×

Blair LeBlanc "The Guarded Heart" - recenzja patronacka

Blair LeBlanc "The Guarded Heart" - recenzja patronacka

Dziś przychodzę do Was z kolejną recenzją książki, którą objęłam patronatem medialnym. Tym razem autorką jest Blair LeBlanc, a książka o której opowiem ma tytuł "The Guarded Heart". Zapraszam do dalszej części wpisu.

Jakiś czas temu recenzowałam Wam książkę z wątkiem ochroniarza, który romansuje ze swoją podopieczną. Przyznam, że tamta historia bardzo mi się spodobała i pochłonęłam ją w kilka godzin. Kiedy zobaczyłam, że na rynku pojawi się coś nowego w podobnym klimacie, musiałam ją mieć i poznać od środka. Swoją recenzję, standardowo zacznę od opisu ze strony wydawnictwa:

Znienawidził ją, jeszcze zanim ją poznał.

Kiedy trzydziestoletni Cassian dowiedział się, że zostanie ochroniarzem córki znienawidzonego polityka, uznał, że fortuna nie mogła być dla niego bardziej łaskawa. Uwiedzie dziewiętnastolatkę, okręci ją sobie wokół palca i to da mu spokój, którego od tak dawna pragnie. Może to wyrówna rachunki między nim a jej ojcem.

Może.

Rain zawsze sprawiała problemy swoim ochroniarzom. Grała z nimi w kotka i myszkę. Jednak Cassian jest inny. Jest jej cieniem, mężczyzną bez uczuć, patrzącym na nią wzrokiem, który ją pali i… rozbiera.

Jednak Cassian skrywa pewien sekret. Ma cel, o istnieniu którego Rain nie ma pojęcia.

Ale wkrótce się dowie.

Książka swoją premierę miała 5 sierpnia z nakładu Wydawnictwa NieZwykłego, więc jest to jeszcze gorąca nowość :)

Blair LeBlanc "The Guarded Heart" - recenzja patronacka

Cassian jest mężczyzną bardzo zamkniętym w sobie. Lubi samotność, nie przepada za rozmowami z ludźmi; skupia się na sobie i swojej karierze ochroniarza. Jest człowiekiem po przejściach, w dzieciństwie przeszedł ogromną traumę, a blizny na jego rękach tylko mu o tym przypominają. Kiedy otrzymuje zlecenie u senatora Montgomery'ego cieszy się, że w końcu będzie miał okazję, aby się na nim zemścić. Ma zostać prywatnym ochroniarzem jego córki Rain. Mężczyzna ma w planie uwieźć dziewczynę, a potem porzucić i śmiać się prosto w oczy senatora. 

Rain, całkiem niedawno pojawiła się w życiu swojego ojca. Dopiero w wieku 19 lat go poznała i ma nadzieje, że uda jej się go poznać i nadrobić stracone lata. Niestety, ojciec nie spędza z nią czasu, co dziewczynie łamie serce. Montgomery zatrudnia ochroniarzy, którzy mają pilnować dziewczyny, co bardzo jej przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu. 

Po raz pierwszy spotyka Cassiana w gabinecie ojca. Spotkanie nie należy do najprzyjemniejszych. Dziewczyna jednak jest bardzo dobrą osobą i dręczą ją wyrzuty sumienia, w związku z czym postanawia upiec bułeczki i zanieść je dla ochroniarza w ramach przeprosin. Z czasem między nią, a Cassianem nawiązuje się nić porozumienia. Dziewczynie przestaje przeszkadzać obecność mężczyzny i zaczyna go lubić. 

Cassian jest bardzo twardym facetem, można też powiedzieć, że chamskim i nieuprzejmym. Po bliższym poznaniu go, kobieta zauważa, że to tylko maska za którą kryje się wrażliwy i pełen uczuć mężczyzna. 

Na co dzień zachowywał się nieczule, ale w rzeczywistości był pełen pasji.

Rain nie pasuje do wystawnego życia córki senatora. Mimo, że płynie w niej ta sama krew, to jest zupełnie inną osobą jakiej spodziewał się Cass. Rain jest pełna pasji, empatii i dobra. Chciała by pomagać każdemu i zbawić od złego cały świat. Czy Cassian poznając dziewczynę lepiej zrealizuje swój plan i wykorzysta ją do zemsty na jej ojcu?


Historia jest napisana w ciekawy sposób. Kartka po kartce, poznajemy bliżej zarówno Rain jak i Cassiana. Każdy z nich ma trudną przeszłość, każdy ma swoje problemy z którymi muszą się zmierzyć. Dziewczyna otwiera się przed ochroniarzem na wszystkie sposoby i oddaje mu każdą cząstkę siebie. Zakochuje się w nim, ale czy on jest z nią szczery? Czy powiedział jej o wszystkich demonach przeszłości? Czy ujawni jej prawdę o Montgomery'm i powodzie dla którego się u niego zatrudnił?

Oczywiście nie mogę Wam tego zdradzić, to było by streszczenie książki, a nie jej recenzja. Cóż mogę Wam o niej powiedzieć? Romans, niezbyt wulgarny, kryjący w sobie pewne tajemnice. Myślałam, że będzie to lekka i przewidywalna pozycja, ale miło się zaskoczyłam. Pojawiły się sytuacje, których zupełnie się nie spodziewałam, co jeszcze bardziej napędzało mnie do tego, aby dojść do końca historii. Udało mi się przeczytać ją za pierwszym podejściem. Schemat romansu między ochroniarzem, a jego podopieczną był powtarzalny i wielu czytelników może nudzić, jednak pojawiło się coś, co powodowało, że Cassian coraz bardziej mnie intrygował...

W książce znajdziecie też trudne relacje Rain ze swoim ojcem; silną więź z matką, która popełnia błędy i sprawia wrażenie mniej dojrzałej jak jej córka. Dzięki temu, nie znudzicie się ciągłym zafascynowaniem nastolatki swoim ochroniarzem. Cassian na początku bardzo mnie denerwował, ale później polubiłam go i trzymałam za niego kciuki. Z pewnością, jest to historia z przesłaniem i pojawiającym się po lekturze pytaniem "Czy warto żyć, napędzając się chęcią zemsty?". To po prostu trzeba przeczytać, nie da się inaczej poznać Cassiana i Rain. 

Blair LeBlanc "The Guarded Heart" - recenzja patronacka

Na koniec pragnę podziękować Wydawnictwu NieZwykłemu za możliwość patronowania tej książki, oraz możliwość zrecenzowania jej dla Was. Dziękuję.

A Wy, obserwujcie mój fanpage na facebooku, bo pojawi się tam niebawem konkurs w którym będziecie mogli zgarnąć jeden egzemplarz :)

Słyszeliście już o tej książce? Podobają Wam się historie w których pojawia się romans pomiędzy ochroniarzem, a podopieczną?

26 komentarzy:

  1. Hoho zapowiada się ciekawie! Ale kupię nawet dla samej okładki ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, Kochana, przez Ciebie nie będę spała po nocach kolejny raz. Ty i te Twoje patronaty, wszystkie bym chciała mieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mogła, to każdy z nich bym Ci podarowała ;)

      Usuń
  3. Nie czytałam tej książki, ale sam motyw bardzo mnie zaciekawił. Takie powieści pokazują jakie los potrafi płatać figle. Na pewno chętnie po nią sięgnę, bo twoja recenzja sprawiła, że bardzo mnie ona intryguje. Może być na prawdę ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze takich nie czytałam, ale mam nadzieję, że wkrótce uda mi się je nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja już wypatruję tego konkursu, może akurat mi się poszczęści. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale fabuła mnie bardzo zaciekawiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję ciekawego patronatu, opis fabuły jest niezwykle intrygujący

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo.. Ja też będę polowała na konkurs. Książkowa nagroda to najlepsze na świecie co może być, dla takiego ksiazkoholika jak ja 😀

    OdpowiedzUsuń
  8. o nowościach wydawniczych zawsze dowiaduję się od Ciebie, ja mam nieco inny gust jednak może sięgnę po nią ze względu na Twój patronat :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Intrygujace :) Nie znałam, ale lubię takie tematy

    OdpowiedzUsuń
  10. nawet nie wiesz jak tato wałam na tą książkę nawet nie czytam recenzji bo jestem już w połowie tej książki i nie chce czasem żebyś mi coś tam gdzieś za spoilerowa czy coś powiedziała dlatego wrócę do tej recenzji kiedy już skończę.

    OdpowiedzUsuń
  11. podoba mi się opis tych trudnych relacji, co do reszty to sama musiałabym się przekonać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. No ciekawie się zapowiada przyznać trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam romanse czy to książki czy filmy. Wtapiam się w nie i marze.

    OdpowiedzUsuń
  14. już sama okładka zachęca do kupna, chętnie przeczytam zawartość

    OdpowiedzUsuń
  15. Znowu pokazujesz ciekawą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Choć to nie jest gatunek, po który z radością i wypiekami na twarzy sięgam, to gratuluję patronatu. Dzięki tej recenzji wiem, co polecić koleżance - fance gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  17. Taki romans to świetny pomysł na książkę. U Ciebie zawsze znajdę interesujące książki godne polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję patronatu. Mnie osobiście nie porwałą ta historia. Lubie takie romansidła, ale tutaj jakoś mi czegoś zabrakło.

    OdpowiedzUsuń
  19. o! widzę, że kolejną książkę mam do nadrobienia :)

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu, każdy taki komentarz zostaje automatycznie usunięty. Za SPAM dziękuję.
Nie zostawiaj linków do siebie - trafię jeśli będę chciała Cię odnaleźć :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.