BIELENDA ECO NATURE woda tonizująca nawilżająco-kojąca śliwka kakadu + jaśmin + mango

 Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty ze współpracy barterowej 

BIELENDA woda tonizująca nawilżająco-kojąca śliwka kakadu + jaśmin + mango

Pudełko Pure Beauty Vibrant Charm już dłuższy czas jest w moim posiadaniu. Mam już kilka ulubieńców z jego wnętrza i dziś przyszedł czas na recenzję pierwszego z nich. A jest nim woda tonizująca marki BIELENDA. Jak się u mnie sprawdziła?


Jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o hydrolaty, wody nawilżające czy toniki. Przede wszystkim zwracam uwagę na zapach, który jest dla mnie podstawą, ale tego typu płyn musi posiadać atomizer, bo jest to dla mnie najwygodniejsza forma aplikacji. Jeden drugiemu nie równy, bo zdarzają się takie, że pryskają płynem jak spryskiwacz do kwiatów i wtedy po twarzy aż się leje. Zdarza się również, że atomizery tworzą delikatną mgiełkę i zupełnie nie odczuwa się ich na twarzy. Te idealne dla mnie muszą być gdzieś pomiędzy tymi dwoma, które opisałam. Muszę czuć, że mam spryskaną twarz, ale nie może się z niej lać. Rozumiecie? Tak więc kiedy już wyjaśniłam to i owo, to mogę przejść do recenzji wody tonizującej, o której dzisiejszy post.


BIELENDA ECO NATURE woda tonizująca nawilżająco-kojąca śliwka kakadu + jaśmin + mango

W wodzie tonizującej znajdziesz 99% składników pochodzenia naturalnego. Produkt gwarantuje optymalny poziom nawilżenia Twojej skóry, neutralizuje poziom pH, który mógł zostać zaburzony podczas jej mycia. Odświeża skórę i koi podrażnienia, doskonale przygotowuje naskórek do dalszej pielęgnacji.

Pojemność: 200 ml

Działanie:

Recepturę wzbogaciliśmy o dobroczynne składniki. Śliwka kakadu jest świetnym antyoksydantem, rozświetla i wspiera elastyczność naskórka. Jaśmin doskonale zmiękcza skórę i koi ją. Mango posiada silne właściwości nawilżające naskórek. - źródło: bielenda.pl


BIELENDA ECO NATURE woda tonizująca nawilżająco-kojąca śliwka kakadu + jaśmin + mango


Moją uwagę zwróciło przede wszystkim piękne opakowanie. Przezroczysta butelka z atomizerem imitującym drewno. Moim zdaniem zdecydowanie wygląd zwraca uwagę na produkt i sprawia, że ma się ochotę przynajmniej wziąć go do ręki i zapoznać się z informacjami na etykiecie. Zapach jest bardzo delikatny i naturalny. Mój wrażliwy nos nie wyczuwa tutaj nic chemicznego, nie jest też to zapach intensywny czy drażniący. Wyczuwam w nim słodkie mango i śliwki z jaśminem jednak jest to połączenie bardzo przyjemne i śmiało mogę napisać, że mnie ono relaksuje. Z przyjemnością sięgam po tę wodę tonizującą i cieszę się, że trafiła w moje ręce. 

Atomizer wytwarza mgiełkę, która trafiła w moje upodobania. Nie leje po buzi nie wiadomo ile produktu, więc nic się nie marnuje, ale też nie jest dla mnie zbyt delikatna. "Moczy" skórę na tyle ile tego potrzebuję i mam pewność, że wszystko pięknie się wchłonie. Odkąd sięgam po tę wodę tonizującą Bielenda moja skóra jest nawilżona i odświeżona. Stosowałam ją zarówno w dni gorące jak i te chłodniejsze i efekt ten sam - czuję się z nią świeżo, czysto i pewnie, a właśnie tego wymagam od takich kosmetyków. Nie zauważyłam nic niepokojącego odkąd ją stosuję, więc jestem z niej zadowolona.

Cieszę się, że ten kosmetyk znalazł się w pudełku Pure Beauty i liczę na to, że w kolejnym też będą takie perełki. Dziękuję za możliwość testów również samej marce Bielenda :).

Znacie już tę wodę tonizującą? Lubicie kosmetyki Bielenda?

BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE ECO - płynny fluid naturalny

Współpraca barterowa z Pure Beauty - produkt pochodzi z pudełka Jungle Fever 

BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE ECO - płynny fluid naturalny

Co jakiś czas wracam do Was z recenzjami produktów, które znalazłam w pudełku Pure Beauty. Tym razem chciałabym opowiedzieć o fluidzie marki Bielenda, ponieważ uważam, że warto przyjrzeć mu się bliżej.


Należę do osób, które latem rzadko robią sobie makijaż. Nie lubię się malować, kiedy za oknem panują wysokie temperatury. Czuję się w nich brudna i wolę, kiedy moja skóra oddycha. Zdarzają się jednak wyjątki i dni, kiedy potrzebuję zrobić szybki makeup. W takich sytuacjach najczęściej sięgam po naturalne produkty, które nie obciążają skóry i wyrównują koloryt, a nie tworzą efektu maski. Kiedy w pudełku Jungle fever zobaczyłam ten fluid pomyślałam, że warto przyjrzeć mu się bliżej i postanowiłam go wypróbować. Jak się sprawdził?

Wegański fluid MAKE-UP ACADEMIE ECO FLUID Liquid Foundation to płynny podkład najwyższej jakości, posiadający aż 97% składników pochodzenia naturalnego. Zapewnia krycie niedoskonałości bez efektu maski, jest trwały, utrzymuje się na twarzy cały dzień. Posiada lekką, płynną formułę, która nie obciąża skóry i nie zatyka porów. Zawiera filtry wspierające ochronę przed HEV, czyli tzw. Blue Light - niebieskim światłem emitowanym przez ekrany telewizorów, smartfonów i komputerów. Zawiera filtry wspierające ochronę przed promieniowaniem słonecznym UV – SPF 10. Zapewnia ochronę mikrobiomu i tworzy na powierzchni skóry -„tarczę” chroniącą ją przed szkodliwymi skutkami czynników zewnętrznych. 

 


BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE ECO - płynny fluid naturalny


Podkład zamknięty jest w szklanej buteleczce z drewnianym korkiem. Wydobywa się go z wnętrza poręczną pompką, która aplikuje odpowiednią ilość fluidu. Posiada on konsystencję średnio-gęstą. Fluid mocno przyczepia się do skóry, daje dość mocne krycie co bardzo mnie zaskoczyło. Myślałam, że taki naturalny podkład będzie miał nieco mniejsze działanie. Aby wyglądał na skórze naturalnie, musiałam się nieco napracować, bo dość szybko zastyga, więc należy od razu dokładnie rozprowadzać go gąbeczką czy pędzlem, lub jak kto woli palcami. Mimo swojej gęstości, kosmetyk jest bardzo wydajny, tylko należy dobrze go poznać i się do niego przyzwyczaić. 


BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE ECO - płynny fluid naturalny

BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE ECO - płynny fluid naturalny


Fluid ładnie stapia się z cerą, wygląda na buzi naturalnie i nie tworzy efektu maski. Myślę, że jest odpowiedni do stosowania właśnie latem, ponieważ mając go na sobie czuję, jak moja skóra oddycha. Podkład nie spływał mi z twarzy przy wyższych temperaturach i nie ścierał się jakoś specjalnie. 

Osobiście nie mam zbyt dużych wymagań do takich produktów, bo jak wspomniałam wcześniej, nie często sięgam po fluidy. Robię to sporadycznie i jedyne czego oczekuję to naturalny wygląd, a tutaj to otrzymałam więc wszystko na plus. Jestem z niego zadowolona.

Mieliście okazję poznać już ten fluid? Znacie kolorówkę Bielenda?

BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

 Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty / współpraca / prezent 

BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

W ostatnim pudełku Pure Beauty Symfonia Barw znalazłam krem pod oczy marki Bielenda, który bardzo mnie zaciekawił. Nie mogłam więc przejść obok niego obojętnie i szybko wzięłam się za testy. Jak wypadł w mojej ocenie? O tym we wpisie.


Krem pod oczy, to w mojej kosmetyczce must have i nie ma możliwości, żebym nie stosowała go w swojej codziennej pielęgnacji. Od dawna pilnuję, aby okolice oczu dostawały dawkę składników, które sprawią, że skóra będzie wyglądała lepiej przez dłuższy czas. Krem, który stosowałam do tej pory był na wykończeniu, więc była to idealna okazja, aby rozpocząć coś nowego. Tak więc prezentowany tutaj krem stosuję już trzy tygodnie, bo tyle czasu jest u mnie to pudełko.

Zanim opiszę tutaj swoje spostrzeżenia na jego temat, zostawię Wam tutaj najważniejsze informacje na jego temat, które pochodzą ze strony producenta.

BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

Lekki krem pod oczy na bazie wody pomarańczowej o przyjemnej, nietłustej konsystencji nadający się pod makijaż. Nawilża, pomaga niwelować cienie i zasinienia pod oczami, działa przeciwzmarszczkowo. Zawiera Świetlik dobroczynny dla zmęczonych oczu. Krem dzięki zawartości specjalnie dobranych składników aktywnych widocznie poprawia wygląd skóry pod oczami – silnie ją rewitalizuje, nawilża i odżywia. Staje się pobudzona, pełna energii i blasku.

Możesz używać codziennie – na dzień i/lub na noc. Krem świetnie nadaje się pod makijaż.

Przeznaczenie: każdy rodzaj skóry pod oczami, skóra wymagająca rewitalizacji, sucha, zmęczona, drobne zmarszczki


BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

Jak widać na załączonych zdjęciach, krem zamknięty jest w szklanej butelce o pojemności 30 ml. Posiada pompkę, dzięki której w prosty i higieniczny sposób wydobywamy kosmetyk z wnętrza. Szata graficzna schludna, delikatna, bez niepotrzebnych grafik, co bardzo doceniam. Moim zdaniem jest przyjemna dla oka. 

Krem posiada lekką konsystencję i przyjemny zapach. Niewielka ilość wystarcza, aby rozprowadzić go na delikatnej skórze w okolicach oczu. Doceniam jego lekkość, bo nie obciąża skóry, nie zostawia tłustej warstwy, dzięki czemu śmiało można stosować go na dzień jak i na noc, bez względu na porę roku. 


BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

Wchłanianie oceniam na dość szybkie, nie muszę czekać aby kontynuować dalszą pielęgnację twarzy. Krem dobrze nawilża skórę i sprawia, że staje się bardziej sprężysta i przyjemna w dotyku. Po trzech tygodniach codziennego stosowania śmiało mogę napisać, że skóra jest rozświetlona, a przebarwienia znikają. Mam nadzieję, że po dłuższej kuracji będzie to jeszcze bardziej widoczne. 

Czego chcieć więcej? Magia nie istnieje, więc czas zaakceptować fakt, że na twarzy pojawiają się zmarszczki. Mogę jedynie dbać o to, aby jak najpóźniej stały się głębsze. Cieszę się, że znalazłam ten krem w swoim pudełku Pure Beauty i jestem z niego bardzo zadowolona. 

Znacie już ten krem pod oczy? Jak się u Was sprawdza?

BIELENDA Sparkly Lips brokatowy balsam do ust z efektem glow ELF QUEEN

 Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Wild Flowers / prezent 

BIELENDA brokatowy balsam do ust z efektem glow ELF QUEEN

Co miesiąc w pudełkach Pure Beauty znajduję kosmetyki, które są dla mnie nowością i z przyjemnością je testuję. Niektóre wypadają lepiej, inne gorzej, a o niektórych piszę specjalnie dla Was. Dziś przyszedł czas na małe podsumowanie brokatowego balsamu do ust marki Bielenda.


Jeśli czytacie mojego bloga to pewnie wiecie, że nie często sięgam po pomadki czy balsamy do ust. Z reguły o nich zapominam, albo przeszkadza mi tłusta warstwa, do której wszystko się przykleja. Jakiś czas temu jednak postanowiłam nauczyć się to zmienić i przyznam szczerze, że całkiem dobrze mi to wychodzi.

W pudełku Wild Flowers znalazłam przepiękny balsam do ust z brokatem Bielenda Sparkly Lips o nazwie Elf Queen. Pomadka jest koloru błękitnego ze złotymi drobinkami, które odbijają słońce i sprawiają, że usta błyszczą jak nigdy.
Niech twoje usta rozbłysną magicznym blaskiem z brokatowym balsamem do ust Sparkly Lips ELF QUEEN. Gwarantujemy, że zachwyci Cię nie tylko jego zniewalający wygląd Transparentne opakowanie, przyjemność i wygoda stosowania, a do tego ten efekt glow…#WOWGLOW! Nie będziesz mogła mu się oprzeć!


BIELENDA Sparkly Lips  brokatowy balsam do ust z efektem glow ELF QUEEN

BIELENDA Sparkly Lips  brokatowy balsam do ust z efektem glow ELF QUEEN

 

DZIAŁANIE:

Balsam doskonale pielęgnuje i nawilża naskórek, likwiduje uczucie spierzchnięcia, ściągnięcia i suchości. Działa regenerująco na usta, zabezpiecza je przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. A przede wszystkim daje zniewalający efekt rozświetlonych ust. 

Balsam posiada odżywczą formułę opartą na połączeniu dwóch super pielęgnujących maseł:

 - masła shea, które doskonale zmiękcza i regeneruje. 

- masła mango, które działa nawilżająco i ochronnie. 

EFEKT:

Gładkie, nawilżone i magicznie rozświetlone usta. Balsam posiada wyjątkowy kolor! Na Twoich ustach efekt będzie bezbarwny z fantastyczną błyszczącą złotą poświatą #wowGLOW Balsam jest nie tylko oprószony brokatowymi drobinkami, są one również zatopione w jego wnętrzu #nonstopSPARKLE


BIELENDA Sparkly Lips  brokatowy balsam do ust z efektem glow ELF QUEEN


Jak widzicie na zdjęciach balsam do ust prezentuje się naprawdę zachwycająco. Moja córka oczywiście mi go podbiera i sama z przyjemnością smaruje nim swoje usta i mówi, że czuje się z nim jak księżniczka.

Osobiście zauważyłam doskonałe nawilżenie skóry na moich ustach i efekt glow, który mnie zachwyca. Myślę, że ten balsam świetnie sprawdzi się dla fanek błyszczących kosmetyków, które nie tylko fajnie wyglądają, ale też pięknie się prezentują. Cieszę się, że znalazłam go w pudełku Pure Beauty.

Jak podoba się Wam taka pomadka ochronna?

BIELENDA SWEET LIPS Balsam do ust w sztyfcie MIÓD + OLEJ MIGDAŁOWY

 

BIELENDA SWEET LIPS Balsam do ust w sztyfcie MIÓD + OLEJ MIGDAŁOWY

Z pielęgnacją ust zawsze miałam na bakier, przez co niezbyt często je maluję. Postanowiłam jednak, że w tym roku wszystko się zmieni i powoli zaczęłam sięgać po pomadki pielęgnacyjne. W najnowszej edycji Pure Beauty Cotton Clouds znalazłam balsam do ust marki Bielenda, o którym chcę dziś opowiedzieć.


Moje usta od dawna wołały o pomoc i mimo że jakiś czas temu zaopatrzyłam się w różne peelingi i balsamy, to niekoniecznie byłam regularna w ich stosowaniu. Dlaczego? W sumie sama nie wiem, być może z lenistwa, a może z zapominalstwa. W październiku zauważyłam, że usta zaczynają pękać, albo są tak suche, że ciężko mi nawet rozmawiać, więc musiałam wziąć się za ich pielęgnację. Wiedziałam, że w pudełku znajdował się balsam do ust, więc od razu wzięłam się za jego testowanie. Jestem ogromną miłośniczką miodu w każdej postaci, więc z radością mogłam zacząć go stosować. Jak się sprawdził?

BIELENDA SWEET LIPS Balsam do ust w sztyfcie MIÓD + OLEJ MIGDAŁOWY

Rozsmakuj się w słodkiej pielęgnacji z miodowym balsamem do ust w sztyfcie SWEET LIPS! Transparentny sztyft #WOW, przyjemność i wygoda stosowania, a do tego cudowny słodki smak i ten zapach, sprawią, że zakochasz się w nim już od pierwszego użycia.

Odżywczy miodowy balsam do ust pielęgnuje i odżywia naskórek, likwidując uczucie spierzchnięcia, ściągnięcia i suchości, działa wygładzająco na usta, zabezpieczając je przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Posiada formułę opartą na naturalnych składnikach, takich jak:

MIÓD – utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia naskórka ust, chroni go przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, 

OLEJ MIGDAŁOWY  - skutecznie odżywia i nawilża skórę, przywraca elastyczność, regeneruje

 
BIELENDA SWEET LIPS Balsam do ust w sztyfcie MIÓD + OLEJ MIGDAŁOWY


Balsam schowany jest w śliczny kartonik ozdobiony grafikami z plastrów i kropli miodu, od razu wiesz, że będą to słodkie testy. Wewnątrz znajduje się sztyft w przejrzystym opakowaniu. Zanim go otworzysz, to już czujesz zapach prawdziwego miodu! Serio! Zaskoczyłam się, bo nigdy nie spotkałam się z tak naturalnym zapachem w przypadku kosmetyków z tym składnikiem. Balsam świetnie rozprowadza się po ustach i momentalnie je koi. Pozostawia na nich słodką, miodową warstwę, którą aż chce się zlizać, więc od razu uprzedzam miłośniczki tego złotego płynu. 


BIELENDA SWEET LIPS Balsam do ust w sztyfcie MIÓD + OLEJ MIGDAŁOWY

BIELENDA SWEET LIPS Balsam do ust w sztyfcie MIÓD + OLEJ MIGDAŁOWY


Balsam bardzo szybko nawilża usta i sprawia, że czuję się komfortowo co od razu w nim doceniłam. Warstwa na wargach nie klei się i nie jest tłusta czy ciężka, więc dzięki temu śmiało po niego sięgam i nawet o nim pamiętam. Doceniam to, bo bardzo szybko zniechęcam się do wszelkich pomadek i balsamów pielęgnacyjnych. Kosmetyk jest skuteczny, błyskawicznie pomaga na wszelkie niedogodności i świetnie sprawdza się podczas mrozu (co już zdążyłam sprawdzić). W związku z tym zostanie ze mną na dłużej i śmiało mogę go Wam polecić. 

Lubicie balsamy do ust? Znacie ten sztyft od Bielendy?

Bielenda Smoothie Care - prebiotyczny krem multifunkcyjny - regenerujący PREBIOTYK + BANAN + MELON

 

Bielenda Smoothie Care - prebiotyczny krem multifunkcyjny - regenerujący PREBIOTYK + BANAN + MELON

W pudełku Pure Beauty Box Bright Harmony znalazłam sporo ciekawych kosmetyków, które od razu zaczęłam stosować. Prebiotyczny krem multifunkcyjny Bielenda Smoothie Care, to jeden z nich. Przyszedł czas żeby trochę o nim opowiedzieć.


Jakiś czas temu zamówiłam sobie maseczki do twarzy Bielenda z serii Smoothie, o których nawet Wam pisałam na moim blogu. Lubię do nich wracać i ucieszyłam się, kiedy w pudełku Pure Beauty zobaczyłam krem z tej samej serii. Co prawda, nie stosuję go na twarz, bo mam swoje sprawdzone kremy, jednak moje ciało wymaga odpowiedniego nawilżenia, a balsamów u mnie nie znajdziecie. Nie wiem czemu, ale nie potrafię regularnie stosować mleczek czy balsamów do ciała. Ciągle o nich zapominam, czasami pomijam je nawet celowo. Denerwuję się, kiedy muszę czekać, aż tego typu produkt się wchłonie, a ja bez problemu mogę się ubrać, więc jest jak jest. W przypadku tego kremu postanowiłam zrobić wyjątek i już na wstępie muszę powiedzieć, że nie żałuję. Czemu?

Bielenda Smoothie Care - prebiotyczny krem multifunkcyjny - regenerujący PREBIOTYK + BANAN + MELON

Krem posiada bogatą i odżywczą konsystencję i jest przeznaczony do pielęgnacji suchej, szarej, napiętej i zmęczonej skóry.  Posiada wyjątkowo bogatą formułę o regenerujących i odżywczych właściwościach. Krem ten nie obciąża skóry, idealnie się wchłania i skutecznie poprawia kondycję suchego i napiętego naskórka, dzięki czemu przywraca komfort i ładny wygląd.

Pojemność 200 ml


Bielenda Smoothie Care - prebiotyczny krem multifunkcyjny - regenerujący PREBIOTYK + BANAN + MELON

Bielenda Smoothie Care - prebiotyczny krem multifunkcyjny - regenerujący PREBIOTYK + BANAN + MELON


Krem Bielenda Smoothie Care zawiera niezwykle efektywne połączenie skutecznych składników pielęgnujących takich jak:

- odżywczy ekstrakt z banana – obfity w witaminy i minerały, ceniony za działanie antyrodnikowe i przeciwstarzeniowe, nawilża i odżywia naskórek,

- nawilżający i orzeźwiający ekstrakt z melona – dodaje skórze blasku i promienności,

- prebiotyk – wzmacnia i poprawia odporność skóry na działanie niekorzystnych czynników, wspomaga regenerację naskórka, przywraca mu właściwy odczyn pH.


Bielenda Smoothie Care - prebiotyczny krem multifunkcyjny - regenerujący PREBIOTYK + BANAN + MELON

Bielenda Smoothie Care - prebiotyczny krem multifunkcyjny - regenerujący PREBIOTYK + BANAN + MELON


Jak widzicie na zdjęciach powyżej, krem mieści się w 200 ml słoiczku. Opakowanie jest szerokie, dzięki czemu bez problemu możemy wydobyć z wnętrza odpowiednią ilość kosmetyku i zaaplikować go tam, gdzie potrzebujemy. Krem ma treściwą konsystencję, która przy zetknięciu ze skórą z łatwością się rozprowadza i szybko wchłania. Kosmetyk pachnie bardzo przyjemnie - jestem zwolenniczką bananowych i melonowych aromatów, więc ten krem jest stworzony idealnie pod moje potrzeby i wymagania. Dzięki temu, że aromat jest tak przyjemny, cały proces pielęgnacji jest dla mnie wyjątkowym relaksem i chwilą zapomnienia. Moja skóra przyjmuje ten krem z łatwością i odwdzięcza się tym, że staje się gładka, nawilżona i odżywiona. Uwielbiam stosować go na piszczele i łyski, które bardzo często o ej porze roku mam bardzo suche, wręcz łuszczące. Po posmarowaniu ich tym kosmetykiem stają się przyjemne w dotyku i ładnie wyglądają. Czego więc chcieć więcej?

Podsumowując moją przygodę z tym kremem chcę tylko napisać, że jestem w nim zakochana i z pewnością będę go kupować, kiedy mi się skończy. W sieci widziałam jeszcze wersję z arbuzem i truskawką i przyznam, że równie mocno mnie ciekawi i pewnie też sobie go sprawię. A może ktoś z Was miał okazję poznać obie wersje i może mi coś o nich napisać? Dajcie znać w komentarzu. 

Bielenda VEGAN FRIENDLY Masło do ciała POMARAŃCZA

 

Bielenda VEGAN FRIENDLY Masło do ciała POMARAŃCZA

W ostatniej edycji pudełka Pure Beauty Spring Calling znalazłam masło do ciała marki Bielenda. Dziś chciałabym Wam o nim opowiedzieć, bo moim zdaniem warto się mu bliżej przyjrzeć. Jak się sprawdza? O tym opowiem niżej. 


Jeśli zdarza Ci się czytać mojego bloga, to pewnie wiesz, że nie przepadam za masłami do ciała. Ogólnie, jeśli chodzi o pielęgnację skóry, to ja jestem bardzo do tyłu. Odkąd pamiętam, denerwowałam się, kiedy po kąpieli było trzeba sięgnąć po balsam, mleczko czy masło do ciała, ponieważ jestem bardzo niecierpliwą osobą. Nie znoszę czekać, aż kosmetyk się wchłonie, a ciężkie konsystencje sprawiają, że czuję się brudna. W tym temacie nic się nie zmieniło i naprawdę bardzo rzadko smaruję czymś skórę. Wiem, że to mój błąd i staram się nad tym pracować, dlatego obecność masła do ciała, o którym chcę dziś opowiedzieć w moim ulubionym kosmetycznym pudełku wywołała we mnie skrajne emocje. Z jednej strony ucieszyłam się, że w końcu będę miała motywację, do regularnego dbania o skórę, a z drugiej wkurzyłam, bo jak wspomniałam wyżej - nie lubię tego robić. Ostatnio jednak obiecałam sobie, że zacznę dbać o siebie najlepiej jak potrafię i ... zaczęłam stosować to masełko.


Aksamitnie kremowe Masło do ciała wzbogacone o naturalną WITAMINĘ C z ACEROLI, to idealny sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry całego ciała, w przyjaźni z naturą. 

Linia VEGAN FRIENDLY BIELENDA, to linia aksamitnych kremowych maseł i peelingów do ciała bogatych w roślinne składniki aktywne. Jest to idealny sposób na poprawę wyglądu i kondycji skóry w przyjaźni z naturą. Podaruj swojej skórze prawdziwie roślinny produkt: 
- 0% surowców pochodzenia zwierzęcego 
- składniki pochodzenia roślinnego 
- prosta receptura przyjazna Twojej skórze


Bielenda VEGAN FRIENDLY Masło do ciała POMARAŃCZA

Bielenda VEGAN FRIENDLY Masło do ciała POMARAŃCZA


Masło do ciała zamknięte jest w uroczym słoiczku z kolorową, kojarzącą się z naturą etykietą. Pojemnik wypełniony jest "pod sam korek", więc pojemność z pewnością nie jest oszukana. Mieści się w nim 250 ml masła do ciała. Kiedy czytam "masło", to od razu przed oczami mam tłustą i dość zbitą konsystencję i przyznam, że zanim odkręciłam to pudełeczko, to byłam trochę przerażona. Okazało się jednak, że zupełnie niepotrzebnie, Ten kosmetyk wcale nie jest tłusty i zbity. Konsystencja jest przyjemna, a w kontakcie ze skórą staje się aksamitna i bardzo łatwo ją rozprowadzić po skórze. Zapach jest naprawdę bardzo naturalny i oczywiście przyjemny - jeśli lubicie pomarańcze, to ten kosmetyk z pewnością Was zachwyci. Jeśli chodzi o wchłanianie, to jestem w szoku, bo nie muszę czekać kilkunastu minut, aby móc się ubrać po wklepaniu tego kosmetyku. Znika z powierzchni skóry, pozostawiając na niej delikatny film, który nie brudzi ubrań i się nie klei. Skóra po zastosowaniu jest pachnąca, miękka i przyjemna w dotyku, a nawilżenie jest widoczne gołym okiem. Nic, tylko stosować! 


Bielenda VEGAN FRIENDLY Masło do ciała POMARAŃCZA


Muszę podziękować marce Bielenda jak i ekipie Pure Beauty za to masełko, bo dzięki niemu udaje mi się nawilżać moją skórę z przyjemnością. Sięganie po masło do ciała nie jest przykrym obowiązkiem, a miłym dodatkiem w codziennej pielęgnacji.

Jeśli jeszcze nie mieliście okazje sięgnąć po ten kosmetyk, to nie zwlekajcie z decyzją. Myślę, że większość z Was będzie z niego zadowolona.

A może znacie już ten kosmetyk? Lubicie produkty Bielenda? Znacie już pudełko Pure Beauty?

Bielenda Smoothie Mask - prebiotyczne maseczki do twarzy

 

Bielenda Smoothie Mask - prebiotyczne maseczki do twarzy

Jeśli zależy Ci na intensywnym i natychmiastowym poprawieniu stanu skóry twojej twarzy, to warto sięgnąć po maseczki do twarzy. W dzisiejszym wpisie chcę Wam opowiedzieć o bardzo fajnej serii Bielenda Smoothie Mask, które zamówiłam sobie w grudniu w Notino.


Maseczki do twarzy należą do moich ulubionych kosmetyków, po które sięgam najchętniej. Uwielbiam tę formę pielęgnacji. Dzięki niej mogę nie tylko zadbać o stan mojej skóry, ale także świetnie się zrelaksować. Najczęściej nakładam je podczas kąpieli w wannie, bo to właśnie wtedy mam najwięcej czasu na swój relaks i małe domowe SPA. W związku z tym, że często sięgam po maseczki, podczas każdych zakupów online zamawiam sobie jakieś nowe egzemplarze, po które wcześniej nie sięgałam oraz po te, które sprawdzają się u mnie najlepiej. Markę Bielenda zna pewnie każdy z Was. Przyznam, że osobiście dopiero zaczynam poznawać ich kosmetyki. Do tej pory nie często pojawiały się w mojej łazience, ale od pewnego czasu mocno się to zmienia. Kiedy podczas ostatnich zakupów w Notino zobaczyłam te urocze opakowania maseczek tej marki, postanowiłam się na nie skusić i wypróbować. Dziś jestem już po testach i postanowiłam trochę o nich powiedzieć.


Bielenda Smoothie Prebiotic + Avocado + Kiwi - maska normalizująca

Żelowa lekka maseczka bogata w składniki aktywne, przeznaczone do pielęgnacji cery mieszanej, tłustej, trądzikowej. Wyjątkowa BOGATA FORMUŁA maseczki o normalizujących, przeciwtrądzikowych i rozświetlających właściwościach, nie obciąża skóry, idealnie wchłania się, skutecznie pielęgnuje naskórek skłonny do niedoskonałości i przetłuszczania.
Bielenda Smoothie Prebiotic + Avocado + Kiwi - maska normalizująca


Maseczka zawiera niezwykle efektywne połączenie skutecznych składników pielęgnujących:
  • obfity w przeciwutleniacze i minerały ekstrakt z kiwi – wykazuje działanie antyrodnikowe i przeciwstarzeniowe, nawilża, wygładza i rewitalizuje naskórek
  • treściwy olej z awokado - silnie nawilża, ożywia naskórek, wykazuje dużą zgodność z naturalnymi lipidami skóry, uzupełnia barierę lipidową
  • prebiotyk – wzmacnia i poprawia odporność skóry na działanie niekorzystnych czynników, wspomaga regenerację naskórka, przywraca mu właściwy odczyn pH.

Maseczka ma lekką, żelową konsystencję, która uprzyjemnia jej zastosowanie. Zapach dość przyjemny, nie chemiczny, dość szybko ulatniający. Jedna saszetka wystarcza na dwie aplikacje, co bardzo mnie ucieszyło, bo polubiłam ich formę. Aplikuje się ją na wcześniej oczyszczoną twarz palcami bądź pędzelkiem i pozostawia na 10-15 minut. Następnie należy ją spłukać letnią wodą. Po wysuszeniu twarz jest miękka, odżywiona i przyjemna w dotyku. Przyznam szczerze, że po zastosowaniu tej maski nie nakładałam już na twarz żadnego kremu, ponieważ moja cera tego nie wymagała. Zdecydowanie jest to moja ulubiona wersja z tych trzech, które Wam przedstawiam. 



Bielenda Smoothie Prebiotic + Strawberry + Water Melon - maseczka nawilżająca

Puszysta kremowa maseczka bogata w składniki aktywne, przeznaczone do pielęgnacji cery suchej, odwodnionej i szarej. Wyjątkowa BOGATA FORMUŁA maseczki o nawilżających i odświeżających właściwościach, nie obciąża skóry, idealnie wchłania się, skutecznie pielęgnuje delikatny, skłonny do przesuszania naskórek. 

 

Bielenda Smoothie Prebiotic + Strawberry + Water Melon - maseczka nawilżająca

Maseczka zawiera niezwykle efektywne połączenie skutecznych składników pielęgnujących:
  • obfity w przeciwutleniacze i witaminy sok z truskawek – wykazuje działanie antyrodnikowe i przeciwstarzeniowe, nawilża i rewitalizuje naskórek, zmniejsza objawy stresu oksydacyjnego
  • nawilżający i orzeźwiający sok z arbuza – dodaje skórze blasku i promienności
  • prebiotyk – wzmacnia i poprawia odporność skóry na działanie niekorzystnych czynników, wspomaga regenerację naskórka, przywraca mu właściwy odczyn pH.

Ta maseczka skojarzyła mi się z jogurtem. Ma przyjemną, kremową konsystencję o przyjemnym, owocowym zapachu. Podobnie jak poprzedniczka z pewnością wystarczy na dwa użycia, na opakowaniu nawet zapewnia nas o tym producent. Stosuje się ją podobnie - nakładamy na umytą twarz i zostawiamy na 10-15 minut, a następnie spłukujemy. Skóra po zastosowaniu jest miękka, nawilżona i pełna blasku. Stosowałam ją dwukrotnie i miałam dwa różne efekty. Podczas pierwszej aplikacji fajnie nawilżyła moją skórę i pozostawiła ją taką na kilka godzin. Drugiego razu lekko ją przeciążyła i buzia zaczęła się błyszczeć. Mam cerę mieszaną i takie cuda się u mnie zdarzają, więc nie polecam jej osobom o tłustej skórze.


Bielenda Smoothie Prebiotic + Banana + Melon - energizująca maseczka do twarzy

Puszysta kremowa maseczka bogata w składniki aktywne, przeznaczone do pielęgnacji cery suchej, szarej, zmęczonej. Wyjątkowa BOGATA FORMUŁA maseczki o energetyzujących, rewitalizujących i nawilżających właściwościach, nie obciąża skóry, idealnie wchłania się, skutecznie pielęgnuje skłonny do przesuszania naskórek, nadając mu promienności i blasku. 
Bielenda Smoothie Prebiotic + Banana + Melon - energizująca maseczka do twarzy

Maseczka zawiera niezwykle efektywne połączenie skutecznych składników pielęgnujących:
  • odżywczy ekstrakt z banana – obfity w witaminy i minerały, wykazuje działanie antyrodnikowe i przeciwstarzeniowe, nawilża i odżywia naskórek,
  • nawilżający i orzeźwiający ekstrakt z melona – dodaje skórze blasku i promienności
  • prebiotyk – wzmacnia i poprawia odporność skóry na działanie niekorzystnych czynników, wspomaga regenerację naskórka, przywraca mu właściwy odczyn pH.

Ten wariant maseczki ma konsystencję podobną do wersji truskawkowej. Jest lekka i kremowa i przyjemnie nakłada się ją na twarz, bez względu na to, czy nakładamy ją palcami, czy specjalnym pędzelkiem. Podczas aplikacji tej wersji, moja twarz lekko zaczynała mnie szczypać i piec, dlatego też musiałam ją szybciej spłukać z mojej skóry. Była ona lekko zaczerwieniona, dlatego też nie napiszę Wam o efektach, ponieważ ich nie widziałam. Niestety, tak też się czasem zdarza.

Bielenda Smoothie Mask - prebiotyczne maseczki do twarzy


Marka Bielenda w swojej ofercie ma dużo ciekawych kosmetyków, które kuszą zarówno składami jak i kolorowymi opakowaniami. Te maseczki zdecydowanie skusiły mnie do testów swoimi uroczymi saszetkami i mimo że to spotkanie nie do końca się udało, to cieszę się, że je wypróbowałam. Po wersję z awokado sięgnę z przyjemnością po raz kolejny, truskawkowa być może pojawiać się będzie u mnie zimą, a niestety bananową będę unikać. W sklepie Notino znajdują się również inne produkty z serii Smoothie, które mam w planie niebawem wypróbować. Jestem ciekawa czy je znacie i może coś mi polecicie? Na co warto się skusić? Dajcie znać w komentarzu. 

Bielenda Exotic Paradise MELON - cukrowy peeling nawilżający i odświeżający olejek pod prysznic

 

Bielenda Exotic Paradise MELON cukrowy peeling nawilżający i odświeżający olejek pod prysznic

Uwielbiam sięgać po nowości do pielęgnacji ciała. Podczas ostatnich zakupów w Notino, trafiłam na serię Exotic Paradise marki Bielenda. Nie mogłam przejść obok niej obojętnie i właśnie dziś chcę opowiedzieć Wam o moich spostrzeżeniach po testach.


Bardzo lubię kosmetyki, które posiadają aromaty kojarzące się z latem. Jest w nich dużo świeżości, dzięki której, mam o wiele lepsze samopoczucie. W związku z tym, wybierając kosmetyki do pielęgnacji ciała, najczęściej sięgam po zapachy owocowe. Melon, to jeden z moich ulubionych owoców, które latem pochłaniam kilogramami. Kiedy zobaczyłam, że Bielenda w swojej ofercie posiada serię z tym owocem, wiedziałam, że muszę ją mieć. W taki właśnie sposób cukrowy peeling nawilżający i odświeżający olejek pod prysznic pojawiły się w moim domu.

Bielenda Exotic Paradise Melon - odświeżający olejek pod prysznic

Olejek do kąpieli i pod prysznic doskonale myje i odświeża ciało. Zastosowana formuła zamienia się w lekką pianę, która zadba o Twoją skórę, pozostawiając ją optymalnie wypielęgnowaną, czystą i miękką w dotyku. Orzeźwiający zapach olejku otuli Twoje ciało delikatną, energetyzującą, owocową nutą. 

 

Bielenda Exotic Paradise Melon - odświeżający olejek pod prysznic

Olejek zawiera sok z melona, który posiada właściwości nawilżające. Dzięki zawartości witamin i minerałów ma działanie wspomagające rewitalizację skóry. Formuła została wzbogacona o odświeżającą wodę z zielonej herbaty i nawilżającą glicerynę, które w duecie tworzą niezastąpiony duet pielęgnacyjny. Pielęgnuje i odświeża pozostawiając na skórze przyjemny owocowy zapach. 

Bielenda Exotic Paradise Melon - odświeżający olejek pod prysznic

Bielenda Exotic Paradise Melon - odświeżający olejek pod prysznic

Jeśli chodzi o olejki pod prysznic, to jestem bardzo wybredna. Ciężko mi dogodzić w tym temacie i do tej pory nie trafiłam na kosmetyk, który zachwyci mnie na tyle, aby zostać ze mną na dłużej. Do tej pory, najczęściej wybierałam olejki od Nivea, ale żaden z oferowanych zapachów nie odpowiadał mi na tyle, aby zagościć w mojej łazience na stałe. Olejek Bielenda Exotic Paradise Melon, to coś wspaniałego. Zapach jest tak prawdziwy, że dosłownie ma się ochotę wypić ten kosmetyk. Świeżość, lekka słodycz i lekkość, to cechy, które moim zdaniem idealnie odwzorowują ten aromat.

Olejek posiada konsystencję żelową. W połączeniu z wodą pieni się doskonale. Niewielka ilość wystarczy, aby umyć nim całe ciało. Skóra po nim jest gładka i nawilżona oraz muśnięta cudownym zapachem, który trzyma się dość długi czas. Ten olejek jest bardzo wydajny i nie pozostawia tłustych warstw, nie obkleja wanny i dobrze się spłukuje. Polecam go z całego serca, tym bardziej, że nie należy do drogich produktów. W Notino znajdziecie też inne zapachy z tej samej linii. Jest jeszcze Papaya, Pitaya i Figa.  


Bielenda Exotic Paradise Melon - cukrowy peeling nawilżający

Peeling bardzo dobrze nawilża, wygładza i odświeża skórę. Zastosowana formuła łączy działanie oczyszczających kryształków naturalnego cukru oraz pielęgnacyjnych składników aktywnych. Peeling delikatnie i skutecznie złuszcza martwy naskórek, eliminuje szorstkość i oczyszcza skórę, pozostawiając ją miękką i gładką w dotyku. 

 

Bielenda Exotic Paradise Melon - cukrowy peeling nawilżający

Peelingi do ciała od wielu lat stosuję regularnie i wręcz nałogowo. Uwielbiam tę formę pielęgnacji, bo dzięki niej moja skóra jest gładka i przyjemna w dotyku. Zamawiając olejek, musiałam skusić się również na peeling z tej samej serii. 

Ten kosmetyk zamknięty jest w słoiczku o pojemności 350 g. Sam produkt posiada konsystencję lekko galaretkowatą i dość rzadką. Drobinki cukru są małe, ale jest ich bardzo dużo i są mocno wyczuwalne pod palcami. Doskonale oczyszczają i ścierają skórę, pozostawiając ją gładką i miękką w dotyku. Nawilżenie jest zauważalne, ponieważ ten peeling zostawia na skórze lekki film. To wygodne rozwiązanie w moim przypadku, bo nie muszę już nakładać na nią balsamów do ciała, których nie znoszę. 

Bielenda Exotic Paradise Melon - cukrowy peeling nawilżający

Bielenda Exotic Paradise Melon - cukrowy peeling nawilżający


Peeling pachnie tak samo jak olejek. Ten aromat z pewnością przypadnie do gustu miłośniczkom owocowych kosmetyków i tych, które uwielbiają delikatną słodycz. Na skórze utrzymuje się do kilku godzin (2-3). Z pewnością w mojej łazience pojawią się inne zapachy z tej serii, jak wspomniałam wyżej są to Papaya, Pitaya i Figa.

Bielenda Exotic Paradise MELON - cukrowy peeling nawilżający i odświeżający olejek pod prysznic


Podsumowując moją przygodę z tymi kosmetykami jestem bardzo zadowolona. Dawno nie miałam tak skutecznych produktów do pielęgnacji ciała, które oprócz wspaniałego działania mają tak przyjemne i naturalne zapachy. Do tej pory rzadko sięgałam po kosmetyki marki Bielenda, ale po tym spotkaniu wiem, że stanie się to moim rytuałem.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję już stosować kosmetyki z tej serii? Który zapach najbardziej Was ciekawi?

Bielenda Professional Supremelab Barrier Renew

Bielenda Professional Supremelab Barrier Renew

Uwielbiam sięgać po nowinki kosmetyczne. Ostatnio na mojej drodze pojawiła się seria Barrier Renew marki Bielenda Professional. Postanowiłam skusić się na cały zestaw i sprawdzić jego działanie. Dziś wracam do Was z recenzją tych kosmetyków.


Kosmetyki, które tu widzicie, zamówiłam w sklepie Hairstore.pl. Nie wiem czy kojarzycie, ale co jakiś czas składam tam swoje zamówienia. Zawsze jestem zadowolona z obsługi, szybkiej realizacji zamówień jak i cen, które obowiązują w sklepie. Oczywiście podobnie było z zestawem Bielendy i już od pewnego czasu cieszę się tymi produktami i stosuję w codziennej pielęgnacji. Jak się sprawdzają przy mojej mieszanej cerze?

Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, tonik łagodząco-nawilżający z aloesem i kurkumą, 200ml

Tonik do twarzy Bielenda Professional Barrier Renew to idealne rozwiązanie dla skóry odwodnionej, suchej, mieszanej, trądzikowej i z podrażnieniami, a także wrażliwej. Kosmetyk intensywnie regeneruje i nawilża, wspiera też odbudowę zdrowej bariery skórnej. Tonik przywraca skórze odpowiednie pH, a także zapewnia właściwe nawilżenie. Ponadto działa regenerująco i wspiera działanie naturalnej bariery ochronnej skóry. Aloes łagodzi podrażnienia i regeneruje skórę, jest też znany ze swoich właściwości antyoksydacyjnych. Kurkuma działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie, zaś niacynamid wzmacnia płaszcz hydrolipidowy i łagodzi stany zapalne. Tonik został wzbogacony o kwas hialuronowy niskocząsteczkowy.

Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, tonik łagodząco-nawilżający z aloesem i kurkumą, 200ml

Tonik zamknięty jest w poręcznej butelce o pojemności 200 ml. Butelka jest zakręcana, a tonik wydobywa się przechylając ją bezpośrednio na płatek kosmetyczny. Jest to więc standardowa forma przy tego typu produktach. Przyznam, że od dawna sięgam po toniki z atomizerem, bo według mnie są wydajniejsze i wygodniejsze w użyciu. Nie oznacza to jednak, że po takie zwykłe, przelewane toniki nie sięgam. 

Ten kosmetyk ma delikatny zapach, który jest praktycznie niewyczuwalny. Podczas stosowania nie zauważyłam aby mnie podrażniał. Raczej nie spotkałam się z niepożądanymi efektami podczas aplikacji. Skóra po jego zastosowaniu jest doskonale oczyszczona, odświeżona i przygotowana do dalszej pielęgnacji.

Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, tonik łagodząco-nawilżający z aloesem i kurkumą, 200ml


Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, łagodny peeling drobnoziarnisty, 70g

Drobnoziarnisty peeling do twarzy Bielenda Professional Barrier Renew to idealne rozwiązanie dla skóry odwodnionej, suchej, mieszanej, trądzikowej i z podrażnieniami, a także wrażliwej. Kosmetyk intensywnie regeneruje i nawilża, wspiera też odbudowę zdrowej bariery skórnej. Peeling z drobinkami celulozy i łupinkami kokosa delikatnie pomaga pozbyć się martwych komórek naskórka. Dodatkowo wygładza i odświeża. Skóra jest przygotowana do kolejnych zabiegów i doskonale wchłania składniki aktywne

Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, łagodny peeling drobnoziarnisty, 70g


Peeling zamknięty w tubce zamykanej na klik. Wewnątrz znajduje się kosmetyk o konsystencji gęstej białej pasty z widocznymi drobinkami ścierającymi w kolorze czarnym.

Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, łagodny peeling drobnoziarnisty, 70g


Przyznam szczerze, że zaskoczył mnie ten produkt. Według producenta jest to peeling drobnoziarnisty, a ja nie mogę zgodzić się z tym opisem. Drobinki są dość spore, mogłabym śmiało porównać ich wielkość do kryształków cukru. Dla mnie nie jest to problem, bo bardzo lubię takie mocniejsze zdzieraki, ale osoby o delikatniejszych czy wrażliwych cerach, mogą się mocno zdziwić. 

Produkt pachnie przyjemnie lecz delikatnie, aromat jest prawie nie wyczuwalny, więc sprawdzi się u osób o wrażliwych nosach. Łatwo rozprowadza się po twarzy, oczyszcza bardzo dobrze, a przy okazji masuje twarz użytkownika. Spłukuje się bez problemu, a na skórze pozostaje delikatny film, który daje uczucie nawilżenia skóry. Podczas stosowania nie zauważyłam nic nieprzyjemnego, żadnego palenia czy pieczenia skóry, zero naciągania - wszystko ok.

Bielenda Professional Supremelab Barrier Renew



Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, barierowy eliksir hydro-odżywczy z Kompleksem NMF, 50ml

Eliksir do twarzy Bielenda Professional Barrier Renew to idealne rozwiązanie dla skóry odwodnionej, suchej, mieszanej, trądzikowej i z podrażnieniami, a także wrażliwej. Kosmetyk intensywnie regeneruje i nawilża, wspiera też odbudowę zdrowej bariery skórnej. Eliksir zawiera kompleks NMF, który silnie nawilża cerę i zatrzymuje w niej wodę, chroniąc przed odwodnieniem. Dodatkowo eliksir normalizuje, wzmacnia barierę hydrolipidową, koi, łagodzi stany zapalne. Skóra staje się jędrna i elastyczna, jest odżywiona.

Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, barierowy eliksir hydro-odżywczy z Kompleksem NMF, 50ml

Od pewnego czasu miałam problem ze znalezieniem odpowiedniego kremu na dzień dla siebie. Mam cerę mieszaną z tendencją do wyprysków w okolicy nosa i ust, oraz przesuszeń na policzkach. Ciężko dobrać mi kosmetyki, które wpłyną na moją skórę w taki sposób, że nabierze ona harmonii i się uspokoi. Przeważnie kremy albo są zbyt ciężkie, w efekcie czego mocniej się przetłuszcza i pojawia się więcej wyprysków, albo przesuszają, a wtedy cała się łuszczę i nie mogę używać nawet najdelikatniejszego makijażu. 

Kosmetyk zamknięty jest w butelce próżniowej. Wydobywa się go z wnętrza pompką, która jednocześnie jest aplikatorem. Uwielbiam takie rozwiązania w przypadku kremów do twarzy, bo uważam, że są najbardziej higieniczne, a dodatkowo wpływa to na wydajność kosmetyków. 

Ten krem spadł mi z nieba. Dosłownie. Ma bardzo przyjemną, lekką konsystencję. Dzięki temu, z łatwością rozprowadza się na skórze, można napisać, że wręcz "sunie" po niej. Wchłania się szybko, ale nie znika całkowicie. Na skórze zostaje delikatna warstwa, która w przyjemny sposób nawilża miejsca, które tego wymagają, a wstrzymuje produkcję sebum na czole i w okolicy nosa. 

Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, barierowy eliksir hydro-odżywczy z Kompleksem NMF, 50ml

Zapach kosmetyku oceniam na bezpieczny. Nie jest perfumowany, nie wyróżnia się niczym specjalnym, ale też nie przeszkadza w użytkowaniu. Krem nie podrażnia, nie zapycha i nie obciąża.


Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, intensywnie odżywczy krem na noc z Ceramidami, 50ml

Krem do twarzy Bielenda Professional Barrier Renew to idealne rozwiązanie dla skóry odwodnionej, suchej, mieszanej, trądzikowej i z podrażnieniami, a także wrażliwej. Kosmetyk intensywnie regeneruje i nawilża, wspiera też odbudowę zdrowej bariery skórnej. Intensywny krem do twarzy wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry, odżywia i nawilża, a także poprawia jędrność i elastyczność. Dodatkowo chroni cerę przed negatywnym wpływem czynnikiem zewnętrznych i regeneruje. Skóra jest delikatna w dotyku, gładka i mięciutka. Dzieje się tak, ponieważ krem dodatkowo uzupełnia ubytki kwasów tłuszczowych i fitosteroli w skórze, których braki mogą powodować szorstkość skóry i jej suchość. Ten odżywczy, bogaty krem, w którego formule pierwsze skrzypce grają składniki cementu międzykomórkowego – niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania i odbudowy bariery skórnej.

Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, intensywnie odżywczy krem na noc z Ceramidami, 50ml


Ta wersja kremu, wizualnie wygląda tak samo jak eliksir na dzień. Bardzo ładne opakowanie, przemyślana pompka - to cechy, które sprawiają, że jestem zadowolona już przy pierwszym spojrzeniu. Wewnątrz znajdziemy kosmetyk o konsystencji nieco gęstszej jak poprzednik, ale zapach jest bardzo podobny i nie przeszkadzający w użytkowaniu. 

Ten krem rozprowadza się po twarzy z łatwością i zostawia na niej warstwę ochronną z dobrze wyczuwalną dawką nawilżenia. Mimo swojej bogatej konsystencji, nie obciąża skóry i nie zapycha jej.

Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, intensywnie odżywczy krem na noc z Ceramidami, 50ml

Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, intensywnie odżywczy krem na noc z Ceramidami, 50ml

Bielenda Professional Supremelab, Barrier Renew, intensywnie odżywczy krem na noc z Ceramidami, 50ml


Ciężko mi opisywać kosmetyki pojedynczo, bo wszystkie zaczęłam stosować w tym samym czasie. Z doświadczenia wiem, że stosując całe serie zdecydowanie szybciej widzi się efekty ich działania. Dlatego też chcę wspomnieć o najważniejszych aspektach, które zauważyłam odkąd włączyłam serię Bielenda Professional Barrier Renew do swojej pielęgnacji. 

Jak wspomniałam na wstępie, mam cerę mieszaną. Ma jednak ona tendencję do przesuszania w okolicy policzków, a przetłuszczania przy nosie i brodzie. Do tej pory musiałam stosować kilka rodzajów produktów, jedne na miejsca przesuszone, a drugie w te przetłuszczające się. Przyznam, że to bardzo męczące, ale w żaden inny sposób nie uzyskiwałam zadowalających efektów. Odkąd stosuję serię Barrier Renew od Bielenda Professional, moja skóra się uspokoiła. Mam wrażenie jakby weszła w stan harmonii, przestały pojawiać się nowe podrażnienia i nawet w okolicy okresu menstruacji nic strasznego się z nią nie dzieje. Wydaje się natomiast mocno zregenerowana, odbudowana i dogłębnie nawilżona. Tak, jakbym miała nową skórę i to dosłownie. Poprawił się jej koloryt, wizualnie ożyła z czego mocno się cieszę, bo poprawia to moją pewność siebie. Z pewnością też poprawiła się jędrność i elastyczność - skóra jest widocznie naprężona, dzięki czemu wygląda młodziej.

Bielenda Professional Supremelab Barrier Renew

Bielenda Professional Supremelab Barrier Renew

Bielenda Professional Supremelab Barrier Renew


Podsumowując mogę napisać, że kosmetyki te spełniają swoją funkcję i w widoczny sposób poprawiają stan mojej cery. Po kilku tygodniach stosowania efekty są widoczne, a stan ich zużycia niewiele się zmienił. Wniosek? Produkty są wydajne.

Pamiętajcie, że tą serię jak i inne tej marki, znajdziecie w asortymencie sklepu Hairstore.pl. Mam też kod rabatowy, który sklep wygenerował specjalnie z myślą o Was. Na hasło "IBZUZKA10" otrzymacie 10% rabat na zakupy :) Tak więc śmiało korzystajcie, bo będzie aktywny tylko siedem dni!

Jestem ciekawa czy mieliście okazję już poznać tę serię? Jak się u Was sprawdza? Robicie zakupy w Hairstore?

Instagram