Glinka różowa - Fitomed

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Glinka różowa - Fitomed


Od jakiegoś czasu bardzo lubuję się w glinkach. Dużo dobrego o nich czytałam, więc postanowiłam, że koniecznie muszę zacząć je używać. Tak też wprowadziłam kilka do mojej pielęgnacji. Jedną z najnowszych, jakie posiadam jest Glinka różowa FITOMED. 



Czym jest różowa glinka? To nic innego jak mieszanka dwóch naturalnych glinek białej (2/3) i różowej (1/3). Glinka różowa zawiera: krzem, aluminium, żelazo, magnez, sód, fosfor, potas, wapń - minerały obecne w glince białej i w glince czerwonej. Maseczki z glinki różowej działają zabliźniająco i wygładzająco.
Glinka różowa jest bardzo cennym produktem szeroko stosowanym w pielęgnacji cery suchej, wrażliwej i delikatnej, również ze skłonnościami do alergii i podrażnień. Daje efekt wzmacniający, kojący i odprężający.
Stosowanie: 2 łyżeczki glinki wymieszać z 2-3 łyżeczkami ciepłej wody do uzyskania konsystencji jednolitej papki, dodając parę kropli oleju. Nałożyć na twarz na ok. 10 minut. Nie dopuszczać do całkowitego wyschnięcia. Jeżeli maseczka szybko wyschnie można zwilżyć ją wodą w sprayu lub zastosować dowolny Płyn do nawilżania twarzy Fitomed. Maseczkę stosować raz – dwa razy w tygodniu.
Skład INCI: Rose Clay
Glinka różowa - Fitomed

Jak widzicie glinka jest zmielona drobniutko, jest miałka, gładka w dotyku, a w połączeniu z wodą nie tworzą się w niej grudki. Po rozprowadzeniu na twarz zasycha całkowicie i mocno napina skórę. Ja za tym efektem nie przepadam, dlatego w takich chwilach sięgam po hydrolat i spryskuję nim twarz. Spłukuje się bez problemów, a efekt jaki pozostawia jest boski. 
Twarz już po pierwszym zastosowaniu jest rewelacyjnie wygładzona i napięta. Podrażnienia są złagodzone, a cera wygląda promienniej i zdrowiej. 
Od pewnego czasu zmagam się z suchością skóry przez hormony, które muszę zażywać - a ta glinka jest wybawieniem. Po jej spłukaniu twarz jest jak po zabiegu peelingiem enzymatycznym. Nabiera jakby wilgoci i trzyma ją przez cały dzień. Zakochałam się w tym efekcie. 
Glinka różowa - Fitomed

Używam jej dwa razy w tygodniu - stosuję od około miesiąca i wydaje mi się, że mam jej w opakowaniu połowę. Także wydajność oceniam na plus. Na dzień dzisiejszy jest to moja ulubiona glinka tej marki - stosowałam również zieloną, o której pisałam Wam TU.
Używacie glinek do twarzy? Znacie markę Fitomed?

GLINKA ZIELONA - FITOMED

GLINKA ZIELONA - FITOMED

Już jakiś czas temu wspominałam Wam, że przy pielęgnacji mojej twarzy zaczęłam stosować przeróżne kosmetyki. Kiedy przeglądałam ofertę Fitomed - trafiłam na zieloną glinkę - którą postanowiłam wypróbować. Tak jak glinka - byłam zielona - jeśli chodzi o użytkowanie kosmetyków tego typu. Ale okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują i nie spotkałam żadnych trudności przy jej stosowaniu.

Moja cera jest mieszana więc niektóre miejsca potrzebują zmatowienia. W niektórych miejscach, szczególnie przed miesiączką pojawiają mi się wypryski. Są to najczęściej okolice ust i nosa, oraz broda. Od lat walczę z tym problemem, za każdym razem sięgając po inne rozwiązania, które chociaż w niewielkim stopniu pomogą mi je ugasić. W sieci znalazłam kilka ciekawych recenzji glinki zielonej od Fitomed i użytkowniczki pisały, że takie niedoskonałości we wspaniały sposób w większości znikają, a te które zostają są znacznie zmniejszone. Postanowiłam to sprawdzić. 


GLINKA ZIELONA - FITOMED

Glinka jest to głównie oczyszczona i wysuszona na słońcu glina, pokłady której kształtowały się przez wiele tysięcy lat. Istnieje wiele odmian glinek, które różnią się kolorem, konsystencją, ciężarem, co wynika ze zróżnicowanej zawartości soli mineralnych, mikroelementów i ich wzajemnego stosunku. Na przykład glinka zielona jest dwa razy cięższa od glinki białej. Dlatego też glinki znacznie różnią się właściwościami w działaniu kosmetycznym. Dzięki największej sile absorpcji (wchłanianie w tym przypadku zanieczyszczeń ze skóry) glinka zielona ma najlepsze właściwości oczyszczające, przeciwzapalne, dezynfekujące i antytoksyczne. Maseczki z glinki zielonej eliminują martwe komórki wzmacniają tkankę i mięśnie twarzy. Glinka zielona jest bardzo cennym produktem szeroko stosowanym w pielęgnacji cery tłustej, trądzikowej i z wypryskami.
Stosowanie: 2 łyżeczki glinki wymieszać z 2-3 łyżeczkami ciepłej wody do uzyskania konsystencji jednolitej papki. Nałożyć na twarz na ok. 10 minut. Gdy tylko maseczka zacznie podsychać, należy zmyć ją letnią wodą. Proces oczyszczający powtórzyć jeszcze raz. Nie dopuszczać do całkowitego wyschnięcia, aby zanieczyszczenia zaabsorbowane glinką z powrotem nie wtłoczyły się do naskórka. Maseczkę stosować raz w tygodniu. Na wypryski codziennie aż do całkowitego ustąpienia objawów. Wskazane jest do glinki dodawać sproszkowane zioła: skrzyp, bratek, tymianek. Zaleca się również myć glinką twarz zamiast tradycyjnym mydłem. Można stosować na zmianę z glinką żółtą.
GLINKA ZIELONA - FITOMED

Glinka jak widzicie, zamknięta jest w plastikowym, przejrzystym słoiku z metalową zakrętką. Etykieta w kolorze pastelowej zieleni informuje nas o tym, co znajdziemy w środku opakowania. Grafika delikatna, nie przesadzona, prosta - więc na mój gust - odpowiednia.

W środku znajdziemy nic innego, jak zielony, drobno zmielony proszek - przypominający gips :) Jest bardzo delikatny i przyjemny w dotyku. Zapach - czuję delikatny i przyjemny aromat, podczas jej rozrabiania - w postaci proszku, bądź zastygającej na twarzy - nie. 


GLINKA ZIELONA - FITOMED

Stosuję ją raz w tygodniu - i powiem Wam szczerze, że przy jej pierwszym użyciu zauważyłam delikatną różnicę na twarzy. Jak się domyślacie - buzia była o wiele gładsza, jędrniejsza, wyglądająca o wiele świeżej. Pozbawiona była świecenia, które pojawia się w strefie T, ale co najważniejsze - wypryski, które gdzieniegdzie się pojawiły - jakby ogasły. 

Używam jej regularnie od listopada i na dzień dzisiejszy - rzadkością są niedoskonałości w postaci pryszczyków na mojej twarzy. Jestem bardzo z tego powodu zadowolona. Maska jakby przywróciła mojej skórze jej równowagę. 

Podsumowując, chciałabym wypunktować to, co zauważyłam:

  • wygładza
  • napina
  • łagodzi podrażnienia
  • pomaga domknąć pory
  • cera jest promienna, wygląda zdrowiej i młodziej
  • tania
  • prosta w użyciu
  • mega wydajna
Do tej pory jest to najlepszy produkt do pielęgnacji twarzy (w postaci maski) na jaki trafiłam w swoim życiu. Jest to zdecydowanie mój HIT.

Używałyście już zielonej glinki? Czy też jesteście tak zauroczone jej działaniem? Znacie Fitomed i ich produkty?

Mgiełka do twarzy lawendowa odświeżająco-aktywująca do cery zmęczonej FITOMED

Mgiełka do twarzy lawendowa odświeżająco-aktywująca do cery zmęczonej FITOMED


Pewien okres temu pisałam Wam o mgiełce oczarowej od Fitomed. Tak bardzo spodobało mi się jej działanie, że postanowiłam skusić się na inny wariant - lawendową. Trochę bałam się tego zapachu, bo za lawendowym aromatem nie przepadam. Jednak lubię próbować nowości - tak więc zdecydowałam, że ją wypróbuję. Tak więc Kochani, oto mgiełka lawendowa odświeżająco-aktywująca do cery zmęczonej.



Jakie informacje o mgiełce możemy znaleźć na stronie producenta?


Składniki aktywne: aromatyczna woda lawendowa (20%), olejek lawendowy, olejek cytrynowy, alantoina, d-pantenol.
Działanie: płyn lawendowy o świeżym zapachu jest idealnym środkiem do „ożywienia” skóry zmęczonej. W stosowaniu zewnętrznym poprawia ukrwienie naskórka i nadaje mu ładny kolor. Cera nabiera zdrowego połysku, staje się gładka, jędrna i elastyczna.
Przeznaczenie: do cery suchej, mieszanej, zmęczonej. Polecany również do nawilżenia twarzy osobom pracującym przy komputerach oraz w klimatyzowanych pomieszczeniach. Lawendowy płyn do twarzy można stosować na makijaż.
Sposób użycia: zamknąć oczy, rozpylić mgiełkę na twarzy. Zostawić do wchłonięcia lub osuszyć chusteczką.
Fitomed poleca: wskazane jest stosowanie ziołowego żelu Fitomed do mycia twarzy do cery suchej i wrażliwej oraz kremów nr 3, 5, 6, 9 oraz tradycyjny krem półtłusty.
Objętość: 200 ml
Skład/Ingredients: Aqua, Lawandula Angustifolia Flower Water, Panthenol, Allantoin, Lawandula Angustifolia Oil, Citrus Limonum Oil, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, CI 42090, CI 16255, Linaloole, Linalycetate, Limonen

Mgiełka do twarzy lawendowa odświeżająco-aktywująca do cery zmęczonej FITOMED

Swoją recenzję zacznę od wyglądu opakowania. Mgiełka zamknięta jest w przezroczystej 200 ml buteleczce z atomizerem. Etykieta utrzymana w bardzo prostym stylu i moim zdaniem z daleka widać, że jest to produkt ziołowy. 

Kolor kosmetyku - fioletowy - co jest oczywiste, skoro lawenda jest głównym składnikiem. Zapach - którego się obawiałam najbardziej, jest delikatny - lekki i przyjemny. Lawenda nie jest zbyt intensywna w tym przypadku, więc dla mnie to ogromny plus. 

Mgiełka za pomocą atomizera z łatwością rozpyla się po całej twarzy. Nie jest to zbyt mocne rozpylanie, powiedziałabym, że mgiełka, to idealne słowo aby określić intensywność pryskania kosmetyku. Nie moczy twarzy, a delikatnie ją zwilża. Nie ścieka, nie spływa, ani nie wywołuje u mnie żadnych podrażnień. 

Najchętniej i najczęściej korzystam z niej, kiedy pracuję przy komputerze. Twarz szybko staje się sucha, a ja nie czuję się wtedy komfortowo - sięgam wtedy po ten kosmetyk i dwoma naciśnięciami pompki zwilżam sobie buzię. Efekt, jaki uzyskuję w ciągu kilku sekund jest bardzo przyjemny - odświeża, rozbudza i koi zmysły. Moja szara, przemęczona cera powraca do życia, a ja czuję się lepiej.

Jestem bardzo zadowolona ze stosowania tego kosmetyku i z pewnością wrócę do niego, kiedy go wykończę. Polecam z czystym sumieniem.

Znacie kosmetyki FITOMED? Używałyście może takiej mgiełki?

Mgiełka oczarowa & mleczko ziołowe FITOMED

Prezent / współpraca barterowa

Mgiełka oczarowa & mleczko ziołowe FITOMED

Kosmetyki marki FITOMED widzieliście już niejednokrotnie na moim blogu. Od momentu, kiedy miałam z nimi styczność pierwszy raz - minęło już trochę czasu, a ja zdążyłam się z nimi polubić. 


Tym razem pragnę przedstawić Wam dwa produkty tej marki - mianowicie - Mgiełkę do twarzy Oczarową oraz Mleczko ziołowe z Lukrecją i Szałwią. Zapraszam Was do lektury!


Pierwsze pod nóż weźmiemy mleczko ziołowe nawilżająco - oczyszczające i od zapewnień producenta na jego temat:






Składniki aktywne: wyciąg z lukrecji i szałwii, olej winogronowy, alantoina, d-pantenol
Działanie: dzięki lekkiej konsystencji mleczko nie rozciąga naskórka i nie zatyka porów. Naturalne substancje oczyszczające cerę z podkładów i pudrów (saponiny pochodzące z lukrecji, olej winogronowy) zapewniają dokładne usunięcie makijażu.
Przeznaczenie: do cery suchej, mieszanej a nawet tłustej.
Właściwości: wyciąg z lukrecji nawilża skórę, szałwia ją oczyszcza.
Sposób użycia: rozprowadź kosmetyk za pomocą płatka kosmetycznego i dokładnie oczyść twarz od makijażu. Następne opłucz twarz wodą i zastosuj tonik Fitomed odpowiedni do Twojego typu cery.
Objętość: 200 ml.
Skład/Ingredients: Aqua,Glyzyrrhiza Glabra Root Extract, Salvia Leaf Extract, Vitis Vinitera Seed Oil, Isopropyl Palmitate, Ethylhexyl Palmitate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Panthenol, Allantoin, Trilaureth-4 Phosphate, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin



Zacznijmy od wyglądu - który mnie urzekł. Gołym okiem widać, że w buteleczce znajduje się naturalny kosmetyk - tak sądzę. Prosta, a za razem czytelna etykieta sprawia, że chętnie się zerka na ten kosmetyk, co wiąże się z częstszym używaniem. Butelka jest smukła i zakończona wygodną pompką. Lubię takie rozwiązania, nie muszę nic odkręcać - tylko przycisnąć - jest to bardzo wygodne podczas codziennej pielęgnacji.




Samo mleczko posiada kolor biały i ma przyjemny ziołowy zapach. Konsystencja jest lekko kremowa - co jest ogromnym plusem, ponieważ nie spływa ani z wacika, ani z twarzy. 

Przechodząc do działania - pewnie Was nie zaskoczę, ale jestem nim zachwycona. Bez żadnego problemu, jednym pociągnięciem pozbywam się makijażu z mojej skóry. Kosmetyk poradził sobie z przeróżnymi podkładami, cieniami czy maskarami bez trudności. Oczywiście nie wywołał żadnych podrażnień i nie pokazały się dodatkowe problemy.

Skóra po jego użyciu jest doskonale oczyszczona, miękka i pachnąca. Z przyjemnością wrócę do niego w przyszłości. 

Kolejny opisywany kosmetyk to mgiełka oczyszczająco - odświeżająca Oczarowa do cery tłustej i mieszanej. 




Składniki aktywne: hydrolat oczarowy Ecocert (30%), olejek „neroli”.
Działanie: woda aromatyczna z liści oczaru (hydrolat Ecocert) jest znakomitym środkiem do odświeżania i oczyszczania skóry tłustej i mieszanej oraz naczynkowej. Liście oczaru zawierają do 12% garbników oraz flawonoidy. Zespół tych związków uszczelnia ściany naczyń włosowatych, obkurcza je, zmniejsza zaczerwienie twarzy i objawy naczynkowe. Płyn oczarowy łagodnie ściąga rozszerzone pory, rozjaśnia i tonizuje skórę.
Przeznaczenie: do cery mieszanej, tłustej, naczynkowej. Polecany również do nawilżania twarzy dla osób pracujących przy komputerach oraz w klimatyzowanych pomieszczeniach.
Sposób użycia: zamknąć oczy, rozpylić płyn na twarzy. Zostawić do wchłonięcia lub osuszyć chusteczką.
Fitomed poleca: wskazane jest stosowanie ziołowego żelu Fitomed do mycia do cery tłustej, maseczki peeling K+K oraz kremów nr 6, 7, 9, 11, 12, oraz tradycyjnego kremu nawilżającego.
Objętość: 200 ml
Skład/Ingredients: Aqua, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Water, Panthenol, Allantoin, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol(and) Ethylhexylglycerin, Parfum (linalool, limonene, geraniol, citral), C.I.19140.

Kosmetyk ten zamknięty jest w przejrzystej buteleczce, zakończonej atomizerem. Od razu wspomnę, iż atomizer w tym przypadku jest bezproblemowy - ani razu mi się nie zaciął, ani nie przeciekł. Szata graficzna - typowa dla marki Fitomed - prosta, schludna i przepiękna. W buteleczce zamknięte jest 200 ml lekko brązowawego płynu, który po rozpyleniu ujmuje swoim zapachem.


Mgiełkę używam na co dzień - czasem jako odświeżenie, a czasem zamiast toniku. Oba sposoby się cudownie sprawdzają i już mówię Wam dlaczego. 

Jak wiecie często spędzam czas przed komputerem. Moja skóra przez to narażona jest na szkodliwe działanie promieni wydzielanych przez ekran monitora. Zauważyłam, że miejsca przesuszone - po dłuższym przebywaniu przed komputerem - naciągają się i jakby mocniej przesuszają. Taka mgiełka to idealne rozwiązanie w takich sytuacjach. Stoi ona w zasięgu mojej ręki i kiedy tylko poczuję taki dyskomfort - spryskuję nią twarz. W jednej chwili czuję się odświeżona, pobudzona do życia. Wszelkie zaczerwienienia znikają, skóra staje się żywsza i pełna blasku. Uwielbiam ten efekt. Dodatkowym atutem tej mgiełki jest jej zapach - oczar mnie oczarował. Nie wyobrażałam sobie czym może to pachnieć - dziś już wiem... delikatnie przypomina mi kwiaty akacji - bardzo przyjemny słodko - ziołowy zapach.


Kolejny raz jestem bardzo zadowolona z kosmetyków marki FITOMED - i kolejny raz mogę polecić Wam świetne kosmetyki. 

Znacie któryś z tych kosmetyków? Lubicie markę Fitomed? Jaki kosmetyk lubicie najbardziej? 

PŁYN DO KĄPIELI, KWIAT LIPY „MYDLNICA LEKARSKA”

Prezent / współpraca barterowa

PŁYN DO KĄPIELI, KWIAT LIPY „MYDLNICA LEKARSKA”


Od zawsze uwielbiam odprężające, długie kąpiele w wannie. Nie wyobrażam sobie kąpieli bez pachnącego płynu, który pozwala mi się odprężyć. Płyn Mydlnica Lekarska kwiat lipy znalazłam na stronie marki FITOMED i postanowiłam go wypróbować. 



Zaczniemy jak zwykle od informacji ze strony producenta:


Składniki aktywne: wyciąg ziołowy z korzenia mydlnicy lekarskiej, kwiatu lipy, rumianku, prawoślazu, nagietka, substancje nawilżające i osłaniające.
Działanie: zmiękcza wodę, zapobiega wysuszaniu się skóry, odpręża, uspokaja.
Przeznaczenie: polecany przez dermatologów dla osób źle tolerujących wodę miejską oraz wysokopieniące preparaty do kąpieli, w celu zmniejszenia wysuszania się skóry.
Właściwości: wytwarza łagodną, swoistą dla mydlnicy lekarskiej pianę, nie zawiera detergentu SLS.
Sposób użycia: 3-5 nakrętek płynu ziołowego na wannę.
Skład INCI: Aqua, Saponaria Officinalis Root Extract, Tilia Cordata Flower Extract, Verbascum Thapsus Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Artemizia Abrotanum Extract, Ruscus Aculeatus Root Extract, Camomilla Recutita Flower Extract, Coco Glucoside, Cocamide DEA, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Glycerin, Parfum, Xantam gum, Citric Acid, Parfum, Dmdm Hydantoin, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone, CI.19140, 42080, 16255.

Płyn zamknięty jest w plastikowej przezroczystej 300 ml butelce. Sam jego kolor nieco mnie przeraził- to co widzicie- ten brąz- to kolor płynu. Do wanny należy wlać 2-3 nakrętki kosmetyku, rozpuścić w wodzie i brać kąpiel. Na początku woda jest bardzo ciemna, jednak im więcej wody przybywa do wanny, tym jaśniejsza się robi. Kiedy już zakręcam kurek- woda wygląda jak ziołowy napar. Uprzedzam Wasze pytania- nie barwi ciała ani wanny. 
Zapach jest tak przyjemny, że myślami przenoszę się na kwieciste łąki... po każdej kąpieli jestem idealnie zrelaksowana i odprężona. Przypomina mi nieco herbatę ziołową. Jest bardzo delikatny, lekko mydlany. Pieni się słabo- dzięki braku SLSów w składzie. Jeśli więc lubisz kąpiel w mocnej pianie (jak ja do tej pory) to nie będziesz do końca zadowolona. 
Kąpiel w takim roztworze bardzo dobrze łagodzi wszelkie podrażnienia, nawilża skórę i zmiękcza ją. 
Płyn ma za zadanie zmiękczyć kranową wodę i nie dopuścić do wysuszania skóry. Śmiało mogę stwierdzić, że wszystkie te zadania spełnia. Moja skóra po kąpieli jest gładka, miękka i przyjemna w dotyku. Nie wysusza skóry- nie ma uczucia ściągnięcia, nie podrażnia. 
Po całym procesie pielęgnacji czuję się jak po wizycie w dobrym SPA. Taka kąpiel odpręża, koi moje zmysły i działa dobroczynnie na moją skórę. 

Jeśli jesteś zwolenniczką mocno perfumowanych, drogeryjnych zapachów albo kąpieli w mega dużej ilości piany- ten produkt nie jest dla Ciebie. 
Jeżeli zależy Ci aby płyn do kąpieli koił i pielęgnował Twoją skórę- z pewnością będziesz zadowolona.

Serum olejowe antyoksydacyjne FITOMED

Prezent / współpraca barterowa

Serum olejowe antyoksydacyjne FITOMED

Z marką Fitomed polubiłam się dzięki serum ujędrniającemu, które już Wam pokazywałam -->TU. Serum olejowe zachęciło mnie do siebie swoją nienaganną opinią w internecie. Kiedy otrzymałam paczkę, od razu wzięłam się za testowanie. 

Zacznijmy od tego, jakie ma działanie? Co pisze o nim producent?


Serum antyoksydacyjne to luksusowy olejek zawierający zespół witamin oraz zimnotłoczone, nierafinowane oleje roślinne o wysokiej zawartości cennych kwasów nienasyconych i substancji antyoksydacyjnych. Dostarcza skórze substancji aktywnych, potrzebnych do zdrowego funkcjonowania naskórka, oraz związki o działaniu zapobiegającym starzeniu się skóry. Substancje antyoksydacyjne, obecne w zastosowanych olejach roślinnych, oraz witaminy E i C zapobiegają namnażaniu się wolnych rodników oraz neutralizują je w naskórku.
Przeznaczenie: serum antyoksydacyjne polecane jest do stosowania na dzień. W upalne dni daje uczucie komfortu, a jednocześnie chroni przed promieniami UV ( SPF 2-3) i zanieczyszczonym miejskim powietrzem.
Polecane jest również po peelingach, zabiegach dermabrazji oraz dermorollerach. Skóra po tych zabiegach jest bardziej wrażliwa i ma zwiększoną zdolność wchłaniania substancji aktywnych. Najlepiej w tym czasie stosować wysokiej jakości kosmetyki naturalne, które nie zawierają konserwantów, barwników, kompozycji zapachowych. Takim kosmetykiem jest olejowe serum antyoksydacyjne Fitomed.
Skład:

  • Olej z pestek czarnej porzeczki- należy do trójki olejów szczególnie bogatych w kwas gamma-linolenowy GLA (zawiera go dwa razy więcej niż olej z wiesiołka). GLA należy do grupy kwasów omega-6 i do grupy witaminy F. W oleju obecne również są kwas linolowy LA (omega-6) i linolenowy ALA (omega-3). Stosunek kwasów omega-3 do omega-6 w tym oleju wynosi 1 do 5 i jest to optymalna proporcja, 
  • olej z pestek granatu pestki granatu są źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz unikalnego kwasu punikowego (> 70%). Kwas punikowy jest fuzją kwasów linolenowych i nazywany jest superkwasem CLA. Kwas punikowy wpływa korzystnie na regenerację układu pokarmowego, układu kostnego (zwiększa gęstość kości). Olej zawiera wysokie dawki gamma-tokoferolu, polifenoli i fitosteroli, ma wysoki potencjał antyoksydacyjny. W kosmetyce używany jest jako substancja czynna, stymuluje podziały korneocytów, pogrubia naskórek, ogranicza powstawanie nowych naczyń krwionośnych, zapobiega zmianom nowotworowym., 
  • olej słonecznikowy  nierafinowany, zimnotłoczony olej, zawiera szereg nienasyconych kwasów tłuszczowych, dobrze się wchłania i stanowi dobrą, hipoalergiczną bazę dla aktywnych olejów roślinnych oraz substancji czynnych. Kwas alfa-liponowy – silny antyoksydant i suplement diety podobny w swoim działaniu do witaminy, zwiększa skuteczność witaminy E i C. Kwas alfa-liponowy dzięki rozpuszczalności w tłuszczach i w wodzie potrafi zwalczać wolne rodniki w środku komórki i na zewnątrz niej., 
  • kwas alfa-liponowy , 
  • witaminy C i E- popularne i bardzo pożyteczne witaminy, antyoksydanty wykorzystywane nie tylko w kosmetyce. Wymiatają wolne rodniki, synergicznie działają z rutyną (witamina P obecna w oleju z nasion porzeczki) oraz innymi polifenolami. Witamina E przerywa łańcuch reakcji wolnorodnikowej, zapobiega utlenianiu lipidów. Witamina C neutralizuje wolne rodniki do związków o mniejszej toksyczności, regeneruje witaminę E., 
  • lipoglicyna- rozpuszczalna w tłuszczach postać glicyny, podstawowego aminokwasu budującego kolagen. Glicyna ułatwia transport substancji czynnych, poprawia walory sensoryczne serum. Poprawia wchłanialność i walory sensoryczne olejku.

Serum olejowe antyoksydacyjne FITOMED

Przede wszystkim moją uwagę przyciągnęło opakowanie. Jak zawsze w przypadku tej marki jest bardzo delikatne, proste a zarazem eleganckie. Uwielbiam prostotę więc biały słoiczek z pompką przyciąga moje spojrzenie. Buteleczka jest maleńka- ma zaledwie 15 ml więc zmieści się na najbardziej zatłoczonej półce łazienkowej.

Po naciśnięciu tej małej pompeczki na dłoń wydobywa się oleisty płyn o lekko zielonkawym zabarwieniu. Jego zapach przypomina mi oliwę z oliwek, pomieszaną z jakimiś ziołami. Nie jest jednak intensywny- więc nie przeszkadza mi w użytkowaniu. 


Serum olejowe antyoksydacyjne FITOMED

Na jego całkowite wchłonięcie się trzeba jednak poczekać trochę czasu. Jest to jedyny minus, jaki zauważyłam- tego właśnie nie lubię w olejkach, jednak nie da się uniknąć takich efektów w przypadku olejowych konsystencji. Z tego powodu używam go jedynie na noc- w dzień nie mam czasu na oczekiwanie, aż kosmetyk zniknie z powierzchni twarzy.

Plusem jest jego wydajność- jedno naciśnięcie spokojnie wystarczy na rozprowadzenie kosmetyku po całej twarzy, szyi i dekolcie. Nie zauważyłam również, aby to serum zapychało. 

Bardzo spodobało mi się to, iż można używać go po zabiegach mezoterapii- a ja posiadam w domu mezoroller i dość często go używam- więc serum używam razem z nim. 


Serum olejowe antyoksydacyjne FITOMED


Co zauważyłam w trakcie stosowania kuracji tym kosmetykiem?

Na pewno poprawiła się kondycja mojej skóry. Miejsca przesuszone wyraźnie dostały nawilżenia, pomału zaczynają znikać "placki" z przebarwieniami- wyrównuje się koloryt mojej skóry. Wyglądam zdecydowanie lepiej- zdrowiej, promienniej- dzięki czemu czuję się młodziej i zdrowiej. Po przebudzeniu moja skóra wygląda na wypoczętą i bardzo podoba mi się ten efekt. 

Myślę, że ten kosmetyk świetnie sprawdzi się u osób ze skórą suchą- ponieważ doskonale regeneruje łuszczący się naskórek. Ja nie mogę stosować go zbyt często, ze względu na moją mieszaną cerę stosuję je 2-3 razy w tygodniu. Boję się, że codzienne nakładanie olejków na twarz- dodatkowo mi ją przetłuści. 

Jeśli zależy Ci na naturalnych składnikach, dobrej cenie i świetnym efekcie nawilżenia mogę Ci polecić to serum. 

A może już go używasz? Jeśli tak, to daj znać, jak się u Ciebie sprawdza. 

Ziołowa pielęgnacja z FITOMED

Prezent / współpraca barterowa



Kosmetyki Fitomed poznałam dzięki blogosferze. Na którymś z blogów, który czytam znalazłam recenzję jednego z ich produktów. Tak bardzo zaciekawiła mnie ta recenzja, że postanowiłam skusić się na coś dla siebie. 



Wybór padł na dwa kosmetyki, a mianowicie Serum ujędrniające do ciała, oraz ziołowy żel do higieny intymnej. Już od dłuższego czasu goszczą w moim domu, więc dziś mogę Wam o nich trochę opowiedzieć.

Zacznę od serum do ciała, którego byłam bardzo ciekawa. 




Ten kosmetyk ma jedno ważne zadanie: zmniejszać objawy cellulitu i poprawić wygląd skóry. Jeśli więc marzy Ci się gładka, dobrze napięta skóra na udach i pośladkach, poznaj efekty jego stosowania. W serum znajdziesz napar z zielonej kawy z ekologicznych upraw, bluszcz pospolity, korzeń ruszczyka, kasztanowca i guaranę – doskonałe składniki naturalne od wieków stosowane w odmładzaniu skóry ciała. Serum pozbawione jest silikonów, barwników, parabenów i substancji zapachowych. Kosmetyk świetnie się wchłania, nie lepi się i nie brudzi ubrań. Można go stosować o każdej porze dnia, nawet bezpośrednio przed wyjściem z domu. Skorzystaj z siły natury i ciesz się pięknym, gładkim ciałem!
Składniki: świeży napar z ziaren ekologicznej kawy zielonej, kompleks ziołowy w liposomach (bluszcz pospolity, korzeń ruszczyka, kwiaty kasztanowca, guarana, alga), promotory przenikania (sorbitol, glukoza), kwas hialuronowy, witaminy z grupy B, kofeina i karnityna, olejek lawendowy.
Działanie: według badań aplikacyjno-aparaturowych po 3-tygodniowej aplikacji serum ujędrnia, wygładza, napina i zwiększa elastyczność skóry o 20%. Pozostawia uczucie gładkiej i satynowej skóry.
Przeznaczenie: kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji ciała z objawami cellulitu.
Sposób użycia: rozprowadzić cienką warstwę serum na czystą skórę.
Inne: dla uzyskania lepszych efektów zaleca się stosowanie peelingu przed nałożeniem serum. Podczas badań testowych nie zanotowano żadnych ubocznych efektów działania. Opakowanie klasy farmaceutycznej zawiera 125 aplikacji.
Cena: 37 zł
MOJA OPINIA:
Serum zapakowane jest w bardzo prostą, zgrabną i schludną buteleczkę z dozownikiem na górze. Jedno naciśnięcie pompki sprawia, że na dłonie wylewa nam się trochę kosmetyku, które ku mojemu zdziwieniu okazało się dość wodniste. Patrząc na korek wyobrażałam sobie krem lub piankę- więc byłam zaskoczona. Tak jak obiecuje producent, serum szybko się wchłania i nie pozostawia po sobie żadnego śladu jak np. klejenie czy tłusta warstwa. 


Kosmetyk ten jest praktycznie bezzapachowy więc z pewnością mogą je używać osoby z wrażliwym nosem. 
Używam go od 3 tygodni i zauważyłam poprawę w wyglądzie skóry na moich udach. Po ciąży nie była ona dość sprężysta. Stosując serum Fitomed staje się ona z dnia na dzień coraz bardziej napięta i zyskuje coraz lepszy wygląd. Wiadomo, że nie żaden kosmetyk nie napnie skóry tak jak ćwiczenia, ale poprawa jest widoczna gołym okiem- czyli- kosmetyk działa.

Kolejny zamówiony przeze mnie produkt, to ziołowy żel do higieny intymnej. 

Żel ziołowy do higieny intymnej to kosmetyk, który wzmacnia barierę ochronną naskórka, chroni przed rozwojem drobnoustrojów oraz utrzymuje właściwe pH ciała. Działa oczyszczająco, antybakteryjnie i osłaniająco. Delikatnie myje skórę i nie powoduje podrażnień, często występujących przy stosowaniu zasadowych mydeł oraz preparatów z dużą zawartością detergentów. Żel, adresowany do osób ze skórą wrażliwą, może być stosowany w profilaktyce stanów zapalnych oraz w codziennej higienie.
Składniki aktywne: wyciąg z korzenia mydlnicy lekarskiej, babki lancetowatej i kory dębu.
Właściwości: wytwarza łagodną, swoistą dla korzenia mydlnicy lekarskiej pianę.
Polecany przez lekarzy specjalistów: w profilaktyce i zapobieganiu stanów zapalnych i ich nawrotom, do skóry wrażliwej oraz do codziennej higieny.
Skład/Ingredients: Aqua, Herbal Extract: Saponaria Officinalis Root, Plantago Lanceloata Officinalis, Quercus Petraea, Coco Beatine, Sodium Cocoyl Isethionate, Lauryl Glucoside, Glycerin, Benzyl Alcohol, Polyglyceryl-4-Caprate, Ethylhexylglycerin, Parfum, Cytric Acid, Sodium Chloride, CI 16255, CI 42090, CI 19140.
Cena: 10,50 zł 
 Moja opinia:
Od dłuższego czasu stosuję płyn do higieny intymnej jednej marki. Ostatnio po kilku latach stosowania zauważyłam niepokojące objawy po jego zastosowaniu. Zaczęłam odczuwać pieczenie, czasem aż palenie. Myślę, że zmienił się jego skład- bo marka wprowadziła trochę nowych rodzajów tego żelu. Odstawiłam go natychmiast i zaczęłam szukać czegoś, co będzie łagodne i ziołowe właśnie. Zdecydowałam się na ten żel. Zamknięty jest on w brązowej buteleczce z uroczą skromną etykietą. Zamykane na klik, wolałabym, aby miał pompkę- myślę, że wygodniej by mi się go używało.

Płyn dobrze się pieni, przyjemnie pachnie- typowo ziołowy żel. Po przykrym incydencie z jego poprzednikiem w mig nie było śladu. Po kilku dniach stan zapalny załagodził się i wszystko wróciło do normy. Bardzo się z nim polubiłam, ponieważ nie podrażnia i nie uczula- na razie. Jak będzie dalej to się okaże, ale na razie jestem bardzo zadowolona, że się na niego skusiłam.
Jestem zachwycona kosmetykami tej marki i nie żałuję swoich wyborów. Są skuteczne, nie podrażniają i są tanie!
A Wy używałyście już kosmetyki od Fitomed? Jak wrażenia?

Instagram