Dorota Glica "Znajdę cię, córeczko" - recenzja książki

 

Dorota Glica "Znajdę Cię, córeczko" - recenzja książki

Książka "Znajdę cię, córeczko" jest autorskim debiutem Doroty Glicy. Ten psychologiczny thriller ukazał się w 2022 roku nakładem wydawnictwa Filia. Powieść czyta się jednym tchem. Tymi słowami zaczyna się opis książki, który mnie zaintrygował na tyle, że się przy niej zatrzymałam i ostatecznie ją zamówiłam. Jakie są moje wrażenia po lekturze? O tym dowiecie się czytając ten wpis.


Zanim jednak dojdziemy do tego, co czułam czytając książkę, którą napisała Dorota Glica "Znajdę cię, córeczko", zostawię Wam, tradycyjnie już, opis ze strony wydawnictwa, żebyście mogli, chociaż w małym stopniu poznać fabułę tej historii.

Pięć minut, tak niewiele, a wystarczyło, żebym straciła wszystko: idealnie poukładane życie, szczęśliwe małżeństwo, córkę.

Na bałtyckiej plaży, w środku lata, ginie dwuletnia Marysia. Wszystko wskazuje na to, że dziewczynka się utopiła, chociaż jej ciało nie zostaje odnalezione… Rodzice dziecka muszą zmierzyć się nie tylko z ogromną tragedią, najskrytszymi tajemnicami, ale i hejtem, który spada na nich ze strony internautów.

Czy warto zaufać silnemu przeczuciu, które wbrew zdrowemu rozsądkowi podpowiada, że spotkana przypadkiem trzy lata później dziewczynka, to zaginiona córeczka?

Czy można uwierzyć komuś, kto raz już nas zawiódł?

Od pewnego czasu bardzo ciągnie mnie do kryminałów i thrillerów. Mogę powiedzieć, że wracam do swoich korzeni, bo moja przygoda z regularnym czytaniem zaczęła się właśnie od tego gatunku. Bardzo się z tego cieszę i z ochotą zamawiam coraz to nowsze książki, których opisy, bądź okładki (tak wiem, nie oceniamy książek po okładce) zaintrygują mnie na tyle, że chcę je mieć w swojej domowej biblioteczce. Tak było właśnie z książką, o której chcę Wam opowiedzieć.


Dorota Glica "Znajdę cię, córeczko" - recenzja książki


Zaginięcie tak małego dziecka musi być dla rodzica niesamowitą traumą. Sama mam swoje pociech i nie wyobrażam sobie nawet co bym czuła, gdyby któreś z nich zaginęło lub zginęło. Mam nawet za sobą wydarzenie, które zmieniło życie mojego taty na zawsze, mimo że dobrze się skończyło. Kiedyś, gdy byliśmy na wakacjach, zginęłam w tłumie. Pamiętam swój strach, ale pamiętałam, że mieliśmy umówione miejsce na wypadek, gdyby coś się stało. Ja o nim pamiętałam, mój tata początkowo nie, więc w akcję była włączona policja. Na szczęście, tata przypomniał sobie o tym, że wspomniał o miejscu, gdyby ktoś się zgubił i tam zostałam znaleziona. Przerażenie w jego oczach, wymalowało się jednak w mojej głowie na zawsze. Dlatego też, kiedy spotykam się z taką tematyką, to potrafię niesamowicie wczuć się w uczucia bohaterów i razem z nimi przeżywam to, co dzieje się w ich głowach. Wiedziałam, że ta książka będzie tym, czego oczekuję. Czy tak się stało?

Jak wspomniałam, zginęła malutka dziewczynka. Na początku rodzicom ciężko pogodzić się z tym faktem, ale wiadomo, że z czasem człowiek traci nadzieje i przyswaja do siebie informacje, że być może dziecko nie żyje. W takim właśnie momencie zdarza się coś niewiarygodnego - Alicja - matka zaginionej dziewczynki przypadkowo trafia na kogoś, kto być może jest jej córką. W jej głowie ponownie pojawia się nadzieja. Kobieta robi wszystko, aby dowiedzieć się, czy dziewczynka to naprawdę jej Marysia. Jak wielka okaże się matczyna miłość? Jak opisać ból po stracie dziecka i czy wpływa on na trzeźwość umysłu? Kim jest dziewczynka spotkana przez Alicję?

Gdybym nie wiedziała, że ta książka to debiut autorki - nie uwierzyłabym. Książka jest tak dobrze napisana, że nie zauważyłam w niej nic, co wskazywałoby na brak doświadczenia w pisaniu książek. Historia napisana jest płynnie i niesamowicie wciąga od samego początku do końca. Pisana jest prostym językiem, rozdziały nie należą do długich, dzięki czemu czytelnik płynie przez nią i nie zdaje sobie sprawy z upływu czasu. Dostarcza niesamowitych emocji, które momentami sięgają zenitu, ale również daje do myślenia. 

Dlaczego? 

Jak wiele z Was zastanawia się nad losem zaginionych czy porwanych dzieci? Czy w ogóle zdarza się Wam myśleć na ten temat? Jak wiele takich spraw pozostaje nierozwiązanych? Z jakimi uczuciami muszą zmagać się rodzice, którzy tak naprawdę do końca życia żyją z nadzieją, że dowiedzą się prawdy, nawet jeśli ma być ona najgorsza. Ilu z nich udaje się to osiągnąć? Ilu z nich popada w depresję czy paranoję? Na co dzień nie myślimy o rzeczach, które nas nie dotyczą, a tak naprawdę nigdy nie wiemy, czy nie dosięgnie nas taki problem. Dlatego też bardzo doceniam autorkę za napisanie tej książki, bo naprawdę mocno wyryła się w mojej głowie i dała do myślenia. Historia, którą przedstawiła w tej książce, była tak realna, że mogłaby się ziścić w rzeczywistości i tak naprawdę ta myśl, mrozi mi krew w żyłach. 

Jeśli szukacie książki, która naprawdę da Wam do myślenia; jeśli czytając lubicie odczuwać strach, ciarki na plecach i przeżywać wszystko razem z bohaterami, to ta książka będzie idealną pozycją dla Was. Możecie ją znaleźć w dziale kryminały i sensacja w księgarni Tania Książka i gorąco ją Wam polecam! Jestem pewna, że nie będziecie zawiedzeni, jeśli po nią sięgniecie. 

A może już macie ją za sobą? Jakie są Wasze wrażenia? Jak podobał się Wam debiut Doroty Glicy?

Komentarze

  1. Jeśli to AŻ tak dobry debiut, to chylę czoła przed autorką, bo wiem, że kolejne będą tylko lepsze. Ja też zaczynałam przygodę z książką od thrillerów (i horrorów jeszcze), dlatego to bardzo książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam książki, które mogę przeżywać razem z bohaterami, a do nich niewątpliwie należą thrillery psychologiczne. Ten tytuł koniecznie muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. przyznam, że nie miałam okazji czytać księżek tej autorki, co do samej ksiązki wydaje się wciągająca i na pewno daje do myslenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz szukać czegoś ciekawego, to polecam! Nie będziesz żałować :)

      Usuń
  4. Lubię dobrze skonstruowany kryminał, ale tego jeszcze nie miałam okazji czytać. Muszę koniecznie to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  5. O popatrz, pierwszy raz o niej czytam, co prawda niezbyt często sięgam po kryminały, ale tym mnie zaciekawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam tę książkę w zapowiedziach i przyznaję, że mam na nią ogromną chrapkę. Niestety, póki co muszę ograniczyć książkowe szaleństwo :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie wyrażam zgody na przetwarzanie i kopiowanie zdjęć mojego autorstwa. Nie zgadzam się na pozostawianie reklam na moim blogu. Każdy komentarz z linkiem widocznym lub ukrytym zostaje automatycznie usunięty.

Instagram