Meghan March "Pakt z diabłem" Forge 1

Współpraca barterowa / prezent



Meghan March "Pakt z diabłem" Forge 1 - recenzja książki


Książki Meghan March od pewnego czasu pojawiają się w mojej biblioteczce. Bardzo lubię sposób pisania autorki i jej dzieła czytam jednym tchem. Tak było też tym razem. Wczoraj swoją premierę miała pierwsza część trylogii The Forge Trilogy p.t. "Pakt z diabłem" i to o niej chcę Wam dziś opowiedzieć.

Zacznijmy więc od opisu książki:

Drapieżny miliarder Jericho Forge nie przegrywa. Nigdy się nie wycofuje i zawsze dostaje to, na co ma akurat ochotę. Nie potrzebuje pozwoleń i nie musi nikogo przepraszać. On może wszystko. Dosłownie. Nie ma żadnych skrupułów. Podobnie jak olśniewająca India Baptiste, zwana Królową Midas, niezrównana pokerzystka, znana z cudownej urody i bezwzględności w grze. Jeśli India postanowi, że musi wygrać, zrobi wszystko, aby to osiągnąć. Nawet jeśli miałaby dać w zastaw samą siebie.

Niestety, zakład z Forge’em nie był dobrym pomysłem. Kobieta spodziewała się, że w ten sposób wygra dziesięć milionów dolarów, pieniądze, od których tak wiele zależało. Jednak tym razem przegrała. Straciła wszystko, co naprawdę kochała. I znalazła się w całkowitej władzy mężczyzny, który najwyraźniej postanowił z niej korzystać zgodnie ze swoimi zachciankami. Ku swojemu przerażeniu India niemal od razu odkryła, że ów brutalny, ale niezwykle męski facet budzi w niej instynkty potężniejsze niż zwykłe pożądanie.

Już od pierwszych kartek ta opowieść mocno mnie zainteresowała. Jericho Forge - miliarder, który może mieć wszystko bez kiwnięcia palcem zainteresował się Indią Baptiste. Jest to kobieta, która potrafi zmanipulować współgrających pokerzystów i ograć ich z największej gotówki. Żeby tego było mało, kobietę łączy coś z największym wrogiem Forge'a - Bastienem de Vere. Jericho w jednej chwili postanowił, że musi wbić mu kolejną szpilę i odebrać wszystko na czym zależy Bastienowi. Kobieta w pewien sposób staje się jego celem. Kiedy India nie może przebić stawki Forge'a - ten proponuje podbicie jej czymś innym - wspólną nocą. Kobieta jest zdesperowana i zgadza się. W ten sposób przegrywa i musi iść z Jerichem do jej pokoju. Czy spędza noc z Forge'm? Byłam pewna, że mężczyzna weźmie swoją wygraną i prześpi się z Indią. Tak jednak nie było, co mocno mnie zaskoczyło i sprawiło, że historia zrobiła się bardzo ciekawa i nabrała tempa. Dlaczego nie wziął swojej wygranej? Tego co mu się należało? 

Meghan March "Pakt z diabłem" Forge 1 - recenzja książki


Po przeczytaniu Trylogii Mount, myślałam, że autorka nie zaskoczy mnie już niczym nowym. Tamte książki mam w głowie do dzisiejszego dnia i uwielbiam do nich wracać. Historia jest bardzo realistyczna, bohaterowie dają się lubić, a napięcie rośnie z każdą przeczytaną kartką. Pierwsza część trylogii Forge jednak mocno mnie zaskoczyła. To co znalazłam tutaj jest równie dobre i wciągające. Ba! Wydaje mi się, że już po pierwszej części mogę stwierdzić, że ta trylogia będzie lepsza! Podczas lektury towarzyszyła mi masa emocji - strach, współczucie, zazdrość, gniew, a nawet pożądanie. Autorka w fantastyczny sposób opisuje wszystkie przygody bohaterów. Zatracając się w opowieści przeżywałam wszystko razem z nimi. Myślę, że jest to efekt sposobu pisania - rozdziały podzielone są na bohaterów, dzięki czemu wiem co myślą i czują w danym momencie. 

Forge - mimo tego, iż jest postrzegany jako tyran - bezwzględny i niebezpieczny. W rzeczywistości udaje on zimnego drania ukrywając pod maską człowieka o wielkim sercu.  Okazuje się bardzo wrażliwym na ludzką krzywdę człowiekiem. I zapewniam Was, że już po kilkudziesięciu kartkach książki - da się go polubić. 

India - na początku historii wydaje się być wyrachowaną, pewną siebie pokerzystką, która zrobi wszystko, żeby zgarnąć jak największą gotówkę. Zaskoczyłam się, kiedy wyjawiony został powód jej zachowania. Dlaczego kobieta decyduje się na gry z niebezpiecznymi i bogatymi facetami? Czy ma kłopoty? Czy uda jej się z nich wyplątać?

Oto pierwszy tom wspaniałej historii dwóch osobowości, które łączy bezwzględność, siła, upór i magnetyczne przyciąganie. Wszechwładny tyran nie zniesie zuchwałej odwagi. Dumna i niezależna lwica nie ścierpi arogancji bogatego pyszałka. Jednak India i Jericho pożądają siebie nawzajem coraz mocniej i coraz bardziej beznadziejnie. To pragnienie wykracza poza wszystko, czego oboje dotychczas zaznali. Nic nie może powstrzymać bólu, szaleństwa i... czujnych złych ludzi.

Diabła możesz pokochać. Ale nigdy go nie oswoisz!

Sięgając po tę pozycję gwarantuję Ci uczuciowy rollercoaster. Zakończenie tej części jest mega zaskakujące i już zacieram ręce i czekam na kolejny tom. Szczerze mówiąc, to nie wiem jak ja wytrzymam ten czas ;)

Recenzje innych książek Meghan March znajdziecie tutaj:

Dziękuję Wydawnictwu Helion za egzemplarz recenzencki.

David Beckham Follow Your Instinct - woda toaletowa dla mężczyzn

Współpraca barterowa / prezent

We wpisie pojawia się link sponsorowany 



David Beckham Follow Your Instinct - woda toaletowa dla mężczyzn


W tym tygodniu pewnie nie jedna z Was zastanawia się co kupić swojemu mężczyźnie na Walentynki. Postanowiłam ułatwić Wam to zadanie i zaproponować coś pachnącego. Woda toaletowa dla mężczyzn David Beckham Follow Your Instinct to idealna propozycja na ten czas.

Wybór odpowiedniego zapachu dla mężczyzny jest nie lada zadaniem. Wydaje mi się jednak, że każda kobieta wie jakich zapachów używa jej partner, a jakich stara się unikać. Jeśli kobieta nie posiada takich informacji, to perfumy nie będą dobrym pomysłem na prezent, ponieważ łatwo można kupić coś, co obdarowanej osobie może nie odpowiadać.

Woda toaletowa David Beckham Follow Your Instinct to doskonały, nowoczesny zapach, który doda każdemu mężczyźnie niepowtarzalnej charyzmy i ułatwi osiąganie wytyczonych celów. Zapach został wydany w 2019 roku.

David Beckham Follow Your Instinct - woda toaletowa dla mężczyzn

Kategoria: drzewne, aromatyczne
Nuty głowy: pomarańcza, mrożona cytryna, kolendra
Nuty serca: kardamon, anyż gwiaździsty, ziele angielskie
Nuty bazy: haitański wetiwer, biały bursztyn, paczuli

Zapach ten oczarował mnie tuż po pierwszym pryśnięciu na skórę. Oczywiście, zanim przekazałam ją mężowi musiałam sama ją powąchać i sprawdzić jak rozwija się aromat i jak będzie z trwałością tych perfum. 

Na samym początku wyraźnie wyczuwalna jest nuta pomarańczy i kolendry. To bardzo rześkie i charakterystyczne zapachy, które wędrują do nozdrzy w mgnieniu oka. Chwilę później z otchłani wydobywa się zapach anyżu gwiaździstego i ziela angielskiego, które dodają całości pikanterii. Na sam koniec wyłania się kardamon i mam wrażenie, że wyczuwam tu również ambrę, ale może to moja wyobraźnia. Perfumy te są bardzo męskie, idealne dla młodego, pełnego życia i pasji mężczyzny, być może aktywnego fizycznie - w sumie taki właśnie jest sam David Beckham i może dlatego mam takie skojarzenia z tą kompozycją zapachową.

David Beckham Follow Your Instinct - woda toaletowa dla mężczyzn

Aromat idealnie nadaje się do stosowania na co dzień. Doda mężczyźnie pewności siebie, niesamowitego seksapilu i odrobiny tajemniczości. Jestem pewna, że gdyby obok mnie przechodził obcy mężczyzna pachnący tymi perfumami - bez wahania bym się odwróciła :) Ta pozycja bardzo wysoko zapunktowała u mojego męża i stanęła na podium z jego ulubionymi perfumami, tak więc pojawia się u nas regularnie od momentu, kiedy mieliśmy okazje się poznać.

Jeśli więc szukacie zapachu odpowiedniego dla swojego mężczyzny, to będzie idealny prezent na Walentynki dla niego. Uwierzcie mi na słowo - jestem pewna, że nie będziecie żałować decyzji o zakupie. Możecie je dostać w sklepie Notino.pl i aktualnie jest na nie fajna promocja - tak więc polecam!

Miałyście okazję poznać już zapachy Davida Beckhama? Jakich aromatów używają Wasi partnerzy? 

Pomysł na prezent dla wielbiciela zwierząt

Współpraca barterowa / prezent

 



Pomysł na prezent dla wielbiciela zwierząt


Jak każda mama lubię wręczać różne podarunki swoim dzieciom. Jako że moje pociechy należą do grupy wielbicieli zwierząt, postanowiłam zrobić im prezent. W sklepie MyGiftDNA w dziale Prezent dla wielbiciela zwierząt znalazłam ciekawe propozycje, które od razu przypadły im do gustu.

Jak wspomniałam we wstępie, moje dzieci bardzo lubią zwierzęta. W domu mamy tylko kota, jednak nie przeszkadza im to w poznawaniu innych zwierzaków. Często oglądamy programy przyrodnicze, w których mogą dowiedzieć się czegoś więcej, niż zobaczyć jak wygląda dany osobnik. Czytamy też wiele książek na ten temat, oraz bawimy się - rysując koty, misie, pieski itp. Pomyślałam więc, że zrobię im prezent w postaci czegoś pożytecznego. 

Jakiś czas temu zamówiłam synowi poduszkę antykoszmarową z tego sklepu, a moja córka lubiła mu ją podkradać. Postanowiłam więc zamówić coś podobnego dla niej i znalazłam poduszkę dekoracyjną PANDA. Od razu wiedziałam, że ten wybór będzie strzałem w dziesiątkę, bo panda, to ulubiony bohater z jednej bajki, którą ogląda moja córeczka.

poduszka dekoracyjna panda mygiftdna

poduszka dekoracyjna panda mygiftdna

Jak widzicie na zdjęciach, poduszka jest sporych rozmiarów (50 x 50 cm). Posiada silikonowe wypełnienie (więc nada się dla alergików), które nadaje jej sprężystości i miękkości w dotyku, co gwarantuje wysoki komfort użytkowania. Poduszka dopasowuje się do kształtów ciała i szybko powraca do stanu naturalnego. Wypełnienie jest wolne od alergenów i bezzapachowe. Poszewka wykonana jest z grubej tkaniny nie blaknie i nie przeciera się. Poszewka posiada zamek błyskawiczny.

Na poduszce można wykonać personalizację - w naszym przypadku padło na imię mojej córki. Wszystko jest wykonane bardzo dokładnie, a poduszka zrobiła furorę w naszym domu. Według opinii moich dzieci - jest bardzo wygodna i nadaje się również do spania na co dzień, a nie tylko do dekoracji pokoju. 

Drugim prezentem, który zamówiłam mojej córce jest koc z haftem FOX. Tu akurat nie ja byłam pomysłodawcą tego podarunku, a sama Hania. Bardzo spodobał jej się haft na kocu i powiedziała, że musi się znaleźć w jej posiadaniu - tak więc zamówiłam go.

koc z haftem fox mygiftdna

koc z haftem fox mygiftdna

Koc o wymiarach 140 x 200 cm w kolorze szarym, wykonany z wysokogatunkowego polaru, charakteryzuje się niepowtarzalną puszystością i miękkością, ozdobiony jednym z naszych personalizowanych haftowanych wzorów. Haft na kocu powstaje przy użyciu profesjonalnej hafciarki komputerowej. Stosujemy hafciarkę japońskiej firmy HappyJapan Inc., która jest jednym z najbardziej doświadczonych producentów tego typu maszyn na świecie! Dzięki wysokiej klasy maszynie i naszym kreatywnym grafikom tworzy unikalny haft z precyzyjnym odwzorowaniem projektu widocznym w najmniejszym ściegu. 

Jak widzicie koc jest mega puchaty, co wiąże się z przyjemnością w dotyku. Uwielbiam tak miękkie materiały, a moje dzieci za nimi przepadają. Przy każdej popołudniowej drzemce czy zwykłym odpoczynku na kanapie, koc jest obecny przy Hani. Jest bardzo ciepły, lekki i dobrze się go pierze. Nie zmienia swojej postaci w odpowiedniej temperaturze i sposobie prania, więc jeśli chcecie utrzymać go na dłużej w tak miłym dla oka i dłoni stanie - pilnujcie się instrukcji, która widnieje na metce. 

Poniżej przedstawiam Wam zadowolonego użytkownika tych przedmiotów:

personalizowany koc i poduszka mygiftdna

personalizowany koc i poduszka mygiftdna

Jaki jeszcze prezent można zamówić dla wielbiciela zwierząt? W sklepie MyGiftDNA propozycji jest wiele. Jeśli obdarowaną osobą również ma być dziecko, jak w moim przypadku, to polecam Wam Twoje imię - pluszak

twoje imię pluszak mygiftdna


Zamówiłam królika - również dla Hani - z okazji Mikołajek w 2018 roku. Jak widzicie na zdjęciu głównym tego wpisu - królik ma się dobrze, mimo upływu czasu. Moja córka jest z nim nierozłączna i nie położy się spać, jeśli nie będzie go miała pod ręką. 

Maskotka jest mięciutka, łatwo się pierze i jest niezastąpionym przyjacielem dla każdego dziecka. Koszulkę zabawki można spersonalizować co podnosi atrakcyjność podarunku. Bardzo się cieszę, że wybór padł na tę zabawkę, bo każdego dnia dzięki niej mogę obserwować prawdziwą radość w oczach mojego dziecka.

Podsumowując moją kolejną przygodę z produktami ze sklepu MyGiftDNA chcę Wam napisać, że warto zainwestować w prezenty z tego miejsca. Każde zamówienie jest zawsze realizowane błyskawicznie, jakość wykonania jest bardzo dobra, a wygląd produktów sprawia, że obdarowane osoby są zawsze zadowolone. 

Stan cywilny a OC – single mają najgorzej?

Artykuł sponsorowany / reklama 



Stan cywilny a OC – single mają najgorzej?

Chociaż moda na życie w pojedynkę nadal trwa, single nie mają łatwo. Dotyczy to wielu aspektów, w tym także… obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Statystyki pokazują, że osoby niebędące w związku małżeńskim płacą dużo wyższą składkę w porównaniu do małżonków. Jak wyglądają cenowe różnice? Sprawdzamy.


Towarzystwa ubezpieczeniowe biorą pod uwagę wiele czynników, dokonując kalkulacji składki na obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne. Chociaż wydawać by się mogło, że to czysta loteria, tak naprawdę wszystko ma pokrycie w statystykach. Ubezpieczyciele uwzględniają dane historyczne i dane socjologiczne, na podstawie których oceniają prawdopodobne zachowania kierowców.

Single płacą więcej za OC


Cena obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego zależy nie tylko od wieku kierowcy, daty wydania prawa jazdy czy modelu i marki samochodu. Istotną rolę odgrywa stan cywilny.

Jak pokazuje raport przygotowany przez Rankomat, single płacą więcej za OC w porównaniu z osobami będącymi w związkach. Średnia cena obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego (w roku 2019) oszacowana dla singla wynosi 957 zł. Dla porównania dużo mniej płacą:
  • osoby rozwiedzione – 651 zł
  • wdowy / wdowcy – 626 zł
  • zamężni / żonaci – 601 zł.

Różnica w cenie wynosi kilkaset złotych!

Dobra wiadomość jest taka, że wysokość składki w 2019 roku jest kilka procent niższa w porównaniu z 2018 rokiem.

Z czego wynikają różnice w cenie OC?


Tak duża różnica w cenach obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego ma swoje uzasadnienie. Chodzi o ryzyko ubezpieczeniowe, z jakim związane są osoby żyjące samotnie. Towarzystwa ubezpieczeniowe są zdania, że single jeżdżą bardziej brawurowo i z większą prędkością, co przekłada się na większe prawdopodobieństwo spowodowania zdarzenia drogowego. Tymczasem osoby będące w związkach jeżdżą dużo bardziej ostrożnie – szczególnie, jeśli mają dzieci.

Wysokość składki na OC możesz obniżyć


Jeżeli jesteś singlem i płacisz dość wysokie składki na obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne, możesz obniżyć koszt. W jaki sposób?
  • Wykup ubezpieczenie tam, gdzie jest taniej

Nie musisz decydować się na przypadkową ofertę – jest to wręcz niewskazane. Jeżeli chcesz zaoszczędzić nawet do 50%, skorzystaj ze strony https://kalkulator.ubezpieczamy-auto.pl/kalkulator/oc-ac/ . Dostępny tam kalkulator pomoże dotrzeć do najtańszego OC, które będziesz mógł wykupić bez wychodzenia z domu. Wystarczy wypełnić krótki formularz poprzez udzielenie odpowiedzi na kilka istotnych pytań dotyczących kierowcy oraz ubezpieczanego pojazdu. Potem otrzymasz informację zwrotną – będą to ceny OC w poszczególnych towarzystwach ubezpieczeniowych. Następnie wybierasz najtańszą ofertę i już sporo oszczędzasz.
  • Kup polisę w pakiecie z innym ubezpieczeniem

Towarzystwa ubezpieczeniowe dość chętnie przyznają dodatkowe rabaty przy zakupie ubezpieczeń w pakiecie. Decydując się wykupić OC z inną polisą, np. AC, NNW, Assistance czy ubezpieczeniem mieszkania, możesz liczyć na zniżkę.
  • Ubezpiecz auto jako współwłaściciel

Jeżeli nie masz na swoim koncie żadnej zniżki, możesz ubezpieczyć auto z inną osobą – taką, która uzbierała wysoką zniżkę za bezszkodową jazdę. Wcześniej jednak musisz przenieść na nią współwłasności i dopiero wykupić polisę. Dzięki temu Twoje ubezpieczenie zostanie obniżone, co pozwoli poczynić spore oszczędności.

Istnieje kilka sposobów na obniżenie wysokości składki, jeśli płacisz wysokie OC jako singiel. Najlepiej jednak znaleźć swoją drugą połówkę, bo – jak pokazuje doświadczenie – w parze nawet obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne jest dużo tańsze. 


I LOVE BOX - Randka w ciemno - Styczeń 2020 - openbox

Współpraca barterowa / prezent


I LOVE BOX - Randka w ciemno - Styczeń 2020


Od kiedy pamiętam, pudełka kosmetyczne zawsze mnie intrygowały. Co miesiąc z wypiekami na twarzy czekałam, aż kolejne pojawi się w moim domu. Tym razem przychodzę do Was z box'em od I Love Box o nazwie Randka w ciemno - pokażę Wam jego zawartość, oraz opowiem skąd pochodzi jego nazwa i dlaczego warto się nim zainteresować.

Marka I Love Box pojawiła się na rynku rok temu. Od tamtej pory prężnie się rozwija i co miesiąc wypuszcza nowe edycje pudełek. W każdym z nich znajdziecie 5 lub więcej produktów kosmetycznych, które są starannie dobierane. Ciągle wyszukują nowe, ciekawe marki i ich zaskakujące produkty, które umieszczają w pudełkach. Czym różnią się od konkurencji? Nie posiadają subskrypcji - to Ty decydujesz w którym miesiącu zamawiasz swój box. Co jest fajne, na ich oficjalnym instagramie czy facebooku znajdziecie podpowiedzi dotyczące produktów, więc już po nich możecie stwierdzić czy tym razem skusicie się na zakup swojego pudełka. 

Jak wspomniałam na początku, w styczniu w moim domu pojawił się box o nazwie Randka w ciemno. Skąd się wzięła? Otóż, każdy box ma zupełnie inną zawartość - tak więc każda klientka dostanie coś innego. To bardzo ciekawa opcja, która sprawia, że te pudełka zawsze ciekawiły mnie najmocniej. Ukazuje się on kwartalnie i kosztuje 69,99 zł. 

Co znalazłam w swoim pudełku? Czas zacząć unboxing!

Kundal Honey & Macadamia Pink Grapefruit Body Lotion

Balsam do ciała o relaksacyjnym zapachu różowego grejpfruta dla ciała i zmysłów, który intensywnie odżywia, głęboko nawilża, ujędrnia skórę oraz pomagają jej zachować młody i piękny wygląd. Balsam przynosi natychmiastową ulgę przesuszonej i ściągniętej skórze, zapewniając nie tylko niezwykle intensywne nawilżenie i odżywienie, ale także głęboką regenerację naskórka. Dodatkowo zawarty miód wspomaga utrzymywanie wilgoci w głębszych warstwach skóry oraz zapewnia bardzo dobrą ochronę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników opóźniając proces starzenia oraz poprawia koloryt skóry. Pozostawia skórę jedwabiście miękką oraz przywraca jej bogate nawilżenie.

Kundal Honey & Macadamia Pink Grapefruit Body Lotion

Jestem ogromną fanką zapachów cytrusowych o czym często wspominam. Ten balsam oczarował mnie aromatem na tyle, że chętnie będę po niego sięgała. Ogólnie niezbyt często pamiętam o tej części pielęgnacji przez co moja skóra na ciele jest bardzo sucha. Ten balsam ma przyjemną konsystencję i wchłania się szybko, nie pozostawiając na powierzchni skóry warstwy, więc to kosmetyk idealny dla mnie. Kiedy go zużyję, z pewnością wrócę do Was z jego recenzją. Marka jest dla mnie nowością, więc to zwiększa mój apetyt na testy ;) Trzymajcie kciuki :)

Cena sugerowana: ok. 24 zł / 500 ml 


Petite Lael - Lip Pouch - szminka w płynie

Szminka w płynie nadająca intensywny kolor oraz matowe wykończenie. Lekka formuła nie pozostawia uczucia lepkości. Masło shea i kompleks olejków roślinnych ze słodkich migdałów oraz arganowy dostarczają ustom składników odżywczych i zapewniają długotrwałe nawilżenie.

Petite Lael - Lip Pouch - szminka w płynie

Petite Lael - Lip Pouch - szminka w płynie

Petite Lael - Lip Pouch - szminka w płynie


Ten kosmetyk to dla mnie ogromne zaskoczenie. Zupełnie nie miałam pojęcia o istnieniu pomadek w takim wydaniu. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się na moich ustach i czy będzie wygodna w użytkowaniu. W opakowaniu znajduje się 2 ml kosmetyku. Szminkę wydobywa się z wnętrza saszetki pacynką, która umocowana jest do nakrętki. Konsystencja kosmetyku jest dość lekka, zastyga w umiarkowanym czasie. Nic więcej na razie nie powiem, bo chcę ją potestować. 

Cena sugerowana: 11,99 zł


Deborah Milano Dream Look mascara

Dream Look Mascara spełnia marzenie każdej kobiety o wyczarowaniu idealnych rzęs i to w sposób szybszy oraz łatwiejszy niż kiedykolwiek. Włókienka zawarte w formule maskary działają potrójnie - dodają rzęsom niezwykłej objętości, wydłużają je i pomagają podkręcić, niczym zalotka. Dzięki specjalnie wyprofilowanej szczoteczce możemy nałożyć maskarę od nasady po końcówki oraz pokryć kolorem nawet najdelikatniejsze włoski w wewnętrznych kącikach oczu i to bez obaw, że pozostaną grudki lub rzęsy będą się nieestetycznie sklejać. DREAM LOOK Mascara to wymarzony sprzymierzeniec tych z nas, które pragną przyćmić otoczenie oszałamiającym makijażem oczu.

DREAM LOOK MASCARA - NERO BLACK marki DEBORAH MILANO

Tusze do rzęs, to kosmetyki, które uwielbiam testować. Mam z natury długie i jasne rzęsy, którym brakuje objętości. Szukam tuszu, który sprawi, że będą one wyglądały na gęstsze i zostaną ładnie podkreślone. Nie jestem zwolenniczką sztucznych rzęs, tak więc ciągle szukam idealnej maskary. Czy ta okaże się strzałem w dziesiątkę? Mam duże oczekiwania, a poprzeczka stoi wysoko, ponieważ stosowałam już dwie inne maskary tej marki. Tamte były w porządku, ale nie było efektu WOW. Mam nadzieję, że tu będzie inaczej - szczoteczka wygląda obiecująco. 

Cena sugerowana: 57,99 zł 


ARTDECO Full Matt Lip Color 

Szminka Artdeco Full Mat Lip Color pięknie podkreśli Twoje usta i perfekcyjnie uzupełni codzienny i wieczorny makijaż. Nadaje ustom matowy efekt, ma kremową konsystencję, łatwo się nanosi a co najważniejsze - jest bardzo trwała!

ARTDECO Full Matt Lip Color

ARTDECO Full Matt Lip Color

Trafił mi się odcień 21 Velvet Fig w pięknym, ciemnym i przygaszonym fioletowym kolorze. Miałam możliwość jej stosowania - w czerwcu 2019, znalazłam ją w boxie premium. Dziś więc mogę śmiało opowiedzieć Wam coś więcej jak tylko o pierwszych wrażeniach. Marka Artdeco zrobiła na mnie ogromne wrażenie dobre kilka lat temu. Wygrałam w pewnym konkursie makijaż wieczorowy wykonany kosmetykami tej marki. Byłam wtedy zaskoczona, że kolorówka może być tak trwała. A jednak! 

Cena sugerowana: 33 zł

Moja opinia:

Pomadka Full Matt Lip Color ma kremową konsystencję. Nałożona na usta zastyga dość szybko, ale nie czuję przy tym przesuszenia ust, co często zdarza się przy matowych pomadkach. Pigmentacja jest rewelacyjna - kryje doskonale, więc jedna warstwa kosmetyku w zupełności wystarczy, aby pokryć nią usta. Trwałość oceniam bardzo wysoko - miałam nawet trudności w jej zmyciu - nie każdy płyn micelarny czy mleczko radziło sobie z demakijażem. Nawet swatch, który robiłam na potrzeby tego wpisu ledwo się zmył, także to jest ogromny plus i wielki ukłon dla marki. Nie zdarzyło mi się zjeść czy zlizać koloru ze środka ust, wszystko trzyma się na swoim miejscu do momentu, kiedy same zdecydujemy, iż ma zniknąć. Polecam Wam tę szminkę - z pewnością będziecie z niej zadowolone!


Makeup Revolution Inner Eye Brightener - rozjaśniacz wewnętrznego kącika oka

Kredka rozświeltająca do oczu. Idealnie sprawdzi się do rozjaśnienia spojrzenia. Doskonała na linie wodną, pod łuk brwiowy oraz do podkreślania wewnętrznego kącika. Łatwo się rozprowadza i długo utrzymuje. Produkt został wyposażony w temperówkę.

Makeup Revolution Inner Eye Brightener - rozjaśniacz wewnętrznego kącika oka


Jeśli zaglądacie na mojego bloga, to pewnie wiecie, że bardzo często korzystam z kosmetyków marki Makeup Revolution. Najczęściej są to palety do makijażu, jednak kredki czy podkłady również pojawiają się w mojej kosmetyczce. Tak naprawdę, to pierwszy raz spotkałam się z tą kredką, kiedy otworzyłam to pudełko. Lubię stosować tego tupu produkty, ale od MUR ich jeszcze nie miałam. Lubię kredki automatyczne i takie, które mają ukryte temperówki - a ta takową posiada. 

Cena sugerowana: ok. 12 zł


Nacomi Coffee Scrub Coconut 

Szukasz kosmetyku, który jest całkowicie wegański, nie posiada żadnych sztucznych składników, a jego skuteczność zachwyci Cię od pierwszego użycia? Taki właśnie jest kawowy peeling o zapachu kokosa marki Nacomi. Sucha formuła specyfiku fenomenalnie współgra z każdym typem naskórka, także tym delikatnym, wrażliwym i problematycznym, oferując niesamowite właściwości upiększające.

Nacomi Coffee Scrub Coconut

Jak wspomniałam już wyżej, skóra na moim ciele jest sucha. Dlatego też potrzebuję dobrego peelingu i nawilżenia. Peelingi do ciała uwielbiam wykonywać, czuję się po nich niesamowicie świeżo i pięknie, dlatego też każdy taki produkt jest u mnie mile widziany. Nie przepadam jednak za zapachem kokosa, więc nie wiem czy dam radę stosować właśnie ten. Jeszcze go nie otwierałam, więc ciężko mi stwierdzić czy zapach będzie mi przeszkadzał - jeśli nie, to chętnie wrócę do Was z jego recenzją za jakiś czas.

Cena sugerowana: 35 zł


Be Organic Olej kokosowy do ciała i włosów

Tłoczony ręcznie na zimno z orzechów kokosowych pochodzących z ekologicznych upraw na Sri Lance. Dzięki unikalnej kompozycji kwasów tłuszczowych i witamin doskonale pielęgnuje skórę i włosy, zapewniając im optymalny poziom nawilżenia i zdrowy wygląd. Twarz Olej kokosowy łagodzi podrażnienia, wspierając procesy regeneracji i przywracając naturalny poziom nawilżenia skórze suchej, pozbawionej blasku i elastyczności. Codzienna pielęgnacja: niewielką ilość oleju wmasować w skórę twarzy rano i wieczorem i pozostawić do wchłonięcia. Demakijaż: na zwilżony wodą wacik kosmetyczny nanieść odrobinę oleju i starannie oczyścić twarz i okolice oczu. Ciało Olej kokosowy nawilża, wygładza i spowalnia procesy starzenia. Łagodzi podrażnienia i zmiany zapalne. Włosy Olej kokosowy chroni przed utratą protein, zostawia włosy miękkie i lśniące włosy. Wzmacnia cebulki.

Be Organic Olej kokosowy do ciała i włosów

Ostatnio kładę duży nacisk na pielęgnację moich włosów. Potrzebują mega nawilżenia z racji tego, iż często je farbuję i zrobiły się suche i zniszczone. Chcę je trochę zregenerować, dlatego też zaczęłam częściej sięgać po oleje. Olej kokosowy zawsze świetnie na nie wpływał, dlatego ten słoiczek niesamowicie mnie ucieszył. Marka jest mi dobrze znana, jednak tego konkretnego produktu jeszcze nie miałam okazji stosować. W opakowaniu mieści się aż 250 ml oleju, więc starczy na dłuższy okres. Ten kosmetyk z pewnością zrecenzuję na moim blogu.

Cena sugerowana: 35 zł


I love... Cukrowa pianka peelingująca - Lemon Meringue

Ciesz się odnowioną, super gładką skórą. Złuszczający, oczyszczający i nawilżający peeling w jednym, zawiera naturalne ziarna cukru, które w delikatny sposób oczyszczą Twoją skórę i sprawią że będzie jedwabiście miękka. Zapach cytrynowego sorbetu połączonego ze słodką bezą jest przepysznie słodki, świeży i idealnie odświeży Cię w letnie dni. 

I love... Cukrowa pianka peelingująca - Lemon Meringue

Tę piankę znalazłam w czerwcu zeszłego roku w I Love Box. Mam więc o niej już wyrobione zdanie, dlatego też na chwilę się zatrzymamy, abym mogła Wam o niej opowiedzieć. Do zdjęć nie chciałam jej otwierać, ponieważ mam sporo otwartych kosmetyków i chcę je skończyć. Jeśli więc chcecie zobaczyć jak wygląda w środku możecie to zrobić tutaj

Cena sugerowana: 40 zł

Moja opinia:

Pianka ma ciekawą konsystencję. Jest to taki galaretkowaty mus z drobinkami. Jego niewielka ilość wystarczy, aby dokładnie umyć wybrane partie ciała. W połączeniu z wodą delikatnie się pieni i pachnie tak, że ma się ochotę ją zjeść. Ten zapach to połączenie cytryny ze słodkimi piankami - przypomina mi to trochę jakieś ciasto, które kusi swoim aromatem. Pianka ma właściwości peelingujące, jednak nie należy do mocnych "zdzieraków". Drobinki są niewielkie, jednak jest ich sporo, dzięki czemu działanie jest naprawdę bardzo widoczne. Przy mojej suchej skórze ten kosmetyk sprawdza się doskonale i chętnie po niego sięgam. Po wypłukaniu skóra jest jędrna, czysta, aksamitna i nawilżona. Nie trzeba po niej stosować dodatkowych balsamów, jeśli tego nie lubicie. Po wyschnięciu na skórze nie pojawia się nieprzyjemny efekt ciągnięcia skóry - wszystko jest ok i szczerze ją polecam!


Moods Snail & Aloe 98% nawilżająco-wygładzający żel krem ze śluzem ślimaka i aloesem na noc

Wyjątkowy żel SNAIL & ALOE 98% zawierający m.in. 98% ekstrakt z aloesu i ekstrakt ze śluzu ślimaka. Przeznaczony do intensywnej pielęgnacji twarzy i ciała. Działa 4 kierunkowo. Intensywnie nawilża i koi podrażnioną skórę. Wygładza i ujędrnia pobudzając i regenerując włókna kolagenowe. Uwadnia wszystkie warstwy skóry. Koryguje przebarwienia (arbutyna). Pozwala uzyskać jednolity promienny odcień skóry. Uzyskaj jędrną, sprężystą, gładką, pełną siły i wewnętrznego blasku skórę. Młodsza wersja Ciebie każdego dnia. Do każdego typu cery.

Moods Snail & Aloe 98% nawilżająco-wygładzający żel krem ze śluzem ślimaka i aloesem na noc

Moods Snail & Aloe 98% nawilżająco-wygładzający żel krem ze śluzem ślimaka i aloesem na noc

Nie wiem czy pamiętacie, ale ten krem pojawił się w pudełku standard, które tworzyłam razem z resztą ambasadorek. Dlatego też nikogo nie zdziwi, że jego obecność w moim box'ie mnie mocno ucieszyła. Poniżej znajdziecie moją recenzję tego kremu.

Cena sugerowana: 40 zł

Moja opinia:

Żel-krem posiada wyjątkową, wspaniałą wręcz lekką konsystencję, dzięki której staje się bardzo wydajnym kosmetykiem (możecie ją zobaczyć tutaj). Jego zapach należy do bardzo świeżych i zachęcających do stosowania. Przy zetknięciu ze skórą robi się taki jakby rozwodniony - podczas aplikacji mam wrażenie, że nakładam na twarz serum - bardzo podoba mi się to uczucie. Wchłania się błyskawicznie w powierzchnię skóry i nie pozostawia nieprzyjemnych tłustych czy klejących warstw. Idealnie dopełnia wieczorną pielęgnację, chociaż przyznam, że stosowałam go również na dzień i wypadł on bardzo dobrze. 

Jestem właścicielką cery mieszanej i zawsze obawiam się kremów, które są polecane do każdej z nich. Przeważnie takie kosmetyki sprawiają, że strefa T staje się obciążona, zaczyna się błyszczeć i "płynąć". W przypadku kremu Moods takiego efektu nie ma, cała twarz staje się ujednolicona, a co za tym idzie - przyjemnie nawilżona i uspokojona. Przy dłuższym stosowaniu zauważyłam, że podczas jego stosowania na mojej twarzy pojawiało się o wiele mniej podrażnień czy wyprysków, co bardzo mnie ucieszyło. Co miesiąc w okolicy menstruacji na mojej twarzy pojawia się masa krostek, plamek i można powiedzieć, że moja cera żyje wtedy swoim życiem. Kiedy stosowałam ten żel-krem nie było takich przykrych niespodzianek, dlatego też stał się on moim hitem zeszłego roku. Z tego co widziałam, zyskał on już całkiem sporą popularność i ma swoje zwolenniczki. Dlatego też z czystym sumieniem mogę go Wam polecić! 


Aquayo - Aqua Face Cleanser - płyn do demakijażu

Uwolnienie skóry od makijażu to Twój pierwszy krok do Rytuału Nawadniającego w źródlanym ogrodzie AQUAYO —  oazy wolnej od zanieczyszczeń i przedwczesnego starzenia się skóry. Zatrzymujesz się przy pierwszym Źródle, które delikatnie usuwa makijaż oczu nie pozostawiając tłustej warstwy. Dodatkowo, stosowany w preparatach okulistycznych świetlik lekarski, pantenol i alantoina odżywiają brwi i rzęsy oraz nawilżają skórę wokół oczu.

Aquayo - Aqua Face Cleanser - płyn do demakijażu

Ta marka od pewnego czasu pojawia się w I Love Box'ach. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ kosmetyki z ich asortymentu sprawdzają się u mnie genialnie. Cieszę się, że mogę poznać kolejny z nich. Dla przypomnienia - poznałam już peeling rolujący oraz serum pod oczy - ich recenzja pojawi się na moim blogu w odpowiednim czasie i myślę, że jeśli ten płyn sprawdzi się tak samo dobrze, to może opowiem od razu i o nim. Na dzień dzisiejszy musi trochę poczekać, bo jestem w połowie opakowania innego płynu do demakijażu.

Cena sugerowana: 49 zł


Jak widzicie zawartość mojego pudełka jest zachwycająca. Kiedy je otworzyłam to dosłownie "opadła mi szczęka". Wszystkie kosmetyki będą przeze mnie wykorzystane i nic się nie zmarnuje. Cieszę się, że znalazłam w nim swoich trzech ulubieńców i nie będę musiała ich sobie zamawiać - to duża oszczędność i wielka radość. Śmiało mogę powiedzieć, że pudełko Randka w ciemno jest warte swojej ceny i sprawia, że jestem w stu procentach zadowolona. 

I LOVE BOX - Randka w ciemno - Styczeń 2020 - openbox


Na koniec mam dla Was jeszcze kilka informacji dotyczących programu lojalnościowego I Love Box:

Promocja dla stałych klientek:

Kup 3 kolejne edycje pudełka I love box (np. styczeń, luty, marzec ) Niezależnie, którą opcję boxa wybierzesz ( . standard, premium lub randka ) – w trzecim miesiącu do swojego zamówienia otrzymasz dodatkowy produkt o wartości do 50 złotych.


Jest to promocja kwartalna i odbywa się 4 razy w roku.

I edycja: styczeń + luty + marzec
II edycja: kwiecień + maj + czerwiec
III edycja: lipiec + sierpień + wrzesień
IV edycja: październik + listopad + grudzień

W trzecim miesiącu zgłoś się do nas na maila: kontakt@ilovebox.pl w tytule wpisując “stała klientka” oraz numery zamówień.

Promocja urodzinowa:

Zamówiłaś pudełko i w tym samym miesiącu obchodzisz urodziny? Poinformuj Nas o tym, a otrzymasz dodatkowy kosmetyczny prezent!


Napisz na kontakt@ilovebox.pl w tytule pisząc “URODZINY + nr zamówienia”. W treści wiadomości potwierdź datę urodzin np. skan dokumentu/legitymacji (oczywiście możesz zamazać wszystkie inne dane oprócz imienia i nazwiska). 

Myślę, że to ciekawe oferty i warto o nich wspominać na każdym kroku. Każdy z pewnością ucieszy się z dodatkowych upominków, więc jeśli możecie, to mówcie o tych promocjach dla swoich koleżanek :) 

Na tym kończę mój wpis i chcę Was zapytać jak spodobał się Wam ten box i co o nim myślicie? Czekam na Wasze komentarze :)

Instagram