Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

A. Zavarelli "Crow" - patronacka recenzja książki

A. Zavarelli "Crow" - patronacka recenzja książki

Listopad obfitował w premiery świetnych książek. Jedną z nich jest "Crow" autorstwa A. Zavarelli, którą udało mi się objąć patronatem medialnym. Pokazywałam Wam ją już na moim Instagramie, ale dziś wracam z jej recenzją. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do dalszej części wpisu.


"Crow" to pierwszy tom z serii "Boston Underworld", która na dzień dzisiejszy za granicą ma aż 6 tomów. Z reguły nie sięgam po książki, które mają tak duże serie, ale zdarzają się wyjątki. Tak się składa, że każdy z tych wyjątków został wydany przez Wydawnictwo NieZwykłe i tym razem również tak się stało. Z twórczością tej autorki nie miałam wcześniej do czynienia, ale patrząc na opis stwierdziłam, że polubię się z jej książkami. Czy tak się stało? O czym opowiada "Crow"?

Pierwszy tom legendarnej zagranicznej serii o irlandzkich i rosyjskich mafiosach!

Myślała, że był zwykłym żołnierzem w szeregach mafii.

A on wkrótce mógł rządzić irlandzkim podziemiem.

Mackenzie Wilder jest zdesperowana. Jej przyjaciółka zaginęła, a policja nie robi nic, żeby ją odnaleźć. Talia była dla niej jak siostra, jak rodzina, której Mack nigdy nie miała. Kobieta postanawia, że zrobi wszystko, żeby dowiedzieć się, co się stało z przyjaciółką, nawet jeśli będzie musiała zapłacić za to najwyższą cenę.

Mackenzie ma pewne podejrzenia, gdzie może znaleźć odpowiedzi, których szuka. Musi wniknąć w szeregi jednej z najniebezpieczniejszych organizacji przestępczych w mieście i uzyskać informacje na temat tego, co się stało z Talią.

Jednak już pierwsza próba zdobycia uwagi mafiosów kończy się katastrofą i – co gorsza – kobietą zaczyna się interesować Lachlan Crow – trzeci w kolejce do tronu mafijnego królestwa.


A. Zavarelli "Crow" - patronacka recenzja książki


Mackenzie, to kobieta, która od samego początku intryguje czytelnika. Wychowana na ulicy, po przejściach, bardzo twarda babka, której lepiej nie podpadać. Jej najlepsza przyjaciółka Talia zaginęła i policja rozkłada ręce, bo nie mają się czego złapać, aby śledztwo ruszyło do przodu. Mack postanawia samodzielnie zająć się rozwikłaniem zagadki. Koniecznie chce zatrudnić się w jednym z klubów, w którym pracowała jej przyjaciółka i podjąć ryzyko, aby dowiedzieć się co się z nią stało.

Lachlan Crow to trzeci do tronu mafijnego królestwa oraz właściciel klubu w którym Mack chce się zatrudnić. Dziewczyna od samego początku wzbudza zainteresowanie mężczyzny, ale pojawia się w nim również niepewność i dziwne poczucie, że będą przez nią kłopoty. Mimo to, Lach decyduje się zaufać kobiecie i zatrudnia ją w formie tancerki egzotycznej. Szybko jednak zmienia zdanie, bo nie chce, aby jej ciało oglądali inni mężczyźni. Między tą dwójką szybko pojawia się chemia, a powietrze wokół nich jest wręcz naelektryzowane. Czy pomiędzy Mackenzie i Lachlanem pojawią się prawdziwe uczucia?

A. Zavarelli "Crow" - patronacka recenzja książki

Na pierwszy rzut oka, książka, może wydawać się jak jedna z wielu tego gatunku, dostępnych na naszym rynku wydawniczym. Tutaj jednak, bohaterką kieruje pewien motyw. Za wszelką cenę chce dowiedzieć się kto stoi za zniknięciem jej przyjaciółki i odnaleźć ją, nawet jeśli ma okazać się martwą. Kieruje nią niesamowita odwaga. Wkracza w brutalny świat mężczyzn, tam, gdzie kobiety nie mają zwykle nic do gadania. Mackenzie jest córką boksera i sama również trenuje i dzięki swoim umiejętnościom udaje jej się zostać zauważoną w kręgu facetów, do których chce się zbliżyć. Stąpa po naprawdę cienkim lodzie, który w każdej chwili może się po nią załamać. Musi założyć maskę i grać, aby zdobyć zaufanie Crowa i zdobyć wszystkie potrzebne jej informacje. Jak możecie się domyślić, to nie będzie takie proste. Pojawią się pewne problemy i przeszkody na jej drodze. Dziewczyna nie jest pewna czy da radę je przeskoczyć i co się stanie jeśli dopnie swego? 

Czy Mack uda się zrealizować swój niecny plan? Czy sprawy między nią a Lachlaniem nie dojdą za daleko? Kto stanie jej na drodze?

A. Zavarelli "Crow" - patronacka recenzja książki


Przyznam szczerze, że kobiece książki zaczynają mnie nieco nudzić. Większość jest do siebie podobna i z pewnym przymrużeniem oka sięgam po nowości. To, co się dzieje w tym tomie jest niesamowite. Autorka doskonale poprowadziła fabułę i świetnie wykreowała bohaterów, nawet tych drugoplanowych. Pozwoliła mi wkręcić się w tę historię tak, że czytałam ją od początku do końca. Zakończenie jest zaskakujące i niejednoznaczne. Jestem ciekawa, czy kolejny tom będzie kontynuacją wydarzeń, czy poznamy losy innych bohaterów, którzy pojawili się w tej części.

Na koniec pozostało mi tylko polecić Wam tę książkę. Myślę, że naprawdę warto się na nią skusić. Chcę również podziękować Wydawnictwu NieZwykłe za zaufanie i możliwość otrzymania patronatu medialnego. To ogromne wyróżnienie :)

Znacie już "Crow"? Czekacie na kolejną część? 

Komentarze

  1. Właśnie mam podobne spostrzeżenia: książki typowo dla kobiet są strasznie przewidywalne i gdyby nie recenzje takie jak ta to wiele z nich bym już od razu skreśliła. A tak wiem, że zawsze można znaleźć wśród nich i dla siebie coś ciekawego, świeżego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za to uwielbiam gdy do przeczytania jest cała seria. Tą mnie bardzo zainteresowałaś. Ale... poczekam aż dostępnych będzie więcej tomów, w przeciwnym razie będę się złościć, że nie wiem co jest dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam przyjaciółkę, z którą często rozmawiamy o książkach, ale ona w przeciwieństwie do mnie czyta romanse i często wypytuje mnie czy słyszałam o jakichś tytułach, o których nie mam bladego pojęcia. Sądzę, że dobrze zrobię odsyłając ją na Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzieś już słyszałam ten tytuł, ale sama książka jakoś mnie nie zainteresowała... Może kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie mam wątpliwość, co do kobiecej literatury powiązanej z mafią. Jednak może faktycznie ta jest inna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam już mnóstwo takiej tematyki i przyznam, że w sumie każdy autor opisuje to wszystko inaczej. Ta autorka jednak stworzyła taki klimat, że chciało się czytać szybciej aby poznać zakończenie :)

      Usuń
  6. lubię taki typ bohaterek, denerwują mnie bardzo rozemocjonowane kobiety. Nie koniecznie pociąga mnie temat mafijny, ale dla tej bohaterki dałabym szansę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością wyróżnia się na tle innych :) Ma charakterek :D

      Usuń
  7. Nie czytałam, tej książki. Faktycznie autorki trochę powtarzają się w tych historiach, na szczęście zbliża się sezon świąteczny i teraz czytam książki z tematyką świąteczną w tle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie znoszę książek w świątecznym klimacie. Wolę jednak te mafijne, gdzie dużo się dzieje :D

      Usuń
  8. Po raz kolejny gratuluję patronatu - ważna rzecz dla każdego blogera :)
    Widząc tę książkę na księgarnianej półce - pewnie bym się skusiła - ze względu na ten dopisek o mafii - lubię tę tematykę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też rzadko sięgam po książki jakie pokazują się w tomach, bo molem aż takim książkowym nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem, ale jak pomyślę, że musze przeczytać np 5 tomów, to mnie to przeraża. W końcu i tak je czytam i zawsze się cieszę :D

      Usuń
  10. masz już dużą wprawę i doświadczenie v takich książkach więc nie są dla Ciebie zaskakujące. dla mnie ta wydaje się być interesująca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałam, że ta książka nie jest zaskakująca :) Wspomniałam, że może się taka wydawać, że jest taka jak wszystkie na rynku wydawniczym i motyw mafii się powtarza. Tutaj właśnie podoba mi się fakt, że bohaterka nie jest panienką bez swojego zdania. Ma twardy charakter i to widać - co mnie zaskoczyło i sprawiło, że czytało się to świetnie :)

      Usuń
  11. Widziałam tę książkę na Instagramie, już wtedy mnie zainteresowała, a po Twojej recenzji wiem, że powinnam po nią sięgnąć. Okładka przyciąga wzrok. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję zostania Patronem Medialnym :) Książki niestety nie znam, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakos nie jestem przekonana do tej książki. Myślę że raczej jej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie gustuję w tego typu książkach

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolejny raz gratuluję patronatu. Mi w tym wydawnictwie się nigdy nie udało, więc przestałam się zgłaszać. Po opisie wnioskuję, że ta seria przypadłaby mi do gustu. Zresztą lubimy prawie te same książki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię takie książki, to coś co najlepiej mi się czyta. Chętnie poznam przedstawioną historię bo z każdej staram się coś wyciągnąć pozytywnego

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu. Każdy komentarz z linkiem widocznym lub ukrytym zostaje automatycznie usunięty.

Instagram