Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

Ker Dukey & D. H. Sidebottom "I see you" - recenzja patronacka

 

Ker Dukey & D. H. Sidebottom "I see you" - recenzja patronacka

Wracam do Was z patronacką recenzją premierową książki "I See You" autorstwa Ker Dukey & D. H. Sidebottom. Nie czytałam słynnej serii "Laleczki", więc nie wiedziałam czego mogę spodziewać się w tej książce, a uwierzcie mi, dzieje się już od pierwszej strony...


Kiedy przeczytałam opis tej powieści, wiedziałam, że jest to zupełnie coś innego. Z pewnością tego typu książek nigdy wcześniej nie czytałam i nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Kiedy tylko wzięłam ją do swoich rąk, nie mogłam się oderwać mimo, że emocje które we mnie wzbudzała, niejednokrotnie przyprawiły mnie o ciarki na plecach. Ale zacznijmy od początku...

Devon i Noah są braćmi, których dzieciństwo zostało naznaczone przez okrucieństwo ojca. Noah bezpośrednio uczestniczył w wydarzeniach, które miały miejsce w ciemnej piwnicy. Jego brat robił zdjęcia przyszłych ofiar.

Mogłoby się wydawać, że Devon był na lepszej pozycji, ponieważ nie brał udziału w przestępczych działaniach swoich bliskich. Był tylko fotografem. Tylko że jego umysł, podobnie jak Noaha, został zatruty.

Po latach obaj prowadzą intratny biznes. Mają klientów, którzy powierzają im zadania. Jednak jedno zlecenie jest inne niż wszystkie. Tym razem Devon nie chce tylko obserwować. Ta dziewczyna, Nina, sprawia, że po raz pierwszy w życiu mężczyzna pragnie postąpić inaczej. Pierwszy raz to on chce zostać klientem.


Ker Dukey & D. H. Sidebottom "I see you" - recenzja patronacka

Patrząc na samą okładkę, można domyślić się, że wewnątrz znajdziemy masę mroku. Oczywiście nie powinno się oceniać książek po okładce, ale tutaj wrażenie nie jest mylne. Historia zaczyna się w dość wczesnym dzieciństwie braci Noah i Devona. Wychowywani są pod rygorem, nad ciężką ręką ojca. Ten mężczyzna z pewnością nie należy do normalnych, jak sięgniecie po powieść i dowiecie się co wyrabia w ciemnej piwnicy swojego domu, z pewnością będziecie zaskoczeni. Bardziej przerażający jest fakt, że jego synowie, muszą w tym wszystkim uczestniczyć. Starszy, Noah musi odgrywać pewną rolę, a młodszy Devon, ma wszystko uwieczniać na fotografiach. W tym momencie poznajemy mroczne sekrety tej rodziny i demony przeszłości, które będą ciągnąć się za jednym z braci.

Kiedy obaj są dorośli, zakładają firmę, która nie należy do tych legalnych, a o ich zleceniach wiedzą tylko sami zainteresowani. Tutaj również działa pewien schemat, który mężczyźni obrali w dzieciństwie, bo Noah wypełnia obowiązki, a Devon fotografuje wykonane zlecenia. Wszystko się zmienia, kiedy jednym z celów ma być niejaka Nina. Devon mimo, że nie miał okazji nawet rozmawiać z kobietą, czuje od niej niesamowitą energię, której nie jest w stanie ocenić na trzeźwo. Czuje, że w pewien sposób go zmienia i chce dla niej jak najlepiej. Prosi brata, aby ten nie zajmował się jej sprawą, bo nie chce, aby kobiecie stała się krzywda. Niestety, brat zupełnie nie zwraca uwagi na uczucia Devona.

Nie chcę opowiadać Wam w jaki sposób wygląda praca braci. Jak wykonują swoje "obowiązki", żeby nie spoilerować Wam tej książki. Powiem tyle, że to co przeżyje Nina jest największym koszmarem jaki może spotkać kobietę. Upokorzenie, ból, rany nie tylko cielesne, ale też na psychice już na zawsze zmienią naszą bohaterkę. Czy to co przeżyje pozwoli jej w przyszłości zaznać chociaż odrobinę szczęścia?

Po przeżytej traumie postanawia wyprowadzić się do innego stanu i tam spokojnie żyć. W sumie, nie można tego nazwać życiem, a wegetacją, bo kobieta w ogóle nie wychodzi z domu i nie kontaktuje się z nikim. Boi się ludzi, nie robi zakupów, a zamawia je i sklep dowozi je do jej domu. Jej postawa zmienia się, kiedy poznaje swojego sąsiada o imieniu Devon, który właśnie się wprowadził. Młody, uczynny, rozmowny i do tego niesamowicie przystojny. Czy sąsiadowi uda się przebić mur, który Nina postawiła wokół siebie? Czy kobieta po przeżytej traumie zdoła zaufać jakiemuś mężczyźnie? Kim jest tajemniczy sąsiad?


Ker Dukey & D. H. Sidebottom "I see you" - recenzja patronacka

Szczerze mówiąc, to dawno żadna książka nie wzbudziła we mnie tyle emocji. Największym z nich był strach. Tak, strach. Już nie pamiętam kiedy, czytając jakąś powieść, czułam na plecach ciarki. Czytając ją w domowym zaciszu, kilkukrotnie podskoczyłam ze strachu, kiedy mój kot wykonywał swoje codzienne czynności. Możecie się śmiać, ale naprawdę w życiu się tak nie bałam. Niesamowicie wczułam się w życie bohaterki i razem z nią przechodziłam każdą opisaną w książce sytuację. Napięcie w tej historii budowane było od pierwszej do ostatniej kartki, żadna z sytuacji nie była przewidywalna. I to mi się ogromnie tutaj podobało. A zakończenie? Nigdy w życiu bym się nie spodziewała czegoś takiego, to istny kosmos. Autorki mają dobrze "narąbane" w głowie, jeśli wiecie o czym mówię ;)

Ker Dukey i D. H. Sidebottom przeniosły nas w mroczny, bardzo drastyczny świat i pozwoliły spojrzeć na życie z zupełnie innej perspektywy. Czasem warto zastanowić się kogo mamy w swoim otoczeniu. Czy warto ufać każdemu, kto sprawia wrażenie godnego zaufania? Czy da się zapomnieć o demonach przeszłości i zacząć życie od nowa? Z tymi pytaniami Was zostawię. Chciałabym, abyście sami sięgnęli po tę pozycję i przekonali się na własnej skórze jaki rollercoaster się tutaj skrywa. Książka nie jest zbyt długa, więc nie zajmie Wam za wiele czasu, a z pewnością zostanie w głowie na zawsze. Ta historia mnie zmieniła. Serio.

Na koniec dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe za możliwość objęcia patronatem medialnym tej historii. To ogromne wyróżnienie. 

Czy czytaliście już "I see you"? Lubicie takie mroczne historie skrywające wiele tajemnic? 

Komentarze

  1. Czasami po takie pozycje sięgam, gdzie przewija się mrok i tajemnice, ale to rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem bardzo zaintrygowana, ciekawe jak autorka poradziła sobie z wymyśleniem tak brutalnego świata :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. faktycznie okładka jest bardzo morczna, trochu przerażająca tym bardziej ma się ochotę przeczytać tą książke

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję patronatu :)
    Książka wydaje się być bardzo ciekawa i myślę, że by mnie wciągnęła od pierwszych stron :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię tego typu książki na pewno kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie czyta się Twoją recenzję, jednak zupełnie nie sięgam po taki gatunek książek.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę że to mocna książka, która wchodzi w myśli i psychikę. Mam ochotę ją przeczytać, wzbudziła we mnie ciekawość do tej historii

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie mroczne historię z wieloma tajemnicami. O książce "I see you" wcześniej nie słyszałam, ale muszę przyznać, że Twoja recenzja zachęciła mnie do sięgnięcia po nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie, że masz patronat tej książki, bo jest ciekawa..

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje patronatu, to zawsze miłe odczucie, ale i też otrzymane zaufanie. :) A do książki z zainteresowaniem zajrzę, lubię mroczne opowieści. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję patronatu. Okładka jakoś nie zachęca mnie do sięgnięcia po tą książkę, jednak sama fabuła już tak. Coś w klimacie You a to lubie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze powiedziawszy trochę opis nie pasuje mi do okładki, ale to moje zdanie. Bardzo rzadko czytam takie mroczne książki, jednak ta propozycja mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem... może żebyś wiedziała co kryje się w środku to zmieniłabyś zdanie ;) Polecam!

      Usuń
  13. Nie powiem opis i recenzja mnie zaciekawiła. I chętnie przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o kurczę mocny tytuł, zapowiada się groźnie

    OdpowiedzUsuń
  15. jeszcze jej nie czytałam ale gratuluję patronatu bardzo ciekawej książki

    OdpowiedzUsuń
  16. Po pierwsze to gratuluję patronatu - to duże wyróżnienie dla każdego blogera.
    A po drugie, co do samej książki, to mam wrażenie że jest "grubo" ( jak to mówi młodzież ) więc pewnie z ciekawości ( po Twojej recenzji ) sięgnę po tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam, że brzmi intrygująco. Po tytule i okładce spodziewałam się sztampowego kryminału, a nie wyjątkowej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś ta książka nie przekonuje mnie. Myślę, że nie zabiorę się za nią. Ale może moja koleżanka.

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję patronatu, bo to spore wyróżnienie. Książka wydaje się naprawdę mroczna i cieszę się, że w sumie nie spoilerowałaś - dzięki temu mam na nią ochotę, bo lubię dowiadywać się czy dobrze sobie wyobraziłam postaci z cudzych recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że ta książka bardzo mi się spodoba. Uwielbiam serię Laleczki a ta książka właśnie jest dla fanów tych książek. Zazdroszczę patronatu i przy okazji kolejny raz gratuluję!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ochotę przeczytać tę książkę dla samej okładki <3 Jest po prostu boska, taka inna od innych ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapowiada się mroczna historia. Polecę to mojej koleżance. Ona lubi takie historie :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu. Każdy komentarz z linkiem widocznym lub ukrytym zostaje automatycznie usunięty.

Instagram