×

Magia spojrzenia z perhaeps + konkurs

Nigdy nie nosiłam doklejanych rzęs na pasku. Miałam okazję stosować jedynie kępki o których z resztą już dla Was pisałam. Dziś jednak, przychodzę do Was z postem na temat rzęs na pasku, które skradły moje serce. Mowa o rzęsach Perhaeps. Zapraszam do lektury!


Paski rzęs Perhaeps umożliwiają szybką metamorfozę oczu zarówno na co dzień, jak i na wyjątkowe okazje. Wachlarz modeli zapewnia możliwość wykreowania własnego stylu. Każdego dnia możesz nadać swoim oczom nowe niezapomniane spojrzenie i niebanalny look, od naturalnej powabności, po zalotne „kocie oko”.



Jak widzicie zamówiłam sobie dwa różne wachlarze rzęs. A są nimi:


  • Carmen  uwodzicielska i romantyczna

Rzęsy na paskach – czarne, z naturalnie pocienionymi końcówkami.

Ekspresowy i łatwy sposób na „kocie oko” każdego dnia. Stożkowe zakończenie włosa gwarantuje doskonałą imitację naturalnych rzęs w kolorze czerni. Subtelny, bezbarwny i elastyczny półpasek umożliwia łatwe dopasowanie do kształtu powieki i zapewnia komfort noszenia. Lekkie i łatwe w aplikacji, średniej długości rzęsy świetnie sprawdzą się dla oczu małych, dużych, okrągłych, głęboko osadzonych oraz w kształcie migdała.

  • Elektra elektryzuje spojrzeniem

Rzęsy na paskach – czarne, z naturalnie pocienionymi końcówkami.

Niezwykle lekkie i długie rzęsy w kolorze czerni. Doskonalone podkreślają oczy duże, okrągłe, głęboko osadzone oraz w kształcie migdała, nadając im wyraziste spojrzenie. Stanowią nieodłączny element makijażu wieczorowego, kusząc zalotnym, hipnotyzującym spojrzeniem. Stożkowe zakończenie włosa zapewnia imitację naturalnych, długich rzęs. Elastyczny, subtelny i niewidoczny pasek idealnie dostosowuje się do kształtu oka, zapewniając komfort w trakcie noszenia.




Do tego posta wybrałam rzęsy Carmen. Postanowiłam wypróbować je do mojego makijażu, nadając całości "kociego spojrzenia". 

Jak wspomniałam na samym początku, nigdy nie doklejałam sobie rzęs na pasku - miałam jedynie styczność z kępkami, które jest o wiele łatwiej przyczepić do powieki. Jako, że jestem osobą leworęczną to bardzo trudno było mi je w ogóle nakleić.



W opakowaniu z rzęsami, które sobie wybrałam znalazłam malutki klej, oraz instrukcję aplikacji rzęs w trzech krokach.

Od siebie dodam, że po kroku 2 należy odczekać około 20 sekund, aby klej zaczynał lekko zasychać - wtedy łatwiej jest przykleić całość w taki sposób, że nie będą się przesuwać (co było również napisane w instrukcji). 

Oczywiście przy aplikacji natknęłam się na problemy typu drżenie rąk i nieumiejętność naklejenia ich przy samej linii moich naturalnych rzęs. Jednak dzięki temu, iż rzęsy Perhaeps są świetnej jakości - mogłam je odkleić i przykleić od nowa. 



Co mogę powiedzieć po użyciu tych rzęs?

Jestem zachwycona ich jakością. Doklejone wyglądają bardzo realistycznie, co bardzo mnie w nich urzekło. Podoba mi się tworzywo z jakiego zostały zrobione - są lekkie, miękkie, sprężyste i bardzo trwałe. Jak już napisałam - rzęsy odklejałam kilka razy i przyklejałam od nowa, a one ciągle wyglądały rewelacyjnie i nie zmieniały swojej postaci w żaden sposób. 

Jak wygląda efekt końcowy za chwilę zobaczycie na zdjęciach - mój mąż powiedział, że chciałby abym takie rzęsy nosiła częściej bo "elektryzuję spojrzeniem". Powiem Wam, że po ich odklejeniu odłożyłam je sobie do pudełeczka i mam nadzieję, że uda mi się je znowu użyć. 

Drugich póki co nie używałam, ale z pewnością wrócę do Was z postem makijażowym w którym ich użyję 😊😊.

Czas na efekt końcowy. Ale zanim go pokażę chcę abyście zobaczyły zdjęcie przed aplikacją - aby mieć porównanie:



A tu już po aplikacji:





Jak widzicie spojrzenie nabrało zalotności ;) Podoba mi się ten efekt i z pewnością będę inwestowała w takie rzęsy. Jakość to podstawa, a Perhaeps nam ją zapewnia! 

Na sam koniec zapraszam Was na mój fanpage gdzie właśnie rusza konkurs. Do zgarnięcia jest wybrany przez Was zestaw rzęs marki Perhaeps!! Zapraszam tu --> Klik

67 komentarzy:

  1. Cudownie wyglądasz! Nigdy się nie odważyłam na sztuczne rzęsy, Ls chyba czas to zmienić xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać różnicę :) Miałam ochotę niedawno do sesji właśnie sobie dokleić :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładnie wyglądają. Polecam spróbować. Idealne do sesji makijazowych.

      Usuń
  3. Ja absolutnie nie jestem przekonana do sztucznych rzęs

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyglądasz, nie używam sztucznych rzęs ale raz na jakiś czas się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. efekt wygląda mega naturalnie, nie widać wcale, że są to sztuczne rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak myślę. I naklejania pierwszy raz!! :) 😀😀

      Usuń
  6. bardzo fajny efekt w ogóle nie widać że są doczepiane rzęsy. Sama ostatnio zainwestowałam w rzęsy właśnie na pasku I też bardzo mi się podoba ich efekt.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sztuczne rzęsy miałam przy okazji ślubu ale były to kępki. Byłam zadowolona. Muszę wypróbować też w takiej postaci, którą proponujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam kępki do testów. Na pasku są to moje pierwsze.

      Usuń
  8. fajne te rzęski, mi klej gdzies zaginął :D Pedzle mam w innych kolorach ale te bym chciała hihi

    OdpowiedzUsuń
  9. No efekt jak najbardziej na plus! Podobają mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie wyglądasz, a rzęsy pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja Ci powiem ze Ty i bez tych rzes masz kocie oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow. Oczy odmienione, zupełnie inne spojrzenie - ślicznie, zwyczajnie czarujesz 😊

    OdpowiedzUsuń
  13. Łoooo, bardzo duża różnica. Oczy od razu wydają się większe i takie bardziej... zalotne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają rewelacyjnie ;) Uwielbiam rzęsy, więc chyba muszę się nimi zainteresować ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety produkt nie dla mnie ze względu na alergię :( No ale u Ciebie prezentują się bosko :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś lubiłam doklejać, ale w moim przypadku były to kępki. Trzeba było poświęcić dłuższą chwilę niż w przypadku rzęs na pasku, ale wydaje mi się, że były wygodniejsze i nie bałam się, że pasek się odklei. A właśnie jak spróbowałam takich na pasku to ciągle miałam wrażenie, że z którejś strony odłazi od powieki. Na szczęście to było tylko takie uczucie, bo w rzeczywistości nic nie odłaziło;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bałam, że właśnie będą odpadać, ale fajnie się trzyma.

      Usuń
  17. pędzle super, a sztucznych rzęs nie noszę

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt bardzo fajny :D

    grlfashion.blogspot.com
    Zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładnie się prezentują na oku. Ważne że Ci się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jeszcze nigdy nie miałam sztucznych rzęs jak na razie ich nie potrzebuję bo moje naturalne mi wystarczają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam swoich dużo - jednak byłam ciekawa jaki efekt uzyskam doklejając taki pasek.

      Usuń
  21. bardzo fajny efekt :D
    choć dla mnie doczepiane rzęsy to nadal magia

    OdpowiedzUsuń
  22. Ty masz tak piekne rzesy ze i bez tuszu jest dobrze. Ja sie poki co mie odwazylam jakos na taki krok. Boje sie chyba ze sie nie uda. Brawo za odwage

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładnie i naturalnie wyglądają,ale zakładanie to dla mnie zmora :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz zakładałam i jak widzisz nie było tak źle.

      Usuń
  24. Uwielbiam rzęsy-połówki, choć rzadko je kleje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie lubie sztucznych rzęs jednak na swoje wesele wkrótce zamierzam zrobic wyjątek więc chetnie poznam Twoja propozycje blizej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj koniecznie jakie są dostępne na stronie producenta.

      Usuń
  26. Ślicznie wyglądasz z takimi rzęsami. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad zakupem takich na próbę. Mam nadzieję, że uda mi się uzyskać efekt podobny do Twojego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rzęsy rewelacja , spojrzenie nabiera blasku a w ogóle nie widać , że rzęsy są doklejone. Na większe wyjścia na pewno skorzystam bo efekt na Twoich oczach jest oszałamiający.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wooow ale efekt!!!! Twoje spojrzenie jest teraz takie hipnotajzing;)
    Teraz możesz oczarować spojrzeniem

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam sztuczne rzęsy :) Efekt u Ciebie bardzo mi się podoba :) Nie słyszałam wcześniej o rzęsach tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  30. Masz strasznie długie rzęsy :) Po doklejeniu to już efekt WOW!- bardzo fajnie zagęszczone, wyglądają naturalnie i gdyby nie opis to nie wiedziałabym, że masz coś doklejonego- Mistrzowska robota ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja mam zawsze problem z przyklejeniem rzęs. Tobie to super wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  32. Co prawda osobiście nie przepadam za sztucznymi rzęsami, ale takie jednorazowe, czyli te, które możemy ściągnąć nie uszkadzając swoich naturalnych bardzo mi odpowiadają:)
    Jestem bardzo ciekawa efektu jaki otrzymasz dzięki użyciu rzęs Elektry:) Czekam na ten makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj same cudne rzeczy :) Prezentujesz się rewelacyjnie! <3

    OdpowiedzUsuń
  34. mega naturlanie wyglądają na Tobie te rzęsy <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Motywuje on mnie do dalszego pisania.
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.
Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu, każdy taki komentarz zostaje automatycznie usunięty. Za SPAM dziękuję.
Nie zostawiaj linków do siebie - trafię jeśli będę chciała Cię odnaleźć :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Zuzka Pisze , Blogger