×

Pielęgnujący dwufazowy płyn do demakijażu oczu NIVEA


Jak wiecie należę do przyjaciółek NIVEA, dzięki czemu otrzymuję paczki z nowościami tej marki zanim ukażą się one w sklepach. Płyn o którym Wam teraz opowiem dostałam pod koniec września, jednak chciałam go trochę potestować aby wiedzieć co o nim napisać. 

Zaczniemy od tego, jakie informacje o tym kosmetyku znajdziemy na stronie producenta:


Pielęgnujący Dwufazowy Płyn do demakijażu oczu NIVEA bez pocierania. Bez podrażnień. Skuteczny i wyjątkowo łagodny jednocześnie. Dwufazowa formuła z jednej strony efektywnie usuwa nawet najbardziej wodoodporny, trwały makijaż oczu. Z drugiej strony pielęgnuje delikatną i wrażliwą skórę wokół oczu oraz rzęsy.
  • Skutecznie usuwa nawet najbardziej trwały makijaż, bez konieczności pocierania
  • Chroni delikatne rzęsy
  • Nie pozostawia nieprzyjemnej, tłustej warstwy
  • Pielęgnuje wrażliwe okolice oczu


Skład: Aqua, Isododecane, Isopropyl Palmitate, Dimethicone, Phenoxyethanol, Sodium Chloride, Trisodium EDTA, Benzethonium Chloride, Sodium Ascorbyl Phosphate, Citric Acid, Sodium Hydroxide, CI 16035

Do tej pory wystrzegałam się płynów dwufazowych. Czemu? Nie przepadam za olejkami stosowanymi na twarz - a takie płyny są częściowo właśnie nimi. Jeśli chodzi o płyny do demakijażu NIVEA - nie będę ściemniać - miałam jeden, który kompletnie się u mnie nie sprawdził, więc podeszłam sceptycznie do tych testów.

Jak widzicie na zdjęciach - płyn zamknięty jest w przezroczystej buteleczce niewielkich rozmiarów. Mieści w sobie 125 ml produktu. Sam płyn jest przezroczysto - różowy. Butelka posiada nakrętkę, a pod nią kapsel z dziurką przez którą wypływa płyn. Nie do końca podoba mi się to rozwiązanie, wolę płyny z pompką, albo dozownikiem. 



Zanim przystąpimy do pierwszego użycia tego płynu, należy mocno wstrząsnąć buteleczką, aby obie ciecze się ze sobą połączyły. 

Czy radzi sobie z demakijażem bez pocierania - tak jak zapewnia nas o tym producent? Moim zdaniem nie. 
Faktycznie rozpuszcza makijaż, jednak nie radzi sobie z nim tak jakbym chciała. Nasączony płatek kładę na rzęsy i chwilę czekam, aby później przetrzeć delikatnie oko w celu pozbycia się tuszu. Bez dociskania i tarcia - nie radzi sobie z moją maskarą. Kiedy dostał się do oczu - szczypał - więc nie jest on tak delikatny jak sobie wyobrażałam czytając gdzieś jego recenzję. 

Właściwości pielęgnacyjne są widoczne. Jak już napisałam stosuję go prawie miesiąc, a moje rzęsy wyglądają doskonale. Są jakby nawilżone od środka, błyszczące i sprężyste. Ten efekt mi się podoba. 


Nie udało mu się podbić mojego serca i myślę, że nie zostanie ze mną na dłużej. Jak już się maluję, to lubię robić to dość mocno i wyraźnie, a taki makeup okazał się dość problematyczny dla tego płynu. 

Wydaje mi się, że będzie on odpowiedni dla osób, które nie malują się mocno - używają delikatnych odcieni, albo np. podkreślają same rzęsy czy robią kreskę eyelinerem. 

Mimo wszystko cieszę się, że miałam możliwość go wypróbować. Takie testy sprawiają, że wiem za czym warto się rozglądać, a za czym nie.


Czy znacie ten płyn? Używałyście go? Czy u Was się sprawdził? Co myślicie o produktach NIVEA? 

16 komentarzy:

  1. Dostałam zapalenia spojówek po pierwszym użyciu, a oleista warstwa nie jest dla mnie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo o takim przypadku jeszcze nie słyszałam.

      Usuń
  2. O nie nie to nie dla mnie. Skoro szczypal to moje oczy by go niestety nie zniosły. Są bardzo wrażliwe na wszelkie kosmetyki dlatego preparaty do demakijazu oczu staram sie dobierać z wielka starannością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie nadaje się dla wrażliwych.

      Usuń
  3. To już wiem, że nie jest to dla mnie produkt przez to, że szczypie w oczy, a wielka szkoda, bo już myślałam, ze dotychczasowe kosmetyki do demakijażu z Nivea zastąpię tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie szczypie, ale czytałam kilka recenzji z innymi odczuciami, więc myślę, iż to kwestia wrażliwości oczu.

      Usuń
  4. U mnie sprawdził się bardzo dobrze;) zmywał wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa go jestem, ale nie wierzę w zbawienie dla rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwufazowy płyn używałam bardzo dawno temu i był bodajże z yves rocher, nie odpowiadała mi w nim "tłustość". Z tym byloby podobnie, więc może i dobrze dla mnie, że u Ciebie się nie sprawdził 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam że każdy kosmetyk działa inaczej na poszczególne osoby.

      Usuń
  7. A mnie bardzo szczypał w oczy, numer jeden dla mnie to dwufazowy płyn z Loreala :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie jest wystarczający :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze po niego sięgnąć, ponieważ ostatnio moje rzęsy są w opłakanym stanie. Kilka dni temu zauważyłam, że zaczynają wypadać. Mam nadzieję, że uda mi się uzyskać podobny efekt.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Motywuje on mnie do dalszego pisania.
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Zuzka Pisze , Blogger