Treść większego napisu

Główne kategorie

Treść mniejszego napisu

NA BLOGU

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Jakie tapety ścienne mamy do wyboru? Rodzaje tapet. Krótki poradnik.

Jakie tapety ścienne mamy do wyboru? Rodzaje tapet. Krótki poradnik.

Nie wiem, czy zauważyliście, ale moda lubi zataczać koło. Po nieobecności w wystroju wnętrz do łask wracają tapety ścienne. Teraz jest ich więcej niż kiedyś i do wyboru mamy ich różne rodzaje. Jakie? O tym w dalszej części wpisu.


Kiedy byłam dzieckiem, w moim mieszkaniu były trzy pomieszczenia, w których na ścianach wisiały tapety. Były pięknie dopasowane do reszty wystroju i sprawiały, że pokoje wyglądały bardzo elegancko i przyjemnie się w nich spędzało czas. Po latach swojej świetności poszły do lamusa, a najmodniejsze stały się czyste, jednolite ściany. Jak wspomniałam na wstępie, moda lubi zataczać koło i dziś tapety ścienne powracają do łask w wielkim stylu. Ich wzorów i kolorów jest naprawdę bardzo dużo i każdy z nas znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Nie wiem, czy wiecie, ale zrobiło się ich naprawdę dużo rodzajów. Spory wybór znajduje się w sklepie https://www.pintado.pl/. Jeśli jesteście w trakcie poszukiwań idealnych tapet dla siebie, polecam zerknąć w ofertę. Zanim zdecydujecie się na konkretną musicie dowiedzieć się jakie tapety ścienne mamy do wyboru? Czym się różnią?

Tapety flizelinowe 

Tapety flizelinowe są dwuwarstwowe. Tego typu tapety są bardzo proste w nakładaniu na ścianę. Klejem pokrywa się tylko ścianę. Flizelina nie rozciąga się, nie kurczy i niewymagany jest czas zmiękczania. Można je też zrywać na sucho, a na ścianie nie pozostaną żadne ślady tapety. Świetnie sprawdzą się w gabinecie, salonie czy sypialni.

Tapety papierowe

Występują one w dwóch wersjach - lekkiej i ciężkiej. Różnią się one ilością warstw. Te najlżejsze mają tylko jedną, a im cięższe tym jest ich więcej. Niektóre modele są zmywalne i wodoodporne oraz nadają się do malowania. To właśnie te tapety są najbardziej popularne, mają najwięcej wzorów i wykorzystywane są najczęściej w pokojach dziecięcych lub osób z alergiami. Mają też swoje wady, niestety tapety papierowe są najmniej trwałe. 

Jakie tapety ścienne mamy do wyboru? Rodzaje tapet. Krótki poradnik.


Tapety winylowe

Wykonane ze spienionego PCV, słynące ze swojej wytrzymałości. Odporne są na wodę, ścieranie, a nawet chemiczne środki czystości. Bez obaw można je szorować, dlatego też idealnie sprawdzą się w takich pomieszczeniach jak łazienka, kuchnia czy przedpokój. 

Tapety tekstylne

Posiadają papierowe podłoże, na które nałożona jest tkanina. Cechuje je bardzo wysoka cena (nawet kilkaset złotych za metr kwadratowy). Tkaniny wykonywane są z włókien naturalnych takich jak len czy jedwab. Najczęściej wykorzystywane są w pomieszczeniach w stylu glamour czy klasycznych takich jak garderoby, czy sypialnie. 

Te cztery rodzaje tapet są najczęściej wykorzystywane w mieszkaniach i domach. Na rynku znajdziemy jednak jeszcze inne rodzaje takie jak tapety raufaza, strukturalne, z włókna szklanego, natryskowe, akrylowe, styropianowe, korkowe czy japońskie. Postanowiłam jednak o nich nie pisać, bo nie są tak popularne jak te, które przedstawiłam wyżej. 

Tego typu wykończenie ścian w prosty sposób może dodać naszemu wnętrzu nowoczesności i świetności. Uważam, że to ciekawe rozwiązanie, które dostępne jest w szerokiej rozpiętości cenowej, więc zdecydować się na nie może tak naprawdę każdy człowiek. Jestem ciekawa co Wy myślicie o dekorowaniu ścian tapetami? Macie je w swoich pomieszczeniach? 

Czym jest Ajurweda?

Czym jest Ajurweda?

Ostatnio coraz częściej spotykam się z terminem "Ajurweda". Na początku nie wiedziałam co on oznacza, ale postanowiłam to sprawdzić i podzielić się z Wami swoją wiedzą na temat. Ciekawych, zapraszam do dalszej części wpisu.

Ajurweda to tradycyjna nauka o zdrowiu wywodząca się z Indii. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) uznaje Ajurwedę za najstarszy system opieki zdrowotnej. W sanskrycie słowo Ajurweda oznacza naukę o życiu („ayur” oznacza życie, a „veda” to wiedza, nauka).

Ajurweda i jej mądrość była przekazywana na świecie już ponad 5 000 lat temu. Najstarszymi tekstami są Charaka Samhita, Sushruta Samhita i Ashtanga Hrudaya. Każdy z nich opowiada o wpływie pięciu żywiołów (powietrze, ogień, woda, ziemia i przestrzeń) na system człowieka i zachowania równowagi, dzięki której uzyskać można zdrowe i szczęśliwe życie. Sekret takiego życia leży w równowadze, którą osiąga się żyjąc w zgodzie z naturą. 

Medycyna ajurwedyjska obejmuje choroby wewnętrzne, chirurgię ogólną, pediatrię, położnictwo, laryngologię, toksykologię, psychiatrię, geriatrię i prokreację. Postrzega się ją jako kolebkę medycyny, a wiele jej sposobów przejęła medycyna alternatywna taka jak homeopatia, naturopatia, aromaterapia czy medycyna konwencjonalna. 

Stosowanie Ajurwedy w życiu codziennym

Żyjemy w czasach, kiedy człowiek jest bardzo zabiegany i nie ma czasu na spokojne życie. W związku z tym często zdarza się, że jego system i rytm życia staje się zaburzony i zachwiany. Po pewnym czasie ukazują się nam fizyczne objawy tych zaburzeń, które po prostu nazywamy chorobą. Medycyna konwencjonalna zajmuje się jej leczeniem, a Ajurweda uczy zapobiegać i usuwać przyczyny tych chorób. Wykorzystuje ziołolecznictwo, zabiegi oczyszczające, odpowiednio skomponowaną dietę, masaże, ćwiczenia fizyczne i praktykę jogi. Na rynku pojawiły się Produkty Ajurwedyjskie o dobroczynnych właściwościach. Ich stosowanie jest spójne z filozofią Ajurwedy, która opiera się na naturalnych metodach leczniczych. Tego typu preparaty pozwolą Ci zmienić podejście do życia i odnaleźć wewnętrzny spokój, harmonię między ciałem, duszą i umysłem.

Czym jest Ajurweda?

Produkty tego typu dzielimy na kilka kategorii takich jak indyjskie kosmetyki, suplementy diety, książki czy produkty specjalne. W zależności od potrzeb, możesz wybrać produkty dla siebie, które mają działanie wzmacniające, oczyszczające czy przeciwzapalne. W zanadrzu tych fabrykantów znajduje się szeroki wybór indyjskich preparatów na stres i pamięć, odporność, a nawet na zdrowie seksualne. 

Kosmetyki Ajurwedyjskie stosować warto, ponieważ w swoim składzie zawierają drogocenne olejki, które działają oczyszczająco, oraz dostarczają skórze wielu cennych składników aktywnych. Skóra jest po nich doskonale odżywiona, pełna blasku, aksamitna w dotyku i elastyczna. Zyskują one coraz większą popularność i nie ma co się temu dziwić, bo w końcu każda kobieta chce wyglądać pięknie i wyjątkowo. 

Jestem ciekawa czy słyszeliście już o Ajurwedzie? A może ktoś z Was ją praktykuje? 

Ramoneska – z czym nosić kultową kurtkę skórzaną?

Ramoneska – z czym nosić kultową kurtkę skórzaną?

Ramoneska to rodzaj odzieży, który od lat uchodzi za kultowy. Charakterystyczny krój sprawia, że kurtka ta świetnie prezentuje się w rozmaitych stylizacjach damskich i męskich. W tym artykule przedstawiamy pomysły na kilka z nich.

Ramoneska to rodzaj kurtki ze skóry wyróżniający się charakterystycznym, asymetrycznym zapięciem oraz dużym kołnierzem. Klasyczny model występuje w kolorze czarnym, ale w sklepach znaleźć można również ramoneski w innych barwach, m.in. czerwonej, zielonej, niebieskiej, brązowej, kremowej oraz innych.

Damska ramoneska – z czym nosić?

Elegancka, dobrej jakości ramoneska damska od sprawdzonego producenta https://sklep.dorjan.pl/ramoneska_damska to model, który powinien znaleźć się w każdej kobiecej garderobie. Świetnie prezentuje się bowiem w rozmaitych stylizacjach.

Ramoneska bardzo dobrze pasuje do stylizacji casualowych, zwłaszcza w zestawieniu z jeansami. Oba te elementy garderoby mają tę samą, rockową genezę. Znakomicie wygląda z jeansami typu mom, sneakersami i t-shirtem w wersji jednokolorowej lub z oryginalnym nadrukiem. Ubiór ten sprawdzi się świetnie w przypadku kobiet, które lubią bawić się modą i wykorzystywać w swych stylizacjach nawiązania do modowej klasyki – w tym przypadku jest to nawiązanie do stylizacji rodem z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Damska ramoneska dobrze wygląda też w połączeniu z rurkami i sandałami na obcasie. Zestawiona z tymi ubraniami nabierze bardziej eleganckiego, kobiecego charakteru.

Kurtka ta świetnie prezentuje się także z sukienką. Na zasadzie kontrastu szczególnie dobrze wygląda z letnimi sukienkami typu slip dress albo kreacjami z pastelowej koronki. Znakomicie pasuje też do sukienki ołówkowej – w tym wydaniu nadaje się nawet do pracy. Co ciekawe, ze względu na swój charakterystyczny, taliowany krój, ramoneska może nawet zastąpić żakiet w wieczornej stylizacji. W takim przypadku zestaw ją z rozkloszowaną, tiulową sukienką koktajlową albo z długą, elegancką sukienką maxi. Jako obuwie wykorzystaj delikatne sandały na obcasie, które dodadzą stylizacji subtelnego i delikatnego uroku.

Z czym nosić męską ramoneskę?

Ramoneska to również kultowy rodzaj kurtki w przypadku mężczyzn. Z czym ją nosić? Możliwości jest naprawdę wiele.

Jedna z nich to zestawienie czarnej ramoneski z klasycznymi jeansami w tym samym kolorze, rockowymi sztybletami oraz cienkim sweterkiem, ewentualnie t-shirtem. Możesz zdecydować się na koszulkę w jednym kolorze lub też model z ciekawym napisem bądź grafiką. Zamiast sztybletów możesz wybrać sneakersy albo tenisówki – w ten sposób odejmiesz stylizacji nieco „rockowości” i sprawisz, że będzie się ona świetnie prezentowała jako strój codzienny.

Zestawienie czarnej ramoneski z czerwoną koszulą z miękkiej flaneli to z kolei polecany wybór dla mężczyzn ceniących oryginalny, nieco hipsterski lub grunge’owy styl. Ramoneska męska https://sklep.dorjan.pl/ramoneska_meska w tym wydaniu najlepiej wygląda z jeansami czarnymi albo niebieskimi.

Feromony damskie - czy warto je stosować i czy naprawdę działają?

 

Feromony damskie - czy warto je stosować i czy naprawdę działają?

Feromony już od dawna cieszą się popularnością i opinią magicznego, uwodzicielskiego środka. Do niedawna na rynku dostępne były wyłącznie feromony przeznaczone dla mężczyzn, ale pojawiła się już wersja dla kobiet. Czym są feromony? Czy naprawdę działają?


Przyznam szczerze, że od dawna ciekawił mnie temat feromonów i w końcu zdecydowałam się na nie skusić, a przy okazji postanowiłam stworzyć wpis, w którym podzielę się z Wami informacjami na temat feromonów, które posiadam. Zacznijmy od najważniejszego.

Czym są feromony?

Lotne związki chemiczne o złożonej strukturze, zbudowane zazwyczaj z jednego dominującego i kilku pomocniczych składników. To definicja feromonów.

O ile ich znaczenie w świecie zwierząt i roślin jest wnikliwie zbadane, o tyle ludzkie feromony wciąż są przedmiotem sporów wielu naukowców. Tak naprawdę działanie feromonów do dziś nie zostało do końca potwierdzone, choć niektóre z badań wykazują, że feromony mają istotny wpływ na nasze zachowanie.

O feromonach ludzkich mówi się głównie w kontekście kontaktów międzypłciowych i seksualnych. Według niektórych to właśnie one sprawiają, że dana osoba wydaje nam się atrakcyjna i pociągająca. Wiemy o nich jednak zaskakująco niewiele. Faktem jest, że ludzki organizm wydziela feromony. W wypadku mężczyzn jest to substancja zwana androstadienonem. Jeśli zaś chodzi o feromony damskie, tę funkcję pełni głównie estratetraenol. Sposób, w jaki działają ludzkie feromony nie jest do końca znany. Do dziś nie wiadomo bowiem, jak takie „impulsy” są przez nas odbierane i jaki wpływ mogą na nas wywierać. Według niektórych badań nie każdy człowiek posiada organ zwany VNO, który jest odpowiedzialny za wyczuwanie feromonów. Tylko u 37% badanych stwierdzono jego obecność, więc oznacza to, że niektóre osoby są niewrażliwe na działanie feromonów. 

Feromony damskie - czy warto je stosować i czy naprawdę działają?

Powołując się na liczne badania, które dotyczą możliwego wpływu feromonów na ludzkie zachowanie, tworzy się liczne preparaty syntetyczne, które zawierają feromony. Otrzymuje się je w laboratoriach, destylując je z innych substancji i filtrując, co ma zwiększyć ich skuteczność.

Feromony damskie zwykle bazują na jednej z substancji wymienionej poniżej:

Estratetraenol - jest zbliżony do żeńskich hormonów, estrogenów. W naturze występuje u kobiet w 3. trymestrze ciąży i podobno ma on sprawiać, że kobiety wydają się mężczyznom bardziej atrakcyjne i uwodzicielskie. Estratetraenol ma też stymulować podniecenie seksualne u obu płci, na mężczyzn ma ponoć działać energizująco i pobudzająco.

Kopuliny - Te feromony damskie znajdują się w wydzielinie pochwowej i podobno pociągają mężczyzn do tego stopnia, że wpływają na znaczne zwiększenie produkcji testosteronu – nawet o 150%. Najwyższy poziom kopulin u kobiety rejestruje się podczas dni płodnych.

Feromony damskie - czy warto je stosować i czy naprawdę działają?

Czy perfumy damskie z feromonami naprawdę działają?

Przeglądając oferty różnych firm zajmujących się sprzedażą perfum z feromonami możemy znaleźć zachęcające opisy. Organizm człowieka wytwarza feromony, które wysyłają różne informacje za pomocą węchu o naszym samopoczuciu dla otoczenia. Wpływa to na nasze postrzeganie w sytuacjach społecznych. W związku z tym, kiedy zastosujemy perfumy z feromonami, to możemy wpływać na to jak postrzegają nas inni. Oczywiście, jeśli osoby, na które chcemy zwrócić uwagę posiadają organ, o którym pisałam wyżej ta sztuczka może się udać. Jeśli nie, to po prostu będziemy ładnie pachnieć. 

Kiedy zdecydujecie się na zakup tego typu perfum musicie pamiętać, że ich działanie nie jest potwierdzone naukowo. Nie wiemy więc, czy to naprawdę działa, trudno więc czegokolwiek oczekiwać. 

Feromony damskie - czy warto je stosować i czy naprawdę działają?

Osobiście postanowiłam sprawdzić działanie takich perfum i mam podzielone zdanie na ich temat. W moim domu pojawiła się perfumetka, którą widzicie na zdjęciach. Zaczęłam jej używać, nie mówiąc mężowi o moim eksperymencie. Po kilku dniach mąż zapytał mnie, czy stosuję jakieś nowe perfumy, kiedy potwierdziłam, powiedział, że są ładne i tyle. Stwierdziłam więc, że na niego to niestety nie działa i powiedziałam mu cóż to takiego. Kilka dni temu byli u nas znajomi i pokazałam im te feromony. Moja znajoma się nimi wysmarowała i zapomnieliśmy o sprawie. Następnego dnia jednak zadzwoniła do mnie i poinformowała, że te feromony chyba podziałały na jej męża, bo nie mogła się od niego odczepić. Dlaczego mam więc mieszane uczucia? Nie mam pojęcia, czy ta perfumetka podziałała na mojego kolegę, czy świadomość, że jego żona wysmarowała się feromonami. Jak wspomniałam, mój mąż nie zauważył różnicy. 

Jak widzicie, działanie feromonów nie jest do końca udowodnione. Jedni mówią, że to bajka, inni zapewniają, że na nich działają. Myślę, że coś może być na rzeczy. Może faktycznie jest tak, że 1/3 ludzi posiada organ odpowiedzialny za wyczuwanie feromonów. Może z czasem zaczyna zanikać i za kilka lat żaden człowiek nie będzie reagował na takie rzeczy? Jestem ciekawa, jakie macie zdanie na ten temat i chętnie o tym z Wami porozmawiam. Czekam na Wasze komentarze.

Wpis powstał przy współpracy z Warszawską Grupą Mediową.

Monika Skabara "Trzeci dziedzic" - przedpremierowa patronacka recenzja książki

 

Monika Skabara "Trzeci dziedzic" - przedpremierowa patronacka recenzja książki

Monika Skabara w zeszłym roku zadebiutowała książką "Rosyjska Księżniczka", o której pisałam Wam na moim blogu. Książka ta rozpoczęła trylogię "Dziedzictwo", którą udało mi się objąć patronatem medialnym od drugiego tomu. Dziś przyszedł czas na recenzję ostatniego tomu "Trzeci dziedzic", który swoją premierę mieć będzie 19 maja.


Już na samym początku muszę napisać, że nie mogłam doczekać się, kiedy będę miała okazję poznać zakończenie tej trylogii. Przebierałam nogami i wyczekiwałam maj, bo wiedziałam, iż premiera będzie miała miejsce właśnie w tym miesiącu. Czy autorka zaskoczyła mnie historią, którą znalazłam w tej części? Czy bohaterowie tego tomu przypadli mi do gustu? Jakie emocje wywołała we mnie ta książka? O tym za chwile. 

Zostawiam Wam opis "Trzeciego dziedzica" ze strony Wydawnictwa, aby trochę wprowadzić Was w jego klimat:

Vincenzo i Mona. Gniewni, zdesperowani, pełni sprzeczności. Razem są jak dynamit.

Vincenzo Morinello ma dosyć bycia najmłodszym synem w królewskiej rodzinie mafijnej. To na niego zawsze spada najgorsza robota, to ON musi sprzątać po swoich braciach, a przy tym nikt nie liczy się z jego zdaniem. Postanawia w końcu zapracować sobie na odpowiednią pozycję w rodzinie. Wyjazd do Los Angeles może być jego szansą – jeśli uda mu się odnaleźć tajemniczego Wilka, który okrada ich transporty, może bracia w końcu zaakceptują go jako równego sobie.

Mona skrywa niejedną tajemnicę. Jest zdeterminowana, silna i pełna gniewu – to mieszanka, która sprawia, że lepiej schodzić jej z drogi. Wraz z przyjaciółmi rozpoczyna vendettę przeciwko rodzinie Morinellich, a najlepszym sposobem, aby dorwać głowę rodu, jest najmłodszy z braci. Vincenzo okazuje się jednak wielkim zaskoczeniem.


Monika Skabara "Trzeci dziedzic" - przedpremierowa patronacka recenzja książki

Monika Skabara "Trzeci dziedzic" - przedpremierowa patronacka recenzja książki

Vincenzo Morinello ma dość bycia chłopcem na posyłki czy brudnej roboty. W rodzinie Morinellich też chce być kimś i mieć poważanie innych ludzi. Wyjazd do Los Angeles może mu zapewnić szacunek swoich braci i postanowił, że nie odpuści. Jego najważniejszym punktem podczas wyjazdu ma być znalezienie Wilka, który odpowiada za okradanie transportów, które należą do rodziny Morinellich. Czy uda mu się odnaleźć człowieka odpowiedzialnego za te zaginięcia? Czy w końcu bracia zaczną traktować go jak równego sobie?

Mona to kobieta zagadka. Jej przeszłość można opisać jako tragiczną. Jako dziecko była gnębiona i gwałcona przez stado zwyrodnialców i pedofili, a tak okrutny los zgotował jej sam Antonio Morinello. Zlecił on zabranie meksykańskich dzieci ich wrogów z domów rodzinnych. Nie wiedział jednak, że trafią one w ręce tak okropnych ludzi. Po latach życia w piekle Mona razem z innymi dorosłymi już dziećmi postanawia się zemścić. Obmyślili plan, który skrupulatnie realizują. Eliminują wszystkich wrogów, nikt nie ma prawa zostać pominięty, a rodzina Morinellich musi ucierpieć. 

Monika Skabara "Trzeci dziedzic" - przedpremierowa patronacka recenzja książki

Monika Skabara "Trzeci dziedzic" - przedpremierowa patronacka recenzja książki


W tej serii bardzo podoba mi się fakt, że Monika Skabara skupia się na każdych, nawet najdrobniejszych szczegółach. Opisuje świat mafii tak realnie, że czytając jej książki ma się wrażenie, jakby oglądało się jakiś super film akcji nagrodzony Oskarem, albo co lepsze - jakbyśmy sami znajdowali się w epicentrum wydarzeń. Każdy niebezpieczny moment daje się odczuwać na swojej skórze. Na moim ciele pojawiały się ciarki i włosy stawały mi dęba. Serio! "Trzeci dziedzic" moim zdaniem jest najmocniejszą i najlepszą częścią. To, co przeżywała Mona było przerażające i wywoływało to we mnie strach i ogromne współczucie. Nie oszukujmy się, problem gwałtów i pedofilii jest raczej tematem tabu i w książkach obyczajowych (nie rozumiem czemu "Trzeci Dziedzic" zaliczany jest do tego gatunku) nie często jest spotykany. Przyznam szczerze, że chyba spotykam się z nim pierwszy raz właśnie w książce Moniki. Nasza bohaterka jest osobą bardzo skrzywdzoną, a mimo to jest silną kobietą, która chce zakończyć ten straszny etap w swoim życiu. Kieruje nią nienawiść, żal i pragnienie zemsty tak okrutnej, że w najstraszniejszych snach nie można jej sobie wyobrazić. 

Jaką rolę odgrywa w tej części Vincenzo? Podczas jego prób znalezienia człowieka nazywanego Wilkiem, który jest odpowiedzialny za kradzież towaru, zostaje zaskoczony i wkręcony w pewną umowę, która będzie rzutować na jego przyszłość. Decyduje się na pewien krok, grozi mu niebezpieczeństwo, ale nie pokazuje strachu. Okazuje się, że nasz bohater jest najodważniejszym z braci i jest w stanie zaryzykować swoje życie dla dobra rodziny Morinellich. Czy uda mu się dorwać Wilka? Czy dowie się, kto kryje się za tym pseudonimem? Czy da radę odzyskać skradziony transport? Czy pokrzyżuje czyjeś plany?

Tego Wam nie powiem. Zachęcam Was, abyście sami skusili się na tę książkę, a jeśli nie znacie poprzednich tomów, to koniecznie zamówcie sobie od razu całą trylogię. Te książki, to zupełnie inny świat mafii. Tu nie znajdziecie oklepanych przystojnych mafiozów, którzy zawsze mają to czego chcą. Tutaj bohaterki nie są bździągwami bez swojego zdania czy syndromem sztokholmskim. To nie są flaki z olejem! W tej serii bohaterowie są prawdziwi, każdy z nich jest inny i charakterystyczny, mają swoje wady i zalety, ale jedno jest pewne - nie da się ich zapomnieć. Przyznam się szczerze, że nawet pod sam koniec uroniłam łzę i trochę żałuję, że to już koniec przygód tych bohaterów. Pocieszam się myślą, że Monika ma w głowie pomysły na inne książki i wiem, że z pewnością znajdą się w mojej domowej biblioteczce.


Monika Skabara "Trzeci dziedzic" - przedpremierowa patronacka recenzja książki

Monika Skabara "Trzeci dziedzic" - przedpremierowa patronacka recenzja książki


Na koniec chciałabym podziękować Wydawnictwu Kobiecemu za egzemplarz do recenzji, a Monice za zaufanie i wybranie mnie jako jednej z kilku osób, które mają możliwość objęcia patronatem medialnym tej niezwykłej historii (#Skabengers górą!). Monika! Bardzo Ci dziękuję! Ty wiesz jak wiele to dla mnie znaczyło i znaczy. Jesteś wspaniała i trzymam kciuki za dalszy rozwój Twojej kariery i życzę Ci nieopuszczającej Cię weny twórczej...

Jestem ciekawa czy znacie już serię "Dziedzictwo"? Jak podobały się Wam poprzednie tomy? A może macie już przedpremierowo swojego "Trzeciego Dziedzica"?

Tekst większego napisu nagłówka

Polecam

Tekst mniejszego napisu nagłówka

ciekawe wpisy

Sekcja - Polecane posty

Instagram