Treść większego napisu

Główne kategorie

Treść mniejszego napisu

NA BLOGU

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Lepszy seks? Dobre samopoczucie? Szybszy metabolizm? Jak o to zadbać?

 

Leszy seks? Dobre samopoczucie? Szybszy metabolizm? Jak o to zadbać?

Na wstępie tego wpisu chcę zaznaczyć, że powstał on z myślą o kobietach. Sama nią jestem i wiem jak ważne jest wspieranie się w dzisiejszych czasach. Kobiety powinny słuchać siebie nawzajem, pomagać sobie, akceptować różne decyzje czy zdania. Niestety nie zawsze jest tak kolorowo i mam nadzieję, że w końcu się to zmieni. Dziś chcę opowiedzieć o marce, która powstała z myślą "od kobiet dla kobiet" i w tym duchu tworzone są ich produkty. Mowa o WIMIN.


Zanim jednak Wam ją przedstawię, chcę rozwinąć początkową myśl. Kobiety są zupełnie inne od mężczyzn. Każda z nas ma lepsze i gorsze dni oraz potrzebuje wsparcia. Najlepiej jest, kiedy ma obok siebie jakąś bliską osobę, najlepiej przyjaciółkę, która wysłucha, wesprze, pomoże, ale też w pełni zaakceptuje Cię taką, jaką jesteś. Tak naprawdę coraz mniej takich ludzi na świecie. Nie mam pojęcia skąd się bierze w ludziach ten brak empatii i szacunku do drugiej osoby. Przykro jest patrzeć kiedy kobieta kobiecie wytyka różne rzeczy, naśmiewa się czy kompromituje publicznie. Jestem tym zażenowana i oczom nie wierzę, kiedy w sieci widzę masę komentarzy, które pisane są przez kobiety, które naśmiewają się z innej, zupełnie nie patrząc na to co czyni. Skończyć to się może różnie i coraz częściej zdarzają się różne tragedie. A gdyby tak pewnego dnia, obudzić się w świecie, gdzie każda z nas akceptuje tę drugą? Gdzie nieważne jest jak wyglądasz, jakiej słuchasz muzyki czy ile ważysz? Kiedy wiesz, że możesz zadzwonić do każdej znanej Ci dziewczyny i porozmawiać bez obaw, że Cię wyśmieje lub co gorsza, przekaże rozmowę dalej? 

WIMIN powstało z myślą "od kobiet dla kobiet" o czym wspomniałam na wstępie. Tym, co napędza markę jest chęć wspierania zdrowia kobiet, by mogły żyć po swojemu i stawiać siebie na pierwszym miejscu. W tym momencie w asortymencie znajduje się suplementacja dopasowana do potrzeb - znajdziemy tutaj suplementację w postaci wegańskiej i odpowiadającą na potrzeby typowo kobiece: PMS, KONCENTRACJA, PRZED CIĄŻĄ, LEPSZY SEKS, METABOLIZM oraz ODPORNOŚĆ

Przyznam szczerze, że zaciekawił mnie zamysł powstania jak i forma suplementacji, dlatego postanowiłam na własnej skórze sprawdzić jak to wszystko wygląda w rzeczywistości. Każdy zestaw składa się z czterech kapsułek zamkniętych w wygodnych saszetkach (po 4 w opakowaniu) na każdy dzień. Całość schowana w kartoniku, z którego przez specjalne okienko wyciągamy po jednym blistrze. Trzy z kapsułek to baza, która dba o najważniejsze zdrowotne potrzeby kobiecego organizmu. Jedna wspiera odporność (wit. C, D, i czosnek). Druga troszczy się o promienny wygląd skóry (cynk i przeciwutleniacze). Trzecia dodaje energii i dba o dobry humor (magnez, witamina B6, Rhodiola). Czwartą wybierasz sama, w zależności od tego, co chcesz osiągnąć.


W tym wpisie chcę się skupić na samej prezentacji tego, co mam w posiadaniu i opisaniu Wam składu jak i właściwości suplementu, który wybrałam. W związku z tym, iż od dłuższego czasu żyję w ciągłym stresie i szybkim tempie, skusiłam się na zestaw o nazwie LEPSZY SEKS. Stwierdziłam, że w ciążę zachodzić nie będę, metabolizm mam chyba w normie, z odpornością problemów nie mam, a PMS mi nie doskwiera. Czy mogę mieć lepszy seks, jaki mam? Tak naprawdę to nie narzekam, ale wiem, że taki właśnie zestaw może Was zainteresować, więc postanowiłam go wybrać.

Leszy seks? Dobre samopoczucie? Szybszy metabolizm? Jak o to zadbać?

Leszy seks? Dobre samopoczucie? Szybszy metabolizm? Jak o to zadbać?

Leszy seks? Dobre samopoczucie? Szybszy metabolizm? Jak o to zadbać?

WIMIN Lepszy seks!

Dobry seks to miks wielu czynników, o które nie zawsze łatwo. W tym zestawie, obok kapsułki na energię, odporność i skórę, znajdziesz składniki, które zadbają o Twoją przyjemność z seksu. Seks to samo zdrowie. Ale codzienny stres i pośpiech sprawiają, że o ochotę na seks i prawdziwą przyjemność może być trudno.

Tutaj chciałabym się na chwilę zatrzymać, bo ten opis suplementu przypomniał mi, w jakich czasach przyszło nam żyć. Większość nas żyje w ciągłym biegu i permanentnym stresie. Często jest tak, że wracamy do domu po pracy i nie mamy siły się przebrać w codziennie ubrania, a co mówić o przyjemnym wieczorze z naszym partnerem i oddaniu się chwili. Nierzadko wpływa to niekorzystnie na nasz związek i odbija się na codzienności. Czy tego typu suplementacja jest w stanie nam, chociaż odrobinę pomóc?

4 kapsułki WIMIN Lepszy seks, składają się z następujących składników:

Kapsułka nr 1 Lepszy seks: wsparcie dla Twoich mechanizmów relaksacji. Unikalne połączenie kozieradki, liścia damiany i witaminy B6 zwiększy ochotę na seks, a L-cytrulina zadba o ukrwienie pochwy (i Twoje wrażenia). 
  • LIBIFEM - 300 mg - To ekstrakt z kozieradki, tradycyjnego zioła w nowoczesnym wydaniu. Od stuleci stosowane jest ono do zwiększenia ochoty na seks. Jej pozytywny wpływ na kobiece pożądanie udowodniły również badania.
  • Liść damiany - 85 mg - Damiana to roślina od wieków stosowana dla zwiększenia kobiecej przyjemności podczas seksu. Wzmacnia orgazmy dzięki poprawie ukrwienia pochwy i łechtaczki.
  • L-cytrulina - 100 mg - Aminokwas otrzymywany z jabłek. Dzięki zwiększeniu ukrwienia pochwy i łechtaczki orgazmy są fajniejsze i intensywniejsze.
  • Witamina B6 - 0,7 mg / 50% RWS - Witamina B6 poprawia nastrój, a dzięki temu pozytywnie wpływa na kobiece pożądanie.
Kapsułka nr 2 Wewnętrzny blask: Pielęgnacja skóry od wewnątrz. Znajdziesz w niej antyoksydanty i karotenoidy. Antyoksydanty spowalniają proces starzenia, a karotenoidy dbają o nawilżenie, elastyczność i prawidłową pigmentację skóry.
  • Cynk 5 mg / 50% RWS
  • Selen 27,6 mg / 50% RWS
  • Beta Karoten 16 mg
  • Luteina 5 mg
  • Likopen 3 mg
Kapsułka nr 3 Energia i dobry humor: Lepszy dzień - jak najczęściej. To połączenie trzech składników – magnezu, witaminy B6 oraz rhodioli. Dzięki witaminie B6 magnez lepiej się wchłania. Rhodiola to niezwykłe zioło, które pomaga radzić sobie ze stresem i dodaje energii.
  • Magnez 513,6 mg / 31% RWS
  • Witamina B6 1,4 mg / 100% RWS
  • Rhodiola 85 mg 
Kapsułka nr 4 Odporność: Ta kapsułka to Twoja dodatkowa tarcza przeciwko infekcjom. To najważniejsze witaminy i minerały wzmocnione wyciągami z roślin. Nie dodawaliśmy do niej nic więcej - żebyś mogła wspierać ciało tylko tym, co dobre.
  • Cynk 5 mg / 50% RWS
  • Selen 27,5 mg / 50% RWS
  • Żelazo 14 mg / 100% RWS
  • Witamina C 81 mg / 100% RWS
  • Witamina E 12 mg / 100% RWS
  • Witamina B12 2,1 mg / 150% RWS
  • Witamina D 25 mcg / 500% RWS
  • Ekstrakt z czosnku 100 mg
  • Bioflawonaidy cytrusowe 20 mg
  • Ekstrakt z Perłkowca Japońskiego 15 mg

Leszy seks? Dobre samopoczucie? Szybszy metabolizm? Jak o to zadbać?

Jeśli przyjmujesz leki na stałe najlepiej będzie, jeżeli skonsultujesz się ze swoim lekarzem prowadzącym. Zalecamy zrobienie przerwy czasowej pomiędzy przyjęciem leku a przyjęciem WIMIN. WIMIN. Chcę lepszego seksu nie jest wskazany dla osób z alkoholizmem i chorobami wątroby oraz przyjmujących leki na cukrzycę . Nie jest zalecany dla kobiet z historią osobistą lub rodzinną raka piersi.

Produkty WIMIN nie zawierają glutenu ani składników pochodzenia zwierzęcego. Produkty są w 100% wegańskie. 

Czy tego typu suplementacja jest skuteczna?

Pozwólcie, że na to pytanie odpowiem Wam za jakiś czas. Tak naprawdę dopiero zaczynam przygodę z tymi tabletkami. Oczywiście uprzednio skonsultowałam się z moją lekarką, czy to będzie dla mnie bezpieczne. Przyznam szczerze, że jestem bardzo ciekawa czy zauważę jakieś efekty, a jeśli tak, to po jakim czasie. Z pewnością wrócę do Was z moją recenzją na ich temat.

Chciałabym Wam jeszcze wspomnieć o nowościach, które już za kilka dni pojawią się w sklepie WIMIN. Pierwszy z nich stworzony w standardzie medycznym, hipoalergiczny, wegański i cruelty-free - LUBRYKANT WIMIN. Nie zawiera hormonów i detergentów. Może być stosowany silikonowymi zabawkami czy prezerwatywami. Jego najważniejsze funkcje to zwiększanie przyjemności, nawilżanie i łagodzenie suchości pochwy. Ma ciekawe opakowanie, które "ożywa" nocą - świeci.

Leszy seks? Dobre samopoczucie? Szybszy metabolizm? Jak o to zadbać?

Leszy seks? Dobre samopoczucie? Szybszy metabolizm? Jak o to zadbać?


Drugą nowością będą majtki menstruacyjne, które składają się z 4 warstw, wykonane w 95% z bawełny, przyjazne dla środowiska, zapewniające komfort każdej kobiecie. Nie będą ograniczać podczas menstruacji, połogu czy nietrzymania moczu. Krój posiada wysoki stan, bawełna jest oddychająca, więc noszenie ich z pewnością będzie wygodne i przyjemne, a szeroka rozmiarówka pozwoli każdej kobiecie znaleźć rozmiar odpowiedni dla siebie (od XXS do XXL). Wyprodukowane w Polsce, co sprawia, że chętniej się nimi zainteresuję, ponieważ lubię wspierać rodzime marki. 

Na koniec mam dla Was niespodziankę w postaci rabatu na zakupy w wysokości 20 zł z okazji dnia kobiet! Zamawiając na stronie www.allwimin.com, wpisując w odpowiednie miejsce kod: WIMIN.od.zuzy otrzymacie zniżkę. Mam nadzieję, że komuś z Was się przyda i będę mogła Wam, chociaż w minimalnym stopniu sprawić nią radość.

Jestem ciekawa czy spotkaliście się już z taką typowo kobiecą suplementacją i co o niej myślicie? 



3 przykłady najciekawszych aktywności fizycznych na świeżym powietrzu

 

3 przykłady najciekawszych aktywności fizycznych na świeżym powietrzu

Wiosna zbliża się do nas wielkimi krokami, więc czas i pora zacząć myśleć o aktywności fizycznej na zewnątrz. Uwielbiam, kiedy natura budzi się do życia, a ja mogę podziwiać ją z bliskiej odległości. Dziś chcę opowiedzieć Wam o moich trzech ulubionych sportach, uprawianych na zewnątrz,  na które już za kilka dni będę mogła swobodnie się zdecydować. 


Odkąd pamiętam, uwielbiałam przebywać na zewnątrz. Już jako mała dziewczynka, lubiłam jeździć na wrotkach czy rowerze. Całe swoje dzieciństwo spędziłam właśnie w taki sposób i cieszę się, że moje dzieci również brną do takiej aktywności. Pomyślałam, że stworzę wpis, w którym przedstawię Wam trzy najciekawsze aktywności na świeżym powietrzu według mojej osoby, a przy okazji powiem, dlaczego warto się na nie zdecydować. To co, zaczynamy?

Rolki, to jedna z moich ulubionych aktywności jeszcze z czasów dzieciństwa. Pamiętam, że pierwsze otrzymałam od cioci ze Stanów Zjednoczonych. W naszym kraju dopiero zaczynały się pojawiać i nie wszystkich było na nie stać. Bardzo się bałam na nich jeździć, ale dzięki nim nauczyłam się ogarniać łyżwy. W tamtych czasach na rolkach jeździły tylko dzieci i młodzież, a dziś zakładają je nawet dorośli. 

Dlaczego warto jeździć na rolkach?

Jest to jeden z najzdrowszych i najprzyjemniejszych sportów. Jazda na rolkach wzmacnia mięśnie nóg i pośladków, przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej, poprawia kondycję i zwiększa koordynację ruchową. Dodatkowo wspaniale dotlenia organizm i pozwoli nam przemieszczać się w szybkim tempie od punktu A do punktu B. 

Do tego rodzaju aktywności namówił mnie syn. Od dawna interesuje się on hulajnogami i w swoim posiadaniu posiada ich kilka sztuk. Początkowo wydawało mi się, że jestem na nie za stara i kobiecie w moim wieku nie wypada na nich jeździć. Nic bardziej mylnego! Odkąd spróbowałam się na nich poruszać, to bardzo chętnie wybieram się na przejażdżki z moim synem. Dzięki temu nie tylko spędzamy czas na świeżym powietrzu, wprawiamy ciało w ruch, ale również zacieśniamy więzi między nami.

Dlaczego warto jeździć na hulajnodze?

Dlaczego warto jeździć na hulajnodze?

Podczas jazdy na hulajnodze wykorzystujemy w swoim ciele o wiele więcej mięśni niż w czasie, gdy poruszamy się na rowerze. Sport ten pobudza do pracy mięśnie grzbietu, brzucha, pośladków i nóg, pomagając je delikatnie rzeźbić oraz wpływając na zwiększenie się formy, lepszą kondycję oraz spalanie tłuszczu. 

Dla miłośników szybszej jazdy są dostępne elektryczne hulajnogi, które stały się bardzo popularnym środkiem transportu w większych miastach. Osobiście wolę jednak te najzwyklejsze, dzięki którym więcej się ruszam, co korzystnie wpływa na moją kondycję i zdrowie.

Gdyby ktoś powiedział mi, że będę jeździła na deskorolce w wieku 30 lat, to bym mu nie uwierzyła. Do tej aktywności również namawiał mnie syn i przyznam szczerze, że po kilku jazdach śmiało mogę powiedzieć, że mi się to bardzo podoba. Co prawda, nie jeżdżę na nich wyczynowo, ani nie spędzam z nimi tyle czasu co z rolkami czy hulajnogą, ale ten sport sprawia mi niesamowicie dużo radości, ale także ma inne plusy. Niezależnie więc czy masz 5 lat, czy 30, w każdym wieku jeżdżenie na desce przynosi dużo korzyści zdrowotnych. Jakich?

dlaczego warto jeździć na deskorolce?


Dlaczego warto jeździć na deskorolce?

Poprawia koordynację ruchową oraz płynność ruchów ciała. Zwiększa wytrzymałość fizyczną. Spala kalorie – 60-minutowy trening (przy wadze 60 kilogramów) pozwoli Ci spalić ponad 300 kalorii. Rozwija mięśnie, zwłaszcza brzucha, łydek i ud. Pamiętajcie, że jeżdżąc na desce musimy ciągle balansować ciałem, schylać się, prostować czy utrzymywać równowagę. Dzięki temu rozwija się cały "gorset" mięśniowy, spalamy kalorie i poprawiamy swoją kondycję. Jazda na deskorolce to niesamowita zabawa połączona z aktywnością fizyczną, która z pewnością spowoduje napływ endorfin i sprawi, że poczujesz się osobą wolną i szczęśliwą. 

Jak widzicie, każdy z wymienionych przeze mnie sportów jest przyjemny, pozwala nam obcować z przyrodą, cieszyć się świeżym powietrzem i dobrym samopoczuciem, a także przyniesie wiele korzyści zdrowotnych. Dlatego też zachęcam każdego do uprawiania tego typu aktywności. Tym bardziej teraz kiedy po długim czasu pobytu w domu podczas pandemii, jesteśmy mniej ruchliwi jak wcześniej. Mam nadzieję, że wraz z wiosną wyjdziecie z domów i będziecie spędzać więcej czasu na świeżym powietrzu.

Dajcie znać w komentarzu, jaki jest Wasz ulubiony sport tego typu? Wolicie rolki, wrotki, deskorolki czy rower?

K. N. Haner "Dziedziczka. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki

 

K. N. Haner "Dziedziczka. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki

Obok książek K. N. Haner nigdy nie przechodzę obojętnie. W mojej domowej biblioteczce mam już wszystkie książki tej autorki, a każda nowość musi się w niej pojawić. Tym razem skusiłam się na nową serię PINK BOOK od Wydawnictwa Edipresse i "Dziedziczka. Efekt Ericka" jest już w moich rękach. Jak podoba mi się historia ukryta we wnętrzu?


O "Efekcie Ericka" słyszałam niejednokrotnie, bo można było go przeczytać na Wattpadzie autorki. Nie należę do osób, które lubią czytać ebooki, PDFy czy książki w Internecie, więc mnie ta historia ominęła. Kiedy okazało się, że w serii PINK BOOK pojawi się ta powieść, nie mogłam doczekać się, aż pojawi się w moim domu i poznam losy bohaterów. Dziś jestem po lekturze i chcę opowiedzieć Wam o moich spostrzeżeniach na jej temat.

O czym opowiada "Dziedziczka. Efekt Ericka"?

PIERWSZA CZĘŚĆ SAGI RODZINY DONELLÓW

Megan Donell ma wszystko: urodę, talent, kochających rodziców i gigantyczną fortunę. Jej rodzina jest jedną z najbogatszych w Nowym Jorku.

Mimo to Meg nie zachowuje się jak typowa miliarderka. Nie lubi luksusu i przepychu, chce do wszystkiego dojść sama i ciężko na to pracuje.

Kończy studia w najbardziej prestiżowej szkole kulinarnej na świecie, zamierza zostać szefem kuchni.

Nagle na jej drodze staje przystojny Erick Evans, który zmienia jej życie o 180 stopni.

I wszystko byłoby dobrze, gdyby Evans nie miał tylu tajemnic, a w jego spojrzeniu nie czaiłby się niepokojący mrok.

Czy Meg ulegnie jego urokowi?


K. N. Haner "Dziedziczka. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki

Megan to dziedziczka ogromnej fortuny. Bohaterka nie lubi jednak obnosić się bogactwem, nie mieszka z bogatymi i wpływowymi rodzicami, studiuje, pracuje jako szef kuchni i stara się żyć na własny rachunek. Dziewczyna sprawia wrażenie dojrzałej, inteligentnej i ostrożnej, bo do tej pory miała tylko jednego mężczyznę. 

Cała historia zaczyna się, kiedy Meg razem ze swoją siostrą poszukuje różowej limuzyny. Kimberly niedługo wychodzi za mąż i właśnie takie auto sobie wymarzyła. Zatrzymują się przy jednym z salonów samochodowych, aby zapytać, czy posiadają taki właśnie wóz. Nasza główna bohaterka niestety ulega wypadkowi, bo poślizgnęła się na mokrej posadzce i ląduje na ziemi. Traci przytomność. Kiedy odzyskuje świadomość przed oczami ma przystojnego mężczyznę, który każe jej leżeć i czekać na pogotowie. To Erick Evans - właściciel salonu i jak możecie się domyślić, drugi główny bohater. 

Czy wypadek zapoczątkuje ciekawą znajomość? Czy mężczyzna będzie chciał w jakiś sposób zrekompensować Megan to nieszczęsne wydarzenie?


K. N. Haner "Dziedziczka. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki

Meghan znacznie różni się od większości bohaterek romansów i obyczajówek. Nie wygląda jak modelka, ma spory biust i krągły tyłek, a nawet trochę kompleksów. To mnie w niej urzekło i sprawiło, że polubiłam ją, bo wydawała się taka normalna i ludzka. Na początku wydawała mi się bardzo dojrzałą emocjonalnie kobietą, przez którą przemawiał rozsądek, ale w pewnym momencie miałam wrażenie, że wyparował i zaczęła zachowywać się jak zakochana małolata. Czy mnie to irytowało? Chyba nie do końca. Każdy z nas był kiedyś zakochany i wie, co miłość potrafi zrobić z człowiekiem. Nasz rozum w pewnym momencie się wyłącza, a na jego miejsce wkraczają ekscytacja, zauroczenie i spontaniczność. Czy ten brak czujności źle wpłynie na życie Meg? Co się stanie, kiedy dziewczyna da się ponieść emocjom?

Tak naprawdę niewiele mogę Wam powiedzieć, bo sama nie wiem jak to wszystko się potoczy. W tej książce znajdziemy tylko kilka rozdziałów, a na kolejną część przyjdzie nam poczekać. W sumie mi to nie przeszkadza, bo uwielbiam ten czas oczekiwania oraz moment, w którym kolejny tom pojawia się w moim domu. 

Co takiego wymyśliła K. N. Haner? Myślę, że ta historia może okazać się nieźle pokręconą, bo znając twórczość Kasi, nie będzie to nudna i przewidywalna opowieść z happy endem. Ta autorka zawsze funduje mi rollercoaster uczuć i tak kieruje swoimi historiami, że człowiek jest w szoku przez dłuższy czas. Dlatego też zawsze z zapartym tchem czekam na jej kolejne książki. 

Samo wydanie serii PINK BOOK od Edipresse bardzo mi się podoba. Trochę kojarzy mi się z Halequinem, bo książki są niewielkie, różowe i dość cienkie. Na półce domowej biblioteczki wyglądają ślicznie i z pewnością rzucają się w oczy. Treść tej serii jednak znacznie różni się od wspomnianych przed chwilą romansideł i z pewnością dostarczy więcej doznań i radości z lektury. Przy okazji chciałabym bardzo podziękować Wydawnictwu Edipresse za zaufanie i egzemplarz do recenzji. Tobie Kasiu również dziękuję i trzymam kciuki za Twoje dalsze sukcesy.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać już historię Meg i Ericka? Jakie wrażenia zrobiła na Was ta książka? 

Książka dla tej kobiety!

 

Książka dla tej kobiety!

Początek marca niewątpliwie okazja, by zaplanować niespodziankę na Dzień Kobiet, kupić prezent, sprawić, by ten dzień był inny – lepszy, weselszy, pełen czułości. I oczywiście 8 marca królują kwiaty. Niemalże na każdym kroku można kupić bukiet tulipanów w różnych kolorach, a kwiaciarnie przeżywają prawdziwe oblężenie. Coraz częściej wśród rewelacyjnych pomysłów na drobny podarunek znajdują się również książki. To idealna opcja dla pań, które lubią czytać, ale warto znać literackie preferencje. Niezmiennie dział książek dedykowany paniom ma bardzo silną reprezentację, a co roku pojawiają się nowe tytuły, które cieszą się bardzo dużym powodzeniem. Najlepiej jest w tym wypadku sięgać po książki, które opowiadają historie innych kobiet.


  1. Będzie o miłości

  2. Co wybrać?

  3. Coś dla marzycielek

  4. Jak zacząć od nowa?

Będzie o miłości

Oczywiście Dzień Kobiet nie jest jedyną okazją, by podarować książkę, bo to prezent uniwersalny. Tak naprawdę przecież dobra historia wcale nie wymaga okazji, a spędzenie wieczoru z dobrą powieścią i kubkiem herbaty to prawdziwa przyjemność. Dobrym adresem w sieci staje się księgarnia Wydaje nam się, w której znaleźć można szereg interesujących propozycji idealnych dla pań w różnym wieku i o bardzo odmiennych gustach. Z pewnością dobra książka sprawi przyjemność. Z drugiej strony jest to na tyle niezobowiązujący podarunek, że każda mama, babcia, żona, koleżanka czy ciocia z pewnością doceni wyjątkową propozycję.

Co wybrać?

Propozycji książkowych jest bardzo dużo. Kuszą nowości wydawnicze oraz oczywiście propozycje znanych autorek i autorów. Czasem warto przyjrzeć się zapowiedzi na okładce, by wiedzieć, czy ta historia będzie odpowiednia dla wyjątkowej kobiety. Na przykład książka Wszystko pod kontrolą przeniesie nas w poukładany świat młodej dziewczyny, która traci grunt pod nogami i wszystko, co do tej pory miało swoje miejsce, zaczyna przerażać. Wiadomość o ciąży rodzi szereg dylematów, jak poradzi sobie z tym wyzwaniem, czy nie ucierpi na tym praca i tak ceniona niezależność, szczególnie że zapowiada się samodzielne macierzyństwo. Karolina może liczyć na pomoc przyjaciół, a na horyzoncie pojawia się dawny znajomy. Czy ten związek ma szansę na przetrwanie? Być może.

Coś dla marzycielek

Te panie, które mają w sobie siłę, by sięgać dalej, z pewnością polubią bohaterkę, która potrafi kochać całym sercem, a latanie kojarzy jej się tylko z prawdziwą wolnością. Książka Luna Gabrieli Gargaś to opowieść o wielkiej namiętności, którą rozdzielają setki kilometrów i mężczyzna. To opowieść o odwadze i ryzyku, które pomagają codziennie walczyć o szczęście, nawet jeśli jest tylko chwilowym złudzeniem. A to może pozwoli stworzyć nową definicję miłości, która jest w stanie przezwyciężyć lęk nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi.

Jak zacząć od nowa?

Takie historie lubią wszystkie panie. Nawet jak posypie się cały świat, można się podnieść i układać go na nowo. Rozwód nie jest końcem życia, a w miłości wszystko jest możliwe i dozwolone. Nawet jeśli na horyzoncie pojawi się kot, bo to on ma wpływ na to, jak Wymruczane szczęście się sprawdzi w rzeczywistości. Bo czy między nowym pracodawcą a Emilią może być coś więcej? I oczywiście pozostaje pytanie, co stało się z kotką? Weź tę książkę do ręki i sama sprawdź.

Książka w prezencie jest zawsze na czasie. Oczywiście gusty są różne i do literatury obyczajowej warto czasami dobrać powieść kryminalną lub ciekawy reportaż. Warto więc wiedzieć nieco więcej o zainteresowaniach osoby, którą chcemy obdarować lub postawić na sprawdzone bestsellery. W dobrej księgarni znajdziesz najlepsze propozycje, które z pewnością przyciągną nie tylko twoją uwagę. A książka to prezent z klasą i zawsze w dobrym tonie. 


FLOSLEK #PolishBeauty - aloesowa pielęgnacja twarzy produktami ZELOVE & PEELLOVE

 

FLOSLEK #PolishBeauty - aloesowa pielęgnacja twarzy produktami ZELOVE & PEELLOVE


Kiedy zobaczyłam szatę graficzną produktów marki FLOSLEK, które widzicie na zdjęciu, musiałam się na nie skusić. Peeling do twarzy z kwasami AHA PeelLove oraz pielęgnujący żel nawilżający ŻeLove są przeze mnie użytkowane od kilku tygodni więc śmiało mogę Wam już o nich co nieco opowiedzieć.


W swoich postach dość często wspominam, że uwielbiam żelowe konsystencje kremów do twarzy. Według mnie najlepiej i najszybciej się wchłaniają i nie pozostawiają warstw na skórze, czego wręcz nie znoszę. Z tych właśnie powodów zainteresowałam się kosmetykiem, o którym chcę teraz napisać. A jest nim: 

ŻELOVE Nawilżenie Aloe Water Bomb 2 in 1

Głęboko nawilżający żel do pielęgnacji twarzy, szyi i dekoltu o świeżym zapachu zielonego ogórka. Niesamowicie delikatna konsystencja galaretki rozpływa się na skórze intensywnie ją nawilżając i pielęgnując. Aloe water bomb 2 in 1 stosowany rano i wieczorem zapewnia długotrwałe ukojenie i odżywienie naskórka. Aplikowany dodatkowo po wysiłku fizycznym i długich godzinach spędzonych w klimatyzowanych pomieszczeniach przyjemnie chłodzi cerę i przynosi natychmiastową ulgę przesuszonej i ściągniętej skórze. Grubsza warstwa żelu nałożona na oczyszczoną twarz przed snem, działa niczym kojąca maseczka. Taka eksplozja nawilżenia ułatwi nocną regenerację i przywróci równowagę skórze.

ŻELOVE Nawilżenie Aloe Water Bomb 2 in 1

Aloe water bomb 2in1 to mix delikatności oraz witalności przygotowany specjalnie w celu zaspokojenia potrzeb najbardziej wymagającej cery. Produkt niczym najlepszy zielony koktajl nawilżający zawiera w swym składzie:
  • ekstrakt z ogórka, który dzięki wysokiej zawartości wody i minerałów, łagodzi, koi, uspokaja skórę, a także, nawilża, i usuwa objawy zmęczenia.
  • sok z aloesu (aloe vera juice) – wszechstronny i niezwykle skuteczny, głęboko nawilża, łagodzi, odżywia, uspokaja skórę, zapewnia jej kojącą ulgę, nadaje cerze naturalny blask i promienny wygląd.
  • pantenol - błyskawicznie wchłania się w skórę, w której zmienia się w kwas pantotenowy, wiążący wodę. Wpływa na poprawę nawilżenia cery oraz stymuluje wzrost nowych komórek naskórka.

ŻELOVE Nawilżenie Aloe Water Bomb 2 in 1

Krem ma żelową konsystencję jak sama nazwa na to wskazuje. Ma kolor delikatnie zielonkawy, jednak przejrzysty - na zdjęciu w ogóle tego koloru nie widać. Po skórze rozprowadza się szybko i przyjemnie, rozpuszcza się na niej, ale nie ścieka i wchłania się dokładnie w dość krótkim czasie. Zapach tego żelu jest doskonały w każdym calu - świeży, rześki, typowo aloesowy. Bardzo się z tym aromatem polubiłam i z pewnością uprzyjemnia on stosowanie. 

ŻELOVE Nawilżenie Aloe Water Bomb 2 in 1

Po aplikacji buzia staje się miękka i przyjemna w dotyku. Podczas aplikacji fantastycznie chłodzi skórę i sprawia, że odczuwamy natychmiastową ulgę i niesamowity relaks po ciężkim dniu.  Żel najczęściej stosuję na noc nakładając grubszą warstwę. Rano wyglądam na wypoczętą, mimo że nie zawsze dobrze sypiam. Warto wspomnieć o tym, że żel nie zostawia lepkiej i nieprzyjemnej warstwy na skórze. Bardzo się z nim polubiłam i z pewnością zostanie on w mojej kosmetyczce na dłużej. 

Koszt tego cuda to kwota 24,99 zł na stronie producenta, więc myślę, że warto się skusić i sprawdzić działanie na sobie. 

PEELLOVE ALOE GOMMAGE peeling do twarzy z kwasami AHA

Peeling do twarzy do cery suchej i wrażliwej, a także tłustej i problematycznej. Dzięki właściwościom eksfoliującym złuszcza zrogowaciały naskórek, skutecznie odblokowuje, oczyszcza i zwęża pory, ograniczając ich widoczność. Kosmetyk korzystnie wpływa na pracę gruczołów łojowych, dzięki czemu skutecznie ogranicza nadmierne wydzielanie sebum. Wpływa to bezpośrednio na  poprawę wyglądu cery, która zdecydowanie mniej się błyszczy, stając się bardziej matową na długi czas. Regularne stosowanie peelingu przywraca równowagę pomiędzy przetłuszczającymi się i przesuszonymi partiami skóry twarzy, szyi i dekoltu. Po każdorazowej aplikacji peelingu następuje zmniejszenie widoczności śladów po niedoskonałościach, dzięki czemu skóra staje się rozświetlona i odzyskuje naturalny, zdrowy koloryt.

PEELLOVE ALOE GOMMAGE peeling do twarzy z kwasami AHA

Składniki aktywne, które podnoszą skuteczność PEELLOVE ALOE GOMMAGE  peeling do twarzy z kwasami AHA FLOSLEK:
  • kwas migdałowy – jeden z delikatniejszych kwasów, złuszcza skórę, nawilża, rozjaśnia i poprawia koloryt cery;
  • ekstrakt z aceroli – źródło naturalnej witaminy C, wpływa pozytywie na elastyczność skóry, wykazuje właściwości rozjaśniające;
  • Sok z aloesu – głęboko nawilża, łagodzi, odżywia, uspokaja skórę, zapewnia jej kojącą ulgę, nadaje cerze naturalny blask i promienny wygląd.
PEELLOVE ALOE GOMMAGE peeling do twarzy z kwasami AHA

Peeling zamknięty w wygodnej tubie zamykanej na klik. Produkt ma żelową konsystencję i zielony kolor, którego nie da się nie zauważyć. Podczas aplikacji zaczyna się kulkować, jednak peelingi tego typu mają to do siebie i nie jest to uciążliwe. Na chwilę się tutaj zatrzymam, bo z reguły nie sięgam po peelingi gommage właśnie z powodu tego kulkowania. Na twarzy mam sporo meszku i tego typu kosmetyki zawsze przyklejały się do tych włosków i nie mogłam ich zmyć z twarzy. Musiałam je zrywać na siłę, przy okazji wyrywając meszek, przy okazji podrażniając skórę twarzy. W przypadku tego peelingu nic takiego się nie dzieje. To pierwszy produkt tego typu, który nie przykleja się i dobrze zmywa się wodą, z czego jestem bardzo zadowolona.

PEELLOVE ALOE GOMMAGE peeling do twarzy z kwasami AHA

Po zmyciu go z twarzy skóra jest wyraźnie oczyszczona i przygotowana do dalszego etapu pielęgnacji. Zwężenie porów w moim przypadku również jest widoczne, ale od pewnego czasu stosuję też specjalne serum i nie wiem, który z tych kosmetyków miał na to wpływ, być może oba tak zadziałały. W każdym bądź razie ten peeling podbił moje serce i na nowo przekonał do peelingów gommage, których nie lubiłam i unikałam jak ognia.

Koszt tego peelingu na stronie producenta to kwota 15,49 zł więc uważam, że jest to bardzo mało. Warto się skusić.

Podsumowując moją przygodę z tym zestawem chcę powiedzieć, że kolejny raz przekonałam się, że FLOSLEK oferuje naprawdę skuteczne produkty, które przyjemnie się stosuje, a dodatkowo mają niską cenę. Ta marka już na dobre rozgościła się w mojej kosmetyczce i z pewnością nie zniknie z niej szybko. Dodatkowo do zestawu otrzymałam super opaskę welurową na głowę, którą również można sobie zamówić za 14,99 zł. Z takim zestawem mogę co wieczór robić sobie domowe SPA i cieszyć się relaksem i wolną chwilą.

FLOSLEK #PolishBeauty - aloesowa pielęgnacja twarzy produktami ZELOVE & PEELLOVE

FLOSLEK #PolishBeauty - aloesowa pielęgnacja twarzy produktami ZELOVE & PEELLOVE

Opaska na głowę chroni oraz utrzymuje włosy z dala od twarzy podczas nakładania i zmywania kosmetyków, a także w trakcie zabiegów pielęgnacyjnych wykonywanych w domowym zaciszu. Zapięcie na rzep ułatwia zakładanie i zdejmowanie oraz umożliwia regulację i idealne dopasowanie do obwodu głowy. Dodatkowo wygląda uroczo i spodoba się nie jednej z Was. 

Pokazywałam Wam ją tutaj:



Jestem ciekawa czy znacie tę serię i jak się Wam podoba? Czy stosujecie kosmetyki marki FLOSLEK?

Tekst większego napisu nagłówka

Polecam

Tekst mniejszego napisu nagłówka

ciekawe wpisy

Sekcja - Polecane posty

Instagram