Jak zaczęła się moja przygoda z lakierami hybrydowymi?

artykuł sponsorowany / reklama


Co jakiś czas przychodzę do Was z wpisami dotyczącymi manicure hybrydowego. Nigdy jednak nie pisałam Wam jak zaczęła się moja przygoda z tego typu malowaniem paznokci. Dziś postanowiłam trochę Wam o tym opowiedzieć. 

Pamiętam jak dziś - kiedy po pomalowaniu paznokci musiałam uważać na to co robię - ponieważ już tego samego dnia miałam odpryski i przetarcia. Z natury jestem dość niecierpliwa i denerwował mnie fakt, że ponownie muszę malować moje pazurki i czekać aż wyschną zanim cokolwiek zrobię. Próbowałam lakierów tańszych i droższych, kupowałam przezroczyste, żeby położyć je na wierzch kolorowych - jednak nic to nie dawało. 
Któregoś razu koleżanka z pracy wróciła od kosmetyczki i powiedziała mi, że zrobiła sobie manicure hybrydowy. Człowiek wtedy nie wiedział co to znaczy i jak to się robi, więc z zaciekawieniem wypytałam ją o wszystkie szczegóły. Po powrocie do domu postanowiłam trochę na ten temat poczytać i stwierdziłam, że sama wybiorę się do specjalisty i sprawdzę jak to będzie wyglądać w moim przypadku.

Tak też zrobiłam. Po dwóch dniach jednak - lakier poodpadał jak naklejki. Byłam okropnie zła - poszłam do kosmetyczki z pytaniem czemu tak się stało, na co ona odpowiedziała, że taka moja uroda i hybrydy trzymać się u mnie nie będą. 50 zł poszło więc w błoto. Powiedziałam sobie, że nigdy więcej nie wybiorę się na tą metodę malowania paznokci.

Poczytałam jednak trochę w sieci i doczytałam, że możliwe, iż Pani która wykonała mi zabieg mogła źle zaaplikować lakier, źle spiłować paznokcie czy źle odtłuścić. Nie zdecydowałam się jednak na ponowną wizytę. Postanowiłam wtedy, że kupię sobie zestaw startowy i zacznę sama. Tak też zrobiłam. Zestaw na który się zdecydowałam posiadał lampę UV, lakiery hybrydowe indigo, blok polerski, pilniki, primer i inne potrzebne rzeczy. Po odebraniu przesyłki od razu wzięłam się do pracy i powoli zaczęłam uczyć się wszystkiego od podstaw. 

Droga jaką przeszłam jest dość długa - miałam kilka przerw - jedna spowodowana tym, że nie potrafiłam dojechać do skórek, źle matowiłam płytkę i się po prostu poddałam. Kolejna spowodowana była alergią i takich sytuacji było w moim życiu kilka. Chcę pokazać Wam jedne z moich pierwszych prac oraz te które noszę aktualnie :)

Kiedyś:





Dziś:




Wiem, że do doskonałości mi jeszcze daleko, ale powoli się uczę. Mam w planie zrobienie chociaż jednego kursu - tak dla siebie, żebym mogła lepiej opanować wykonywanie manicure tą metodą i mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się to marzenie zrealizować.

Stówka z zebrą! Haul zakupowy + zniżka + rozdanie

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Stówka z zebrą! Haul zakupowy + zniżka + rozdanie

Należę do osób oszczędnych i nie lubię wydawać dużych kwot na zakupy - nie ważne czy są to zakupy kosmetyczne czy odzieżowe, zawsze staram się wydać jak najmniej. W dzisiejszym poście chcę pokazać Wam mój haul zakupowy który pochodzi z drogerii ezebra.pl. Na produkty, które widzicie na zdjęciu głównym wydałam nie całe 100 zł, jednak trochę tego jest.

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, więc wydatków w tym okresie jest więcej jak zwykle. W tym roku Wigilia odbędzie się w moim mieszkaniu, więc tym bardziej staram się wszystko ogarnąć i zaoszczędzić, żebym mogła dokupić jakieś dekoracje. Na swoje potrzeby nie wydaję zbyt wielkich pieniędzy - przynajmniej się staram, dlatego też szukam okazji. 

Jak wspomniałam wcześniej, drogeria ezebra.pl w swojej ofercie posiada bardzo dużo produktów w korzystnych cenach, dlatego też skusiłam się na kilka kosmetyków dla siebie. Nawiasem mówiąc, ten czas, to doskonała okazja, aby zaopatrzyć się w prezenty gwiazdkowe dla swoich bliskich. W mojej rodzinie często wręcza się kosmetyki pielęgnacyjne, czy perfumy i z tego co wiem, wiele z Was również tak robi. Za nie dużą kwotę możemy skomponować naprawdę ciekawe zestawy na święta z których osoby obdarowane z pewnością będą zadowolone.

A więc pora pokazać Wam to na co skusiłam się osobiście:


Stówka z zebrą! Haul zakupowy + zniżka + rozdanie

Stówka z zebrą! Haul zakupowy + zniżka + rozdanie


  • Evree Aqua Jasmine - Jaśminowy tonik do twarzy 200 ml

Doznaj uczucia komfortu i wyciszenia podrażnionej skóry przy pomocy tonizującej mgiełki. Bezpośrednia aplikacja na twarz za pomocą wygodnego atomizera przyczynia się do bardziej wydajnego wnikania składników odżywczych w skórę. Idealnie tonizuje i odświeża skórę przed nałożeniem nawilżającego kremu oraz sprawdzi się jako mgiełka wykańczająca makijaż nadając mu naturalne wykończenie.
Evree Aqua Jasmine - Jaśminowy tonik do twarzy 200 ml


Mój tonik już dawno skończyłam i ciągle zapominałam kupić nowy. Marka Evree od dawna mnie interesowała, więc postanowiłam w końcu skusić się na jakiś produkt i poznać ją osobiście. Tonik ten ma przepiękny, delikatny i bardzo świeży zapach. Jaśmin kojarzy mi się z duszącym aromatem - jednak ten kosmetyk wcale taki nie jest. Doskonale odświeża, tonizuje i nawilża skórę. Jestem nim zauroczona i z pewnością po dłuższym stosowaniu wrócę do Was z jego recenzją.


  • Bielenda Juicy Jelly Maska Peeling z kiwi i kaktusem

Maseczka oczyszcza i odtłuszcza skórę, zwęża pory, pochłania nadmiar sebum. Długotrwale matuje cerę, głęboko nawilża, wyrównuje koloryt skóry. Zapobiega powstawaniu zaskórników i wyprysków, doskonale wygładza i rewitalizuje. Poprawia kondycję skóry, przywraca cerze witalność i blask, łagodzi podrażnienia.Naturalne drobinki peelingujące złuszczają martwy naskórek, wygładzają skórę, odblokowują pory, zapewniają delikatny masaż skóry.
Bielenda Juicy Jelly Maska Peeling z kiwi i kaktusem

Bielenda Juicy Jelly Maska Peeling z kiwi i kaktusem


O tych maskach ostatnio było bardzo głośno w sieci i musiałam wypróbować przynajmniej jeden wariant. Mam cerę mieszaną, więc ten będzie odpowiedni dla moich potrzeb. Zapach ma bardzo przyjemny, fajną galaretkowatą konsystencję i piękny zielony, soczysty kolor (który jak wiecie jest moim ulubionym). Jestem po jednym użyciu tej maski i efekt mi się spodobał. Ładnie zmatowiona, jędrna i przyjemna w dotyku skóra.


  • Farmona Tutti Frutti Olejek do kąpieli BANAN

Mieszanka kąpielowa naturalnych olejków owocowych i zawartych w nich składników odżywczych oraz witamin A, E i F. Wszystkie razem odżywiają i nawilżają ciało. Rozkoszny zapach banana i agrestu rozpieści zmysły i pozwoli odprężyć się i zrelaksować.
Farmona Tutti Frutti Olejek do kąpieli BANAN

Kiedy zobaczyłam olejek do kąpieli i pod prysznic o zapachu banana - musiałam go wrzucić do koszyka. Olejków ogólnie nie używam, toleruję jedynie te do kąpieli i w takiej formie mogę stosować je codziennie. Zapach banana jest bardzo intensywny, słodki, a mimo to świeży i nie chemiczny. Fajnie myje, dobrze pielęgnuje i nawilża - jestem pewna, że na jednym opakowaniu moja przygoda z nim się nie skończy.


  • Marion Tropical Island maseczka żelowa Banan

Maseczka jest bogata w ekstrakty z kwiatów drzew bananowych, cytryny i wąkrotki azjatyckiej, które zmiękczają, nawilżają skórę, dodając jej niecodziennego blasku.

  • Marion Tropical Island maseczka żelowa Mango i Marakuja
Tropikalna marakuja zaskoczy cię mocą swych minerałów a ekstrakt z mango zadba o odpowiedni koloryt Twojej skóry.
Marion Tropical Island maseczka żelowa Banan

Dopiero wypróbowałam maseczkę z bananem. Galaretkowata konsystencja przypadła mi do gustu, zapach ok chociaż mógłby być lepszy, dobrze rozprowadza się po twarzy. Po jej zmyciu cera była jakby rozjaśniona, miękka i niesamowicie gładka. Mam nadzieję, że wersja Mango z Marakują również spisze się tak dobrze jak ta. Cena to nie całe 2 zł - więc nic tylko kupować! 


  • Elizabeth Arden Green Tea woda perfumowana

Orzeźwiające perfumy Elizabeth Arden Green Tea dodadzą Ci energii i pobudzą Twoje zmysły. Ta jedyna w swym rodzaju harmonijna kompozycja rozpoczyna się nutami cytrusów, rabarbaru, bergamoty oraz aromatycznego kminku. W sercu perfum ukrywa się jaśmin, goździk oraz koper włoski. Kropkę nad „i“ stanowi mięta pieprzowa, która dodaje perfumom lekkości. Kompozycję równoważą ziemiste nuty mchu dębowego, białego bursztynu oraz zmysłowego piżma.


Nuty zapachowe:
  • Nuty głowy: rabarbar, cytryna, bergamotka, mięta, skórka pomarańczy
  • Nuty serca: fenkuł, mech dębowy, jaśmin, bursztyn, goździk ogrodowy, piżmo
  • Nuty bazy: piżmo, zielona herbata, bursztyn, kminek, jaśmin, goździki, mech dębowy

Elizabeth Arden Green Tea woda perfumowana

Ten zapach towarzyszy mi od lat. Poznałam go dzięki mojej siostrze, która często kupowała wody tej marki. Bardzo rześki, przyjemny, delikatny i mimo, że typowo letni - to uwielbiam go stosować przez okrągły rok. W drogerii ezebra.pl znalazłam go w doskonałej cenie - 39 zł. Z pewnością niedługo Wam o nim napiszę :) Warto się skusić.


Postanowiłam też dokupić coś do paznokci, jak wiecie robię sobie żelowe i na nie kładę lakiery hybrydowe tak więc skusiłam się na:


  • Silcare Hybrid lakier hybrydowy Flexy numer. 122
Żel hybrydowy do stylizacji paznokci. Hybryda ma doskonały połysk, dobre przyleganie, jest elastyczna, odmacza się w acetonie w 3 minuty.

  • Ness pyłek do paznokci efekt tęczy miedziany
Efekt tęczy to mieniący się pył, który pozwoli nadać niepowtarzalny charakter każdej stylizacji. Paznokcie mienią się milionami mikro drobinek, które połyskują kusząco w blasku słońca. Daj się zaskoczyć efektem! Otocz swoje paznokcie luksusową poświatą.

  •  Pędzel do żelu nr 4
Najwyższej jakości produkt, przeznaczony specjalnie do pracy z żelem. Unikalną cechą pędzelka jest wyważenie grubości i twardości włosia w celu zapewniania komfortu pracy. Pędzelek ma drewnianą rączkę wyprofilowaną tak, aby zapewnić najwyższą możliwą ergonomię.

Silcare Hybrid lakier hybrydowy Flexy numer. 122

Silcare Hybrid lakier hybrydowy Flexy numer. 122

zdjęcie w innym świetle:

Silcare Hybrid lakier hybrydowy Flexy numer. 122

Jak widzicie kolor lakieru to przepiękna, wyrazista pomarańcza. Pyłek miedziany idealnie pasuje do manicure z tym lakierem, oraz innych typowo jesiennych stylizacji. Na zdjęciach nie potrafiłam ująć w jaki sposób mieni się ten pyłek. Nie jest to zwykły brokat, a taki miedziany efekt holograficzny - cudo! Jestem zauroczona pyłkiem jak i lakierem, który - mimo, że bardzo tani (6,99 zł) to bardzo przyzwoity. Za wszystkie te produkty zapłaciłam nieco ponad 97 zł więc zmieściłam się w planowanej stówce :) Jak widzicie produktów trochę się uzbierało, a mogło być ich też dużo więcej. 

Wybierając zapach dla siebie zauważyłam, że perfumy w drogerii ezebra.pl są w naprawdę dobrych cenach, dlatego też postanowiłam wziąć sobie jeszcze jedną. Wybór padł na Calvin Klein Obsession Night.
Calvin Klein Obsession Night to zmysłowy, kwiatowo-orientalny zapach, który przypomina tajemniczą noc. Zapach ten zaprowadzi cię do kwitnącego ogrodu, pachnącego mandarynkami. Upojne nuty jaśminu i róży dopełnia esencja wanilii i drzewa kaszmirowego.
Nuty zapachowe: 
Nuty głowy: białe kwiaty, bergamotka, dzięgiel litwor, mandarynka, gorzka pomarańcza.
Nuty serca: róża, konwalia, gardenia, jaśmin
Nuty bazy: wanilia, drzewo sandałowe, kaszmir, fasola Tonka, bursztyn


Calvin Klein Obsession Night

Calvin Klein Obsession Night

Zapachom od CK jestem wierna od lat. Moim ulubionym jest ONE, w domu posiadam również Euphorię i IN2U i każdy z nich mimo, że inny - to tak samo mi się podoba. Używam ich w zależności od humoru czy miejsca do którego wychodzę. Obsession Night zaskoczyła mnie swoim aromatem, początkowo wydawała mi się typowo wieczorowym zapachem, jednak po kilku minutach przeobraża się w ciepły, miękki i idealny na jesienne dni. Trwałość jest doskonała - na ubraniach utrzymuje się kilka dni, na skórze - oczywiście do kąpieli ;) 

Cieszę się, że zdecydowałam się na zakupy w drogerii ezebra.pl, bo naprawdę sporo na nich zaoszczędziłam. W tym tygodniu planuję kolejne - tym razem - dla moich bliskich - na prezenty świąteczne. 

Na koniec mam dla Was dwie niespodzianki. Otóż - jeszcze dziś (26.11) w drogerii ezebra.pl trwa Black Weekend więc wyprzedaże są spore, a ja mam dla Was kod zniżkowy, który pomoże je jeszcze bardziej obniżyć :) Jest nim hasło zuzkapisze , który jest ważny od dziś do 30.11 i upoważnia do darmowej dostawy. Na moim instagramie mam dla Was drugą niespodziankę - właśnie opublikowałam konkurs, w którym jedna osoba wygra bon o wartości 100 zł do wykorzystania w drogerii ezebra.pl - jak widzicie - za tą kwotę można zrobić pokaźne zakupy. Mam nadzieję, że weźmiecie w nim udział. Konkurs trwa tylko 24 godziny, więc spieszcie się... :) Konkurs znajdziecie --> TUTAJ.

Znacie drogerię ezebra.pl? Robiliście już tam zakupy? Spodziewaliście się, że za tak niską kwotę można zrobić takie zakupy? 

Żel budujący do przedłużania paznokci - Pierre René

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 
We wpisie znajduje się link reklamowy

Żel budujący do przedłużania paznokci - Pierre Rene


Od pewnego czasu swoje paznokcie przedłużam i utwardzam żelem. Stało się tak po długiej walce z uczuleniem na lakiery hybrydowe i mojego zamiłowania do długich i pomalowanych pazurków. Kiedy okazało się, że moje paznokcie tolerują żel - ucieszyłam się i postanowiłam nauczyć się nim pracować. W moim poście chcę opowiedzieć Wam o moich odczuciach co do żelu budującego marki Pierre René, który widzicie na zdjęciu. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszej części wpisu.

Na początku paznokcie przedłużała mi moja dobra koleżanka, sama bałam się próbować - z góry założyłam, że mi nie wyjdzie. Kiedy jednak zaczęłyśmy się mijać - każdej z nas coś w życiu wypadało i nie było okazji "złapać się" na paznokcie postanowiłam, że spróbuję swoich sił w tej dziedzinie. Nie zdecydowałam się od razu na jakiś lepszy żel - początkowo kupiłam jakiś najtańszy i chiński. Już po kilku godzinach od zrobienia manicure - żel zaczął odklejać się od paznokci jak naklejki - podobnie miałam z lakierami hybrydowymi wiele lat temu. Znajoma śmiała się, że nie jestem stworzona do robienia sobie żeli i znowu odpuściłam. Któregoś dnia powiedziałam sobie, że jednak jeszcze raz spróbuję swoich sił i zamówiłam żel o którym właśnie zaczęliście czytać post. Zanim jednak przystąpiłam do pracy postanowiłam poczytać więcej na temat żelu i pooglądałam kilka filmów na yt. Wydaje mi się, że wszystko robiłam tak samo, jednak efekty są zdumiewające.



Żel budujący do przedłużania paznokci - Pierre Rene


Wysokiej jakości, jednofazowy żel budujący łączący w sobie delikatność dla płytki paznokcia z dużą odpornością na urazy mechaniczne. Średniej gęstości, elastyczny, nie sprawia trudności podczas aplikacji, łatwy do spiłowania i korekt. Bardzo dobrze poziomuje się na płaszczyźnie paznokcia. Dzięki swoim właściwościom żel zapewnia wyjątkowy komfort pracy oraz łatwe osiągniecie pożądanego efektu końcowego o dowolnym kształcie. Idealny do pracy na formach lub tipsach. Posiada delikatny zapach.
Cechy produktu:
 - jednofazowy
 - średnio gęsty
 - samopoziomujący
 - elastyczny
 - łatwy w aplikacji i formowaniu
 - w odcieniu french pink
 - łatwy do usunięcia
Cena: 19,99 zł / 10 ml


Żel budujący do przedłużania paznokci - Pierre Rene


Takie informacje znalazłam na stronie producenta. Jakie są moje odczucia po kilkukrotnym już jego użyciu?

Zacznę od pierwszych wrażeń. Opakowanie bardzo przypadło mi do gustu, nie raz wspominałam Wam, że szata graficzna tej marki bardzo mi się podoba przez swój minimalizm. Słoiczek jest zakręcany, pod spodem ma jeszcze zabezpieczający przed wylaniem plastik (którego nie ma na zdjęciach), a we wnętrzu skrywa się różowy żel. Jest on lekko przejrzysty o średniej gęstości i delikatnym zapachu żelu. Nie jest on tak drażniący jak poprzednie z którymi się spotkałam, jednak nie należy on do tych ładnych. 
Żel na paznokieć nakłada się bez problemu - trochę czasu zajęło mi opanowanie tego, aby określić jaka jest odpowiednia ilość produktu na mój paznokieć, jednak kiedy do tego doszłam, całkiem sprawnie idzie mi ich przedłużanie. Co mnie w nim urzekło - jego samopoziomowanie. Zanim zastygnie pod lampą bardzo ładnie się wyrównuje i tak naprawdę czasem zdarza się, że nie muszę piłować go od góry aby nadać mu odpowiedni kształt. Kolor wychodzi bardzo naturalny, mogłabym pomalować go samym topem i nosić pazurki bez żadnego lakieru. 

W swoim domu mam go od września - więc możecie domyślić się ile razy już go używałam. Ani razu nie odkleił mi się w żadnym miejscu, nie podeszło powietrze, nie odpadł ani nie połamał się. Śmiało mogę powiedzieć, że żel jest wytrzymały i trwały. Zajmując się domem, przy dzieciach i innych pracach jakie wykonuję - pazurki wyglądają bardzo dobrze. Zaznaczę, że nie używam rękawiczek ochronnych, wszystkie prace wykonuję bez nich - a paznokcie jak były - tak są.


Żel budujący do przedłużania paznokci - Pierre Rene


Miałam zrobić wpis o przedłużaniu żelem, jednak doszłam do wniosku, że nie jestem odpowiednią osobą, aby pisać takie artykuły. Jestem samoukiem, nie przeszłam ani jednego szkolenia w tym kierunku, więc nie chcę być hipokrytką. Do przedłużania ostatnio używam szablonów Pierre René i podobnie jak z żelu - jestem bardzo zadowolona. 

Specjalnie zaprojektowany kształt umożliwia precyzyjne budowanie paznokci żelowych i akrylowych oraz przedłużanie płytki bazą budującą. Formy są wykonane z elastycznego i trwałego materiału, który umożliwia dokładne dopasowanie do każdego kształtu paznokcia. Precyzyjna podziałka długości i kształtu paznokcia oraz mocny klej sprawia, że praca na naszych szablonach staje się prawdziwą przyjemnością.


Klej, który przytrzymuje je na naszych palcach jest mocny i dobrze trzyma szablon na naszych paluszkach, a co najważniejsze nie pozostawia po sobie śladów. Same szablony są odpowiedniej wielkości, są łatwe w użyciu i  odpowiednio twarde. 

Oczywiście moje paznokcie nie są jeszcze perfekcyjne, za nic w świecie nie zrobiłabym takiego manicure komuś - dopiero się uczę i mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła być dumna z tego co robię. Dziś jestem zadowolona, ale wciąż dążę do lepszych efektów.

Oto przykładowe pazurki mojego wykonania:


Żel budujący do przedłużania paznokci - Pierre René


Żel budujący do przedłużania paznokci - Pierre René


Jeszcze długa droga przede mną, ale mając tak dobre produkty - nie boję się eksperymentować i uczyć się dalej.

Niedługo szykuję dla Was rozdanie paznokciowe - do zgarnięcia będą lakiery hybrydowe. Zamówiłam jeszcze gadżety reklamowe z nadrukiem swojego logo i jak tylko do mnie dojadą, to zorganizuje konkurs. Myślę, że smycz, długopis albo inne gadżety będą super dodatkiem do nagrody ;)



Czy przedłużacie sobie paznokcie? Robicie to same czy raczej u stylistek/kosmeyczek?

Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company


Kiedy rozpoczęłam swoją przygodę z manicure hybrydowym, bałam się stosować pyłki do zdobień. Wydawało mi się, że nie poradzę sobie z ich aplikacją i paznokcie będą wyglądały źle. Kiedy poznałam pyłki od NC Nails Company diametralnie zmieniłam zdanie. Postanowiłam co jakiś czas uzupełniać moją kolekcję tych gadżetów do zdobień i w moim domu niedawno pojawiły się nowe pyłki z kolekcji RAINBOW. Właśnie o nich chcę Wam dziś napisać i zapraszam do dalszej części wpisu.


Linia RAINBOW, to seria czterech pyłków do paznokci. Dzieli się ona na dwa pyłki do wcierania i dwa do posypywania. Zanim jednak pokażę je Wam bliżej, chciałabym napisać (bo może nie każda z Was wie) jak je aplikować.

Pyłki do wcierania są bardzo mocno zmielone, należy uważać przy nich na kichanie, kaszel czy zbyt mocne oddechy - potrafią odlecieć z prędkością światła (sprawdzone), a przecież szkoda by było je stracić. Pyłki do wcierania, w tym przypadku no.1 i no.2 należy wcierać w warstwę dypresyjną (tą lepką) i na to nałożyć top i utwardzać. Należy pamiętać, że nie wszystkie lakiery hybrydowe posiadają taką warstwę - więc nie na każdym uda nam się uzyskać efekt zdobienia.


Pyłek Rainbow no. 1 możemy porównać do niebiesko-zielonej benzyny. Ten pyłek z całą pewnością da Wam niesamowity efekt i zachwyci wszystkich wokół. 

Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company

Z opisem tego koloru mogę się zgodzić w 100%. Pamiętam, że jak byłam mała i widziałam wylaną benzynę przy kałużach, to mówiłam, że w kałuży jest tęcza. I to właśnie ten pyłek na paznokciu daje niesamowicie trójwymiarowy efekt. Mimo, że jest zielony, to mieni się na przeróżne kolory tj. żółty, niebieski, a nawet delikatny fiolet. Ten pyłek wypróbowałam jako pierwszy i mogliście podziwiać go w moim manicure na instagramie. 

Na wzorniku wygląda następująco:

Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company


Pyłek Rainbow no. 2 niesamowicie mieni się w słońcu. Ten pyłek z całą pewnością odmieni każdą stylizację. Zakochacie się w nim od pierwszego wejrzenia. Niebieski odcień zdecydowanie odmieni zarówno letnie jak i jesienne paznokcie. Super też sprawdzi się do tworzenia świątecznych zdobień! 
Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company

 Mimo, że nie przepadam za niebieskim kolorem, to odcień EGO z kolekcji Divinity o której Wam pisałam jakiś czas temu, zachwycił mnie na tyle, że postanowiłam częściej sięgać po różne odcienie niebieskiego. Ten pyłek bardzo kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem i z pewnością wykorzystam go właśnie w manicure w tym okresie. Drobinki przepięknie odbijają światło, a jak wiecie w okresie bożonarodzeniowym światełek jest wszędzie pełno, więc efekt będzie niesamowicie rzucał się w oczy. 

Na wzorniku prezentuje się tak:


Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company


Dwa kolejne pyłki, są tymi do posypywania. Jak je aplikować? To proste! Pyłkiem posypujemy mokry top, a dopiero później utwardzamy w lampie. Ta metoda zdobień pewnego czasu strasznie mnie irytowała, ponieważ odstający brokat potrafi zaczepić się o sweter czy inne materiały - jednak z czasem nauczyłam się z nimi współpracować i na dzień dzisiejszy nie sprawiają mi żadnych problemów. 


Pyłek Rainbow no. 3 to przepiękny pyłek do paznokci od Nails Company. Cała seria czterech przepięknych pyłków RAINBOW od Nails Company to niesamowite dodatki i must have każdej kobiety! Ten pyłek zachwyci każdą kobietę! W Twoich koleżankach, współpracowniczkach czy sąsiadkach zdecydowanie wzbudzi wielką zazdrość! 

Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company

Jak widzicie pyłek z numerem 3 ma podobny kolor do tego z numerem 1, jednak różni się wielkością drobinek. Podobnie jak poprzednik cudownie odbija światło i daje przepiękny efekt na paznokciach. Ten pyłek kojarzy mi się z choinką i podobnie jak poprzednika, wykorzystam w zdobieniach w okresie bożonarodzeniowym. 

Zdjęcie pyłku na wzorniku:


Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company


Ostatni z kolekcji, to no. 4. Jest to grubsza fakturowo wersja pyłku z numerem 2. Również kolor iście świąteczny, przecudowny, głęboki niebieski. Odbijając światło zauważam w nim przeróżne odcienie tego koloru - od jasnych do tych ciemniejszych, więc tym bardziej pasować będzie do zimowych czy świątecznych zdobień.


Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company

Na wzorniku prezentuje się tak:


Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company

Cała seria moje serce podbiła zanim jeszcze pojawiła się w moim domu. W sieci jest pełno stylizacji z wykorzystaniem ich i to właśnie one zainspirowały mnie do zabawy w zdobienia. Dopiero się uczę, ale liczę na to, że z czasem dojdę do perfekcji. 


Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company

Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company

Kolekcja pyłków do paznokci RAINBOW od NC Nails Company

Jeśli chodzi o trwałość pyłków, to jestem pełna podziwu. Mam kilka innych marek w domu, które po niespełna tygodniu na brzegach paznokci już mają przetarcia, w przypadku pyłku z numerem 01 nie zauważyłam takiego problemu. Nosiłam go całe 2 tygodnie, a zaznaczę, że nie używam rękawiczek ochronnych do prac w domu, które na co dzień wykonuję. Normalnie zmywam, piorę, gotuję i nic się z nimi nie stało. Pyłki z grubszą fakturą, czyli te do posypywania również trzymają się dobrze - na początku nadmiar, który został po aplikacji trochę się sypie, jednak dla mnie to zrozumiałe. Reszta na topie pięknie się trzyma i nie narzekam. Za kilka dni wrócę do Was ze stylizacją z użyciem tych pyłków, więc bądźcie czujne ;)

Czy miałyście okazję poznać już te pyłki? Który efekt podoba się Wam najbardziej? 

Eleganckie, męskie rękawiczki skórzane pozwalające na obsługę ekranów dotykowych - napo gloves

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Eleganckie, męskie rękawiczki skórzane pozwalające na obsługę ekranów dotykowych - napo gloves

Uwielbiam obdarowywać mojego męża różnymi prezentami, tak po prostu, bez okazji. W zeszłym roku zauważyłam, że mój wybranek nie nosi rękawiczek - bo często korzysta z telefonu i nie chce mu się ich zdejmować, kiedy ktoś do niego dzwoni. Postanowiłam poszukać takich, które mają możliwość obsługi telefonu i trafiłam na stronę napogloves.pl. 

W swoim asortymencie posiadają duży wybór rękawiczek touchscreen z technologią NAPOTOUCH czyli takich, które pozwalają na obsługę większości telefonów dotykowych czy tabletów na naszym rynku, ale również nawigacji czy bankomatów, dzięki specjalnej technologii, która jest niewidzialną i nieścieralną powłoką. Znajdują się tam propozycje zarówno na jesień, zimę czy wiosnę, ale również lato czy modele do samochodu. Mój mąż na co dzień raczej "nosi się" luźno i sportowo, czasem wskakuje w coś eleganckiego, więc model którego szukałam, powinien być bardziej uniwersalny, nadający się zarówno do stylizacji sportowych, miejskich, ale i eleganckich. 

Wszystkie eleganckie rękawiczki skórzane, jakie oferuje sklep internetowy napogloves.com stanowią produkty trwałe i wytrzymałe, które nie tylko odznaczają się ponadczasowym, stylowym wyglądem, ale także znakomicie dopasowują się do kształtów dłoni, zapewniając ciepło i skutecznie chroniąc je przed chłodem.

Postanowiłam sprawdzić zapewnienia producenta i wybrałam model napoSPORT w kolorze czarnym. Bardzo spodobało mi się to, że na stronie można wybrać rozmiar rękawiczek - znajdziecie tam specjalną tabelę z rozmiarami - wystarczy zmierzyć długość palca serdecznego i wszystko staje się jasne. Przeważnie spotykałam się z uniwersalnymi rozmiarami w przypadku rękawiczek. 

Kiedy je otrzymałam bardzo się ucieszyłam, bo już na pierwszy rzut oka widać, że ich jakość jest na wysokim poziomie. W dotyku skóra jest miękka i elastyczna, rękawiczki są bardzo dobrze zszyte, posiadają materiałowy pas przy nadgarstku, który doskonale trzyma rękawiczkę na swoim miejscu. 


Eleganckie, męskie rękawiczki skórzane pozwalające na obsługę ekranów dotykowych - napo gloves

Skóra z której wykonane są rękawiczki, to najwyższej jakości skóra jagnięca z Etiopii. Tak jak wspomniałam skóra jest miękka, elastyczna i wytrzymała. Na razie ciężko powiedzieć mi o ostatniej zalecie tego materiału, bo mąż stosunkowo krótko je nosi. Wiem z doświadczenia, że skórzane produkty sprawdzają się jednak lepiej i korzystamy z nich o wiele dłużej. Póki co, nie mają śladów użytkowania i nadal "pachną" nowością. 


Eleganckie, męskie rękawiczki skórzane pozwalające na obsługę ekranów dotykowych - napo gloves

Eleganckie, męskie rękawiczki skórzane pozwalające na obsługę ekranów dotykowych - napo gloves

Jak sprawdzają się w przypadku ekranów dotykowych? Na dzień dzisiejszy mąż nie narzeka. Dotyk działa zarówno na jego smartphonie, moim jak i bankomatach które do tej pory odwiedził. Nie zauważył, aby musiał jakoś specjalnie się starać dotykać ekran pisząc SMS czy ogólnie korzystając z telefonu. Jest bardzo zadowolony, że nie musi ich ściągać - bo lubi dbać o swoje dłonie, a do tej pory noszenie rękawiczek i korzystanie z telefonu było dla niego niemożliwe. 


Eleganckie, męskie rękawiczki skórzane pozwalające na obsługę ekranów dotykowych - napo gloves

Eleganckie, męskie rękawiczki skórzane pozwalające na obsługę ekranów dotykowych - napo gloves

Eleganckie, męskie rękawiczki skórzane pozwalające na obsługę ekranów dotykowych - napo gloves

Takie rękawiczki to doskonały prezent dla każdego mężczyzny. Zbliżają się Mikołajki i Boże Narodzenie więc chętnie zamówię kolejną parę - tym razem dla mojego taty, który również bardzo się denerwuje kiedy ktoś do niego dzwoni zimą czy jesienią. Myślę, że będzie zadowolony :) 

Na stronie znajdziecie również kolekcję rękawiczek damskich, więc jeśli jesteś kobietą, która szuka czegoś pięknego i przydatnego dla siebie na te chłodne dni - polecam przejrzeć ofertę sklepu. Z pewnością znajdziecie coś dla siebie.



Instagram