×

Maski od Maurisse


Pewien czas temu na moim facebooku pisałam Wam, że otrzymałam dwie maski od firmy Maurisse do testów. 

Marki osobiście nie znałam, trochę czytałam o niej w internecie, jednak styczności osobiście nie miałam.



Każda z nich jest podwójna. A raczej była :P Można stosować je na dwa sposoby. 

Jeżeli Twoja skóra potrzebuje delikatnego oczyszczenia, odżywienia i nawilżenia trzeba saszetkę zgiąć w pół i naciąć wzdłuż wyznaczonych linii. Wyciskać obie na raz i równomiernie nakładać na twarz, po 19 minutach zmyć. 
Jeśli natomiast potrzebujesz aktywnej, skupionej na konkretnych partiach twarzy pielęgnacji, jedną część maseczki nakłada się na policzki, szyję i pod oczy, a drugą na czoło nos i brodę. Po 20 min spłucz. 










Ja wybrałam wariant pierwszy, czyli zmieszanie dwóch na raz :) Maska którą mam na twarzy na zdjęciach poniżej to maska łagodząca z oczyszczającą- fioletowa wersja.

Wyglądało to tak:



Na instagramie ktoś zauważył, że maseczka świetnie podkreśla kolor moich oczu ;) No i faktycznie- są szare jak ona, chociaż mają też trochę zieleni w sobie, której niestety tu nie widać :P 

Po nałożeniu maseczki czułam delikatne pieczenie twarzy, jednak nie było ono uciążliwe i nie zmywałam jej wcześniej jak w instrukcji wskazane. 
Po zmyciu nie miałam śladów zaczerwienień, więc nie uczuliła mnie i nie zaszkodziła. Skóra po niej była widocznie nawilżona i gładka w dotyku. Wyrównała koloryt mojej skóry i widocznie ją odżywiła. Zapach jest dość intensywny czego nie lubię w kosmetykach ale po zmyciu jej z twarzy znika. Po jakiejś godzinie jednak czułam delikatną tłustość na mojej skórze- ten efekt mi się nie spodobał. Uważam, że dla mojej cery okazała się za "ciężka".

Wariant zielony, czyli maska nawilżająca sprawdziła się jednak o wiele lepiej. Również użyłam jej jako podwójną maskę. W przypadku tej- nie czułam żadnego pieczenia, zapach bardzo mi odpowiadał a skóra po zabiegu była w świetnym stanie. Mimo iż jest to maska nawilżająca, nie czułam przeciążenia mojej cery, tak jakby wchłonęło się w nią tyle ile potrzeba. 

Podsumowując:

Podoba mi się w tych maskach możliwość użycia ich na dwa sposoby. Specyfiku w środku jest wystarczająco dużo, dla mnie nawet trochę zostało. Wariant nawilżający to strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o moje potrzeby, ten drugi sprawdził się nieco mniej, ale wiadomo, że kosmetyk trzeba dobrać do swoich potrzeb. Na pewno sięgnę po nie niejednokrotnie. Jestem bardzo zadowolona, że mogłam się z nimi zapoznać.








18 komentarzy:

  1. maseczki wydają się super - chyba skuszę się na ten wariat nawilżający

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jakoś nie mogę się przekonać do maseczek

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam maseczki :D a tych nie widziałam, ale zapowiadają się super. bede musiala ich poszukac. choc dzis byłam w rossmannie i widzialam te w płacie , które testowałam ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie po sklepach nie chodzę więc nie widzę ich nigdzie :P

      Usuń
  4. Trzeba mieć jeszcze czas na maseczki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz sie spotykam z tym, że maseczkę można użyć na 2 sposoby😊 ciekawa sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam tej firmy, ale po tak pochlebnych słowach sięgnę po nie

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja często stosuję maski. Zaciekawiła mnie ta oczyszczająca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam maski :) a zwłaszcza te w których wyglądam jak kosmitka, dzieci przynajmniej dadzą się chwilę zrelaksować hehe ;)
    Nie, tak serio z przyjemnością wypróbuje.
    Buziaki Kochana

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama bym je chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko stosuje maseczki, ale po twojej recenzji chętnie po jedna z nich siegne .

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie jakos maswczki nie kręcą 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Dotychczas też nigdy o tych maskach nie słyszałam, ale chętnie na którąś z nich bym się skusiła. Myślę, że świetnie by się sprawdziła ta druga, zielona, ponieważ ostatnio mam strasznie przesuszoną skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie maseczki ale tych jeszcze nie miałam 😊

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Motywuje on mnie do dalszego pisania.
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.
Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu, każdy taki komentarz zostaje automatycznie usunięty. Za SPAM dziękuję.
Nie zostawiaj linków do siebie - trafię jeśli będę chciała Cię odnaleźć :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Zuzka Pisze , Blogger