Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Terri E. Laine "Queen of Men" - patronacka recenzja książki

Terri E. Laine "Queen of Men" - patronacka recenzja książki

Pod koniec września zeszłego roku na moim blogu mogliście przeczytać recenzję pierwszego tomu z serii "King Maker". W końcu nadszedł czas, że swoją premierę miały kolejne dwa tomy. Dziś możecie zapoznać się z moimi wrażeniami po lekturze tomu drugiego "Queen od Men". 


Twórczość Terri E. Laine poznałam dzięki książce "Money Man", która była pierwszym tomem tego cyklu i o której już Wam pisałam. Pióro autorki przypadło mi do gustu i obiecałam sobie, że będę sięgać po jej twórczość. Na kontynuację losów Bailey i Kallena czekałam z niecierpliwością i stało się tak, że 17 marca 2021 doczekałam się premier. Oczywiście, nie mogło być inaczej i dzięki Wydawnictwu NieZwykłemu oba tomy udało mi się objąć patronatem medialnym, za co bardzo dziękuję. Czy drugi tom wywołał we mnie tyle emocji co pierwsza część?

Drugi tom rewelacyjnej trylogii „King Maker”!

Bailey poznała prawdę i czuje się oszukana. Tłumaczenia Kalena już jej nie obchodzą. Jego sekrety i intencje boleśnie ją zraniły. Kobieta nie jest w stanie mu wybaczyć. Postanawia porzucić obecne życie i decyduje się na desperacki krok – powrót do domu.

Tam jej przeszłość przeplata się z teraźniejszością. W odizolowanej od świata społeczności, do której należą jej rodzice i dawna miłość Turner, będzie musiała tłumaczyć, dlaczego wróciła.

Jednak Bailey nie ma pojęcia, że Kalen nie pozwoli jej tak łatwo odejść. Zakochał się, czy tego chciał, czy nie. To po prostu stało się faktem.

Nie pozwoli nikomu odebrać mu Bailey, a już na pewno nie mężczyźnie z jej przeszłości…


Terri E. Laine "Queen of Men" - patronacka recenzja książki


Nie wiem, czy pamiętacie skąd pochodzi nasza bohaterka? Bailey, to dziewczyna pochodząca z rodziny amiszów. Wychowywana w bardzo surowy sposób, z dala od nowoczesnych sprzętów i współczesnych zachowań. W miejscu, którym się wychowała nie ma bieżącej wody, prądu, telefonów, a nawet nowoczesnych ubrań. Kobiety noszą lniane suknie sięgające do kostek, ukrywające ich kształty i kobiecość. Nie mogą nosić rozpuszczonych włosów czy przebywać w towarzystwie mężczyzn bez przywoitki jeśli są jeszcze pannami. Kiedy w pierwszym tomie dowiedziałam się, że Bailey zdecydowała się na powrót do miejsca, z którego uciekła, zamarłam. Zastanawiałam się jak potoczą się jej losy i jak przyjmie ją rodzina.

To, co w rodzinnym miasteczku zastała dziewczyna nie było zaskakujące. Od razu spotkała swoją pierwszą miłość - Turnera, z którym miała wziąć ślub, ale zdecydowała się na ucieczkę. Kobieta nie wie jak ma się w stosunku do niego zachować i cały ten powrót jest dla niej bardzo trudny. Reakcja rodziny też nie należy do najciekawszych, ale Bailey musi poradzić sobie ze wszystkim i zmierzyć ze swoimi demonami przeszłości. Co wydarzy się w miasteczku? Jak zareagują mieszkańcy na wieść o powrocie dziewczyny?

Nie zapominajmy, że w tej całej historii nie może zabraknąć Kallena, który spowodował, że nasza bohaterka zdecydowała się na powrót do domu. Czy w końcu zrozumie, że okłamując Bailey popełnił błąd? Czy będzie próbował go naprawić? Co wydarzy się w życiu mężczyzny?

Terri E. Laine "Queen of Men" - patronacka recenzja książki

Książka od pierwszej strony niesamowicie mnie wciągnęła. Jak wspomniałam na wstępie tego wpisu, zakończenie pierwszego tomu było zaskakujące i nie mogłam doczekać się kontynuacji. Tutaj od razu ją otrzymałam i chciałam jak najszybciej dowiedzieć się jakie decyzje podejmie Bailey. Bardzo polubiłam tę bohaterkę i wiedziałam, że powrót do domu to ostatnie czego by chciała. Nigdy nie wspominała najlepiej ograniczeń, które tam panują, a jej charakter nie pozwalał jej żyć w takiej klatce. 

Czy wracając w to zamknięte i odcięte od świata miejsce uda się jej wyleczyć złamane serce? Czy to, co czuła do Kallena było miłością? Czy spotkanie z Turnerem namiesza w jej życiu? Jak to wszystko się potoczy?

Ten tom z całej trójki jest moim zdaniem najspokojniejszy, chociaż nie brakuje tu nieprzewidzianych zwrotów akcji. Poznamy w nim wspomnienia Bailey z czasów, kiedy mieszkała na terenie swojego rodzinnego miasteczka, które w pewien sposób rzutują na jej życie obecne. Dowiemy się co sprawiło, że postanowiła wyjechać i zaznać innego życia. Bohaterka sama dowie się o rzeczach, o których nie miała zielonego pojęcia, bo z góry założyła coś innego i podjęła przez to pewne decyzje. Poznamy też jej ból, który czuła od zawsze, ponieważ jej relacja z ojcem nigdy nie należała do tych dobrych. Znajdą się tu również inne wydarzenia, które razem tworzą ciekawą i spójną całość. Ta seria to coś zupełnie innego niż książki, które aktualnie są na topie. Nie znajdziecie to wszędobylskiej mafii, rozlewu krwi czy strzelanin, ale niebezpieczeństwo owszem i to nie byle jakie. Co przytrafi się naszej bohaterce? Czy grozi jej niebezpieczeństwo?

Terri E. Laine "Queen of Men" - patronacka recenzja książki

Na te pytania odpowiecie sobie sami jeśli sięgniecie to tę trylogię. Myślę, że warto się na nią skusić i poznać losy Kallena i Bailey. Z pewnością nie będziecie się nudzić. Historia jest inna niż te, które ostatnio wszędzie spotykacie. 

Mieliście okazję poznać serię "King Maker"? Znacie twórczość Terri E. Laine?

_______________________________________

Ostatnio mam dużo czasu na czytanie, ponieważ mój mąż pracuje dużo więcej niż wcześniej. Dzieje się tak dlatego, że u niego w firmie trwają remonty i pracy się namnożyło. Zaczęła się między innymi renowacja posadzek przemysłowych, która pozwoli pracownikom bezpiecznie wykonywać swoje obowiązki. Mój luby mówił mi, że za sprawą ciągłej eksploatacji i działających obciążeń posadzka zaczęła pękać i się kruszyć. Stwarza to realne zagrożenie pracownikom, ale na szczęście właściciel firmy szybko się tym zajął i niedługo będą mogli cieszyć się odnowioną podłogą w magazynie. Cieszę się, bo nie będę musiała już się zamartwiać i będę mieć pewność, że mąż wróci do domu cały i zdrowy.

Komentarze

  1. Hoho zdecydowanie moje klimaty! Przeczytam z przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń
  2. coś czuję że w niedługim czasie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje patronatu! To naprawdę niezwykłe wyróżnienie po przez wydawnictwo :) Na pewno ją przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji poznać jeszcze twórczości tej autorki. Skoro ta historia jest inna, niż wszystkie, to chętnie ją przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się świetna historia. Koniecznie muszę nadrobić i przeczytać wszystkie części.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że ta historia jest oryginalna, sprawdzę czy w mojej bibliotece jest już dostępna ta trylogia

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam, ale słyszałam tyle dobrego, że mam w planach nadrobić zaległości jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie się historia zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje patronatu! Ciekawa recenzja i mówię to ja, osoba, która zazwyczaj nie czyta książek erotycznych, a tutaj czuje się zachęcona, bo widzę, że przy lekturze tej, raczej nie będę zgrzytać zębami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę wkręciłaś mnie w te historię. Bardzo ciekawa kreacja świata no i dylemat głównej bohaterki nie banalny!

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawa ta książka się wydaje, choć wcześniej nie słyszałam o niej

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam pierwszą część i bardzo mi się podobała. Muszę zamówić sobie koniecznie kolejną. Gratuluję patronatu Zuzia - wiesz, że zawsze cieszę się z tego, że wydawnictwa Cię tak nagradzają.

    OdpowiedzUsuń
  13. W mojej biblioteczce jeszcze nie ma książek tej autorki. Musze przyznać, ze mnie bardzo interesuje ta seria chyba musze ją kupić i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super i gratuluję. Książka jest bardzo ciekawa. Idealnie jak dla mnie zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie miałam okazji jeszcze czytać nawet części 1 jednak to mój styl więc kiedyś na pewno to nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje patronatu. Po twojej recenzji czuję że książka mega mi pasuje, z chęcią sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście brzmi to niebanalnie i jest w tej trylogii coś, co w końcu mnie przekonuje do gatunku, który raczej staram się omijać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo gratuluję kolejnego patronata! Nie znam tej serii jednak nie spodobałaby mi się.

    OdpowiedzUsuń
  19. nie mój gatunek, ale gratuluję kolejnego świetnego patronatu :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu. Każdy komentarz z linkiem widocznym lub ukrytym zostaje automatycznie usunięty.

Instagram