Przegląd kolorówki - baza, podkłady i puder - PIERRE RENE

PACZKA PR / PREZENT 

Przegląd kolorówki - baza, podkłady i puder - PIERRE RENE

Jakiś czas temu do mojego domu zawitała cudna paczuszka od Pierre Rene. Znalazłam w niej sporo cudowności, o których Wam już pisałam, ale znalazły się produkty, na które właśnie dziś przyszedł czas. Mam coś jeszcze w zanadrzu więc co jakiś czas będę do Was powracać z kolorówką tej marki. 


Dziś chcę skupić się na bazie pod cienie do powiek, dwóch podkładach i pudrze. Jeśli więc któryś z tych produktów Cię interesuje, to zapraszam do dalszej części wpisu. 

Zacznę od bazy pod cienie do powiek - Eyeshadow Base.

Przegląd kolorówki - baza, podkłady i puder - PIERRE RENE

Profesjonalna, wygładzająca baza pod cienie do powiek. Wydłuża trwałość, ułatwia aplikację oraz przyczepność cieni i eyelinerów. Baza sprawia, że cienie lepiej rozprowadzają się, dłużej utrzymują się na powiece, a ich kolor jest intensywny i wyrazisty. Produkt ten wygładza i rozjaśnia skórę powiek, ale również tuszuje niedoskonałości. Sprawia, że cienie nie będą się gromadziły w załamaniach powiek ani obsypywały. 

Sposób aplikacji: nakładaj pędzelkiem cienką warstwę, następnie delikatnie wklep bazę opuszkami palców.

Przegląd kolorówki - baza, podkłady i puder - PIERRE RENE

Szczerze mówiąc nigdy nie miałam bazy pod cienie do oczu w takiej formie. Przeważnie spotykałam się z nią zamkniętą w słoiczku, albo kasetce przypominającej cień do powiek. W tym przypadku - baza zamknięta jest w buteleczce łudząco przypominającej błyszczyk do ust! Odkręcając ją, naszym oczom ukazuje się pacynka, którą aplikuje się kosmetyk bezpośrednio na oczy. Konsystencja jest jakby masełkowa, jednak nie jest tłusta - nazwałabym ją aksamitną. 


Stosowałam ją kilka razy - zarówno na wesele na którym byłam, jak i na co dzień - abym mogła porównać jej działanie w różnych warunkach. 

Jak się sprawdziła? Na co dzień nie używam takich kosmetyków, ale kiedy nałożyłam ją "bez okazji" i później zrobiłam sobie kreskę eyelinerem i nałożyłam trochę cienia, to zauważyłam, że makijaż oka trzymał się lepiej. Nie powiem Wam ile godzin wytrzymał, bo z tym u mnie jest różnie, czasem zmywam makeup jak tylko wrócę do domu, a czasem robię to dopiero wieczorem. Spodobało mi się to, że w miejscu gdzie górna powieka zaczyna mi opadać (na zewnętrzne kąciki oczu) eyeliner nie rozmazał się! Zawsze, kiedy robi się cieplej - moje kreski w tym miejscu są rozmazane, czasem nawet odbijają się na powiekach. Kiedy nakładam bazę - nic takiego nie ma miejsca. Dla mnie bomba. 

Kolejny produkt, który znalazłam w paczce - już Wam nawet recenzowałam i jest to fluid matujący Matte Active. Moją opinię o nim możecie poczytać --> TU


Dla leniwych przypomnę że Jego krycie jest średnie, ale mi to w ogóle nie przeszkadza - a nawet cieszy - nie mam efektu maski, którego nie cierpię, a kolory twarzy jest wyrównany. Kosztuje 24,99 zł na stronie producenta - więc jest tani. Jest dość gęsty więc trzeba się napracować, żeby rozprowadzić go równomiernie na twarzy. Pachnie kremem NIVEA, dosłownie - i skradł przez to moje serce.


Kolejna rzecz - fluid Skin Balance Professional.  Jest to wodoodporny podkład kryjący. Maskuje wszelkie niedoskonałości cery. Perfekcyjnie dopasowuje się do struktury skóry przywracając jej blask i elastyczność. Unikalna formuła kosmetyku dobrze się wchłania i utrzymuje przez wiele godzin. Gwarantuje promienny i młody wygląd. Luksusowa formuła zawiera ekstrakty roślinne oraz witaminę E.

Sposób aplikacji: rozprowadzaj na skórze twarzy i szyi przy użyciu pędzla do podkładu, gąbeczki lub palców delikatnie wklepując.




Podkład zamknięty jest w szklanej buteleczce z pompką. Opakowanie jest przejrzyste więc możemy kontrolować pozostałość kosmetyku w środku - to ogromny plus. Szata graficzna dla mnie jest piękna, skromna i czytelna. 

Fluid ma fajną konsystencję - jest dość lekki, łatwo się rozprowadza po skórze twarzy zarówno palcami, gąbeczką jak i pędzlami. Nie jest wodnisty, ani za gęsty - taki w sam raz. Każdy ze sposobów nakładania, które wymieniłam wypróbowałam i każdy się sprawdza. 

Teraz kilka słów o jego kryciu. Powiem tak - nie jestem wymagająca, bo nie specjalnie potrzebuję mocnego krycia. Nie jestem zwolenniczką masek na twarzy, więc nie nakładam na moją buzię dużej ilości takich kosmetyków. Krycie oceniam na dobre. Wszelkie przebarwienia, które posiadam na twarzy znikają - koloryt mojej skóry fajnie się wyrównuje, jest gładka i wygląda zdrowo. Nie osadza się jakoś szczególnie w załamaniach skóry i zmarszczkach przy oczach - przynajmniej tego nie zauważyłam, nie podkreśla też suchych skórek - dodatkowo fajnie nawilża. 


Nie wiem czy pamiętacie, ale pisałam Wam kiedyś o moim ulubieńcu - podkładzie Jafra Royal Jelly, który mnie oczarował i był moim hitem. Hit miał jednak wadę - cenę - dość wysoką, bo kosztuje ponad 100 zł. W przypadku tego fluidu cena jest o wiele niższa - kosztuje on bowiem 31,49 zł za opakowanie - a działanie mają bardzo zbliżone. Tak więc domyślać się możecie, że właśnie ten podkład stał się moim hitem. Dostępny jest w 13 odcieniach. 

Na sam koniec zostawiłam sobie korygujący puder bambusowo-bananowy.


FIXING LOOSE POWDER - Korygujący puder bambusowo - bananowy,  służący do maskowania zaczerwienień oraz wyrównywania kolorytu skóry.

Produkt perfekcyjnie stapia się z podkładem neutralizując widoczne niedoskonałości, popękane naczynka i cienie pod oczami.
Przeznaczony do wszystkich rodzajów cery, szczególnie do cery naczynkowej oraz tłustej i mieszanej, ze względu na silne właściwości matujące i absorbujące sebum.
Stworzony specjalnie na potrzeby makijażu profesjonalnego.
Sposób aplikacji: nakładaj przy pomocy pędzla do pudru na fragmenty twarzy wymagane skorygowania lub na całą twarz w celu zmatowienia i utrwalenia makijażu.

Zamknięty w okrągłym pudełeczku, które marka mogłaby dopracować, ponieważ jest nieszczelne i trochę się wysypuje - jeśli leży np. w kosmetyczce. Sam kosmetyk ma lekko żółtawe zabarwienie - po takie sięgam najczęściej w przypadku podkładów - są najbardziej zbliżone do mojego naturalnego odcienia skóry. 
Fajnie współpracuje z różnymi podkładami, nakładałam go również na twarz bez niczego pod spód. Ładnie maskuje zaczerwienienia, świetnie matuje przetłuszczone miejsca, dodatkowo wygląda bardzo naturalnie i nie tworzy niechcianego efektu maski. Stapia się z kolorem skóry. Pomaga utrzymać makijaż przez cały dzień. Jest tani, kosztuje 22 zł :)



Miałam już pudry tego typu, ale z żadnego nie byłam tak zadowolona. Żeby nie opakowanie, to puder byłby moim hitem, bo bez pudełka z pewnością nim jest.
Znacie któryś z tych produktów? Jak się u Was sprawdzają? 

Idealny makijaż - JOKO

Prezent / współpraca barterowa

Idealny makijaż - JOKO


Jestem kobietą, która uwielbia testować przeróżne kosmetyki - szczególnie te stworzone do wykonania makijażu. Na co dzień nie wykonuję pełnego make-up'u - jedynie robię kreskę eyelinerem i podkreślam rzęsy. Czasem jednak przychodzą takie dni, że mam ochotę pobawić się kolorami, albo muszę gdzieś wyjść więc chcę wyglądać korzystniej. 



Markę JOKO znałam ze słyszenia. Widziałam też produkty w drogeriach, jednak nigdy nie było mi do nich po drodze - nie wiem dlaczego - po prostu kupowałam znane i sprawdzone "kolorówki". Dziś jestem już po testach całkiem pokaźnego zestawu i chciałabym pokrótce Wam go pokazać i trochę opisać. Zapraszam więc do lektury.

Pierwsze trzy kosmetyki, które Wam pokażę to baza, rozświetlacz i puder


Idealny makijaż - JOKO


Produkt wielofunkcyjny 3 w 1: rozświetlacz, cień do powiek, nabłyszczacz.
  • Do stosowania na policzki, oczy lub na całą twarz i ciało.
  • Rozprasza światło, dzięki zawartości naturalnego minerału miki -skóra wygląda świeżo i młodo.
  • Zapewnia naturalny efekt, który można stopniować – od delikatnego, do tzw „efektu tafli”.
  • Dla wszystkich typów cery, w tym wrażliwej.
  • Bez parabenów.
Produkt wielofunkcyjny 3 w 1: rozświetlacz, cień do powiek, nabłyszczacz joko

Produkt wielofunkcyjny 3 w 1: rozświetlacz, cień do powiek, nabłyszczacz joko

Rozświetlacz zamknięty jest w czarnej, niewielkich rozmiarów kasetce. Po otwarciu naszym oczom ukazuje się lusterko, sprasowany rozświetlacz oraz mały pędzelek. Zaskoczeniem było dla mnie lusterko, ponieważ nie spotkałam się z tym aby do tego rodzaju kosmetyku było dołączone. Ogromny ukłon dla producenta.
Kolor rozświetlacza, jaki posiadam jest bardziej ciepły - złotawy - idealnie sprawdza się do rozświetlania kącików oczu, łuku kupidyna czy nawet policzków. Ma fajną konsystencję - jest jakby lekko tłustawy, dzięki czemu fajnie rozprowadza się po twarzy. Nie osypuje się i jest trwały.

Baza pod makijaż SMOOTH YOUR FACE

Beztłuszczowa silikonowa baza pod makijaż błyskawicznie wygładza i ożywia skórę, tuszuje drobne niedoskonałości skóry, ujednolica jej koloryt. Przedłuża trwałość makijażu nie wysuszając delikatnej skóry twarzy. Doskonale matuje, dzięki zawartym w składzie silikonowym polimerom. Tworzy idealny duet z podkładem i pudrem, znacznie przedłuża ich działanie. Sprawdza się w ekstremalnych warunkach, również samodzielnie, bez podkładu. Przeznaczona dla każdego typu skóry, nie ściąga i nie wysusza.


Produkt wielofunkcyjny 3 w 1: rozświetlacz, cień do powiek, nabłyszczacz joko

Jak widzicie baza zamknięta jest w przejrzystej buteleczce zakończonej pompką. Wygodne rozwiązanie, a co najważniejsze bardzo higieniczne. Jest niewielkich rozmiarów, mieści w sobie 15 ml ale jej wydajność wszystko wyjaśnia. Nie wielka ilość wystarczy na pokrycie całej twarzy.

Sam kosmetyk również jest przezroczysty (jak butelka), dzięki czemu nie zmienia koloru naszej twarzy. Jeśli chodzi o jej konsystencję, to jestem miło zaskoczona. Niby żelowa, ale jednak niewodnista w trakcie nakładania - robi się jakby satynowa - momentalnie po kontakcie ze skórą twarzy zostawia na niej przyjemną, aksamitną poświatę. Nie jest tłusta, nie zapycha - świetnie przygotowuje twarz na dalszy makijaż. 

Matujący puder sypki MATT YOUR FACE


Matujący puder sypki skutecznie matuje i utrwala makijażAbsorbuje nadmiar sebum, nie obciążając jednocześnie cery. Nie zatyka porów, pozwala skórze oddychać i w naturalny sposób chroni ją przed promieniowaniem UV. Odpowiedni do każdego typu skóry.

Dostępny w czterech odcieniach.

Puder ten zaskoczył mnie swoją lekkością. Jego minimalna ilość daje sobie doskonale radę z miejscami na mojej twarzy, które strasznie się przetłuszczają (czoło, nos, broda). Oprócz znakomitego matowienia zauważyłam, że nie przesusza miejsc, które na co dzień są suche - a tego efektu bałam się najbardziej. 

Jak wspomniałam na początku - na co dzień nie wykonuję makijażu więc nie zapewnię Was o doskonałym kryciu - nie nakładałam jego wielkiej ilości na moją twarz. Jeśli lubicie delikatny make-up i naturalny efekt, to ten puder z pewnością będzie idealny dla Ciebie. 

Kolejne produkty, to cień, wypiekany róż, kredka oraz eyeliner.



Zacznę od wypiekanego różu JOKO MINERAL.

Wypiekana tekstura różu czyni go lekkim i łatwym w nałożeniu, produkt nie osypuje się, nie tworzy smug i utrzymuje dłużej na skórze. Mineralna formuła różu wzbogacona olejem arganowym sprawia, że WYPIEKANY RÓŻ MINERALNY idealnie wtapia się w skórę, delikatnie podkreślając kości policzkowe i w naturalny sposób modelując kształt twarzy. Róż marki JOKO to połączenie bezparabenowej formuły i bardzo dobrej jakości. Mika i jedwabiste cząsteczki pudru, zawarte w różu, odbijają i rozpraszają światło, dzięki czemu produkt ukrywa niedoskonałości skóry, dając satynowe wykończenie makijażu. Jedwabista konsystencja ułatwia równomierną aplikację. Produkt zamknięto w praktycznym i wygodnym opakowaniu, idealnym do damskiej torebki. Naturalne beże i apetyczne brzoskwinie. Róże do policzków mają wiele twarzy.



Jak widzicie posiadam odcień brzoskwiniowy - który idealnie wtapia się w moją skórę. Policzki są delikatnie i bardzo naturalnie podkreślone - idealny efekt na co dzień.
Jego konsystencja jest bardzo miękka, satynowa - fajnie rozprowadza się po skórze - wręcz po niej sunie, a co najważniejsze nie kruszy się i nie osypuje. 

Wypiekany cień MONO

Mineralne cienie marki JOKO dzięki zawartości wyłącznie naturalnych pigmentów, perfekcyjnie podkreślają głębię spojrzenia, jednocześnie pielęgnując delikatną skórę powiek. Pozbawione sztucznych wypełniaczy i konserwantów stanowią doskonałe rozwiązanie dla kobiet o wrażliwych oczach. Technika wypiekania gwarantuje równomierną aplikację kosmetyku na powiece, zapewniając lepszą trwałość cieni i większą intensywność koloru. Iskrzące perełki pozostają nienaruszone, zachowując swą naturalną połyskliwość. Cienie dają metaliczne wykończenie, można stosowania na sucho i na mokro. Aplikacja na mokro sprawia, że kolor jest o ton ciemniejszy, a cienie zyskują efekt wodoodporności.

Innowacyjna formuła wzbogacona olejem arganowym dzięki technice wypiekania gwarantuje maksymalną przyczepność Cień nie roluje się, nie zbiera w załamaniach, zapewnia trwałość przez cały dzień. Bez parabenów.



Jak widzicie cień, jaki posiadam ma szary - wręcz stalowy kolor. Idealnie nadaje się do wieczornego smokey eye. 
Cień podobnie jak róż, w dotyku jest bardzo miękki i sprawia wrażenie aksamitnego. Jest jakby lekko tłusty - dzięki czemu świetnie przyczepia się do naszych powiek. Nie roluje się, nie osypuje - świetnie się trzyma.  Dawno nie spotkałam się z tak trwałym cieniem do powiek. 

Automatyczna kredka do oczu YOUR EYE PERFECTION
Automatyczna, trwała kredka do oczu marki JOKO perfekcyjnie podkreśla kształt oczu, dodając spojrzeniu głębi oraz uwodzicielskiego charakteru. Formuła oparta na wosku palmowym i maśle kakaowym zapewnia precyzyjną i wygodną aplikację. Specjalna gąbka do rozcierania wyczarowuje ciekawe efekty w makijażu oka – od mocnego smoky eye po delikatne kreski idealne do wykonania dziennego makijażu

Za kredkami do oczu nie przepadam - wszystkie kreski robię cieniami więc postanowiłam tę kredkę użyć w innym celu. Wykorzystałam ją do malowania moich... brwi :)
Kredka po przekręceniu delikatnie się wysuwa, jest miękka jednak nie na tyle aby złamać się przy malowaniu. Z łatwością można zrobić nią precyzyjną kreskę, a gąbeczka, która znajduje się na jej zwieńczeniu pięknie rozetrze to i owo. Zakochałam się w niej - bo tylko nią udaje mi się namalować piękne i kształtne brwi ;)
Myślę, że w przypadku makijażu samego oka również zdałaby egzamin śpiewająco.

Eyeliner COLOR MAT 
Tajemnicą perfekcyjnego podkreślenia oka eye linerem jest precyzyjny pędzelek, tak łatwy w użyciu, że malowanie nim stanie się przyjemnością. Powinien być idealnie wyprofilowany, sprężysty, a jego grubość dostosowana do efektu jaki chcemy uzyskać.Eye Liner Color Mat z pędzelkiem JOKO – Pozwala na uzyskanie efektu wyraźnej kreski lub nadania spojrzeniu jeszcze większej głębi. Eye Liner, który daje zupełnie matowe wykończenie na oku, a lekko roztarty doskonale pasuje do przydymionego makijażu. Aplikatorem w pędzelku można narysować równą idealnie matową kreskę. Kosmetyk utrzymuje się do 16 godzin, a wydajna konsystencja sprawia, że stosowany nawet codziennie starcza na długo.



Dobrego eyelinera szukałam już długo. Za każdym razem trafiam na słabą trwałość, za gruby albo za cienki pędzelek, albo za długi i sztywny. W swoim życiu wypróbowałam naprawdę bardzo dużo tego typu kosmetyków i dopiero teraz jestem zadowolona w 100%.

Ten eyeliner posiada cienki, niezbyt długi pędzelek, który jest dość giętki - dzięki czemu mogę namalować nim piękną, prostą kreskę - na moich wiotkich powiekach. W końcu udaje mi się zrobić to ładnie i prosto. Dodatkowy atut to kolor - zawsze wybierałam czarne - dziś mam niebieską co mnie mega cieszy. Trwałość oceniam na bardzo dobrą - nie raz zdarzyło mi się "podrapać" oko, a kreska jak była tak jest.

Na koniec pozostawiłam kosmetyki do ust. Pomadka oraz błyszczyk, które połączone razem dają przecudowny, przyciągający spojrzenia efekt.

Pomadka nawilżająca JOKO


Seria nawilżających pomadek w sztyfcie, zadba o wyrazistość i ochronę kobiecych ust. Dzięki nim staną się one bohaterem makijażu pasującego do każdej stylizacji. Kremowa konsystencja pomadek zapewnia przyjemną i łatwą aplikację, a po ich użyciu skóra ust pozostaje miękka i wygładzona.W pomadkach wykorzystana jest najnowsza technologia, Micropigment Technology, co oznacza, że do ich produkcji zostały użyte zmikronizowane barwniki . Mikronizacja pigmentów ma na celu polepszenie wybarwienia, zwiększenie krycia produktu oraz poprawę jednorodności rozłożenia koloru na ustach. Kosmetyk bogaty jest w składniki intensywnie odżywiające i nawilżające usta:masło Shea, dermofeel, olej słonecznikowy, vitamin complex AEF, sepilift DPHP.

Lakier do ust w formie błyszczyka NEED YOU NOW!



Lakier do ust w formie błyszczyka, o ultralśniących, mocno nasyconych, soczystych kolorach. Łączy w sobie zalety szminki - głęboki, intensywny kolor i błyszczyka – połysk i lśniący blask z niezwykłą trwałością!Bezparabenowa formuła long lasting, z nawilżającym kompleksem witamin. Wszystko czego potrzebujesz… Maksymalne pokrycie ust kolorem, wysoki połysk oraz pielęgnacja w jednym produkcie.

SKŁADNIKI AKTYWNE:
SKWALAN pochodzenia roślinnego nawilża, zapobiega odwodnieniu skóry, wygładza i uelastycznia, skóra jest miękka i jedwabista.
OLEJ WINOGRONOWY doskonale się wchłania, nawilża, chroni i łagodzi podrażnienia; ma działanie antyoksydacyjne, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry.
WOSK CANDELILLA dodatkowo natłuszcza, pielęgnuje i wygładza skórę.
KOMPLEKS WITAMIN A, E i F przyśpiesza odnowę naskórka, poprawia koloryt, stymuluje syntezę kolagenu; działa również przeciwwolnorodnikowo; wygładza, natłuszcza i regeneruje.






Te dwa cuda używam tylko w komplecie. Najpierw na usta kładę pomadkę, która pięknie sunie po moich ustach, nadając im piękny ponętny kolor. Następnie lakieruję całość błyszczykiem, który przepięknie uwydatnia kolor - łącząc się z pomadką. 

Moje usta są rewelacyjnie podkreślone i nawilżone. Co najważniejsze skórki nie są podkreślone - czego nie lubię przy malowaniu ust. Trwałość jest średnia - jednak w przypadku, kiedy pomadka stosowana jest oddzielnie - trzyma się o wiele dłużej.

Na koniec makijaż z użyciem tych kosmetyków.




Niebawem wrócę do Was z recenzją lakierów do paznokci tej marki - aktualnie są w fazie testów.

Znacie kosmetyki JOKO? Jak się u Was sprawdziły? Macie swoich ulubieńców? 

Baza wygładzająco-rozświetlająca oraz puder brązujący INGRID cosmetics

Prezent / współpraca barterowa

Baza wygładzająco-rozświetlająca oraz puder brązujący INGRID cosmetics


Na początku października w moje ręce trafił zestaw nowości marki INGRID cosmetics i kilka z nich już przestawiałam Wam na moim blogu, jednak na tą recenzję musiałyście trochę poczekać. Jeśli chodzi o bazy pod makijaż, pudry czy kremy - wolę je potestować kilka tygodni zanim cokolwiek o nich napiszę czy powiem. Myślę, że po 6 tygodniach stosowania mogę już śmiało wyrazić swoje zdanie - i będzie ono w pełni prawdziwe i szczere. Zapraszam więc do zapoznania się z moją recenzją.



Jakiś czas temu miałam możliwość stosowania bazy nawilżającej i byłam z niej bardzo zadowolona. Tym razem trafiła mi się wygładzająco-rozświetlająca wersja i powiem Wam, że byłam niesamowicie ciekawa jak wypadnie. 


Baza wygładzająco-rozświetlająca oraz puder brązujący INGRID cosmetics


Baza pod makijaż wygładzająco-rozświetlająca Make up Base INGRID to rewolucyjne rozwiązanie dla szarej, zmęczonej, pozbawionej blasku cery. Unikalne połączenie białej perły z różowym pigmentem rozświetla i odżywia ziemistą, zmęczoną cerę, dodając twarzy zdrowego i promiennego wyglądu. Dzięki zawartości innowacyjnych mikropigmenów optycznie spłyca drobne zmarszczki oraz niweluje niedoskonałości skóry. Lekka formuła gwarantuje efekt natychmiastowego wygładzenia. Zawarty w składzie kwas hialuronowy głęboko i intensywnie nawilża, nadając skórze sprężystości i elastyczności. Baza przedłuża trwałość makijażu i zapewnia nieskazitelny wygląd przez wiele godzin.
Sposób użycia: Niewielką ilość kosmetyku rozprowadzić na twarzy. Używać samodzielnie lub pod podkład.
Składniki aktywne:
• Kwas hialuronowy głęboko i intensywnie nawilża, nadając skórze sprężystości i elastyczności.

Jak widzicie na zdjęciu baza zamknięta jest w przezroczystej, szklanej buteleczce jak jej poprzedniczka. Zamknięta jest czarnym korkiem pod którym kryje się pompka. Dzięki niej możemy w higieniczny sposób dozować odpowiednią ilość kosmetyku na naszą dłoń, bądź pędzel - w zależności jakim sposobem ją nakładamy. Konsystencja jest bardzo lekka, a sama baza szybko się wchłania.

Kolor jest bardzo ładny - delikatny, perłowy róż, który po posmarowaniu twarzy - daje jej delikatny perłowy odcień - poświatę dzięki delikatnym drobinkom. Po wykonaniu makijażu stają się one niewidoczne, jednak makijaż jest tak jakby podbity - cera wygląda na świeższą i rozpromienioną. 
Raz postanowiłam zmieszać ją z podkładem i efekt jaki uzyskałam był jeszcze fajniejszy - tak, jakbym użyła rozświetlacza - delikatny efekt tafli na mojej twarzy sprawił, że look zrobił się bardzo promienny.
Twarz zdecydowanie zostaje wygładzona - myślę, że jest to efekt dodatku kwasu hialuronowego - moja cera bardzo się z nim lubi, a w połączeniu z nim staje się napięta i wygląda młodziej.

Drugi produkt, to puder brązujący HD Beauty Innovation INGRID o długotrwałym działaniu. Dzięki zawartości mineralnych pigmentów twarz jest naturalnie matowa, bez plam i smug, a efekt „muśnięcia słońcem” utrzymuje się przez wiele godzin. Idealny do modelowania konturu twarzy. Polecany do każdego typu cery. Najlepszy efekt uzyskasz stosując pozostałe produkty z linii HD Beauty Innovation INGRID.
Sposób użycia: Aplikować na twarz i ciało za pomocą pędzla do pudru.

W przypadku tego pudru - szczególną uwagę przykuło wytłoczenie w kształcie róży w środku. Wygląda to niesamowicie i zdecydowanie przykuwa nie jedno spojrzenie. Na toaletce pięknie się prezentuje - i szczerze, aż szkoda go używać - żeby nie zniszczyć tego wytłoczenia. 
Puder jest dość drobno zmielony, jednak jest dobrze zbity - dzięki czemu przy nabieraniu na pędzel nie nabiera się w nadmiarze - co bardzo chwalę, ponieważ nie osypuje się podczas aplikacji. 
Trwałość oceniam na bardzo dobrą, fajnie współpracuje z różnymi podkładami. Nałożony na twarz nie daje tandetnego błysku - tylko fajnie i delikatnie odbija światło nadając uroku całemu makijażowi. 

Oba te produkty stosuję do makijażu codziennego, jak i tego na jakieś specjalne wyjście. Sprawdzają się świetnie - makijaż trzyma się z pewnością dłużej, a puder upiększa mnie w 100%.
Wielką zaletą tych produktów jest cena - puder waha się pomiędzy 15-18 zł a baza kosztuje w granicach 18-20 zł. Uważam że jest to niska cena za te produkty i warto chociaż raz wypróbować. U mnie z pewnością zostaną na dłuższy okres i na pewno skuszę się na nie ponownie.
Miałyście już któryś z nich? Używacie baz i pudrów brązujących? 

NOWOŚĆ- Baza pod makijaż nawilżająca Make-up Base INGRID

Prezent / współpraca barterowa

Baza pod makijaż nawilżająca Make-up Base INGRID


Z marką INGRID dopiero się poznaję. Dużo o niej czytałam, jednak nie używałam wcześniej nic z ich oferty. Postanowiłam to zmienić i zaopatrzyłam się w trzy produkty. Dziś chcę Wam opowiedzieć o jednym z nich.


Baza pod makijaż nawilżająca Make-up Base INGRID to kosmetyk najnowszej generacji, łączący w sobie właściwości bazy i kremu pielęgnującego.  Zaawansowana receptura zapewnia optymalny poziom nawilżenia i widocznie poprawia kondycję skóry. Lekka, nowoczesna formuła oparta na naturalnym czynniku nawilżającym tworzy film ochronny, który skutecznie zapobiega utracie wody i chroni przed wysuszeniem. Skóra staje się doskonale nawodniona i elastyczna. Baza niweluje żółty odcień cery i wyrównuje jej koloryt,  nadając twarzy promienny, zdrowy wygląd. Polecana do każdego typu cery, szczególnie suchej i odwodnionej.
Sposób użycia: Niewielką ilość produktu rozprowadzić na twarzy. Używać samodzielnie w celu nawilżenia lub pod podkład.

Baza pod makijaż nawilżająca Make-up Base INGRID


Baza zamknięta jest w szklanym przezroczystym słoiczku z plastikową pompką na górze. Sam kosmetyk jest koloru błękitnego, a jego konsystencja jest lekka i kremowa. 


Baza pod makijaż nawilżająca Make-up Base INGRID



Bardzo szybko się wchłania, mam wrażenie, że już w trakcie rozprowadzania na twarzy w magiczny sposób znika. Jedno naciśnięcie pompki wystarcza na całą twarz- dzięki czemu jest bardzo wydajna. Zapachu nie posiada, więc będzie idealnym rozwiązaniem dla "wrażliwych na zapachy nosów". 
Po zastosowaniu skóra staje się aksamitna i miękka, co ułatwia aplikację podkładu. Koloryt jest wyrównany, przez co cała twarz wygląda na zdrową, promienną i świeżą.
Skóra dzięki wygładzeniu jaki daje baza, jest idealnie przygotowana do nałożenia podkładu, który lekko i bez problemów się po niej rozprowadza. Jest to efekt, o jakim skrycie marzyłam.



Ciężko napisać mi ile godzin makeup trzyma się bez bazy, jak i z nią- jednak efekt świeżego makijażu z pewnością utrzymuje się dłużej. Jest to aktualnie moja ulubiona baza. 

Kosztuje ona około 18-20 zł więc cena nie jest wysoka. W buteleczce mieści się 30 ml produktu, więc z pewnością starczy na dłuższy okres. 



Czy znacie markę INGRID? Używacie ich produktów do makijażu? Macie swoich ulubieńców? 


Bell Hypoalergenic - produkty do makijażu twarzy.

Prezent / współpraca barterowa



Marki Bell nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Od ponad 30 lat jest liderem wśród polskich producentów kosmetyków. 


Powiem Wam szczerze, że moja pierwsza pomadka, jaką kupiłam w życiu (jako nastolatka) była właśnie tej firmy. 

W 2014 roku Bell postanowił wprowadzić na rynek innowacyjną serię produktów HYPOAllergenic. Na polskim rynku jest to pierwsza w pełni hipoalergiczna seria kosmetyków kolorowych. W październiku 2015 roku jej ambasadorką została Miss Polonia 2011 Marcelina Zawadzka. 

W mojej paczce znalazłam szminki sygnowane nazwiskiem naszej Miss oraz produkty do twarzy. Chciałabym po kolei Wam je przedstawić. W tym poście przedstawię Wam produkty do twarzy czyli puder, bazę oraz podkład. Jutro pojawi się druga część wpisu, dotycząca wspomnianych wyżej pomadek. 

Zaczniemy od Hipoalergicznego sypkiego pudru utrwalającego



Puder utrwalający, idealny dla każdego koloru i rodzaju skóry. Przedłuża trwałość makijażu oraz pozostawia matowy efekt wygładzenia. Tworzy on lekką, niewidoczną powłokę, która nie zmienia kolorystyki innych nałożonych produktów, dlatego doskonale sprawdzi się przy każdym makijażu. 

Co mogę o nim powiedzieć?

Zauważyłam, że dobrze utrwala makijaż i tuszuje drobne niedoskonałości, nie zmieniając przy tym koloru skóry. Pozostawia skórę matową i aksamitną w dotyku. Sprawia, że makijaż wygląda lekko i świeżo przez długi czas. Dzięki sypkiej konsystencji puder jest łatwy w użyciu, wygodnie się nakłada i równomiernie rozprowadza. Jest bezzapachowy. Warto również zwrócić uwagę na opakowanie, które jest słoiczkiem- zamykanym na klik. Zamknięcie bardzo mocno się trzyma, jest szczelnie zapakowany. 



Kolejny produkt, który posiadam, to Hipoalergiczna multifunkcyjna baza pod makijaż



Uniwersalna baza pod makijaż, niwelująca oznaki zmęczenia. Pozostawia matowy, aksamitny efekt  przedłuża trwałość makijażu i ułatwia aplikację podkładu. Nie podkreśla suchych skórek i maskuje rozszerzone pory. Pomaga uzyskać wrażenie idealnie gładkiej skóry i ożywia jej koloryt.

Moja opinia: 

Baza zapakowana jest w wytrzymałe opakowanie w kompakcie, bardzo praktyczne i higieniczne rozwiązanie. Jest to moja pierwsza baza pod makijaż w takim wydaniu. Te, które stosowałam były w formie płynnej. Ta posiada lekką, bezzapachową formułę. Po aplikacji i zastygnięciu na twarzy jest praktycznie niewyczuwalna. Zdecydowanie stosując ją, zauważyłam utrwalanie makijażu. Skóra też wydaje się bardziej matowa- baza jakby nie dopuszcza do przetłuszczania się skóry. Wielki plus. Myślę, że baza pozostanie ze mną na dłuższy okres.



Ostatni produkt to Hipoalergiczny intensywnie kryjący podkład w sztyfcie. 



Lekki podkład, który dopasowuje się do struktury skóry. Dzięki aksamitnej aplikacji nie tworzy plam i smug, a wygodna forma sztyftu pomaga precyzyjnie nałożyć odpowiednią ilość produktu. Podkład ujednolica koloryt cery i maskuje niedoskonałości. Pozostawia trwały, matowy efekt i przez wiele godzin zapobiega błyszczeniu się skóry.

Co o nim sądzę?

Tego produktu bałam się najbardziej. Dlaczego? Wydawało mi się, że forma sztyftu nie zda egzaminu. Bałam się, że aplikacja będzie niewygodna oraz za dużo podkładu trafi na moją buzię. Nic bardziej mylnego. Podkład świetnie się rozprowadza, a odcień idealnie pasuje do mojej twarzy (u producenta jest ich 5 do wyboru). Jest lekki, nie zapycha porów. W połączeniu z dwoma poprzednikami z tego wpisu tworzy bardzo ciekawe trio. Boję się jednak o jego wydajność. Nie wiem na jak długo mi starczy- nie używam podkładu na co dzień więc nie zniknie mi w tydzień. O tym to będę mogła rozmawiać za jakiś czas. Obecnie zdecydowanie polecam. 



A Wy stosujecie któryś z produktów z tej hipoalergicznej serii? Może polecacie jakieś inne? Zapraszam do dyskusji.

Instagram