×

Zadbaj o stopy z SILCATIL


Stopy, to część ciała o którą staram się dbać najlepiej jak potrafię. Stosowałam już wiele różnych produktów i marek, jednak nie każda z nich miała działanie na tyle skuteczne, żeby do nich wracać. Od pewnego czasu skupiłam się na jednej marce - Silcatil i to właśnie o jej produktach chcę Wam dziś opowiedzieć.

W moim domu zawitały trzy produkty, mianowicie skarpetki złuszczające, krem na odciski i sztyft ochronny i to właśnie o tych produktach pokrótce Wam opowiem.


Skarpetki złuszczające Silcatil

  • Skutecznie usuwają zrogowaciały naskórek
  • Redukują odciski i zgrubienia
  • Zmiękczają i nawilżają skórę stóp
Silcatil w postaci skarpetek wypełnionych aktywnie działającym płynem to bezpieczny i niezwykle prosty zabieg pedicure do samodzielnego wykonania w domu. Efekt już po 1 użyciu! 
Silcatil skarpetki złuszczające są wypełnione płynem o aktywnym działaniu keratolitycznym i nawilżającym. Usuwają zrogowaciały naskórek i zapobiegają utracie wilgoci. Wyraźnie wygładzają i zmiękczają. Silcatil skarpetki złuszczające to produkt, który przynosi wyraźną ulgę przy różnego rodzaju zrogowaceniach, odciskach i zgrubieniach występujących na skórze stóp. Zawiera płyn z roślinnymi kwasami (salicylowym, glikolowym oraz mlekowym) wykazującymi właściwości keratolityczne. W efekcie skarpetki przyczyniają się do zmiękczenia skóry i ograniczenia grubości warstwy rogowej naskórka. Co więcej w skład wspomnianego płynu wchodzi mocznik, który potrafi wiązać cząsteczki wody w głębszych warstwach naskórka. Zdecydowanie zwiększa nawilżenie skóry stóp. Sprawia, że staje się ona miękka i niezwykle miła w dotyku. Silcatil skarpetki złuszczające umożliwiają samodzielne wykonanie pedicure w domu.

Uwaga!

Efekty zabiegu mogą być uzależnione od kondycji skóry stóp. Proces złuszczania zaczyna się po około 5-6 dniach od wykonania zabiegu i może trwać przez ok. 2 tygodnie. Jego intensywność jest indywidualna i zależy od wyjściowego stanu skóry. Może także przybierać różne formy – od delikatnego łuszczenia, po odchodzenie skóry całymi płatami. Jest to proces naturalny, nieszkodliwy dla zdrowia i nie należy się go obawiać. Złuszczająca się skóra stopniowo odsłania nowy, jedwabiście gładki naskórek.
W przypadku potrzeby osiągnięcia silniejszego efektu złuszczenia, można zastosować produkt powtórnie po upływie 2 tygodni od pierwszego zastosowania.
Moja opinia:
Skarpetki są moją ulubioną formą pielęgnacji stóp. Zakładam je jak należy, potem zakładam na nie kapcie lub moje skarpety i śmigam sobie po domu, jakby nic się nie działo. Przeważnie trzymam je na nogach dłużej jak we wskazaniach, jednak nigdy nie zdarzyło się nic złego z tego powodu.
Skarpetki w środku są dość mocno nasączone, jednak dla mnie nie jest to nigdy problemem - mam wrażenie, że im więcej produktu w środku, tym skuteczniejsze będzie działanie. W trakcie stosowania nie odczułam dyskomfortu - nic nie piekło, nie paliło, nie swędziało. Po pewnym czasie w ogóle zapomniałam, że mam je na sobie.
Po zdjęciu resztki płynu wmasowałam w pięty i stopy, a po całkowitym wchłonięciu zauważyłam delikatne nawilżenie - nie było ono jednak jakieś super wielkie - po prostu stopy wyglądały trochę lepiej. Efekty zaczęłam zauważać po 4 dniach. Skóra moich stóp zaczęła delikatnie się złuszczać - a kiedy to się skończyło - zyskałam piękny efekt. Wszystkie zgrubienia, pęknięcia skóry poznikały, a moje stopy wyglądały jak nowe ;) Jak wspomniałam na początku - kładę duży nacisk na pielęgnację stóp, więc być może u mnie efekt złuszczania nie był wielki, bo tego nie potrzebowałam. 
W sieci znalazłam opinie, że skóra schodziła niektórym Paniom jak u węża w trakcie wylinki - więc zanim przystąpiłam do testów, trochę się tego obawiałam. Sprawdza się więc zapewnienie producenta, że efekt jest uzależniony od potrzeb poszczególnych osób. Im większy problem ze stopami - tym większe złuszczanie. Maska kosztuje około 18 zł, więc moim zdaniem cena jest adekwatna do działania. Takich zabiegów nie robi się codziennie, więc wydatek jest niewielki. Wrócę do niej z pewnością jeszcze nie raz. 

Sztyft ochronny SILCATIL


Silcatil sztyft ochronny
  • chroni skórę przed otarciami
  • zapobiega pęcherzom i odciskom
  • bezbarwny i bezzapachowy
  • wygodny w użyciu
Silcatil sztyft ochronny tworzy na skórze cienką, niewidoczną warstwę, która skutecznie chroni stopy przed otarciami, a w konsekwencji przed powstawaniem pęcherzy i odcisków. Zawarty w produkcie skwalan oraz olej jojoba dodatkowo intensywnie odżywiają i nawilżają skórę, a także zwiększają jej elastyczność.
Moja opinia:
Do tego produktu miałam na początku bardzo mieszane uczucia. Nie wierzyłam, że jakiś sztyft może pomóc mi w walce z otarciami czy pęcherzami, co niestety u mnie zdarza się bardzo często. Latem noszę dużo japonek, sandałków, a jak jest jakaś okazja typu wesele czy chrzciny, to oczywiście zakładam szpilki. To, że obuwie mam różnego rodzaju, a szpilek nie noszę za często ze względu na moją kontuzję sprzed lat, moja skóra na stopach nie jest przyzwyczajona do przeróżnych nacisków z różnych butów. Zwykle kończy się to bolesnymi natarciami, ranami czy pęcherzami - nawet po 15 minutowym spacerze w nowym obuwiu. Postanowiłam więc działać przed, a nie po fakcie - wtedy już zdecydowanie za późno na pomoc, a takie rany powodują problemy z chodzeniem.
Od kiedy otrzymałam ten sztyft - ciągle noszę go w torebce - od kiedy zaczęłam go stosować - nie miałam ani razu pęcherza na stopie - ani razu! Dla mnie ten wynik jest rewelacyjny. Otarcia były znacznie mniejsze - tak jakby lekko zaczerwieniona skóra, jednak ani ran ani bolących bąbelków nie mam - a nosiłam i nowe japonki, i sandały i inne obuwie,a problem jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki znika. Wystarczy przed założeniem obuwia posmarować nim wybrane miejsce na skórze i tyle - pozostawia przezroczystą i cienką warstwę na skórze, która chroni stopy przed otarciami. Nazwałam go niewidocznym plasterkiem :) Jedyny minus to jego wydajność - nie powiem Wam ile razy go stosowałam, jednak wydaje mi się, że skończyłam go za szybko. Mimo wszystko, warto posiadać go w swojej torebce.
Ostatni produkt, który chcę Wam pokazać, to krem na odciski Silcatil, który przetestował mój mąż. W tym roku o dziwo - nie miałam jeszcze nic takiego, więc nie mogłam wypróbować tego kosmetyku i napisać Wam o swoich odczuciach.


Silcatil Krem na odciski
  • Skutecznie usuwa odciski i modzele
  • Chroni przed powstawaniem nowych zmian
  • Zmiękcza skórę
  • Pielęgnuje skórę po usunięciu odcisku
Silcatil krem na odciski zmniejsza grubość warstwy rogowej naskórka, nawilża i łagodzi podrażnienia a także wspiera regenerację bariery ochronnej skóry. Wygodna tubka pozwala na precyzyjną aplikację, bez konieczności kontaktu preparatu ze zdrową skórą. Efekty widoczne już po pierwszym użyciu.
Nasza opinia:
Mój mąż od pewnego czasu zmagał się z odciskiem. W pracy nosił specjalne obuwie, które niestety nie sprzyjało gojeniu się. Całkiem niedawno zmienił pracę, dzięki czemu w pracy może nosić wygodniejsze obuwie - mimo wszystko stopa bolała go bardzo mocno ze względu na wspomniany odcisk. Wręczyłam mu tą małą tubkę kremu i kazałam stosować według zaleceń. Na początku (jak to facet) stosował go raz na dwa, trzy dni - kiedy przypominał sobie, że dostał preparat na swoją dolegliwość. Z czasem jednak, nauczył się stosować go regularnie, a dziś śmieje się sam z siebie, że gdyby nie jego lenistwo - dawno już miałby problem z głowy. Preparat szybko się wchłania, bardzo mocno zmiękcza odcisk, który po pewnym czasie znika - mąż jest zadowolony, bo dziś bo jego problemie zostały jedynie wspomnienia, a tubki kremu nie zdążył skończyć. Wniosek - krem jest skuteczny i wart wypróbowania.

Podsumowując, chciałabym wszystkim polecić produkty marki Silcatil. Są skuteczne, a dodatkowo w przystępnej cenie i łatwo dostępne. Do tej pory nie miałam ulubionej marki w dziedzinie kosmetyków do stóp - dziś wiem, że jest nią Silcatil i z pewnością szybko się to nie zmieni.


39 komentarzy:

  1. nie mialam tych produktów ale tą maskęchętnie wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam - bardzo fajne działanie :)

      Usuń
  2. skarpetek SILCATIL używam regularnie co ok 3 miesiące, to moje ulubione nr 1 od kilku lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja dopiero je poznałam i żałuję, że nie trafiłam na nie wcześniej.

      Usuń
  3. Krem na odciski zawsze musi byc u mnie w apteczce, jak skoncze sholla to zainteresuje sie tymi nowosciami :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieki Tobie siegne po skrpetki, bardzo lubie taka forme pielegnacji stop.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie używałam skarpetek złuszczających, ale chce to zmienić :) Chętnie je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz spotykam się z tą marką, ale bardzo chętnie przetestowałabym te złuszczające skarpetki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o niej słyszałam nie raz, jednak dopiero teraz miałam okazję poznać i cieszę się. Skarpetki to mój hit! :D

      Usuń
  7. Moje stopy po lecie zawsze są mocno przesuszone ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie tego typu skarpetki nigdy się nie sprawdzają. Ogólnie o stopy dbam najmniej

    OdpowiedzUsuń
  9. Skarpetki złuszczające chętnie wypróbuję. Mam nadzieję, że i u mnie będą fajne efekty. Trochę boję się tego złuszczania, ale teraz bliżej jesieni może nie będzie to szczególnie uciążliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja musze zaczac jeszcze bardziej dbac o swoje stopy, ciekawe kosmetyki ❤️

    OdpowiedzUsuń
  11. Moją ulubioną formą pielęgnacji stóp są też skarpetki :) Pozostałych kosmetyków tej marki jeszcze nie używałam .

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam jeszcze produktów tej marki ☺

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam maskę i krem na odciski i bardzo sobie chwalę ;) Zaintrygowałaś mnie tym sztyftem, którego nie miałam okazji używać, a znając moje szczęście do pęcherzy - przydałoby się ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zawsze pod koniec zimy używam takich skarpetek, fajnie działają na stopy i bardzo dobrze się u mnie sprawdzają ☺ z tej firmy jeszcze nie miałam, ale może tym razem się skuszę ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie stosowalam jeszcze żadnych skarpetek złuszczających ale jestem skłonna je wypróbować bo moje stopy po lecie są bardzo suche

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze zapominam o pielęgnacji stóp muszę się w końcu bardziej do tego przyłożyć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Skuteczność i przystępna cena przekonują mnie do wypróbowania ich :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie wypadają te kosmetyki do stóp

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie skarpetki by mi się przydały :)ciekawa jestem efektu końcowego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nabawilam sie pecherzy, w sumie nawet dwoch po weselu. Ciekawa jestem jakby u mnie podzialalo. Ale skarpetki zluszczajace dla mnie sztos - moge smigac w nich raz w tygodniu. Podobaja mi sie. Wiadomo, efekty faktycznie zaleza od kondycji stop. Po upalach az mnie korci, zeby wyprobowac. Chetnie bym je do zycia z dobra dawka nawilzenia przywrocila.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię wszystko co zluszczajace. Wczoraj właśnie rodzilam zabieg kwasami zluazczajacymi skórę twarzy w domu profesjonalnymi kosmetykami :D.
    Jeśli chodzi o stopy to u mnie te skarpetki wypadły raczej słabo na tle np. SheFoot :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie jestem fanem takich całościowych skarpetek złuszczających. Na stopach nie wszystkie miejsca potrzebują tak samo intensywnego złuszczania a to działa właśnie w takiej samej mierze na całości. Czytałam bardzo dużo naukowych artykułów w tym temacie.
    Jednak taka maść na odciski jak najbardziej by mi się przydała.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio moje stopy staja się problematyczne. Rozważę zakup tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Stopy to jest najgorsza część ciała normalnie nie umiem obie zadbać do końca

    OdpowiedzUsuń
  25. Mialam takie skarpeki z innej firmy :) fajna sprawa

    OdpowiedzUsuń
  26. Chciałabym w końcu wypróbować skarpetki złuszczające, bo jeszcze nie miałam tego typu produktu, a obawiałam się trochę sięgnąć po niego latem ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Firmę chyba kojarzę z telewizji i jakoś nie miałam jeszcze okazji ich testować :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię skarpetki złuszczające, a te zapowiadają się nieźle;>

    OdpowiedzUsuń
  29. Po ten sztyft bardzo chętnie sięgnę, bo obcierają mnie buty tak jak Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  30. marki nie znam a skarpetki zluszczajace chetnie bym wyprobowala

    OdpowiedzUsuń
  31. Zainteresowała mnie ta seria, staram się dbać ostatnio bardziej o stopy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam to, ale póki co nie stosowałam :D leżą na półce i czekają na swoją kolejkę :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Motywuje on mnie do dalszego pisania.
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.
Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu, każdy taki komentarz zostaje automatycznie usunięty. Za SPAM dziękuję.
Nie zostawiaj linków do siebie - trafię jeśli będę chciała Cię odnaleźć :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Zuzka Pisze , Blogger