PURE BY CLOCHEE Clear Skin - masełko do demakijażu

 Produkt pochodzi z kalendarza adwentowego Pure Beauty

PURE BY CLOCHEE Clear Skin - masełko do demakijażu

Dziś wracam do Was z kolejnym okienkiem z kalendarza adwentowego Pure Beauty. Pod numerem 4 znalazłam masełko do demakijażu, które mocno mnie zaciekawiło, więc dość szybko poszło w ruch. A jak się sprawdziło? O tym we wpisie.


Oczyszczające masełko do demakijażu, dzięki zawartym emolientom, nie tylko efektywnie usuwa makijaż, filtry przeciwsłoneczne, ale także zanieczyszczenia powstałe na skórze w ciągu dnia. Delikatna formuła sprawia, że pod wpływem ciepła zamienia się ono w aksamitny olejek, który dodatkowo wygładza skórę. Po jego użyciu jest ona widocznie gładka i nawilżona. Pielęgnuje skórę już na etapie demakijażu dostarczając jej witaminową bombę oraz niezbędne kwasy tłuszczowe. Świetnie sprawdzi się jako pierwszy krok podczas dwuetapowego procesu oczyszczania skóry.

Taki opis produktu znalazłam na stronie producenta. A co mogę o nim powiedzieć osobiście?


PURE BY CLOCHEE Clear Skin - masełko do demakijażu

PURE BY CLOCHEE Clear Skin - masełko do demakijażu


Masełko zamknięte jest w słoiczku, do którego moim zdaniem powinien być dołączony jakiś patyczek/łopatka do wyciągania kosmetyku z wnętrza. Kosmetyk ma dość zbitą konsystencję, ale szybko rozpływa się w dłoniach po ogrzaniu i zamienia się w dość ciężki olejek. Makijaż zmywa się nim doskonale - nawet ten cięższy i wodoodporny, więc nie mam do niego zastrzeżeń. Pozostawia na skórze tłusty film, ale mnie to pasuje, bo mam dość suchą skórę na twarzy w ostatnim czasie. Nie zauważyłam, aby robiły mi się po tym wypryski, więc całość oceniam na plus. Warto też wspomnieć, że masełko posiada przyjemny i delikatny zapach.

Nigdy wcześniej nie stosowałam masełek i trochę bałam się tych testów, ale jak widać, nie było czego się bać, a sama forma demakijażu całkiem mi się podoba.

A Wy, stosujecie masełka do demakijażu?


MIYA COSMETICS Oczyszczająco-pielęgnujące masełko 4 w 1

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Kobieca Moc - barter 

MIYA COSMETICS Oczyszczająco-pielęgnujące masełko 4 w 1

W pudełku Pure Beauty Kobieca Moc znalazło się wiele ciekawych produktów, które zaczęłam testować. Nie sposób zrobić to od razu, ale masełko, o którym dzisiejszy wpis mam już za sobą, więc mogę o nim napisać więcej.


Do demakijażu używam wyłącznie płynów micelarnych, bo do olejków czy masełek ciężko mnie przekonać. Dlatego też trochę obawiałam się tych testów. Nie lubię tłustszych warstw, ani produktów, które "obklejają" mi skórę. Mam wrażenie, że skóra, zamiast oczyszczać się - brudzi. Dlatego rzadko robię wyjątek i sięgam po takie kosmetyki. Produkty marki Miya Cosmetics bardzo lubię, więc postanowiłam dać szansę produktowi, o którym właśnie czytacie. 

MIYA COSMETICS Oczyszczająco-pielęgnujące masełko 4 w 1

Wielofunkcyjne masełko 4w1 – demakijaż, oczyszczenie, masaż i maseczka w jednym! Szybko rozpuszcza makijaż, skutecznie usuwa zanieczyszczenia, wygładza oraz zmiękcza skórę. Do wszystkich typów skóry, w tym dla osób o wrażliwej skórze twarzy i skórze wokół oczu.

Do demakijażu twarzy oraz oczu, łagodnego oczyszczania z pozostałości zanieczyszczeń, sebum, potu i kremu z filtrami UV, a także do masażu twarzy i całego ciała oraz jako odżywcza maseczka rewitalizująca. Łatwo się spłukuje, nie pozostawia tłustej warstwy i “mgły na oczach”.

Wielofunkcyjne masełko 4w1 – demakijaż, oczyszczenie, masaż i maseczka w jednym! Szybko rozpuszcza makijaż, skutecznie usuwa zanieczyszczenia, wygładza oraz zmiękcza skórę. Do wszystkich typów skóry, w tym dla osób o wrażliwej skórze twarzy i skórze wokół oczu.  Do demakijażu twarzy oraz oczu, łagodnego oczyszczania z pozostałości zanieczyszczeń, sebum, potu i kremu z filtrami UV, a także do masażu twarzy i całego ciała oraz jako odżywcza maseczka rewitalizująca. Łatwo się spłukuje, nie pozostawia tłustej warstwy i “mgły na oczach”.

Wielofunkcyjne masełko 4w1 – demakijaż, oczyszczenie, masaż i maseczka w jednym! Szybko rozpuszcza makijaż, skutecznie usuwa zanieczyszczenia, wygładza oraz zmiękcza skórę. Do wszystkich typów skóry, w tym dla osób o wrażliwej skórze twarzy i skórze wokół oczu.  Do demakijażu twarzy oraz oczu, łagodnego oczyszczania z pozostałości zanieczyszczeń, sebum, potu i kremu z filtrami UV, a także do masażu twarzy i całego ciała oraz jako odżywcza maseczka rewitalizująca. Łatwo się spłukuje, nie pozostawia tłustej warstwy i “mgły na oczach”.


Jako masełko oczyszczające: 

• szybko rozpuszcza makijaż
• łagodnie usuwa z oczu tusz do rzęs, nawet wodoodporny
• delikatnie oczyszcza z sebum i usuwa pozostałości kremu SPF
• pozostawia skórę miękką i komfortową
• nie pozostawia „mgły na oczach” i tłustej warstwy, łatwo się spłukuje

Jako masełko pielęgnujące:

• nawilża, odżywia, regeneruje, zmiękcza
• zmiękcza naskórek, zmniejsza widoczność zmarszczek
• uelastycznia i wygładza
• łagodzi podrażnienia, koi
• wzmacnia barierę ochronną
• zapewnia poślizg podczas masażu

Rozsmaruj masełko w dłoniach i wmasowuj w suchą skórę aż do rozpuszczenia makijażu i zanieczyszczeń. Spłucz ciepłą wodą.

Stosuj jako: masełko do demakijażu twarzy i oczu, łagodny produkt do oczyszczania skóry z zanieczyszczeń, olejek do masażu twarzy i ciała, odżywczą maseczkę rewitalizującą (pozostaw na 10-15 minut i spłucz ciepłą wodą).


MIYA COSMETICS Oczyszczająco-pielęgnujące masełko 4 w 1

MIYA COSMETICS Oczyszczająco-pielęgnujące masełko 4 w 1


Jak widzicie na zdjęciach, masełko zamknięte jest w słoiczku w pięknym, brzoskwiniowym kolorze. Konsystencja maślana, kolor żółty, zapach dość przyjemny. Z łatwością rozpuszcza się w dłoniach i sunie po skórze. Masełko jest bardzo delikatne i doskonale oczyszcza skórę, dogłębnie ją nawilżając. Trochę obawiałam się, że przeciąży moją cerę w strefie T, jednak nic takiego nie miało miejsca. Kosmetyk ten sprawdza się doskonale i śmiało mogę polecić je dla fanek naturalnych kosmetyków z cerą suchą lub mieszaną.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać ten kosmetyk?

Pielęgnacja okolic oczu z Revitalash - topestetic.pl

Współpraca barterowa / prezent


Pielęgnacja okolic oczu z Revitalash - topestetic.pl


Makijaż i demakijaż to praktycznie rutyna podczas codziennych czynności pielęgnacyjnych w życiu kobiety. Dobre kosmetyki to podstawa. Dziś przychodzę do Was z recenzją dwóch produktów marki Revitalash, które pochodzą ze sklepu topestetic.pl.

Nigdy nie byłam przekonana do płynów i wód micelarnych. Mój demakijaż ograniczał się jedynie do mleczek i żeli oczyszczających. Skąd się to wzięło? Przez jakiś czas sięgałam po płyny czy wody micelarne marek drogeryjnych i każde z nich mnie podrażniały, albo dawały poczucie przesuszonej skóry. Przestałam więc eksperymentować i zostałam przy mleczkach. Raz na jakiś czas jednak robię wyjątki i próbuję przekonać się do takich kosmetyków. Czy tym razem udało mi się polubić z wodą micelarną? O tym dowiecie się za chwilę.

Oprócz demakijażu w tym wpisie chcę poruszyć również temat malowania brwi. Mam w domu masę kosmetyków do tej czynności i lubię eksperymentować. Kredki, mazaki, pomady - to tylko część z produktów, które używam na co dzień. Mam z natury jasne i rzadkie brwi, tak więc muszę podkreślać je na co dzień. Henny niestety nie mogę robić ze względu na uczulenie, tak więc maluję brwi każdego dnia. Revitalash ma w swojej ofercie Hi-def Tinted Brow Gel Soft Brown czyli Wielozadaniowy stylizująco-koloryzujący żel do brwi. Musiałam się na niego skusić i sprawdzić czy będzie odpowiadał na moje potrzeby. 

Revitalash Hi-def Tinted Brow Gel Soft Brown Wielozadaniowy stylizująco-koloryzujący żel do brwi

Uniwersalny żel do brwi pomaga w stylizacji i makijażu. W rewolucyjny sposób ułatwia modelowanie oraz usztywnia brwi, utrzymując ich pożądany kształt przez cały dzień. Skład oparty na miękkich polimerach soft-flex, pentapeptydach, beta glukanach oraz lecytynie intensywnie wzmacnia brwi oraz sprawia, że stają się grubsze i piękniejsze. Forma produktu jest wodoodporna i bardzo trwała.

Revitalash Hi-def Tinted Brow Gel Soft Brown - Wielozadaniowy stylizująco-koloryzujący żel do brwi

Revitalash Hi-def Tinted Brow Gel Soft Brown - Wielozadaniowy stylizująco-koloryzujący żel do brwi

Jak widzicie na zdjęciach powyżej, żel zamknięty jest w opakowaniu przypominającym tusz do rzęs. Z jednej strony buteleczki umieszczona jest szczoteczka do modelowania brwi, a z drugiej sam kosmetyk. Nabiera się go szczoteczką łudząco przypominającą maskarę - z tym że trochę węższą i krótszą. 

Revitalash Hi-def Tinted Brow Gel Soft Brown - Wielozadaniowy stylizująco-koloryzujący żel do brwi

Revitalash Hi-def Tinted Brow Gel Soft Brown - Wielozadaniowy stylizująco-koloryzujący żel do brwi

Konsystencja żelu jest typowa dla tego rodzaju kosmetyku. Nie jest to nic rzadkiego, ale też nie przypomina gęstością pomad do brwi. Szczoteczka nie nabiera na siebie zbyt dużej ilości produktu, dzięki czemu na brwiach nie pojawią się niepożądane grudki. Kosmetyk zastyga dość szybko więc nie trzeba czekać aby wykonać dalszą część makijażu oka. 

Efekt jaki daje jest moim zdaniem bardzo naturalny. Specjalnie dla Was zrobiłam zdjęcia przed i po pomalowaniu brwi (tak na szybko), aby pokazać Wam efekt zastosowania przy szybkim, dziennym makijażu. Osobiście bardzo podoba mi się rezultat i z przyjemnością sięgam po ten żel, kiedy nie potrzebuję mocnego makeup'u. Wystarczy mi takie podkreślenie brwi, zrobienie kreski na górnej powiece eyelinerem i tusz do rzęs i dzienny makijaż gotowy.

Revitalash Hi-def Tinted Brow Gel Soft Brown - Wielozadaniowy stylizująco-koloryzujący żel do brwi

Co do trwałości to jestem pozytywnie zaskoczona. Brwi są ujarzmione (pozostają na swoim miejscu tak, jak zostały ułożone) i mają ten sam kolor przez cały dzień. Nic się nie wyciera - nawet kiedy warunki atmosferyczne nie sprzyjają (deszcz, śnieg). 

Cena tego żelu to koszt 120 zł za opakowanie, więc nie należy do najtańszych. Aktualnie w sklepie topestetic.pl możecie go dostać trochę taniej - 99 zł. 

Revitalash Micellar Water Lash Wash - Delikatna, bezzapachowa woda micelarna do rzęs, brwi i okolic oczu


Wyjątkowa woda micelarna stworzona dla wrażliwej okolicy oczu. Dzięki zawartości pantenolu, aloesu i rumianku demakijaż nie wiąże się z podrażnieniem i uczuciem dyskomfortu. Woda Lash Wash może być stosowana przy rzęsach przedłużanych oraz przy makijażu permanentnym. Formuła wzbogacona o kompleks odżywczy przyspiesza proces regeneracji brwi i rzęs oraz stymuluje je do wzrostu. W ciągu kilku sekund makijaż znika, skóra jest dokładnie oczyszczona i gotowa do aplikacji odżywek Revitalash.


Zastosowanie: Spryskaj wacik kosmetyczny 4-6 razy. Następnie przyłóż na 10-15 sekund do oka, aż makijaż się rozpuści. Następnie przetrzyj okolicę oka i powtórz jeśli jest taka potrzeba
W przypadku przedłużanych rzęs nie używaj wacika. Spryskaj okolicę oka i delikatnie wmasuj produkt w okolicę rzęs, brwi i powiek.

Revitalash Micellar Water Lash Wash - Delikatna, bezzapachowa woda micelarna do rzęs, brwi i okolic oczu

Ta woda micelarna kompletnie zmieniła moje nastawienie do takich kosmetyków. Jak wspomniałam we wstępie, niezbyt często sięgałam po wody czy płyny micelarne. Poprzednie których używałam podrażniały mnie i sprawiały, że miałam odczucie przesuszenia skóry na twarzy. Był to dla mnie duży dyskomfort przez który zaczęłam unikać tego typu kosmetyków. Co pewien czas jednak zdarzało mi się na coś skusić i ponownie byłam zawiedziona. Tym razem jest zupełnie inaczej. 
Zamknięta jest w przejrzystej butelce z nietypowym zamknięciem. Na samej górze, pod korkiem posiada pompkę przypominającą bardziej tonik do twarzy niż produkt do demakijażu. Wystarczy spryskać wacik i można przystąpić do oczyszczania. Revitalash świetnie radzi sobie z makijażem oka - nie tylko tym dziennym, ale również mocniejszym. Dokładnie oczyszcza i pozostawia uczucie świeżej i czystej skóry. 

Revitalash Micellar Water Lash Wash - Delikatna, bezzapachowa woda micelarna do rzęs, brwi i okolic oczu

Revitalash Micellar Water Lash Wash - Delikatna, bezzapachowa woda micelarna do rzęs, brwi i okolic oczu

Produkt jest bezzapachowy co kiedyś by mi przeszkadzało, lecz teraz nie zwracam na to uwagi. Kosmetyk ma działać, a nie tylko pachnieć. Co ważne, mogą ją używać osoby, które mają wrażliwą cerę, z podrażnieniami, przy sztucznych rzęsach czy makijażu permanentnym. W swoim składzie posiada aloes, rumianek i pantenol więc możecie się domyślić, że nie tylko oczyści Waszą skórę, ale również ukoi ją. 
Kosmetyk jest wydajny i szybko nie znika z buteleczki. 3-4 pompki wystarczą, aby oczyścić twarz z makijażu. 
W sklepie topestetic.pl kosztuje w tej chwili 96 zł (jest na nią promocja), a w cenie standardowej kosztuje 120 zł. Kwota również nie należy do niskich, jednak za to działanie jestem w stanie regularnie ją zamawiać. 

Podsumowując moją przygodę z produktami marki Revitalash chcę napisać, że jestem z nich bardzo zadowolona. Produkty są wydajen, nie podrażniają i sprawdzają się super. Jedyny ich minus to wysoka cena - jednak jak to mówią za jakość trzeba zapłacić więcej. Myślę, że w przyszłości z pewnością pojawi się u mnie jeszcze woda micelarna, co do żelu to nie jestem tego taka pewna, gdyż co chwila pojawiają się u mnie nowości różnych marek, a nie lubię kiedy coś się marnuje.
Mieliście okazję poznać te produkty? Znacie markę Revitalash? Robicie czasem zakupy w topestetic.pl?

EUCERIN DermatoClean oczyszczający płyn micelarny 3 w 1

Współpraca barterowa / prezent

We wpisie pojawia się link sponsorowany 


EUCERIN DermatoClean oczyszczający płyn micelarny 3 w 1


Dobre oczyszczanie twarzy to podstawa codziennej pielęgnacji. Kiedyś unikałam płynów czy wód micelarnych, jednak od pewnego czasu coraz częściej zdarza mi się je stosować. Od jakiegoś czasu w moim domu znajduje się oczyszczający płyn micelarny 3 w 1 Eucerin DermatoClean i to właśnie o nim możecie dzisiaj poczytać.

Z marką Eucerin jeszcze nigdy dotąd nie miałam do czynienia. Oczywiście znałam ją ze słyszenia, ale jakoś wcześniej nie było mi do niej po drodze. Kiedy więc pojawiła mi się na horyzoncie, postanowiłam, że muszę w końcu skusić się na jakiś produkt. W związku z tym, że postanowiłam znowu włączyć do swojej pielęgnacji płyny micelarne, podczas zakupów w notino.pl wrzuciłam ten płyn do koszyka. Czy jestem zadowolona z jego właściwości? O tym możecie poczytać poniżej :)


Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu, przeznaczony dla każdego typu skóry. Zawiera kompleks APG, Gluco-Glycerol i kwas hialuronowy. Produkt jest bezzapachowy, pomaga oddychać skórze. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. Wygodny środek myjący, który można stosować rano i wieczorem. Usuwa makijaż wodoodporny oczu i twarzy.

Wskazania: do każdego typu cery.

Sposób użycia: nałożyć na wacik i delikatnie przetrzeć oczy, twarz i dekolt. Powtarzaj czynność, aż będzie czysty. Postępuj zgodnie z zaleceniami producenta.

Główne składniki: kompleks APG, gluko-glicerol, kwas hialuronowy.

EUCERIN DermatoClean oczyszczający płyn micelarny 3 w 1

Zanim wzięłam się za testy postanowiłam poczytać trochę o nim w sieci. Lubię wiedzieć, na co zwrócić uwagę podczas testowania czegoś nowego. Ten płyn w internecie ma opinie dość podzielone: jedni go chwalą, inni nienawidzą. Wyczytałam, że słabo radzi sobie z demakijażem, szczególnie ze zmyciem tuszu do rzęs. Jako że ja maluję rzęsy niemalże codziennie, postanowiłam to sprawdzić. Zanim jednak opowiem Wam o tym czy poradził sobie z moimi maskarami, napiszę o innych jego właściwościach.

Jak widzicie na zdjęciu płyn zamknięty jest w przejrzystej buteleczce o pojemności 200 ml. Szata graficzna sprawia, że patrząc na niego mam wrażenie, że w ręku trzymam produkt apteczny. Jednak to dobre skojarzenie, bo kosmetykom dostępnym w takich miejscach można zaufać. W środku znajduje się przezroczysty płyn, który nie posiada żadnego zapachu. 

Podczas oczyszczania twarzy tym płynem nie czułam żadnych niedogodności. Nie zauważyłam żadnego pieczenia (co u mnie często się zdarza), podrażnienia czy innych nieprzyjemnych efektów. Płyn bardzo dobrze oczyszcza skórę, tonizuje, szybko się wchłania i pozostawia skórę świeżą i dobrze nawilżoną. Jeśli chodzi o demakijaż, to nie zauważyłam większych problemów ze zmywaniem maskary, podkładu czy cieni do powiek. Stosuję przeróżne kosmetyki do makijażu i każdy z nich zniknął ze skóry bez większych problemów. Jeśli chodzi o pozbywanie się tuszu z rzęs, to zawsze przykładam nasączony płynem wacik do oka - trzymam go tak chwilkę, a dopiero później przecieram. Płyn doskonale poradził sobie w każdym przypadku (nawet zmył wodoodporne tusze), dlatego jestem zdziwiona, że znalazłam opinie, które w tym przypadku były na NIE. Może użytkowniczki tego płynu próbowały od razu przecierać oczy wacikiem? Tego nie wiem. 

Podsumowując moje testy śmiało mogę polecić Wam oczyszczający płyn micelarny 3 w 1 DermatoClean marki Eucerin. Jak wspomniałam wyżej - dobrze oczyszcza, tonizuje i nawilża moją skórę bez żądnych podrażnień. Cieszę się, że go wypróbowałam i z pewnością zostanie on ze mną na dłużej.

A Wy używacie płynów micelarnych? Znacie markę Eucerin?

Olejek do demakijażu RESIBO

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Olejek do demakijażu RESIBO


Demakijaż, to bardzo ważny punkt codziennej pielęgnacji twarzy. Czytałam wiele super opinii na temat olejku do demakijażu marki Resibo, a że markę polubiłam, to postanowiłam przekonać się o jego działaniu osobiście. 



Obietnica producenta:
Usuwa wszelkie zanieczyszczenia, rozpuszcza sebum. Bez dyskomfortu zmywa nawet wodoodporny makijaż. Pozostawia skórę miękką i dobrze odżywioną. Do każdego typu cery: odżywia i nawilża suchą, reguluje tłustą i mieszaną. Dołączona do olejku ściereczka z mikrofibry delikatnie peelinguje skórę.
Resibo olejek do demakijażu doskonale oczyszcza skórę twarzy. Dlaczego? Ponieważ oleje najlepiej rozpuszczają inne oleje, czyli sebum, a także produkty do makijażu i zanieczyszczenia. Natomiast specjalne włókno ściereczki dokładnie je pochłania i usuwa. 


Olejek do demakijażu RESIBO

O szacie graficznej marki RESIBO pisać nie będę - robiłam to już wielokrotnie, poza tym sami zobaczcie jak cudnie to wszystko wygląda. Olejek zamknięty był w kartonowej tubie, a razem z nim w jej wnętrzu mieściła się ściereczka. Z innej beczki - nie umiałam jej później już tak fajnie schować do środka razem z olejkiem :P. 

Olejek posiada słomkowy kolor, jest dość rzadki (jednak dla mnie to nic dziwnego) i ma przyjemny, jakby ziołowy zapach. Szczerze mówiąc, to od samego początku strasznie się bałam używać go do demakijażu, bo moja cera mieszana nie bardzo lubi się z olejami do twarzy - poza tym nie lubię uczucia lepkości czy tłustości po ich zastosowaniu. Chciałam jednak przekonać się jak poradzi sobie w moim przypadku.


Olejek do demakijażu RESIBO

Przy aplikacji na twarz, a następnie zmywaniu nie czułam nic szczególnego - olejek jak olejek. Jednak po dokładnym wypłukaniu go wodą - na mojej buzi nie było mowy o tłustym filmie, który utrzymuje się kilka godzin - cera jakby wchłonęła go do środka. Buzia owszem była lekko tłusta - jednak jest to przyjemna tłustość - taka lekka i nie zapychająca. Dzięki temu nie musiałam nawet stosować kremu na twarz - dopiero po jakimś czasie po niego sięgałam. 

Oczyszczanie moim zdaniem spisuje się doskonale. Cały makijaż, łącznie z warstwą sebum z twarzy znika, jak po dotknięciu czarodziejską różdżką :) Niestety nawet żele nie zawsze tak fajnie oczyszczają twarz. Zawsze mam wrażenie, że usuwa się jedynie makijaż, a to co pod nim zostaje. Tu jest zupełnie inaczej. Zmywa się wszystko, aż czuć jak oddycha skóra mojej twarzy.

Na koniec jeszcze kilka ciekawostek:

Jak to się dzieje, że olej do demakijażu twarzy dobrze współgra zarówno ze skórą suchą, jak i tłustą? Skóra twarzy posiada naturalną warstwę hydrolipidową, dzięki której jest zabezpieczona przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi. Oczyszczając skórę każdego dnia naruszamy warstwę ochronną – cera sucha jest jeszcze bardziej odwodniona, natomiast tłusta broni się produkując jeszcze więcej sebum.

Jak działa olejek? Olejek służy nie tylko do oczyszczania twarzy. Dodatkowo odżywia skórę suchą, nawadnia i dostarcza jej brakujących składników odżywczych. Twarz staje się gładka, miękka, zmarszczki i zaczerwienienia są mniej widoczne, a uczucie ściągnięcia zlikwidowane. Przy cerze tłustej olejek reguluje pracę gruczołów łojowych, dobrze ją oczyszcza oraz działa antybakteryjnie.


Według producenta - największa różnica będzie zauważalna rano i powiem Wam, że po dłuższym czasie stosowania, faktycznie zauważyłam że moja cera wygląda promienniej - dzięki czemu wyglądam na wypoczętą. 

Podsumowując chcę napisać, że warto czasem skusić się na coś, do czego miało się wcześniej jakieś uprzedzenia. Ja olejków nie znoszę do dziś - jednak ten jest inny i wiem, że zostanie ze mną na dłużej. 

Nowości kosmetyczne stworzone dla LIDLA - NATURE STORY by TOŁPA

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Nowości kosmetyczne stworzone dla LIDLA - NATURE STORY by TOŁPA


Pewien okres temu, udało mi się dostać do kampanii, dzięki której mogłam poznać kosmetyki z linii Nature Story znanej i lubianej marki TOŁPA, która to została stworzona dla sklepów LIDL. Cała seria swoją promocję miała 6 marca, więc już od miesiąca możecie kupić je właśnie w tych sklepach. Ja jestem jeszcze w trakcie ich stosowania, ale już jakieś zdanie na ich temat mam, więc postanowiłam się nim z Wami podzielić.



Swoją recenzję zacznę od kosmetyku, który najbardziej mnie ciekawił, a sprawdził się najgorzej. Jest to Krem-maska do nocnej regeneracji Świeża Figa.


Nowości kosmetyczne stworzone dla LIDLA - NATURE STORY by TOŁPA

To połączenie kremu z maska regenerująca do stosowania każdej nocy. Silnie nawilża, poprawia elastyczność i zapobiega powstawaniu zmarszczek. Wygładza skórę i wyrównuje jej koloryt. Odżywia oraz eliminuje dyskomfort ściągniętej skóry. Przywraca blask i wypoczęty wygląd po przebudzeniu. 

Krem fajnie pachnie, łatwo się rozprowadza - ma średniej gęstości konsystencję, pachnie słodko i przyjemnie. Zostawia po sobie lekki film, który po jakimś czasie znika. Tej maski-kremu używałam bardzo często i na początku oprócz pieczenia chwilę po nałożeniu nic nie czułam. Jednak od pewnego czasu, chwilę po ustąpieniu pieczenia pojawiają mi się czerwone plamy na skórze, które utrzymują się kilka dni. Z tego właśnie powodu - odstawiłam ten kosmetyk. 


Nowości kosmetyczne stworzone dla LIDLA - NATURE STORY by TOŁPA

Kolejne kosmetyki, które znalazły się w tym zestawie to lekki krem z pudrem matującym Miętowa Limonka, nawilżający krem z antyoksydantami Biały Ryż, oraz ekspresowy krem przeciw pierwszym zmarszczkom Super Soja


Nowości kosmetyczne stworzone dla LIDLA - NATURE STORY by TOŁPA

Biały Ryż - to pobudzający krem-drink dla skóry z naturalnymi antyoksydantami. Dba o jej prawidłowe nawilżenie i zapobiega utracie wody z naskórka. Chroni przed negatywnym wpływem środowiska. Poprawia elastyczność oraz wygładza. Wspomaga regenerację, przywraca świeży i bardziej witalny wygląd.

Ten krem zrobił na mnie największe wrażenie. Podobnie jak maska ma średnią konsystencję, nie jest to lekki krem, jednak nie pozostawia tłustego filmu. Wchłania się średnio, ale widocznie nawilża skórę. Moja cera po zimie potrzebuje mocnego nawodnienia, odbudowy oraz witamin - a ten krem to wszystko mi dostarcza. Po około 2 tygodniach - poprawił się koloryt mojej skóry twarzy, cera wygląda na świeżą i pełną blasku. Suche skórki zniknęły co ogromnie mnie cieszy.

Miętowa Limonka - świeżość, lekkość i matowy wygląd skóry to przewagi tego kremu. Reguluje wydzielanie sebum, odblokowuje i zwęża rozszerzone pory. Ogranicza powstawanie zaskórników. Łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Zapobiega błyszczeniu i pozostawia komfort na cały dzień.

Niestety tego kremu nie stosuję, oddałam go koleżance z powodów oczywistych - sama nazwa mówi że jest on matujący - a ja mam suchą skórę więc wolałam nie ryzykować. Pachnie pięknie, rozprowadza się dobrze i faktycznie matuje. Dodatkowo jest wydajny - tyle wiem od koleżanki.

Super Soja - to wielozadaniowy krem, który działa w ekspresowym tempie. Potrafi jednocześnie poprawić kondycję skóry, spłycić istniejące zmarszczki i zapobiegać powstawaniu nowych. Przywraca wypoczęty wygląd. Silnie nawilża, odżywia oraz wspomaga regenerację. Chroni przed negatywnym wpływem środowiska.

Ten krem stosuję na zmianę z wersją ryżową. Jak już napisałam moja skóra potrzebuje dużej dawki nawilżenia, a ta wersja właśnie mi to dostarcza. Pachnie przyjemnie, podobnie - łatwo się aplikuje i jest wydajny. O działaniu przeciwzmarszczkowym na razie mówić nie będę, bo zwyczajnie nie widzę takiego działania. 


Nowości kosmetyczne stworzone dla LIDLA - NATURE STORY by TOŁPA

Woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu Delikatna Bawełna - to ekspresowe i łagodne rozstanie z makijażem i zanieczyszczeniami. Usuwa również makijaż oczu, nawet wodoodporny, bez uczucia ściągnięcia. Odświeża, nawilża i przywraca komfort.

Płyn pachnie bardzo przyjemnie. Ogólnie nie lubię płynów i wód micelarnych - jakoś przyzwyczajona jestem do mleczek, jednak z czasem się do niej przyzwyczaiłam. Mój codzienny demakijaż jest teraz o wiele prostszy, bo ta woda fajnie radzi sobie ze zmyciem wszystkiego, co powinno zejść z twarzy.  Nie podrażnia, nie uczula. 


Nowości kosmetyczne stworzone dla LIDLA - NATURE STORY by TOŁPA

Orzeźwiający żel z peelingiem bambusowym do mycia twarzy Miętowa Limonka to skuteczne oczyszczenie i delikatny peeling przywracający skórze świeżość każdego dnia. Usuwa nadmiar sebum i zanieczyszczenia. Dzień po dniu stopniowo złuszcza zrogowaciały naskórek i odblokowuje pory. Zapobiega błyszczeniu i eliminuje szary koloryt skóry.

Bardzo spodobał mi się zapach tego żelu. jest bardzo orzeźwiający i przyjemny - fajnie odświeża i sprawia, że czuję się czysto i pewnie. Jeśli chodzi o jego działanie peelingujące, to oceniam je jako średnie. Nie jest to mocny peeling, więc jeśli szukasz czegoś co ma mocno złuszczyć Twój martwy naskórek, to nie będzie to odpowiedni kosmetyk. Pieni się dość dobrze i ogólnie jestem z niego zadowolona. 


Nowości kosmetyczne stworzone dla LIDLA - NATURE STORY by TOŁPA

Na koniec zostawiłam sobie Nawilżający żel do mycia twarzy i oczu Delikatna Bawełna. Jest to połączenie mlecznej piany ze skoncentrowanym żelem. Skutecznie i delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i makijażu. Usuwa również makijaż oczu, nawet wodoodporny. Nawilża i pomaga zatrzymać wilgoć w naskórku.

Powiem tak, żel fajnie radzi sobie z oczyszczaniem twarzy. Pachnie bardzo przyjemnie, nawilża z pewnością. Mimo obiekcji postanowiłam spróbować myć również okolice oczu. Fajnie zmył pozostałości makijażu, ale jak dostał się do oczu, to przeżyłam koszmar. Dawno mnie tak nie piekły. Postanowiłam, że nie będę używała go w tych okolicach i jest ok.

Cała seria urzekła mnie zapachami. Są bardzo naturalne, świeże i przyjemne. Dzięki nim z przyjemnością sięgam po krem z ryżem czy żel z peelingiem i te dwa produkty z pewnością pojawią się w mojej łazience ponownie, kiedy tylko zużyję te opakowania. Reszta jest różna - jak czytaliście post, to wiecie jakie mam o nich zdanie. Jest to moja pierwsza styczność z marką Tołpa i na dzień dzisiejszy wiem, że z przyjemnością sięgnę po inne ich produkty, aby sprawdzić czy szale przeważą na tą pozytywną stronę czy raczej tą drugą.

Znacie tą serię kosmetyków? Widzieliście je już w sklepach LIDL? Lubicie kosmetyki marki Tołpa? 

Płyn micelarny RESIBO - Naturalne zdrowe kosmetyki


WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT

Płyn micelarny RESIBO - Naturalne zdrowe kosmetyki


O naturalnych kosmetykach marki RESIBO w sieci aż huczy. Praktycznie na każdym blogu znajdziemy recenzję jakiegoś produktu tej firmy. Od dłuższego czasu zastanawiałam się na ich wypróbowaniem i w końcu przyszła moja pora. Wypróbowałam płyn micelarny i to o nim dzisiaj chcę dla Was opowiedzieć.



Na stronie producenta znajdziemy obietnicę:
Przyciąga zanieczyszczenia jak magnes. Pochłania nadmiar sebum. Zmyjesz nim łatwo cały makijaż, nawet oczu, bez rozmazywania. Nawilża. Działa antybakteryjnie. Pozwala zachować naturalną równowagę skóry. Buteleczka ze sprayem ułatwia dozowanie i zapewnia wydajność. 
Postanowiłam to sprawdzić na własnej skórze 😊 .


Płyn micelarny RESIBO - Naturalne zdrowe kosmetyki

Producent na stronie przedstawia nam następujące informacje:

Nasz płyn micelarny skutecznie zmywa makijaż. Zawiera również substancje, które nawilżą Twoją skórę: sól kwasu mlekowego, roślinny propanediol i glicerynę. Wzbogaciliśmy go w d-panthenol, który wspiera regenerację naskórka i łagodzi podrażnienia. Dodatkowo wyciąg z szałwii lekarskiej działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie oraz zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych.

Odpowiedni dla każdego typu cery, dzięki zastosowaniu ekstraktu z szałwii lekarskiej, również dla cery z niedoskonałościami.

Skład:
Aqua, Glycerin, Propanediol, Panthenol, Caprylyl/Capryl Wheat Bran/Straw Glycosides, Fusel Wheat Bran/Straw Glycosides, Mannitol, Lecithin, Salvia Officinalis Leaf Extract, Sodium PCA, Sodium Lactate, Sodium Cocoyl Glutamate, Polyglyceryl-5 Oleate, Glyceryl Caprylate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum



Jak widzicie płyn przyjechał do mnie w przepięknej, skromnej ale za razem eleganckiej, kartonowej tubie. Widnieje na niej logo marki, oraz charakterystyczny kwiatowy motyw - który skradł moje serce. W środku znalazłam buteleczkę o pojemności 150 ml z atomizerem - co nie ukrywam, było dla mnie dużym zaskoczeniem. Płyny micelarne przeważnie posiadam z zamknięciem typu press, albo pompką - tu miła niespodzianka. Uwielbiam atomizery, ponieważ kosmetyk mogę rozpylić bezpośrednio na twarz lub na wacik - jest to bardzo fajne rozwiązanie. Rozpyla bardzo łagodnie - tworzy taką delikatną mgiełkę - nie moczy buzi, tylko delikatnie ją zwilża. Zapach jest bardzo delikatny, ziołowy i przyjemny - czuć, że w składzie jest szałwia, którą bardzo lubię. 


Totalnym zaskoczeniem jest dla mnie fakt, że płyn doskonale radzi sobie z demakijażem nawet najcięższego makijażu, który wykonałam. Dobrze zmywa nawet wodoodporny tusz do rzęs - z którym nie radził sobie nie jeden mój płyn czy mleczko. Skóra po jego zastosowaniu jest czysta, świeża i wyraźnie nawilżona. Wydaje mi się, że doskonale ją odżywia i działa antybakteryjnie, bo po dłuższym stosowaniu mam mniejsze problemy z zaskórnikami. 

Co mogę więcej o nim powiedzieć? Nie chcę przechwalać - najlepiej będzie jak wypróbujecie go same. Produkt doskonały - wskakuje na pozycję numer jeden w kosmetykach do demakijażu, których do tej pory używałam. Idealny w każdym calu.

Znacie markę Resibo? Używałyście tego płynu do demakijażu? A może macie innego ulubieńca tej marki, którego możecie mi polecić? 

Pielęgnacja i demakijaż z DELIA DERMO SYSTEM

Prezent / współpraca barterowa

Pielęgnacja i demakijaż z DELIA DERMO SYSTEM

Ten post miał powstać wcześniej, jednak wolałam każdy kosmetyk trochę czasu poużywać, aby móc napisać Wam co się u mnie sprawdziło, a co nie. Paczka od Delia Cosmetics była dla mnie niesamowitą niespodzianką - i bardzo mnie ucieszyła - aż siedem pełnowymiarowych produktów w środku - to ogromna frajda! :) Wszystkie służą do pielęgnacji twarzy i demakijażu. Zapraszam Was do recenzji :)


Jeśli chodzi o demakijaż, to mam kilka swoich ulubieńców innych marek i są zawsze w moich zapasach. Jednak nie jest to tak, że zamknęłam się na nowości i nie chcę próbować czegoś innego. Zawsze z chęcią sięgam po to, co nowe i mi nie znane - jednak jeśli się nie sprawdza - wracam do swoich sprawdzonych produktów. 

W paczce, którą chcę Wam pokazać znalazłam 7 produktów, a są nimi:

  • Płyn dwufazowy do demakijażu okolic oczu i ust
  • Woda micelarna do twarzy i okolic oczu
  • Płyn dwufazowy do demakijażu
  • Mleczko do demakijażu twarzy i okolic oczu
  • Olejek hydrofilowy
  • Mgiełka tonizująca
  • Żel do mycia twarzy i okolic oczu

Wszystkie produkty stosowałam osobiście i moje zdanie na ich temat jest podzielone. Niestety nie każdy sprawdził się u mnie, jednak po to testuję, aby wyeliminować to co się nie sprawdza, a zatrzymać coś dobrego dla siebie.

Swoją recenzję chcę zacząć od następującej trójki produktów:


Na zdjęciu powyżej widzicie żel, mgiełkę i olejek i właśnie z tej trójki sprawdziły mi się dwa. Mogę nawet powiedzieć, że półtora. Dlaczego - o tym poniżej.


Żel do mycia twarzy i okolic oczu. 

Zamknięty w przejrzystej buteleczce zakończonej wygodną pompką. Ma fajną konsystencję - jest trochę galaretkowaty - fajnie się pieni i dobrze oczyszcza. Po umyciu moja buzia jest pięknie zmatowiona, ale i nawilżona w przesuszonych miejscach. Polubiłam ten produkt i często po niego sięgam. 200 ml pojemność więc wystarczy mi na jakiś czas.


Mgiełka tonizująca do twarzy, dekoltu i szyi. 

Tego produktu byłam najciekawsza z całej paczki. Lubię toniki w mgiełkach i mam nawet swój ulubiony w swojej łazience. W przypadku tej mgiełki - moje oczekiwania niestety się nie spełniły. Już przy pierwszym użyciu czułam nieprzyjemne pieczenie twarzy, a chemiczny zapach odrzucił mnie do niej całkowicie. Nie napiszę Wam o niej nic dobrego, bo po 5 próbach oddałam ją koleżance. 


Olejek hydrofilowy do mycia i oczyszczania twarzy i okolic oczu.

Olejku, podobnie jak mgiełki byłam bardzo ciekawa. Po pierwszym użyciu nie byłam z niego zadowolona ze względu na tłustą warstwę jaki zostawia. Po kilku próbach jednak, okazało się, że dozuję go za dużo - stąd taki efekt. Jedna pompka zmieszana z wodą w zupełności wystarczy na dokładne umycie twarzy. Oczywiście jak to olejek - zostawia film, jednak nie jest on tak ciężki jak można się było spodziewać. Stosuję go na noc - dwa razy w tygodniu - kiedy czuję, że moja skóra potrzebuje dodatkowej dawki nawilżenia. Dodatkowy plus to zapach. Całkiem przyjemny. Na sucho bez wody - na samym waciku nie stosowałam, bo nie lubię olejków.


Na zdjęciu powyżej widzicie kolejną trójkę. No i niestety, ale w niej znalazłam tylko jeden produkt dla siebie. Który to z nich - o tym za chwilę.


Mleczko do demakijażu twarzy i okolic oczu.

Mleczka do demakijażu od dawna są moją ulubioną formą zmywania wszystkiego z twarzy. Myślę, że jest to przyzwyczajenie, jednak ciężko mi je zmienić.
To mleczko bardzo mi się spodobało i jest chyba najlepszym dla mnie produktem z całej paczki. Jest lekkie, pięknie zmywa - nawet wodoodporny makijaż, ładnie pachnie i jest wydajne. Czego chcieć więcej? 




Woda micelarna do twarzy i okolic oczu 

Ten produkt jest dla mnie neutralny - nie widzę jakichś super pozytywów z jej stosowania, ale negatywów również nie zauważyłam. 

Płyn dwufazowy do demakijażu okolic oczu i ust

Nigdy nie spotkałam się z dwufazowym płynem, który bym polubiła. Zawsze po zastosowaniu mam taką mgłę na oczach i tak jest też w tym przypadku. Szczypał mnie bardzo w oczy - kiedy się do nich dostał. Powędrował do koleżanki.

Płyn dwufazowy do demakijażu

Podobnie jak poprzednik robił mgłę na oczach. Ten lepiej pachnie od niebieskiej wersji i jest łagodniejszy. Nie szczypał w oczy. Z demakijażem jednak radzi sobie doskonale - wszystko zmywa bardzo szybko i bez problemów. Gdyby nie ta "mgła" na pewno byłby ze mną dłużej.

Jak widzicie nie każdy produkt spełnił się w moim przypadku. Myślę, że nie ma osoby, której wszystkie kosmetyki będą pasować. Bardzo ważne jest dostosowanie ich do swoich potrzeb, oraz upodobań. Seria Dermo System z pewnością jest skuteczna - bo z demakijażem radzi sobie świetnie - jednak nie należy do moich faworytów. Wyjątkiem jest mleczko w którym się zakochałam i na pewno po wykończeniu kupię kolejną butelkę.

Znacie tą serię kosmetyków od Delia Cosmetics? Który z tych produktów skradł Wasze serce? 

Mgiełka oczarowa & mleczko ziołowe FITOMED

Prezent / współpraca barterowa

Mgiełka oczarowa & mleczko ziołowe FITOMED

Kosmetyki marki FITOMED widzieliście już niejednokrotnie na moim blogu. Od momentu, kiedy miałam z nimi styczność pierwszy raz - minęło już trochę czasu, a ja zdążyłam się z nimi polubić. 


Tym razem pragnę przedstawić Wam dwa produkty tej marki - mianowicie - Mgiełkę do twarzy Oczarową oraz Mleczko ziołowe z Lukrecją i Szałwią. Zapraszam Was do lektury!


Pierwsze pod nóż weźmiemy mleczko ziołowe nawilżająco - oczyszczające i od zapewnień producenta na jego temat:






Składniki aktywne: wyciąg z lukrecji i szałwii, olej winogronowy, alantoina, d-pantenol
Działanie: dzięki lekkiej konsystencji mleczko nie rozciąga naskórka i nie zatyka porów. Naturalne substancje oczyszczające cerę z podkładów i pudrów (saponiny pochodzące z lukrecji, olej winogronowy) zapewniają dokładne usunięcie makijażu.
Przeznaczenie: do cery suchej, mieszanej a nawet tłustej.
Właściwości: wyciąg z lukrecji nawilża skórę, szałwia ją oczyszcza.
Sposób użycia: rozprowadź kosmetyk za pomocą płatka kosmetycznego i dokładnie oczyść twarz od makijażu. Następne opłucz twarz wodą i zastosuj tonik Fitomed odpowiedni do Twojego typu cery.
Objętość: 200 ml.
Skład/Ingredients: Aqua,Glyzyrrhiza Glabra Root Extract, Salvia Leaf Extract, Vitis Vinitera Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Ethylhexyl Palmitate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Panthenol, Allantoin, Trilaureth-4 Phosphate, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin



Zacznijmy od wyglądu - który mnie urzekł. Gołym okiem widać, że w buteleczce znajduje się naturalny kosmetyk - tak sądzę. Prosta, a za razem czytelna etykieta sprawia, że chętnie się zerka na ten kosmetyk, co wiąże się z częstszym używaniem. Butelka jest smukła i zakończona wygodną pompką. Lubię takie rozwiązania, nie muszę nic odkręcać - tylko przycisnąć - jest to bardzo wygodne podczas codziennej pielęgnacji.




Samo mleczko posiada kolor biały i ma przyjemny ziołowy zapach. Konsystencja jest lekko kremowa - co jest ogromnym plusem, ponieważ nie spływa ani z wacika, ani z twarzy. 

Przechodząc do działania - pewnie Was nie zaskoczę, ale jestem nim zachwycona. Bez żadnego problemu, jednym pociągnięciem pozbywam się makijażu z mojej skóry. Kosmetyk poradził sobie z przeróżnymi podkładami, cieniami czy maskarami bez trudności. Oczywiście nie wywołał żadnych podrażnień i nie pokazały się dodatkowe problemy.

Skóra po jego użyciu jest doskonale oczyszczona, miękka i pachnąca. Z przyjemnością wrócę do niego w przyszłości. 

Kolejny opisywany kosmetyk to mgiełka oczyszczająco - odświeżająca Oczarowa do cery tłustej i mieszanej




Składniki aktywne: hydrolat oczarowy Ecocert (30%), olejek „neroli”.
Działanie: woda aromatyczna z liści oczaru (hydrolat Ecocert) jest znakomitym środkiem do odświeżania i oczyszczania skóry tłustej i mieszanej oraz naczynkowej. Liście oczaru zawierają do 12% garbników oraz flawonoidy. Zespół tych związków uszczelnia ściany naczyń włosowatych, obkurcza je, zmniejsza zaczerwienie twarzy i objawy naczynkowe. Płyn oczarowy łagodnie ściąga rozszerzone pory, rozjaśnia i tonizuje skórę.
Przeznaczenie: do cery mieszanej, tłustej, naczynkowej. Polecany również do nawilżania twarzy dla osób pracujących przy komputerach oraz w klimatyzowanych pomieszczeniach.
Sposób użycia: zamknąć oczy, rozpylić płyn na twarzy. Zostawić do wchłonięcia lub osuszyć chusteczką.
Fitomed poleca: wskazane jest stosowanie ziołowego żelu Fitomed do mycia do cery tłustej, maseczki peeling K+K oraz kremów nr 6, 7, 9, 11, 12, oraz tradycyjnego kremu nawilżającego.
Objętość: 200 ml
Skład/Ingredients: Aqua, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Water, Panthenol, Allantoin, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol(and) Ethylhexylglycerin, Parfum (linalool, limonene, geraniol, citral), C.I.19140.

Kosmetyk ten zamknięty jest w przejrzystej buteleczce, zakończonej atomizerem. Od razu wspomnę, iż atomizer w tym przypadku jest bezproblemowy - ani razu mi się nie zaciął, ani nie przeciekł. Szata graficzna - typowa dla marki Fitomed - prosta, schludna i przepiękna. W buteleczce zamknięte jest 200 ml lekko brązowawego płynu, który po rozpyleniu ujmuje swoim zapachem.


Mgiełkę używam na co dzień - czasem jako odświeżenie, a czasem zamiast toniku. Oba sposoby się cudownie sprawdzają i już mówię Wam dlaczego. 

Jak wiecie często spędzam czas przed komputerem. Moja skóra przez to narażona jest na szkodliwe działanie promieni wydzielanych przez ekran monitora. Zauważyłam, że miejsca przesuszone - po dłuższym przebywaniu przed komputerem - naciągają się i jakby mocniej przesuszają. Taka mgiełka to idealne rozwiązanie w takich sytuacjach. Stoi ona w zasięgu mojej ręki i kiedy tylko poczuję taki dyskomfort - spryskuję nią twarz. W jednej chwili czuję się odświeżona, pobudzona do życia. Wszelkie zaczerwienienia znikają, skóra staje się żywsza i pełna blasku. Uwielbiam ten efekt. Dodatkowym atutem tej mgiełki jest jej zapach - oczar mnie oczarował. Nie wyobrażałam sobie czym może to pachnieć - dziś już wiem... delikatnie przypomina mi kwiaty akacji - bardzo przyjemny słodko - ziołowy zapach.


Kolejny raz jestem bardzo zadowolona z kosmetyków marki FITOMED - i kolejny raz mogę polecić Wam świetne kosmetyki. 

Znacie któryś z tych kosmetyków? Lubicie markę Fitomed? Jaki kosmetyk lubicie najbardziej? 

Instagram