Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki

Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki

Seria "Skandal" była pierwszą, którą Katarzyna Nowakowska wydała pod swoim prawdziwym nazwiskiem. Wcześniej mieliśmy okazję poznać wiele jej książek wydanych pod pseudonimem K. N. Haner, które są bestsellerami. "Żądze" to ostatni tom serii i dziś chcę Wam o nim trochę opowiedzieć.


Siedem miesięcy czekania na ostatni tom to dla niektórych długi okres oczekiwania. Mnie jednak czas zleciał szybko, bo autorka wydawała w tym czasie swoje inne dzieła. Dzięki temu udało mi się przetrwać i w końcu otrzymałam zakończenie historii, która bardzo mnie wciągnęła. O czym opowiada trzeci tom serii "Skandal"?

Najgorętsza i najbardziej bezwstydna powieść roku!

Wreszcie miało być jak w baśni (choć takiej tylko dla dorosłych): namiętny narzeczony, wymarzony ślub i czerpanie z życia pełnymi garściami. Ale Julia Widawska nie byłaby sobą, gdyby wszystko szło jej jak z płatka. Przygotowania do ślubu zbiegają się z wielkim zawodowym projektem o ogromnym znaczeniu, chciwy ojciec próbuje ją wykorzystać, by spłacić swoje długi, a jakby tego było mało – dawny kochanek wciąż nie daje o sobie zapomnieć.

Tyle że Julia już dobrze wie, czego chce. I nie pozwoli sobą pomiatać. Jeśli ma układać sobie życie, to tylko na własnych zasadach. A każdego, kto wejdzie jej w drogę, pośle prosto do piekła!


Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki


Przyznam szczerze, że zakończenie drugiego tomu było dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Nie spodziewałam się, że Gaspard się oświadczy i był to dla mnie szok. Jak możecie się domyślić, w tym tomie poznamy dalszy ciąg wydarzeń, a więc przygotowania do ślubu, ślub i wspólne życie naszych bohaterów. Kiedy zaczęłam czytać "Żądze" pomyślałam, że dostanę tutaj cukierkową historię dwojga zakochanych, wymarzony ślub jak z bajki i piękne, aczkolwiek nudne życie, opływających w luksusie małżonków. Kiedy skończyłam czytać, to biłam się w głowę i śmiałam się sama z siebie. No bo jak mogłam pomyśleć, że Katarzyna Nowakowska poda mi książkę, która będzie przewidywalna i opływała lukrem. No jak? Czytałam do tej pory wszystkie książki autorki i nigdy nie miałam czegoś takiego, więc jak mogłam w ten sposób myśleć?

W tej książce dzieje się naprawdę sporo. Oczywiście, poznamy życie Julii, która przygotowuje się do ślubu z Gaspardem, a przy okazji wkłada cały swój wysiłek w hotel, którego otwarcie przecież zbliża się wielkimi krokami. Poznajemy jej życie jeszcze lepiej, a przy okazji dowiadujemy się, że nadal czuje coś do James'a, który jest wspólnikiem jej narzeczonego. Dziewczyna nadal czuje się zraniona i wykorzystana, a Pan Angol wydaje się być jeszcze większym dupkiem niż myślałam. Tutaj zdecydowanie zapunktował przyszły mąż bohaterki, który zna prawdziwe uczucia swojej wybranki, a jednak nadal chce być jej mężem i cierpliwie czekać na to, aż kobieta poczuje do niego miętę. Trochę to pokręcone, jednak wiem, że takie sytuacje zdarzają się w prawdziwym życiu. Żeby nie było nudno, autorka powplatała tutaj trochę sytuacji, które nieźle namieszały w relacji całej trójki, ale o tym Wam nie powiem, bo chciałabym, abyście sami poznali tę historię. Zdradzę Wam tyle, że nawet przestałam lubić Gasparda, wkurzył mnie tak, że do końca mu tego nie wybaczyłam. 

Katarzyna Nowakowska "Żądze" - recenzja książki


Po przeczytaniu serii do końca, śmiało mogę napisać, że całość to świetnie skonstruowana historia. Autorka nieźle namieszała w życiu bohaterów, ale koniec końców wszystko się wyjaśniło i wyklarowało. Może nie tak wyobrażałam sobie zakończenie, miałam w głowie trochę inny scenariusz, ale to w końcu historia Kasi Nowakowskiej, a nie moja. Po dłuższym namyśle stwierdziłam, że tak właśnie to wszystko powinno się skończyć i jestem naprawdę bardzo zadowolona, że mogłam poznać losy Julii, James'a i Gasparda. 

Seria "Skandal" pokazała, że Katarzyna Nowakowska jest świetna w tym co robi i potrafi pisać historie różnego gatunku, a mafia wcale nie musi się w nich pojawiać, aby porwać czytelnika. Kolejny raz mogę napisać "czapki z głów i wielki ukłon w stronę autorki". Dziękuję Ci Kasiu za kolejną świetną serię, a Wydawnictwu Słowne za egzemplarz do recenzji.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać tę serię i jak się Wam spodobała? Znacie książki Kasi Nowakowskiej?

Komentarze

  1. Siostra bardzo lubi twórczość tej autorki i chętnie dokończy też tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam wiele książek K.N. Haner, ale wcielenia Kasi Nowakowskiej jeszcze nie miałam okazji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji przeczytać własnie tej serii. Może kiedyś sięgnę właśnie po nią. A to dlatego że zachęciłaś mnie własnie swoim postem.

    OdpowiedzUsuń
  4. ten twójportret z książką mega mi się podoba. Nie znam ksiązki, ale chętnie bym je przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  5. znam tę serię tylko dzięki Twojemu blogowi, ale bardzo podobają mi się okładki, więc będę o niej pamiętać

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo cieszę się, kiedy autorki piszące erotyki pod pseudonimami w końcu wychodzą z cienia i piszą pod swoim nazwiskiem. To pokazuje, że pisanie o erotyce to nie powód do ukrywania twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uuuu, jakie klimatyczne zdjęcia zrobiłaś. Mi bardzo się wszystkie te książki podobały. Kasia fajnie pisze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Od przyszłego tygodnia ostro biorę się za zaległości czytelnicze i zacznę od tej książki

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu. Każdy komentarz z linkiem widocznym lub ukrytym zostaje automatycznie usunięty.

Instagram