×

LILY LOLO - 100% mineralne kosmetyki do makijażu


Kosmetyki mineralne zapewnią Ci naturalny wygląd oraz pięknie podkreślą Twoją urodę, tuszując jednocześnie wszelkie niedoskonałości. Dzięki temu, że gama produktów Lily Lolo jest niezwykle bogata, na pewno znajdziesz w niej coś dla siebie.

Jakiś czas temu pokazywałam Wam już kilka produktów tej marki - kto nie pamięta zapraszam --> TU <--. Dzisiaj powróciłam do Was z innymi, wartymi uwagi kosmetykami. Zapraszam!

W zestawie który zamówiłam, znalazły się:

  • Smoke & Mirrors Eye Palette
  • Satynowy róż mineralny Surfer Girl
  • Krem BB Medium

Swoją recenzję zacznę od paletki, która spodobała mi się najmniej z całej trójki. Dlaczego najmniej? O tym za chwilę.


Zacznę od zapewnień producenta:


Poszukiwania paletki idealnej do wykonania smoky eye zakończone! Z pomocą limitowanej paletki Smoke&Mirrors, w skład której wchodzą doskonale napigmentowane, łatwe do blendowania prasowane cienie o wykończeniu połyskującym i matowym, wykonanie przepięknego makijażu wieczorowego będzie wyjątkowo proste. Jaśniejsze cienie z powodzeniem przydadzą się także przy wykonywaniu makijażu dziennego.

Cienie znajdują się w eleganckiej kasetce z lusterkiem, do której dołączony jest podwójny aplikator.


W skład paletki Smoke & Mirrors wchodzą następujące cienie:

Reflection – mat, kość słoniowa
Looking Glass – połyskująca, beżowa brzoskwinia
Illusion – mat, jasny, chłodny róż
Myth – mat, ciepły, karmelowy brąz
Silhouette – mat, ciepły szaro-brązowy
Hocus Pocus – lekko połyskująca, metaliczna szarość
Intrigue – lekko połyskująca, brunatna czerń
Deception – połyskująca czerń

  • łagodna, naturalna formuła
  • lekka, jedwabista konsystencja
  • nie zawierają substancji zapachowych ani talku
  • łatwe do blendowania
  • wyjątkowo trwałe
  • odpowiednie dla wegan
  • 8 g

Kiedy otworzyłam paczkę - zaskoczyła mnie wielkość paletki - spodziewałam się czegoś większego - spokojnie mieści się w dłoni. W środku znalazłam ładnie sprasowane cienie o identycznych odcieniach jakie widziałam na stronie producenta. Lusterko jest dużym atutem przy takiej paletce - nie muszę go dodatkowo szukać w kosmetyczce. 



Producent zapewnia o doskonałej pigmentacji. Ja jednak jestem innego zdania. Cienie są bardzo delikatne, po nabraniu na aplikator czy pędzel tracą swój kolor, a po nałożeniu na powieki - dzieje się to ponownie. Bardzo szkoda, ponieważ kolory są idealne do zrobienia pięknego smokey eye. Aby zrobić swatch kolorów, musiałam kilka razy malować nimi po skórze, aby uzyskać efekt jaki widzicie na zdjęciu poniżej.



Biorę jednak pod uwagę fakt, że kosmetyki są mineralne i może to jest powodem średnich kolorów. 

Trwałość jest zadowalająca - pomalowane oko trzyma się kilka godzin bez poprawek. Nie osypują się, nie rozmazują, a co najważniejsze nie zbijają się w załamaniach oczu. 

Paletki używam kiedy mam ochotę na naturalny look czyli np. wychodząc na zakupy, do szkoły czy "do miasta". 


Kolejny kosmetyk, który Wam przedstawię, to róż do policzków w odcieniu Surfer girl



Satynowy, chłodny róż. Surfer Girl doda policzkom pięknego, zdrowego blasku. Nakładaj go na tzw. „jabłuszka”, by uzyskać efekt promiennej cery.

  • nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów
  • naturalny i delikatny
  • lekka i jedwabiście gładka konsystencja
  • daje subtelne wykończenie; bardziej intensywny efekt można uzyskać nakładając kilka warstw
  • 100% naturalny

Róże do policzków bardzo lubię. Nawet kiedy nie nakładam na twarz podkładu i pudru - lubię musnąć sobie kości policzkowe różem. 

Ten z Lily Lolo przyjechał do mnie zapakowany w piękny okrągły słoiczek, z ledwo widocznym logo marki na nakrętce. W środku znajduje się pokrywa z dziurkami, przez które wydobywa się kosmetyk. 


Kolor jaki wybrałam jest dość ciemny i intensywny - bardzo chciałam zobaczyć jak taki odcień będzie prezentował się na mojej skórze. Trafiłam idealnie - pięknie podkreśla to, co chcę uwydatnić, nadając mi pięknego, naturalnego koloru. 

Trzyma się dobrze - przez cały dzień. Wieczorem przy demakijażu widzę go doskonale na płatku kosmetycznym - więc trwałość jest na piątkę z plusem. 


Ostatni kosmetyk jaki zamówiłam, to mój HIT - krem BB.


Krem BB o lekkiej formule, w skład którego wchodzą odżywcze składniki o właściwościach przeciwstarzeniowych i nawilżających oraz mineralne pigmenty zapewniające wyrównanie kolorytu cery. Użyty jako podkład daje lekkie krycie i efekt zdrowej, promiennej cery. Świetnie sprawdza się także jako baza pod podkład mineralny.

  • Bez silikonów
  • Efekt ujędrnienia i działanie przeciwstarzeniowe
  • Zawiera składniki nawilżające tj. hialuronian sodu, ekologiczny aloes oraz olejek jojoba
  • Delikatne krycie oraz rozświetlenie
  • Naturalne antyoksydanty oraz ochrona przeciwbakteryjna
  • Odpowiedni dla wegan
  • 40ml
Na stronie producenta, przed dokonaniem ostatecznego wyboru, możemy zerknąć w tabelę - dzięki której dowiemy się, który krem będzie dla nas odpowiedni (są trzy odcienie). 


Ja używam podkładu w odcieniu POPCORN więc w tabeli widzimy, że dwa warianty kremu byłyby dla mnie odpowiednie - odcień light i medium. Postawiłam jednak na Medium. Nie należę do typowych bladziochów, więc stwierdziłam, że light będzie dla mnie za jasny. Podjęłam dobrą decyzję. 

Krem przyjechał zapakowany w kartonik. Kiedy go z niego wyjęłam, moim oczom ukazała się biała tubka z czarną zakrętką. Pomyślałam, że to typowe opakowanie takiego kremu. Jednak kiedy ją odkręciłam, moim oczom ukazała się pompka. Każdy krem BB jaki do tej pory miałam, był wyciskany - nie pompowany. Tu jest inaczej, co uważam za doskonałe rozwiązanie, które jest bardzo higieniczne. 

Dwa naciśnięcia pompki i wydobywa się odpowiednia dla mnie ilość kremu, który ma bardzo przyjemny zapach i piękny, ciepły odcień. 



Na twarzy jest niewidoczny - co bardzo cenię. Pięknie wtapia się w koloryt mojej skóry i nadaje jej świeży wygląd. Nie tworzy efektu maski, nie kulkuje się, nie pozostawia smug. Wchłania się dobrze, a skóra jest ujędrniona i pełna blasku. 

Do tej pory stosowałam kilka kremów BB i ten z pewnością wśród nich króluje - nie dość, że nadaje piękny wygląd, to jest w 100% mineralny, nie uczula, nie zapycha i jest idealny nawet dla wegan. 


Z całego zamówienia zawiodła mnie jedynie paletka, jednak krem BB wszystko mi wynagrodził. Cieszę się, że ponownie sięgnęłam po kosmetyki tej marki. Myślę, że wrócę do nich jeszcze nie raz.

Czy znacie markę Costasy i kosmetyki Lily Lolo? Używałyście ich? Jaki jest Wasz ulubieniec? 

37 komentarzy:

  1. Podoba mi się zestawienie kolorystyczne paletki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pigmentacja palet taka bardzo bardzo dzienna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cienie nakładam na bazę Ingrid i naprawdę po 2-3 warstwach wyglądają świetnie, ale to może także zależy od skóry. Krem ten mam i sobie go chwalę, a tego różu nie znam, ale wygląda ciekawie xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie cierpię nakładać miliona warstw. Wolę jedną.

      Usuń
  4. Mam podobny zestaw. Jeszcze nie testowalam ale ciekawa jestem czy moje odczucia co do paletki beda takie samw

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kremy BB zwłaszcza na lato, gdy nadmiar makijażu jest zbędny. Podoba mi się ten róż do policzków i chętnie bym go wypróbowała. A pigmentacja cieni rzeczywiście pozostawia wiele do życzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krem BB jest niezastąpiony- bardzo się z nim polubiłam.

      Usuń
  6. Nigdy nie używałam produktów tej marki, ale bardzo spodobał mi się odcień różu do policzków. Uwielbiam takie. Na krem BB myślę, że też się skuszę. Właśnie tego produktu brakuje w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej również go brakowało - teraz mam i jestem zadowolona w 100%

      Usuń
  7. Bardzo podoba mi się ta paleta cieni jednak pigmentacja niestety jest dla mnie o wiele za słaba - lubię te bardzo mocne. Krem bb to coś na co się skuszę - lubię je nawet bardziej niż podkład.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na początku zainteresowała mnie paletka cieni, ale skoro ma słabą pigmentację to jednak nie dla mnie.

    Za to na krem BB chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mimo wszystko kolory paletki trafine w me gusta. Lubie tskie odcienie. Krem typu bb lubie w wakacje uzywac. Zazdroszcze zestawu, bo ciesza sie kosmetyki tej firmy dosc dobra opinia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zestawienie kolorystyczne tej palety jest śliczne i zastanawiam się nad ich kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze dużo dobrego czytałam o tych paletkach, a tu faktycznie wyglądają, jakby miały słaby pigment. Szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się ta paletka. Odcienie delikatne ale mające to coś ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawiodłam się na paletce niby taka ładna a cienie bez rewelacji

    OdpowiedzUsuń
  15. widać, że jeśli chodzi o cienie to pigmentacja średnia. chyba, że trzeba kilka razy nabierać na pędzel, ale róż mi się spodobał choć nie wiem czy dla mnie nie byłby za mocny ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. podoba mi się paletka, ma fajne odcienie, takie jak lubię

    OdpowiedzUsuń
  17. O jacie! Ale one cudnie wyglądają *0* paletka bardzo nam wpadła w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że paletka jest kiepska, kolory ma dość intensywne i spodziewałam się efektu Wow. Niemniej dużym plusem jest to że poz ostale przedmioty są trafione i jesteś zadowolona 😊 Róż ma bardzo ładny, intensywny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znałam wcześniej tych kosmetyków. Paletka wizualnie wygląda bosko i szkoda że to klapa, bo kolory śliczne

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba już Ci pisałam, że lubię mineralne kosmetyki :) Tej marki jeszcze nie używałam, ale widzę dużo pozytywnych recenzji. Cienie faktycznie mają słabą pigmentację, ale są idealne'na co dzień', tak jak wspomniałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ten krem BB i u mnie sprawdza się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne te kolory tej palety:) nie spotkałam się jeszcze z ta firmą

    OdpowiedzUsuń
  23. Pigmentacja tych cieni jest strasznie słaba. Szkoda, bo mają piękne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  24. O mineralnych kosmetykach słyszałam sporo dobrego. Szkoda, ze paletka sprawdziła się średnio, bo dobra pigmentacja jeżeli chodzi o cienie, to dla mnie podstawa. Ciekawa jestem tego kremu BB, gdyz sama używam tego typu kosmetyków. Plus za pompkę:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaskoczona jestem trwałością koloru paletki, cienie wyglądają na konkretne :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Róż i paletka zachęcają do testów! ;>

    OdpowiedzUsuń
  27. jakie piękne opakowania, chętnie przetestowałabym ten krem BB <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Motywuje on mnie do dalszego pisania.
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Zuzka Pisze , Blogger