Kalendarz Adwentowy Pure Beauty Christmas Wishes - podsumowanie

Współpraca barterowa 

Kalendarz Adwentowy Pure Beauty Christmas Wishes - podsumowanie

Przez cały grudzień na moim Instagramie mogliście oglądać codzienne otwieranie okienek kalendarza adwentowego, który otrzymałam od marki Pure Beauty. Emocji było wiele i żałuję, że ten czas tak szybko minął. Dziś chcę pokazać Wam całość i napisać kilka słów od siebie. 


Bardzo ucieszył mnie fakt, że będę miała możliwość otwierania razem z Wami kalendarza adwentowego Pure Beauty. Miałam pierwszą edycję i byłam zachwycona zawartością i takie też miałam nadzieje (a raczej pewność) na tę edycję. Nie myliłam się! Kalendarz adwentowy Pure Beauty Christmas Wishes był pełen cudownych produktów nie tylko dla ciała, ale też włosów, twarzy czy duszy. Każde okienko dawało mi niezwykłą frajdę i radość, a dziś przyszedł czas na małe podsumowanie.

Co takiego znalazło się w tym kalendarzu?


Kalendarz Adwentowy Pure Beauty Christmas Wishes - podsumowanie


1. D'Alchemy Świeca do masażu i pielęgnacji skóry - świetny dodatek dla osób, które cenią sobie spokój i relaks.
2. Il Salone Milano Regeneracyjne serum z technologią PLEX do włosów zniszczonych - Każde włosy czasami potrzebują regeneracji, więc taki prezent ceni się bardzo. 
3. Annabelle Minerals Pigment naturalny Sunstone - przepiękny złoty kolor pigmentu, który uzupełni każdy makijaż o wspaniały błysk. Moja recenzja dostępna tutaj
4. Pure By Clochee Clear Skin masełko do demakijażu - dla osób, które lubią oleiste konsystencje takie masełko to złoto. Miałam okazję go już testować i tutaj przeczytacie moją recenzję.
5. Pachnąca Szafa - duży kominek ceramiczny - kochasz zimowe wieczory z kubkiem kakao lub herbaty, ciepłym kocykiem, książką i cudownym zapachem, który otacza cały dom? Z tym kominkiem to możliwe. 
6. Max Factor Miracle Pure Golden Glow Bronzer 001 - wspaniały kremowy bronzer, o którym napisałam kilka słów.


Kalendarz Adwentowy Pure Beauty Christmas Wishes - podsumowanie


7. Purederm - zestaw maseczek - Rozjaśniająco-zmiękczająca maska do dłoni z witaminami; Maseczka poprawiająca kształt pośladków; Wegańska maska wygładzająca na pięty. Myślę, że to fajny zestaw, który z pewnością znajdzie się w mojej codziennej pielęgnacji. 
8. ANWEN Hair We Are - szampon zwiększający objętość. Szampony tej marki z pewnością docenią fanki naturalnych kosmetyków i wysokiej jakości produktów. 
9. DERMEDIC Hydrain3Hialuro krem-żel ultranawilżający docenią kobiety, które potrzebują wzmocnienia i nawilżenia skóry. Moją opinię znajdziecie tutaj
10. AFFECT rozświetlacz prasowany Shimmer Las Vegas. Przecudowny, luksusowy i mega błyszczący rozświetlacz, który skradnie serca nie tylko typowych srok, ale kobiet, które kochają luksus i błysk w makijażu. Tutaj znajdziesz moją recenzję.
11. So!Flow by VIS PLANTIS - zestaw 2 produktów. Rozświetlający krem pod oczy z witaminą C o zapachu Pomelo i Limonki oraz Peeling drobnoziarnisty do skóry suchej i odwodnionej o zapachu soczystego liczi i arbuza. 
12. Golden Rose zestaw 2 lakierów do paznokci UV GEL Nail Colo. Fanki manicure hybrydowego z pewnością doceniły obecność tych gagatków. 


Kalendarz Adwentowy Pure Beauty Christmas Wishes - podsumowanie


13. KANU Nature Peeling do ciała Rokitnikowa moc Witaminowa. Jeśli marzysz o relaksie w wannie i małym domowym SPA, to docenisz obecność tego kosmetyku.
14. LASH BROW paletka cieni do brwi Brows Me Up Palette z pędzelkiem. Osobiście zakochałam się w tej paletce i szykuję osobny wpis, bo zasługuje na wyróżnienie.
15. MOHANI serum do twarzy azeloglicyna 3% + rutyna 1%. Kolejny produkt do uzupełnienia pielęgnacji twarzy, który docenią kobiety z cerą naczynkową.
16. Sylveco Dermo nawilżający balsam do ciała - to kosmetyk, który doskonale nawilży skórę i pozostawi ją miękką i przyjemną w dotyku. Osobny wpis o nim znajdziecie tutaj
17. Miya Cosmetics Lekki krem BB SPF30 cera porcelanowa. Jeśli nie lubicie podkładów, to krem BB jest produktem must have.
18. YASUMI Rice Cleansing Foam delikatna pianka myjąca z proteinami ryżu oraz miękki ręczniczek w zestawie.


Kalendarz Adwentowy Pure Beauty Christmas Wishes - podsumowanie


19. Neo Make Up baza matująco-wygładzająca Smoothing Effect - doskonała do przygotowania skóry do nałożenia podkładu.
20. BANDI Tricho-Tonik peptydowy wzmacniający cebulki włosów - idealny prezent dla włosomaniaczek.
21. ISADORA Nature Enhanced Podkład w kompakcie - luksusowy kosmetyk, który stworzony został na bazie naturalnych składników. Moja opinia jest dostępna tutaj.
22. MYDLARNIA U FRANCISZKA Bella Balsam Shea z 24k złotem docenią fanki luksusowej pielęgnacji z odrobiną błysku.
23. CLARENA Caviar Cream Kawiorowy krem z perłą - do pielęgnacji skóry dojrzałej i wrażliwej. 
24. RIMMEL Paleta cieni do powiek Magnif'eyes Nude Edition. Uwielbiam kosmetyki tej marki, a ta paleta to coś idealnie dla mnie i fanek delikatnego makijażu na co dzień. Tutaj znajdziesz moją recenzję.



Kalendarz Adwentowy Pure Beauty Christmas Wishes - podsumowanie

Kalendarz Adwentowy Pure Beauty Christmas Wishes - podsumowanie


Jak widzicie, zawartość kalendarza adwentowego Pure Beauty Christmas Wishes jest niezwykle bogata i rozmaita. Znalazłam tutaj same cudowne produkty, które z przyjemnością przetestuję. Z pewnością zajmie mi to "chwilę", bo nie sposób zacząć stosowanie wszystkiego od razu. Mam kilka faworytów, o których napisałam osobne posty, ale nie wykluczam, że pojawią się kolejne.

Jak podoba się Wam ta edycja kalendarza adwentowego Pure Beauty?

Podsumowanie roku 2018


Dziś ostatni dzień w roku 2018. Jutro zaczynamy nowy 2019 rok. Mam nadzieję, że uda mi się go zacząć pozytywnie i z takim nastawieniem go przetrwać. W dzisiejszym wpisie chcę zrobić podsumowanie 2018 roku - zarówno w życiu osobistym jak i blogowym.

Ten rok zaczął mi się bardzo pozytywnie. Sylwestra spędziłam z przyjaciółmi, bardzo dobrze się bawiliśmy i miło go wspominamy. Kolejne dni również były dobre i ciepło je wspominam. Ogólnie styczeń był dla mnie łaskawy, spełniłam kilka marzeń i nie działo się nic, co mogło by źle wpłynąć na moje życie.

Luty jednak zaczął się okropnie - w moim życiu prywatnym stało się coś, co zmieniło je o 180 stopni. Od tego zdarzenia wszystko się zmieniło - zarówno moje spojrzenie na świat i otaczającą mnie rzeczywistość. Siły dawały mi moje dzieci, bo przecież dla nich muszę być silna i podnosić się po każdym upadku.

W 2018 roku postanowiłam zgłosić się na moje pierwsze w życiu spotkanie blogerskie i dzięki niemu poznałam wiele ciekawych i pozytywnych osób. Cieszę się, że w końcu udało mi się poznać osobiście takie osoby jak Iwona, Patrycja, Kasia czy Agnieszka. Od jakiegoś czasu znałyśmy się z sieci, jednak w końcu udało nam się zobaczyć na żywo i spędzić z sobą miło czas. Przekonałam się, że warto zgłaszać swoje chęci na takie spotkania, ponieważ możemy poznać osoby o podobnych zainteresowaniach, wymienić się spostrzeżeniami i oderwać się od rzeczywistości. 

W tym roku również zaczęłam więcej uwagi zwracać na zdjęcia które robię do wpisów, zaopatrzyłam się w nowy aparat oraz oświetlenie, dzięki którym udaje mi się robić coraz lepsze zdjęcia. Podjęłam również kilka nowych współprac, które na razie mogę nazwać stałymi - co mnie ogromnie cieszy i napędza do działania i rozwoju. Jeśli już jesteśmy w temacie rozwojowym, to zrobiłam sobie kurs wizażu - w kolejnym roku planuję zrobić jeszcze stylizację paznokci. W tematyce bloga jest jeszcze jedna rzecz z której jestem dumna. Podwoiłam liczbę wyświetleń, oraz zostałam nominowana w plebiscycie na najlepszy Beauty Blog 2018 roku, jednak ostatecznie nie udało mi się zająć wysokiej pozycji. Sama nominacja jednak dała mi mega powera i ogromną radość. 

Zderzyłam się również z hejtem i musiałam stawić mu czoła. Ktoś anonimowo uwielbiał hejtować każdy mój wpis - pisząc mi, że jestem otyła albo mam "spojrzenie hetery". Niestety nie należę do osób, które boją się takich komentarzy i na nie nie reagują - mimo, że mam moderację każdego pozostawionego komentarza - one są na moim blogu i oczywiście mają odpowiednią odpowiedź. Każdy z nich biorę na klatę - jednak nie przejmuję się nimi i nie rozpaczam po kątach. Jeśli chodzi o mój wygląd, to wiem jaka jestem - mam w domu nie jedno lustro i zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdemu muszę się podobać - jednak wcale od nikogo tego nie wymagam. Akceptuję siebie i robię to na co mam ochotę - a mój blog, to moje miejsce w sieci - jeśli Ci się nie podoba to nie musisz tu wchodzić. Oprócz hejtu w sieci spotkałam się z nim w rzeczywistości. Ostatnio zostałam zaczepiona na żywo i porównana do Janusza ze słynnych memów - pewnej Pani nie podoba się to co robię i jak wyglądam. Przyjęłam krytykę z uśmiechem na twarzy :) Mam nadzieję, że krytykowanie mnie sprawiło tej Pani radość, chociaż przez chwilę :)

Wracając do życia osobistego - pożegnałam się z moją suczką Lilly, a po kilku miesiącach w moim domu pojawił się kot - Heros, który w jakiś sposób wypełnia po niej domową pustkę. Oprócz tej straty przeżyłam jeszcze bardzo mocno i źle wypadek mojego syna. Co prawda skończyło się na szwach na ustach i połamanych zębach - jednak stres zrobił swoje i nieprzyjemnie mi wracać do tego tematu. 

Na koniec roku, a dokładniej w Wigilię, ktoś postanowił zrobić mi prezent w postaci 5 tysięcy kupionych followersów na Instagramie. Niestety prezent nie był trafiony i zamiast ucieszyć mnie - zdenerwował okrutnie, przez co cały dzień chodziłam nabuzowana. W listopadzie założyłam nowe konto, które miało być tylko blogowe - bez mojego życia osobistego, bez obserwacji znajomych - miało rosnąć w swoim tempie - niestety komuś ono przeszkadzało. Na poprzednim miałam podobną sytuację, jednak z mniejszą liczbą którą w szybkim czasie udało mi się usunąć, jednak zaczęły pojawiać się dziwne wiadomości i konto zostało usunięte. Mam nadzieję, że osoba, która to zrobiła, zrealizowała swój plan i jest z tego powodu zadowolona. Nigdy nie zrozumiem takich zachowań i sposobu myślenia osób, które robią takie rzeczy innym. Czy nie szkoda Wam pieniędzy na takie głupoty? Miałam ponownie usunąć konto i założyć trzecie, ale stwierdziłam, że będzie to złe posunięcie, bo jeśli ktoś chce zrobić mi chamstwo, to na nowym koncie również to zrobi. Spotkałam się również z komentarzami, że kupiłam je sama i kręcę aferę żeby się wybielić - co trochę mnie zdenerwowało, bo w sumie nie mam jak udowodnić mojej niewinności, ale z drugiej strony nie muszę tego robić, wiem swoje i to mi wystarczy.

Mimo, że w 2018 roku zrealizowałam sporo celów, blog rozwinął się bardzo fajnie - większość ruchu, to ruch organiczny co bardzo mnie cieszy; to rok był dla mnie bardzo trudny i będę źle go wspominać. Mam nadzieję, że zostanie za mną w tyle i 2019 będzie dla mnie łaskawszy. 

Przy okazji chciałabym życzyć Wam wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Dużo szczęścia, samych sukcesów i wyłącznie pozytywnych ludzi na Waszej życiowej drodze. Oby był lepszy niż kończący się 2018 rok. Miłej zabawy! 

Jak wspominacie swój rok 2018? Był dobry czy tak jak u mnie - należy do tych gorszych?

Instagram