. Jestem ogromnie ciekawa jak sprawdzi się u mnie ta maskara.

- Kobo Professional Earth Gems Eye Shadow Set


Pięć wysokiej jakości cieni do powiek przeznaczonych do profesjonalnego makijażu, umieszczonych w magnetycznej palecie wraz z lusterkiem i aplikatorem. Idealne do tworzenia urzekających makijaży dziennych i wieczorowych. Paletę można uzupełniać ulubionymi zapasami cieni KOBO PROFESSIONAL PRO FORMULA.

Cena: 36,99 zł




Te cienie to dla mnie ogromne zaskoczenie. Kolory w niej zamknięte są w odcieniach, które stosuję najczęściej. Miedź, fiolet i złamana brązem zieleń - moim zdaniem kolory doskonałe, które cudownie podkreślają nietypowy kolor moich tęczówek. Z pewnością wrócę z osobną recenzją tej paletki wkrótce.

Teraz kolej na nowości marki Sensique. Z tą marką mam do czynienia po raz pierwszy, więc jestem ogromnie ciekawa jak ich kosmetyki sprawdzą się w moim przypadku.

- Sensique Ultra Shiny Lips


Błyszczyk do ust polecany dla osób o cerze wrażliwej. Nawilża i pielęgnuje nawet najbardziej wrażliwe usta, nadając im lśniący kolor. Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.

Dostępny w 12 odcieniach: 101 PINK CAMI, 102 PURE CHROME, 103 CANDY, 104 SPARKLE NUDE, 105 SWEET DREAMS, 106 STOLEN KISS, 107 ICY PINK, 108 MAGIC SPARKLE, 109 NUDE DREAM, 110 LOLLIPOP, 111 RUSSET, 112 DUSTY ROSE.

Cena: 11,99 zł


107 Icy Pink, 112 Dusty Rose, oraz 109 Nude Dream - to te kolory mam w swojej kolekcji. Na razie mogę powiedzieć tyle, że fajnie pachną i mają przyjemną, żelową konsystencję. 

- Sensique Sensitive Skin Top Color Eyeshadow


Aksamitne cienie do powiek, które charakteryzują się wyjątkową trwałością i wydajnością. Pokrywają powiekę głębokim kolorem i są łatwe w aplikacji. Polecane dla osób o cerze wrażliwej. Nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego.

Dostępne w 20 odcieniach: 213 BLACK VELVET, 214 CRYSTAL CORAL, 215 VOLCANIC STONE, 216 PRECIOUS THING, 217 HEATHER FIELD, 218 ROSY TAUPE, 219 SUMMER DUSK, 220 DARK COCOA, 221 BURNED BEIGE, 222 SAPPHIRE, 223 SILVER REFLECTION, 224 GOLDEN GIRL, 225 ROSE GOLD, 226 PINK EUPHORIA, 227 SWEET LOVE, 228 BURNED ORANGE, 229 GOLDEN APRICOT, 230 FULL OF GREEN, 231 CHAMELEON, 232 CHAMPAGNE GOLD.

Cena: 10,99 zł




Kolory, które widzicie to: 222 Sapphire, 225 Rose Gold, 230 Full of Green, 229 Golden Apricot, oraz 231 Chameleon. Bardzo spodobał mi się ten zielony - jestem w nim po prostu zakochana. Miałam kiedyś podobny cień innej marki, jednak został wycofany ze sprzedaży, a zapas mi się skończył. Teraz nie mam powodów do zmartwień, a w moim makijażu znowu zawita zieleń :)

- Sensique Sensitive Skin Highlighting Powder

Mocno rozświetlający puder do twarzy i ciała. Dzięki zawartości pigmentów i pereł rozpraszających światło, cera wygląda świeżo i promiennie. Dla wzmocnienia blasku warto zastosować na mokro. Polecany dla każdego typu cery, również wrażliwej.

Cena: 15,99 zł




- Sensique Sensitive Skin Highlighting Loose Powder

Rozświetlający puder sypki do twarzy i ciała. Dzięki zawartości rozpraszających światło pereł dodaje cerze wyjątkowego blasku. Polecany dla każdego typu cery, również wrażliwej.

Cena: 16,99 zł



Oba te produkty również bardzo mi się spodobały ze względu na swój błysk. Uwielbiam efekt odbijającego się światła i jestem jak sroka, więc oczywiste, że będę zakochana w tych produktach. Jeden mi się trochę rozsypał przy robieniu zdjęć - więc proszę o wybaczenie ;)


- Sensique Satin Touch Lipstick

Atłasowe pomadki do ust z odżywczym kompleksem ceramidowym oraz witaminami E i C. Doskonale regenerują i nawilżają usta, nadając im piękny kolor. Formuła bazuje na najwyższej jakości naturalnych woskach oraz oleju rącznikowym, bogatym w cenne nienasycone kwasy tłuszczowe. Wzbogacona jest także o liczne składniki odżywcze, które  pielęgnują i chronią usta. Pomadki te polecane są również osobom o cerze wrażliwej.

Dostępne w 10 kolorach: 201 Pink Happy, 204 Rose Attraction, 210 Gala, 220 Make it Mauve, 225 Liberty, 227 Coral Peach, 230 Purple Class, 231 Chic nude, 232 Girly Coral, 233 Addicted Pink.

Cena: 12,99 zł

- Sensique Volume & Shine Lipstick

Pomadki nabłyszczające, z dodatkiem nowoczesnego składnika MAXI-LIP®, który zwiększa objętość ust. Wzbogacone witaminą E i olejem z kiełków pszenicy doskonale regenerują i nawilżają usta. Posiadają delikatny owocowy zapach. Polecane dla osób o cerze wrażliwej.

Dostępne w 10 kolorach: 303 CHARNELLE, 304 VIBRE, 305 NATURAL POUT, 311 MORE TO LOVE, 312 DOIN’ GOOD, 314 SHINE PINK, 316 NUDE CARAMEL, 318 PINK FEVER, 319 PRETTY YOU, 320 LOVELY SMILE.

Cena: 12,99 zł






Jak widzicie, dostałam po cztery sztuki z dwóch rodzajów pomadek. Mam już swoje typy, ale o nich opowiem Wam w oddzielnym poście, bo z pewnością pojawi się na moim blogu.

- Sensiuque Long Lashes Mascara


Czarny tusz, gwarantujący maksymalnie długie rzęsy. Specjalna szczoteczka zapewnia perfekcyjnie rozdzielenie i widoczne wydłużenie rzęs. Tusz nie kruszy się i nie rozmazuje. Jest polecany osobom o cerze wrażliwej.

Cena: 17,99 zł


Ma szczoteczkę z włosia, więc czuję, że się polubimy. Jak wiecie preferuję tego typu szczoteczki i to one sprawdzają się lepiej przy moich rzęsach.

No i na koniec marka My Secret.

- My Secret Color Intense Long Lasting Liner

Delikatna, wodoodporna kredka do oczu w kolorze czarnym, z dodatkiem wosku Carnauba i witaminy E. Szybko zastyga, nie rozmazuje się i nie odbija na powiece. Pozwala na uzyskanie idealnej kreski już za pierwszym pociągnięciem.

Cena: 12,99 zł


Czarna, dość twarda kredka o ładnym, intensywnym kolorze czerni - mogę powiedzieć tyle, że naprawdę jest wodoodporna. Sprawdzone! :)

- My Secret Fixer Liquid


Innowacyjny produkt, który w połączeniu z wybranym kosmetykiem do makijażu zamieni jego formułę na płynną i wodoodporną oraz ułatwi aplikację. Może sprawić, że ulubiony podkład zyska właściwości wodoodporne czy przedłużyć trwałość pomadki. Umożliwia także aplikację na mokro każdego rodzaju cieni do powiek – kropla produktu przekształci wybrany cień lub pigment sypki w eyeliner o trwałej formule. Jest także idealny do aktywowania lub rozcieńczania eyelinera w formie żelu oraz wyschniętego tuszu do rzęs.

Cena: 21,99 zł

Na dzień dzisiejszy jeszcze go nie używałam, więc nie mogę na razie nic o nim napisać. Ciekawy produkt i z pewnością będzie o nim recenzja.

- My Secret Chocolate Desire Scented Nail Polish


Lakiery do paznokci o nowoczesnej, lekkiej formule, która zapewnia równomierne rozprowadzenie i zapobiega powstawaniu smug. Wydzielają przyjemny czekoladowy zapach podczas wysychania.

Dostępne w 8 odcieniach: 287 ALMOND MILK, 288 PEACH COOKIES, 289 HONEY, 290 COFFEE WITH MILK, 291 COFFEE MACAROONS, 292 CINNAMON STICKS, 293 COCOA, 294 MILK CHOCOLATE.

Cena: 10,39 zł

Obecnie na paznokciach mam żele więc nie miałam jeszcze możliwości ich wypróbowania. Dla fanek nudziaków, to z pewnością będzie hit. Bajeczne odcienie beżu - dla mnie idealne. Mam wszystkie osiem kolorków :)

- My Secret Extreme Gleam Liquid Eyeshadow


Innowacyjna, wodno-kleista formuła cieni pokrywa powiekę gładką, jednolitą warstwą. Szybko wysycha i na długo przylega do skóry. Dzięki zawartym polimerom cień nie osypuje się i nie jest szorstki w dotyku. Pozwala na stworzenie spektakularnego makijażu wieczorowego w kilka chwil. Odrobina cienia ożywi także makijaż dzienny.

Dostępne odcienie: 1 MOONLIGHT, 2 SUN KISS, 3 GUILTLESS, 4 SUPERNATURAL, 5 DELIGHT, 6 GUILTY PLEASURE.

Cena: 14,99 zł



W moim posiadaniu są dwa cienie w kolorach 02 Sun Kiss i 05 Delight - jasne złoto i miedź, która mieni się trochę lekko w fiolet. Bardzo ciekawe kolory.

- My Secret Holograpfic Make-up Pencil


Sześć nowych kolorów kredek do makijażu z drobinkami, w intensywnych wielowymiarowych barwach. Do stosowania samodzielnie jako eyeliner, pomadka, cień do powiek lub rozświetlacz. Przebadane okulistycznie.

Dostępne w 9 odcieniach, w tym 6 nowych: 103 LIME, 104 COPPER, 105 PURPLE, 106 COBALT, 107 TEAL, 108 OLIVE GREEN.

Cena: 14,99 zł


Trafiły mi się znowu kolory, których często używam - 103 Lime, 105 Purple i 106 Cobalt. Dawno nie używałam takich kredek i jestem ciekawa co uda mi się nimi zmalować.

W taki oto sposób dobrnęliśmy do końca nowości z mojej paczki. Jestem bardzo ciekawa jak te produkty sprawdzą się u mnie, ale również Waszej opinii - które z nich chcielibyście zobaczyć na blogu jako pierwsze? Które najbardziej Was zaciekawiły?

Pamiętajcie, że wszystkie te nowości dostępne są jedynie w Drogeriach Natura i na www.drogerienatura.pl - jest to jedna z największych drogerii w naszym kraju, a na naszym rynku istnieje od ponad 20 lat. Myślę, że każdy z Was więc ją zna. Dziś zerkałam na ich stronę i powiem Wam, że te nowości są dostępne w jeszcze niższych cenach, które Wam pokazałam - trwają jakieś promocje, więc jeśli coś wpadło Wam w oko - polecam zakupy :)


Instagram