Płyn micelarny do demakijażu BISHOJO

Płyn micelarny do demakijażu BISHOJO


Demakijaż to podstawa każdej dbającej o siebie kobiety oraz jedna z czynności codziennego wieczornego rytuału pielęgnacji. Używam wielu produktów do tego stworzonych, a ten jest jednym z moich ostatnich odkryć kosmetycznych.




Seria Bishojo została stworzona, aby dbać o naturalne kobiece piękno. Produkty zostały skomponowane w sposób, który umożliwia każdej z Nas prostą i efektywną pielęgnację skóry twarzy i dostarcza jej wszystkiego czego ona potrzebuje, a dodatkowo przynosi ukojenie zmysłom i pozwala poczuć się wyjątkową. Perfekcyjnie dobrane składniki aktywne i starannie wyselekcjonowany zapach, konsystencja oraz opakowanie tworzą harmonijną całość. Dzięki temu, oddajemy w Wasze ręce produkty, o doskonałych właściwościach odżywczych, delikatnych konsystencjach, przyjemnych i kojących aromatach oraz w eleganckich i estetycznych opakowaniach.
Kosmetyki z tej serii pierwszy raz zobaczyłam na stronie jednej z moich ulubionych blogerek. Bardzo dokładnie je wtedy opisała i w piękny sposób zaprezentowała. Dzięki niej zaczęłam bardziej przyglądać się tym kosmetykom i postanowiłam je wypróbować na własnej skórze. Zamówiłam dla siebie płyn który teraz Wam zaprezentuję oraz krem wodny z którego recenzją wrócę wkrótce.



Skutecznie usuwa makijaż, sebum oraz inne zanieczyszczenia. Zawiera Kwas hialuronowy o silnym działaniu nawilżającym i Ekstrakt z Perełkowca Japońskiego, który wzmacnia naczynka krwionośne. Nie narusza warstwy hydrolipidowej naskórka, nie pozostawia filmu na skórze. Idealnie przygotowuje skórę do kolejnego etapu pielęgnacji.

Sposób użycia: Zwilżyć płatek kosmetyczny. Delikatnie nie naciągając skóry zmywać oczy, twarz, szyję i dekolt, aż do uzyskania czystego płatka.


Składniki INCI: Aqua, Glycerin, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Sodium Cocoamphoacetate, Coco-glucoside, Glyceryl Oleate, Orchis Maculata Flower Extract, Sophora Japonica Flower Extract, Panthenol, Tetrasodium Glutamate Diacetate, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Parfum 




Na samym początku chciałabym zaznaczyć, że przed pierwszym zastosowaniem tego kosmetyku już byłam kupiona przez firmę przez wygląd opakowania oraz zapach. Aromat jest bardzo przyjemny, kwiatowy- bardzo delikatny i rześki. jeśli chodzi o wspomniany wyżej wygląd, to sami widzicie- jest bardzo prosty, a za razem stylowy. Kwiat na białym tle sprawia, że kosmetyk wygląda luksusowo i pięknie prezentuje się na półce w łazience. 
Jeśli chodzi o jego działanie, to sprawdza się w 100%. Bardzo dobrze oczyszcza skórę z nadmiaru sebum, wszelkich zanieczyszczeń i wodoodpornego makijażu. Nie cierpię specyfików do demakijażu którymi trzeba dosłownie trzeć twarz, aby ją oczyścić. Ten płyn ma to do siebie że doskonale oczyszcza twarz bez żadnego wysiłku. Nawilżony nim płatek bez problemów radzi sobie z najczarniejszymi rzęsami. 




Bardzo cieszę się, że wybrałam ten kosmetyk. Sprawdza się idealnie, jest wydajny i pozostawia na skórze cudowny zapach, który pokochałam od razu. 



Pielęgnacja skóry suchej, wrażliwej i atopowej

Pielęgnacja skóry suchej, wrażliwej i atopowej ATOPIS novaclear


Problem suchej, wrażliwej i atopowej skóry jest coraz częściej spotykanym. Mój syn jest alergikiem, a jego skóra woła o pomoc od dłuższego czasu. Lekarze rozkładają ręce, żadne maści i leki nie pomagają. Raz na jakiś czas tworzą się swędzące bąble, potem suche plamy, a cała skóra w dotyku jest jak papier ścierny. Postanowiłam więc wypróbować kosmetyki novaclear+ z serii ATOPIS. Stwierdziłam, że już nic nie zaszkodzi mu bardziej, a może jednak okaże się pomocą i chociaż w minimalnym stopniu zagoi jego skórę.



Zestaw na jaki się skusiłam to Krem natłuszczający do twarzy i ciała Intensive Cream, oraz płyn do mycia twarzy i ciała Face& Body Wash ATOPIS. I właśnie o nich dziś Wam opowiem. 


KREM NATŁUSZCZAJĄCY DO TWARZY I CIAŁA ATOPIS INTENSIVE CREAM


  • delikatna formuła
  • do codziennego stosowania
  • Nie zawiera drażniących substancji chemicznych (formaldehydów, SLS, SLES, silikonów)
  • Nie zawiera substancji zapachowych
  • Nie zawiera barwników
  • pH 5,5
Główne składniki:
Organiczny olej konopny, ekstrakt z korzenia lukrecji, wazelina.

Właściwości:
Krem intensywnie natłuszcza suchą i wrażliwą skórę twarzy i ciała. Polecany do codziennej pielęgnacji i ochrony skóry suchej, wrażliwej, bardzo suchej i atopowej z tendencją do nawrotów przesuszania się i występowania szorstkości. Wazelina działa silnie okluzyjnie, zapobiegając odparowywaniu wody z naskórka. Organiczny olej konopny odbudowuje warstwę hydrolipidową naskórka przywracając prawidłowe funkcjonowanie skóry (Omega 3-6-9).Ekstrakt z korzenia lukrecji łagodzi podrażnienia i eliminuje świąd, wykazuje działanie przeciwzapalne. Unikalna formuła kremu, oparta na innowacyjnym połączeniu organicznego oleju konopnego z ekstraktem z korzenia lukrecji przywraca skórze naturalną fizjologiczną równowagę, optymalne nawilżenie i miękkość.

Krem umieszczony jest w tubie o pojemności 100 ml, zamykanej na wygodny klik. Jest koloru białego o dość gęstej konsystencji. Mimo swojej gęstości dość szybko wchłania się w skórę i nie pozostawia na niej tłustej warstwy- co jest wielkim plusem przy stosowaniu przez dziecko. Zapachu nie posiada, jak większość kosmetyków tego typu. 


PŁYN DO MYCIA TWARZY I CIAŁA ATOPIS FACE & BODY WASH


  • delikatna formuła
  • do codziennego stosowania
  • Nie zawiera drażniących substancji chemicznych (formaldehydów, SLS, SLES, silikonów)
  • Nie zawiera substancji zapachowych
  • Nie zawiera barwników
  • pH 5,5
Główne składniki:
Organiczny olej konopny, ekstrakt z korzenia lukrecji, gliceryna, pantenol, witamina E. 

Właściwości:
Płyn delikatnie oczyszcza skórę bez naruszania jej naturalnej bariery. Unikalna formuła preparatu, oparta na innowacyjnym połączeniu organicznego oleju konopnego z ekstraktem z korzenia lukrecji, wykazuje wysoką skuteczność w pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej. Organiczny olej konopny odbudowuje warstwę hydrolipidową naskórka zapewniając jednocześnie skuteczne i długotrwałe nawilżenie (Omega 3-6-9). Ekstrakt z korzenia lukrecji łagodzi podrażnienia i eliminuje świąd. Gliceryna działa nawilżająco oraz ułatwia przenikanie składników aktywnych w głąb skóry. Pantenol przyspiesza procesy regeneracji naskórka. Witamina E chroni skórę przed niszczącym działaniem wolnych rodników. Płyn przywraca skórze komfort i ukojenie. Preparat przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i atopowej.

Żel zamknięty jest w podobnej do kremu tubie- różni je jedynie wielkość. Kosmetyk jest przezroczysty, dość rzadki jak na żel- łatwo spływa z dłoni co utrudniło aplikację dla mojego syna. 


Kupiłam mu jednak gąbkę i problem zniknął. Pieni się dość dobrze jak na kosmetyk bez chemicznych dodatków, a po umyciu się nim syn nie czuł żadnego dyskomfortu w postaci ściągania czy pieczenia skóry. Po kilkukrotnym stosowaniu zauważyłam, że młody drapie się jakby mniej, a skóra wygląda minimalnie lepiej. Nie wymagam cudów, że skóra zregeneruje się w kilka dni- wiem, że trzeba systematycznie i przez dłuższy czas używać kosmetyków aby podziałały. Póki co jesteśmy zadowoleni nawet ze względu na wspomniane już mniejsze drapanie się- dzięki temu od kilkunastu dni nie powstała mu żadna nowa rana- a to już sukces. 

Czy znacie te kosmetyki? Zmagacie się z problemem atopowego zapalenia skóry? Macie jakieś sprawdzone sposoby na ulgę w swędzeniu? 


Bibułki matujące #MattMeNow Selfie Project

Bibułki matujące #MattMeNow Selfie Project


Z marką Selfie Project znam się już od dłuższego czasu. Ich płyn micelarny należy do moich ulubieńców. Bibułki matujące to jedyny produkt z tej serii którego nie próbowałam. Przyszedł więc czas i na nie. 



Selfie Project to kosmetyki stworzone przez specjalistów dla wyjątkowo wymagającej młodej cery. Skóra piękniejsza i wizualnie gładsza – w każdej chwili gotowa na Selfie.

Bibułki matujące #MattMeNow zapewniają natychmiastowy efekt matowej cery. Wchłaniają nadmiar sebum i niwelują nieestetyczne błyszczenie. Pozostawiają skórę odświeżoną i zmatowioną. Nie naruszają makijażu. Kosmetyki Selfie Project nie zawierają substancji niekorzystnych dla młodej skóry: parabenów, SLS i SLES, oleju parafinowego. Wszystkie preparaty przebadano dermatologicznie.




Sposób użycia: Przyłóż bibułkę do świecącej się partii twarzy i delikatnie przyciśnij.

Cóż mogę powiedzieć o stosowaniu tych bibułek. Szczerze mówiąc, to nigdy nie stosowałam takiego rozwiązania. Kiedy mam problem z przetłuszczającą się skórą na twarzy to sięgam po żel, tonik oraz oczywiście krem matujący. 

Są jednak sytuacje w życiu codziennym, kiedy  nie chcę myć całej buzi, żeby się nie świecić, bo mam na przykład na sobie makijaż. Wtedy sięgam po taką bibułkę- przykładam w problematyczne miejsce, a ona błyskawicznie chłonie tłuszcz pozostawiając skórę zmatowioną i pozbawioną niechcianego blasku. 

W opakowaniu mieści się aż 100 sztuk- bardzo mnie to zdziwiło, że tak niewielkich rozmiarów kartonik pomieścił tyle chusteczek. Zużyłam ich może z 5 sztuk więc podejrzewam, że służyć mi będą do końca roku.




W Rossmannie kosztują 11,99 zł więc myślę, że taki zakup jest jak najbardziej opłacalny. 

Na potrzeby tego wpisu zrobiłam mały test, aby pokazać Wam ich działanie. Mam cerę mieszaną, więc nie mam aż tak mocno przetłuszczonej twarzy- jednak na bibułce i tak zebrało się to co niechciane. Zobaczcie same:

Przed:



Po:




Mam nadzieję, że jakość zdjęcia ukazuje Wam działanie tych bibułek. 



Czy używałyście ich osobiście? Lubicie takie rozwiązania? Znacie markę Selfie Project? 

Wspomnienia na lodówce- FACEPRINT

Wspomnienia na lodówce- FACEPRINT


Wspomnień nikt nie da rady nam odebrać, zawsze będziemy mieli je w sobie. Jednak fajnie czasem zatrzymać je w postaci zdjęcia. Całe moje mieszkanie jest zapełnione obrazami, zdjęciami w ramkach i nie mam miejsca na nowe mimo, że bardzo bym chciała. Postanowiłam odmienić trochę swoją kuchnię i zamówiłam sobie fotomagnesy od FACEPRINT.



Jeśli czytacie mojego bloga, to wiecie, że miałam już podobne rozwiązanie z którego nie do końca byłam zadowolona. Dlatego też zdecydowałam się skorzystać z usług innej firmy. 
Podobnie jak w poprzednim przypadku na stronie producenta po wyborze odpowiedniego produktu oraz jego wielkości, wgrywamy zdjęcia. Następnie, docinamy je według własnego uznania. Zatwierdzamy zamówienie i czekamy na swoje cuda. 





Kwadratowe magnesy na lodówkę w stylu Retro, wyskiej jakości wydruki na papierze fotograficznym połączonym z folią magnetyczną 0,4mm Wydruki nie są narażone na działanie wilgoci, powierzchnia zdjęcia jest płaska i nie zwija się. Gwarancja przed blaknięciem wynosi 80 lat.


Przynieś swoje ulubione momenty z życia i zachowaj je na spersonalizowanych wydrukach fotograficznych Faceprint
  • Pakiet 12 magnesów
  • Wymiar: 6cm x 6cm lub 9cm x 9cm
  • Zaokrąglone narożniki
  • Wysokiej jakości papier fotograficzny 310g w połączeniu z folią magnetyczną 0,4mm

Wybrałam ten mniejszy wariant- o wymiarach 6x6 cm. 
Zamówienie doszło dość szybko. Byłam niesamowicie ciekawa jak będą wyglądały zamówione przeze mnie magnesy. To co ujrzałam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. 
Kwadraciki wykonane są na prawdziwym papierze fotograficznym- jakość zdjęć powala na kolana. Wyglądają tak- jakbym wyjęła je z albumu i powiesiła na lodówce. 
Jedyna rzecz, która nie zgadza się z opisem producenta to zaokrąglone narożniki. Moje magnesy niestety nie posiadają takich. Są normalne- ostre. 






Moja lodówka dziś przykuwa nie jedno spojrzenie. Moja mała córeczka uwielbia oglądać te zdjęcia. Kiedy nie ma w domu mojego męża, ona idzie pod lodówkę i pokazuje paluszkiem na zdjęcia mówiąc "tata". 💗💗💗


Jestem zadowolona z mojego zamówienia i z pewnością kupię jeszcze większy wariant sobie, a może i komuś w prezencie :)

Czy podoba Wam się takie zatrzymanie wspomnień? Macie magnesy ze swoimi zdjęciami? A może znacie jakieś inne ciekawe rozwiązania? 

Jak dobrać odpowiednie okulary do kształtu twarzy?


Jak wiele z Was przy kupnie okularów korzystało z pomocy pracownika salonu optycznego albo innej osoby? Czy kupując okulary wiecie czym się kierować przy ich wyborze? Dużo osób popełnia wiele błędów przy zakupie okularów i nie zwraca uwagi na kilka szczegółów które są bardzo istotne.

Pewien czas temu pracowałam w salonie optycznym. Tam nauczono mnie na co szczególnie zwracać uwagę dobierając okulary do kształtu buzi danej osoby. W tym poście podzielę się z Wami kilkoma informacjami na ten temat. 

Jak wiecie każdy z nas ma inny kształt twarzy, a co za tym idzie? Nie każdy wzór okularów będzie nam pasował. 

Jakie są kształty twarzy? 

Twarz kwadratowa:

Posiada porównywalną wysokość i szerokość twarzy, szerokie czoło i podbródek, pionową linię podbródka, policzków i skroni, ostry kant podbródka. Potrzebuje wysmuklenia i zaokrąglenia ostrych rysów co zapewniają okulary o kształcie okrągłym, owalnym, kocim lub pilotki

Przykłady oprawek:




Twarz okrągła:

Posiada taką samą wysokość i szerokość twarzy, niskie czoło, pełne policzki, zaokrąglony podbródek. Najlepiej dopasowane będą okulary, które wydłużą i wyszczuplą twarz: kwadratowe, prostokątne, o prostym kształcie i grubych zausznikach.

Przykłady oprawek:




Twarz owalna:

Miejscem najszerszym na takiej twarzy jest linia kości policzkowych, wysokie czoło, zaokrąglony i podłużny podbródek, linia policzków zwęża się ku dołowi. Pasują jej wszystkie kształty oprawek. Jedyne o czym trzeba pamiętać, to fakt, żeby okulary były przynajmniej tak szerokie jak najszersze miejsce twarzy

Przykłady oprawek:




Twarz prostokątna:

Posiada często wysokie czoło, pionową linię podbródka, policzków i skroni, dłuższy i kanciaty podbródek. Konieczne jest jej optyczne skrócenie, więc najlepsze będą okulary o kształcie owalnym, kocim lub szeroko prostokątne. 

Przykłady oprawek:




Twarz trójkątna:
Posiadacze tego typu twarzy posiadają wysokie i szerokie czoło, łagodną linię szczęki, oraz długi i spiczasty podbródek. Wymaga ona zmniejszenia szerokości skroni, co umożliwią okulary zaokrąglone, o kształcie motyla, patentki lub półpatentki (okulary bez oprawek lub z częściową oprawką). 

Przykłady oprawek:




Mam nadzieję, że tym postem chociaż w małym stopniu przybliżyłam Wam dobór odpowiednich okularów. Mam nadzieję, że kiedy będziecie szukać sobie oprawek wspomnicie o tym poście i będzie Wam łatwiej się zdecydować. 
Wszystkie przykłady oprawek pochodzą ze sklepu 1242.eu do którego serdecznie Was zapraszam!








Rodzaje pilników do paznokci

Rodzaje pilników do paznokci


Czy zastanawiałaś się kiedyś jakie są rodzaje pilników do paznokci? Z czego są zrobione?Od kiedy sama wykonuję sobie manikiur hybrydowy, zaczęłam bardziej zagłębiać się w ten temat. Dziś chciałabym podzielić się z Wami informacjami jakie zdobyłam czytając tu i ówdzie. 


Jakie są rodzaje pilników do paznokci?

  • papierowe- najpopularniejsze i te właśnie za chwilę Wam przybliżę
  • szklane- nie należą do tanich, ale za to cechuje je długa żywotność. Co ciekawe niektórzy producenci dają dożywotnią gwarancję na swoje produkty. Można je wyczyścić szczoteczką pod bieżącą wodą, dezynfekować oraz sterylizować. Pilnik szklany możesz używać do tradycyjnego manicure i pedicure. Nawet obróbka cienkich paznokci nie wiąże się z ryzykiem rozdwojenia i rzadko są przyczyną uszkodzenia płytki. Stylistki paznokci używają ich do delikatnej obróbki tipsów, paznokci akrylowych i żelowych. Najlepiej jak przed użyciem pilnika do tipsów na chwilę zanurzysz go w wodzie – ma lepszą przyczepność, schładza materiał i lepiej piłuje.  Pilnik szklany o delikatnej ziarnistości prawidłowo zamyka wolny brzeg paznokcia i łuski paznokci, dzięki czemu są one gładsze i mniej łamliwe. Są ulubionym narzędziem każdej kobiety. Pilniki o równej powierzchni ciernej nie uszkadzają nawet polakierowanych paznokci. Mają jednak jeden minus. Jak dobrej jakości szklany pilnik spadnie nam na ziemię to rozpadnie się w drobny mak i możesz go jedynie wywalić do kosza.
  • szafirowe- pilnik „krążkowy”, wykonany jest metodą nacinania molety tworząc powierzchnię cierną. Moleta jest materiałem lekko chropowatym i podobnie jak pilnik szklany nie powoduje rozwarstwiania płytki paznokciowej.
  • z piaskowca- to rodzaj wytrawionego kwasem kamienia. Bardzo delikatny pilnik, który pomaga również przy usuwaniu skórek.
  • krzemowe- wykonane są jak sama nazwa wskazuje za pomocą nasypu krzemowego.
  • teflonowe- rzadko spotykana nazwa, która pochodzi od zastosowanego w pilniku rdzenia.
  • metalowe- ten rodzaj pilników nie cieszy się uznaniem wśród wielu manicurzystek. Są jednak takie, które nie widzą swojego przybornika bez tego pilnika. Krąży mit o tym, że pilniki metalowe rozwarstwiają płytkę paznokcia, tworzą zadry itp. Oczywiście to samo mogą zrobić również pilniki papierowe i inne. Jeżeli używasz pilnika o nieodpowiedniej ziarnistości lub źle ocenisz wartość płytki paznokcia, jak nieprawidłowo trzymasz pilnik, albo jeśli dociskasz pilnik do płytki za mocno, to na pewno napotkasz się z którymś z tych problemów. Odpowiednio używane są bowiem bardzo dobrymi pilnikami, które mogą służyć nam dłuższy czas.

Jakich pilników używam?

Ja postawiłam na najpopularniejsze- papierowe. Myślę, że zadecydowała o tym cena. Papierowe pilniki są tanie i łatwo dostępne. Od dłuższego czasu jestem wierna jednej marce pilników i właśnie te widzicie na moich wszystkich zdjęciach. Pilniki od intervion wyróżniają się bogatą kolorystyką jak i wytrzymałością. Piłują paznokcie skutecznie i nie są jednorazowe (ja tak nazywam większość papierowych pilników). Można używać ich do piłowania naturalnej płytki paznokcia, jak i przedłużanych- żelowych czy akrylowych. Dostępne są w wielu kolorach- na rynku jest ich cała masa. Każdy znajdzie odpowiedni wzór dla siebie. Na większości z nich wydrukowane są numerki, które oznaczają ich ziarnistość. 




Ziarnistość pilników oznaczona jest rozmiarami od 80 a kończy nawet na 400 i wyższej. Co oznaczają te rozmiary? Otóż jest to ilość ziarenek znajdujących się na 1 cm kwadratowym pilnika. Im mniej ziarenek mieści się na powierzchni 1 cm, tym pilnik jest ostrzejszy, a im więcej ziarenek, tym pilnik jest delikatniejszy. 
Najczęściej używane są 80, 100, 180 i 240.
  • 80 – to powierzchnia ostrzejsza, gruboziarnista. Pilnik służy do zdzierania twardych i grubych powierzchni z paznokci np. akrylu albo żelu. Takim pilnikiem możesz również usuwać zrogowaciałą skórę na stopach.

  • 100 – to powierzchnia średnioziarnista. Pilnikiem skracasz tipsa, nadajesz mu kształt, piłujesz cieńszy materiał na paznokciach jak żel czy fiberglas. Możesz piłować nim twardsze paznokcie naturalne dłoni i stóp.

  • 180 – jest powierzchnią drobnoziarnistą. Takim pilnikiem możesz nadawać ostateczny kształt przedłużonym paznokciom, możesz spiłować próg tipsa albo przy uzupełnieniach paznokci akrylem albo żelem. Możesz nim również skrócić paznokcie naturalne.


  • 240 – to delikatna powierzchnia cierna. Możesz matować nią np. tipsa i piłować paznokcie naturalne.

  • 400 i powyżej – to bardzo delikatna powierzchnia. Takie pilniki (polerki) najczęściej stosowane są do naturalnej płytki paznokcia, do delikatnego zmatowania i polerowania. Znajdują zastosowanie również w ostatniej fazie polerowania akrylu.
Używając pilników o różnej ziarnistości pamiętaj o zasadzie, że zaczynasz pracę pilnikiem gruboziarnistym, a kończysz drobnoziarnistym. Nigdy nie rób odwrotnie.





Jak wspomniałam wcześniej, używam pilników od intervion. Na stronie producenta znajdziecie nie tylko moje ulubione- papierowe pilniki. Można znaleźć tam również szklane, metalowe czy polerki. Wybór należy do Was i waszych upodobań czy potrzeb. Szczerze polecam tego producenta- zakochałam się w ich produktach od pierwszego użycia. Towarzyszą mi od kilku miesięcy i nie mam zamiaru zamienić ich na inne. Poniżej przedstawiam Wam kilka zdjęć moich paznokci- niektóre są zrobione metodą żelową, inne są tylko pomalowane lakierem hybrydowym, ale wszystkie- piłowane tymi pilnikami. Jestem samoukiem więc do perfekcji jeszcze nie doszłam, ale uważam że już bliżej jak dalej 😊 Szczerze polecam! 





Instagram