Treść większego napisu

Główne kategorie

Treść mniejszego napisu

NA BLOGU

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Soczewki kolorowe – co musisz o nich wiedzieć?

 

Soczewki kolorowe – co musisz o nich wiedzieć?

Kolorowe soczewki kontaktowe pozwalają na korygowanie wad wzroku, a także natychmiastową zmianę koloru oczu. Dostępne są w dwóch podstawowych wariantach – jako soczewki służące jednoczesnej korekcie wzroku i zmianie koloru oczu lub jako produkt o zerowej mocy optycznej, służący jedynie zmianie odcienia tęczówki.


Rodzaje kolorowych soczewek kontaktowych


Soczewki kolorowe dostępne są w wielu wariantach. Soczewki kolorowe zerówki służą wyłącznie zmianie koloru tęczówki, bez korygowania ostrości wzroku. Takie soczewki mogą pogłębiać naturalny odcień oczu lub całkowicie go zmieniać. Osoby potrzebujące korekcji wzroku okazyjnie mogą sięgać po fantazyjne soczewki, zapewniające efekty specjalne, jak proponowane na stroni http://www.swiatsoczewek.com/crazy-lens-2-szt.-soczewki-kolorowe. Takie soczewki pozwalają uzyskać zaskakujący wizerunek, np. oczy smoka czy wampira albo czarne, białe czy czerwone tęczówki. Kolorowe soczewki korygujące wzrok pozwalają na jednoczesną zmianę odcienia tęczówki i skorygowanie konkretnej wady wzroku.


Jak wybrać soczewki kontaktowe?


Soczewki kolorowe – co musisz o nich wiedzieć?


Na rynku soczewek kontaktowych dostępnych jest wiele produktów służących zmianie tęczówki oka. Jak już wspomniano, produkty te mogą służyć jednocześnie korygowaniu wad wzroku. Przy pomocy kolorowych soczewek kontaktowych możliwe jest przywrócenie ostrości wzroku u osób cierpiących na krótkowzroczność lub dalekowzroczność. Jeżeli soczewki kolorowe mają korygować te wady wzroku, powinny być one dopasowane do rodzaju wady oraz stopnia jej zaawansowania. Jeżeli dotychczas wada korygowana była przy pomocy tradycyjnych soczewek kontaktowych, wystarczy zamienić je na soczewki kolorowe, zachowując dotychczasowe parametry soczewek. Jeśli natomiast wada nie była wcześniej korygowana lub stosowane były okulary korekcyjne należy przed zakupem soczewek skonsultować się ze specjalistą. Optometrysta – w oparciu o badanie wzroku – dopasuje odpowiednie soczewki. Nosząc okulary należy pamiętać, że nie zawsze moc optyczna okularów korekcyjnych odpowiada mocy soczewki kontaktowej.


Bez względu na to, czy soczewki kolorowe mają służyć korygowaniu ostrości widzenia, czy mają to być soczewki kontaktowe „zerówki”, przy ich wyborze warto uwzględnić tryb noszenia soczewek. Soczewki jednodniowe świetnie sprawdzają się wówczas, gdy soczewki używane są jedynie okazyjnie. Jeżeli planujemy zmianę koloru tęczówki np. na imprezę, natomiast na co dzień nie używamy soczewek nie ma potrzeby inwestowania w soczewki o dłuższym trybie noszenia. Jeśli jednak chcemy długotrwałej zmiany świetnie sprawdzą się soczewki miesięczne. Jest to bardziej ekonomiczne i praktyczne rozwiązanie.


Jak użytkować soczewki kontaktowe kolorowe?


Zasady stosowania soczewek kontaktowych są zawsze takie same. Każdy rodzaj soczewki kontaktowej – także soczewki kolorowe – powinien być stosowany zgodnie z przeznaczeniem i rekomendacjami producenta. Przede wszystkim soczewki jednodniowe są produktami jednorazowymi, co oznacza, że należy je wyrzucić zaraz po zdjęciu. Zasada ta obowiązuje nawet wtedy, gdy soczewki nie były noszone przez cały dzień. Ponadto należy unikać spania w soczewkach – chyba, że są to specjalne soczewki day&night. Stosując soczewki kolorowe o dłuższym trybie noszenia, nie wolno zapominać o ich czyszczeniu i przechowywaniu w odpowiednich warunkach. Wszelkie niezbędne akcesoria można zakupić m. in. w sklepie swiatsoczewek.com, gdzie dostępny jest zarówno szeroki wybór soczewek kolorowych i korygujących, a także płyny do soczewek i pojemniczki. Po zdjęciu soczewek należy delikatnie przemyć je specjalnym płynem – pozbywamy się w ten sposób osadów białkowych, zanieczyszczeń czy drobnoustrojów. Potem soczewki należy umieścić w pojemniczku z płynem i przechowywać je w ten sposób aż do momentu kolejnego użycia.


Odpowiednia pielęgnacja i użytkowanie soczewek przekładają się na wydłużenie ich żywotności i zwiększenie komfortu oraz bezpieczeństwa ich stosowania. Okazuje się, że bardzo istotne znaczenie ma także odpowiednie zakładanie i zdejmowanie soczewek. Zakładając i zdejmując soczewki zawsze należy pamiętać o dokładnym umyciu i osuszeniu rąk. Zakładając soczewkę kontaktową umieszczamy ją na palcu wskazującym, a palcem środkowym tej samej ręki odsuwamy dolną powiekę. Palcami drugiej ręki podciągamy górną powiekę i umieszczamy soczewkę. Potem wystarczy poruszać gałką oczna w każdym kierunku i pomrugać powieką, aby umieścić soczewkę dokładnie na oku. Zdejmując soczewki odciągamy górną powiekę palcami jednej dłoni, a także palcem środkowym drugiej dłoni. Tą samą dłonią ściągamy soczewkę, chwytając ją między palec wskazujący i kciuk.


Mesoestetic Radiance DNA Night Krem remodelujący na noc - topestetic.pl

 

Mesoestetic Radiance DNA Night Krem remodelujący na noc - topestetic.pl

Marka Mesoestetic gości w moim domu coraz częściej. Wszystko za sprawą mgiełki do ciała, o której pisałam Wam w zeszłym roku. Zaufałam im, w związku z czym zaczęłam odważniej sięgać po inne ich produkty. Dziś przyszedł czas na moją recenzję kremu remodelującego na noc Radiance DNA Night. 


Tak naprawdę od dawna szukałam kremu do pielęgnacji szyi. To właśnie ona zdradza mój wiek i jest moim największym utrapieniem. Z wiekiem, zrobiła się wiotka i zaczyna zwisać, co bardzo mnie krępuje i odejmuje pewności siebie. Od razu zaznaczę, że od dawna stosuję różne produkty w to miejsce, ale z żadnego nie byłam zadowolona na tyle, aby został ze mną na stałe. Podczas ostatniej wizyty w sklepie topestetic, która miała miejsce w kwietniu, postanowiłam skusić się na bohatera dzisiejszego wpisu, który jest kremem typowo na noc, ale można stosować go na twarz, szyję i dekolt. 

Mesoestetic Radiance DNA Night Krem remodelujący na noc

Krem w naturalny sposób wykorzystuje spadek metabolizmu komórkowego w nocy podczas odpoczynku i stymuluje aktywność genów odpowiedzialnych za odnowę skóry w czasie snu. Unikalny [meso] recovery kompleks i chronogen umożliwiają zrównoważenie procesów aktywności i odpoczynku, ponadto naprawiają uszkodzenia w DNA, które zachodzą w komórkach w ciągu dnia. Skóra zyskuje wypoczęty wygląd, staje się gęsta, i gładka, a zmarszczki ulegają wygładzeniu.

Dla kogo:

Idealny dla cery dojrzałej, ze zmarszczkami, z utratą jędrności, przesuszonej.

Składniki aktywne:

- meso recovery kompleks - opatentowany składnik naprawiający uszkodzone DNA
- chronogen: tetrapeptryd najnowszej generacji, synchronizuje zegar biologiczny komórek skóry, wzmacnia ochronę DNA oraz pobudza procesy naprawcze. Wzmacnia ochronę DNA oraz pobudza procesy naprawcze
- fosfolipidy lamelarne – tworzą na powierzchni skóry ochronną warstwę, która zapobiega utracie wody
- kwas hialuronowy – dobrze już znany silnie nawilżający, strukturalny element skóry

Mesoestetic Radiance DNA Night Krem remodelujący na noc - topestetic.pl

Mesoestetic Radiance DNA Night Krem remodelujący na noc - topestetic.pl


Krem przyjechał do mnie w białym kartoniku, na którym znajdują się najważniejsze informacje. W środku schowana jest elegancka tuba w kolorze złotym z pompką, przez którą wygodnie wydobywa się odpowiednią ilość kosmetyku. Od razu zatrzymam się na pompce. Uważam, że jest genialna, ponieważ dozuje niewielką ilość kremu, dzięki czemu nic się nie marnuje. Na całą twarz, szyję i dekolt używam trzech naciśnięć. Opakowanie robi ogromne wrażenie, od razu widać, że krem jest kosmetykiem luksusowym i takim z lepszej półki.

Konsystencja kremu jest dość lekka, z łatwością można go rozprowadzić po powierzchni skóry, nie bieli i szybko się wchłania. Wspomnę o tym, co nie do końca mi odpowiada. Jest to zapach. Nie należy on do nieprzyjemnych, ale jest w nim coś, co mi przeszkadza. Na szczęście, aromat szybko się ulatnia, więc nie przeszkadza mi to w regularnym stosowaniu. Drugi i ostatni minus tego kremu, to fakt, że na tubie nie ma okienka, przez które mogłabym monitorować ilość kremu, który pozostał. Mogę to ocenić jedynie poprzez ważenie buteleczki w dłoni, więc nie do końca jest to wiarygodne. Wydaje mi się, że krem jest wydajny, bo stosuję go już dwa miesiące i nadal mam wrażenie, że w środku jest go sporo. Czy się mylę? To się okaże.

Mesoestetic Radiance DNA Night Krem remodelujący na noc - topestetic.pl


Czy zauważyłam różnicę w stanie mojej skóry? Myślę, że tak. Szyja zrobiła się bardziej napięta, nie jest już tak wiotka jak przedtem. Rano moja skóra nie wygląda na zmęczoną, mam wrażenie, że odżyła i ma w sobie więcej blasku. Krem mnie nie podrażnił, nie uczulił i nie wywołał niczego, co by mnie niepokoiło, więc śmiało mogę napisać, że się sprawdził. Podsumowując moją przygodę z tym bohaterem jednogłośnie stwierdzam, że jest to kosmetyk godny polecenia. 

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać kosmetyki marki Mesoestetic? Zamawiacie czasami z topestetic?

Danielle Lori "The Darkest Temptation" - patronacka recenzja książki

Danielle Lori "The Darkest Temptation" - patronacka recenzja książki


Od pewnego czasu jestem ogromną fanką twórczości Danielle Lori. Wszystko za sprawą serii "Made", którą objęłam patronatem medialnym. Dziś wracam do Was z recenzją trzeciego tomu "The Darkest Temptation".


Ta seria zrobiła na mnie ogromne wrażenie już podczas lektury pierwszego tomu. Styl pisania autorki tak mi się spodobał, że mknę przez jej dzieła w zastraszająco szybkim tempie i odpływam do krainy wyobraźni. Bardzo polubiłam bohaterów każdego tomu i mam do nich sentyment, który z pewnością zostanie ze mną na dłużej. O czym opowiada tom trzeci, z którym do Was dzisiaj przychodzę?

Myślała, że jest jej ideałem. Okazał się potworem.

Mila od zawsze była przykładną córką i robiła dokładnie to, czego od niej oczekiwano. Zaczęła nawet spotykać się z mężczyzną, o którym jej ojciec miał bardzo dobre zdanie. Jednak to życie z każdym dniem coraz mocniej ją męczyło. Oczekiwania, czyjeś marzenia, nie jej.

Ale najgorszy był fakt, że jej ukochany tata wciąż wyjeżdżał do Rosji załatwiać tajemnicze sprawy i nigdy nie mówił, co tak naprawdę się dzieje. Mila wiedziała, że urodziła się w tym kraju, dlatego chciała dowiedzieć się o nim czegoś więcej.

Zmęczona ciągłą nieobecnością ojca i brakiem odpowiedzi na nurtujące pytania kobieta robi to, o czym zawsze marzyła: leci do Moskwy. Kiedy jest już na miejscu, udaje się pod adres, który wcześniej znalazła w domu.

Wkrótce poznaje mężczyznę zupełnie innego niż ci, których do tej pory spotykała. Ten ma tatuaże na rękach, tajemnicze oczy i z niezrozumiałych powodów przyciąga ją jak magnes.
Jednak dziewczyna szybko się dowie, że naiwne serce nie rozpoznało zagrożenia. Nowo poznanemu mężczyźnie daleko do ideału. Jest królem mafijnego podziemia i właśnie w jego ręce wpadło cenne trofeum.

Danielle Lori "The Darkest Temptation" - patronacka recenzja książki

Mia, to dziewczyna, która jest naiwna i zupełnie nieświadoma niebezpieczeństw, które czyhają na nią na każdym kroku. Wychowana jest w złotej klatce, więc sami możecie się domyślić, cóż to za typ człowieka. Na samym początku książki nieco mnie irytowała, ale nie na tyle, aby walnąć książką w kąt i odłożyć ją na później. Niewinność, szczerość i dobro, które od niej płynie, to trzy cechy, które zdecydowanie wyróżniają ją z tłumu. Jej charakter z czasem się zmienia i pokazuje swoje pazurki, których po prostu nie da się nie lubić. 

Ronana miałam okazję poznać w poprzedniej części. Nie wiem, czy ją czytaliście, jeśli nie to polecam, ale podpowiem, iż jest bratem Christiana. Mężczyzna jest mroczny, niebezpieczny i zaborczy. Okazuje się też, że tkwią w nim też dobre cechy - troskliwość i wrażliwość. Jego postać nieco przeraża, wywołuje skrajne emocje i razem z nim przeżywałam całą opisaną tu historię. To coś niesamowitego, co nie często się zdarza w tego typu książkach.

W tym tomie autorka stworzyła duży kontrast między głównymi bohaterami. Ronan to szorstki mafiozo, a Mia delikatna dziewczyna o dobrym sercu. Czy tego typu mieszanka wybuchowa ma prawo bytu? Czy autorce udało się stworzyć gorący romans między tym dwojgiem bohaterów? W jaki sposób tych dwoje na siebie oddziałuje? Tego Wam nie powiem, bo chciałabym, abyście samodzielnie sięgnęli po tę pozycję. 

Danielle Lori "The Darkest Temptation" - patronacka recenzja książki

Danielle Lori potrafi stworzyć niesamowity klimat. Tak naprawdę nie mam pojęcia jak to robi, że wciąga mnie od samego początku i jak zahipnotyzowana nie odrywam się od książki do samego końca Ten tom ma ponad 500 stron, a przeczytałam go jednym tchem w jeden wieczór. Jak to możliwe? Sama się nad tym zastanawiam. Każda jej pozycja jest lepsza od poprzedniej i uwierzcie mi, że w każdej znajdziecie coś innego Tutaj mamy groźną rosyjską mafię, zemstę, porwanie, nienawiść i niewinność. Moim zdaniem to niesamowita mieszanka wybuchowa, która zafunduje Wam rollercoaster emocji. Na koniec chcę podziękować Wydawnictwu Niezwykłemu za obdarowanie mnie zaufaniem i wręczenie mi patronatu medialnego przy tej powieści. Jestem zachwycona i ogromnie wdzięczna za te szanse. 

Danielle Lori "The Darkest Temptation" - patronacka recenzja książki


Jestem ciekawa czy mieliście już okazję poznać twórczość Danielle Lori? Znacie serię "Made"? A może jesteście po lekturze "The Darkest Temptation"? 

Sukienka could-shoulder w roślinny wzór - bonprix

 

Sukienka could-shoulder w roślinny wzór - bonprix

Lato już za kilka dni, dlatego też postanowiłam uzupełnić swoją szafę o kilka nowych sukienek. Dziś chciałabym pokazać Wam jedną z nich. Pochodzi ze sklepu bonprix i szczerze mówiąc jestem w niej zakochana.


Od dawna podoba mi się roślinny wzór na odzieży. Wiem też, że przy moich kształtach raczej nie powinno nosić się wzorzystych ciuchów, bo optycznie mnie powiększają. Jeśli macie podobną figurę do mojej, to ostrzegam, że ta konkretna sukienka może dodać Wam dodatkowych kilogramów. Osobiście jednak czuję się w takich ciuchach bardzo dobrze, dlatego też, kiedy zobaczyłam na stronie sklepu ten model, wiedziałam, że muszę ją mieć. 

W bonprix zakupy robię dość często. Mam tam swoje konto od lat, a w ulubionych znajduje się kilkanaście sukienek, topów, spodni czy butów. Co chwila coś tam dodaję, a kiedy przychodzi pora na złożenie zamówienia, zawsze mam problem, bo nie wiem, na co się zdecydować. Najchętniej wykupiłabym połowę sklepu, jednak staram się ograniczać i wybieram tylko to, co niezbędne. Podczas pandemii przybyło mi kilka kilogramów i niektóre moje sukienki, muszą poczekać na lepsze czasy, więc musiałam zamówić sobie coś nowego. Takim oto sposobem sukienka z odkrytymi ramionami znalazła się w moim koszyku, a następnie domu.

Sukienka could-shoulder w roślinny wzór - bonprix

Sukienka could-shoulder w roślinny wzór - bonprix


Sukienka posiada wygodny fason, wykonana jest z poliestru i elastanu, więc nie sprawdzi się na takie upały, jakie panują dzisiaj, ale przy 20-25 stopniach można śmiało w niej chodzić. Model ma wycięcia could-shoulder, czyli tak zwane chłodne ramiona, oraz ściągacz przy lewym udzie, który tworzy śliczne marszczenie. Okrągły dekolt maskujący biust i krótki rękaw tworzą przepiękne zestawienie. Sukienka jest wygodna, posiada długość do kolan, więc nie odkrywa zbyt wiele i ładnie dopasowuje się do figury. Podsumowując, jest to sukienka idealna dla Pań, które w pełni się akceptują i emanują pewnością siebie. 

Sukienka could-shoulder w roślinny wzór - bonprix

Sukienka could-shoulder w roślinny wzór - bonprix

Sukienka could-shoulder w roślinny wzór - bonprix


Dział sukienki bonprix to zdecydowanie mój ulubiony. Niebawem wrócę do Was z kolejnymi odsłonami moich zakupów. 

Uprzedzam Wasze pytania o miejsce, w którym wykonałam zdjęcia. Jest to Suwalski Park Krajobrazowy, miejscowość Malesowizna inaczej zwana Turtul. 

Jestem ciekawa czy lubicie takie wzorzyste sukienki i jak podoba się Wam ten model? Robicie czasem zakupy w bonprix?

Mesoestetic Mesoprotech Antiaging Facial Sun Mist Mgiełka do twarzy SPF 50+ - topestetic.pl

 

Mesoestetic Mesoprotech Antiaging Facial Sun Mist Mgiełka do twarzy SPF 50+

Lato w pełni, co prawda jeszcze nie kalendarzowe, ale temperatury za oknem nie pozwalają nam inaczej myśleć. Od kilku dni w naszym kraju panują niesamowite upały i tym wpisem chciałabym przypomnieć Wam o najważniejszej kwestii - ochronie przeciwsłonecznej. 


Nie wiem, czy wiecie, ale kosmetyki, które chronią przed szkodliwym promieniowaniem UV należy stosować przez cały rok. Osobiście od kilku lat trzymam się tej zasady i nie narzekam na przebarwienia czy poparzenia słoneczne. W zeszłym roku poznałam cudowną mgiełkę do ciała Mesoestetic, o której już Wam pisałam i tak mnie zachwyciła, że w tym roku również pojawiła się w moim domu. Tym razem w towarzystwie jej "siostry" mgiełki do twarzy Mesoestetic Mesoprotech Antiaging Facial Mist Sun, którą zamówiłam z topestetic. Dzisiaj przyszedł czas na jej recenzję i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną i zapoznacie się z moją opinią na jej temat.

Mgiełka do twarzy z filtrem Mesoestetic Mesoprotech Antiaging Facial Mist SPF 50+ 

Mgiełka do twarzy zapewniająca wysoką ochronę przed słońcem. Świeża, ultra lekka konsystencja, bez tłustej pozostałości.
Idealna do zabrania ze sobą i ponownego zastosowania w ciągu dnia. Odpowiednia po makijaż.

DZIAŁANIE:

- ochrona UV kompleks mezoprotech® o szerokim spektrum ochrony przeciwsłonecznej: ochrona przed promieniowaniem UVB + UVA. Ochrona przed światłem widzialnym (HEV) i promieniowaniem podczerwonym (IR). Optymalne połączenie filtrów fizycznych, biologicznych i / lub chemicznych w celu zapewnienia maksymalnej skuteczności i korzyści kosmetycznych
- ochrona antiaging - Collagen pro 47- chroni i zwiększa obecność wysokiej jakości kolagenu w skórze
- dodatkowo Witamina E - zapewnia działanie przeciwutleniające i ochronne.
 
Mgiełka jest niewidoczna i ma lekką konsystencję. Natychmiast wchłania się, nie pozostawiając tłustego filmu na skórze.
 
Stosowanie:
Wstrząśnij przed użyciem, podczas aplikacji zamknij oczy i usta. Rozpyl na buzię z odległości 10-15 cm pół godziny przed wyjściem na słońce. Powtarzaj czynność co dwie godziny.

Mesoestetic Mesoprotech Antiaging Facial Sun Mist Mgiełka do twarzy SPF 50+ - topestetic.pl


Jak wspomniałam na wstępie, jestem zachwycona działaniem mgiełki do ciała tej marki. Właśnie to spowodowało, że skusiłam się na wersję do twarzy, a fakt, iż nie znoszę kremów z faktorem sprawił, że poczułam się jeszcze bardziej zachęcona. Najczęściej kosmetyki z filtrami, które stosowałam były dość ciężkie i tłuste, przez co moja buzia była niesamowicie obciążona i błyszczała. Sami przyznacie, że nie jest to uczucie komfortowe i to powodowało, że sięgałam po nie rzadko. W przypadku mojej buzi obsypanej pieprzykami wystawianie twarzy na słońce jest niebezpieczne, więc musiałam znaleźć jakąś alternatywę dla ciężkich kremów i znalazłam! 

Mgiełka Mesoprotech Antiaging Facial Sun Mist jest niesamowicie lekka, a dodatkowo przepięknie pachnie. Z łatwością można ją rozpylić na twarz i cieszyć się skuteczną ochroną. Kosmetyk nie pozostawia tłustej warstwy, nie obciąża skóry i nie bieli. Pozostawia na skórze delikatny film, który chroni ją przed szkodliwym promieniowaniem. W aerozolu znajduje się 60 ml i przyznam, że żałuję, iż nie ma jej tam więcej. Stosowałam ją na okrągło przez około miesiąc i mam ją na wykończeniu, ale niebawem zamówię sobie kolejne opakowanie.


Mesoestetic Mesoprotech Antiaging Facial Sun Mist Mgiełka do twarzy SPF 50+ - topestetic.pl


Podczas testów nie zauważyłam nic niepokojącego. Nie pojawiły się żadne podrażnienia, nic mnie nie swędziało i nic się nie czerwieniło. Nie pojawiły się żadne reakcje alergiczne, a skóra twarzy była miękka i przyjemna w dotyku, dodatkowo nawilżona i nie kleiła się. Śmiało mogę powiedzieć, że to najlepszy kosmetyk z filtrami, który do tej pory stosowałam i za nic w świecie nie zamienię tej mgiełki na nic innego. Uwielbiam ją za wygodę, zapach i skuteczność i chciałabym Wam ją polecić. Jeśli podobnie jak ja lubicie mieć pewność, że ochrona przeciwsłoneczna działa, a kosmetyk jest wydajny i łatwodostępny, to ta mgiełka będzie idealna dla Was. 

Pamiętajcie, że możecie ją zamówić w topestetic gdzie wysyłki realizowane są na bieżąco i przeważnie zamówienia trafiają do rąk nowych właścicieli już kolejnego dnia. Cenię tę szybkość, jakość i obsługę klienta i lubię tam wracać. Dziękuję.

Jestem ciekawa czy znacie kosmetyki tej marki? Jak się u Was sprawdzają? Stosujecie mgiełki z filtrami?

Tekst większego napisu nagłówka

Polecam

Tekst mniejszego napisu nagłówka

ciekawe wpisy

Sekcja - Polecane posty

Instagram