STARS FROM THE STARS Galaktyczny tonik esencja Space Face Cosmic Mist

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Fruit mood - barter 

STARS FROM THE STARS Galaktyczny tonik esencja Space Face Cosmic Mist

Co rusz wracam do Was z recenzjami kosmetyków, które znalazłam m.in. w pudełkach Pure Beauty Box. Tym razem pod lupę wzięłam galaktyczny tonik esencję Space Face Cosmic Mist marki Stars From The Stars. Jesteście ciekawi co o nim myślę? A więc czas na moją opinię.


Markę Stars From The Stars poznałam dzięki pudełkom wspomnianej marki kilka lat temu. Od tego czasu przez moją kosmetyczkę przewinęło się już sporo ich kosmetyków i zawsze jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno wyglądu produktów, zapachów jak i samego działania. Kiedy w ostatnim pudełku znalazłam tonik esencję, wiedziałam, że szybko zacznę go testować i tak też się stało. Jakie są moje wrażenia? O tym już za chwilę.

STARS FROM THE STARS Galaktyczny tonik esencja Space Face Cosmic Mist

Galaktyczny tonik-esencja stanowi doskonałe uzupełnienie pielęgnacyjnego chaosu. Być może to właśnie jego potrzebowałaś, a on czekał właśnie na Ciebie! Kosmetyk wydobywa się w formie mgiełki, która otula każdy centymetr oczyszczonej uprzednio twarzy. Wystarczy aplikować w odległości 15 centymetrów zamiast toniku lub po zrobieniu makijażu. Wówczas sprawdzi się w roli fixera utrwalającego.

STARS FROM THE STARS Galaktyczny tonik esencja Space Face Cosmic Mist


Zacznę więc od opakowania, które już z daleka przyciąga uwagę. Piękny różowy kolor etykiety z holograficznymi napisami charakterystycznymi dla marki. Tonik wydobywa się z wewnątrz butelki atomizerem, który rozpyla go jako delikatną mgiełkę. Podoba mi się to, ponieważ mgiełka jest naprawdę bardzo drobna, nie rozlewa się, nie spływa po twarzy, a przy okazji wspaniale odświeża i nadaje skórze cudowne odżywienie i pozostawia piękny zapach. Stosowałam ją zarówno jako tonik jak i fixer, nakładany na makijaż. W moim przypadku sprawdza się w tych dwóch sposobach i nie zauważyłam tutaj wad. Sięgam po niego dwa, a czasami nawet trzy razy dziennie. Podczas upałów potrafiłam stosować go jeszcze częściej i moja skóra jest ciągle nawilżona i czuję się z nią dobrze.
Kosmetyk jest łatwodostępny, cena nie jest wygórowana, a wydajność jest spora, czym jestem mocno zaskoczona. Stosuję ją już ponad dwa tygodnie, a ubytek jest naprawdę niewielki, więc nic, tylko kupować.

Cieszę się, że znalazłam ten tonik w pudełku i jestem przekonana, że to nie będzie moje pierwsze i zarazem ostatnie opakowanie, bo mam w planie kupić kolejną butelkę. Zatem dziękuję ekipie Pure Beauty, że dołożyła wszelkich starań i umieściła ten produkt w swoim pudełku.

Jestem ciekawa czy mieliście okazję poznać ten produkt? Jak się u Was sprawdza?

Biotaniqe Micro Purifying - recenzja kosmetyków po 5 tygodniach testów

 

Biotaniqe Micro Purifying - recenzja kosmetyków

Marka Biotaniqe jest mi znana od dłuższego czasu. Mam nawet kilka ulubieńców, po które sięgam z przyjemnością. Jakiś czas temu, w moim domu pojawił się zestaw kosmetyków z serii Micro Purifying, która skupia się na oczyszczaniu skóry z niewidocznych mikrozanieczyszczeń oraz na jej tonizowaniu i kojeniu. Jak się u mnie sprawdziła?


Jak widzicie na zdjęciu głównym, zestaw składa się z czterech kosmetyków. Każdy z nich, to jeden krok w pielęgnacji twarzy. Postanowiłam testować je wszystkie razem, abym jak najlepiej mogła ocenić działanie każdego z nich. Co prawda, kosmetyki przyjechały do mnie w styczniu, ale po tak długim okresie jestem w stanie powiedzieć Wam o tym, co zauważyłam po testach. Mam je w domu prawie dwa miesiące, więc miałam dużo czasu na obserwacje.

Krok 1. Demakijaż

Do tego celu stosowałam Oczyszczające chusteczki do demakijażu Biotaniqe, które są biodegradowalne. Nasączone są profesjonalną formułą micelarną, szybko i skutecznie usuną makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając cerę oczyszczoną, odświeżoną oraz ukojoną. Woda Różana głęboko nawilża, odżywia i tonizuje skórę. Woda Probiotyczna pro.aQua wspiera mikrobiom skóry. 96% składników pochodzenia naturalnego. 100% wegańska formuła, bez mikroplastiku.


Oczyszczające chusteczki do demakijażu Biotaniqe


Chusteczki ładnie i delikatnie pachną. Nasączone są średnio - nie cieknie z nich, ale nie są też zbyt suche. Dobrze radziły sobie z demakijażem, ale czułam nieprzyjemne uczucie ściągnięcia skóry po zastosowaniu. Ogólnie nie przepadam za chusteczkami do demakijażu. Używam ich wyłącznie w podróży, bo na co dzień wolę jednak płyn micelarny lub mleczko.


Krok 2. Oczyszczanie

Jest to mój ulubiony krok, a to za sprawą łagodnego żelu do mycia twarzy Biotaniqe Micro Purifying. Posiada krystaliczną formułę, która w kontakcie z wodą zmienia się w delikatną mikropiankę precyzyjnie oczyszczającą skórę. Minimalizuje pory, zapewnia skórze komfort i odświeżenie. Wzbogacony o Botaniczny Wyciąg z Orchidej który zmiękcza i wygładza naskórek, a także wspomaga jego mechanizmy ochronne. Neutralizuje działanie wolnych rodników. Świeży, wodny zapach nasycony nutami białych kwiatów rozpieści zmysły. Produkt wegański. Fundamentem kosmetyków Biotaniqe jest pro.aQua – oczyszczona woda z technologią probiotyczną, która wspiera pożyteczną mikroflorę skóry, wzmacnia jej naturalną odporność oraz chroni.


łagodny żel do mycia twarzy Biotaniqe Micro Purifying

Ten żel to produkt doskonały! Uwielbiam go w każdym calu. Zapach, konsystencja, oczyszczanie - wszystko na plus. Żel jest bardzo wydajny, więc starczy na długi okres użytkowania. Efekt, jaki pozostawia na skórze jest piorunujący. Cera wygląda świeżo, promiennie i nie widać na niej śladów po przetłuszczaniu się - jestem posiadaczką tej mieszanej. 


Krok 3. Tonizacja

Do tego kroku od marki w prezencie otrzymałam Biotaniqe Micro Purifying oczyszczający tonik różany. Według producenta dogłębnie oczyszcza i odblokowuje pory, usuwa zanieczyszczenia oraz przywraca skórze odpowiednie pH. Wygładza i nawilża skórę oraz przygotowuje ją na przyjęcie składników aktywnych w dalszych krokach pielęgnacyjnych. Woda Różana, bogata w olejki eteryczne z najcenniejszej na świecie róży damasceńskiej, głęboko nawilża, odżywia i tonizuje skórę. Naturalne Kwasy Owocowe AHA złuszczają i wygładzają naskórek, skóra staje się świeża i promienna. Fundamentem kosmetyków Biotaniqe jest pro.aQua – oczyszczona woda z technologią probiotyczną, która wspiera pożyteczną mikroflorę skóry, wzmacnia jej naturalną odporność oraz chroni. 96% składników pochodzenia naturalnego.


Biotaniqe Micro Purifying oczyszczający tonik różany

Osobiście bardzo lubię toniki tej marki. Miałam ich już kilka, ale różanego jeszcze nie. Niestety, drażni mnie zapach róży i wywołuje on we mnie ogromne bóle głowy, przez co nie mogę go stosować. Przyznaję się bez bicia, że stosowałam go dwukrotnie i oddałam przyjaciółce, bo nie dałabym rady zrobić tego samodzielnie, aby cokolwiek Wam zapisać. Moja koleżanka twierdzi, że tonik doskonale nawilża i sprawia, że jej cera jest pełna blasku. Doskonale radzi sobie z kojeniem podrażnień. 


Krok 4. Eksfoliacja

I tutaj nowość! Biotaniqe Micro Purifying łagodny peeling enzymatyczny o potrójnym działaniu. Aktywnie rozpuszcza martwy naskórek oraz głęboko oczyszcza pory, pozostawiając cerę wygładzoną i miękką w dotyku. Delikatna dla skóry, żelowa formuła, dzięki zawartości Enzymu z Papai oraz kwasów AHA i BHA, gwarantuje kompleksowe działanie eksfoliujące. Stymuluje odnowę komórkową, zmniejsza widoczność porów i drobnych zmarszczek, odświeża koloryt, przywracając skórze promienny wygląd. Nawilża i regeneruje, zapobiega powstawaniu niedoskonałości. Wzmacnia działanie dalszych kroków pielęgnacyjnych. Woda probiotyczna pro.aQua wspiera naturalną mikroflorę skóry. Kosmetyk wegański. 95% składników pochodzenia naturalnego.  Fundamentem kosmetyków Biotaniqe jest pro.aQua – oczyszczona woda z technologią probiotyczną, która wspiera pożyteczną mikroflorę skóry, wzmacnia jej naturalną odporność oraz chroni.


Biotaniqe Micro Purifying łagodny peeling enzymatyczny o potrójnym działaniu


Ten peeling to petarda! Uwielbiam peelingi enzymatyczne, bo najlepiej sprawdzają się na mojej skórze. Ten, przepięknie pachnie, jest delikatny i mnie nie podrażnia. Ma cudowną, żelową konsystencję, jest bardzo wydajny i naprawdę niewiele go trzeba, aby zastosować go na całą twarz.


Biotaniqe Micro Purifying łagodny peeling enzymatyczny o potrójnym działaniu


Gołym okiem widać jego efekty - skóra jest delikatnie złuszczona, doskonale oczyszczona, wygładzona i odświeżona. Dawno nie byłam tak zadowolona z żadnego peelingu i jestem pod ogromnym wrażeniem tego produktu. Co prawda, jeszcze nie skończyłam opakowania, ale już zamówiłam sobie kolejne i wiem, że nie muszę już szukać innego peelingu do swojej twarzy. To hit! Z pewnością napiszę Wam o nim oddzielną recenzję.

Jestem bardzo zadowolona, że marka dała mi szanse abym mogła wypróbować te kosmetyki na własnej skórze i przekonać się o ich działaniu. Żel do mycia twarzy i peeling zostają ze mną na stałe i jestem pewna, że szybko się to nie zmieni.


Biotaniqe Micro Purifying - recenzja kosmetyków


Jestem ciekawa, czy znacie kosmetyki tej marki i jak się u Was sprawdzają? A może znacie któryś z tych konkretnych tu przedstawionych?

Wpis powstał dzięki współpracy barterowej z marką Biotaniqe

TOŁPA Dermo Face SEBIO - peeling 3 eznymy oraz mikrozłuszczający tonik-esencja do twarzy

 

TOŁPA Dermo Face SEBIO - peeling 3 eznymy oraz tonik-esencja do twarzy

Marka TOŁPA od dawna jest mi dobrze znana. Ich kosmetyki do pielęgnacji twarzy sprawdzają się u mnie doskonale. Dziś przyszłam do Was z recenzją moich hitów kosmetycznych ostatniego czasu, które zamówiłam w drogerii Wena.


Pielęgnacja twarzy, to chyba jeden z najważniejszych elementów w moim codziennym rytuale. Przykładam dużą wagę do tej czynności, bo zależy mi, aby moja cera wyglądała świeżo i zdrowo. Mam cerę mieszaną, więc reaguje ona różnie na kosmetyki i nie zawsze trafiam w te skuteczne. Linia SEBIO od dawna zwracała moją uwagę, ponieważ wiele osób znanych czy mniej znanych w sieci ją polecało, szczególnie peeling enzymatyczny. Byłam bardzo ciekawa czy również miałabym o nim tak dobre zdanie i postanowiłam się skusić. Wraz z nim przyjechał to mnie tonik-esencja. 

Tołpa Dermo Face Sebio Peeling 3 enzymy 

Działa jak peeling, ale nie zawiera drobinek ani kwasów AHA. Usuwa zrogowaciały naskórek dzięki trzem aktywnym enzymom, bez pocierania i dodatkowych podrażnień. Głęboko oczyszcza pory, zapobiega ich blokowaniu i zmniejsza ilość zaskórników. Reguluje rogowacenie naskórka i wygładza jego powierzchnię. Eliminuje nawracające i uporczywe niedoskonałości. Pozostawia skórę odnowioną, nawilżoną, matową i bez zaskórników

0% alergenów, sztucznych barwników, silikonów, oleju parafinowego, parabenów i donorów formaldehydu.

Tołpa Dermo Face Sebio Peeling 3 enzymy

Ten peeling to hit wielu kobiet. Wydaje mi się, że ma miano bestsellera, bo często brakuje go w sklepach internetowych. Przynajmniej tak trafiałam, kiedy chciałam się na niego skusić. Kosmetyk zamknięty jest w aluminiowej tubie. Ma kolor mleczno-żółty, a konsystencję delikatnie gęstą, żelową. Zapach tego peelingu jest po prostu bajeczny. Wyczuwam w nim mocne nuty ananasa, które uprzyjemniają mi jego stosowanie. Wystarczy nałożyć go na oczyszczoną twarz i pozostawić na skórze na 10-15 minut. Potem wystarczy go spłukać i cieszyć się promienną i oczyszczoną skórą. 

Tołpa Dermo Face Sebio Peeling 3 enzymy

Podczas aplikacji można wyczuwać delikatne szczypanie, jednak nie oznacza to, że coś jest nie tak. Ponoć tak właśnie działają enzymy zawarte w składzie i jak szczypie, to dobrze - znaczy, że działa. Początkowo nie wiedziałam, czym tak się wszyscy zachwycają, bo buzia po zmyciu była lekko rozjaśniona, odświeżona, ale nic więcej. Myślałam, że to zwykłe gadanie, że ten peeling jest taki fantastyczny. Postanowiłam jednak nie odpuszczać i stosować go regularnie, tak jak zaleca producent. I wiecie co? To była najlepsza decyzja, jaką podjęłam w temacie pielęgnacji. Po kilku tygodniach zauważyłam, że moje rozszerzone pory zmniejszyły się i to na tyle, że muszę dobrze się przyjrzeć, aby je zobaczyć. Koloryt mojej cery zdecydowanie się wyrównał, buzia zyskała blasku i wygląda zdrowiej. Mimo że za oknem mróz, to moja skóra nie łuszczy się tak, jak zeszłej zimy, więc śmiało mogę nakładać podkład bez obaw, że będę wyglądać nieestetycznie. 

Zdecydowanie polecam ten peeling każdej z Was, ale polecam stosować go regularnie i cierpliwie czekać na efekty. Opłaca się ;).

Tołpa Sebio Mikrozłuszczający Tonik-esencja 3 enzymy

Łączy w sobie lekkość toniku i zalety esencji. Dzięki trzem aktywnym enzymom delikatnie złuszcza i już w 5 dni redukuje zaskórniki w tym również mikrozaskórniki, które zapoczątkowują zmiany trądzikowe. Zwęża rozszerzone pory o 14%* i normalizuje wydzielanie sebum. Działa antybakteryjnie. Pozostawia skórę matową, stonizowaną i przygotowaną do dalszej pielęgnacji.

 
Tołpa Sebio Mikrozłuszczający Tonik-esencja 3 enzymy

Ten tonik bardzo zszokował mnie swoją konsystencją. Przypomina mi rzadką galaretkę. Jest to bardzo nietypowe, ale przyjemne w stosowaniu. Nie dałam rady ująć tego na zdjęciach, więc jeśli Was ciekawi, to polecam sprawdzić, to osobiście.

Zapach kosmetyku łudząco przypomina aromat peelingu, który opisałam wyżej. Nuta ananasa i papai jest bardzo wyczuwalna i naturalna. Z pewnością spodoba się paniom, które lubią owocowe zapachy i uprzyjemni im czas spędzony przy stosowaniu. Podczas aplikacji na twarz, tonik zmienia się w delikatną piankę, która dokładnie obmywa i oczyszcza cerę. Wacik aż sunie po powierzchni skóry, a ona z przyjemnością go przyjmuje. Wchłania się dość szybko, ładnie matowi i odświeża. Nie zauważyłam też nieprzyjemnego ściągania skóry, które często pojawia się przy matujących kosmetykach. 

Oba kosmetyki sprawdzają się u mnie doskonale. Odkąd stosuję je w duecie, moja cera wygląda o wiele lepiej. Rozszerzone pory znikają, zaskórniki pojawiają się o wiele rzadziej, a ja mogę cieszyć się zdrowym wyglądem na co dzień. 

TOŁPA Dermo Face SEBIO - peeling 3 eznymy oraz mikrozłuszczający tonik-esencja do twarzy


Jeśli szukacie tych kosmetyków w dobrej cenie, to polecam Wam zamówić je w Drogerii Wena. Znajdziecie w niej również dużo innych ciekawych produktów i marek godnych zaufania. 

Jestem ciekawa czy znacie te kosmetyki? Jak się u Was sprawdzają?

SENSUM MARE - tonik do twarzy ALGOTONIC oraz ALGOPURE delikatny żel do oczyszczania twarzy

SENSUM MARE - tonik do twarzy ALGOTONIC oraz ALGOPURE delikatny żel do oczyszczania twarzy

Co pewien czas wracam do Was z recenzjami produktów, których używam do pielęgnacji twarzy. Aktualnie w mojej kosmetyczce królują kosmetyki marki Sensum Mare. Dziś chcę opowiedzieć Wam o właściwościach i działaniu dwóch produktów: Algotonic oraz Algopure, kóre zamówiłam w sklepie EraNatura.pl.


Markę, o której mowa, poznałam jakiś czas temu dzięki jednemu z pudełek kosmetycznych. Moja miłość do ich produktów narodziła się dzięki tonikowi, który znajdziecie właśnie w tym wpisie. W sumie mam za sobą już trzy pełnowymiarowe opakowania, więc moja recenzja po bardzo długim okresie stosowania. Zapraszam do dalszej części wpisu.

SENSUM MARE Tonik ALGOTONIC 200 ml

Bogaty tonik do twarzy Algotonic stanowi pierwszy krok w codziennej pielęgnacji skóry twarzy. Unikalne połączenie wody z lodowca norweskiego i pięciu rodzajów alg morskich odżywia skórę, dostarczając jej witamin, minerałów i pierwiastków śladowych. Niskocząteczkowy kwas hialuronowy przenika warstwę rogową skóry i dogłębnie ją nawilża oraz zapobiega jej wysuszeniu. Organiczna woda z chabru bławatka ma działania tonizujące, przeciwzapalne i łagodzące.
SENSUM MARE Tonik ALGOTONIC 200 ml

Tonik można zamówić w dwóch pojemnościach - 100 i 200 ml. Kiedy po raz pierwszy pojawił się w moim domu, miałam go w tej mniejszej wersji. Tym razem, znając jego właściwości, zamówiłam sobie większą pojemność. Kosmetyk mieści się w poręcznej butelce z atomizerem, co moim zdaniem ułatwia aplikację i chroni przed wylaniem. Po oczyszczeniu twarzy wystarczy spryskać ją tonikiem i cieszyć się jego działaniem. A jakie ono jest?

Twarz po nałożeniu tego produktu jest niezwykle odświeżona. Przyjemny i delikatny zapach dodatkowo umila chwile pielęgnacji. Posiadam cerę mieszaną, która zimą staje się bardziej sucha w okolicach czoła czy policzków. W momentach, kiedy stosuję ten tonik, moja skóra nie wysycha i jest niezwykle nawilżona i gładka. Mam wrażenie, że ten produkt zatrzymuje wodę, a woda z lodowca norweskiego i pięciu rodzajów alg morskich, które są w składzie, odżywiają moją skórę. Dodatkowo, odkąd stosuję pielęgnację kosmetykami Sensum Mare na mojej twarzy nie pojawiają się nowe podrażnienia, a wypryski zniknęły, o czym pisałam Wam w poprzednim wpisie o tej marce. 

Śmiało mogę napisać, że pokochałam Algotonic i za nic nie zmienię go na żaden inny produkt tego typu. Pielęgnacja stała się przyjemnością i pozwala mi niesamowicie się zrelaksować wieczorem, a rano pobudzić do działania. Ten tonik będzie świetnym wyborem dla osób, które poszukują bogatych w składniki aktywne kosmetyków. Bez obaw mogą stosować go osoby o cerze wrażliwej.


Sensum Mare AGLOPURE delikatny żel do mycia twarzy z kompleksem 5 alg morskich i wodą z lodowca norweskiego

Żel oczyszczający do twarzy z linii ALGOPURE łączy delikatne składniki myjące z nawilżającym i odżywczym działaniem alg morskich i wody z lodowca norweskiego. Delikatnie i skutecznie oczyszcza skórę twarzy pozostawiając ją lekko nawilżoną. Usuwa nadmiar sebum i zanieczyszczenia oraz domywa makijaż, daje przyjemne uczucie świeżości, pozostawia skórę oczyszczoną i dobrze przygotowaną do kolejnych kroków pielęgnacyjnych. Wyjątkowa formuła żelu działa na skórę łagodząco i kojąco, nie powodując efektu ściągnięcia.
Sensum Mare AGLOPURE delikatny żel do mycia twarzy z kompleksem 5 alg morskich i wodą z lodowca norweskiego

Żel zamknięty jest w tubie zamykanej na klik. Posiada średniej gęstości konsystencję i kolor przezroczysty. Zapach ma bardzo podobny do Algotonicu i innych produktów tej marki, które posiadam. Po połączeniu z wodą żel niezbyt się pieni, jednak nie przeszkadza to w jego stosowaniu. Dobrze oczyszcza skórę twarzy, usuwa nadmiar sebum i lekko ją matuje. Spłukuje się bez problemu, a skóra po wysuszeniu jest pełna blasku i niesamowicie odświeżona. 

Sensum Mare AGLOPURE delikatny żel do mycia twarzy z kompleksem 5 alg morskich i wodą z lodowca norweskiego

Warto też wspomnieć, że ALGUPURE to produkt w 100% wegański. Opakowanie to EKO TUBY, które są wykonane w 96% z biomasy uzyskiwanej z trzciny cukrowej.

Ten żel stosuję razem z innymi produktami marki Sensum Mare. W mojej kosmetyczce znajduje się też krem do twarzy i peeling enzymatyczny. Odkąd stosuję kosmetyki naturalne, to na mojej twarzy nie pojawiają się żadne podrażnienia, zaczerwienienia, a wypryski to u mnie niesamowita rzadkość. Cieszę się, że poznałam tę markę i chcę ją Wam polecić z całego serca. Z pewnością podobnie jak ja, polubicie te kosmetyki i nie będziecie wyobrażać sobie bez nich swojej pielęgnacji. 


SENSUM MARE - tonik do twarzy ALGOTONIC oraz ALGOPURE delikatny żel do oczyszczania twarzy


Jak wspomniałam na wstępie, kosmetyki z dzisiejszego wpisu zamówiłam w sklepie EraNatura.pl, do którego gorąco Was zapraszam. Znajdziecie tam produkty naturalne najlepszych marek takich jak Resibo, Veoli Botanika, Mokosh czy Mydlarnia 4 Szpaki. Myślę, że każdy z Was znajdzie tam coś dla siebie. Możecie też skorzystać z mojego kodu zniżkowego, który został specjalnie dla Was wygenerowany. Kod to: zuzkapisze10%. Ważny jest do 15 lutego i obniży zawartość koszyka o całe 10% :) Mam nadzieję, że skorzystacie. 

Znacie kosmetyki marki Sensum Mare? A może któryś z produktów, który ukazał się we wpisie? Jak się u Was sprawdzają?

D'ALCHEMY HYDRATING DEW TONER & AGE‑DELAY EYE CONCENTRATE - Nawilżający tonik do twarzy oraz koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia

Współpraca barterowa / prezent


D'ALCHEMY HYDRATING DEW TONER & AGE‑DELAY EYE CONCENTRATE - Nawilżający tonik do twarzy oraz koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia

Marka D'Alchemy od dawna była dla mnie czymś ciekawym. Już jakiś czas zastanawiałam się nad wypróbowaniem kosmetyków tej marki i w końcu się na nie skusiłam. W dzisiejszym wpisie chcę opowiedzieć Wam o moich wrażeniach po testach toniku nawilżającego oraz koncentratu pod oczy niwelującego oznaki starzenia.

W związku z tym, że od jakiegoś czasu szukałam toniku, który będzie mi odpowiadał zarówno pod względem zapachowym, jak i odpowiednio dbał o moją skórę, zdecydowałam się na Hydrating Dew Toner d'Alchemy.

Hydrating Dew Toner d'Alchemy

REKOMENDACJA: każdy rodzaj skóry dojrzałej.
EFEKT: prawidłowe pH naskórka, skóra nawilżona i zrelaksowana, perfekcyjnie przygotowana na przyjęcie preparatów pielęgnacyjnych
Preparat o wyjątkowo łagodnej formule, opartej na hydrolacie różanym, olejkach z róży damasceńskiej i kojących ekstraktach z alg morskich. Doskonale odświeża i tonizuje skórę twarzy, przygotowując ją do dalszej pielęgnacji. Soczysta mgiełka toniku błyskawicznie gasi pragnienie skóry, łagodzi podrażnienia i remineralizuje. Przywraca skórze właściwe pH i działa przeciwstarzeniowo. Morskie ekstrakty roślinne działają przeciwtrądzikowo. Dzięki swym lekko obkurczającym właściwościom zamykają pory i regulują poziom wydzielania sebum. Zawarty w toniku olejek grapefruitowy o delikatnie gorzkiej woni, pozytywnie oddziałuje na zmysły, uprzyjemniając codzienny rytuał pielęgnacji.

Hydrating Dew Toner d'Alchemy.


Nie raz już wspominałam, że nie przepadam za kosmetykami różanymi. Przeważnie ich zapach mnie drażni i przyprawia o mdłości, więc trochę się obawiałam, że z tym tonikiem będzie podobnie. Kiedy do mnie przyjechał, miło się zaskoczyłam. Zapach róży jest bardzo delikatny i naturalny, nie jest intensywny i ciężki. Bardzo ucieszył mnie ten fakt i od razu przystąpiłam do stosowania. Uwielbiam toniki w formie mgiełki i ten kosmetyk właśnie taki jest. Szklana, czarna buteleczka posiada wygodny atomizer, który tworzy lekką mgiełkę otulającą twarz. Doskonale odświeża, szybko się wchłania i widocznie nawilża skórę. Używam go regularnie od stycznia - dziś mamy kwiecień, a mam wrażenie, że zużyłam dopiero 2/3 buteleczki. W związku tym śmiało mogę stwierdzić, że produkt jest niesamowicie wydajny, a przy tym bardzo delikatny dla mojej skóry. Odkąd go stosuję nie mam problemów z suchością niektórych partii twarzy, nie pojawiają się też żadne niedoskonałości co mnie bardzo ucieszyło. Mam cerę mieszaną i zauważyłam obiecane przez producenta zmniejszanie się wydzielania sebum. Ten tonik to mój hit i będę z przyjemnością do niego wracała w przyszłości.

Drugi produkt, który zwrócił moją uwagę to Age-Delay Eye Concentrate d'Alchemy

Age-Delay Eye Concentrate d'Alchemy

REKOMENDACJA: skóra dojrzała, szczególnie sucha, wiotka i wrażliwa.
EFEKT: rozświetlona, zrelaksowana i dogłębnie nawilżona skóra bez oznak podrażnień, zmniejszone cienie i opuchlizna pod oczami, spłycone i wypełnione zmarszczki, efekt „wypoczętego oka”.
Bogaty w składzie koncentrat kremowy, przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry dojrzałej, wiotkiej i wrażliwej. Zawiera kompleks z alg morskich, stanowiący skuteczną barierę przed agresorami z otoczenia. Preparat działa przeciwstarzeniowo, wyraźnie spłycając zmarszczki i redukując ich widoczność. Relaksuje wrażliwą skórę wokół oczu, redukuje objawy zmęczenia i stresu, zmniejsza cienie i opuchliznę pod oczami. Skóra wokół oczu jest delikatnie rozświetlona, ukojona i wypoczęta, kontur oka zachowuje młodzieńczy wygląd.

Age-Delay Eye Concentrate d'Alchemy

Już sporo czasu dbam o skórę pod oczami. Próbowałam mnóstwo kremów z różnych przedziałów cenowych - od 10 zł do prawie 300 zł. Każdy z nich dawał inne efekty, a niektóre żadnych. Jeden krem sprawdza się u mnie bardzo dobrze, jednak jego cena jest dla mnie dość zaporowa i nie zawsze mogę sobie na niego pozwolić. Postanowiłam więc szukać dalej. Kiedy zobaczyłam, że ta marka ma w swojej ofercie taki kosmetyk, nie omieszkałam go pominąć. 
Krem ma konsystencję masełkowatą i kolorem również je przypomina. 

Age-Delay Eye Concentrate d'Alchemy


Zapach delikatny i przyjemny. Mimo gęstszej konsystencji kosmetyk nie jest ciężki i fajnie się wchłania w moją skórę pod oczami. Zauważyłam, że po pewnym czasie stosowania zniknęły mi tak mocno widoczne cienie pod oczami, skóra się naprężyła i mam wrażenie, że zrobiła się jakby grubsza. Chodzi o fakt, że naczynka nie są już tak widoczne jak wcześniej co bardzo mi się spodobało. Dodatkowo, po zastosowaniu rano - opuchlizna po nocy schodzi dużo szybciej jak wcześniej. Wydajność również jest zaletą tego kremu - jego minimalna ilość wystarczy aby rozprowadzić go pod oczami. Stosując regularnie, dwa razy w ciągu dnia zużyłam może 1/8 słoiczka więc krem wystarczy na około 10 miesięcy stosowania, a to bardzo długo.

Podsumowując moje pierwsze spotkanie z tą marką chcę powiedzieć, że jest ono bardzo udane i jestem przekonana, że moja przygoda z kosmetykami d'Alchemy nie skończy się na tych dwóch produktach. Mam w planie wypróbowanie czegoś jeszcze ;)

A Wy znacie produkty marki d'Alchemy? Jak się u Was sprawdzają?

Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO


Od zawsze w mojej codziennej pielęgnacji, obowiązkowym produktem jest tonik. Kiedy zobaczyłam, że RESIBO w swojej ofercie takowy posiada, postanowiłam go wypróbować.



Tonik mgiełka nawilżająca, to kosmetyk stworzony dla każdego rodzaju skóry. W swoim wyjątkowym składzie posiada wodę pomarańczową, Cucurbitine – ekstrakt z nasion dyni, wodę z róży damasceńskiej, oraz Cristalhyal, czyli kwas hialuronowy. Taki produkt stanowi bardzo istotny element codziennej pielęgnacji. Przywraca skórze odpowiedni odczyn PH, który pozwala naszej skórze odpowiednio się bronić przed szkodliwymi czynnikami. Woda różana o której wspomniałam redukuje zaczerwienienia, opuchnięcia i zmniejsza spękane naczynka. Woda pomarańczowa działa oczyszczająco i antyseptycznie, oraz zawiera w sobie przeciwutleniacze. Wyciąg z rabarbaru i kwas hialuronowy zapewniają działanie nawilżające.


Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO

Skład: Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Citrus Aurantium Amara Flower Water, Propanediol, Glycerin, Sodium Hyaluronate, Rheum Rhaponticum Root Extract, Cucurbita Pepo Seed Extract, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate


Tonizuje, usprawnia działanie naczyń krwionośnych. Odgania bakterie. Oczyszcza i odświeża, łagodzi podrażnienia. Zawiera drogocenne składniki, a jego używanie jest przyjemnością. Buteleczka ze sprayem rozpyla mgiełkę, która nawilża skórę. Odpowiednia kompozycja zapewnia wielofunkcyjne działanie.


Tonik Mgiełka nawilżająca RESIBO

W przypadku kosmetyków tej marki zawsze zachwycam się opakowaniem. Każdy kosmetyk zamknięty jest w kartonowej tubie, która dodatkowo chroni zawartość przed uszkodzeniami. Szata graficzna przepiękna, delikatna, ekologiczna - z daleka widać, że są to produkty naturalne do których mam coraz większe przekonanie.

Sam tonik w nazwie ma słowo "mgiełka", które moim zdaniem w ogóle do niego nie pasuje. Dlaczego? Atomizer, który posiada wcale nie robi tej mgiełki jaką sobie wyobrażałam. Po naciśnięciu leje na płatek kosmetyczny czy też twarz - dość duży strumień - wręcz pryska i nie ma to nic wspólnego z czymś delikatnym. Trochę mnie to zasmuciło, bo uwielbiam takie lekkie mgiełki - tym bardziej teraz, kiedy za oknem temperatura nie spada poniżej 30 stopni.

Zapach toniku jest delikatny i ziołowy - lubię takie aromaty - bardzo odświeżają i pobudzają do działania. Używam go jedynie na wacik - spryskuję go i przemywam całą twarz. Robię to dwa, czasem nawet trzy razy dziennie. Od razu po takim zabiegu czuję się świeżo i pewnie. Tonik domywa resztki makijażu i pozostawia uczucie świeżości i lekkiej skóry. Stosuję go już ponad dwa miesiące i zauważyłam, że moja skóra jest w dużo lepszym stanie. Pamiętacie pewnie, że pisałam o problemach z suchością skóry - temat już jest skończony. Moja cera znowu jest cerą mieszaną, lecz miejsca, które zazwyczaj były suche - teraz są normalne. 



Tonik na stronie producenta kosztuje 49 zł i jeśli chodzi o moje zdanie na jej temat, to uważam, że gdyby atomizer dawałby faktycznie tą mgiełkę, którą tonik ma w nazwie, to skłonna byłabym go kupić ponownie. Na dzień dzisiejszy - mimo świetnego działania nie wiem, czy zdecyduję się na niego ponownie. Płacąc 50 zł wolałabym być zadowolona w 100% - nie tylko z działania, ale również funkcjonalności opakowania - a ten atomizer mnie zawiódł. A przecież nie chodzi o to, żeby kupić i przelewać do innego pojemnika. 

Znacie ten tonik od Resibo? Lubicie mgiełki na twarz, czy wolicie tradycyjne toniki na wacik?

DERMEDIC Normacne Preventi - preparat punktowy, tonik i krem na noc

Prezent / współpraca barterowa

DERMEDIC Normacne Preventi - preparat punktowy, tonik i krem na noc


O kosmetykach marki DERMEDIC pisałam Wam już nie raz. Jestem przekonana, że na pewno jeszcze nie jedną recenzję tych kosmetyków znajdziecie na moim blogu w przyszłości. Dziś post 3 w 1 - bo każdy z kosmetyków, które testowałam jest z tej samej linii. Seria Normacne Preventi jest przeznaczona dla cery tłustej i mieszanej ze skłonnością do trądziku - więc jest idealna dla mnie i mojego męża. Zapraszam Was do recenzji :)



Swoje spostrzeżenia chcę zacząć od toniku oczyszczająco - regulującego. Jak zawsze na początku kilka słów od producenta:


Zalecany do: codziennego oczyszczania skóry tłustej i mieszanej, ze skłonnością do zmian trądzikowych.

  • Działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie dzięki zawartości kompleksu Acnacidol™
  • Zmniejsza liczbę aktywnych gruczołów łojowych, ogranicza nadmierne przetłuszczanie się skóry
  • Wpływa kojąco na podrażnienia, łagodzi miejscowe stany zapalne skóry
  • Nie wysusza skóry
  • Oczyszcza, regeneruje i nawilża
  • Hypoalergiczny

Sposób użycia: rano i wieczorem przetrzeć oczyszczoną skórę tonikiem przy użyciu płatka lub wacika kosmetycznego.
Składniki aktywne: Woda termalna, Sok z brzozy, AcnacidolTM, Gliceryna

Tonik zamknięty w przejrzystej buteleczce z zielonymi napisami - typowymi dla całej serii Normacne. Zamykany na klik - jest to wygodna forma dozowania tego typu kosmetyków - jednak ja od pewnego czasu wolę te z atomizerem. Tonik ma bardzo delikatny zapach - to jest ogromny plus każdego z produktów tej marki. 
Pięknie oczyszcza skórę, skutecznie ją matowi - ale nie przesusza - co często zdarza się w przypadku toników do cery tłustej czy mieszanej. Ja stosuję go codziennie rano, a mój mąż rano i wieczorem. Uwielbiam efekt, jaki pozostawia na skórze - dzięki niemu mogę bez problemu nałożyć sobie makeup - bez obaw, że za jakiś czas spłynie w miejscach, które się przetłuszczają. 
Tonik działa przez dobre kilka godzin. 

Kolejny produkt, na który szczególnie zwróciłam uwagę, to punktowy preparat na stany zapalne o podłożu trądzikowym.
Zalecany do: terapii punktowej na stany zapalne o podłożu trądzikowym.

  • Działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie
  • Zmniejsza trądzikowe zmiany zapalne już po 6 h – skuteczność potwierdzona badaniami
  • Sprzyja redukcji przebarwień skóry powstałych w wyniku likwidacji zmian trądzikowych
  • Oczyszcza zaczopowane pory
  • Do terapii punktowej
  • Hipoalergiczny

Sposób użycia: nanieść punktowo niewielką ilość preparatu, przy pomocy kaniuli, wyłącznie na obszar objęty zmianą i pozostawić do wchłonięcia. Stosować na czystą skórę rano i wieczorem. Nie stosować podczas ekspozycji na słońce.
Składniki aktywne: Kwas salicylowy, Ekstrakt z tymianku, Alantoina, Eurol BT

Ten preparat to zbawienie! Zawsze na kilka dni przed miesiączką w okolicach ust i nosa pojawiają mi się krosty. Kiedyś je wyciskałam, ale nic dobrego to nie przynosiło. Dziś działam na nie od pierwszego zaczerwienienia tym preparatem i jestem zaskoczona, bo od kiedy go stosuję to pryszcze nie rozrastają się do takich rozmiarów jak kiedyś i łagodnie się goją. 
Niewielka ilość preparatu bezpośrednio na zaczerwienione miejsce wystarcza, aby wspomóc walkę ze stanem zapalnym skóry. 
W przypadku mojego męża - stosowany jest na co dzień, ponieważ on ma bardzo tłustą skórę na twarzy i trądzik - to u niego problem dnia codziennego. W jego przypadku - również się sprawdza, jednak jest to mniej widoczny efekt jak u mnie - ponieważ u niego tych pryszczyków jest o wiele więcej jak na mojej twarzy.
Zamknięty jest w wygodnej tubce, wyciska się bez problemów. Zapach jest delikatny, bardzo słabo wyczuwalny - również przyjemny.

Ostatnia pozycja to krem regulująco - oczyszczający na noc
Zalecany do: pielęgnacji skóry mieszanej i tłustej, ze skłonnością do zmian trądzikowych. Do stosowania na noc. Najlepsze efekty pielęgnacyjne uzyskuje się, stosując do oczyszczania Antybakteryjny żel do mycia twarzy z serii Normacne Preventi.

  • Reguluje pracę gruczołów łojowych
  • Działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie
  • Redukuje niedoskonałości, przywraca skórze zdrowy wygląd
  • Hipoalergiczny

Sposób użycia: codziennie wieczorem nanieść na oczyszczoną skórę twarzy, delikatnie wmasować.
Składniki aktywne: Kwas salicylowy, AHA+L-Arginina, Zincidone, Sensiva S.C. 50, Alantoina

Krem zamknięty jest w niewielkich rozmiarów pojemniczku z pompką - uwielbiam to rozwiązanie w kremach do twarzy - ponieważ kosmetyk nie ma bezpośredniego kontaktu z palcami, co uważam za bardzo higieniczne rozwiązanie. Szata graficzna jak zawsze zachwyca - prostota i minimalizm sprawiają, że mam większe zaufanie do marki (kojarzą mi się z aptecznymi produktami - i dobrze!). 
Krem ma konsystencję dość lekką, jak na kosmetyk, który stworzony jest do stosowania na noc - wchłania się dość szybko - na twarzy pozostaje lekki film, który nie jest tłusty i lepki - tylko delikatnie wilgotny i gładki. Po nocy twarz jest przyjemnie i widocznie nawilżona, odżywiona i zmatowiona tam, gdzie trzeba - krem jest tak skonstruowany, że miejsca, które nie wymagają matowienia są nawilżone, a tłuste miejsca znikają. Rewelacja. Używa go mój mąż, jak i ja (podkradam mu :P) i oboje jesteśmy zadowoleni z jego działania. 

Podsumowując całą serię chcę zaznaczyć, że jestem zachwycona nią i nie widzę w niej żadnych wad. Aktualnie są to moje ulubione kosmetyki w codziennej pielęgnacji twarzy. 
Cieszę się, że problemy mojego męża (jeśli chodzi o cerę) z dnia na dzień znikają, a kosmetyki skutecznie mu w tym pomagają. Za każdym razem będę to powtarzać, mogę już powiedzieć, że to moja mantra: nigdy nie zawiodłam się na kosmetykach marki DERMEDIC. 

Znacie tą linię? Używacie dermokosmetyków? Znacie firmę DERMEDIC? 

GLY MIST - TONIK DO TWARZY - GLYSKINCARE

Prezent / współpraca barterowa

GLY MIST - TONIK DO TWARZY - GLYSKINCARE


W mojej łazience najrzadziej pojawiają się toniki do twarzy. Kiedyś były one moją codziennością, a z czasem o nich kompletnie zapomniałam. Całkiem niedawno postanowiłam do nich wrócić i pierwszym po który sięgnęłam po wielu latach przerwy był ten - tonik do twarzy GLY MIST od GlySkinCare



Co mnie skusiło do tego, aby zamówić sobie właśnie ten tonik? Czytając informacje o nim na stronie sklepu stwierdziłam, że może taki uniwersalny kosmetyk sprawdzi się u mnie. Jakie informacje o nim znalazłam?

Tonik do twarzy
Pojemność 200 ml
  • Wszystkie typy cery
  • Oczyszcza
  • Odświeża
  • Przywraca naturalne pH
GlySkinCare to linia kosmetyków do pielęgnacji skóry twarzy, która oparta jest na naukowych rozwiązaniach kosmetologicznych. GlySkinCare to trzy etapowy program odnowy i poprawy wyglądu skóry: oczyszczanie, złuszczanie i nawilżanie, w którym kluczową rolę odgrywa estryfikowany kwas glikolowy.
Tonik Gly Mist to preparat przeznaczony do porannej i wieczorowej pielęgnacji skóry. Formuła zawierająca kwas glikolowy doskonale oczyszcza, odświeża i orzeźwia skórę oraz przywraca i utrzymuje jej naturalne pH.
Tonik nie zawiera substancji zapachowych
Sposób użycia: Niewielką ilość toniku nanieść na wacik kosmetyczny i przemyć nim twarz. Następnie nałożyć odpowiedni krem.
GLY MIST - TONIK DO TWARZY - GLYSKINCARE

Przede wszystkim zachęciło mnie to, że tonik można używać przy każdym rodzaju cery. Moja jest mieszana - więc byłam ciekawa jak poradzi sobie z nią ten kosmetyk.
Szata graficzna mnie urzekła. Piękny fioletowy flakon ze srebrnymi wstawkami sprawia, że tonik wygląda luksusowo. Kojarzy mi się z czymś bardzo ekskluzywnym. Tonik nakłada się na twarz czy wacik - klikając atomizer - co uważam, za wygodne i higieniczne rozwiązanie. Stosuję go na te dwa sposoby - jak mam wacik pod ręką to wacikiem, jeśli nie - spryskuję twarz. 
Kosmetyk jest bezzapachowy i trochę brakuje mi w nim jakiegoś aromatu - lubię, kiedy kosmetyki pachną - jednak wiem, że za każdym zapachem stoi jakaś chemia - która nie koniecznie dobrze wpływa na naszą cerę. 
Tonik Gly Mist jest moim zdaniem bardzo dobrym kosmetykiem. Aplikacja jest bardzo wygodna - można rozpylać go bezpośrednio na twarz, albo na płatek kosmetyczny. Jak już wspomniałam stosuję go na dwa sposoby w zależności od pory dnia czy humoru. 
Tonik przyjemnie odświeża, orzeźwia i naprawdę nawilża. Nie mam po nim uczucia ściągnięcia, skóra nie jest napięta, ani nie odczuwam żadnego innego dyskomfortu typu: podrażnienie czy pieczenie. Świetnie oczyszcza, skóra po jego użyciu jest miękka i przyjemna w dotyku. Kosmetyk pozostawia skórę matową. Skóra po jego użyciu nie lepi się, nie klei, możemy kontynuować dalszą pielęgnację. Na plus przemawia także jego wydajność. 
Dostępny jest w sklepie Diagnosis oraz https://admed24.pl/.
Znacie kosmetyki GlySkinCare? A może znacie bohatera dzisiejszego postu? Co o nim myślicie? 

Pielęgnacja i demakijaż z DELIA DERMO SYSTEM

Prezent / współpraca barterowa

Pielęgnacja i demakijaż z DELIA DERMO SYSTEM

Ten post miał powstać wcześniej, jednak wolałam każdy kosmetyk trochę czasu poużywać, aby móc napisać Wam co się u mnie sprawdziło, a co nie. Paczka od Delia Cosmetics była dla mnie niesamowitą niespodzianką - i bardzo mnie ucieszyła - aż siedem pełnowymiarowych produktów w środku - to ogromna frajda! :) Wszystkie służą do pielęgnacji twarzy i demakijażu. Zapraszam Was do recenzji :)


Jeśli chodzi o demakijaż, to mam kilka swoich ulubieńców innych marek i są zawsze w moich zapasach. Jednak nie jest to tak, że zamknęłam się na nowości i nie chcę próbować czegoś innego. Zawsze z chęcią sięgam po to, co nowe i mi nie znane - jednak jeśli się nie sprawdza - wracam do swoich sprawdzonych produktów. 

W paczce, którą chcę Wam pokazać znalazłam 7 produktów, a są nimi:

  • Płyn dwufazowy do demakijażu okolic oczu i ust
  • Woda micelarna do twarzy i okolic oczu
  • Płyn dwufazowy do demakijażu
  • Mleczko do demakijażu twarzy i okolic oczu
  • Olejek hydrofilowy
  • Mgiełka tonizująca
  • Żel do mycia twarzy i okolic oczu

Wszystkie produkty stosowałam osobiście i moje zdanie na ich temat jest podzielone. Niestety nie każdy sprawdził się u mnie, jednak po to testuję, aby wyeliminować to co się nie sprawdza, a zatrzymać coś dobrego dla siebie.

Swoją recenzję chcę zacząć od następującej trójki produktów:


Na zdjęciu powyżej widzicie żel, mgiełkę i olejek i właśnie z tej trójki sprawdziły mi się dwa. Mogę nawet powiedzieć, że półtora. Dlaczego - o tym poniżej.


Żel do mycia twarzy i okolic oczu. 

Zamknięty w przejrzystej buteleczce zakończonej wygodną pompką. Ma fajną konsystencję - jest trochę galaretkowaty - fajnie się pieni i dobrze oczyszcza. Po umyciu moja buzia jest pięknie zmatowiona, ale i nawilżona w przesuszonych miejscach. Polubiłam ten produkt i często po niego sięgam. 200 ml pojemność więc wystarczy mi na jakiś czas.


Mgiełka tonizująca do twarzy, dekoltu i szyi. 

Tego produktu byłam najciekawsza z całej paczki. Lubię toniki w mgiełkach i mam nawet swój ulubiony w swojej łazience. W przypadku tej mgiełki - moje oczekiwania niestety się nie spełniły. Już przy pierwszym użyciu czułam nieprzyjemne pieczenie twarzy, a chemiczny zapach odrzucił mnie do niej całkowicie. Nie napiszę Wam o niej nic dobrego, bo po 5 próbach oddałam ją koleżance. 


Olejek hydrofilowy do mycia i oczyszczania twarzy i okolic oczu.

Olejku, podobnie jak mgiełki byłam bardzo ciekawa. Po pierwszym użyciu nie byłam z niego zadowolona ze względu na tłustą warstwę jaki zostawia. Po kilku próbach jednak, okazało się, że dozuję go za dużo - stąd taki efekt. Jedna pompka zmieszana z wodą w zupełności wystarczy na dokładne umycie twarzy. Oczywiście jak to olejek - zostawia film, jednak nie jest on tak ciężki jak można się było spodziewać. Stosuję go na noc - dwa razy w tygodniu - kiedy czuję, że moja skóra potrzebuje dodatkowej dawki nawilżenia. Dodatkowy plus to zapach. Całkiem przyjemny. Na sucho bez wody - na samym waciku nie stosowałam, bo nie lubię olejków.


Na zdjęciu powyżej widzicie kolejną trójkę. No i niestety, ale w niej znalazłam tylko jeden produkt dla siebie. Który to z nich - o tym za chwilę.


Mleczko do demakijażu twarzy i okolic oczu.

Mleczka do demakijażu od dawna są moją ulubioną formą zmywania wszystkiego z twarzy. Myślę, że jest to przyzwyczajenie, jednak ciężko mi je zmienić.
To mleczko bardzo mi się spodobało i jest chyba najlepszym dla mnie produktem z całej paczki. Jest lekkie, pięknie zmywa - nawet wodoodporny makijaż, ładnie pachnie i jest wydajne. Czego chcieć więcej? 




Woda micelarna do twarzy i okolic oczu 

Ten produkt jest dla mnie neutralny - nie widzę jakichś super pozytywów z jej stosowania, ale negatywów również nie zauważyłam. 

Płyn dwufazowy do demakijażu okolic oczu i ust

Nigdy nie spotkałam się z dwufazowym płynem, który bym polubiła. Zawsze po zastosowaniu mam taką mgłę na oczach i tak jest też w tym przypadku. Szczypał mnie bardzo w oczy - kiedy się do nich dostał. Powędrował do koleżanki.

Płyn dwufazowy do demakijażu

Podobnie jak poprzednik robił mgłę na oczach. Ten lepiej pachnie od niebieskiej wersji i jest łagodniejszy. Nie szczypał w oczy. Z demakijażem jednak radzi sobie doskonale - wszystko zmywa bardzo szybko i bez problemów. Gdyby nie ta "mgła" na pewno byłby ze mną dłużej.

Jak widzicie nie każdy produkt spełnił się w moim przypadku. Myślę, że nie ma osoby, której wszystkie kosmetyki będą pasować. Bardzo ważne jest dostosowanie ich do swoich potrzeb, oraz upodobań. Seria Dermo System z pewnością jest skuteczna - bo z demakijażem radzi sobie świetnie - jednak nie należy do moich faworytów. Wyjątkiem jest mleczko w którym się zakochałam i na pewno po wykończeniu kupię kolejną butelkę.

Znacie tą serię kosmetyków od Delia Cosmetics? Który z tych produktów skradł Wasze serce? 

Instagram