×

Tillie Cole "Słodki Upadek" - recenzja książki

Tillie Cole "Słodki Upadek" - recenzja książki


O książkach Tillie Cole czytałam wiele dobrego. Od pewnego czasu to nazwisko przewalało mi się przed oczami, tak więc musiałam w końcu skusić się na jakieś jej książki. "Słodki upadek" to pierwsza po którą sięgnęłam i dziś przyszedł czas na opisanie moich wrażeń po jej lekturze.

Wydaje się, że oboje są skazani na szczęście i spełnienie marzeń. Śliczna Lexington „Lexi” Hart, kapitalna cheerleaderka, i Austin Carillo, utalentowany skrzydłowy Alabama Crimson Tide, byli o krok od osiągnięcia wielkich sukcesów. Wreszcie zaczęło im się dobrze układać, ale zawdzięczali to ciężkiej i pełnej poświęceń pracy. Lexi z największym trudem pokonała koszmarną przypadłość, która prawie zniszczyła jej życie, a Austin zrobił wszystko, aby pożegnać się z mroczną przeszłością i zacząć żyć zgodnie z prawem. Czyż oboje nie zasłużyli na nagrodę?

Niestety, demony przeszłości nie dają za wygraną. Lexi ponownie osuwa się w piekło swoich największych lęków i staje w obliczu katastrofy. Także Austin, z powodu rodzinnej tragedii, powoli stacza się na dno. I właśnie w tym momencie, na chwilę przed upadkiem, Lexi i Austin wpadają sobie w ramiona. Czy znajdą przy sobie chociaż odrobinę spokoju? Czy fatalny splot zdarzeń doprowadzi do strasznego finału?

Tillie Cole "Słodki Upadek" - recenzja książki

Tillie Cole, to autorka, która znana jest z dwóch twarzy autorskich. Pierwsza - mroczna - i seria Kaci Hadesa, oraz tą delikatniejszą i milszą wersją z serii Sweet Home. Z tego co czytałam w jednej i drugiej wersji autorka świetnie sobie radzi i podaje emocje swoim czytelnikom podane na tacy. Czy we mnie również wzbudziła coś takiego?

W tej książce poznajemy dwóch bohaterów, którzy borykają się z problemami z przeszłości, które ciągną się za nimi niczym demony. Lexi zmagała się z bardzo poważną chorobą, a Austin pochodził z biednej rodziny w której pełno było problemów i nieporozumień. Przyznam szczerze, że kiedy powoli poznawałam historie tych dwojga, niejednokrotnie z oczu lały mi się łzy - strumieniami. Mimo, że podczas czytania było mi strasznie smutno, to lubię taki efekt - wtedy jestem w 100% spełniona po przeczytaniu danej książki. 

"Słodki upadek" to poruszająca nawet najtwardsze serca historia dwojga ludzi, którzy mają masę problemów. Dwóch osób tak różnych, a jednak tak idealnie dopasowanych do siebie, kojących wzajemnie swoje rany. 

Oto opowieść o bratnich duszach, które wbrew wszystkiemu chcą uratować siebie nawzajem. Rodzące się uczucie, namiętność i coraz głębsze przywiązanie do ukochanej osoby dają nadzieję. Lexi i Austin robią wszystko, by podnieść się po upadku. Jak jednak walczyć, gdy brakuje siły, a stare rany pozostają niezaleczone?

Książka absolutnie mnie poruszyła i pozwoliła spojrzeć na życie z trochę innej perspektywy. Z pewnością skłania do przemyśleń i zatrzymania się na chwilę refleksji. Coś pięknego. Mimo, że nie czytałam poprzedniej części - dobrze mi się poznawało tę powieść i od początku wiedziałam o co w niej chodzi. Jestem pewna, że zaopatrzę swoją biblioteczkę we wszystkie części i będę mogła pochwalić się nimi dla Was w osobnych recenzjach. 

Autorka przekonała mnie do siebie swoim pisaniem i chętnie będę sięgać po inne jej pozycje - również te mroczne z serii Kaci Hasea, które kuszą mnie od pewnego czasu. Wolałam jednak poznać jej "pióro" od tej delikatniejszej strony.

A Wy mieliście okazję poznać twórczość Tillie Cole? 

10 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji jeszcze poznać twórczości tej autorki . Jednak podobnie jak Ty kiedy czytam książkę i jestem nią przejęta a z oczu płyną łzy jestem spełniona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie wciągnął mnie opis. Choć kto wie, może jakbym przeczytała, to zamieniłabym zdanie. Ale jeszcze nie teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Często zdarza się, że smutne momenty w książkach czy filmach, ba, nawet w reklamach, wyciskają ze mnie łzy. Ciekawe czy ta lektura by też je spowodowała?

    OdpowiedzUsuń
  4. Autor kompletnie mi nieznany ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka, która potrafi wzruszyc to coś dla mnie. Lubię popłakać sie czytając.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie spotkałam się z tą autorką, jednak podoba mi się opis. W książkach szukam różnych odczuć

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobaja mi sie takie lekko erotyczne okladki ksiazek to zawsze przyciaga moj wzrok.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja czytam teraz "słodką nadzieje " od tej autorki i jak zwykle rozwaliła system <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Książki tej autorki mają tak świetne recenzje, że nie można po nie nie sięgnąć. Tą pozycję również mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  10. To wspaniale, jak książka potrafi wzbudzić tak silne emocje w czytelnikach. Marzenie każdego autora!

    OdpowiedzUsuń

Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.
Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu, każdy taki komentarz zostaje automatycznie usunięty. Za SPAM dziękuję.
Nie zostawiaj linków do siebie - trafię jeśli będę chciała Cię odnaleźć :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Zuzka Pisze , Blogger