Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Pure Beauty BOX - Woman's Collection - openbox

 

Pure Beauty BOX - Woman's Collection - openbox

Marka Pure Beauty Box co miesiąc zaskakuje swoje klientki niezwykłą zawartością pudełek. W maju ukazała się edycja specjalna na dzień matki o nazwie Woman's Collection. Dzisiaj chcę pokazać Wam co znalazło się w tym cudownym box'ie. 


Przyznam szczerze, że bardzo obawiałam się tego pudełka. Skoro komponowane było specjalnie dla mam, spodziewałam się w nim kosmetyków dla kobiet po pięćdziesiątce. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy otworzyłam wieczko tej edycji i ujrzałam produkty ukryte w środku. W mojej ocenie w tym boxie znalazły się kosmetyki, które pasować będą dla mamy w każdym wieku, w tym mnie. Nie będę Was dłużej trzymać w niepewności i zabieram Was właśnie teraz w podróż, podczas której poznacie tę cudowną zawartość. 

Krem do twarzy ISDIN FOTOPROTECTOR FUSION WATER AGE REPAIR SPF 50 

Codzienna pielęgnacja skóry, w optymalny sposób łącząca ochronę przed promieniowaniem UV z doskonałą tolerancją oraz redukcją szkodliwego wpływu czynników środowiskowych na skórę. Krem przeciwsłoneczny o potrójnym działaniu przeciw fotostarzeniu skóry o lekkiej, szybko wchłaniającej się konsystencji.

Cena sugerowana: 128,99 zł / 50 ml


Krem do twarzy ISDIN FOTOPROTECTOR FUSION WATER AGE REPAIR SPF 50


Z tą marką nie miałam okazji poznać się osobiście, zanim otworzyłam to pudełko i z ręką na sercu przyznaję, że nawet o niej nie słyszałam. Lato w pełni, więc tego typu produkty są niezbędne w codziennej pielęgnacji więc jego obecność mnie niezmiernie ucieszyła. Jak się sprawdzi? Zobaczymy.

SESDERMA Ampułki Efekt Flash 2x 2 ml

C-Vit Intensive Serum to intensywnie odmładzająca kuracja, z 12% zawartością witaminy C. Serum jest szczególnie polecane dla skóry szarej, zmęczonej, po peelingach chemicznych, lub z objawami fotostarzenia. Czysta postać witaminy C - kwasu askorbowego stymuluje syntezę kolagenu, utrzymującego prawidłowe napięcie i elastyczność skóry. Normalizuje proces melanogenezy - produkcji barwnika skóry, wyrównując koloryt skóry i rozjaśniając przebarwienia. Dodatkowo witamina C  wykazuje działanie antyoksydacyjne, chroniąc skórę przed szybszym procesem starzenia spowodowanym działaniem wolnych rodników. Serum pozostawia skórę rozjaśnioną, pełną blasku i ukojoną.

Cena sugerowana: 18,45 zł / 2 x 2 ml

SESDERMA Ampułki Efekt Flash 2x 2 ml

Bardzo często wspominam, że uwielbiam kosmetyki marki Sesderma. Pojawiają się one u mnie regularnie, a te ampułki kilkukrotnie już stosowałam. Bardzo je lubię i cieszę się, że ponownie pojawiły się w mojej kosmetyczce. Może w końcu uda mi się o nich napisać oddzielny wpis, bo uważam, że warto się nad nimi zastanowić.

INVEO Naturalne serum do rzęs odbudowujące i odżywcze

INVEO to naturalne serum, przeznaczone do pielęgnacji kruchych, słabych lub wypadających rzęs. Wzmacnia strukturę rzęs, uelastycznia, regeneruje i silnie odżywia. Pobudza wzrost nowych włosków. Dodatkowo zapobiega uszkodzeniom. 

Cena sugerowana: 29,99 zł / 3,5 ml

INVEO Naturalne serum do rzęs odbudowujące i odżywcze

Serum tej marki stosowałam już kilkukrotnie i lubię do niego wracać. Moje rzęsy lubią tę kurację i rosną po niej jak szalone. Z natury mam długie rzęsy, które są pozbawione objętości, a podczas stosowania tego serum, zwiększają swoją objętość. Niestety sera tego typu mają to do siebie, że po odstawieniu rzęsy po pewnym czasie wracają do swojej poprzedniej postaci. Szkoda, że nie na zawsze, ale cóż. Cieszę się, że znalazłam ten produkt w pudełku i właśnie zaczynam go stosować.

HADA LABO TOKYO - 3D maska liftingująca na twarz i szyję

Żelowa maska typu „shape-memory”. Dopasowuje się do twarzy formując na skórze liftingującą siateczkę 3D, która napina skórę i podnosi owal twarzy. Dzięki Super Hyaluronic Acid™ głęboko nawilża i zamyka cząsteczki wody w skórze. Pozostawia skórę wypełnioną i wygładzoną. Polecana w szczególności dla cery powyżej 40. roku życia, także wrażliwej.

Cena sugerowana: 49,90 zł / 50 ml

HADA LABO TOKYO - 3D maska liftingująca na twarz i szyję

O produktach tej marki słyszałam już niejednokrotnie i nie raz przybierałam się do ich zakupu. Nie wiedziałam tylko na jaki kosmetyk się skusić i ostatecznie nie wybrałam żadnego. Kiedy zobaczyłam tę maskę w pudełku, bardzo się ucieszyłam, bo lifting szyi i twarzy w moim wieku z pewnością się przyda. Jeszcze jej nie otworzyłam, bo chcę skończyć podobny produkt, który stosuję i dopiero wtedy się za niego zabiorę. Z pewnością wrócę do Was z recenzją na blogu.

DR. IRENA ERIS - pomadka nabłyszczająca Bright Lipstick

Pomadka o lekkiej, kremowej konsystencji z zawartością subtelnych drobinek rozświetlających dla zapewnienia krystalicznego koloru oraz efektu błyszczących, mokrych ust. Dzięki pielęgnacyjnej formule usta zyskują natychmiastowe uczucie jedwabistej miękkości, komfortu i nawilżenia. Witamina E chroni je i przeciwdziała starzeniu. Kremowe, błyszczące wykończenie makijażu, lekkie krycie.

Formuła bezzapachowa, testowana DERMATOLOGICZNIE.

Cena sugerowana: 59 zł / 3,3 g

DR. IRENA ERIS - pomadka nabłyszczająca Bright Lipstick

Ta pomadka to jedyny produkt, z którego pudełka stosować nie będę. Przekażę go jednej z Was moje drogie czytelniczki, żebyście mogły sobie ją przetestować. Bardzo rzadko maluję usta, więc szkoda mi ją otwierać, bo wiem, że straci swoją ważność i wyląduje w koszu, a tego bym nie chciała. Znajdą się chętne?

BIODERMIC Krem pod oczy z ekstraktem z kawioru

Multifunkcyjny krem pod oczy i na powieki, oparty na wyselekcjonowanych substancjach czynnych i komponentach organicznych. Ekstrakt z kawioru regeneruje uszkodzoną barierę ochronną skóry wokół oczu, promuje proces odnowy komórek oraz zwiększa produkcje kolagenu i elastyny. Olej morelowy naturalnie opóźnia oznaki starzenia, takie jak zmarszczki mimiczne, utrata jędrności czy matowienie cery. Wykazuje również skuteczne właściwości przeciwzapalne i antyoksydacyjne. Pullulan – polisacharyd, który doskonale wiąże wodę w naskórku, nawilża i niweluje drobne zmarszczki. Tworzy matrycę na powierzchni delikatnej skóry powodując jej natychmiastowe napięcie i ujędrnienie. Trehaloza o silnych właściwościach wiążących wodę trwale nawilża skórę wokół oczu. Emolient oliwkowy dodatkowo chroni przed nadmierną utratą wody z naskórka.

Cena sugerowana: 59 zł / 15 ml

BIODERMIC Krem pod oczy z ekstraktem z kawioru

W 2019 roku miałam okazję stosować pełną serię kosmetyków tej marki. Wiele z nich doskonale się u mnie sprawdziło, w tym krem, który znalazłam w pudełku Woman's Collection. Doskonała lekka formuła sprawia, że krem sunie po delikatnej skórze pod oczami, bardzo dobrze nawilża i nie obciąża jej. Uwielbiam go i myślę, że w końcu nadszedł czas na jego recenzję. To już niebawem!

VITA LIBERATA Beauty Blur Skin Tone Optimizer - rozświetlający krem tonujący

Lubisz efekt glow? Jeśli tak, to organiczny Beauty Blur będzie idealnym produktem dla Ciebie! Beauty Blur jest zarówno lekkim podkładem nawilżającym jak i produktem wykończeniowym w jednym. Technologia Advoganic uaktywnia certyfikowane ekstrakty organiczne, zapewniając doskonałe nawilżenie skóry. Produkt wyrównuje koloryt skóry i nadaje jej naturalny blask. Minimalizuje widoczność przebarwień oraz niedoskonałości na skórze, nadając jej efekt optycznego wygładzenia. Beauty Blur idealnie odbijaja światło, dzięki czemu można uzyskać efekt naturalnego rozświetlenia! Doskonały do sesji zdjęciowych!

Cena sugerowana: 179 zł / 30 ml (w boxie 10 ml)

VITA LIBERATA Beauty Blur Skin Tone Optimizer - rozświetlający krem tonujący


Ten krem pojawił się już w którejś z edycji Pure Beauty Box, ale przyznam się bez bicia, że jeszcze go nie stosowałam. Skoro pojawił się ponownie, to znak, że muszę w końcu zacząć go testować. Jesteście ciekawi jak się sprawdzi? A może go znacie?

ONLYBIO Ritualia Tranquility - krem do twarzy z 7 wyciągami odmładzającymi

Krem z siedmioma wyciągami OnlyBio to nowoczesna, bogata formuła o antystarzeniowym działaniu, która zachwyci nie tylko skutecznością, ale i zmysłowym zapachem świeżo zebranych płatków róż. Ekstrakty z jaśminu, granatu, grejpfruta, aloesu, nagietka, wąkrotki azjatyckiej i imbiru są silnymi antyoksydantami. Wpierają procesy odnowy, stymulują produkcję kolagenu oraz zwalczają wolne rodniki, dzięki czemu cera jest gładka, witalna i zdrowo rozświetlona. Krem z siedmioma wyciągami OnlyBio przywraca skórze twarzy młody wygląd również za sprawą, odżywczej bazy. Stanowią ją masło shea oraz olejek z awokado, które intensywnie, a zarazem delikatnie pielęgnują Twoją cerę.

Cena sugerowana: 49,99 zł / 50 ml

ONLYBIO Ritualia Tranquility - krem do twarzy z 7 wyciągami odmładzającymi

ONLYBIO Ritualia Tranquility - krem do twarzy z 7 wyciągami odmładzającymi


Bardzo podoba mi się konsystencja i zapach tego kremu. Kuszą, aby już teraz zacząć z nim moją przygodę, ale musi trochę poczekać. Markę znam z kosmetyków do pielęgnacji włosów i miło ją wspominam, więc liczę, że ten krem również się u mnie sprawdzi. 

ANWEN Pump it up - mgiełka unosząca włosy u nasady

Walczysz z oklapniętymi, pozbawionymi objętości włosami? Mgiełka Pump It Up uniesie je u nasady i sprawi, że nabiorą objętości dzięki naturalnym ekstraktom z nasion lnu oraz korzenia prawoślazu. Pomaga optycznie zagęścić włosy, nie sklejając ich i nie tworząc sztywnego hełmu. Wyciąg z owoców słodkiego migdałowca oraz pantenol pielęgnują skalp, a witamina B3 zmniejsza produkcję obciążającego włosy sebum. Mgiełka nadaje się do każdego rodzaju włosów, bez względu na porowatość.

Cena sugerowana: 24,99 zł / 100 ml


ANWEN Pump it up - mgiełka unosząca włosy u nasady

Ta mgiełka również pojawiła się w jednym z pudełek i mam ją u siebie w domu. Na moje włosy niestety nie działa, ale od razu podkreślę, że są one bardzo bardzo grube, ciężkie i gęste i im nic nie pomaga, aby podnieść je u nasady. Ta mgiełka również poleci do którejś z Was jeśli znajdzie się chętna do testów :)

L'Biotica ECLAT Lip Glow - nawilżające serum do ust z olejem różanym

Nawilżająco-wygładzające serum do ust z serii L’biotica ÈCLAT. Pozostawia przyjemne uczucie nawilżenia i komfortu. Subtelnie nabłyszcza usta. Olej różany idealnie nawilża skórę ust, pozostawiając ją miękką i jedwabiście gładką.

Kwas hialuronowy utrzymuje optymalny poziom nawilżenia w naskórku, zapobiega przesuszeniu i wspomaga działanie odżywiające.
Efekt na skórze:
- kusząco miękkie i zregenerowane usta
- skuteczne nawilżenie i wygładzenie
- widoczny efekt powiększenia ust

Cena sugerowana: 39 zł / 15 ml

L'Biotica ECLAT Lip Glow - nawilżające serum do ust z olejem różanym

Mam problem z pielęgnacją ust, ale od pewnego czasu uczę się systematyczności w tym temacie. To serum bardzo mnie ucieszyło i chętnie wezmę się za testowanie wkrótce.

NATURAL WAY - krem do twarzy wzmiacniająco-kojący dla cery naczynkowej

Ten krem powstał po to, aby przynosić ulgę i ukojenie cerze naczyniowej, wrażliwej z tendencją do rumienia. Jak działa na cerę? Intensywnie obkurcza i wzmacnia naczynka włosowate oraz przeciwdziała pojawianiu się pajączków na twarzy. Bazą kremu jest hydrolat z oczaru wirginijskiego, a jego siła działania bierze się z wykorzystania najsilniejszych roślinnych ekstraktów
wzmacniających naczynka: ekstraktu z arniki, ekstraktu z oczaru wirginijskiego, ekstraktu z bluszczu i dziurawca i ekstraktu z kasztanowca. Naturalne oleje: olej jojoba, olej z nasion ogórecznika,
olej z pestek winogron i olej migdałowy będą dodatkowo chronić i wzmacniać cerę. Wyciąg z liści winorośli, masło shea, woda morska zadbają o jędrność i młodość cery.

Cena sugerowana: 59 zł / 50 ml

NATURAL WAY - krem do twarzy wzmiacniająco-kojący dla cery naczynkowej

NATURAL WAY - krem do twarzy wzmiacniająco-kojący dla cery naczynkowej


Ten krem przekażę mojej teściowej, bo jest posiadaczką cery naczynkowej i bardzo wrażliwej. Mam nadzieję, że się u niej sprawdzi i będę mogła za jakiś czas opowiedzieć Wam o jej wrażeniach na jego temat po odbytych testach.

BIOKAP BELLEZZA - Kojący szampon na bazie olejku

Formuła oparta na bazie olejku z dzikich oliwek i malwy, łagodna dla skóry. Nie zawiera drażniących składników pieniących, wolny od PEG, silikonów, parabenów, SLES. Pomaga przywrócić zdrowy stan skóry głowy i równowagę w warstwie hydrolipidowej.
Idealny dla osób odczuwających częsty świąd skóry bądź szczypanie, z wrażliwą skórą głowy, skłonną do stanów zapalnych.
Ulga po zastosowaniu szamponu jest odczuwana natychmiast.
Dzika oliwa z oliwek odżywia i wygładza, ekstrakt z organicznego ślazu uspokaja i wycisza stany zapalne, Zanthalene®: Pieprzowiec Chiński posiada sprawdzone działanie przeciwświądowe, Białka ryżowe działają łagodząco dla skóry i zmiękczająco na włosy.
Szampon został testowany na zawartość niklu. 
Odpowiedni dla wegan. 

Cena sugerowana: 21,45 zł / 100 ml (w boxie wersja travel)

BIOKAP BELLEZZA - Kojący szampon na bazie olejku

Markę poznałam dzięki pudełkom Pure Beauty Box i przyznam, że ich produkty są bardzo skuteczne. Z chęcią zużyję ten szampon, bo latem zawsze zmagam się ze świądem skóry głowy. Jestem ciekawa jak się sprawdzi.

Pure Beauty BOX - Woman's Collection - openbox

Pure Beauty BOX - Woman's Collection - openbox

Jak widzicie w pudełku znalazłam praktycznie same pełnowymiarowe produkty do testowania. Cieszę się, bo znalazłam tu marki, które mnie od pewnego czasu intrygowały, a nie odważyłam się na zakupy w ciemno. Myślę, że ta edycja jest zachwycająca i z pewnością nie jednej mamie sprawiła niesamowitą radość. Moja mama, gdyby żyła napewno byłaby nim zachwycona.

Dajcie znać jak podoba Wam się zawartość tego pudełka i czy sprawdziłoby się na prezent u Waszych mam? Co podoba się Wam najbardziej?

Szybkie testy diagnostyczne w zasięgu ręki

 

Szybkie testy diagnostyczne w zasięgu ręki

W ciągu ostatnich 12 miesięcy świat dosłownie zatrzymał się w miejscu. Wszystko za sprawą pandemii COVID-19. Wielu ludzi zachorowało, wielu straciło życie. Niektórzy musieli czekać po kilka dni na badanie, a inni się nie doczekali. Teraz na rynku pojawiły się szybkie testy diagnostyczne, które każdy z nas może sobie zamówić i wykonać. Jak bardzo są skuteczne? Gdzie można je znaleźć?


Przyznam się szczerze, że COVID dotknął moją najbliższą rodzinę. Do dziś nie wiadomo jak sytuacja się rozwinie i od dwóch miesięcy codziennie trzymam kciuki, aby mój tata doszedł do siebie. W związku z tak napiętą sytuacją, strachem i inną mieszaniną uczuć, postanowiłam bardziej zadbać o swoje zdrowie, zaszczepić się, a dodatkowo zrobić jeszcze większe rozpoznanie w temacie. Moją uwagę zwróciła strona https://diather.pl/ gdzie znalazłam sporo rzeczy, które mogą zainteresować wielu z Was. 

Twórcy tej strony są specjalistami w produktach wspierających różne terapie jak i w testach diagnostycznych. Przeznaczone są one do stosowania zarówno przez samych pacjentów jak i profesjonalistów. Co ważne, stale poszerzają swoją ofertę, aby móc sprostać wymaganiom każdemu z osobna. Znajdziecie u nich testy ciążowe, testy wykrywające antygeny wirusów oraz najważniejsze w trakcie trwania pandemii testy antygenowe COVID-19 wywołane wirusem SARS-CoV-2. Oprócz tego posiadają w ofercie linię produktów do samokontroli takich jak test na Witaminę D, Test TSH czy Ferratyna. Uważam, że to świetna sprawa, ponieważ każdy z nas może samodzielnie skontrolować swoje zdrowie bez konieczności wizyty w laboratorium i przychodni lekarskiej.

Szybkie testy diagnostyczne w zasięgu ręki


Według informacji, które podane są na stronie test można wykonać samodzielnie w domu. Wystarczy nakłuć palec lancetem, specjalną pipetą pobrać krew i umieścić ją w odpowiednim miejscu na płytce testowej. Po 10 minutach odczytać wynik. Mnie taki sposób badania przekonuje i chętnie sprawdzę ich skuteczność na sobie, po czym wrócę do Was z recenzją na blogu, jeśli znajdą się zainteresowani tym tematem. 

Oprócz wyżej wymienionych testów Diather w swojej ofercie umieścił również inne produkty, które mogą zainteresować wiele osób. Znajdziecie tam również produkty dla osób z insulinoodpronością oraz cukrzycą, probiotyki i suplementy, dermokosmetyki oraz testy weterynaryjne. Jak widać oferta jest bogata i warto przyjrzeć się jej bliżej. 

Jestem ciekawa czy słyszeliście o tego typu testach i co o nich myślicie? Wykonywaliście jakiekolwiek testy w domowym zaciszu?

Sposoby na noszenie damskiej marynarki

 

Sposoby na noszenie damskiej marynarki

Marynarka, to jeden z tych elementów garderoby, który zdecydowanie powinien się znaleźć w każdej damskiej szafie. Kiedyś kojarzona była wyłącznie z eleganckim stylem, obecnie można z nią tworzyć najróżniejsze zestawy. Wystarczy poszukać inspiracji. W internecie sporo jest stron poświęconych modowym trendom, styliści i blogerki podpowiadają, z czym i jak można nosić marynarkę, udowadniając, że ten strój daje ogromne możliwości stylizacyjne.

Look do pracy

Klasyczne rozwiązania są ponadczasowe. Połączenie marynarki z koszulą i cygaretkami lub spódnicą ołówkową, to idealny look do pracy. Panie chętnie wybierają modele w czerni, czy odcieniach szarości. Jednak warto też przyjrzeć się marynarkom w innych kolorach. Soczysta zieleń, intensywny kobalt, zachwycający fiolet, energetyczny pomarańcz – wybór jest niemały. Sympatią cieszą się także modele udekorowane kratką lub motywami kwiatowymi. Zarówno marynarki w wyrazistych odcieniach, jak i te we wzory doskonale pasują do białych, beżowych, czy jasnoszarych bluzek. Najlepiej, by dolna część garderoby także była stonowana. Przesada nikomu nie służy, nadmierna ilość barw, szczególnie w stylizacjach do pracy nie jest mile widziana.

Do wyboru mamy modele dopasowane i oversize, proste, ozdobione falbanką, ciekawą aplikacją, z rozcięciami po bokach, wiązaniem w pasie, niektóre z zapięciem, inne nie. Część pań chętniej zakłada dłuższe modele, ale krótkie marynarki damskie także mają grono zwolenniczek. Uwagę przyciąga przede wszystkim kolekcja butiku z polską odzieżą - https://naia.com.pl/krotkie-marynarki-damskie.


Swobodny styl

Żakiet w kratę, jeansy, biały t-shirt i sneakersy – taki zestaw tworzy niezwykle nowoczesny, miejski look. Sportowa marynarka wraz z szortami, topem i trampkami także zaprezentuje niepospolitą stylówkę. Jeśli chodzi o luźne zestawy na co dzień, możemy postawić albo na minimalizm, albo poszaleć, łączyć różne faktury, materiały i kolory. Doskonałym pomysłem jest miks elegancji z totalną swobodą. Plisowana spódnica, koszulka, sportowe obuwie i krótka marynarka – to połączenie dla pań, które nie boją się eksperymentów modowych i lubią łączyć rzeczy, które właściwie na pierwszy rzut oka do siebie nie pasują. Nietuzinkowy duet stanowi marynarka z bluzą z kapturem. Efekt tego zestawienia zaskakuje. Pewnie nie każdej pani przypadnie do gustu, ale warto założyć te dwa elementy garderoby choćby po to, by przez chwilę pobawić się modą i przekonać, czy supernowoczesne trendy są dla nas.



Szukasz dobrze wykonanych i trwałych etykiet na butelki? Sprawdź ten wpis!

 

Szukasz dobrze wykonanych i trwałych etykiet na butelki? Sprawdź ten wpis!

Działasz w branży spożywczej, farmaceutycznej, kosmetycznej, a może rolniczej? Szukasz odpowiednich etykiet na butelki, w których umieszczony jest Twój produkt? Dobrze trafiłeś! W tym wpisie chcę opowiedzieć Ci o pewnej firmie, która zajmuje się drukiem i projektowaniem etykiet na butelki. Uwagę zwraca fakt, że przed ostateczną decyzją możesz zamówić u nich coś na próbę, albo tylko jedną sztukę! Nie wierzysz? Sprawdź!


Nie wiem jak Wy, ale ja odkąd pamiętam bardzo zwracam uwagę na etykiety, które umieszczone są na poszczególnych produktach. Nie ważne, czy jest to opakowanie kremu do twarzy, balsamu do ciała, konfitur czy piwa. Od dawna należę do grona wzrokowców i nic na to nie poradzę. Myślę, że wiele osób, które zajmują się produkcją w branżach takich jak: spożywcza, handlowa, przemysłowa, chemiczna, rolnicza, motoryzacyjna, kosmetyczna czy farmaceutyczna mają ten dylemat. Dość często spotykam się z problemem odklejających się etykiet, spowodowanych niewystarczającą ilością kleju na butelce, wyblakłych nadrukach czy słabą jakością papieru. Wiadomo, że wygląd konkretnych produktów wiele znaczy w przypadku sprzedaży i każda szanująca się marka powinna zadbać o ten szczegół. 


Szukasz dobrze wykonanych i trwałych etykiet na butelki? Sprawdź ten wpis!

Firma, o której chcę dziś napisać produkuje etykiety na butelki. Grafpress to marka, która stawia na innowacyjność. Posiadają nowoczesne maszyny, które gwarantują doskonałą jakość druku oraz szybką obróbkę introligatorską. Etykiety powstaną ze starannie dobranych materiałów foliowych oraz papierowych, dzięki czemu wyrób będzie odporny i atrakcyjny. Etykiety na butelki wykonują przy użyciu nowoczesnego sprzętu, który z łatwością odwzorowuje obraz. Chcąc opatrzyć butelki pięknymi etykietami, warto postawić na współpracę z profesjonalną drukarnią taką jak ta, o której wspomniałam. Samoprzylepne etykiety oferowane są na dwóch rodzajach podłoża: papierze oraz folii. Można nadać im dowolny kształt i dodatkowo je uszlachetnić. Dodatkowo ciekawą opcją jest fakt, że nie musisz zamawiać ogromnej ich ilości, możesz poprosić nawet o jedną etykietę i nie będzie to problem. Uważam, że właśnie te możliwości wyróżniają markę i warto o niej mówić i polecać ją dalej. 

Pomyślałam, że takie etykiety mogą też zainteresować osoby, które przykładowo chcą ozdobić butelki na swoim weselu, chrzcinach czy innej imprezie okolicznościowej. Marka ta zaprojektuje specjalnie dla Was etykiety, które zachwycą oko i zostaną pamiątką na długie lata. Czyż to nie wspaniałe? 

Pamiętajcie, że wygląd etykiet w produktach na sprzedaż to bardzo ważna sprawa. Ich najważniejszą funkcją jest nakłonienie konsumentów do zakupu. Dlatego też tego typu etykiety samoprzylepne muszą być wyjątkowe i rzucać się w oczy. Powinny być oryginalne, przyciągać spojrzenie, pozostawać dyskretne, ale też miłe dla oka potencjalnego klienta, który zdobią. Oczywiście znajdują się też na nich najważniejsze informacje takie jak pochodzenie czy skład, jednak z moich obserwacji wynika, że wielu ludzi tylko je ogląda, dlatego też skupiłam się na wyglądzie. 

Jestem ciekawa czy podobnie jak ja należycie do osób, które zwracają uwagę na takie szczegóły? Oglądacie i czytacie etykiety?

K. N. Haner "Zła chwila" - patronacka recenzja książki

K. N. Haner "Zła chwila" - patronacka recenzja książki

Wiem, że na tę książkę czekało bardzo dużo wielbicielek twórczości K. N. Haner. Trzeci tom serii "Niebezpieczni mężczyźni" swoją premierę miał 19 maja i nadal możecie go znaleźć w TOP-ce EMPIKu. Wcale się nie dziwię, bo to, co dzieje się w książkach tej autorki to istny kosmos. Jak spodobała mi się książka "Zła chwila"?


Mówią, że marzenia się spełniają i dziś muszę przyznać temu stwierdzeniu rację. Nie wiem, czy pamiętacie, ale od samego początku, kiedy poznałam twórczość Kasi, pisałam, że marzy mi się patronat medialny przy jednej z jej książek. "Złą chwilę" udało mi się nim objąć, z czego jestem niesamowicie dumna i szczęśliwa. Jest to dla mnie niesamowite wyróżnienie i zaszczyt, móc wspomóc swoją ulubioną autorkę promocją jej historii. Seria "Niebezpieczni mężczyźni" od początku bardzo mi się podobała i tuż po cyklu "Mafijna miłość" jest moją ulubioną. A dlaczego? Jeśli czytaliście dwa poprzednie tomy, to myślę, że możecie się domyślać jak działa wyobraźnia i zamaskowany Phix...


K. N. Haner "Zła chwila" - patronacka recenzja książki

O czym opowiada "Zła chwila"?


ON powraca.

I tym razem nie da JEJ odejść.

Moje życie nigdy nie było tak skomplikowane.

Stanęłam na czele mafijnego imperium mojego ojca.

Uciekłam od męża, który nienawidzi szantażu i zdrady, a ja dopuściłam się obu tych rzeczy.

Moje rozdarte na pół serce nie pozwalało mi trzeźwo myśleć.

Przez żal, kłamstwa i manipulacje miałam w głowie jeszcze większy mętlik.

Nie mogłam nikomu ufać, a potrzebowałam czuć się bezpiecznie.

I wtedy ON wrócił.

Wbrew wszystkiemu znowu trafiłam w jego sidła.

I chyba całkowicie oszalałam, ale dostrzegłam w nim człowieka.

Czy to jednak nie za mało, by przetrwać w piekle, które nas otaczało?

Atmosfera z dnia na dzień robiła się coraz bardziej gorąca.

Niepisane zasady tego świata były nieugięte.

Wszyscy wiedzieli, że jestem największą słabością Phixa.

I zaczęli to wykorzystywać.

Spotkaliśmy się w najbardziej nieodpowiednim miejscu i czasie, ale to ta jedna ZŁA CHWILA sprawiła, że rozpętała się prawdziwa wojna, a my stanęliśmy po dwóch stronach barykady.


K. N. Haner "Zła chwila" - patronacka recenzja książki

Nasza bohaterka Blaire stanęła na czele imperium jej zmarłego ojca. Nie jest już złamaną dziewczynką, która zupełnie nie umie sobie poradzić. Staje się silniejsza, bardziej pewna siebie i zdecydowana.  Ten tom skupia się na jej życiu po ucieczce od Phixa. Poznajemy tajemnice półświatka, brudne interesy i mroczne strony takiego życia. Kobiecie na stanowisku, które zajęła Blaire jest trudno zdobyć zaufanie i szacunek niebezpiecznych mężczyzn, którzy ją otaczają. Poza tym nasza bohaterka ma przypiętą łatkę dziwki, którą zrobił z niej nikt inny jak jej biologiczny ojciec. Możecie domyślić się, że w takiej sytuacji kobieta nie będzie miała łatwo, a kłody pod jej nogi rzucane będą bardzo często. Na szczęście obok niej nieustannie czuwa Liam, który jest jej prawą ręką i przyjacielem. A przynajmniej takie sprawia wrażenie. Czy jego zamiary są czyste? 

Kiedy wszystko zaczęło się układać, w jej życiu pojawił się on. Phix. Wrócił z zamiarem zemsty i nie ma ochoty odpuścić. Kiedy tych dwoje się spotyka, momentalnie wyczuwalne są między nimi iskry - iskry pożądania i nienawiści. Dwa różne charaktery, dwa sprzeczne uczucia tworzą wspólnie niesamowitą mieszankę wybuchową. Sięgając po tę część musicie przygotować się na niezłą jazdę bez trzymanki. Momentami emocje sięgają zenitu, a w głowie pojawia się tysiąc myśli. Do czego doprowadzi nienawiść i pożądanie? Czy małżeństwo tych dwojga jest fikcją? Kto tak naprawdę jest wrogiem Blaire, a kto sprzymierzeńcem? 

K. N. Haner "Zła chwila" - patronacka recenzja książki

Czytałam już kilka recenzji tej książki. Kilka z nich mnie zdziwiło, bo czytelnicy narzekali, że w tej części dzieje się zbyt mało. Czy się z tym zgadzam? Nie, ale wiem, że każdy ma prawo do własnych opinii. W tym tomie poznamy oblicza głównych bohaterów, z którymi wcześniej nie mieliśmy do czynienia. Szczególnie zaintrygowała mnie postawa Phixa. Nie ukrywam, że ten bohater wpadł mi w oko już podczas pierwszego tomu i po cichu mu kibicuję. Mam ciche nadzieje, że autorka nie skrzywdzi go zbyt mocno w ostatniej części serii. Blaire również bardzo się zmieniła. Zyskała pewności siebie, stała się odważniejsza i bardziej zdecydowana, chociaż mięknie kiedy na jej drodze pojawia się jej mąż. Czy mnie to dziwi? Raczej nie. Sama nie wiem, jakbym się zachowała na jej miejscu, bo ten mężczyzna to człowiek zagadka. Nigdy nie wiadomo, która z twarzy jest jego prawdziwą, a która okaże się maską...

Znając twórczość i pomysłowość autorki wydaje mi się, że ten tom jest wstępem do czegoś mocnego. Czuję w kościach, że czwarty tom będzie miał wybuchowe i zaskakujące zakończenie i "Zła chwila" ma nas czytelników w jakiś sposób do tego "pierdolnięcia" przygotować. Ten tom pozwolił mi jeszcze lepiej poznać oblicza świetnie skonstruowanych postaci i w jednej chwili zamknąć się w ich świecie. 

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać tej serii, to koniecznie musicie to zmienić. K. N. Haner to wulkan energii, głowa pełna pomysłów i niesamowita umiejętność tworzenia zaskakujących historii. Kiedy wszystko wydaje się układać w dobrą stronę, nagle pozbawia nas złudzeń i robi taką rozpierduchę w życiu bohaterów, że momentami nie będziecie w stanie tego wszystkiego ogarnąć. Uwielbiam takie książki, błyskawicznie je pochłaniam, a później tygodniami nie mogę zapomnieć i rozmyślam o życiu bohaterów, co daje mi niesamowitą frajdę. Właśnie w tym momencie chcę Ci Kasiu podziękować za to że jesteś, piszesz i pozwalasz mi zapomnieć o wszystkich problemach wciągając się w Twoje opowieści. Dziękuję też za zaufanie i możliwość dołączenia do grona patronów medialnych tejże niesamowitej historii. To dla mnie dużo znaczy...

Jestem ciekawa czy zapoznaliście się już z serią "Niebezpieczni mężczyźni"? Czytaliście już "Złą chwilę"? Jakie towarzyszą Wam uczucia po lekturze?




Meghan March "Upadek legendy" - recenzja książki

Meghan March "Upadek legendy" - recenzja książki

Twórczość Meghan March pokochałam za sprawą trylogii Mount i od tamtej pory w mojej biblioteczce pojawia się każda książka tej autorki. O serii "Gabriel Legend" słyszałam i nie mogłam doczekać się jej premiery w Polsce. Dziś jestem po lekturze pierwszego tomu. Czy jestem zadowolona z tego co w nim znalazłam?


Na początek podrzucę Wam opis ze strony Wydawnictwa EditoRed abyście mogli zobaczyć o co ten cały hałas:

Scarlett Priest mogła przywodzić na myśl księżniczkę z wieży z kości słoniowej — była piękna, bogata i niedostępna. Miała także władzę nad rzeszą fanów — nieformalną, choć diabelnie skuteczną. To, co Scarlett uznawała za doskonałe, automatycznie takie się stawało. Słowo uznania ze strony księżniczki było cenniejsze niż złoto: mogło uratować życie, podźwignąć interes, a nawet wskrzesić... legendę.

Gabriel Legend był bardzo niebezpiecznym i zdeterminowanym mężczyzną. Po zakończeniu kariery pięściarza postanowił założyć klub. Miało to być wyjątkowe miejsce, do którego każdy będzie chciał wejść choćby na jeden wieczór. Ale coś poszło nie tak. Jedna strzelanina sprawiła, że klub Legenda stanął na skraju plajty. Gabriel postanowił jej zapobiec. Pomysł, aby skorzystać z pomocy kogoś, kto profesjonalnie stworzy wizerunek najgorętszego miejsca w mieście, wydawał się niezły. Gorzej wyszło z realizacją tego zamiaru.

Nie planował tak poważnego przestępstwa, ale stało się. Jego przyjaciel niespodziewanie porwał Scarlett i dostarczył Gabrielowi wprost do klubu. Gdy dziewczyna zrozumiała, że nie grozi jej natychmiastowa śmierć, zainteresowała się propozycją obu mężczyzn. Uczynienie z tego miejsca prawdziwej legendy Manhattanu było dla niej sporym wyzwaniem. Chodziło także o coś więcej. Błękitne oczy i umięśniona sylwetka Gabriela wywarły na Scarlett piorunujące wrażenie.

On od niemal pierwszej chwili nie potrafił przestać myśleć o pięknej Scarlett. Wiedział, że nie ma u niej szans, że pochodzą z różnych światów. Zdawał sobie też sprawę, co może go czekać — za porwanie groziło wiele lat odsiadki. A jednak stoczyłby o tę piękność walkę z samym diabłem albo nawet oddał mu duszę, gdyby tylko było to możliwe. Tyle że są takie granice, do których pokonania nie wystarczą pożądanie, tęsknota i uwielbienie...

Legenda. Pokusa. Pożądanie. To musi skończyć się upadkiem.

Meghan March "Upadek legendy" - recenzja książki

Scarlett Priest ma wszystko. Prowadzi miejsce o nazwie "Wymuskane" w którym sprzedaje antyki. Nosa do prowadzenia biznesu ma w genach, a zamiłowanie do piękna odziedziczyła po swojej matce, która była modelką. W jej życiu brakuje tak naprawdę tylko prawdziwej miłości. Czemu piszę o tym, że prawdziwej? Bo udawaną już ma. Spotyka się z Chadwickiem, do którego zupełnie nie czuje ani pociągu seksualnego, ani miłości, którą chciałaby poczuć. Dlaczego tkwi w takim związku? Ponieważ tylko przy tym mężczyźnie ma okazję spotykać się ze swoim ojcem, który jest nim zafascynowany, a swoją córką zupełnie się nie interesuje. W jej życiu wiele się zmieni kiedy na jej drodze stanie Gabriel Legend.

Gabriel Legend to były pięściarz, a przy okazji właściciel jednego z klubów na Manhatannie. Klub miał być przepustką do nowego życia, ale ktoś zniszczył jego otwarcie i wszczął strzelaninę. Przez tę patową sytuację klub został "spalony" na starcie i nikt nie chce go odwiedzać. Mężczyzna ma poważne kłopoty finansowe i musi sobie z nimi poradzić w dość krótkim czasie. Pojawienie się Scarlett ma pomóc mu rozwiązać jego problemy. Jego przyjaciel porywa kobietę i razem dają jej ultimatum. Czy Scarlett będzie w stanie pomóc mężczyźnie? Czy wizja śmierci sprawi, że kobieta wyciągnie Gabriela z kłopotów?  Czy zgłosi sprawę na policję i zniszczy tym samym swojego porywacza?

Meghan March "Upadek legendy" - recenzja książki


Ta seria zapowiada się bardzo ciekawie. Przyznam szczerze, że odbieram ją trochę inaczej jak poprzednie książki autorki. Wydaje mi się, że w tym tomie Meghan March daje nam się poznać jako dojrzała autorka. Wątki są mocno rozbudowane, wszystko jest dokładnie i realistycznie opisane, a czytając tę książkę można poczuć się jak jeden z bohaterów skrywanej tu historii. Bohaterowie są doskonale wykreowani, bardzo charakterystyczni i zupełnie różni, co sprawia, że chemia między nimi wydaje się jeszcze silniejsza i ciekawa.

Z zapartym tchem przechodziłam przez kolejne strony i nie mogłam doczekać się następnych wydarzeń. W tej książce dzieje się bardzo dużo. Powoli poznajemy życie obojga bohaterów i ich pogląd na dany temat, co bardzo mi się podoba. Dzięki temu możemy ocenić sytuację patrząc na dwie strony medalu i lepiej wciągnąć się w przedstawione tu wydarzenia. Porównując tę serię do poprzednich historii tej autorki muszę przyznać, że ta jest czymś zupełnie innym, dojrzalszym, ale równie gorącym. Sięgając po "Upadek legendy" szykujcie się na wartką akcję, mega podniecenie i wypieki na twarzy. Myślę, że wielbicielki gorących scen będą zachwycone, bo ja nie mogłam oderwać się od tej historii i niejednokrotnie podczas lektury przyspieszał mi oddech...

Kolejny raz jestem mega zadowolona z tego co zaserwowała mi autorka i z niecierpliwością czekam na kolejny tom. Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Editio Red.

Znacie twórczość Meghan March? A może poznaliście już "Upadek legendy"?

Instagram