Edyta Folwarska "Noc w Wenecji" - PINK BOOK - recenzja

 

Edyta Folwarska "Noc w Wenecji" - PINK BOOK - recenzja


Edyta Folwarska znalazła swoje miejsce w moim sercu. Wszystko za sprawą serii PINK BOOK od Wydawnictwa Edipresse Książki i jej cudownych, miłosnych powieści. "Noc w Wenecji" to już trzeci tom z tej serii, ale dziś wiem, że mój ulubiony. Dlaczego?


O czym opowiada ta historia? Zostawiam Wam opis ze strony Wydawnictwa, abyście mogli wprowadzić się w jej treść:

Amelia jest singielką, pracuje jako opiekunka w warszawskim żłobku. W konkursie radiowym wygrywa weekendowy wyjazd do Wenecji dla dwóch osób. W podróż zabiera swoją przyjaciółkę Kaśkę, również singielkę. Dziewczyna ma nadzieję, że to będzie wyjazd ich życia. I tak też się zapowiada. Zwłaszcza że Amelia poznaje przystojnego Piotra, właściciela dużej firmy wynajmującej gondole. I wszystko byłoby idealnie, gdyby mężczyzna i przyjaciółka nie skrywali pewnych tajemnic, które na zawsze zmienią życie Amelii…

Przyznam szczerze, że czytając ten opis moja ciekawość mocno się rozbudziła. Jako miłośniczka romansów i erotyków od razu miałam w głowie nieczyste myśli. Czy moje przypuszczenia okazały się słuszne? Czy Edyta Folwarska mocno namieszała w życiu głównej bohaterki? Jakie mam wrażenia po lekturze tej książki? 

Edyta Folwarska "Noc w Wenecji" - PINK BOOK - recenzja


Amelia to dziewczyna, która nie ma szczęścia w miłości i marzy o tym, aby spotkać księcia z bajki i żyć długo i szczęśliwie. Kiedy udało jej się wygrać weekend marzeń, postanowiła zabrać do Wenecji swoją najlepszą przyjaciółkę i spędzić z nią cudowny czas. Oczywiście, jak każda romantyczka, miała w głowie, że może uda jej się poznać owego księcia i zakochać się, jak to bywa w mieście miłości. Amelia denerwuje się idąc po odbiór nagrody i już na wstępie dopada ją pech. Zacina się w windzie z mężczyzną, który szybko zaczyna ją denerwować, ale i intrygować. Udaje im się wyjść z tego bez szwanku i oboje udają się w miejsca, do których zmierzali. Dziewczyna szybko orientuje się, że nie może przestać myśleć o przystojniaku, który dotrzymał jej towarzystwa w zaciętej windzie.

W ciągu weekendu w Wenecji dzieje się sporo, ale nie chcę Wam opowiadać tego, co tutaj znajdziecie. Dziewczyna spotyka tu nieznajomego z windy, wdaje się w gorący romans, spędza czas beztrosko się bawiąc, momentami zapominając o towarzystwie swojej przyjaciółki, która coś przed nią ukrywa. Mężczyzna, z którym dobrze się bawi również nie do końca jest z nią szczery, ale prawda wyjdzie na jaw dopiero po powrocie do kraju. Jakie tajemnice kryją najbliższe osoby Amelii? Co tak naprawdę dręczy jej przyjaciółkę? Kim jest Piotr?

Edyta Folwarska "Noc w Wenecji" - PINK BOOK - recenzja


Ta książka, mimo że krótka, to jest bardzo treściwa i można z niej sporo wyciągnąć. Bardzo urzekła mnie ta historia i myślę, że ma ukryty morał, który każdy z czytelników wyraźnie dostrzeże. Czytając ją, momentami świetnie się bawiłam, ale również zdarzyło mi się uronić łzę i po lekturze usiadłam i sporo o niej myślałam. Zakończenie jest zaskakujące i pięknie pokierowane. Bohaterka w końcu pozna wszystkie tajemnice i będzie musiała pokierować swoje życie tak, aby znowu osiągnąć szczęście.

Edyta Folwarska widocznie szlifuje swój talent i z każdą książką porywa mnie coraz mocniej i wciąga do swojego świata razem ze wspaniale wykreowanymi bohaterami. Tym razem przeniosła mnie do pięknej Wenecji i pokazała historię, która mogłaby przydarzyć się każdej z nas. Przypomniała mi miejsca, które mogłam zobaczyć osobiście i podziwiać ich piękno na własne oczy, a nawet ból stóp, który doskwierał mi po przejściu całego miasteczka pieszo, bo podobnie jak bohaterka książki, nie chciałam wydawać masy gotówki na wodne taksówki. Za te momenty dziękuję z całego serca autorce, jak i Wydawnictwu Edipresse, bo dzięki nim mogłam zapoznać się z tą wspaniałą historią

Ten tom serii PINK BOOK moim zdaniem jest najbardziej emocjonujący. To tutaj mieszczą się prawdziwe uczucia takie jak miłość, tęsknota, przyjaźń czy oddanie. Ta książka została również zadedykowana przyjacielowi autorki, co z jej strony jest przepięknym gestem i prawdziwym oddaniem. 

Polecam z całego serca tę część. Myślę, że nawet jeśli nie czytacie takiego gatunku książek, to po "Noc w Wenecji" warto sięgnąć i zapoznać się z tymi emocjami osobiście.

A może macie już lekturę tej książki za sobą? Jak Wasze wrażenia?

K. N. Haner "Nowe rozdanie. Efekt Ericka" PINK BOOK - recenzja książki

 

K. N. Haner "Nowe rozdanie" PINK BOOK - recenzja książki

W końcu doczekałam się trzeciej części Efektu Ericka z serii PINK BOOK. Nosi ona tytuł "Nowe rozdanie". Co tym razem zaserwowała bohaterom K. N. Haner? 


Jak zawsze, swoją recenzję zacznę od zobrazowania Wam tego co dostaniecie w tym tomie. Z pomocą przychodzi mi opis książki ze strony wydawnictwa:

Megan Donell po rewelacjach usłyszanych od ojca traci przytomność i ląduje w szpitalu. Tam okazuje się, że dziewczyna ma zagrażającego życiu krwiaka mózgu i potrzebna jest natychmiastowa operacja. Lekarz mówi Erickowi, że stan jej zdrowia musi być spowodowany dawnym urazem głowy, ale mężczyzna wyjaśnia, że nic mu o tym nie wiadomo. Po operacji Megan dochodzi powoli do siebie, nie pamięta niestety kilku ostatnich dni ze swojego życia. Czuje jednak, że musi odciąć się od ojca…

Ale czy Erick jej na to pozwoli?

Przyznam szczerze, że bardzo czekałam na tę część, bo zakończenie poprzedniej było nieco burzliwe i urwanie w kulminacyjnym momencie. To właśnie specjalność autorki, wie jak zakończyć książkę, aby czytelnik skusił się na kolejny tom. Ten trzeci rozpoczął się intensywnie i sprawił, że pożałowałam Megan i zrobiło mi się jej bardzo szkoda. Nagła wiadomość o krwiaku mózgu i natychmiastowa operacja - to coś, co nawet największego twardziela zwali z nóg. Jak bohaterka poradziła sobie z takimi informacjami i obrotem sytuacji?


K. N. Haner "Nowe rozdanie. Efekt Ericka" PINK BOOK - recenzja książki

Tak naprawdę, to spodziewałam się więcej rozpaczy i rozbicia u Megan. Ta ku mojemu zaskoczeniu dość dobrze sobie ze wszystkim poradziła i dzielnie zniosła pobyt w szpitalu. Oczywiście pomógł jej w tym nikt inny jak jej przyszły mąż - Erick, którego podobnie jak ona, zaczęłam uwielbiać. Trochę mi tutaj czegoś zabrakło, mam wrażenie, że można było bardziej rozbudować wątek pobytu w szpitalu i samej operacji, ale nie będę narzekać, bo jak do tej pory cała seria łączy się w ciekawą opowieść i na dzień dzisiejszy mi się podoba. 

Ten tom skupia się na rekonwalescencji naszej bohaterki i jej problemach dnia codziennego. Z pewnością ta część jest najdelikatniejsza ze wszystkich i dzieje się tutaj najmniej. Poruszany jest temat ślubu Meg i Ericka, ale powraca też ślub Kim i jej narzeczonego. Przyznam szczerze, że siostra naszej bohaterki strasznie zaczęła mnie irytować i nie do końca podoba mi się jej podejście do Megan. No, ale każdy czytelnik ma prawo mieć inne odczucia, więc nie zdziwię się, jeśli Wy będziecie myśleć inaczej. 

Czytając tę część czułam tę radość głównych bohaterów, zakochanie się i motyle w brzuchu. Było to przyjemne i krótkie doświadczenie. Myślę, że w czwartym tomie dowiemy się czegoś, co całkowicie zmieni tę sielankę i może zrobić się nieprzyjemnie. Mam już nawet swoją teorię i jestem ciekawa czy się sprawdzi. Przynajmniej takie mam wrażenie po zapoznaniu się z zakończeniem "Nowego rozdania". Jakie jeszcze tajemnice ma przed Meg Erick? A jakie jej ojciec? Co stanie się dalej? Na te pytania będę mogła odpowiedzieć sobie dopiero za kilka tygodni, bo tyle musimy czekać na czwarty tom.

K. N. Haner "Nowe rozdanie. Efekt Ericka" PINK BOOK - recenzja książki


Tym razem nie dostałam masy emocji i niezapomnianych wrażeń, ale myślę, że jest to specjalny zabieg K. N. Haner. Autorka potrafi nałożyć czytelnikowi przysłowiowe klapki na oczy i sprawić, że zaczyna myśleć się pozytywnie, a wtedy zaskoczyć nas i rzucić bombę, która zrobi totalną rozpierduchę. Po cichu na to liczę.

Dziękuję Wydawnictwu Edipresse za egzemplarz do recenzji, a za autorkę nieustannie trzymam kciuki i czekam na rozwój wydarzeń.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać tę serię książek? A może znacie historię Efekt Ericka i czytaliście ją na blogu Kasi? Dajcie znać w komentarzach.

Edyta Folwarska "Kochanka" - PINK BOOK - recenzja książki

Edyta Folwarska "Kochanka" - PINK BOOK - recenzja książki

Seria PINK BOOK od Wydawnictwa Edipresse Książki sprawiła, że w końcu poznałam twórczość Edyty Folwarskiej. "Pokusa", która była pierwszą książką autorki z tej serii bardzo mi się podobała i byłam niesamowicie ciekawa kolejnych egzemplarzy. Czy "Kochanka" również podbiła moje serce?


Cała seria tych pięknych różowych książek zdecydowanie przypomina mi Harlequiny, które kiedyś kupowała moja babcia. Samej zdarzało mi się po nie sięgać i wspominam je dość przyjemnie. Była to niesamowita odskocznia od życia codziennego, a same książki czytało się lekko, przyjemnie i szybko. Z serią PINK BOOK jest podobnie, zarówno przy książkach K. N. Haner jak i Edyty Folwarskiej. Na książkę "Kochanka" bardzo czekałam, bo polubiłam styl pisania autorki i kiedy się u mnie pojawiła, od razu wzięłam się za czytanie. Jakie są moje wrażenia po lekturze? 

Zanim o tym opowiem chciałabym zostawić Wam opis fabuły, pochodzący ze strony wydawnictwa:

Ile jest warta duma zdradzonej kobiety?

Pola jest szczęśliwa, ma idealnego męża, ukochanego synka Maksia i piękny dom. Niestety do czasu… Kiedy kobieta dowiaduje się, że mąż zdradził ją z sekretarką, jej życie rozpada się jak domek z kart. Pola musi zawalczyć o siebie i swoje dziecko. Z cichej szarej myszki zmienia się w pewną siebie kobietę sukcesu. A kiedy wydaje się, że wszystko ma pod kontrolą, dostaje list napisany przed śmiercią przez zmarłego teścia. I znowu wszystko się rozpada…

Edyta Folwarska "Kochanka" - PINK BOOK - recenzja książki


Historia naszej głównej bohaterki Poli jest bardzo prawdziwa i życiowa. Kobieta żyje w szczęśliwym związku ze swoim mężem, ma piękny dom, wymarzonego syna. Życie jak z bajki. Jednak jak to w życiu, w takich chwilach zawsze przychodzi coś, co rujnuje wszystko... W końcu życie, to nie bajka.

Pola chcąc zrobić niespodziankę Pawłowi, który jest w delegacji, wpada niespodziewanie do pokoju hotelowego, w którym się zatrzymał i zastaje go w łóżku z nagą sekretarką. Dla kobiety jest to definitywny koniec małżeństwa. Wraca do domu, pakuje się, zabiera syna i wyjeżdża chcąc zacząć swoje życie od nowa. W Rewie wynajmuje malutkie mieszkanko i zaczyna oddychać pełną piersią. Od rozstania z mężem minęło już pół roku, ale kobieta nadal w głębi serca nie potrafi zrozumieć, dlaczego Paweł tak postąpił i nawet nie dała mu się z tego wytłumaczyć. Kiedy jej były mąż informuje ją o śmierci teścia i informuje o liście, który zostawił jego ojciec jej życie ponownie musi się zmienić. Jak postąpi kobieta? Czy Pola wykona ostatnią wolę Janka, którego bardzo kochała i szanowała? 

Edyta Folwarska "Kochanka" - PINK BOOK - recenzja książki



Historia zamknięta w tej książce jest bardzo lekka i czyta się ją bardzo szybko. Wydarzenia w życiu Poli dzieją się dość szybko i nie są mocno rozbudowane. Wydaje mi się, że ma to związek z tym, iż PINK BOOKI to dość małe i krótkie książki, więc autorzy nie mają zbyt wielkiego pola do popisu jeśli chodzi o rozwijanie wątków. Z pewnością nie jest to lektura dla osób wymagających, myślę, że dopatrzą się w niej kilku braków. Moją uwagę zwrócił fakt, że fabuła kilkukrotnie uciekała w przeszłość, przenosząc nas do wspomnień bohaterki i dopiero po kilku wersach orientowałam się, że coś takiego ma miejsce. Jestem przyzwyczajona, że w takich chwilach autor zaznacza, że są to wspomnienia, dodając coś w stylu "5 lat wcześniej". Nie odejmuje za to książce żadnych punktów, bo nie wpłynęło to na jej treść. 

Całość czytało mi się fajnie i mogę zaliczyć tę książkę do tych, które przez jakiś czas będę miło wspominać. Efektu WOW we mnie nie wywołała, ale osobiście należę do czytelników, którzy lubią ogrom emocji i zwrotów akcji. Tutaj jest coś typowo "babskiego" ze szczęśliwym zakończeniem co mnie satysfakcjonuje. Moim zdaniem to książka idealna na jeden wieczór czy letni odpoczynek na hamaku. Z pewnością pozwoli Wam odlecieć w świat wyobraźni i zapomnieć o szarej codzienności, chociaż na chwilę...

Twórczość Edyty Folwarskiej bardzo mi się podoba. Widzę, że autorka ma głowę pełną pomysłów i dopiero zaczyna się rozkręcać. Chętnie będę obserwować jej poczynania na runku wydawniczym i jej książki z pewnością będą pojawiać się w mojej domowej biblioteczce. Jaką historię zaserwuje nam w trzecim tomie serii Pink Book? To się okaże! Ja już zacieram ręce i nie mogę się tego doczekać.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać już historię Poli? Znacie twórczość Edyty Folwarskiej? 

________________________________________________

Teraz z innej beczki. Całkiem niedawno spotkałam się z dużym zawilgoceniem budynku. Spółdzielnia walczyła bardzo długo i tak naprawdę nie mogła pozbyć się problemu. Nie znała przyczyny. W końcu stwierdzili, że trzeba wynająć specjalistów, których specjalnością jest osuszanie budynków. Szybko i sprawnie ustalili przyczynę i proponują najskuteczniejsze i najkorzystniejsze cenowo rozwiązania. Usunięta zostaje nie tylko wilgoć, ale też jej skutki, dzięki czemu automatycznie poprawia się komfort użytkowania pomieszczenia. Poprawia się także stan techniczny budynku co jest bardzo ważne. Jeśli więc spotykacie się z takim problemem, to nie działajcie na własną rękę, tylko zatrudniajcie specjalistów.

K. N. Haner "Wyższe sfery. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki

 

K. N. Haner "Wyższe sfery. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki

K. N. Haner nie muszę nikomu przedstawiać. Myślę, że każda szanująca się czytelniczka romansów czy erotyków miała do czynienia z tą autorką. Dzisiaj nadszedł czas na moją recenzję drugiego tomu z serii PINK BOOK i książki "Wyższe sfery. Efekt Ericka".


Bardzo czekałam na kolejną część z tej serii. Kolejne tomy ukazują się co 6 tygodni, więc tak naprawdę nie jest to zbyt długi czas oczekiwania, ale dla mnie niesamowicie się dłużył. Z Efektem Ericka nie miałam wcześniej do czynienia, mimo że wiedziałam, iż można czytać go na pewnej platformie. Nie przepadam jednak za czytaniem w ten sposób, toleruję wyłącznie książki w wydaniu papierowym, więc chcąc nie chcąc zawsze muszę czekać dłuższy okres na poznanie różnych historii. Poprzedni tom zakończył się w takim momencie, że nawet osoby, które nie do końca byłyby zainteresowane daną książką, to chciałyby poznać ciąg dalszy. Autorka mnie już do tego przyzwyczaiła, że zakończenia wbijają w fotel, a ja z natłokiem myśli muszę czekać na kontynuację. Co się dzieje w życiu Megan w drugim tomie?

Wyższe sfery. Kolejna część sagi o rodzinie Donellów.

Miłość i pożądanie potrafią zaślepić. Meg boleśnie się o tym przekona…

Najgorętsza para nowojorskiej śmietanki towarzyskiej przeżywa kryzys.

Megan nie jest pewna, co czuje, a wszechobecne tajemnice sprawiają, że w głowie ma jeszcze większy mętlik. Zwłaszcza że Erick w dziwnych okolicznościach traci cały majątek... Kiedy Meg znowu zaczyna się w nim zakochiwać, na jaw wychodzą kolejne jego sekrety. Dziewczyna uświadamia sobie, że dwaj najważniejsi dla niej mężczyźni – ojciec i chłopak oszukują ją i próbują przeciągnąć na swoją stronę.

K. N. Haner "Wyższe sfery. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki

Sam opis tego tomu mówi co możemy w nim znaleźć. Nie chcę zbytnio zdradzać fabuły, bo sama nie lubię spoilerów w recenzjach książek. Megan jest zakochana w Ericku po uszy i jest w stanie zrobić dla niego wiele. On dla niej również. Mimo iż zakochani znają się bardzo krótko, to między nimi powstaje pewna więź, której nie da się określić słowami. Czy to, co narodziło się między tym dwojgiem jest prawdziwym uczuciem? Czy Erick ma szczere zamiary wobec naszej bohaterki? 

Każdy tom z serii PINK BOOK jest bardzo krótki, więc tak naprawdę czyta się je jednym tchem. Mimo iż stron jest bardzo mało, to K. N. Haner potrafiła tak pokierować tą historią, że dała radę tutaj nieźle namieszać. Tak naprawdę nakręciła nie tylko w książce, ale i mojej głowie. Po lekturze "Dziedziczki" całkiem lubiłam Ericka,  wydawał mi się wyluzowanym gościem, który nie zwraca uwagi na majątek i nie ocenia ludzi po ich statusie. Po przejściu kolejnego tomu, o którym właśnie piszę mam o nim odmienne zdanie. Szczerze mówiąc zaczął mnie strasznie denerwować, zrobił się przebiegły i nie mam do niego za grosz zaufania. A Megan? Miłość ją chyba zaślepiła na pewien czas, ale powoli zaczyna otwierać oczy. Co odkryje podczas rozmowy ze swoim ojcem? Dlaczego nie dowiedziała się o tym wcześniej? Kto tak naprawdę stoi za jej porwaniem? 

K. N. Haner "Wyższe sfery. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki


Przyznam szczerze, że jestem niesamowicie ciekawa co znajdę w kolejnej części tej serii. Śmiało mogę napisać, że nawet bardziej czekam na trzeci tom, niż czekałam na drugi. Historia zaczęła się rozkręcać, a znając pióro autorki jestem przekonana, że to jeszcze nie koniec. Jak to wszystko się potoczy? Czy Erick okaże się oszustem? Czy Megan się od niego odseparuje? A może wszystko okaże się jeszcze większą intrygą? 

W sieci widziałam sporo dość niskich ocen tej części i szczerze mówiąc zastanawiam się czym są one spowodowane? Na dzień dzisiejszy nie chcę oceniać tej historii jako najsłabszej ze wszystkich autorstwa Haner, które czytałam, ponieważ szczerze można to zrobić dopiero po przeczytaniu całości serii, a to jeszcze przed nami. Najwyższej noty też nie przyznam z tego samego powodu. Dwa tomy z serii PINK BOOK są lekkie i przyjemne, szybko się je czyta i z pewnością pozwolą spędzić Wam miłe popołudnie. Erick mnie denerwuje i jak wspomniałam wcześniej, nie ufam mu, ale to właśnie takie cechy charakteru w bohaterach sprawiają, że jestem ciekawa dalszych ich losów. Dlatego też, jeśli macie podobne podejście do książek jak ja, to ta seria przypadnie Wam do gustu.

Mieliście okazję poznać już drugi tom Efektu Ericka? Znacie serie PINK BOOK? 

Edyta Folwarska "Pokusa" - PINK BOOK - recenzja książki

Edyta Folwarska "Pokusa" - PINK BOOK - recenzja książki

Z twórczością Edyty Folwarskiej nie miałam wcześniej do czynienia, ale byłam jej niezwykle ciekawa. Kiedy nowa seria książek PINK BOOK od Wydawnictwa Edipresse pojawiła się w moim domu, bardzo się ucieszyłam i od razu wzięłam się za czytanie. Dziś wracam z recenzją książki "Pokusa". Czy historia przypadła mi do gustu?


Zawsze na początku moich recenzji zostawiam Wam opis książki, o której mowa, dlatego też robię to również teraz. Dzięki temu możecie poznać zarys fabuły, która kryje się we wnętrzu.

Inez zawsze chciała być jak Carrie Bradshaw z serialu „Seks w wielkim mieście” – mieć szafę pełną markowych butów, świetną pracę i przystojnego faceta. Zamiast tego jeździ rozklekotanym starym autem, wynajmuje małe mieszkanie z jedyną przyjaciółką, którą ma, i chwilowo jest bezrobotna. Kiedy, śpiesząc się na rozmowę o pracę w prestiżowym wydawnictwie, przez nieuwagę wjeżdża w czarne porsche panamera, myśli, że nic gorszego już jej nie spotka. Myli się. Właścicielem auta wartego pół miliona złotych jest bardzo przystojny i bardzo arogancki mężczyzna, który od razu postanawia uprzykrzyć jej życie. Ale z Inez, córką rybaka marzącą o karierze w Warszawie lepiej nie zadzierać…

Edyta Folwarska "Pokusa" - PINK BOOK - recenzja książki

Naszą główną bohaterkę poznajemy w momencie, kiedy zmierza na rozmowę kwalifikacyjną. Trzy dni temu odebrała swoje prawo jazdy i pędzi przez Warszawę do wyznaczonego celu. Niestety, nie do końca ogarnia przepisy drogowe i z niewłaściwego pasa na rondzie próbuje zjechać w stronę, którą się udaje, ocierając się o czarne porshe. Mężczyzna, który jest właścicielem tego samochodu jest bardzo wzburzony całą sytuacją i okazuje się bardzo nieprzyjemnym i chamskim wręcz osobnikiem. Oboje nie mają czasu, żeby czekać na policję, więc spisują oświadczenie i się rozchodzą. Dziewczyna jest zdenerwowana i jedzie na rozmowę, na którą delikatnie się spóźnia. Rozmawia z kobietą, która jest skłonna ją zatrudnić, ale ostateczną decyzję ma podjąć prezes. Ku zdziwieniu Inez, właścicielem wydawnictwa okazuje się ten sam facet, z którym miała nieprzyjemne zderzenie na drodze. Czy wypadek przesądzi jej losy w firmie? Czy mężczyzna zatrudni dziewczynę?

Bardzo podoba mi się postać bohaterki. Dziewczyna jest bardzo stanowcza i pewna siebie. Nie ma możliwości, żeby dała sobie w kaszę dmuchać, mówi co myśli (czasem bez zastanowienia) co sprawia, że wyróżnia się na tle typowych bohaterek romansów. Dodatkowo ma dobre serce i stara się nie oceniać ludzi przez pryzmat tego, co mówią o nich inni. Raczej woli na własnej skórze przekonać się, czy plotki są prawdziwe, czy też nie. 

Filip sprawia wrażenie aroganckiego, zadufanego w sobie dupka (przepraszam, ale tak go postrzegałam), który uważa się za pępek świata. Ludzi traktuje z góry, jest wyniosły, oschły i nie spoufala się ze swoimi pracownikami. Nie podoba mu się zadziorny charakter Inez i na każdym kroju próbuje ustawić ją do pionu, albo zrównać z ziemią. Dlaczego Filip się tak zachowuje? Czy mężczyzna coś ukrywa? Czy jego zachowanie jest tylko maską, którą na co dzień zakłada? 

Edyta Folwarska "Pokusa" - PINK BOOK - recenzja książki


Historia ukryta w tej książce jest krótka i przyjemna, więc czyta się ją naprawdę ekspresowo. Edyta Folwarska pisze w taki sposób, że wszystko pochłania się z zaciekawieniem i nie odczuwa się ilości przewracanych kartek. Tak naprawdę czytanie tej książki zajęło mi niecałe dwie godziny i ani na chwilę się od niej nie oderwałam. Nie każda autorka potrafi mnie tak zainteresować i wciągnąć do swojego świata, abym bez oderwania zaczynała i kończyła jej powieść. To ogromny plus. Po lekturze mogę napisać, że szczerze żałuję, iż nie posiadam innych książek tej autorki w swojej biblioteczce, ale wiem, że z pewnością się to zmieni. 

"Pokusa" to opowieść lekka, przyjemna i romantyczna. Po takie książki bardzo lubię sięgać bez względu na mój humor czy pogodę za oknem. Pozwalają mi one oderwać się od codzienności i przez jakiś czas, żeglować po krainie marzeń i wyobraźni. Bohaterowie są dobrze wykreowani, a wydarzenia przedstawione w książce nie są naciągane i mogą wydarzyć się w prawdziwym życiu. To sprawia, że całość w mojej ocenie wypadła bardzo dobrze i z pewnością przypadnie do gustu nie jednej z czytelniczek. Jak kończy się ta powieść? Tego się ode mnie nie dowiecie, bo jaki jest sens czytania książki znając jej zakończenie?

Edyta Folwarska "Pokusa" - PINK BOOK - recenzja książki

Na zakończenie powiem tyle: "Pokusa" Edyty Folwarskiej to książka na przyjemne popołudnie, poranek czy wieczór. Ucieszy Panie o romantycznej duszy i te, które lubią takie lekkie książki. Jestem na TAK!

Chciałabym też podziękować Wydawnictwu Edipresse oraz samej Edycie Folwarskiej za zaufanie i możliwość zrecenzowania tej wspaniałej opowieści. Oby takich więcej :). Nie mogę się doczekać, aż pojawi się kolejny tom z serii PINK BOOK. Z pewnością znajdzie się w moich rękach i opiszę Wam moje wrażenia na blogu.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać tę historię? Znacie już serię PINK BOOK? Jak się Wam podoba?

K. N. Haner "Dziedziczka. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki

 

K. N. Haner "Dziedziczka. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki

Obok książek K. N. Haner nigdy nie przechodzę obojętnie. W mojej domowej biblioteczce mam już wszystkie książki tej autorki, a każda nowość musi się w niej pojawić. Tym razem skusiłam się na nową serię PINK BOOK od Wydawnictwa Edipresse i "Dziedziczka. Efekt Ericka" jest już w moich rękach. Jak podoba mi się historia ukryta we wnętrzu?


O "Efekcie Ericka" słyszałam niejednokrotnie, bo można było go przeczytać na Wattpadzie autorki. Nie należę do osób, które lubią czytać ebooki, PDFy czy książki w Internecie, więc mnie ta historia ominęła. Kiedy okazało się, że w serii PINK BOOK pojawi się ta powieść, nie mogłam doczekać się, aż pojawi się w moim domu i poznam losy bohaterów. Dziś jestem po lekturze i chcę opowiedzieć Wam o moich spostrzeżeniach na jej temat.

O czym opowiada "Dziedziczka. Efekt Ericka"?

PIERWSZA CZĘŚĆ SAGI RODZINY DONELLÓW

Megan Donell ma wszystko: urodę, talent, kochających rodziców i gigantyczną fortunę. Jej rodzina jest jedną z najbogatszych w Nowym Jorku.

Mimo to Meg nie zachowuje się jak typowa miliarderka. Nie lubi luksusu i przepychu, chce do wszystkiego dojść sama i ciężko na to pracuje.

Kończy studia w najbardziej prestiżowej szkole kulinarnej na świecie, zamierza zostać szefem kuchni.

Nagle na jej drodze staje przystojny Erick Evans, który zmienia jej życie o 180 stopni.

I wszystko byłoby dobrze, gdyby Evans nie miał tylu tajemnic, a w jego spojrzeniu nie czaiłby się niepokojący mrok.

Czy Meg ulegnie jego urokowi?


K. N. Haner "Dziedziczka. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki

Megan to dziedziczka ogromnej fortuny. Bohaterka nie lubi jednak obnosić się bogactwem, nie mieszka z bogatymi i wpływowymi rodzicami, studiuje, pracuje jako szef kuchni i stara się żyć na własny rachunek. Dziewczyna sprawia wrażenie dojrzałej, inteligentnej i ostrożnej, bo do tej pory miała tylko jednego mężczyznę. 

Cała historia zaczyna się, kiedy Meg razem ze swoją siostrą poszukuje różowej limuzyny. Kimberly niedługo wychodzi za mąż i właśnie takie auto sobie wymarzyła. Zatrzymują się przy jednym z salonów samochodowych, aby zapytać, czy posiadają taki właśnie wóz. Nasza główna bohaterka niestety ulega wypadkowi, bo poślizgnęła się na mokrej posadzce i ląduje na ziemi. Traci przytomność. Kiedy odzyskuje świadomość przed oczami ma przystojnego mężczyznę, który każe jej leżeć i czekać na pogotowie. To Erick Evans - właściciel salonu i jak możecie się domyślić, drugi główny bohater. 

Czy wypadek zapoczątkuje ciekawą znajomość? Czy mężczyzna będzie chciał w jakiś sposób zrekompensować Megan to nieszczęsne wydarzenie?


K. N. Haner "Dziedziczka. Efekt Ericka" - PINK BOOK - recenzja książki

Meghan znacznie różni się od większości bohaterek romansów i obyczajówek. Nie wygląda jak modelka, ma spory biust i krągły tyłek, a nawet trochę kompleksów. To mnie w niej urzekło i sprawiło, że polubiłam ją, bo wydawała się taka normalna i ludzka. Na początku wydawała mi się bardzo dojrzałą emocjonalnie kobietą, przez którą przemawiał rozsądek, ale w pewnym momencie miałam wrażenie, że wyparował i zaczęła zachowywać się jak zakochana małolata. Czy mnie to irytowało? Chyba nie do końca. Każdy z nas był kiedyś zakochany i wie, co miłość potrafi zrobić z człowiekiem. Nasz rozum w pewnym momencie się wyłącza, a na jego miejsce wkraczają ekscytacja, zauroczenie i spontaniczność. Czy ten brak czujności źle wpłynie na życie Meg? Co się stanie, kiedy dziewczyna da się ponieść emocjom?

Tak naprawdę niewiele mogę Wam powiedzieć, bo sama nie wiem jak to wszystko się potoczy. W tej książce znajdziemy tylko kilka rozdziałów, a na kolejną część przyjdzie nam poczekać. W sumie mi to nie przeszkadza, bo uwielbiam ten czas oczekiwania oraz moment, w którym kolejny tom pojawia się w moim domu. 

Co takiego wymyśliła K. N. Haner? Myślę, że ta historia może okazać się nieźle pokręconą, bo znając twórczość Kasi, nie będzie to nudna i przewidywalna opowieść z happy endem. Ta autorka zawsze funduje mi rollercoaster uczuć i tak kieruje swoimi historiami, że człowiek jest w szoku przez dłuższy czas. Dlatego też zawsze z zapartym tchem czekam na jej kolejne książki. 

Samo wydanie serii PINK BOOK od Edipresse bardzo mi się podoba. Trochę kojarzy mi się z Halequinem, bo książki są niewielkie, różowe i dość cienkie. Na półce domowej biblioteczki wyglądają ślicznie i z pewnością rzucają się w oczy. Treść tej serii jednak znacznie różni się od wspomnianych przed chwilą romansideł i z pewnością dostarczy więcej doznań i radości z lektury. Przy okazji chciałabym bardzo podziękować Wydawnictwu Edipresse za zaufanie i egzemplarz do recenzji. Tobie Kasiu również dziękuję i trzymam kciuki za Twoje dalsze sukcesy.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać już historię Meg i Ericka? Jakie wrażenia zrobiła na Was ta książka? 

Instagram