Pure Beauy Box - Sweet Valentine - openbox - sprawdź, co znalazło się w pudełku!

Współpraca barterowa z Pure Beauty Box 

Pure Beauy Box - Sweet Valentine - openbox - sprawdź, co znalazło się w pudełku!

Edycja Pure Beauty Sweet Valentine to połączenie makijażu i pielęgnacji, które idealnie wpisuje się w zimowy klimat. W boxie znalazły się produkty do twarzy, ciała, dłoni i włosów, a część z nich występowała w wariantach losowych. Jeśli zastanawiasz się, Pure Beauty Sweet Valentine zawartość, poniżej znajdziesz pełne zestawienie oraz moje wrażenia.


Makijaż – kobiecy akcent

W pudełku znajdowała się jedna z matowych pomadek o pudrowym wykończeniu od Golden Rose (odcienie 107, 112, 115, 116, 118, 122 lub 124 – wysyłane losowo).

Do mnie trafił kolor 124. Formuła jest lekka i komfortowa, daje miękkie, pudrowe wykończenie bez przesuszenia ust. Sam odcień jednak nie do końca wpisał się w moje preferencje kolorystyczne, dlatego nie został moim osobistym hitem tej edycji – choć jakościowo naprawdę nie mam mu nic do zarzucenia.


matowa pomadka o pudrowym wykończeniu od Golden Rose

W boxie znalazł się również tusz 2000 Calorie Long Lash Era od Max Factor. Dobrze wydłuża rzęsy, nie skleja ich i pozwala budować efekt od naturalnego po bardziej wyrazisty.


tusz 2000 Calorie Long Lash Era od Max Factor


Dodatkowo w edycji znajdował się jeden z dwóch pudrów sypkich od HEAN:

  • Ever Glow – subtelnie rozświetlający,

  • Bamboo Setting Powder – matujący i wygładzający.

Do mnie trafił Bamboo Setting Powder i to bardzo praktyczny produkt. Dobrze matowi skórę, wygładza ją optycznie i sprawdza się w codziennym makijażu, szczególnie jeśli zależy nam na trwałości i naturalnym wykończeniu.


Hean Bamboo Setting Powder

Pielęgnacja dłoni – wariant losowy

W tej edycji w boxie znajdował się jeden z produktów do dłoni od Nivelazione (wysyłany losowo):

  • Dermatologiczny krem naprawczy do rąk

  • Silnie regenerująca maska do rąk na noc

  • Lipidowy krem-kompres S.O.S. do rąk

Każde pudełko zawierało tylko jeden z powyższych kosmetyków.

U mnie trafiła się maska do rąk na noc i to bardzo udany produkt. Gęsta, otulająca formuła działa jak kompres – rano dłonie są wyraźnie bardziej miękkie, wygładzone i zregenerowane. Zimą to naprawdę solidne wsparcie dla suchej skóry.


nivelazione maska do rąk na noc

Okolice oczu – szybkie odświeżenie spojrzenia

W boxie znajdowały się również hydrożelowe płatki pod oczy od Efektima – jeden z wariantów (retinol, zmarszczki i cienie, zmarszczki i „worki” pod oczami).

U mnie jest wersja Hialu Rose i bardzo ją polubiłam. Płatki dają przyjemne uczucie chłodzenia, nawilżają i optycznie wygładzają skórę pod oczami. To szybki sposób na efekt świeżego spojrzenia – szczególnie kiedy potrzebuję ekspresowego odświeżenia.

Efektima hydrożelowe płatki pod oczy Hialu-Rose

Dodatkowo w edycji pojawił się Nawilżający krem pod oczy od Vianek – lekki, delikatny i odpowiedni do codziennego stosowania.


Nawilżający krem pod oczy od Vianek

Oczyszczanie twarzy – najmocniejszy punkt boxa

Jednym z ciekawszych produktów tej edycji jest Węglowa czarna maska peel-off od Biotaniqe. To klasyczny kosmetyk oczyszczający – pomaga usunąć zanieczyszczenia i nadmiar sebum, a po jej zastosowaniu skóra jest wyraźnie gładsza i odświeżona. To właśnie ten produkt zwrócił moją szczególną uwagę i uważam, że świetnie wpisuje się w zimową pielęgnację.


Węglowa czarna maska peel-off od Biotaniqe

W boxie znalazł się także Ultrakojący krem naprawczy od Dermedic – dobry wybór dla skóry wrażliwej, suchej i podrażnionej.


Ultrakojący krem naprawczy od Dermedic


Pielęgnacja ciała – miękka i wygładzona skóra

W boxie znalazł się również Multiwygładzający peeling myjący 3w1 od Tutti Frutti. To pachnący, przyjemny peeling, który wygładza skórę podczas codziennej kąpieli i daje uczucie świeżości.


Multiwygładzający peeling myjący 3w1 od Tutti Frutti

Włosy i skóra głowy – świadome oczyszczanie

Edycja Sweet Valentine zawierała również produkty do pielęgnacji skóry głowy:

  • Szampon enzymatyczny od Artishoq

  • Oczyszczającą maskę z glinką redukującą sebum od So!Flow

Szampon enzymatyczny to zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów tej edycji. Skutecznie oczyszcza skórę głowy z nadmiaru sebum i resztek kosmetyków stylizujących, a włosy po jego użyciu są lżejsze, świeższe i bardziej odbite u nasady. To produkt, który daje realnie odczuwalny efekt.


Szampon enzymatyczny od Artishoq

Oczyszczającą maskę z glinką redukującą sebum od So!Flow

Co było w pudełku Pure Beauty Sweet Valentine – czy warto?

Jeśli szukacie informacji co było w pudełku Pure Beauty Sweet Valentine, to była to edycja mocno pielęgnacyjna, z naciskiem na regenerację i oczyszczanie.

Choć kolor pomadki nie trafił idealnie w mój gust, to zdecydowanie doceniam różnorodność boxa. Najbardziej przekonały mnie produkty oczyszczające – szczególnie czarna maska peel-off oraz szampon enzymatyczny, bo to właśnie one dają najbardziej widoczny efekt.

To box, który pozwala przetestować różne kategorie kosmetyczne i znaleźć coś dla siebie – zwłaszcza jeśli lubicie świadomą pielęgnację i odkrywanie nowych marek. 

Komentarze

Instagram