Magical - Anna Pikura

Prezent / współpraca barterowa

Magical - Anna Pikura

Która z Pań nie marzy o równym kolorycie skóry, jędrnej i aksamitnej twarzy? Jako kobieta, szczególną uwagę zwracam na pielęgnację mojej twarzy - w końcu jest moją wizytówką. Luksusowy krem błyskawicznie upiększający Magical od Anny Pikura w magiczny sposób sprawił, że jestem zadowolona ze swojego wyglądu. 

Nienaganny wygląd, to marzenie praktycznie każdej kobiety. W czasach, kiedy życie pędzi szybko do przodu - nie każda z nas ma czas na wizyty u kosmetyczki czy w SPA. Nasza skóra potrzebuje ukojenia, regeneracji, a dobry wygląd to podstawa u każdej nowoczesnej kobiety. Luksusowy krem błyskawicznie upiększający Magical ma na celu - w jednej chwili upiększyć kobietę po niego sięgającą. Jest to doskonały sposób na pielęgnację przed ważnym wyjściem - bez względu na wiek kobiety. Innowacyjna receptura, bogata w naturalne składniki aktywne, zaspokaja potrzeby nawet najbardziej wymagającej i wrażliwej skóry w zakresie upiększenia, nawilżenia, ochrony i odżywienia. Krem można stosować na co dzień.


Luksusowy krem błyskawicznie upiększający Magical od Anny Pikura

Luksusowy krem błyskawicznie upiększający Magical od Anny Pikura

Co pisze o nim producent?


Magical – luksusowy krem błyskawicznie upiększający (50ml)

Natychmiast nadaje skórze piękny wygląd i napięcie, zapewniając jej przy tym optymalną pielęgnację, nawilżenie i ochronę. Jedwabista konsystencja ułatwia równomierne rozprowadzenie preparatu na skórze.
Szklany pojemnik stanowiący opakowanie kremu pozwala zachować najwyższą aktywność i jakość botanicznych substancji czynnych.

Działanie:
• błyskawicznie ujędrnia i napina skórę,
• rozjaśnia cerę i poprawia jej koloryt,
• nawilża skórę,
• regeneruje naturalną barierę ochronną,
• poprawia ukrwienie i usprawnia funkcje skóry,
• dostarcza cennych składników odżywczych,
• łagodzi podrażnienia, przeciwdziała problemom skóry,
• działa łagodnie odkażająco, oczyszczająco i ściągająco.

Luksusowy krem błyskawicznie upiększający Magical od Anny Pikura


Jak wiecie, już miałam w swojej kosmetyczce produkty tej marki. Z racji tego, iż się świetnie sprawdziły sięgam po nie coraz częściej. Z każdego byłam bardzo zadowolona, a efekty były i są zauważalne gołym okiem. W przypadku tego kremu - jestem zachwycona podwójnie. Dlaczego?

Poprzednie jakie miałam możliwość stosować - miały ziołowy, lekko wyczuwalny zapach. uwielbiam kiedy krem pachnie - wtedy stosuje mi się go o wiele przyjemniej. W przypadku kremu Magical - chwilę po odkręceniu tego szklanego słoiczka - wydobywa się cudowny, orzeźwiający zapach cytryny - jest on bardzo intensywny i wyraźny - może nie spodobać się osobom o wrażliwych nosach. Ja taki posiadam, jednak uwielbiam zapach cytrusów - więc w moim przypadku zapach to strzał w dziesiątkę. Jak już wspomniałam - słoik jest szklany - oraz bardzo skromnie przyzdobiony - znajdziemy na nim jedynie nazwę marki i produktu oraz niewielkich rozmiarów logo firmy. Klasycznie, delikatnie, a za razem bardzo luksusowo to wygląda. 

Jak możecie się domyślić - skoro krem jest cytrynowy - to jego kolor również. Jest delikatnie żółtawy, dość gęsty, jednak bardzo lekki. Po aplikacji na twarz błyskawicznie się wchłania, pozostawiając po sobie jedynie zapach.

Luksusowy krem błyskawicznie upiększający Magical od Anny Pikura


O jego działaniu mogłabym mówić całymi dniami. Nie spodziewałam się, że istnieje krem, który faktycznie w jednej chwili sprawi, że moja twarz będzie wyglądała o wiele lepiej jak przed aplikacją. Świeżej, promienniej, a co za tym idzie? Czuję się pewna siebie. Krem chwilę po aplikacji na twarz, wchłania się do samego końca - nie pozostawia nieprzyjemnych tłustych warstw. W chwili, kiedy krem znika z twarzy - czuję delikatne napięcie skóry - dzięki czemu wygląda ona młodziej i jędrniej. W dotyku staje się ona aksamitna, dobrze nawilżona, a delikatne zmarszczki, które już posiadam w niektórych miejscach (jak np. okolice oczu) są jakby spłycone - myślę, że to dzięki napięciu skóry, o którym napisałam.

Dodatkowy plus kremu, to ochrona przed niekorzystnym wpływem czynników atmosferycznych. Można śmiało użyć go przed wyjściem na mróz czy słońce. Doskonale chroni.

Kremu używam codziennie rano i wieczorem, uprzednio dokładnie oczyszczając twarz, oraz spryskując mgiełką AP Mist Rosarium, o której już Wam pisałam --> TU.
Należy również pamiętać, że krem trzeba przechowywać w temperaturze od 5 do 20 stopni Celsiusza. Ja trzymam go w lodówce. Taki schłodzony o wiele przyjemniej nakłada się na twarz - szczególnie rano, po nieprzespanej nocy.


Mimo, że cena nie jest najniższa (krem kosztuje 300 zł), to myślę, że warto w niego zainwestować. Jest bardzo wydajny - zdjęcia robione są po 2 tygodniach regularnego stosowania - więc wydaje mi się, że starczy mi na około 3 miesiące. Jeśli mam do wyboru zainwestować więcej pieniędzy mając pewność, że krem jest skuteczny - a mniejszą kwotę nie wiedząc czego mogę się spodziewać - wybiorę tą pierwszą opcję. Czasem lepiej odłożyć sobie jakąś częśc gotówki i po pewnym czasie kupić produkt dobrej jakości, niż co rusz używając czegoś innego z nadzieją, że efekty będą widoczne.

Póki co nie zawiodłam się na produktach Anna Pikura i mam nadzieję, że tak zostanie. Na dzień dzisiejszy ten krem jest moim numerem jeden.



Hyaluronist- czysty kwas hialuronowy- ANNA PIKURA

Prezent / współpraca barterowa

Hyaluronist- czysty kwas hialuronowy- ANNA PIKURA


Kiedy jesteś młoda- twoja skóra jest idealnie gładka, sprężysta i nie musisz martwić się o pojawienie się kolejnej zmarszczki. Z biegiem lat zmienia ona jednak swój wygląd. Powoli zaczyna się marszczyć, opadać, traci swój blask i gładkość. Dlaczego tak się dzieje? Z biegiem lat, nasza skóra która "w środku" zbudowana jest z kolagenu i elastyny starzeje się, a co za tym idzie- zaczyna się niedobór budulca i traci kwas hialuronowy. Hyaluronist ANNA PIKURA jest czystym kwasem hialuronowym pozyskanym metodami ekologicznymi i niczym zabieg medycyny estetycznej przywraca naszej twarzy naturalny i młodszy wygląd. 



Kwas hialuronowy w ludzkiej skórze występuje w postaci biopolimeru i wraz z kolagenem stanowi jej główny składnik. Aż połowa kwasu hialuronowego, który znajduje się w ludzkim organizmie, jest zlokalizowana w skórze właściwej oraz przestrzeni międzykomórkowej. Hialuronian odpowiada za właściwy poziom nawilżenia skóry. Jedna cząsteczka kwasu hialuronowego może związać aż 250 cząsteczek wody. Gdy poziom kwasu hialuronowego w skórze spada, dochodzi do degeneracji włókien kolagenowych. W efekcie skóra wysusza się, wiotczeje i pojawiają się zmarszczki. Dlatego też kwas hialuronowy jest jedną z najwartościowszych substancji nawilżających w kosmetykach.

Co o kremie pisze sam producent?


Hyaluronist- czysty kwas hialuronowy- ANNA PIKURA

Dociera aż do warstwy podporowej skóry i wypełnia jej strukturę, przywracając skórze gęstość i jędrność. Polepsza metabolizm skórny i mikrokrążenie. Długotrwale nawilża głębokie warstwy skóry, poprawia wchłanianie substancji aktywnych.
Poprzez barierę warstwy rogowej naskórka dociera do jego głębszych warstw. Zatrzymuje wodę w głębi skóry, wypełniając zmarszczki od środka i polepszając elastyczność. Przyśpiesza odnowę komórkową skóry.
Zapobiega utracie wody przez naskórek, tworząc na jego powierzchni delikatny film, zarazem zabezpieczający skórę przed szkodliwymi czynnikami środowiska, jak bakterie patogenne, kurz, promieniowanie UV. Błyskawicznie nawilża, napina i wygładza naskórek.


Wskazania:
Skóra dojrzała, starzejąca się, zmarszczki, bruzdy, zwiotczenia, opadające rysy twarzy, przesuszenie bądź suchość skóry.

Działanie

  • uelastycznia, odżywia i rewitalizuje skórę
  • poprawia jędrność i gęstość skóry
  • nawilża i wygładza skórę okolic oczu
  • wygładza zmarszczki i bruzdy
  • zapewnia maksymalne nawilżenie
  • przywraca prawidłowe funkcje skóry
  • stymuluje odnowę komórkową
  • zwalcza wolne rodniki

Rezultaty:

Skóra wygładzona, jędrna i dobrze nawilżona, spłycone bruzdy i zmarszczki, stymulacja naturalnych procesów regeneracji.

Krem należy przechowywać w temperaturze od 5 do 15 stopni Celsiusza. (Ja trzymam go w lodówce).

Hyaluronist- czysty kwas hialuronowy- ANNA PIKURA

Moje wrażenia po przetestowaniu:

Moja skóra nie należy do wybitnie pomarszczonej. Czas jednak płynie- mam 31 lat i widzę już pierwsze oznaki starzenia. Postanowiłam więc działać i coraz częściej sięgam po kremy specjalnie do tego stworzone. Tak również było w tym przypadku. 
Krem nakładam najczęściej 2 razy dziennie- jak to jest wskazane- jednak nie raz zdarzyło mi się o nim zapomnieć- z racji tego, iż przebywa w lodówce. Obok lusterka w łazience położyłam pudełeczko od tego kremu- dzięki czemu częściej po niego sięgam. 

Przed nałożeniem go na twarz- dokładnie ją oczyszczam i spryskuję mgiełką AP Mist Rosarium (o której pisałam Wam TU), która ułatwia penetrację kremu wgłąb skóry, ale również poprawia nawilżenie i odżywienie jej. 




Krem jest w postaci przeźroczystego żelu, jest bezzapachowy- trochę lepki. Po aplikacji na twarz tworzy delikatną warstwę, która po jakimś czasie znika. Jednak dzięki niej skóra jest zabezpieczona przed działaniem szkodliwych czynników środowiska- jak np kurz oraz promieniowaniem UV. 

Kiedy wspomniany wyżej film zniknie- skóra mojej twarzy robi się napięta i jędrna. Podoba mi się ten efekt. Sprawia, że wyglądam młodziej i promienniej. Podoba mi się działanie tego kremu i z czystą przyjemnością go stosuję. Mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć jeszcze lepszy efekt- kontynuując kurację. 

Chciałabym zauważyć jeszcze jedną, bardzo ważną rzecz. Krem jest mega wydajny. Stosuję go prawie miesiąc, a w słoiczku wygląda jakbym zaczęła go używać kilka dni temu. Nie często zdarza się to w kosmetykach. 



Jedyny minus to jego cena- kosztuje 168,99 zł. Ja jednak staram się patrzeć na takie ceny nie w sposób wyłożenia gotówki jednorazowo, a dzielę kwotę na ilość dni kiedy go będę stosować. Wydaje mi się, że to opakowanie przy systematycznym stosowaniu wystarczy mi na około 3 miesiące- co daje 50 zł/ miesiąc. Same przyznacie, że nie jest to już tak przerażająca cena- prawda? 

Uważam, że warto zainwestować w kosmetyk, który naprawdę działa. Niż wydawać po 20-30 zł kilka razy w miesiącu na coś, co daje minimalne rezultaty, albo i nie. 

Dlatego, jeśli lubisz kosmetyki, które działają- wypróbuj kremy od ANNA PIKURA. Jest to mój trzeci krem tej marki i za każdym razem jestem bardzo zadowolona.


Hyaluronist- czysty kwas hialuronowy- ANNA PIKURA

Luksusowa pielęgnacja z Anna Pikura Matmatique oraz AP Mist Rosarium

Prezent / współpraca barterowa


Luksusowa pielęgnacja z Anna Pikura Matmatique oraz AP Mist Rosarium

Pewien czas temu pisałam recenzję kremu pod oczy od Anny Pikura. Sprawdził mi się w stu procentach, dlatego też postanowiłam wypróbować też inne produkty do pielęgnacji twarzy tej marki. W taki właśnie sposób stałam się posiadaczką kremu Matmatique oraz mgiełki AP Mist Rosarium
Jak wypadły testy? O tym przeczytacie poniżej. Zapraszam!

Zacznę od opisów producenta, następnie opowiem Wam o moich wnioskach po stosowaniu tych kosmetyków. 

Krem wygładzający do cery tłustej i mieszanej Matmatique.


Dzięki składnikom  o właściwościach oczyszczających, ściągających i łagodzących zapobiega on problemom skóry, regulując pracę gruczołów łojowych i przeciwdziałając wypryskom. Innowacyjna receptura, bogata  w naturalne składniki aktywne, zaspokaja potrzeby nawet najbardziej wymagającej i wrażliwej skóry w zakresie nawilżenia, ochrony i spowalniania procesów starzenia się.
Został on skomponowany z odpowiednio dobranych najwyższej jakości składników roślinnych. Każdy z nich posiada ogromnie dużą ilość substancji aktywnych i dostarczają one najcenniejsze składniki w naturalnych proporcjach. Krem działa "inteligentnie" regulując przy tym  równowagę skóry, chroniąc ją i pielęgnując zarazem. Dodatkowo nie drażni skóry i koi jej podrażnienia. 

Jego substancja zapachowa pochodzi ze 100% olejku rozmarynowego, który słynie ze swoich zalet kosmetycznych. Wyjątkową cechą tego kremu jest zastosowanie innowacyjnych, naturalnych emulgatorów i stabilizatorów, przyjaznych dla skóry. 



Jego najważniejsze składniki aktywne to:
  • Macerat brzozowy ekstrakt z liści brzozy brodawkowatej w tłoczonym na zimno oleju słonecznikowym. Regeneruje naturalną barierę ochronną skóry, zapewniając jej właściwe nawilżenie. Wykazuje też działanie ściągające, odkażające i przeciwzapalne.
  • Aloes przyspiesza regenerację naskórka, odbudowuje barierę hydrolipidową skóry, stymuluje syntezę kolagenu i elastyny, dostarcza składników odżywczych i łagodzi podrażnienia. Dodatkowo oczyszcza i złuszcza.
  • Alga brunatna bogata w aminokwasy i mikroelementy dostarcza skórze łatwo przyswajalnych substancji odżywczych,  nawilżających i ochronnych. Działa też oczyszczająco, antybakteryjnie, przeciwłojotokowo, przeciwgrzybiczo oraz zapobiega podrażnieniom
  • olejek eteryczny z rozmarynu odmładza, ujędrnia, odkaża i działa przeciwzapalnie
  • naturalny emulgator pielęgnuje naturalną barierę ochronną naskórka, ułatwia przenikanie wgłąb skóry cennym substancjom aktywnym

Krem ma biały kolor, jest konsystencji typowej dla tego typu kosmetyku. Zapach jest delikatnie ziołowy- to chyba ten wspomniany olejek rozmarynowy- jednak jest dość przyjemny- wcale mi nie przeszkadza- chociaż jest bardzo charakterystyczny.
Kosmetyk ten jest bardzo wydajny- jego niewielka ilość wystarczy na pokrycie nim całej twarzy. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na mojej cerze- jest to ogromny plus. 



W trakcie stosowania tego kremu zauważyłam, że mojej skórze powróciła równowaga. Coraz mniej na niej tłustych śladów- dzięki czemu nie błyszczę się tak jak przeważnie miałam to w naturze, nie pojawiają się też, tak często różne wykwity. Moja cera staje się jedwabiście gładka, aksamitna w dotyku i nabiera blasku. Jej koloryt staje się coraz bardziej wyrównany, znikają przebarwienia i nabiera codziennego blasku.

Kosmetyk należy przechowywać w lodówce lub chłodnym, zacienionym miejscu. Najlepsza temperatura dla jego przechowywania to 5-20 stopni Celsiusza. 

Krem ten nakładam na twarz codziennie rano i wieczorem po uprzednim oczyszczeniu. Skórę również przygotowuję do aplikacji tego kremu Mgiełką AP Mist Rosarium.


Aromatyczna woda różana z róży białej.

Nieoceniona w upalne dni, w podróży, w suchych, ogrzewanych i klimatyzowanych pomieszczeniach. Działa odświeżająco. Szczególnie zalecana przed aplikacją kolagenu.Może być stosowana także pod makijaż jak i  na makijaż. 

Woda różana z róży białej regeneruje i koi skórę, wzmacnia drobne naczynia krwionośne. Optymalizuje pH skóry, normalizuje też wydzielanie sebum. Ma właściwości oczyszczające, łagodne ściągające i wygładzające. 

Jest idealna do pielęgnacji skóry każdego typu.


Mgiełka różana zamknięta jest w szklanej brązowej buteleczce o pojemności 100 ml. Podobnie jak krem- należy ją przechowywać w temperaturze od 5 do 20 stopni Celsjusza- zaciemnionym i chłodnym miejscu bądź lodówce.
Aplikuje się ją za pomocą atomizera, który przy okazji jest nakrętką tej buteleczki. Atomizer działa bez zarzutu, jedno przyciśnięcie, a na naszą twarz przenosi się delikatna mgiełka o cudownym, różanym zapachu.


Wchłania się trochę czasu, więc chwilę muszę odczekać zanim nałożę wspomniany już wyżej krem.
Zapach nawet po wyschnięciu czuję na swojej twarzy- uważam to za duży plus. 

Stosując ją razem z kremem wiem, że moja skóra otrzymuje idealną, naturalną dawkę dobrych kosmetyków i dzięki temu czuję, że dbam o nią jak należy. 


Jestem bardzo zadowolona z działania tych kosmetyków i nie dziwię się, że mają miano LUKSUSOWYCH. W pełni na to miano zasługują.

Wszystkie preparaty ANNA PIKURA zawierają w swoim składzie naturalne substancje biologicznie aktywne, w większości pozyskiwane z roślin pochodzących z certyfikowanych upraw ekologicznych.

A Wy znacie tą markę? Używacie kosmetyków tego typu?

Serenology – luksusowy krem przeciwzmarszczkowy pod oczy ANNA PIKURA

Prezent / współpraca barterowa

Serenology – luksusowy krem przeciwzmarszczkowy pod oczy ANNA PIKURA

Jak wiecie magiczną trzydziestkę przekroczyłam w zeszłym roku. W związku z tym w dniu moich urodzin postanowiłam bardziej dbać o moją twarz. Skupiłam się bardziej na pielęgnacji mojej cery oraz skóry pod oczami. Przeglądając internet trafiłam na kremy od Anna Pikura- zainteresowały mnie tak bardzo, że postanowiłam wypróbować ich działanie na własnej skórze.


Od pewnego czasu mam swój krem do twarzy, który na co dzień stosuję, więc postanowiłam zaopatrzyć się w taki, który poprawi kondycję mojej skóry pod oczami. Tak też traf padł na krem, który właśnie chcę Wam przedstawić Serenology

Zacznijmy od tego, co pisze o nim sam producent:

Serenology – luksusowy krem przeciwzmarszczkowy pod oczy ANNA PIKURA

Serenology – luksusowy krem przeciwzmarszczkowy pod oczy (25 ml)

Głębia spojrzenia nie musi oznaczać głęboko podkrążonych oczu i głębokich zmarszczek! Nawet w dojrzałym wieku oczy powinny fascynować rozmówcę przede wszystkim swym wewnętrznym blaskiem. Ten luksusowy przeciwzmarszczkowy krem pod oczy - prawdziwy roślinny eliksir młodości dla skóry dojrzałej - dba o to, aby skóra wokół oczu stanowiła dla nich jedwabiste tło.

Działanie:
• spłyca głębokie zmarszczki i likwiduje drobniejsze,
• polepsza jędrność, sprężystość i napięcie skóry,
• odmładza, zwiększając zawartość prawidłowo zbudowanego kolagenu w skórze,
• przywraca właściwe nawilżenie,
• rozjaśnia cienie i poprawia koloryt cery,
• działa silnie przeciwrodnikowo, hamuje proces starzenia się skóry,
• pobudza procesy odnowy skóry,
• odbudowuje zewnętrzną barierę ochronną skóry,
• normalizuje zaburzone funkcje skóry,
• dostarcza optymalny zestaw składników odżywczych,
• działa łagodząco, przeciwalergicznie i przeciwzapalnie.



Dla kogo stworzyliśmy Serenology?

Delikatna skóra okolic oczu jest najbardziej podatna na działanie niekorzystnych czynników zewnętrznych, najwyraźniej też zaznaczają się na niej symptomy upływającego czasu. Luksusowy krem przeciwzmarszczkowy pod oczy Serenology stworzyliśmy jako najlepszą codzienną pielęgnację skóry dojrzałej. Bogata receptura, oparta na innowacyjnym połączeniu ekologicznego oleju z nasion róży piżmowej, wody z kwiatów bławatka i koenzymu Q10, skutecznie zwalcza takie problemy, jak zmarszczki, zwiotczenia, brak jędrności, suchość skóry oraz obrzęki i cienie, a przy tym chroni przed agresją wolnych rodników, promieni UV i innych szkodliwych czynników zewnętrznych.



Dlaczego Serenology jest tak skuteczny?

Recepturę luksusowego kremu przeciwzmarszczkowego pod oczy Serenology skomponowaliśmy z odpowiednio dobranych najwyższej jakości składników roślinnych, z których każdy jest sam w sobie naturalną skarbnicą substancji aktywnych. Łącznie tworzą one bogaty kompleks dostarczający skórze wszystkiego, co potrzebne, w najskuteczniejszych, naturalnych proporcjach. Gwiazdą kremu jest innowacyjnie zastosowany olej z nasion róży piżmowej, działający jak skuteczny zabieg odmładzający.
Dzięki temu krem działa „inteligentnie”, optymalnie pobudzając naturalne procesy regeneracji skóry, chroniąc ją i pielęgnując. Jednocześnie wpływa na skórę kojąco, nie drażniąc.


Rezultaty:

Dzięki wszechstronnemu działaniu naturalnych składników aktywnych luksusowy krem przeciwzmarszczkowy pod oczy Serenology wygładza zmarszczki, poprawia jędrność, sprężystość i nawilżenie skóry i rozjaśnia cienie, jednocześnie pobudzając naturalne procesy odnowy. Chroni przed nieprzyjaznym wpływem czynników zewnętrznych. Skóra okolic oczu odzyskuje gładkość i młodszy, promienny wygląd.

Stosowanie:

Nakładać codziennie rano i wieczorem na skórę dokładnie oczyszczoną i stonizowaną za pomocą różanej mgiełki AP Mist Rosario. Delikatnie wklepać. Najlepsze rezultaty uzyskuje się przy kompleksowym stosowaniu całości programu pielęgnacji ANNA PIKURA: kolagen aktywny biologicznie White bądź Plus + różana mgiełka + biokrem na okolice oczu.

Przechowywać w temperaturze od 5° C do 20° C, najlepiej w lodówce lub w chłodnym zacienionym miejscu.

MOJA OPINIA:

Na początku chcę zaznaczyć, że bardzo spodobał mi się wygląd kremu. Szklany słoiczek z prostym logo producenta, bez żadnych udziwnień i zbędnych grafik. Wielki ukłon za to. Nie cierpię przesadzonych opakowań, drażnią moje oko. Złota nakrętka dodaje całości uroku i luksusu.
Zapach kremu jest specyficzny- nie pachnie kwiatami, ale i nie jest drażniący dla nosa. Ciężko mi go określić. Na początku nie byłam nim zachwycona, jednak po dwóch- trzech stosowaniach stał się dla mnie neutralny.
Konsystencja jest kremowo- maślana w kolorze żółtym. Nie jest to krem lekki, ale i też nie należy do tłustych. Łatwo się rozsmarowuje a wchłania się około 2 minut- nie mogę używać go bezpośrednio przed snem, jednak zanim kładę się do łóżka robię jeszcze masę innych rzeczy więc wchłanianie nie musi być natychmiastowe.



Jeśli chodzi o działanie to jestem zdziwiona i zachwycona. Nie spodziewałam się tak szybkich efektów działania. Stosuję go od zaledwie dwóch tygodni, a już widać pierwsze oznaki poprawy. 
Cienie pod moimi oczami znikają jak za dotknięciem magicznej różdżki- nie muszę już używać korektora na co dzień, aby je zamaskować. Kilka zmarszczek wokół oczu, które posiadam wyraźnie się spłyciło, przez co są mniej widoczne. 
Skóra pod oczami jest przyjemniejsza w dotyku, stała się bardziej napięta i mam wrażenie jakby zrobiła się grubsza. Nie widać już pod nią drobnych żyłek, które strasznie się wyróżniały na zdjęciach, które sobie robiłam.

Czuję się o wiele lepiej, wizualnie ubyło mi kilka lat. Wyglądam teraz na bardziej wypoczętą- mimo że i tak wstaję po nocach do ząbkującej córki :) Wszyscy pytają mnie co robię, że wyglądam tak dobrze- odpowiadam im, że dzięki Annie wyglądam tak jak powinnam- promienieję i czuję się szczęśliwa.



Czy Wy znacie kosmetyki z tej firmy? Stosujecie już kremy pod oczy? 



Instagram