×

Maybelline Eraser Eye contra CATRICE Camouflage


Jeśli chodzi o korektory - to tak naprawdę używam ich od niedawna. Od kiedy pamiętam pod moimi oczami widoczne są zasinienia i nawet kiedy użyję samego podkładu, to je widzę. Postanowiłam poszukać czegoś, co pomoże mi zakryć chociaż w niewielkim stopniu sine ślady i zaczęłam przeglądać ofertę drogerii StrefaUrody.pl. Takim oto sposobem trafiłam na dwa korektory, które szczególnie zwróciły moją uwagę - nie tylko przez swój wygląd, ale i opinie, które czytałam na ich temat.

Tak więc dziś chciałabym porównać Wam te dwa kosmetyki, które sobie zamówiłam. Opowiem o cenie, opakowaniu i co najważniejsze - działaniu każdego z nich. Tak więc zapraszam Was do lektury!

Pierwszy korektor, to Maybelline Eraser Eye - wybrałam kolor Light, bo bałam się że medium będzie dla mnie za ciemny i... był to dobry wybór - fajnie stapia się z moją cerą.



Według producenta, to wszechstronny korektor, który idealnie maskuje cienie pod oczami, zasinienia, dopasowując się do skóry. Aplikator w formie gąbeczki przyjemnie rozprowadza produkt. 

Czytałam o nim bardzo dużo dobrych opinii w sieci - i to właśnie one sprawiły, że postanowiłam na niego się skusić. Zakrywa zasinienia? Czyli to coś idealnego dla mnie! 

Kiedy przyjechał do mnie - z zaciekawieniem zaczęłam go otwierać. Opakowanie wygląda bardzo ładnie - szklana, smukła buteleczka z bordowymi wstawkami - bardzo cieszy moje oko. Pod zatyczką znajduje się okrągła gąbeczka, która jest bardzo miła w dotyku. Zauważyłam jednak jeden minus - nie miałam pojęcia jak go używać :P Nigdzie nie znalazłam oznaczenia, że gąbeczkę wraz z tą bordową obręczą należy przekręcić. Gdy usłyszymy taki jakby "klik" na gąbeczce zaczyna pojawiać się kosmetyk. 



Już w tym momencie możemy zaaplikować korektor w wybrane miejsca. Jego konsystencja jest dość rzadka, ale nie wodnista. Podoba mi się forma aplikacji. Dzięki gąbeczce, możemy od razu wklepać korektor w skórę - który fajnie się z nią stapia i staje się praktycznie niewidoczny. Skóra pod oczami staje się gładka - mam wrażenie, że delikatnie wypełnia zmarszczki, jednak nie kulkuje się i nie zbija w tych miejscach.

Jak z jego kryciem? Wydaje mi się że krycie jest przyzwoite, na samym końcu tego wpisu pokażę Wam zdjęcie bez korektorów oraz z ich użyciem i będziecie mogli sami sobie porównać ich działanie. Z pewnością zasinienia są mniej widoczne - nie są tak fioletowe. Trzyma się na buzi całkiem długo - nie zauważyłam,  żeby ścierał się szybciej jak reszta makijażu. 

Jego cena w drogerii StrefaUrody.pl to tylko 29,50 zł - czemu piszę tylko? A bo w Rossmannie kosztuje 47 zł (!!!).

Drugi z korektorów, to CATRICE Camouflage - również w kolorze light ale już beige. 


Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer Waterproof korektor korygujący w płynie jest produktem kryjącym, pomimo, że jest mocno napigmentowany korektor świetnie stapia się ze skórą. Stosowany pod oczy daje efekt rozświetlenia, niweluje zaczerwienienia oraz skutecznie zmniejsza widoczność cieni pod oczami. Nigdy więcej efektu zmęczonej twarzy!
Korektor w płynie Catrice posiada wygodny aplikator, lekką, kremową konsystencję co ułatwia precyzyjne i równomierne rozprowadzanie produktu. Delikatnie zastyga dzięki czemu nie rozmazuje się w ciągu dnia i nie ściera. Produkt długotrwały - wodoodporny.

Skusiłam się na ten korektor, bo byłam bardzo ciekawa jak sprawdzi się jakikolwiek produkt tej marki w moim przypadku. Słyszałam wiele dobrego o ich kultowym podkładzie, który mam zamiar wypróbować w przyszłości i to również było powodem, dla którego skusiłam się na ten produkt. 
Kosmetyk zamknięty w zwykłym opakowaniu - miałam już jakiś korektor, który łudząco przypominał ten - jednak nie byłam zadowolona z krycia. Tak więc do testów podeszłam z wielkim entuzjazmem. Szata graficzna zwykła, prosta - nie przyciąga spojrzenia jakoś szczególnie - ale nie musi. Dla mnie najważniejsze jest to, co kryje się w środku.
Po otwarciu naszym oczom ukazuje się pacynka, która wyjmuje z wnętrza trochę kosmetyku i fajnie rozprowadza go na twarzy. Lubię taką formę aplikacji korektorów - jest to chyba najczęstsza forma nakładania takich kosmetyków.
Kolor bardzo zbliżony do korektora Maybelline co mnie ucieszyło, bo mogę dzięki temu mieć lepsze porównianie. 
Ten ma jednak nieco gęstszą konsystencję - jednak nie jest to problemem i nie zasycha, zanim wklepię kosmetyk beauty blenderem. 
Krycie - wydaje się dobre. Z pewnością zasinienia są mniej widoczne. Podobnie jak poprzednik z tego wpisu, wypełnia również zmarszczki i różne bruzdy pod oczami - i również nie zauważyłam aby się zbijał czy kulkował. Trwałość też jest ok. Nie mam zastrzeżeń.
Ten korektor kosztuje 12,79 zł w drogerii StrefaUrody.pl więc można powiedzieć, że jest tani. 

Obiecałam Wam, że pokażę Wam zdjęcia przed nałożeniem korektorów jak i po tym, tak więc poniżej wstawiam zdjęcia. 



Wiem, że zdjęcia nie są najlepsze, ale to co chciałam pokazać - widać. Na zdjęciu po lewej stronie na buzi nie mam użytych korektorów - po prawej - pod lewym okiem (z waszej prawej) mam korektor Catrice, a pod prawym Maybelline. Jak widzicie jeden i drugi poradził sobie z ukryciem zasinień. Niestety pod okiem prawym - mam pęknięte naczynko, które zawsze widać - nie ważne ile warstw bym nie położyła - ono i tak jest widoczne - tak więc tego nie bierzcie pod uwagę.
Jaki z tego wniosek? Miała być walka o pierwsze miejsce między tymi korektorami, ale śmiało mogę stwierdzić, że mają podobne działanie. Jeden i drugi fajnie chowa zasinienia, sprawia że wyglądam na bardziej wypoczętą i są dość trwałe. Nie kulkują się i nie ścierają przed demakijażem. Jedyne co je różni, to cena - jeden jest tani, drugi trochę droższy, co nie oznacza, że polecę Wam ten tańszy. Powiem tak - każdy kupuje kosmetyki z tej półki cenowej na którą go stać. Może też ktoś z Was ma większe zaufanie do jednej z nich - więc kierując się sympatią wybierze jedną, albo drugą. Jeśli masz sugerować się kryciem, to są podobne - tak więc który korektor wybierzesz - zależy tylko od Ciebie :)
Na koniec mam dla Was zniżkę ważną do końca maja na cały asortyment drogerii StrefaUrody.pl - wystarczy wpisać kod: ZUZKA741, a dzięki niemu otrzymacie 10% zniżki. Mam nadzieję, że komuś z Was się przyda :)
Znacie te korektory? Jak się u Was sprawdzają? 


84 komentarze:

  1. Ja obecnie mam ten korektor z Catrice i go uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oba mam i oba lubię ale i jeden i drugi mają mały minusik u mnie. Maybelline ma niehigieniczny aplikator i radzę Ci po każdym użyciu go wycierać i czyścić płynem do pędzli a Catrice z kolei, choć super kryje to na dłuższą metę mnie wysuszył pod oczami, a jego brat w słoiczku już nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja i tak wycieram zawsze te aplikatory heh mam jakiś taki odruch. Wysuszania na razie nie zauważyłam, ale okolice oczu bardzo często pielęgnuję kremami więc może dlatego? albo za krótko używam - będę miała na uwadze - dziękuję ;)

      Usuń
  3. Niestety próbowałam najjaśniejszy Maybelline i jest za ciemny:( Catrice bardzo lubię i używam od lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, to masz jaśniutką cerę - ja się wydaje że blada jestem a zobacz, że wcale go nie widać.

      Usuń
  4. Jestemple mega blada i w sumie nie lubię stosować korektorow

    OdpowiedzUsuń
  5. Catrice daje całkiem fajny efekt

    OdpowiedzUsuń
  6. Obydwa korektory są fajne. Może kupię któryś z nich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam oba te korektory, z czego Catrice kupiłam już chyba z 5 opakowań, a na Maybelline skusiłam się pod wpływem zachwytów w sieci i jak dla mnie masakra. Ja używam odcienia Porcelain z Catrice i jest idealny, natomiast light z Maybelline to dla mnie istna pomarańcza, która podkreśla zmarszczki. Wywaliłam na niego 40 zł i ponad połowa leży nieużywana, bo po prostu się nie da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzisz - każdemu pasuje co innego. U mnie jeden i drugi wyglądają podobnie i kolory też są ok. Nie narzekam póki co.

      Usuń
  8. A ja mam oba na chciejliście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam skorzystać ze zniżki ;) zawsze to trochę taniej ;)

      Usuń
  9. Zupełnie nie znam się na korektorach, i tak jak ty używam ich od niedawna. W prezentowanym przez ciebie modelu spodobał mi się sposób nakładania. Ta gąbeczka wygląda tak... przyjemnie :D
    Fajnie też, że pokazujesz efekt na twarzy, można samemu przekonać się o rezultatach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci o gąbeczkę z Maybelline czy Catrice?

      Usuń
  10. według mnie to te korektory wyglądają identycznie, ja pod oczy i na całą resztę twarzy nakładam tylko podkład mineralny lub krem bb. nie stosuję korektorów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego w podsumowaniu napisałam że chyba nie mam tu faworyta i oba są podobne - więc każdy niech sam zdecyduje, który podoba mu się bardziej :)

      Usuń
  11. mam ten produkt z CATRICE i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, różnica w cenach jest kosmiczna! Dobrze, że nie złapałam korektora z maybelline w Rossmannie :D O catrice coś słyszałam, ale będę musiała przyjrzeć się bliżej temu korektorowi, zwłaszcza przed latem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no czasem różnice w cenach są kosmiczne, aż człowiek za głowę się łapie ile stracił, lub mógł.

      Usuń
  13. Ja też od niedawna używam korektora od Maybelline i jestem nim zachwycona! :) Wybrałam kolor nr 6 Neutralizer i to był strzał w dziesiątkę, bo świetnie neutralizuje cienie i zasinienia pod oczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzisz oba te korektory mają podobne działanie, więc nie wiem czy do Maybelline wrócę - jak Catrice działa podobnie a jest tańszy ;)

      Usuń
  14. Ostatnio na cienie pod oczami używam słynnego podkładu kryjacego z dermacolu

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tych korektorów ale u mnie zazwyczaj się takie korektory nie sprawdzają bo nie kryją moich plamek na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Sprawdzone i dobre korektory :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten z Catrice uwielbiam, chociaż teraz testuje ten nowy z Lovely i coś czuję, że też się polubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Korektor z Catrice mam i bardzo lubię, za to tego drugiego jeszcze nie używałam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Catrice mam i chętnie używam a Maybelline planuję przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Maybelline nie miałam natomiast catrice bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie używam korektorów póki co, więc nie są to potrzebne mi produkty, ale ten pierwszy ma świetne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam ochotę na Maybelline, ale widzę, ze oba fajne

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja znam i używam tylko catrice i zgadzam się jest świetny i w dodatku tani :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Catrice lubie a niestety maybellime mimo iz fajny byl dla mnie za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. U.mnie niestety dobry korektor to podstawa makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten korektor z cartice jest bardzo fajny, jednak bardzo szybko mi się zużywa :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Korektory poki co sa mi zbedne. Chociaz mam jeden to bardzo sporadycznie uzywam. Krycie masz - lekkie, ale jest. Ale faktycznie nie wiem, ktora firma bylaby tu moim faworytem. Bo oba daja podobny efekt, a roznia sie jednak sposobem aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetnie się sprawdza u mnie korektor Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Catrice wysuszył mi skórę pod oczami za to widzę,że może pora spróbować Maybelline odcień mi będzie pasował.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten z Maybelline moja siostra właśnie testuje, a catrice od jakiegoś czasu za mną chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja mam spore zasinienia pod oczami i przyznam, że skusiłam się teraz na ten pierwszy jak była promocja w Rosku ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja bardzo rzadko używam korektorów, ale znam ten Catrice ;) Miałam go bardzo dawno temu i pamietam że byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie ten z maybelline fajnie kryje, ale podkreśla zmarszczki.

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię ten eye eraser :)

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie ten Maybelline to najwiekszy bubel, mam nadzieje ze Catrice sie lepiej sprawdzi bo czeka na swoja kolej :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Oba korektory fajnie kryją, oba też posiadam, ale wolę catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Korektory prezentują się bardzo dobrze, a ich krycie jest bardzo zadowalające. Koniecznie muszę się za nimi rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeszcze tych korektorów nie używałam ale efekt widać bardzo dobrze u ciebie

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam ten korektor z Catrice :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Korektor z Catrice znam i lubię. A ten z Maybelline bardzo mnie ciekawi, właśnie przez to, że jest tak popularny w sieci. Dobrze wiedzieć, że w tej drogerii można go kupić w znacznie lepszej cenie niż w Rossmannie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Również mam oba te korektory :) Catrice już kolejne opakowanie od lat :) Maybelline nie trafiłam z odcieniem :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Rzadko sięgam po korektory, ale o Maybelline często czytałam bardzo pozytywne opinie i pewnie w końcu trafi w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam Catrice i w sumie jest ok. Nie mam większych cieni pod oczami, więc daje sobie z nimi radę. Mimo to, ten Maybelline mnie kusi, tylko cena trochę zniechęca :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Od dawna używam korektora Catrice Liquid Camouflage i jestem z niego bardzo zadowolona. Kryje wszystko to, co mam do ukrycia i nie wchodzi mi w zmarchy �� Na ten z Maybelline się czaję ale jeszcze się nie złożyło na zakup ��

    OdpowiedzUsuń
  46. Zdecydowanie bardziej przekonał mnie Catrice

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie wiem dlaczego, ale nie używam korektorów :/ ale oba są bardzo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  48. Dla mnie ta gąbeczka w Maybelline jest bardzo niehigieniczna :/

    OdpowiedzUsuń
  49. bardzo lubię korektor Catrice, ale teraz moim numerem 1 jest Fit Me Maybelline :-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Kojarzę te koretory.
    www.blogwiktoriaslota.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Uwielbiam korektory! Pierwszy wydaje się bardzo ciekawy ze względu na sposób aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja mam często problemy z cieniami pod oczami. Może je wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja poki co nie mam czego kamuflowac pod oczami. Workow u mnie niewiele

    OdpowiedzUsuń
  54. Słyszałam wiele o tym Anti-age i w sumie mam chęć go przetestować;>

    OdpowiedzUsuń
  55. Widać różnicę, co prawda ten odcień jest dla mnie chyba za żółty ;(

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja uwielbiam oba korektory, maybelline ma świetne innowacyjne opakowanie a Catrice jest tani i dobrze sobie radzi. Moje hity:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja jestem wielką fanką korektora od Catrice, ale tego w słoiczku. Ma o wiele lepsze krycie niż te dwa.

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie znam tych korektorów ale prezentują się fajnie i efekt widać gołym okiem

    OdpowiedzUsuń
  59. Gdybyś nie napisała z której strony który nałożyłas to przyznam że pomydałabym że tylko z jednego korektor skorzystałas. Dla mnue nie ma żadnej różnicy 😉

    OdpowiedzUsuń
  60. Jak widać walka jest dość wyrównana. O dwóch tych korektorach czytałam sporo pozytywnych opinii i twoja do nich także się zalicza. Ja mam zamiar wypróbować korektor w słoiczku od Catrice, gdyż słyszałam, że świetnie maskuje niedoskonałości.

    OdpowiedzUsuń
  61. Korektor z Catrice wygląda bardzo zachęcająco! Od dawna szukam dobrego korektora i niestety nie mogę trafić na taki z efektem wow, ale ten wydaje się takim być :)

    OdpowiedzUsuń
  62. JA się zastanawiam nad tym korektorem od maybelline ale znalazłam od lovely za 13 zł HIT!

    OdpowiedzUsuń
  63. Dla mnie obydwa spisały się dobrze, kryją tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  64. Podooba mi si e ten pierwszy xd nie miałam jeszcze w posiadaniu korektoru z takim aplikatorem.

    OdpowiedzUsuń
  65. Efekt podobny, więc gdybym miała wybierać na pewno kupiłabym ten tańszy :) Z catrice nie miałam jeszcze, a ciekawi mnie od dawna. Chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  66. kochana ja używam tego z Catrice , ale wiele razy zastanawiałam się nad zakupem tego z Maybelline. Warto ?

    OdpowiedzUsuń
  67. Posiadam oba i oba świetnie się spisują u mnie, maybelline używam pod oczy a catrice do łuku brwiowego albo poprawienia ust :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Tak na prawdę o obu słyszałam w wielu miejscach sporo dobrego, chyba muszę przetestować je na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Mam o tyle dobrze, że nie muszę nic kamuflować pod oczami :) A efekt faktycznie niemalże taki sam, miałabym problem z wyborem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Motywuje on mnie do dalszego pisania.
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.
Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu, każdy taki komentarz zostaje automatycznie usunięty. Za SPAM dziękuję.
Nie zostawiaj linków do siebie - trafię jeśli będę chciała Cię odnaleźć :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Zuzka Pisze , Blogger