×

Samanta Louis "Syn mafii" - recenzja

Samanta Louis "Syn Mafii" - recenzja książki

Książki z wątkiem mafijnym wciągnęły mnie tak mocno, że gdy tylko widzę jakąś nowość, to muszę po nią sięgnąć. Tak było w przypadku książki Samanty Louis "Syn mafii". Dziś przyszedł czas by Wam opowiedzieć o moich wrażeniach na jej temat. 

Z książkami tej autorki nie miałam wcześniej do czynienia, a kiedy usłyszałam o niej po raz pierwszy, to pomyślałam, że jest twórcą zagranicznym. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się że Samanta Louis to poznanianka. Nie oznacza to jednak, że się zawiodłam, bo niejednokrotnie przekonałam się, że nasze rodowite autorki potrafią pisać świetnie i ten fakt mnie ucieszył. Tak naprawdę do tej pory miałam tylko jedną ulubioną pisarkę pochodzącą z naszego kraju, ale książka "Syn mafii" (pierwsza z serii The Costello Family) to zmieniła. Dlaczego? 


Salvatore Costello, dziedzic najbardziej wpływowej rodziny mafijnej, wraca do Nowego Jorku, aby przejąć stołek po nieżyjącym ojcu. Poniekąd, ponieważ jest jeszcze coś, czego pragnie równie mocno - Audrey Davis, kobieta strzegąca tajemnicy, która połączy nowojorską Cosa Nostrę z sycylijską mafią.

Kiedy Sal pojawia się w klubie swojego kuzyna, aktualnie pełniącego funkcję bossa rodziny Costello, spotyka tam Audrey. Kobieta ma słabość do Salvatorego, ponieważ osiem lat wcześniej, kiedy dopiero wkraczali w dorosłość, darzyła go wielkim uczuciem. Niestety ich drogi niespodziewanie się rozeszły. Życie Audrey u boku Lorenza nie należy do łatwych. Socjopatyczny capo traktuje kobietę jak swoją własność, chociaż ta nie należy do niego, nie stroni też od przemocy. Nie ma pojęcia, że wkrótce przyjdzie mu za to zapłacić.

Gdy Audrey trafia do rezydencji Costello, rozpoczyna się gra o władzę, w której dziewczyna staje się znaczącym pionkiem. Sal, aby odzyskać ukochaną i na nowo ją w sobie rozkochać, jest w stanie zrobić wszystko, jednak nie może zapomnieć o tym, jak ważną osobistością jest w półświatku.

Z tego starcia nikt nie wyjdzie cało. Czy jesteś gotowy, by wejść do świata pozbawionego wszelkich skrupułów i granic?

Samanta Louis "Syn mafii" - recenzja

Nie ukrywam, że już ten opis książki mnie sobą kupił i nie mogłam doczekać się, aż poznam tą historię osobiście. Kiedy usiadłam do jej lektury - przepadłam, w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Historia tych dwojga wciągnęła mnie tak mocno, że przeczytałam ją w dwie i pół godziny. 

Audrey, to kobieta zagadka. Kryje w sobie masę tajemnic i na co dzień zakłada maskę do której zaczęła się już przyzwyczajać. Od pięciu lat tkwi przy boku Lorenza, do którego nie czuje nic poza szacunkiem i wdzięcznością za opiekę i dach nad głową. Mężczyzna jednak chce, aby Audrey w końcu się zadeklarowała i została jego kobietą. Ona tego nie chce, ale nie wie jak mu o tym powiedzieć. Kobieta utkwiła w pewnym miejscu w swoim życiu i nie rusza się ani do przodu, ani do tyłu. Wszystko zmienia się, kiedy w klubie pojawia się Salvatore - jej dziewicza miłość z którą osiem lat temu łączyło ją uczucie i pewien sekret. Wszystkie wspomnienia i uczucia wracają do niej ze zdwojoną siłą - miłość razem z nienawiścią do ukochanego. W tym momencie książka zaczyna się rozkręcać i jako czytelnicy możemy poznać trochę przeszłości z życia obojga bohaterów. Przyznam, że dość szybko zaczęłam domyślać się jaki sekret może łączyć Audrey i Salvatore, ale mimo wszystko historia mocno mnie interesowała i nie potrafiłam się od niej oderwać.

W tej historii będziecie mogli zobaczyć jak bezwzględny jest świat mafii i jakie prawa tam panują. Salvatore musi złożyć przyrzeczenie zostając capo, pieczętując je swoją krwią. Jak możecie się domyślić, za złamanie zasad może stracić swoje życie. Audrey przez te wszystkie lata bez ukochanego staje się inną kobietą - z delikatnej, wrażliwej nastolatki zmienia się w wyszczekaną i pewną siebie kobietą, której najważniejszym celem jest obrona pewnego sekretu. Salvatore z upływem lat również zmienił się z marzącego o życiu z dala od mafii chłopaka, po bezwzględnego i rządnego krwi capo. 

Czy te zmiany wpłyną na wspólne życie tych dwojga? Czy Audrey uda się wybaczyć ukochanemu i na nowo mu zaufać? Jaki sekret łączy tych dwojga?

O tym nie mogę Wam napisać. Chciałabym, żebyście przekonali się sami sięgając po tę książkę. Gwarantuję Wam, że warto. Nie jest to kolejna historia przepełniona seksem z cukierkowym zakończeniem. Przyznam, że zakończenie wbiło mnie w fotel i nie mogłam się po nim otrząsnąć. Już wiem, że to nie koniec przygód bohaterów i nie mogę doczekać się kontynuacji. 

Ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie i przyznam, że autorka stanęła na podium razem z moją ulubioną dotychczas pisarką. Sposób jej pisania sprawił, że od pierwszej strony byłam wciągnięta w historię i nie potrafiłam się od niej oderwać do samego końca. Opis bohaterów pozwolił mi ich poznać, dzięki czemu wiedziałam co nimi kieruje. Jednak zupełnie nie spodziewałam się pewnych ich zachowań z czego się cieszę, bo książka nie okazała się być przewidywalną. Jest w niej miłość, nienawiść, jest strach, rozczarowanie, ale także ukazuje do czego zdolna jest kobieta, kiedy musi kogoś chronić - nawet ryzykując swoje własne życie. Jest to ciekawe połączenie, które sprawia, że nie można nudzić się podczas czytania. 

Samanta Louis "Syn mafii" - recenzja

Samanta Louis "Syn mafii" - recenzja

Zdjęć patronatów medialnych przeważnie Wam nie pokazuję, ale tutaj nie mogłam przejść obojętnie, bo jednym z nich jest zaprzyjaźniony mi blog - Aleksandra NS - i to właśnie dzięki niej zainteresowałam się tą historią za co mocno jej dziękuję.

Dziękuję przede wszystkim autorce za tę niesamowitą i pełną napięcia historię - nie mogę doczekać się jej kontynuacji i mam nadzieję, że niebawem będę mogła ją poznać. Pani Samanto wielki ukłon w Pani stronę :)

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu WasPos. 

25 komentarzy:

  1. Kiedyś chętnie sięgałam po tego typu książki, obecnie mam chętkę na inną literaturę, ale książka wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka mnie wciągnęła od początku do końca. :)

      Usuń
  2. Raczej nie sięgam po tego typu książki :) Jednak fajnie, że Tobie się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dotarła do mnie ta książka wczoraj. I teraz czeka aż ją obejmę. Nie mogę się szczerze doczekać, aż w końcu to zrobię. Miałam ochotę na tą książkę już dłuższy czas i twoja recenzja tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że dziejszy wieczór będzie jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siadaj zatem i czytaj, z pewnością nie będziesz żałowała :)

      Usuń
  4. Książka wydaje się na naprawdę ciekawą, z ciekawą historią! Chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. I mnue zaciekawiła ta książka. Lubie Kryminały z miłosnym wątkiem. To zawsze ubogaca czytana historie

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie bym taki kryminał z nutką romansu przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nigdy nie przepadałam za książkami mafijnymi, ale dzięki Tobie i twoim recenzjom zawsze mam ochotę je czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tę książkę i muszę przyznać że może konkurować ze sławnymi pisarkami z tej kategorii. Czekam na kontynuację, bo książka rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń
  9. Przekonałaś mnie żebym poznała tę książkę, muszę ją przeczytać. Jestem mega ciekawa tej historii

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś ostatnio mafijne klimaty są na topie. Super że spodobało Ci się dzieło poznanianki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tej książce same pozytywne opinie. Jej premiera obiła się szerokim echem i nie ukrywam, że coraz bardziej kusi mnie, aby ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Znowu mafijne klimaty u Ciebie.

    po Twoich recenzjach zaczęłam słuchać audibooka Złączeni honorem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię książki z wątkiem mafijnym. Ogólnie historia mafii, porachunki itp bardzo mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mogę już z tymi klimatami mafijnymi. Ciekawa jestem, na co będzie następna moda w literaturze kobiecej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aaaaa dziękuję bardzo! Jak miło jest przeczytać takie słowa z rana. A książka jest świetna. Mi osobiście się bardzo podobała i z całego serca ją polecam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję Aleksandrze za to że jej blog został patronatem medialnym!
    Sama zbyt często nie sięgam po książki, jednak mam nadzieję że kiedyś w końcu się ruszę do tych książek i coś poczytam hehe:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja raczej nie sięgam po książki o takiej tematyce, ale dobrze wiedzieć, że historia jest naprawdę ciekawa :) Polecę koleżance, która lubi takie lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam bardzo podobnie jak ty książki z motywem mafi mega mnie wciągają . Zawsze dużo się dzieje i potrafią mega zaskoczyć . Zapisuję sobie jej tytuł .

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię jak książka wciąga od pierwszych stron. Zapowiada się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię wszelkie "mafijne" tematy w literaturze i filmie więc chętnie sięgnę po tę pozycję 💪❤

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja raczej zaczytuję się w romansach i fantasy, ale czasem mam chęć zmienic tematyke :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Wprawdzie nie za często sięgam po książki w tym klimacie, ale zbliża się lato i może czas trochę zmienić gatunek, dość ciężki, w którym się lubuję na coś lekkiego.

    OdpowiedzUsuń

Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu, każdy taki komentarz zostaje automatycznie usunięty. Za SPAM dziękuję.
Nie zostawiaj linków do siebie - trafię jeśli będę chciała Cię odnaleźć :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.