×

Monika Jagodzińska "Wiara, Nadzieja, Miłość" - recenzja

Monika Jagodzińska "Wiara, Nadzieja, Miłość" - recenzja

Przez długi czas skupiałam się na książkach z gatunku romansów, erotyków czy obyczajówek. Ostatnimi czasy zaczęłam to zmieniać, żeby nie być zamkniętą na inne gatunki. Książka Moniki Jagodzińskiej "Wiara, Nadzieja, Miłość" stała się kluczem do tych zamkniętych na pewne dziedziny drzwi i dziś chcę Wam o niej opowiedzieć.

Swoją recenzję, jak zawsze zacznę od opisu książki:


Diana jest uczennicą trzeciej klasy gimnazjum. Trudny okres, niby jeszcze człowiek nie jest dorosły lecz już nie dziecko. Moment przejścia okazał się być dla niej zgubny. Dziewczyna ma problemy z emocjami. Boi się otworzyć na ludzi. Jest typem szarej myszki, która nawet jedynej zaufanej przyjaciółce Jowicie nie jest w stanie zdradzić wszystkich swoich uczuć. Kiedy nowo poznany chłopak ośmieszył ją w Internecie, próbuje znaleźć powód, bo przecież w ogóle jej nie znał. Szuka winy w sobie. Postanawia zmianę. I tutaj zaczyna się historia. Z pozoru niewinna przemiana zmienia się w zagrażającą życiu chorobę. Diana wraz z traconymi kilogramami traci chęć życia. Czeka ją niełatwa droga. Upadki, wspinaczka. Życie Diany potoczyło się w sposób, w jaki się nie spodziewała...


Patronat medialny nad książką objęli: Poligon Domowy, Kulturalne rozmowy, Halmanowa, Recenzje Agi, Kuźnia Literacka

Monika Jagodzińska "Wiara, Nadzieja, Miłość" - recenzja

Przyznam szczerze, że nie czytałam nawet opisu książki, zanim trafiła do mojego domu. Chciałam aby historia, którą w niej znajdę - zaskoczyła mnie. Nie miałam pojęcia czego się mogę po niej spodziewać i dziś po jej lekturze, śmiało mogę powiedzieć, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

Czasy gimnazjum - to lata życia w których każdy nastolatek dopiero poznaje siebie, przeważnie cieszy się z życia i beztroskich dni. Diana - nasza bohaterka, niestety nie należy do tego grona. Zmaga się z nadprogramowymi kilogramami, które są wypominane jej na każdym możliwym kroku. Kiedy poznaje chłopaka, który pojawił się w jej szkole - ucieszyła się, bo miała nadzieje, że nie każdy patrzy na nią przez pryzmat jej nadwagi. Randka z nim mija wyjątkowo przyjemnie i szybko. Dziewczyna cała w skowronkach wraca do domu i postanawia trochę poserfować w sieci dla odprężenia. Niestety, okazuje się, że chłopak zadrwił z niej, robił jej ukradkowe, kompromitujące zdjęcia i okazał się kolejnym śmiejącym się z niej draniem. Diana postanawia wtedy, że zmieni całe swoje życie - poczynając od zgubienia nadprogramowych kilogramów. Opowiada o tym fakcie swojej matce, która popiera ją w postanowieniach i wspiera na każdym kroku. 

Nie będę opowiadać Wam całej treści książki, bo wolałabym, abyście sięgnęli po nią sami. Jednak mogę Wam powiedzieć, że znajdują się tutaj prawdziwe życiowe tragedie. Bycie ofiarą mocno odbija się na psychice dziewczyny, utrata wagi nie do końca ją zadowala i dziewczyna chce chudnąć więcej i więcej. Przestaje kontrolować swoje zachowania i popada w anoreksję. Żeby tego było mało, traci swoją najbliższą osobę i bardzo przeżywa żałobę. W książce znajdziecie problem popadania ze skrajności w skrajność, prawdziwy żal i tragedie, które zmieniają życie bohaterki z istne piekło. Całe szczęście, dziewczynie udaje się jakoś poukładać swoje życie, jednak zanim do tego dochodzi - jest jej naprawdę bardzo ciężko. 

Chciałabym, aby tego typu historie były obowiązkową lekturą w szkole. Myślę, że otworzyły by oczy niektórym nastolatkom, którzy notorycznie dręczą i naśmiewają się ze swoich rówieśników. Niestety, nie mają pojęcia jak mocno odbija się to na ich psychice, samoocenie i dalszym życiu. Może gdyby ten temat był częściej poruszany w szkole, to takie zachowania były by rzadszym zjawiskiem? Tym bardziej, że książka była inspirowana prawdziwymi wydarzeniami - a to już o czymś świadczy. 

Sama w gimnazjum doświadczyłam przykrych sytuacji przez fakt, że na twarzy mam bardzo dużo pieprzyków. Wiem, jak to wpływa na samoocenę i funkcjonowanie wśród kolegów i koleżanek. Osobiście miałam to szczęście, że jestem osobą dość silną psychicznie i poradziłam sobie z tym faktem sama, jednak wiem, że na świecie są też Ci słabsi, którzy mogą sobie z takim hejtem nie poradzić. Jedną taką osobę nawet znałam. Koleżanka nie wytrzymała presji i popełniła samobójstwo. A przecież była młoda i mogła wieźć szczęśliwe życie. Pamiętajcie, nie każdy jest silny, nie każdy ma wsparcie. Każdy z nas jest inny i nie powinniśmy nikogo oceniać. Zacznijmy od siebie...

Dziękuję Pani Monice Jagodzińskiej za egzemplarz do recenzji. Cieszę się, że mogłam być w gronie wybranych recenzentów i poznać historię Diany, która mną wstrząsnęła, przypomniała o przeszłości i dała do myślenia.

___________________________________________

Tak z innej beczki, chciałam Was zapytać o biżuterię jaką nosicie. Wolicie nosić złoto czy srebro? Ja od momentu, kiedy noszę złotą obrączkę, decyduję się na złoto, jednak  kolczyki srebrne to u mnie podstawa. Nie potrafię nosić złotych, moje uszy rożnie na nie reagują. Mam też wrażenie, że w srebrze wyglądam o niebo lepiej i że pasuje ono bardziej do mojej karnacji. Dodatkowo srebro jest o wiele tańsze i mogę częściej decydować się na zmianę i zakup nowej pary, co ogromnie mnie cieszy. Ostatnio sprawiłam sobie aż trzy nowe pary. 

16 komentarzy:

  1. sama z chęcią przeczytała bym tę książkę, chociaż to nie moja kategoria wiekowa, mam nadzieję, że uda mi się ją gdzieś dorwać :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że pojawiają się książki dla młodzieży poruszające różne trudne tematy. Moja córka ma 9 lat, syn 12 - wszystko jeszcze przed nami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta ksiażka mnie ostatnio prześladuje, trafiam na nią absolutnie wszędzie. Chyba pora się znią bliżej zapoznać

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio często napotykam na recenzję tej książki, myślę, że mogłaby mi się spodobać. Sięgnę po nią w wolnej chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tym tytule, widzę po komentarzach, że jest popularny ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  6. w szkole presja jest co raz większa, cieszę się, ze gdy ja do niej chodziłam wszyscy byli równi i raczej nie zdarzały się szykany

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam już kilka recenzji tej książki i za każdym razem w głowie pojawia mi się jedno. Żałuję, ze takich książek nie było wcześniej (bądź nie wiedziałam, że są). Temat jest mi bardzo bliski i mimo upływu lat, wciąż gdzieś z tyłu głowy siedzą pewne rzeczy. Z pewnością sięgnę po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  8. To prawda nie każdy jest silny i nie każdy ma wsparcie. Warto kierować się tym by nie zadawać niepotrzebnego bólu innym .

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio często czytam recenzje tej książki i widzę, że na wszystkich zrobiła duże wrażenie, dlatego sama chciałabym ją również przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam tę powieść, jednak mi zabrakło rozwinięcia niektórych sytuacji. Ale poza tym fabuła mi się podobała!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam tę książkę i jestem bardzo zadowolona z jej treści. Uważam, że takie książki powinny być lekturą szkolną, ponieważ mają bardzo ważne przesłanie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem Ci ze książka jest bardzo ciekawa. Może skusze się na nią.

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście książka o takiej tematyce powinna być obowiązkowa w szkole. Więcej pozytku z niej by bylo niż np. z Potopu czy Chłopów.

    OdpowiedzUsuń
  14. dokładnie może byc coś zrozumieli. Jednak są osoby odporne na to i tak znajdą coś, aby upokorzyć;/

    OdpowiedzUsuń
  15. O to idealna książka dla mnie, dzięki za recenzje, zapisuje tytuł i będę na nią polować. Takie rzeczy nie są mi obce, wiem jak to jest doświadczyć dokuczania ze strony kolegów w szkole

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu, każdy taki komentarz zostaje automatycznie usunięty. Za SPAM dziękuję.
Nie zostawiaj linków do siebie - trafię jeśli będę chciała Cię odnaleźć :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.