Zadbaj o ciało z Resibo - specjalistyczny balsam ujędrniający oraz regenerujący scrub do ciała - topestetic

 

Zadbaj o ciało z Resibo - specjalistyczny balsam ujędrniający oraz regenerujący scrub do ciała - topestetic

Wiosna to najlepszy czas na zadbanie o swoje ciało. Dzięki współpracy ze sklepem topestetic.pl miałam możliwość przygotowania się na ten czas w najlepszy sposób. Do testów otrzymałam kosmetyki marki Resibo, o których chcę Wam dziś opowiedzieć.


Markę Resibo miałam okazję poznać już dawno temu. Cenię ich produkty, bo są bardzo skuteczne, jednak nie zawsze stać mnie, aby je sobie kupić. Dlatego też, kiedy otrzymałam propozycję testów tych kosmetyków, bez zastanowienia się zgodziłam. Byłam ciekawa jak sprawdzi się u mnie balsam ujędrniający oraz scrub do ciała, po które z reguły lubię sięgać, więc poprzeczka była dość wysoko. Jak się u mnie sprawdziły?


Resibo Work Work Work Specjalistyczny balsam ujędrniający

Ten balsam to produkt do zadań specjalnych! Pomaga wysmuklić sylwetkę i pozbyć się cellulitu. Ekstrakt z jednokomórkowej algi Tisochrysis lutea będzie Twoim sprzymierzeńcem w walce z tłuszczem. Mówiąc prościej: to balsam ujędrniający nie tylko z nazwy. Skutecznie redukuje widoczność cellulitu, zwiększa jędrność skóry i uelastycznia ją. Dodatkowo silnie nawilża i odżywia skórę. 

Work Work Work specjalistyczny balsam ujędrniający, dzięki któremu Twoja skóra staje się uelastyczniona, odżywiona, intensywnie nawilżona. Balsam łatwo penetruje w głąb skóry, dzięki czemu pomaga w uzupełnieniu utraconych lipidów oraz wspiera naturalne zdolności ochronne i regeneracyjne, a także redukuje widoczność cellulitu. Skuteczność tego wyjątkowego kosmetyku potwierdziło aż 84% badanych. 


Resibo Work Work Work Specjalistyczny balsam ujędrniający

Byłam bardzo ciekawa jak sprawdzi się u mnie ten balsam. Z reguły nie potrafię regularnie używać takich kosmetyków, więc efektów przeważnie nie widzę. Tutaj postanowiłam się zawziąć i spróbować robić to regularnie, aby móc napisać o efektach.

Balsam do ciała ma przyjemną, kremową konsystencję. Kolor lekko żółtawy, a zapach delikatny, lekko ziołowy. Rozprowadza się po skórze bez problemów, nie bieli, wchłania się dość szybko, pozostawiając na skórze delikatny film. 


Resibo Work Work Work Specjalistyczny balsam ujędrniający


Po dłuższym stosowaniu z pewnością zauważyłam poprawę w nawilżeniu mojej skóry. Dla mnie to bardzo ważne, bo od lat zmagam się z ogromną suchością i nic nie jest w stanie tego zmienić. Wiem, że to problem z regularnością stosowania balsamów, ale nic nie zrobię, że nie znoszę czekać aż kosmetyki się wchłoną zanim założę na siebie ubranie. Ten balsam niestety nie nauczył mnie regularności, więc nie widziałam tutaj efektu zmniejszenia się cellulitu. Jak był, tak jest. Pamiętam jednak, że tylko zdrowa dieta i regularne ćwiczenia pomogą w walce z tym nieprzyjemnym dla oka problemem. W moim wieku cudów już nie oczekuję, więc nie wymagam magii stosując kosmetyki. Polubiłam ten balsam za wydajność, bo jego niewielka ilość wystarcza, aby posmarować nim całkiem spory obszar skóry. Widoczne nawilżenie, wygładzenie i naprężenie skóry sprawiło, że chętnie sięgnę po niego w przyszłości.


Resibo Regenerating Body Scrub Lotus Effect Regenerujący peeling do ciała

Skuteczne złuszczanie i intensywna regeneracja po jednym użyciu. Peeling sprawia, że nawet bardzo zmęczona i sucha skóra od razu staje się gładka, miękka, silnie nawilżona i ujędrniona. Zrogowaciały naskórek znika, a specjalne dobrane aktywne składniki natychmiast pobudzają skórę do wytwarzania nowych, zdrowych komórek.

Ten peeling do ciała to łagodny, ale intensywnie złuszczający i jednocześnie mocno regenerujący produkt do pielęgnacji każdego typu skóry. Dzięki dwóm rodzajom drobinek złuszczających – soli z Morza Martwego oraz cukru – jest łagodniejszy dla skóry od peelingów solnych oraz intensywniejszy w działaniu od peelingów cukrowych. Świeży, orzeźwiający zapach daje prawdziwą przyjemność stosowania i atmosferę, jak w domowym spa. Przodujące cytrusowe nuty pomarańczy, mandarynki, cytryny i bergamotki dopełnia słodycz wanilii oraz korzenny aromat cynamonu. Całość rozwija się na skórze niczym kwiat gorzkiej pomarańczy, którego nieprawdopodobny zapach wyczuwalny jest w kontakcie z ciepłem skóry. Specjalnie dobrane składniki aktywne peelingu już podczas masażu wnikają w naskórek, złuszczając, silnie regenerując i mocno nawilżając.

 

Resibo Regenerating Body Scrub Lotus Effect Regenerujący peeling do ciała

Peelingi do ciała biorę w każdej postaci. Nie ważne, czy są cukrowe, z soli, kawy czy czegoś innego. Bardzo lubię takie kosmetyki i często po nie sięgam, dzięki czemu skóra na moim ciele może się regenerować. Najchętniej używam je na brzuch i uda, dzięki czemu rozstępy, które na nich posiadałam wyraźnie zbladły i nie są tak widoczne, jak kiedyś.

Ten scrub do ciała zamknięty jest w szklanym słoiku. Spory otwór pozwala na wygodne wybranie z wnętrza odpowiedniej ilości produktu. Zapach przyjemny, bardzo naturalny i delikatny. Drobinki są spore, jednak nie są bardzo ostre, więc nie podrażnimy sobie nimi skóry. Podczas kąpieli dość szybko się rozpuszczają, więc bez problemu można go spłukać z ciała. Doskonale oczyszcza skórę z martwego naskórka i sprawia, że staje się ona miękka i gładka. Olej obecny w scrubie natłuszcza skórę, więc uważajcie pod prysznicem, bo może zrobić się ślisko ;)


Resibo Regenerating Body Scrub Lotus Effect Regenerujący peeling do ciała

Myślę, że to bardzo przyjemny kosmetyk do ciała i z przyjemnością sięgnę po niego w przyszłości. Jedyne co mnie powstrzymuje przed zakupem w tej chwili, to cena. Niestety nie zawsze mogę sobie pozwolić na wydanie takiej kwoty na kosmetyki. Innych wad nie zauważyłam.

Jak widzicie, moja przygoda z kosmetykami Resibo jest udana, więc cieszę się, że miałam możliwość wypróbować ten duet. Jeśli lubicie naturalne kosmetyki dobrych marek, to te z pewnością są godne uwagi. Dziękuję topestetic za możliwość współpracy.

A Wy, znacie te kosmetyki? Stosujecie produkty marki Resibo?

Rozświetlający krem do twarzy i specjalistyczny balsam wyszczuplający RESIBO

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Rozświetlający krem do twarzy i specjalistyczny balsam wyszczuplający RESIBO

Na moim blogu nie raz już mogliście zobaczyć produkty marki Resibo. Sprawdzają się u mnie całkiem nieźle, więc chętnie sięgam po produkty, których jeszcze nie miałam. W sklepie topestetic bardzo lubię składać zamówienia, bo nie dość, że wysyłka jest ekspresowa, to dodatkowo w paczce znajduję zawsze kilka próbek czy np. gąbeczki do makijażu. Tym razem Resibo przyjechało do mnie właśnie z topestetic. 


Pierwszy produkt na który się skusiłam, to Glow - Illuminating Day Cream - Rozświetlający krem do twarzy. Krem zapewnia skórze efekt glow, dzięki czemu twarz wygląda zdrowo i promiennie. Jest odpowiedni do każdej karnacji oraz typu cery, ponieważ doskonale stapia się ze skórą. Efekt rozświetlenia utrzymuje się na skórze przez cały dzień. W formule produktu znajdują się dwa rodzaje miki (ciepła i zimna), dzięki czemu produkt idealnie wpasuje się w każdą karnacje. Krem wygładza skórę oraz doskonale współgra z makijażem. Krem można stosować na całą twarz, jako podkreślenie opalenizny, jak również tylko w miejsca, które chcemy uwypuklić, jak np. kości policzkowe. W składzie znajdziemy Biophilic™, który doskonale nawilża skórę oraz czyni ją bardziej miękką, jedwabistą.

Wskazania

- każdy rodzaj skóry oraz karnacji
- cera sucha - cała twarz
- cera tłusta - kości policzkowe, itp.
- cera szara, pozbawiona blasku
- przesuszenia

Rozświetlający krem do twarzy i specjalistyczny balsam wyszczuplający RESIBO

Tego typu krem bardzo mnie zainteresował - widziałam w sieci zdjęcia efektu jaki pozostawia na skórze i zaniemówiłam. Efekt glow jak po dobrym rozświetlaczu! A to, że jestem taka mała sroka - uwielbiam takie efekty na mojej skórze - skłoniło mnie do wypróbowania. 
Krem jest zamknięty w wysokiej tubie z pompką - lubię takie rozwiązania, są bardzo higieniczne i wygodne. Konsystencja lekka, dość rzadka. Kosmetyk rozprowadza się łatwo, po kontakcie z ciałem robi się jeszcze rzadszy, wchłania się szybko pozostawiając na skórze błysk - jak po rozświetlaczu. Drobinki są niewielkie i nie jest to efekt tandetny ani przesadzony - dopiero w słońcu widać jak pięknie mienią się na różne kolory - odbijając światło. Skóra po wchłonięciu jest przyjemnie miękka. Zapach ziołowy - jednak nie jest dla mnie tak przyjemny jak inne produkty tej marki - przyznam, że ten mnie drażni.
Rozświetlający krem do twarzy i specjalistyczny balsam wyszczuplający RESIBO

Rozświetlający krem do twarzy i specjalistyczny balsam wyszczuplający RESIBO

We wskazaniach widzę, że polecany jest do cery suchej - ja jednak uważam, że u Pań z suchością nie sprawdzi się, bo nawilżenie jest słabo zauważalne. Mam cerę mieszaną - czasem przesusza się i krem używam jedynie przed wcześniejszym wklepaniu innego - bo samodzielnie jest dla mnie za lekki. 
Drugi produkt który znalazł się w moim domu, to Specialised Slimming - Body Lotion Specjalistyczny balsam wyszczuplający. Balsam dedykowany do każdego rodzaju skóry, w tym bardzo suchej. W składzie znajduje się bogactwo składników odżywczych i regenerujących skórę jak zimnotłoczony olej chia, masło mango, olej abisyński, olej winogronowy, olej makadamia i witamina E. Dzięki działaniu antyoksydacyjnemu szkodliwe działanie wolnych rodników zostaje zneutralizowane, a procesy starzenia sie skóry zostają opóźnione. Z kolei ekstrakt z jednokomórkowej algi Tisochrysis lutea i główny składnik aktywny LipoutTMwpływa na zwiększenie procesu termogenezy, a co jest z tym związane wyszczuplenie sylwetki oraz redukcja cellulitu. Systematyczne stosowanie preparatu wykazuje niezwykle pozytywne efekty poprawiając stan i kondycję skóry oraz wspomagając proces odchudzania, zmniejszając obwody ciała.

Wskazania

- każdy rodzaj skóry
- skóra sucha
- cellulit
- rozstępy
- utrata jędrności skóry
- wyszczuplenie sylwetki
- zmniejszenie obwodów ciała

Zastosowanie

W zależności od kondycji skóry należy aplikować odpowiednią ilość balsamu w miejsca problematyczne jak brzuch, biodra, pośladki i uda. Preparat należy energicznie wmasować kolistymi ruchami. W celu wzmocnienia intensywności działania można zastosować body wrapping, czyli owijanie ciała.

Rozświetlający krem do twarzy i specjalistyczny balsam wyszczuplający RESIBO

Nigdy nie wierzyłam w działanie tego typu kosmetyków. Uważam, że nic nie jest w stanie zwalczyć cellulitu czy zmniejszyć obwodu ciała jak aktywność fizyczna, a takie kremy to tylko dodatki z efektem placebo. Od niedawna jestem na diecie, regularnie maszeruję dość spore dystanse, jednak nie ćwiczę codziennie. Nie potrafię zmobilizować się na tyle, żeby codziennie ułożyć swój plan dnia w taki sposób, żeby mieć czas na większą aktywność fizyczną. W moim życiu ostatnio tyle się dzieje, że jak mam wolną chwilę, to dosłownie padam na twarz, więc... nie mam siły. Staram się jednak do centrum chodzić pieszo, jeżdżę trochę rowerem i inaczej się odżywiam. 
Krem stosuję prawie codziennie - piszę prawie, bo czasem zdarza mi się o nim zapomnieć. Postawiłam go w łazience w widocznym miejscu, ale niestety czasem człowiek z niego nie skorzysta. Konsystencja gęsta, treściwa, ale nie tłusta. Wchłania się dość szybko pozostawiając na skórze delikatną warstwę, która nie pozostawia tłustych plam na ubraniach, więc śmiało po posmarowaniu się można założyć piżamę ;) Zapach ziołowy, aczkolwiek słodki i przyjemny.

Rozświetlający krem do twarzy i specjalistyczny balsam wyszczuplający RESIBO

Szczerze, to nie zauważyłam nic oprócz nawilżenia i naprężenia skóry - krem stosuję ponad miesiąc. Jednak centymetry lecą w dół - widzę to po ubraniach i słyszę komentarze osób, które nie widziały mnie dłuższy okres. Waga również spadła mi w dół, więc wiem, że wyglądam lepiej. Czy znikające centymetry są również zasługą tego kremu? Tego nie wiem, ale lubię go stosować. Nie daje efektu rozgrzewającego czy chłodzącego, jedynie pachnie i fajnie nawilża więc jestem z niego zadowolona. Gdybym jednak miała napisać Wam, że cellulit zniknie od samego stosowania kremu nikt by mi nie uwierzył - dlatego nie napiszę czegoś takiego. Nie wiem również czy sięgnę po niego ponownie - może - kiedy będzie w jakiejś promocji, bo na dzień dzisiejszy jest dla mnie zbyt kosztowny.

Rozświetlający krem do twarzy i specjalistyczny balsam wyszczuplający RESIBO

Podsumowując:
Produkty te nie zachwyciły mnie na tyle, aby kupować je regularnie. Myślę jednak, że warto było poznać je i wypróbować. Wiadomo, że każdy ma inne wymagania i inaczej postrzega dane produkty. Jeśli lubicie naturalne kosmetyki, to z pewnością będziecie zadowoleni - mi jednak czegoś w nich brakuje, co spowodowało by efekt WOW.
Czy znacie te produkty? Macie jakieś ulubione kosmetyki od Resibo? Korzystacie z usług topestetic.pl?

Olejek do demakijażu RESIBO

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Olejek do demakijażu RESIBO


Demakijaż, to bardzo ważny punkt codziennej pielęgnacji twarzy. Czytałam wiele super opinii na temat olejku do demakijażu marki Resibo, a że markę polubiłam, to postanowiłam przekonać się o jego działaniu osobiście. 



Obietnica producenta:
Usuwa wszelkie zanieczyszczenia, rozpuszcza sebum. Bez dyskomfortu zmywa nawet wodoodporny makijaż. Pozostawia skórę miękką i dobrze odżywioną. Do każdego typu cery: odżywia i nawilża suchą, reguluje tłustą i mieszaną. Dołączona do olejku ściereczka z mikrofibry delikatnie peelinguje skórę.
Resibo olejek do demakijażu doskonale oczyszcza skórę twarzy. Dlaczego? Ponieważ oleje najlepiej rozpuszczają inne oleje, czyli sebum, a także produkty do makijażu i zanieczyszczenia. Natomiast specjalne włókno ściereczki dokładnie je pochłania i usuwa. 


Olejek do demakijażu RESIBO

O szacie graficznej marki RESIBO pisać nie będę - robiłam to już wielokrotnie, poza tym sami zobaczcie jak cudnie to wszystko wygląda. Olejek zamknięty był w kartonowej tubie, a razem z nim w jej wnętrzu mieściła się ściereczka. Z innej beczki - nie umiałam jej później już tak fajnie schować do środka razem z olejkiem :P. 

Olejek posiada słomkowy kolor, jest dość rzadki (jednak dla mnie to nic dziwnego) i ma przyjemny, jakby ziołowy zapach. Szczerze mówiąc, to od samego początku strasznie się bałam używać go do demakijażu, bo moja cera mieszana nie bardzo lubi się z olejami do twarzy - poza tym nie lubię uczucia lepkości czy tłustości po ich zastosowaniu. Chciałam jednak przekonać się jak poradzi sobie w moim przypadku.


Olejek do demakijażu RESIBO

Przy aplikacji na twarz, a następnie zmywaniu nie czułam nic szczególnego - olejek jak olejek. Jednak po dokładnym wypłukaniu go wodą - na mojej buzi nie było mowy o tłustym filmie, który utrzymuje się kilka godzin - cera jakby wchłonęła go do środka. Buzia owszem była lekko tłusta - jednak jest to przyjemna tłustość - taka lekka i nie zapychająca. Dzięki temu nie musiałam nawet stosować kremu na twarz - dopiero po jakimś czasie po niego sięgałam. 

Oczyszczanie moim zdaniem spisuje się doskonale. Cały makijaż, łącznie z warstwą sebum z twarzy znika, jak po dotknięciu czarodziejską różdżką :) Niestety nawet żele nie zawsze tak fajnie oczyszczają twarz. Zawsze mam wrażenie, że usuwa się jedynie makijaż, a to co pod nim zostaje. Tu jest zupełnie inaczej. Zmywa się wszystko, aż czuć jak oddycha skóra mojej twarzy.

Na koniec jeszcze kilka ciekawostek:

Jak to się dzieje, że olej do demakijażu twarzy dobrze współgra zarówno ze skórą suchą, jak i tłustą? Skóra twarzy posiada naturalną warstwę hydrolipidową, dzięki której jest zabezpieczona przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi. Oczyszczając skórę każdego dnia naruszamy warstwę ochronną – cera sucha jest jeszcze bardziej odwodniona, natomiast tłusta broni się produkując jeszcze więcej sebum.

Jak działa olejek? Olejek służy nie tylko do oczyszczania twarzy. Dodatkowo odżywia skórę suchą, nawadnia i dostarcza jej brakujących składników odżywczych. Twarz staje się gładka, miękka, zmarszczki i zaczerwienienia są mniej widoczne, a uczucie ściągnięcia zlikwidowane. Przy cerze tłustej olejek reguluje pracę gruczołów łojowych, dobrze ją oczyszcza oraz działa antybakteryjnie.


Według producenta - największa różnica będzie zauważalna rano i powiem Wam, że po dłuższym czasie stosowania, faktycznie zauważyłam że moja cera wygląda promienniej - dzięki czemu wyglądam na wypoczętą. 

Podsumowując chcę napisać, że warto czasem skusić się na coś, do czego miało się wcześniej jakieś uprzedzenia. Ja olejków nie znoszę do dziś - jednak ten jest inny i wiem, że zostanie ze mną na dłużej. 

Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO


Od zawsze w mojej codziennej pielęgnacji, obowiązkowym produktem jest tonik. Kiedy zobaczyłam, że RESIBO w swojej ofercie takowy posiada, postanowiłam go wypróbować.



Tonik mgiełka nawilżająca, to kosmetyk stworzony dla każdego rodzaju skóry. W swoim wyjątkowym składzie posiada wodę pomarańczową, Cucurbitine – ekstrakt z nasion dyni, wodę z róży damasceńskiej, oraz Cristalhyal, czyli kwas hialuronowy. Taki produkt stanowi bardzo istotny element codziennej pielęgnacji. Przywraca skórze odpowiedni odczyn PH, który pozwala naszej skórze odpowiednio się bronić przed szkodliwymi czynnikami. Woda różana o której wspomniałam redukuje zaczerwienienia, opuchnięcia i zmniejsza spękane naczynka. Woda pomarańczowa działa oczyszczająco i antyseptycznie, oraz zawiera w sobie przeciwutleniacze. Wyciąg z rabarbaru i kwas hialuronowy zapewniają działanie nawilżające.


Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO

Skład: Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Citrus Aurantium Amara Flower Water, Propanediol, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Rheum Rhaponticum Root Extract, Cucurbita Pepo Seed Extract, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate


Tonizuje, usprawnia działanie naczyń krwionośnych. Odgania bakterie. Oczyszcza i odświeża, łagodzi podrażnienia. Zawiera drogocenne składniki, a jego używanie jest przyjemnością. Buteleczka ze sprayem rozpyla mgiełkę, która nawilża skórę. Odpowiednia kompozycja zapewnia wielofunkcyjne działanie.


Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO

W przypadku kosmetyków tej marki zawsze zachwycam się opakowaniem. Każdy kosmetyk zamknięty jest w kartonowej tubie, która dodatkowo chroni zawartość przed uszkodzeniami. Szata graficzna przepiękna, delikatna, ekologiczna - z daleka widać, że są to produkty naturalne do których mam coraz większe przekonanie.

Sam tonik w nazwie ma słowo "mgiełka", które moim zdaniem w ogóle do niego nie pasuje. Dlaczego? Atomizer, który posiada wcale nie robi tej mgiełki jaką sobie wyobrażałam. Po naciśnięciu leje na płatek kosmetyczny czy też twarz - dość duży strumień - wręcz pryska i nie ma to nic wspólnego z czymś delikatnym. Trochę mnie to zasmuciło, bo uwielbiam takie lekkie mgiełki - tym bardziej teraz, kiedy za oknem temperatura nie spada poniżej 30 stopni.

Zapach toniku jest delikatny i ziołowy - lubię takie aromaty - bardzo odświeżają i pobudzają do działania. Używam go jedynie na wacik - spryskuję go i przemywam całą twarz. Robię to dwa, czasem nawet trzy razy dziennie. Od razu po takim zabiegu czuję się świeżo i pewnie. Tonik domywa resztki makijażu i pozostawia uczucie świeżości i lekkiej skóry. Stosuję go już ponad dwa miesiące i zauważyłam, że moja skóra jest w dużo lepszym stanie. Pamiętacie pewnie, że pisałam o problemach z suchością skóry - temat już jest skończony. Moja cera znowu jest cerą mieszaną, lecz miejsca, które zazwyczaj były suche - teraz są normalne. 



Tonik na stronie producenta kosztuje 49 zł i jeśli chodzi o moje zdanie na jej temat, to uważam, że gdyby atomizer dawałby faktycznie tą mgiełkę, którą tonik ma w nazwie, to skłonna byłabym go kupić ponownie. Na dzień dzisiejszy - mimo świetnego działania nie wiem, czy zdecyduję się na niego ponownie. Płacąc 50 zł wolałabym być zadowolona w 100% - nie tylko z działania, ale również funkcjonalności opakowania - a ten atomizer mnie zawiódł. A przecież nie chodzi o to, żeby kupić i przelewać do innego pojemnika. 

Znacie ten tonik od Resibo? Lubicie mgiełki na twarz, czy wolicie tradycyjne toniki na wacik?

Miejski krem ochronny RESIBO

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 




Marki RESIBO chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Jednak dla osób, które mają styczność z nią po raz pierwszy chciałabym napisać kilka słów.  Resibo jest polską marką kosmetyków, które powstały na bazie naturalnych, specjalnie wyselekcjonowanych surowców. Specjalizujemy się w produktach, które są stworzone z myślą o bezpieczeństwie dla skóry oraz szacunku wobec środowiska. Są one wegańskie, biodegradowalne i wszechstronne. Minimalizm przy maksymalnej efektywności oraz zachowaniu dostępnej polityki cenowej, biorąc pod uwagę stosunek kosztu zakupu do jakości wyrobu. Lepsze bywa wrogiem dobrego. Dlatego produkty Resibo są naturalne w ponad 96%.

Jakiś czas temu recenzowałam dla Was płyn micelarny, który stał się moim ulubieńcem, a dziś przychodzę do Was z moją opinią na temat kremu, który jest bohaterem tego postu czyli ochronnego kremu miejskiego. 


Wielofunkcyjny, lekki, silnie nawilżający i przeciwstarzeniowy krem, który będzie jednocześnie Twoim sprzymierzeńcem w walce z tzw. miejskim stresem. Krem to naturalna maska chroniąca przed zanieczyszczeniami środowiska, smogiem, szkodliwym promieniowaniem ekranu komputera czy smartfona, promieniowaniem UV i nadmiernym nasłonecznieniem. Jednocześnie to bardzo skuteczny krem na dzień, który długotrwale odżywia, nawilża i szybko się wchłania, dając satynowe wykończenie. Idealny jako baza pod makijaż.

Tak o kremie pisze sam producent. Jak się sprawdza po kilku tygodniach użytkowania? O tym opowiem Wam już teraz.



Swoją recenzję chcę zacząć od samego opakowania, które bez wątpienia jest bardzo oryginalne. Przepięknie zdobiona tuba mieści w sobie zgrabną, 50 ml buteleczkę z kremem, wydobywanym za pomocą pompki. Szata graficzna jest moim faworytem wśród wszystkich kosmetyków jakie posiadam - zdecydowanie przyciągają spojrzenia i myślę, że idealnie nadadzą się na prezent. 

Sam kosmetyk jest lekkiej konsystencji w kolorze delikatnie żółtawym. Po aplikacji wchłania się dobrze, pozostawiając po sobie delikatną warstwę, która nie jest ani tłusta, ani lepka - idealnie nadaje się jako baza pod makijaż. Podkład dzięki temu ma lepszy poślizg i pięknie trzyma się twarzy. Zapach kremu jest kwiatowy - kojarzy mi się z liliami lub konwaliami, za którymi nie przepadam, jednak nie utrzymuje się on zbyt długo, dzięki czemu nie mam problemu z jego używaniem. Wydajność oceniam na bardzo dobrą - krem przyjechał do mnie na początku lutego i w środku mam go jeszcze całkiem sporo - jedna pompka w zupełności wystarcza na pokrycie całej twarzy i szyi. 



 Krem stosuję codziennie podczas porannej pielęgnacji. Skóra po nim jest aksamitnie gładka, nawilżona i pięknie rozświetlona. Jego delikatna powłoka pomaga mi przy codziennym makijażu o czym już wspomniałam wyżej. Z dnia na dzień cera wygląda coraz lepiej. Jeśli chodzi o właściwości chroniące przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych - ciężko mi to ocenić, gdyż przez ostatni czas bardzo mało przebywam poza domem. Widzę jednak poprawę w jej wilgotności czy mniejszej ilości rozszerzonych porów - więc może to właśnie ten krem sprawił, że tak wygląda. 

Z pewnością są to dobrej jakości kosmetyki, mam ogromne zaufanie do marki, oraz jestem zauroczona ich wyglądem. Dlatego też krem zostanie ze mną na dłużej. 

Znacie markę RESIBO? A może używałyście tego kremu? 

Płyn micelarny RESIBO - Naturalne zdrowe kosmetyki


WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT

Płyn micelarny RESIBO - Naturalne zdrowe kosmetyki


O naturalnych kosmetykach marki RESIBO w sieci aż huczy. Praktycznie na każdym blogu znajdziemy recenzję jakiegoś produktu tej firmy. Od dłuższego czasu zastanawiałam się na ich wypróbowaniem i w końcu przyszła moja pora. Wypróbowałam płyn micelarny i to o nim dzisiaj chcę dla Was opowiedzieć.



Na stronie producenta znajdziemy obietnicę:
Przyciąga zanieczyszczenia jak magnes. Pochłania nadmiar sebum. Zmyjesz nim łatwo cały makijaż, nawet oczu, bez rozmazywania. Nawilża. Działa antybakteryjnie. Pozwala zachować naturalną równowagę skóry. Buteleczka ze sprayem ułatwia dozowanie i zapewnia wydajność. 
Postanowiłam to sprawdzić na własnej skórze 😊 .


Płyn micelarny RESIBO - Naturalne zdrowe kosmetyki

Producent na stronie przedstawia nam następujące informacje:

Nasz płyn micelarny skutecznie zmywa makijaż. Zawiera również substancje, które nawilżą Twoją skórę: sól kwasu mlekowego, roślinny propanediol i glicerynę. Wzbogaciliśmy go w d-panthenol, który wspiera regenerację naskórka i łagodzi podrażnienia. Dodatkowo wyciąg z szałwii lekarskiej działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie oraz zmniejsza przepuszczalność naczyń krwionośnych.

Odpowiedni dla każdego typu cery, dzięki zastosowaniu ekstraktu z szałwii lekarskiej, również dla cery z niedoskonałościami.

Skład:
Aqua, Glycerin, Propanediol, Panthenol, Caprylyl/Capryl Wheat Bran/Straw Glycosides, Fusel Wheat Bran/Straw Glycosides, Mannitol, Lecithin, Salvia Officinalis Leaf Extract, Sodium PCA, Sodium Lactate, Sodium Cocoyl Glutamate, Polyglyceryl-5 Oleate, Glyceryl Caprylate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum



Jak widzicie płyn przyjechał do mnie w przepięknej, skromnej ale za razem eleganckiej, kartonowej tubie. Widnieje na niej logo marki, oraz charakterystyczny kwiatowy motyw - który skradł moje serce. W środku znalazłam buteleczkę o pojemności 150 ml z atomizerem - co nie ukrywam, było dla mnie dużym zaskoczeniem. Płyny micelarne przeważnie posiadam z zamknięciem typu press, albo pompką - tu miła niespodzianka. Uwielbiam atomizery, ponieważ kosmetyk mogę rozpylić bezpośrednio na twarz lub na wacik - jest to bardzo fajne rozwiązanie. Rozpyla bardzo łagodnie - tworzy taką delikatną mgiełkę - nie moczy buzi, tylko delikatnie ją zwilża. Zapach jest bardzo delikatny, ziołowy i przyjemny - czuć, że w składzie jest szałwia, którą bardzo lubię. 


Totalnym zaskoczeniem jest dla mnie fakt, że płyn doskonale radzi sobie z demakijażem nawet najcięższego makijażu, który wykonałam. Dobrze zmywa nawet wodoodporny tusz do rzęs - z którym nie radził sobie nie jeden mój płyn czy mleczko. Skóra po jego zastosowaniu jest czysta, świeża i wyraźnie nawilżona. Wydaje mi się, że doskonale ją odżywia i działa antybakteryjnie, bo po dłuższym stosowaniu mam mniejsze problemy z zaskórnikami. 

Co mogę więcej o nim powiedzieć? Nie chcę przechwalać - najlepiej będzie jak wypróbujecie go same. Produkt doskonały - wskakuje na pozycję numer jeden w kosmetykach do demakijażu, których do tej pory używałam. Idealny w każdym calu.

Znacie markę Resibo? Używałyście tego płynu do demakijażu? A może macie innego ulubieńca tej marki, którego możecie mi polecić? 

Instagram