Chcesz dostawać powiadomienia o nowych postach?

T.M.Frazier "Perversion" - recenzja książki

 

T.M.Frazier "Perversion" - recenzja książki

Czasami pojawiają się takie książki, które już wyglądem swojej okładki kuszą. Kiedy zobaczyłam w zapowiedziach Wydawnictwa Kobiecego "Perversion" T.M.Frazier, wiedziałam, że muszę ją mieć. Dzisiaj wracam do Was z moją recenzją tej książki.


Oczywiście, zanim opowiem Wam o moich odczuciach po jej lekturze, chcę zostawić jej opis, abyście mogli mniej więcej wiedzieć, o czym opowiada.

W tej historii księżniczka nie zakochuje się w księciu, ale w oprawcy.

Miłość powinna być jak romantyczna bajka. Nasza jest jak śmiertelna klątwa. Jestem zabójcą Bractwa Bedlam, ona złodziejką pracującą dla mojego największego wroga. Wykorzystuję ją, ona mną manipuluje. Serce i rozum podpowiadają mi, żeby uciekać od niej jak najdalej. Ale pragnę jej tak bardzo, że nic innego się nie liczy.

Tristan i Emma Jean nie mieli zbyt wiele czasu, by się poznać podczas pierwszego spotkania, ale już nigdy nie byli w stanie o sobie zapomnieć. On właśnie porzucał dom dziecka i udawał się do rodziny zastępczej, ona ze łzami w oczach próbowała przekonać go do przygarnięcia kota, ale tak naprawdę ukradła mu portfel. Kiedy spotykają się po raz drugi, stoją już po przeciwnych stronach barykady. Jednak w miłości, tak jak w wojnie gangów, żadne zasady nie obowiązują.

T.M.Frazier "Perversion" - recenzja książki

Cała historia zaczyna się niezwykle wciągająco. Tristana poznajemy, kiedy opuszcza dom dziecka i udawał się do nowego domu. Kiedy czekał, aż opiekunka dokończy formalności, podchodzi do niego dziewczynka z głową pełną blond loków. Trzyma na rękach kota i zanosi się płaczem. Prosi go, aby zaopiekował się nim, bo jak nie znajdzie mu nowego właściciela, zostanie uśpiony. Tristan jest zszokowany, że w ogóle ktoś do niego podchodzi i próbuje z nim nawiązać rozmowę. Z niechęcią przyjmuje on kota, a dziewczynka odchodzi. Dopiero później okazało się, że ukradła mu portfel, w którym miał łańcuszek z medalikiem i jedyną rodzinną pamiątką - zdjęciem Tristana i jego matki. 

Nowy dom okazuje się miejscem, o którym nawet Tristanowi się nie śniło. Rodzina, która go adoptowała, wcale nie jest zwykłą rodziną, a bractwem, w którym rządzą zupełnie inne prawa jak w normalnym życiu. Tristan dostaje nowy przydomek, nazywają go Ponurym i staje się bardzo niebezpiecznym mężczyzną i jednym z najważniejszych synów głowy bractwa. 

Historia dziewczynki, która kradnie portfel, również jest dość zaskakująca. Jest adoptowana i razem z Gabby i Moną, które są siostrami mieszka u "ciotki". Pierwsza z sióstr, to jej najlepsza przyjaciółka, ale już niedługo ma zniknąć z jej życia, bo do domu ma zabrać ją jej brat - Marco. Emma Jean i Gabby nie mogą znieść myśli, że zostaną rozdzielone. Szybko okazuje się, że zamiast Mony - Marco zabiera do domu E.J. Jakie piekło zgotuje im brat Gabby? Jakie obowiązki w nowym domu będą miały dziewczyny? 


T.M.Frazier "Perversion" - recenzja książki

Tak naprawdę nasi główni bohaterowie na początku książki rozmawiają ze sobą zaledwie kilka minut. Ten krótki czas jednak wystarczył, aby poczuli między sobą niesamowite przyciąganie, mimo iż mieli po kilkanaście lat. Emma Jean często myślała o poznanym chłopaku i czuła, że musi oddać mu skradzione rzeczy. Zaczynają pisać ze sobą listy, ale po pewnym czasie kontakt się urywa. W życiu dziewczyny zaczyna dziać się piekło, a wisiorek ze zdjęciem Tristana pozwala jej przetrwać najtrudniejsze chwile.

Ich drogi ponownie spotykają się po latach. Jednak okazuje się, że żyją po przeciwnej stronie barykady. Wojna między bractwami co prawda jest zawieszona, ale członkowie tych terenów nie mają prawa się ze sobą spotykać. Dlaczego szef jednego z gangów przysposabia sobie E.J.? Czy ma na nią jakiś plan? Co zrobi Ponury, kiedy dowie się, gdzie tyle lat ukrywała się Emma?

Tę historię po prostu trzeba przeczytać. Już od samego początku bardzo się w nią wciągnęłam i nie potrafiłam się od niej oderwać. Bohaterowie mają za sobą bardzo trudną przeszłość, ale ich teraźniejszość również nie należy do najłatwiejszych. Oboje trafili w pewne miejsca nie z własnego wyboru. Jedno trafiło lepiej, drugie gorzej, ale oboje jakoś sobie radzili i myśleli o sobie wzajemnie. Kiedy spotykają się po latach po raz pierwszy, nie poznają się i nie mają pojęcia co się dalej stanie. Los z nich zadrwił i sprawił, że będą musieli podjąć bardzo ważne decyzje. Co się stanie kiedy dowiedzą się o swojej tożsamości? Co grozi dziewczynie za spotykanie się z kimś z bractwa Bedlam? Czy Marco dowie się, co kryje dziewczyna? 

Była to moja pierwsza przygoda z twórczością T. M. Frazier, ale jestem pewna, że nie ostatnia. Książka jest niesamowicie przemyślana, bohaterowie tak dobrze wykreowani, że widziałam ich twarze oczami wyobraźni, a wydarzenia są tak realistyczne i zaskakujące, że jednym ciągiem, kartka za kartką przechodziłam przez książkę. Nie mogę doczekać się kolejnego tomu, bo podejrzewam, że emocje w nim, sięgną zenitu. Dlatego też chcę Wam polecić tę serię. Z pewnością będziecie zadowoleni, jeśli lubicie książki, w których ciągle coś się dzieje. 

Mieliście okazję poznać tę książkę? Jak Wasze wrażenia?

Komentarze

  1. Czytałam tą książkę i podobała mi się, choć skierowana jest raczej do młodych osób. Już zamówiłam drugą i dostałam dziś SMS, że wysłana. Będzie czytane ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji na przeczytanie tej książki. Może skuszę się na nią. Bo jest bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wcześniej o niej nie słyszałam. :) Ale skoro jest to wciągająca historia to myślę, że by mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam wcześniej o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja osobiście nie miałam okazji poznać jeszcze autorki, ale kto wie może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się ta tematyka kusisz ok kusisz musze przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam tę książkę i muszę przyznać, że bardzo mi się podobała. Muszę zamówić sobie drugi tom. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Recenzja zachęca, ale powiem Ci, że co człowiek, to inny gust bo do mnie okładka w ogóle nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zarys fabuły ciekawy, mam nadzieję, że nie został spłycony w dalszej części.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie wciągające historie, kiedy czytam i nie mogę się oderwać. Chętnie ją przeczytam, jak uporam się ze swoim stosem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam książki T.M Frazier tej jeszcze nie czytałam, ale muszę powiedzieć, że aż jestem ciekawa co autorka wymyśliła dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam okazję czytać już parę recenzji i dopiero po Twojej jestem pewna, że dałabym szanse tej książce :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tej książki, ani autora, chociaż spotkałam się już z kilkoma recenzjami. Póki co jakoś mnie do tej powieści nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Choć gatunek zdecydowanie nie dla mnie, to zawsze lubię jak jest dobrze wykreowany główny bohater czy bohaterowie. Wtedy mam ochotę mimo innego tematu niż zwykle zabrać się za taką książkę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu. Każdy komentarz z linkiem widocznym lub ukrytym zostaje automatycznie usunięty.

Instagram