REGENERUM - regeneracyjne serum do rzęs i brwi
Już wspominałam Wam w jednym z postów, że jestem w trakcie testowania serum do rzęs i brwi REGENERUM. Mam je w moim domu od 3 miesięcy i stosuję dość systematycznie. Efekty są widoczne więc stwierdziłam, że warto o nim napisać.
Na blogu opisywałam już dwa różne sera do rzęs i tak naprawdę z każdego byłam zadowolona. Mam z natury długie rzęsy - jednak są dość rzadkie. Zawsze zależało mi na efekcie ich pogrubienia, ewentualnie zagęszczenia. Tego drugiego jednak nigdy nie osiągnęłam. Moje rzęsy przy regularnym stosowaniu takich specyfików są zdecydowanie bardziej sprężyste, mam wrażenie, że wypada ich mniej i robią się grubsze. Od pewnego czasu powinnam nosić okulary - jednak kiedy pomaluję rzęsy maskarą - nie mogę ich nosić, bo ciągam włoskami po szkłach - często też zaczepiam o brwi. Taki efekt uzyskałam właśnie dzięki serum o którym jest dzisiejszy post. Zapraszam do lektury!
Na stronie producenta, znajdziemy następujące informacje o serum:
Intensywnie pielęgnuje oraz regeneruje rzęsy i brwi,sprawiając, że stają się dłuższe, grubsze i widocznie wzmocnione.
Serum składa się z dwóch specjalnie opracowanych formulacji:
Serum z eyelinerem do stosowania na linię rzęs (4 ml)
- przyspiesza wzrost rzęs
- zagęszcza i pogrubia strukturę włosków
- działa kojąco i łagodząco na delikatną skórę powiek
Serum ze szczoteczką do stosowania na całej długości rzęs i brwi (7 ml)
- nawilża i uelastycznia rzęsy i brwi
- dogłębnie je wzmacnia
- wydłuża i zagęszcza rzęsy i brwi
- ogranicza ich wypadanie
- widocznie przyciemnia włoski rzęs i brwi
SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA BADANIAMI
Serum wydłuża i pogrubia włoski rzęs do 43% i brwi do 40% już w 30 dni
90% Kobiet potwierdza, że serum intensywnie pielęgnuje i regeneruje rzęsy
80% Kobiet potwierdza, że serum ułatwia stylizację brwi
*na podstawie badań aplikacyjnych
Serum zamknięte jest w kartoniku, które zawiera wszelkie niezbędne informacje - utrzymanym w stylu typowym dla tej marki. Czytelne, przejrzyste - bez zbędnych grafik. W kartoniku znajdziemy buteleczkę, która z dwóch stron posiada nakrętki - pod jedną znajdziemy serum w eyelinerze - które kładziemy na linię rzęs, a pod drugą w szczoteczce, którą malujemy już same rzęsy. Podoba mi się to rozwiązanie, wiem, że kosmetyk dostanie się wszędzie tak "gdzie trzeba".
Pędzelek jest bardzo precyzyjny, sprężysty - wygodnie się nim nabiera sam kosmetyk i co najważniejsze - nie ma możliwości, żeby wyciągnąć nadmiar z opakowania. Zawsze znajduję na nim tyle serum, ile potrzebuję na jedno oko.
Ze szczoteczką jest podobnie. Nabiera wystarczającą ilość kosmetyku, dobrze przeczesuje rzęsy i je rozdziela.
Tym razem testując serum, pomyślałam o wszystkim i wykonałam zdjęcia przed rozpoczęciem kuracji. Jak widzicie na fotografii poniżej, moje rzęsy były długie - jednak ich objętość nie zachwycała mnie tak, jakbym chciała. Zależało mi na tym, aby tych rzęs było więcej - i tworzyły piękny wachlarz. Nie jestem zwolenniczką rzęs doklejanych u stylistki, a sztuczne jednorazowe miałam zaledwie 3 razy w życiu (m.in. na swój własny ślub).
Zdjęcie wykonane zostało w październiku:
Tu jeszcze fotografia z tuszem na rzęsach:
Jak widzicie długie były, ale czegoś im brakowało.
Wracając do używania serum - wyglądało to mniej więcej tak, że codziennie wieczorem przeciągałam moje rzęsy i ich linię tym kosmetykiem. Oczywiście zdarzyło mi się kilka razy o nim zapomnieć, jednak starałam się używać go systematycznie.
Podczas testów ani razu nie wystąpiły u mnie jakieś podrażnienia oczu, czy skóry wokół nich. Nie raz serum dostało mi się do oka (przez nieuwagę - nie konsystencję) i nie zauważyłam pieczenia ani niczego niepokojącego.
Sama aplikacja jest przyjemna i bajecznie prosta. Bez zbędnego wysiłku - jednym ruchem ręki rozprowadzam serum po linii rzęs, a następnie szczoteczką przeczesuję je i to wszystko. Konsystencja jest żelowa, fajnie się trzyma - nie spływa, nie robi się wodnista chwilę po aplikacji. Szybko się wchłania i jest bezzapachowa. Dzięki temu, że nie zauważyłam żadnych minusów o wiele łatwiej mi się je stosowało.
Jaki uzyskałam efekt stosując Regenerum przez prawie 3 miesiące? Zobaczcie same - uważam, że efekt jest piorunujący!
Zdjęcia bez tuszu:
Da się zauważyć, że objętość rzęs podwoiła się. Dodatkowy plus to ich zdrowy wygląd - są błyszczące, sprężyste, nie wypadają w takiej ilości jak wcześniej - są w świetnej kondycji. Po pomalowaniu lepiej się układają, nie wyginają w różne strony.
Oto zdjęcie po jednorazowym przeciągnięciu rzęs tuszem - jako pierwsze pokazuję zdjęcie przed zastosowaniem kuracji serum, dwa kolejne to zdjęcia z dzisiejszego dnia:
Zauważcie, że na pierwszym zdjęciu mam dodatkowo eyeliner na powiece, co dodaje rzęsom trochę objętości, jednak patrząc na ilość włosków widzę, że mam ich dziś zdecydowanie więcej 😊😊😊.
Wydaje mi się, że więcej pisać nie trzeba. Efekt widoczny jest gołym okiem, dlatego możecie domyślić się, że jestem w 100% zadowolona z zastosowania tego serum. Widzę w nim same plusy i już zaopatrzyłam się w kolejne opakowanie, o czym również Was informowałam w jednym z poprzednich postów.
Jak podoba Wam się moja rzęsowa przemiana? Znacie to serum? Czy może jest dla Was nowością?



















