Belle Aurora "Vik" - patronacka recenzja książki

Belle Aurora "Vik" - patronacka recenzja książki

Na drugi tom serii "Shot Callers" Belle Aurory przyszło nam trochę poczekać, ale w końcu pojawiła się w Polsce. Udało mi się zostać jedną z patronek medialnych tej historii i właśnie dziś przyszedł czas, abym podzieliła się z Wami moją opinią na temat tej książki. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do lektury.


Pierwszy tom serii nosi tytuł "Lev" i zapadł on w mojej pamięci na długo. Tytułowy bohater zrobił na mnie ogromne wrażenie, a bohaterzy drugoplanowi bardzo mnie intrygowali. W drugim tomie, jak sam tytuł podpowiada, głównym bohaterem jest Vik, którego mieliśmy okazję poznać wcześniej, jednak historia nie była skupiona na jego życiu. Zresztą Nastasia też pojawiła się w "Lvie", ponieważ jest jego rodzoną siostrą. Jak sami widzicie, do tej książki należy podejść jeśli mamy za sobą pierwszy tom, bo wtedy nikt nie będzie dla Was obcy i będziecie znali już powiązania między bohaterami. Zanim jednak przejdę do swoich podsumowań, zostawiam Wam opis pochodzący od wydawcy.

Nastasia Leokov pokochała Viktora Nikulina od momentu, kiedy pierwszy raz go zobaczyła. Jednak dziewczyna wiedziała, że nie jest jej pisane do niego należeć. Vik był najlepszym przyjacielem jej brata, a ich przyjaźń nie należała do tradycyjnych, ponieważ scalała ją mafia. 

Nastasia była dla Viktora zakazana. Mężczyzna traktował ją jak cenny skarb, który trzeba chronić, ale nigdy dotykać. Aż do pamiętnego pocałunku, który wszystko zmienił.

Tamtego dnia między Nastasią a Viktorem zrodziło się pożądanie tak silne, że odebrało im rozsądek. Jednak muszą walczyć z tym elektryzującym napięciem, które sprawia, że odpychają się i przyciągają bez końca.

Niestety nie mogą być razem, ich związek jest zakazany. Tymczasem Nastasia chce od Viktora jednej rzeczy, której on nie chce jej dać.


Belle Aurora "Vik" - patronacka recenzja książki


Vik to mężczyzna, który zdaje sobie sprawę z tego, iż nie jest idealnym kandydatem na partnera dla Nastasii. Ona jest z wysoko postawionej mafijnej rodziny, a on tylko ich pracownikiem. Wie, że nigdy nie będzie w stanie zapewnić ukochanej życia na poziomie, na którym żyje bez niego. Dodatkowo piętrzą się problemy w domu jego rodziców, którym chce pomóc. Czy mężczyzna będzie w stanie to zrobić? 

Nastasia sprawia wrażenie kobiety kochającej luksusowe życie, jednak nikt nie wie, co naprawdę siedzi w jej głowie. Dla Vika jest w stanie zrezygnować ze wszystkiego, ale nigdy nikomu o tym głośno nie powiedziała, nawet samemu zainteresowanemu. Mimo rodzącego się wielkiego uczucia pomiędzy kochankami, oddalają się od siebie przez brak rozmowy. Dlaczego Nastasia nie mówi o swoich wątpliwościach Vikowi? Dlaczego Vik oddala się od Nas? Czy zagubione gdzieś po drodze serca mają szanse odnaleźć się od nowa?


Belle Aurora "Vik" - patronacka recenzja książki


Nasi bohaterowie znają się od lat, więc nie wpadają na siebie przypadkiem i nie znajdziecie tutaj historii o miłości od pierwszego wejrzenia w życiu dorosłym. Nastasia znała Vika od dawna, bo przyjaźni się z jej bratem, a dodatkowo pracuje dla rodziny Leokov. Odkąd pamięta, jest w nim zakochana do szaleństwa. Ciągnęło ją do Vika od samego początku, a on... hmm... początkowo starał się ją olewać, ale w głębi duszy również czuł mocny pociąg do dziewczyny. Ich związek nie miał racji bytu. Byli z dwóch różnych światów, a dodatkowo Nastasia była siostrą Lva i Sashy Leokov. Mimo wszystkich przeciwności uczucie tych dwojga nasilało się i nie dało za wygraną. Para była w związku przez wiele lat. Teraz kiedy toczy się akcja książki, nie są już razem i tak naprawdę początkowo nie jest wiadome dlaczego.

Autorka ma specyficzny sposób pisania i mnie bardzo on odpowiada. Jej książki czyta się szybko i przyjemnie, więc w kilka godzin dowiedziałam się jak potoczą się losy zakochanych. Przyznam szczerze, że moim zdaniem ani Vik, ani Nastasia nie byli gotowi na związek, dlatego w przeszłości im nie wyszło. Co najważniejsze, nie potrafili ze sobą rozmawiać, unikali najważniejszych tematów, a ich kłótnie kończyły się w łóżku. To niestety nie jest zdrowe podejście i żaden związek nie przetrwa tocząc się w ten sposób. 

Belle Aurora pokazała tutaj wydarzenia zarówno z przeszłości jak i teraźniejszości i czytając ten tom szczerze łapałam się za głowę widząc co się wyprawia. Genialnie stworzyła postaci, które dojrzewały z każdą czytaną przeze mnie kartką, wywołując we mnie w ten sposób przeróżne emocje, od złości po rozbawienie. Tajemnice, które mieli przed sobą kochankowie zaczęły komplikować ich życie. Wiadomo więc, że nie będzie im dane w prosty sposób dojść do swojego szczęścia. Czy w ogóle uda im się odnaleźć na nowo? Czy ten związek przetrwa? Co się stanie kiedy Nastasia dowie się o największym sekrecie Vika?


Belle Aurora "Vik" - patronacka recenzja książki


Nie będę nic więcej pisała. Jeśli lubicie książki, w których pojawia się motyw hate-love, to ta pozycja będzie dla Was idealna. Jeśli tęsknicie za Lvem i Miną, którzy grali pierwsze skrzypce w poprzednim tomie, to mam dobrą wiadomość. Jest ich tutaj sporo, więc z uśmiechem na ustach będziecie mogli dowiadywać się co u nich nowego. A dzieje się naprawdę sporo.

Dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe za zaufanie i egzemplarz do recenzji.

Dajcie znać czy poznaliście już twórczość Belle Aurory? A może czytaliście już Vika? Co o nim myslicie?

Belle Aurora "Clash" - recenzja książki

 

Belle Aurora "Clash" - recenzja książki

Po fenomenalnej serii "Raw family" mogę w ciemno sięgać po książki Belle Aurory. Cierpliwie czekam na kontynuację serii "Lev", a tymczasem pojawiła się nowa - "Niebezpieczne zakręty" z pierwszym tomem "Clash". Dziś czas na jego recenzję. 


Uwielbiam twórczość tej autorki. Nie ważne ile stron ma jej książka, ponieważ każdą z nich dosłownie pochłaniam i czytam w ekspresowym tempie. "Clash" ma prawie 500 stron, a przeczytałam go w jeden wieczór. O czym opowiada ta historia?

Nie zasługiwał na nią, ale jej serce już wybrało.

Emily Aldrich jest zdesperowana. Musi pilnie znaleźć pracę. Oczywiście najlepiej, aby była dobrze płatna, ale teraz Emily zdecydowałaby się na jakąkolwiek posadę. Jednak kiedy w biurze pośrednictwa kolejny raz słyszy, że nic dla niej nie ma, to ją kompletnie załamuje.

Przypadek sprawia, że Emily trafia na rozmowę kwalifikacyjną, na którą nie była umówiona, po czym dostaje pracę, nie wiedząc właściwie jaką. Dopiero podczas spotkania z członkami jednego z najpopularniejszych zespołów muzycznych „Left Turn” dowiaduje się, że jedzie z nimi w trasę.

Mężczyźni są w porządku, oprócz jednego. Connor Clash jest opryskliwy i niemiły. Od samego początku szuka w Emily wad. Wychodzi na to, że zrobi wszystko, żeby obrzydzić dziewczynie wyjazd i tym samym szybko się jej pozbyć.

Już sam opis mocno mnie zainteresował. Znając pióro autorki wiedziałam, że bohaterowie będą świetnie wykreowani, ale nie wiedziałam, czego mogę się po nich spodziewać. Czy tym razem autorka mnie czymś zaskoczyła?


Belle Aurora "Clash" - recenzja książki


Nasza główna bohaterka, to młoda dziewczyna o imieniu Emily. Pracę musi znaleźć "na wczoraj", dlatego też kłamie trafiając na przypadkową rozmowę kwalifikacyjną. Żeby było śmiesznie, to nie wie nawet, o jakie stanowisko się stara, a i tak udaje się jej dostać tę posadę. W taki właśnie sposób zostaje menadżerką znanego zespołu. Musi wyjechać z nimi w trasę. Niestety jeden z muzyków - Conor Clash nie akceptuje jej i nie stara się nawet tego kryć. Jest wobec niej niemiły i chamski, ciągle szuka zaczepki, a na domiar złego próbuje ją poderwać. Do czego to wszystko doprowadzi? Jakie zamiary ma Clash? Czy Emily zostanie w końcu zaakceptowana?

Clash to mężczyzna pełen zagadek. Pod maską ignoranta i dupka kryje się bardzo wrażliwy mężczyzna, który czuje lęk przed odrzuceniem i popełniający wiele błędów. Mimo że dookoła ma rzesze fanów, w głębi duszy jest bardzo samotny. Tak to najczęściej bywa w życiu, że ludzie, którzy cierpią, nie okazują swoich smutków i problemów na zewnątrz i taki właśnie jest Connor. 

Między bohaterami pojawia się uczucie, które wydaje się niesamowicie realne. Emmy podarowała Clashowi swoje serce na tacy, a on w pewnym momencie zrobił coś, że pękło na pół i posypało się w drobny mak. Czy ten bohater stał się dupkiem, którego cały czas zgrywał? A może ciągle nim był? Co takiego się wydarzyło? 

Na samym początku książka jest bardzo spokojna i mogłabym powiedzieć, że delikatna.  Później zamienia się w opowieść, która chwyta za serce przez ogrom emocji w niej ukrytych. Historia, w której znajdziecie pełno nierealnych wręcz zwrotów akcji, wzlotów i upadków bohaterów, a także romansu, który sprawi, że zrobi się Wam niesamowicie gorąco. Ta historia sprawiła, że nie wiedziałam, czy mam płakać z radości, czy smutku, dawno nie trafiłam na książkę, która aż tak mnie rozdarła. Serio. Belle Aurora jest mistrzynią w budowaniu napięcia, tworzeniu niesamowicie realnych bohaterów, których pokochacie, albo znienawidzicie. A to wszystko połączy i zamknie w książce, od której nie będziecie mogli się oderwać. Dlatego też chciałabym polecić Wam ten tytuł.

Dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe za egzemplarz do recenzji.

Dajcie znać czy mieliście okazję poznać twórczość tej autorki? A może znacie tę historię? Jak się Wam podoba?


Belle Aurora "LEV" - recenzja patronacka

Współpraca barterowa / prezent



Belle Aurora "LEV" - recenzja patronacka

Czytając serię RAW FAMILY, pokochałam styl pisania Belle Aurory. Ta autorka ma dar do tworzenia wyjątkowych historii i nie da się tego zaprzeczyć. Koniecznie musiałam poznać inne jej dzieła, a kiedy udało mi się zostać jednym z patronatów medialnych - spełniło się moje marzenie. Dziś chcę opowiedzieć Wam o książce "LEV", która zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

Po lekturze wspomnianej wyżej serii wiedziałam, że mogę w ciemno sięgać po książki Belle. Potrafi niesamowicie budować napięcie, opisywać bohaterów w taki sposób, że wydaje nam się, że znamy ich osobiście i zaskakiwać swoją pomysłowością. W przypadku książki "Lev", nie było inaczej.

Seria o mafijnej rodzinie Leokov bestsellerowej autorki „Raw Family”!

Kiedy Lev Leokov zauważa w klubie nocnym zagubioną młodą kobietę, Minę Harris, wie, że coś jest nie tak. Dodatkowo przyłapuje ją na kradzieży. Musi jednak sam przed sobą przyznać, że po raz pierwszy w życiu ktoś go zaintrygował.

Lev szybko się orientuje, że Mina jest na dnie. W jego życiu nie brakuje przemocy, ale z jakiegoś powodu chce pomóc dziewczynie.
Pozwala jej dokonać wyboru. Jeśli Mina zgodzi się dla niego pracować, nie będzie musiała martwić się o dach nad głową. Jeżeli zdecyduje się zatrzymać sto dolarów, które ukradła, będzie musiała zniknąć. Może też wybrać trzecią opcję, czyli pozwolić, aby Lev zadzwonił po gliny.

Mina decyduje się dla niego pracować. Nie ma niczego, więc nic nie może stracić. Prawda?

Książka swoją premierę w naszym kraju miała w tym tygodniu - 30 czerwca i została wydana przez Wydawnictwo NieZwykłe i już na samym początku chcę im bardzo podziękować za wybranie mnie do patronowania tej książki, oraz możliwość zapoznania się z tą niesamowitą historią.


Belle Aurora "LEV" - recenzja patronacka

Mina Harris - nasza główna bohaterka to dziewczyna, która ma za sobą niełatwą przeszłość. Po śmierci matki trafiła do rodziny zastępczej w której spędziła 5 lat. Po pewnym incydencie postanawia uciec i tak w wieku 17 lat ląduje na ulicy. Jest bezdomna. Mieszka między kontenerami i żebra o jedzenie. Kiedy ją poznajemy (7 lat później) jest w krytycznym punkcie swojego życia - jest wychudzona, wątła i nie ma na nic siły. Jest w stanie zrobić wszystko, aby zdobyć chociaż trochę pożywienia i przeżyć. Postanawia wybrać się do jednego z klubów, wyrwać tam jakiegoś faceta i ... okraść go. Nie ma jednak tyle odwagi i postanawia przerwać tę farsę. W oczy jednak rzuca się jej mężczyzna, który nachyla się do baru, a z tylnej kieszeni spodni wystaje portfel... Nasza bohaterka bez wahania wyciąga go i ucieka do damskiej toalety. 

Nie myślcie, że ujdzie jej to płazem - w toalecie pojawia się Lev - brat okradzionego mężczyzny. Kobieta jest przerażona i nie ma pojęcia czego może się po nim spodziewać. Jest świadoma tego co zrobiła i że może za to zapłacić swoim życiem. Ta kradzież jednak zmienia jej całe dotychczasowe życie i to w każdym znaczeniu tego słowa. Idzie na układ z Lvem, ale czy wyjdzie jej to na dobre?

Lev Leokov, to mężczyzna budzący grozę i szacunek jednocześnie. Nigdy się nie uśmiecha, jest małomówny i nie patrzy nikomu w oczy. Na pierwszy rzut oka widać, że jest z nim coś nie tak. Minę jednak bardzo intryguje i kobieta czuje, że musi go poznać. Jakie tajemnice skrywa mężczyzna? Czemu zachowuje się tak, a nie inaczej? 

Belle Aurora "LEV" - recenzja patronacka

Książka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Wciąga już od pierwszych stron i nie ma możliwości, żeby się od niej oderwać. Zatraciłam się w świecie Lva i chciałam spędzić z nim jak najwięcej czasu. Z każdą kartką poznawałam go coraz bardziej, dowiadując się o jego tajemnicach i przeszłości, która okazała się bardzo trudna i traumatyczna. Mina, która na początku wydawała się mocno pogubiona, okazała się kobietą, która potrafi postawić na swoim i wie, czego oczekuje od swojego życia. 

Wbrew pozorom, bohaterowie są do siebie podobni - oboje mają trudną przeszłość, oboje chcą w końcu normalnie żyć. Nie dziwi więc fakt, że ciągnie ich do siebie jak magnes, mimo, że głośno o tym nie mówią. Jedna z propozycji Lva zostaje przyjęta przez Minę, dzięki czemu nie musi już spać pod śmietnikiem i żebrać o jedzenie. To wywołuje w niej wdzięczność i lojalność dla swojego wybawiciela. Rodzi się między nimi więź, ale czy jest możliwe, aby było z tego coś więcej? 

Oprócz tych dwojga pojawiają się też inni bohaterowie - okradziony starszy brat Lva - Sasha, Nastasia - ich siostra, Vik czy Anika, a także inne osoby. Tworzyli razem jedną wielką "rodzinę" w której każdy członek był najważniejszy. Bardzo mi się to spodobało. Autorka w tej książce pokazała jak ważne są więzi rodzinne i jak wiele można dla nich poświęcić; czym jest prawdziwa miłość i jak wiele potrafi zmienić. 

Szczerze mówiąc, pokochałam Lva już na samym początku i cieszę się, że mogłam go poznać. To mężczyzna wyjątkowy, ze swoimi zasadami, twardym i nieugiętym charakterze, ale i dobrym sercu, które ma w sobie niekończące się pokłady miłości - i nie mówię tu tylko o miłości do kobiety, ale jeszcze innej. Jakiej? Tego Wam nie chcę zdradzać, przyznam, że sama byłam zaskoczona takim rozwojem sytuacji. Na koniec mogę powiedzieć, że bardzo mnie to ucieszyło, bo rzadko w książkach spotykam się z czymś takim. Bo w życiu Lva jest ktoś jeszcze... ale o tym dowiecie się sięgając samodzielnie po tę książkę. Pamiętajcie, że na moim instagramie trwa jeszcze konkurs i ktoś z Was, może wygrać jeden egzemplarz tego dzieła. Zachęcam Was z całego serca do wzięcia udziału :)

Z tą pozycją z pewnością nie będziecie się nudzić. Poznacie każdego z bohaterów i ich ciekawe historie, dzięki czemu będziecie wprowadzeni do następnych tomów z serii Shot Callers. Nie mogło by być inaczej, pojawią się następne części i każda z nich będzie poświęcona innym bohaterom. Już zacieram ręce na drugi tom "Vik" i trzeci "Sasha" które za jakiś czas z pewnością pojawią się w Polsce. Przyznam, że każdy z mężczyzn wzbudza mieszane uczucia przez co intryguje jeszcze mocniej. Podsumowując "Lva" chcę tylko napisać, że warto skusić się na tę książkę i poznać historię tego tajemniczego, aczkolwiek bardzo interesującego mężczyzny. 
Szczerze, polecam!

Znacie twórczość Belle Aurory? A może mieliście już okazję poznać samego Lva? Jeśli tak, to dajcie znać jak się Wam spodobał i co sądzicie o tej historii :)

Belle Aurora "RAW: REBIRTH" - recenzja

Współpraca barterowa / prezent



Belle Aurora "RAW: REBIRTH" - recenzja

Jeśli zaglądacie na mojego bloga, to wiecie, że uwielbiam książki w których znajdują się wątki mafijne. Jakiś czas temu wpadłam na książkę autorstwa Belle Aurora "RAW" z serii RAW FAMILY i przepadłam. Od razu zamówiłam sobie kolejne części i dziś przychodzę do Was z recenzją tomu kończącego serię.


Kontynuacja historii Lexi i Twitcha, na którą czekali fani Raw!

Sześć lat temu świat Alexy Ballentine runął. Mimo to kobieta próbuje prowadzić normalne życie i stworzyć ciepły, kochający dom dla swojego syna A.J. Jednak coś zaczyna ją niepokoić. Chłopiec oznajmia, że tatuś wrócił i jest z nimi. Ale ona przecież wie, że to niemożliwe.

Twich umarł i nie wróci.

Lexi ma również świadomość, że ona też nie wróci. Nie wróci do tego, jaka była dawniej. Twitch na zawsze ją zmienił. Pokazał jej mroczną stronę życia, a ona ją zaakceptowała i gdyby mogła, wybrałaby Twitcha znowu, milion razy, za każdym razem. Jednak Alexa nie ma pojęcia, że ktoś ją obserwuje, a nawet przychodzi do jej domu. Ktoś, kto powinien nie żyć.

Nie wie, że Twitch wrócił i niedługo będzie chciał się przywitać.

Od pierwszego tomu bardzo polubiłam się z Lexi. Kobieta jest pracownikiem socjalnym, ma wspaniałe i otwarte serce, oraz kocha pomagać. Ta praca, to zdecydowanie jej powołanie. Kiedy w jej życiu pojawia się Twitch - zachodzą w nim zmiany, które wywracają jej życie do góry nogami. Przystojny, niebezpieczny, w pewnych momentach wręcz straszny. Alexa jednak nie potrafi przestać myśleć o mężczyźnie i zakochuje się w nim. Jeśli czytaliście poprzednie części, to wiecie jak potoczyły się losy tych dwojga. W tej części jednak nadchodzą wielkie zmiany...

Belle Aurora "RAW: REBIRTH" - recenzja

Twitch bardzo się starał, żeby wrócić do swojej rodziny. Kupił nawet dom na tej samej ulicy co jego ukochana i obserwuje ją, syna i jego opiekunkę Molly każdego dnia. Zaczął nawet odwiedzać nocą małego AJ i nie potrafi przestać tego robić. Kiedy chłopiec oznajmia matce, że jego ojciec żyje i się z nim spotyka - kobieta robi się przerażona. Boi się, że jej mały chłopiec tak mocno potrzebuje ojca, że zaczyna mieć halucynacje i zastanawia się nad wizytą u psychiatry. Pewnego dnia jednak okazuje się, że AJ miał rację... Twitch pojawia się w jej domu, a ona doznaje ogromnego szoku. Jest wściekła, zawiedziona i zrozpaczona. Nie potrafi zrozumieć dlaczego Antonio przez tyle czasu udawał martwego i zostawił ją, kiedy najbardziej go potrzebowała...

Historia jest naprawdę zagmatwana. Twitch mimo, że spodziewał się takiej reakcji, postanawia się nie poddawać i walczyć o to aby razem z Lexi znowu zaczęli tworzyć rodzinę. Jednak, jak to w życiu bywa, nic nie może być takie proste. Na drodze do ich szczęścia staje nie tylko brak zaufania Alexy, ale również niezrównoważona i pochrzaniona Ling. Tak! Ta groźna i nieprzewidywalna kobieta wychodzi z ukrycia i kiedy dowiaduje się, że Twitch żyje postanawia się na nim zemścić...

Belle Aurora "RAW: REBIRTH" - recenzja

Nie będę Wam pisać jaki plan wymyśliła ta okrutna kobieta o pięknych, czerwonych ustach, ale obiecuję Wam, że emocji będzie co nie miara. Plan Ling wydaje się być doskonałym, ale czy uda się jej go do końca zrealizować? 

W tej części pojawiają się wszystkie postaci z trzech tomów - przyjaciółka Lexi - Nikki, Dave czy Happy. Byłam ciekawa, czy historia Juliusa i Any będzie w jakiś sposób kontynuowana, bo bardzo polubiłam tych dwojga. Pojawiają się i podobnie jak Twitch chcą zemścić się na bezwględnej Ling. Komu uda się ją dorwać? Czy uda się wymierzyć jej sprawiedliwość? Jak zakończy się historia Twitcha i Lexi? Zakończenia nie można uznać jako przewidywalnego. Wszystko skończyło się inaczej niż wydawało mi się na początku. 

W książce znajduje się bardzo dużo ciekawej akcji. Sceny erotyczne również się pojawiają i są opisane w bardzo sympatyczny sposób. Nie są przesłodzone, przemalowane czy odrzucające, bo czasem w książkach tego typu i tak bywa. Belle Aurora zdecydowanie ma dar do tworzenia takich historii i sprawia, że czytelnik nie może się oderwać od książki. Mimo, że ten egzemplarz ma ponad 500 stron, to nie mogłam przestać go czytać i żałowałam, że to już ostatnia część. 

Podsumowując - jestem zachwycona i cieszę się, że skusiłam się na tę trylogię. Z całego serca ją Wam polecam i czekam na Wasze wrażenia po jej lekturze. Wydawnictwo Niezwykłe ma w swojej ofercie przecudowne książki i chciałabym przy okazji im podziękować za egzemplarz recenzencki.

Poniżej zostawiam Wam linki do recenzji poprzednich części z tej serii:
- Belle Aurora "RAW"
- Belle Aurora "DIRTY"

Belle Aurora "Dirty" - recenzja książki

Współpraca barterowa / prezent


Belle Aurora "Dirty" - recenzja książki


Całkiem niedawno pisałam Wam o pierwszej książce z serii RAW Family. Dziś przyszedł czas na recenzję drugiej części - DIRTY autorstwa Belle Aurora. 

Część pierwsza tej porywającej historii porwała mnie tak, że nie mogłam się od niej oderwać ani na chwilę. Przeczytałam ją jednym tchem i od razu wiedziałam, że z kolejnymi częściami będzie podobnie. Oczywiście DIRTY, to w pewnym sensie kontynuacja poprzedniej części, jednak rozszerzona została o kilku nowych bohaterów. 

Julius nie ustanawia prawa.
On jest prawem.

Jej małżeństwo wydawało się idealne.
Ludzie jej zazdrościli i chcieli żyć jej życiem.
Pragnęli być panią Alejandra Gambino – żoną Dino Gambino, córką Eduardo Castillo.
Szanowaną i kochaną księżniczką mafii.
Nie mieli pojęcia, jaki horror dzieje się za zamkniętymi drzwiami.
Gdyby wiedzieli, nawet przez jedną sekundę nie zazdrościliby jej niczego.
I wtedy pojawił się Julius Carter.
Przystojny, niebieskooki Julius.
Uratował ją, a ona go wykiwała.
Teraz wszyscy chcą ją dorwać, a za jej głowę jest wyznaczona nagroda.
To tylko kwestia czasu, ale Alejandra nie ma nic do stracenia.
I tak w środku jest martwa.

Pytanie brzmi: Kto dorwie ją pierwszy?

Belle Aurora "Dirty" - recenzja książki

Nie chcę w tej recenzji streszczać Wam fabuły książki, bo to bez sensu. Chciałabym tym wpisem zachęcić Was, abyście sami po nią sięgnęli i zapoznali się z całą historią. 

Pamiętacie Twitcha? Pod koniec RAW umarł - jednak tylko dla części świata, bo tak naprawdę Antonio przeżył. Ma się całkiem dobrze, jednak pozostaje w ukryciu i mocno tęskni za Alexą i ich wspólnym synem. Bardzo się cieszę, że ten bohater pojawia się ponownie, ponieważ mocno się z nim polubiłam. Mężczyzna pracuje nad tym, aby powrócić do swojej rodziny i stara się zapewnić im jak największe bezpieczeństwo. Spotykamy tu również znaną nam już Ling, która nadal jest dziwna i nie koniecznie wszyscy ją polubicie. 

Jak wspomniałam na wstępie, pojawiają się też nowe postacie, między innymi Julius Carter, którego co prawda mogliśmy poznać w RAW, jednak jego wątek nie był rozbudowany, a w tej części dowiemy się o nim o wiele więcej. Można powiedzieć, że cała książka jest poświęcona właśnie Juliusowi. Mężczyzna jest groźnym mordercą, boją się go praktycznie wszyscy, ale jaki jest w rzeczywistości?

Poznajemy również Alejandrę - dziewczynę, która była wychowywana w mafijnej rodzinie na przykładną żonę. Kiedy nadchodzi czas, że kobieta musi poświęcić się i wyjść za mąż zaczyna się niezła akcja. Dziewczyna ma dopiero 18 lat, a atrakcyjny mąż - Diego do aniołów nie należy. Mimo, że na początku wszystko jest w porządku to w życiu Alejandry zaczyna się prawdziwy koszmar! Dziewczyna dość szybko zauważa, że wyszła za potwora w ludzkiej skórze. Piekło, które gotował jej mąż było okropne - przeżywałam cierpienia, których doznawała i zaczynałam się o nią bać. Bardzo żałowałam tej dziewczyny, bo we wszystkim była sama i musiała sobie jakoś radzić. Próbowała bronić się kłamstwem, aby chronić samą siebie, jednak te kłamstwa mogą kosztować ją życiem... A karę za nie wymierzać będzie sam Julius Carter. 

Czy dziewczyna straci swoje życie? A może ją i Juliusa połączy uczucie? Tego Wam nie zdradzę.

Znajdą się tu wątki erotyczne, jednak w mniejszej ilości jak w tomie pierwszym. Wszystko napisane jest jednak ze smakiem i wyczuciem, czyta się bezproblemowo od deski do deski. Wydaje mi się, że w tej części znajdziemy o wiele więcej przemocy, więc jeśli nie lubicie brutalności, to nie będzie odpowiednia książka dla Was. Jest tu również ludzkie nieszczęście, dramat i miłość. Historia napisana jest w taki sposób, że podobnie jak przy RAW - nie mogłam się od niej oderwać. Kłębiła się we mnie masa emocji i ciężko było mi ochłonąć po jej przeczytaniu. Tak naprawdę zanim usiadłam napisać tę recenzję musiało minąć kilka dni po przeczytaniu. 

Trzecia część z serii swoją premierę miała w zeszłym tygodniu, a ja nie mogę doczekać się, aż trafi w moje ręce - z pewnością wrócę do Was, aby opowiedzieć Wam o moich wrażeniach po zakończeniu trylogii. Autorka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i jestem zakochana w jej twórczości. Na bieżąco będę śledzić jej poczynania i moja biblioteczka będzie uzupełniana w jej pozycje. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe. 

A czy Wy mieliście okazję poznać tą książkę? Jakie macie wrażenia po lekturze?

Belle Aurora "RAW" - recenzja książki

Współpraca barterowa / prezent


Belle Aurora "RAW" - recenzja książki

W związku z tym, iż obowiązkowo trzeba siedzieć w domu, postanowiłam wziąć się mocniej za czytanie. Potrafię zorganizować swój czas w taki sposób, że codziennie mam trochę czasu na to, aby zająć się lekturą. W ostatnim czasie do przeczytanych dołączyła książka "RAW", którą napisała Belle Aurora.

RAW, to pierwsza część z cyklu RAW Family. Została wydana w lipcu zeszłego roku, jednak w moje ręce trafiła w lutym. Czytałam sporo pozytywnych opinii na jej temat, a że lubię ten gatunek, postanowiłam ją sobie zamówić i poznać się z historią osobiście. Jakie zrobiła na mnie wrażenie? 

Alexa Ballentine uciekła z domu, gdy tylko skończyła szesnaście lat. Wolała mieszkać na ulicy, niż dłużej żyć z ludźmi, którzy nie potrafili jej pokochać. Teraz, w wieku dwudziestu sześciu lat, mimo trudnych życiowych doświadczeń, ma pracę, którą kocha. Jest wykształconą, młodą kobietą i może pomagać innym ludziom.

Ale jest też on. Alexa nie wie, kim jest. Zwykle ma na głowie kaptur i obserwuje ją z daleka. Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że powinna zgłosić tę sprawę policji, ale wbrew zdrowemu rozsądkowi czuje się bezpieczna, kiedy jej stalker znajduje się w pobliżu. Jest wręcz zafascynowana nieznajomym mężczyzną.

Kiedy zostaje napadnięta, to właśnie on przychodzi jej na ratunek. W ten sposób Alexa w końcu dowiaduje się, kim jest nieznajomy. Wkrótce dowie się również, że nie chodził za nią bez powodu i że wbrew pozorom nie jest ani bezdomny, ani szlachetny.

Będzie chciał, żeby Alexa zapłaciła za coś, co zrobiła w przeszłości, i żeby zrobiła to na jego zasadach.

Kiedy zostaje napadnięta, to właśnie on przychodzi jej na ratunek. W ten sposób Alexa w końcu dowiaduje się, kim jest nieznajomy. Wkrótce dowie się również, że nie chodził za nią bez powodu i że wbrew pozorom nie jest ani bezdomny, ani szlachetny.  Będzie chciał, żeby Alexa zapłaciła za coś, co zrobiła w przeszłości, i żeby zrobiła to na jego zasadach.

Książka zaczyna się od prologu, które opisują wydarzenia sprzed 20 lat, kiedy Alexa miała zaledwie 6 lat. Już wtedy była bardzo wrażliwą na ludzkie cierpienia osobą, przepełnioną wielką empatią i zaangażowaniem w pomoc innym. To w jakiś sposób nakreśliło mi jej charakter, a dalsza część utwierdziła mnie w przekonaniu, że się nie myliłam. Lexi pracuje w pomocy społecznej i zajmuje się dziećmi z problemami. Pomaga im radzić sobie ze swoimi problemami, zachęca do poprawy swojego życia, znalezienia pracy czy kontynuowania nauki. Wychowanków nazywa pieszczotliwie swoimi dziećmi. Nie da się jej nie polubić - moje serce skradła już w pierwszym dziale.

Okazuje się, że dziewczyna posiada stalkera - nie jest on uciążliwy, jednak widzi go codziennie i czuje na sobie jego spojrzenie. Nigdy jednak nie widziała jego twarzy, bo mężczyzna chodzi zakapturzony i trzyma się w oddali. Dziewczyna jednak nie zgłasza tego odpowiednim służbom, ani nie dzieli się tym z nikim ze swojego otoczenia. W tym momencie wydawało mi się to trochę dziwne z jej strony, jednak okazało się dobrą decyzją. Pewnego dnia zostaje napadnięta i prawie zgwałcona, jednak w ostatniej chwili ratuje ją właśnie mężczyzna, który ją obserwuje. I w tym momencie zaczyna się cała akcja tej książki.

Nie chcę Wam zdradzać szczegółów tej historii, bo być może trafiliście na tę recenzję przed przeczytaniem tej książki. Nie będę spoilerować, jednak postaram się zachęcić Was do jej lektury. 

Stalker przedstawia się dla Lexy jako Twitch - nie podaje swojego prawdziwego imienia, jednak nie bez powodu. Dziewczyna jeszcze o tym nie wie. Para zaczyna spotykać się w mieszkaniu Lexy - o dziwo - zaczynają nawet uprawiać sex. Przy pierwszej scenie erotycznej byłam zdziwiona i zażenowania postępowaniem naszej bohaterki, bo przecież kto o zdrowych zmysłach idzie do łóżka z nieznajomym - i to jeszcze takim, który wcześniej Cię obserwował. Po pewnym czasie jednak w pewien sposób zrozumiałam jej zachowanie i razem z nią czekałam na kolejną noc w której Twitch zakradnie się do jej mieszkania. Historia rozwija się w średnim tempie - powoli odkrywamy i poznajemy tajemniczego mężczyznę, a nawet domyślamy się kim naprawdę jest. W moim przypadku stało się tak podczas sceny, kiedy Lexy dotyka policzka Twitcha - pokrytego tatuażem z numerem 13. Już wtedy mnie oświeciło i wiedziałam, kim okaże się stalker. 

Z wypiekami na twarzy czytałam tę historię i czekałam, aż Alexa dowie się o prawdziwej tożsamości mężczyzny. Tak naprawdę prawda nie wyszła tak szybko - można powiedzieć, że pod koniec książki, jednak autorka w taki sposób budowała historię, że nie byłam znudzona czekaniem na ten moment. Byłam pewna, że niczym mnie nie zaskoczy, a okazało się zupełnie inaczej. 

Co Alexa zrobiła Twitchowi, że ten postanowił ją obserwować i skrzywdzić? Czy kobieta dowie się całej prawdy? Jak potoczy się los tych dwojga? O tym Wam nie powiem, chciałabym, abyście sami poznali tę historię i ocenili ją osobiście.

Wczoraj - 18.03.2020 miała miejsce premiera 3 tomu serii RAW Family i nie mogę doczekać się, kiedy będę miała ją w rękach. 

Instagram