×

Belle Aurora "RAW" - recenzja książki

Belle Aurora "RAW" - recenzja książki

W związku z tym, iż obowiązkowo trzeba siedzieć w domu, postanowiłam wziąć się mocniej za czytanie. Potrafię zorganizować swój czas w taki sposób, że codziennie mam trochę czasu na to, aby zająć się lekturą. W ostatnim czasie do przeczytanych dołączyła książka "RAW", którą napisała Belle Aurora.

RAW, to pierwsza część z cyklu RAW Family. Została wydana w lipcu zeszłego roku, jednak w moje ręce trafiła w lutym. Czytałam sporo pozytywnych opinii na jej temat, a że lubię ten gatunek, postanowiłam ją sobie zamówić i poznać się z historią osobiście. Jakie zrobiła na mnie wrażenie? 

Alexa Ballentine uciekła z domu, gdy tylko skończyła szesnaście lat. Wolała mieszkać na ulicy, niż dłużej żyć z ludźmi, którzy nie potrafili jej pokochać. Teraz, w wieku dwudziestu sześciu lat, mimo trudnych życiowych doświadczeń, ma pracę, którą kocha. Jest wykształconą, młodą kobietą i może pomagać innym ludziom.

Ale jest też on. Alexa nie wie, kim jest. Zwykle ma na głowie kaptur i obserwuje ją z daleka. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że powinna zgłosić tę sprawę policji, ale wbrew zdrowemu rozsądkowi czuje się bezpieczna, kiedy jej stalker znajduje się w pobliżu. Jest wręcz zafascynowana nieznajomym mężczyzną.

Kiedy zostaje napadnięta, to właśnie on przychodzi jej na ratunek. W ten sposób Alexa w końcu dowiaduje się, kim jest nieznajomy. Wkrótce dowie się również, że nie chodził za nią bez powodu i że wbrew pozorom nie jest ani bezdomny, ani szlachetny.

Będzie chciał, żeby Alexa zapłaciła za coś, co zrobiła w przeszłości, i żeby zrobiła to na jego zasadach.

Kiedy zostaje napadnięta, to właśnie on przychodzi jej na ratunek. W ten sposób Alexa w końcu dowiaduje się, kim jest nieznajomy. Wkrótce dowie się również, że nie chodził za nią bez powodu i że wbrew pozorom nie jest ani bezdomny, ani szlachetny.  Będzie chciał, żeby Alexa zapłaciła za coś, co zrobiła w przeszłości, i żeby zrobiła to na jego zasadach.

Książka zaczyna się od prologu, które opisują wydarzenia sprzed 20 lat, kiedy Alexa miała zaledwie 6 lat. Już wtedy była bardzo wrażliwą na ludzkie cierpienia osobą, przepełnioną wielką empatią i zaangażowaniem w pomoc innym. To w jakiś sposób nakreśliło mi jej charakter, a dalsza część utwierdziła mnie w przekonaniu, że się nie myliłam. Lexi pracuje w pomocy społecznej i zajmuje się dziećmi z problemami. Pomaga im radzić sobie ze swoimi problemami, zachęca do poprawy swojego życia, znalezienia pracy czy kontynuowania nauki. Wychowanków nazywa pieszczotliwie swoimi dziećmi. Nie da się jej nie polubić - moje serce skradła już w pierwszym dziale.

Okazuje się, że dziewczyna posiada stalkera - nie jest on uciążliwy, jednak widzi go codziennie i czuje na sobie jego spojrzenie. Nigdy jednak nie widziała jego twarzy, bo mężczyzna chodzi zakapturzony i trzyma się w oddali. Dziewczyna jednak nie zgłasza tego odpowiednim służbom, ani nie dzieli się tym z nikim ze swojego otoczenia. W tym momencie wydawało mi się to trochę dziwne z jej strony, jednak okazało się dobrą decyzją. Pewnego dnia zostaje napadnięta i prawie zgwałcona, jednak w ostatniej chwili ratuje ją właśnie mężczyzna, który ją obserwuje. I w tym momencie zaczyna się cała akcja tej książki.

Nie chcę Wam zdradzać szczegółów tej historii, bo być może trafiliście na tę recenzję przed przeczytaniem tej książki. Nie będę spoilerować, jednak postaram się zachęcić Was do jej lektury. 

Stalker przedstawia się dla Lexy jako Twitch - nie podaje swojego prawdziwego imienia, jednak nie bez powodu. Dziewczyna jeszcze o tym nie wie. Para zaczyna spotykać się w mieszkaniu Lexy - o dziwo - zaczynają nawet uprawiać sex. Przy pierwszej scenie erotycznej byłam zdziwiona i zażenowania postępowaniem naszej bohaterki, bo przecież kto o zdrowych zmysłach idzie do łóżka z nieznajomym - i to jeszcze takim, który wcześniej Cię obserwował. Po pewnym czasie jednak w pewien sposób zrozumiałam jej zachowanie i razem z nią czekałam na kolejną noc w której Twitch zakradnie się do jej mieszkania. Historia rozwija się w średnim tempie - powoli odkrywamy i poznajemy tajemniczego mężczyznę, a nawet domyślamy się kim naprawdę jest. W moim przypadku stało się tak podczas sceny, kiedy Lexy dotyka policzka Twitcha - pokrytego tatuażem z numerem 13. Już wtedy mnie oświeciło i wiedziałam, kim okaże się stalker. 

Z wypiekami na twarzy czytałam tę historię i czekałam, aż Alexa dowie się o prawdziwej tożsamości mężczyzny. Tak naprawdę prawda nie wyszła tak szybko - można powiedzieć, że pod koniec książki, jednak autorka w taki sposób budowała historię, że nie byłam znudzona czekaniem na ten moment. Byłam pewna, że niczym mnie nie zaskoczy, a okazało się zupełnie inaczej. 

Co Alexa zrobiła Twitchowi, że ten postanowił ją obserwować i skrzywdzić? Czy kobieta dowie się całej prawdy? Jak potoczy się los tych dwojga? O tym Wam nie powiem, chciałabym, abyście sami poznali tę historię i ocenili ją osobiście.

Wczoraj - 18.03.2020 miała miejsce premiera 3 tomu serii RAW Family i nie mogę doczekać się, kiedy będę miała ją w rękach. 

25 komentarzy:

  1. Nie natknęłam się jeszcze na tą serię, a zapowiada się ciekawą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo bardzo zainteresowałaś mnie ta książką. Jestem mega ciekawa kim okaże się Twitch. Muszę koniecznie przeczytać tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie spotkałam się z tą autorką, historia bardzo mi się podoba. Ostatnio coraz częściej sięgam po książki

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam tej serii, ale zapowiada się interesująco

    OdpowiedzUsuń
  5. To zdecydowanie coś dla mnie będę miała tą książkę na uwadze przy kolejnym wyborze pozycji do przeczytania .

    OdpowiedzUsuń
  6. obecny czas sprzyja nadrabianiu zaległości książkowych, a tej jeszcze nie znam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem jak stalker moze uprzykszyc zycie ciekawa pozycja Zuziu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dostałam tę książkę do recenzji od Wydawnictwa i zakochałam się w stylu pisania autorki. Zresztą nie zauważyłam, by komuś się nie podobała. Teraz czekam na część trzecią. To będzie prawdziwy sztos.

    OdpowiedzUsuń
  9. dawno nie miałam książek z wątkami erotycznymi, my polki jesteśmy bardziej zachowawcze niż główna bohaterka

    OdpowiedzUsuń
  10. zainteresowałam się tą ksiązką! chętnie po nią sięgnę tym bardziej że teraz mam troche czasu

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze okazji poznać tej serii, ale już niedługo w końcu to zrobię, bo jestem mega jej ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. I tym razem nie było dane mi przeczytać tej książki. I już wiem, że mam czego żałować, tak piszesz te recenzje że strasznie jestem ciekawa ich zakończenia, a zresztą całej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jakoś czytam mało ksiązek z erotyką w tle :) Może powinnam zacząc :) Póki co to same thrillery i kryminały, albo książki psychologiczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niestety chodzę do pracy. I jakoś nie mam czasu na czytanie. Ale muszę znalesc.

    OdpowiedzUsuń
  15. o! Wypieki na twarzy i zagadka to brzmi ciekawie, tożsamość mężczyzny... intrygujące. Być może kiedyś sama poczytam co tam sie działo.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ogólnie trochę boję się stlkerów, dlatego nie wiem czy bym sięgnęła po ta książkę. Pewnie później wydawałoby mi się, ze nawet spam generuje jakiś stalker!

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja podczas kwarantanny mam jakoś mniej czasu na wszystko niż do tej pory. Raczej tą książkę sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzmi ciekawie, zaintrygowałaś mnie. I okladka super.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tez planowałam więcej czytać książek, jednak przy dwójce dzieci, brak sił. Mam nadzieję, że niedługo się to zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wstyd się przyznać ale nie kojarzę w ogóle książek tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba też będę się musiała zabrać za tę serię ;) Ale na razie nie mam na to kompletnie czasu :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Też miałam zamiar czytać, ale ... czasu brak :/

    OdpowiedzUsuń
  23. jeszcze jej nie czytałam, tak naprawdę nawet jej w sieci nie spotkałam wczesniej.

    OdpowiedzUsuń
  24. nie znam tej serii, ale zapowiada się interesująco

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu, każdy taki komentarz zostaje automatycznie usunięty. Za SPAM dziękuję.
Nie zostawiaj linków do siebie - trafię jeśli będę chciała Cię odnaleźć :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.