×

Selvert Thermal Regeneration Absolue - regenerujące kosmetyki ze śluzem i wyciągiem z białka ślimaka

Selvert Thermal Regeneration Absolue - regenerujące kosmetyki ze śluzem i wyciągiem z białka ślimaka

Kosmetyki ze śluzem ślimaka są znane ze swoich regenerujących właściwości. Każde, z którymi miałam do czynienia do tej pory, dawały widoczne efekty, dlatego chętnie sięgam po produkty tego typu. Jakiś czas temu w moje ręce trafiły kosmetyki marki Selvert Thermal i dziś przyszła pora na moją opinię na ich temat.

Zacznę jednak od moich obaw, które pojawiają się za każdym razem, kiedy mam wypróbować kosmetyki zawierające śluz ślimaka. Do tej pory każde, miały tą samą wadę - zapach, który zniechęcał mnie do stosowania. Przeważnie jest on dość charakterystyczny, drażniący, nieco chemiczny. Nie wiem czy wiąże się to z samym śluzem czy może jakimś składnikiem konserwującym, jednak w każdym przypadku był on podobny. Oczywiście, działanie to rekompensuje, ale sami przyznajcie, że kosmetyki o przyjemnym zapachu stosuje się o wiele przyjemniej i chętniej. Kiedy zestaw Selvert Thermal przyjechał do mojego domu, od razu wzięłam się za otwieranie i wąchanie. Marka już na samym początku otrzymała ode mnie ogromny plus, ponieważ aromat o którym wspominam jest w ogóle nie wyczuwalny. Krem do twarzy jak i ten pod oczy posiada delikatnie miętowy(?) zapach z czego bardzo się ucieszyłam. Ochoczo więc wzięłam się za testy.

Selvert Thermal Regeneration Absolue - regenerujące kosmetyki ze śluzem i wyciągiem z białka ślimaka

Jak widzicie na zdjęciu powyżej, kosmetyki przyjechały do mnie w przepięknym ozdobnym kartoniku. Wewnątrz umieszczony został krem do twarzy oraz krem pod oczy, a w prezencie otrzymałam trzy ampułki o działaniu liftingującym. Miłe zaskoczenie i fajny dodatek.

Selvert Thermal Regenerating Cream With Snail Protein Extract - Krem regenerujący z wyciągiem z białka ślimaka
Silnie regenerujący krem, przeznaczony do cery suchej, dojrzałej i normalnej. Szybko odbudowuje barierę naskórkową, oraz przynosi odpowiednią dawkę nawilżenia. W składzie znajdują się wysokojakościowe składniki ochronne, oraz regenerujące skórę. Jednym ze składników jest wyciąg z  białka ślimaka, który doskonale stymuluje rozrost komórek, regeneruje skórę oraz chroni przed bakteriami. Dodatkowo wspomaga usuwanie zrogowaciałych komórek naskórka, oraz nie dopuszcza do przesuszania się skóry. Alantoina dodatkowo łagodzi podrażnienia oraz ma właściwości naprawcze. Krem zawiera również ochronę przeciwsłoneczną (SPF 25), dzięki czemu zapobiega przed przedwczesnym starzeniem i przebarwieniami. 
Selvert Thermal Regenerating Cream With Snail Protein Extract - Krem regenerujący z wyciągiem z białka ślimaka

Kosmetyk zamknięty jest w szklanym, pudrowo-różowym słoiczku ze srebrną nakrętką. Opakowanie zrobiło na mnie ogromne wrażenie, wygląda moim zdaniem bardzo luksusowo i profesjonalnie. Wewnątrz ukryty jest biały krem o przyjemnej, puszystej konsystencji (pianka,mus?). Kosmetyk jest dość treściwy, jednak wchłania się dość szybko i nie pozostawia tłustej i nieprzyjemnej warstwy, która zapycha. Powiedziałabym, że na twarzy zostaje delikatny, ochronny film. Pod makijażem sprawdza się dobrze, nic się na nim nie warzy, ani nie spływa. 
Selvert Thermal Regenerating Cream With Snail Protein Extract - Krem regenerujący z wyciągiem z białka ślimaka

Twarz po jego zastosowaniu robi się przyjemnie gładka i napięta. Po kilku tygodniach stosowania mogę stwierdzić, że działanie przeciwstarzeniowe jest bardzo widoczne, na mojej skórze nie pojawiają się na razie nowe zmarszczki, owal twarzy został wyrównany i podkreślony, a skóra odzyskała swój "blask". Z pewnością  wygląda świeżej i zdrowiej. Warto wspomnieć o jego niesamowitej wydajności, naprawdę niewielka ilość wystarczy na rozprowadzenie go na całej twarzy, szyi i dekolcie, co niezwykle mnie cieszy. 
Drugi kosmetyk, który stosuję razem z kremem jest Selvert Thermal Regenerating Eye Contour Gel-Cream czyli Żel-krem regenerujący na okolice oczu z ekstraktem wydzieliny ślimaka.


Selvert Thermal Regenerating Eye Contour Gel-Cream czyli Żel-krem regenerujący na okolice oczu z ekstraktem wydzieliny ślimaka

Po kremy pod oczy sięgam regularnie od kilku miesięcy. Te okolice były dla mnie wyjątkowo trudne, ponieważ mam dość cienką skórę i widoczne naczynka i cienie. Sprawia to, że nawet kiedy jestem niesamowicie wypoczęta - wyglądam na zmęczoną i senną. Ostatnio pisałam Wam o kremie pod oczy z którego byłam bardzo zadowolona, ale kiedy przyjechał do mnie ten zestaw, po kilku dniach stosowania kremu do twarzy, postanowiłam oddać poprzednika i zacząć testować ten od Selvert Thermal, aby móc stosować oba kosmetyki jednocześnie. Decyzji nie żałuję, mimo, że tamten krem miał fajne działanie. Dlaczego?
https://www.topestetic.pl/selvert-thermal/regenerating-cream-with-snail-protein-extract-krem-regenerujacy-z-wyciagiem-z-bialka-slimaka-50-ml

Żel-krem ma przyjemną, lekką konsystencję i podobnie jak krem do twarzy - niesamowitą wydajność. Przy kontakcie ze skórą robi się rzadszy, dzięki czemu stosuję go o wiele mniej jak zwykły kosmetyk tego typu. Zapach jest równie przyjemny i świeży, jak ten o którym pisałam wyżej. Po zastosowaniu, skóra pod oczami dosłownie w kilka sekund robi się bardziej napięta i wygląda to bardzo dobrze. Tak, jakbym zrobiła sobie lifting. A to wszystko bez uczucia naciągania, czego w kremach pod oczy nienawidzę.  Na dzień dzisiejszy widzę poprawę w tych okolicach - skóra jest odżywiona, mam wrażenie, że wiotkość która tam występuje powoli zanika (albo po prostu nie robi się gorzej). W każdym bądź razie wszystko na plus. Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych typu podrażnienia czy uczulenie.
Jak wspomniałam we wstępie w pudełku znalazłam również trzy ampułki marki Selvert Thermal, które były dołączone jako prezent. Z tego co wyczytałam są to ampułki z kwasem hialuronowym, przeznaczone do skóry suchej, odwodnionej, z objawami starzenia. Według producenta silnie nawilżają i nawadniają skórę, pozostawiając na niej film, dający uczucie liftingu przez 10 godzin po zastosowaniu. Pozostawiają skórę miękką i gładką, redukują drobne linie i zmarszczki. Doskonale nadają się jako produkt pod makijaż przedłużający jego trwałość. Ampułki można również stosować w okolice oczu.
selvert thermal ampułki z kwasem hialuronowym

selvert thermal ampułki z kwasem hialuronowym

Od pewnego czasu bardzo lubię produkty tego typu. Mimo swojej małej pojemności są bardzo wydajne i taka jedna szklana ampułeczka starcza na kilka aplikacji na całą twarz, szyję i dekolt. Jedną stosowałam przez 4 dni, więc trzy sztuki to prawie dwa tygodnie stosowania. Bardzo je polubiłam i zastanawiam się nad zamówieniem całego opakowania. 
Podsumowując moje pierwsze spotkanie z marką Selvert Thermal śmiało mogę ją Wam polecić. Kosmetyki są niezwykle wydajne, pięknie się prezentują, a co najważniejsze - są mega skuteczne. Z pewnością nie raz jeszcze sięgnę po produkty tej marki. Jeśli czujecie się nimi zainteresowani, to możecie je dostać w topestetic.pl - zarówno w zestawach jak i pojedyncze sztuki. 
Spotkaliście się już z kosmetykami tej marki? Jak się u Was sprawdzają? Stosujecie produkty ze śluzem lub wyciągiem z białka ślimaka?

38 komentarzy:

  1. wow, ale super set, bardzo chciałabym poznać te kosmetyki, markę , uwielbiam drogerię topestetic :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam i ja tą samą serię jest świetna uwielbiam ją!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś stosowałam krem ze śluzem ślimaka. Tej serii nie znam ale wygląda bardzo zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  4. niestety to dla mnie abstrakcja, jedynie miałam maskę do twarzy i było na opakowaniu napisane "snail' xD i to był mój kontakt ze ślimakiem w kosmetykach :D ,ale lubie poznawać nowosci, a ta firma i te kosmetyki to zdecydowanie dla mnie nowośc.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kilka kremów ze śluzem, ale nie narzekałam na zapach. Te produkty chętnie widziałabym w swojej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę przyznać, że zestaw wygląda obłędnie pięknie. Ja kupuję oczami (niestety) i pewnie gdybym widziała, ten zestaw gdzieś na sklepowej półce, to wróciłby ze mną do domu :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy, nie uzywalam kosmetykow z wyciagiem z sluzu ze slimaka, wiec tym bardziej mnie ciekawia takie kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie stosowałam kosmetyków ani z podobnym składem ani tej marki ale kusza mocno.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest to moje pierwsze spotkanie z tymi kosmetykami. Sądzę że nie ostatnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Opakowania są estetyczne i luksusowe. To mnie do nich przekonuje. Chętnie poznam produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Żel krem mnie zaintrygował. Lubie tego typu kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam o takich kosmetykach. ale bardzo podobają mi się, musiałabym kiedyś zakupić sobie coś takiego

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam jeszcze tych kosmetyków. Ale o sklepie słyszałam wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Marki zupełnie nie znam :). Zestaw prezentuje się bardzo fajnie, krem w działaniu robi wrażenie, tylko ta cena :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie spotkałam się z tą marką nigdzie wcześniej, chyba...

    OdpowiedzUsuń
  16. Raz użyłam kremu że śluzem ślimaka i skończyło się to tragicznie. Ogromne podrażnienie i piekielne pieczenie. Dlatego też jestem uprzedzona do tego właśnie składnika.

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo lubię kosmetyki ślimaczkowe, są idealne do suchej skory. Ta marka jest mi nieznana, ale chętnie pobuszuję w sklepie Topestetic bo mają tam świetne marki

    OdpowiedzUsuń
  18. Śluz ślimaka jest ostatnio baaardzo popularny. Sama nie stosowalam jeszcze niczego z nim w skladzie ale chetnie to zmienie

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszystko co ze śluzem ślimaka moja skóra bardzo lubi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nooo, myślę, że taki zestaw przepięknie zapakowany byłby świetnym pomysłem na prezent dla kogoś bliskiego. Dla siebie kochanej także, czemu nie? W końcu nasza skóra zasługuje na to, co najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny zestaw, bardzo ciekawią mnie kosmetyki ze śluzem ślimaka jeszcze takich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie słyszałam o tej serii kosmetyków. Wyglądają imponująco. Samo opakowanie jest przepiękne i od razu przykuwa wzrok.

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam jeden krem ze śluzem ślimaka i generalnie był on po prostu bezpłuciowy - bezzapachowy. Na szczęście. Super masz zestaw. I dobrze, że zapach nie odrzuca. Lubię kremy o konsystencji pianki/musu. Zaciekawiły mnie bardzo te ampułki. Niecodzienna forma aplikacji i wydajna.

    OdpowiedzUsuń
  24. Żel pod oczy byłby dla mnie idealny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę że warto przetestować te produkty ze śluzem ślimaka

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszy raz spotykam się z produktami tej marki, ale i do tej pory nie miałam okazji stosować kosmetyków ze śluzem ślimaka. Muszę zobaczyć jak się u mnie sprawdzą. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kosmetyki ze śluzem ślimaka bardzo lubię i często używam. O tej marce czytam po raz pierwszy, ale już czuję, że polubiłabym te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy raz sie spotykam z tymi kosmetykami ale wygladaja bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ten marki nie znam, ale każdy z kosmetyków ze śluzem ślimaka sprawdza się u mnie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale ekskluzywnie wyglądają te produkty! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pięknie wyglądają te produkty:) krem z pewnością sprawdziłby się u mnie

    OdpowiedzUsuń
  32. Marki nie znam, ale kosmetyki bardzo mnie zaciekawiły. Tym bardziej, że nigdy nie stosowałam tych ze śluzem ślimaka w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jaka ekstra te kosmetyki. Ja bardzo lubię te ze śluzu ślimaka. Mam wrażenie, że odmładzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają działanie przeciwzmarszczkowe więc tak jest ;)

      Usuń
  34. Zaciekawiłaś mnie tą serią :) Kosmetyków ze śluzem ślimaka chyba jeszcze nie miałam okazji testować, więc z chęcią się poznam bliżej z tą serią :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.
Nie wyrażam zgody na pozostawianie reklam na moim blogu, każdy taki komentarz zostaje automatycznie usunięty. Za SPAM dziękuję.
Nie zostawiaj linków do siebie - trafię jeśli będę chciała Cię odnaleźć :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Zuzka Pisze , Blogger