Jak zmniejszyć ilość kurzu w domu? Praktyczny poradnik dla zabieganych

Post sponsorowany - autor: Jakub Lewczuk 

Jak zmniejszyć ilość kurzu w domu? Praktyczny poradnik dla zabieganych

Szare smugi na półce pojawiają się dwa dni po sprzątaniu. Znajome? Kurz wraca, bo w dużej mierze produkujemy go sami - i żadna ściereczka tego nie zmieni. Można natomiast sprawić, że będzie go mniej i że przestanie tak dawać w kość domownikom, którzy reagują na niego katarem albo porannym kaszlem. Poniżej kilka rzeczy, które naprawdę działają, sprawdzonych w zwykłych mieszkaniach, a nie w laboratorium.

Zacznijmy od tego, czym właściwie jest kurz

Warto wiedzieć, z czym się walczy. W tej szarej warstwie na komodzie znajdziemy złuszczony naskórek, włókna z ubrań i pościeli, sierść, włosy, drobiny ziemi przyniesione na butach, zarodniki pleśni, a także odchody roztoczy kurzu domowego. To ostatnie brzmi mało apetycznie, ale ma konkretne znaczenie zdrowotne - i o tym za chwilę. Kto chce zajrzeć głębiej, znajdzie szczegółową analizę tego, co składa się na skład kurzu domowego, i szybko zrozumie, dlaczego samo przetarcie mebli niewiele zmienia. Cząstki są zbyt lekkie - po prostu unoszą się i osiadają gdzie indziej.

Kolejność sprzątania robi większą różnicę niż środek czystości

Brzmi banalnie, a jednak większość osób sprząta odwrotnie. Zawsze od góry do dołu: szczyty szafek, karnisze, lampy, potem parapety, kaloryfery i blaty, a podłoga na samym końcu. Przy odwrotnej kolejności kurz opada na to, co już zostało umyte, i cała robota idzie na marne.

Drugi drobiazg: ściereczka. Sucha bawełniana szmatka głównie rozprowadza pył i wzbija go w powietrze. Mikrofibra zbiera drobiny i je zatrzymuje, zwłaszcza lekko zwilżona. Do tego odkurzacz z filtrem HEPA - bez niego urządzenie wydmuchuje najdrobniejsze frakcje z powrotem do pokoju, czyli dokładnie te, które najłatwiej wdychamy.

Ukryte źródła, o których mało kto pamięta

Bywa, że mimo regularnych porządków kurzu jest podejrzanie dużo. Wtedy zwykle chodzi o coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka: niedrożną kratkę wentylacyjną, przesuszone powietrze w sezonie grzewczym, stare poduszki i kołdry, kartony trzymane na szafie od lat. Zestawienie takich ukrytych przyczyn nadmiernego kurzu potrafi otworzyć oczy - często wystarczy usunąć jedno takie źródło, żeby efekt był odczuwalny po tygodniu.

Mniej tekstyliów, mniej problemu

Gruby dywan, ciężkie zasłony, kapy, narzuty i dekoracyjne poduchy to najbardziej wydajne magazyny kurzu w mieszkaniu. Nie chodzi o to, żeby urządzać się jak w szpitalu - ale sypialnia bez dywanu z długim włosiem to naprawdę inna jakość powietrza nad ranem. Jeśli usunięcie czegoś nie wchodzi w grę (a tapicerowanej kanapy nikt nie wyrzuci), pozostaje częstsze odkurzanie i wietrzenie tych powierzchni.

Przy okazji: temperatura około 20-21°C i wilgotność w okolicach 50% to warunki mniej sprzyjające namnażaniu roztoczy kurzu domowego niż przegrzane 24 stopnie. Rachunek za ogrzewanie też na tym korzysta.

Codzienne nawyki, które ograniczają osiadanie kurzu

  • Wietrzenie przez przeciąg - szeroko otwarte okna na 10-15 minut działają wielokrotnie lepiej niż cały dzień uchylonego skrzydła.
  • Zdejmowanie butów w przedpokoju - to jedna z najprostszych barier dla brudu z zewnątrz.
  • Mycie podłóg na mokro dwa-trzy razy w tygodniu, jeśli w domu jest alergik.
  • Wietrzenie kołder, poduszek i materaca w mroźny, słoneczny dzień - niska temperatura i promieniowanie UV robią swoje.
  • Porządek w szafach i na regałach - im mniej otwartych powierzchni i bibelotów, tym mniej miejsc do ścierania.

Kiedy sam kurz to za mało powiedziane

U części osób kontakt z kurzem kończy się na irytacji estetycznej. U innych pojawia się poranne kichanie, zatkany nos, suchy kaszel, łzawienie oczu i uczucie niewyspania, które mija po wyjściu z domu. To dość typowy obraz reakcji na alergeny roztoczy kurzu domowego. Ignorowanie tych sygnałów bywa kosztowne - długotrwała ekspozycja zwiększa ryzyko rozwoju astmy, szczególnie u dzieci. Warto więc potraktować temat poważniej niż jako kwestię czystej półki, a szerszy zestaw wskazówek na to, jak zmniejszyć ilość kurzu w domu, przyda się każdemu, kto mieszka pod jednym dachem z osobą uczuloną.

Neutralizacja alergenów - element, którego zwykle brakuje

Odkurzacz zbiera to, co leży. Oczyszczacz filtruje to, co lata w powietrzu. Żadne z tych urządzeń nie sięga jednak w głąb materaca czy tapicerki, gdzie alergenów gromadzi się najwięcej. Tę lukę wypełnia Allergoff Spray - produkt, którym spryskuje się materace, dywany, meble tapicerowane, zasłony czy pluszaki. Neutralizuje alergeny roztoczy, pyłków roślinnych i odzwierzęce, a dodatkowo scala drobiny kurzu w większe cząstki, przez co przestają one krążyć w powietrzu i łatwiej usunąć je odkurzaczem.

Stosowanie jest banalne: jedna staranna aplikacja zapewnia wydłużone działanie utrzymujące się przez kilka miesięcy, a opakowanie 400 ml wystarcza mniej więcej na 40 m² powierzchni, czyli w praktyce na kilkanaście materacy. Produkt przeszedł badania toksykologiczne i dermatologiczne, więc można go bez obaw używać tam, gdzie śpią dzieci i przebywają zwierzęta. Przy powierzchniach intensywnie użytkowanych i często odkurzanych warto powtarzać aplikację mniej więcej raz na trzy miesiące, żeby utrzymać pełny efekt.

Sensowna kolejność działań wygląda więc tak: najpierw ograniczyć źródła kurzu i poprawić nawyki porządkowe, potem zadbać o wentylację i wilgotność, a na koniec zabezpieczyć te powierzchnie, których nie da się schować ani wyczyścić do końca. Efekt bywa odczuwalny szybciej, niż większość osób się spodziewa - zwłaszcza rano.

To jest wyrób medyczny. Używaj go zgodnie z instrukcją używania lub etykietą.

Producent/Podmiot prowadzący reklamę ICB Pharma sp. z o.o.

Produkty Allergoff pomocne w eliminacji alergenów kurzu domowego

 

Produkty Allergoff pomocne w eliminacji alergenów kurzu domowego

Jeśli czytacie mojego bloga, to pewnie wiecie, że mój syn od lat zmaga się z alergią na roztocza I i II typu. Aktualnie jest nawet w trakcie odczulania, jednak alergia nadal jest obecna i daje o sobie znać. Szczególnie teraz, kiedy rozpoczyna się sezon grzewczy. W moim domu od pewnego czasu obecne są środki marki Alergoff, które pomagają wyeliminować alergeny kurzu domowego. Czy się sprawdzają? W jaki sposób działają?


Pierwsze spotkanie z marką Alergoff miało miejsce jakieś dwa lata temu, dzięki jednemu ze spotkań blogerskich. Jako uczestniczka otrzymałam próbki produktów do wykorzystania i wtedy po raz pierwszy usłyszałam o marce. Oczywiście do testów wzięłam się od razu po powrocie do domu, bo byłam niezwykle ciekawa czy działają i czy będę widziała różnicę w zachowaniu mojego dziecka. Dzisiejszy post piszę więc po dłuższym stosowaniu i lepszym poznaniu marki i jej produktów, więc znajdziecie tutaj wyłącznie prawdziwą opinię na ich temat. Pamiętajcie jednak, że to tylko moje zdanie i każdy z Was może inaczej odbierać te produkty i widzieć inne działanie, mając inne spostrzeżenia. 

Pierwszy produkt, o którym chcę napisać to Allergoff spray, czyli inaczej mówiąc neutralizator alergenów kurzu domowego. Na początku warto wspomnieć, że jest to wygodny w użyciu i ekonomiczny spray. Działa na alergeny roztoczy kurzu domowego, pyłki roślin, grzyby pleśniowe i alergeny zwierząt. Znacząco ogranicza ilość alergenów kurzu domowego i samego kurzu, obniża ich stężenie do bezpiecznego poziomu i pozbawia alergeny szkodliwego i drażniącego dla zdrowia działania. Dzięki temu spray zmniejsza objawy alergii takie jak kaszel, katar, zmiany skórne czy alergiczne zapalenie spojówek, przez co zmniejsza się ilość przyjmowanych leków przeciwalergicznych i poprawia jakość snu osoby chorej. Dodatkowo należy wspomnieć, że jest bezpieczny zarówno dla dzieci jak i zwierząt domowych i posiada badania kliniczne. Może być stosowany bez ograniczeń wiekowych i działa do 6 miesięcy w miejscu stosowania. Taki spray wysarcza na około 40 m 2 powierzchni, a za opakowanie zapłacimy około 50 zł. 

Alergoff spray jest zalecany jako wsparcie leczenia alergii przez pediatrów i alergologów i jest marką partnerską PTCA. 


Allergoff spray

Jak stosować Alergoff spray?

Wystarczy opryskać powierzchnie stanowiące siedlisko kurzu i alergenów takie jak materac w łóżku, kołdry, poduszki, pluszowe zabawki, dywany, zasłony, meble pokryte tapicerką - kanapy, fotele, także fotele w samochodzie oraz legowisko pupila (psa lub kota).

Dlaczego warto stosować Allergoff?

Alergeny kurzu domowego, szczególnie roztoczy, są najbardziej uczulającymi alergenami, są także odpowiedzialne za rozwój astmy alergicznej. Kurz domowy to mieszanina alergenów, zanieczyszczeń, wirusów, bakterii, cząstek pyłu - dzięki Allergoff spray znacząco ograniczysz ilość kurzu we wdychanym powietrzu.

Allergoff spray możesz stosować nie tylko w domu, ale także zabrać ze sobą na urlop lub stosować w samochodzie.

Odkąd zaczęłam stosować ten spray w moim domu z naciskiem na pokój syna, rzadziej budzą mnie odgłosy z jego sypialni takie jak kichanie czy uporczywy suchy kaszel. Mój syn czuje się lepiej, dzięki czemu ma lepszy humor i jego codzienność stała się pogodniejsza. Jestem z tego faktu zadowolona, bo nie muszę oglądać jak się męczy. Dodatkowo jego często pojawiające się zmiany skórne na dłoniach zniknęły i od dawna nie musimy ich oglądać, co uważam za sukces.

Drugi z produktów, który chcę Wam pokazać to Allergoff wash. 
Jest to dodatek do prania, który usuwa alergeny, a także pasożyty z tkanin w niskiej temperaturze. Może być stosowany także do materiałów delikatnych, nienadających się do prania w wysokiej temperaturze, a także do prania pościeli, ręczników, koców czy legowisk zwierząt. Jest zalecany w przypadku alergii, a także jako wsparcie leczenia chorób pasożytniczych skóry.


Produkty Allergoff pomocne w eliminacji alergenów kurzu domowego - allergoff wash


20 ml saszetka, która mieści sobie samo dobro. Wystarczy dodać ją do pralki i cieszyć się świeżym i pozbawionym alergenów prania. Osobiście stosuje te saszetki do pościeli i koców mojego syna, zdarza mi się również stosować do pościeli z mojej sypialni. Proste w użyciu, niedrogie i skuteczne.


Produkty Allergoff pomocne w eliminacji alergenów kurzu domowego


Na koniec mam dla Was kod rabatowy w wysokości 25%. Kod: alergoff25 możecie wykorzystać tutaj.

Dajcie znać czy słyszeliście o tych produktach i czy stosujecie w swoim domu takie specyfiki? Macie w rodzinie alergików?

Współpraca reklamowa

Jak utrzymać porządek w samochodzie?

Wpis sponsorowany


Od kiedy zmieniłam w domu odkurzacz na bezworkowy z filtrem wodnym, mój mąż odziedziczył mojego robota sprzątającego. Zabrał go do naszego garażu i  tam mój stary odkurzacz będzie czekał na swój koniec. Póki jeszcze "żyje", to pomaga mojemu mężowi w sprzątaniu naszego samochodu.

W jednym z poprzednich postów wspomniałam Wam, że mój mąż jak i syn są alergikami. Pyłki i kurze wszelkiego rodzaju sprawiają, że kichają, prychają, dostają kataru, łzawią im oczy, a nawet dostają wysypek. Syn leki musi niestety brać już codziennie - rano i wieczorem. Mąż jednak bierze je tylko w niektórych przypadkach. Pracuje jako kierowca zawodowy więc czystość w jego aucie to podstawa.

W jaki sposób utrzymać porządek w samochodzie? 

Ostatnio znaleźliśmy skuteczny sposób - jednak zanim o nim powiem, to chcę naświetlić Wam jak wyglądało kiedyś nasze sprzątanie. 

Kurz na kokpicie czy fotelach, to chyba norma - w każdym samochodzie. Plaki, ściereczki i odkurzacz były na porządku dziennym. Najpierw odkurzaliśmy, później czyściliśmy fotele, a na sam koniec zajmowaliśmy się kurzem - który był wszędzie. Dziś, kiedy wspominam to sprzątanie śmieję się, że to była walka z wiatrakami. Można było to robić codziennie - kurz 15 minut po wytarciu kokpitu -wracał, a mąż chwilę później kichał i prychał.


Dziś już nie mamy tego problemu. Wyczytałam w sieci o sklepie Świat Worków, w którym sprzedają worki do odkurzacza, które są wykonane z mikrowłókna. Worki do odkurzaczy z mikrowłókna są 3-krotnie bardziej wydajne niż worki papierowe. Wysoka jakość stosowanych materiałów oraz zaawansowanych proces produkcji w porównaniu do produktów konkurencji zapewnia filtrację lepszą o 29%. Zatrzymują one cząsteczki o rozmiarze 0,3 tysięcznych milimetra. Tak wydajna filtracja redukuje objawy alergii Twojej rodziny. Restrykcyjny proces produkcji i kontrola jakości gwarantuje wysoką wytrzymałość oraz szczelność worków. Od kiedy stosujemy te worki w naszym odkurzaczu - w samochodzie nie ma śladu po kurzu ani na kokpicie, ani na fotelach. Kilka dni po sprzątaniu - nadal jest błysk - a mąż jest zdrowy :)

Jak przygotować mieszkanie dla alergika i odpowiednio o nie dbać?



Jak pewnie wiecie - mój 10-letni syn Kuba jest alergikiem. Cierpi na alergię na roztocza typu I i II - jest to najgorsza alergia z możliwych. Pamiętam jak cierpiał, zanim ją zdiagnozowano. Na palcach u rąk pojawiały mu się bąble, które podchodziły wodą, a skóra na całym ciele zrobiła się jak papier ścierny. Zanim lekarze doszli, na co choruje - zdążyły mu poodpadać paznokcie (bąble powstawały pod nimi - później robił się stan zapalny itd.). Nikomu nie życzę takich cierpień, jakie przeszedł mój 4-letni wtedy syn.

Kiedy lekarze w końcu zdiagnozowali alergię - dostałam masę wytycznych - jak postępować z alergikiem oraz jak przygotować mieszkanie - żeby żyło mu się łatwiej. Przedstawię Wam to w punktach.

1. Usunąć wszystkie firanki.
2. Usunąć dywany.
3. Pozbyć się maskotek.
4. Pościel alergika powinna być ze specjalnym wypełnieniem.
5. Codziennie przynajmniej godzinę wietrzyć pokój alergika.
6. Pościel prać w wysokich temperaturach, prasować ją a zimą wymrażać np. na balkonie.
7. Nie zamiatać na sucho w obecności alergika.
8. Odkurzać mieszkanie tylko i wyłącznie przy użyciu specjalnych worków do odkurzacza bądź używać odkurzaczy z filtrem wodnym.


I to właśnie przy ósmym punkcie chcę się na chwilę zatrzymać. 
Zanim okazało się, na co cierpi mój syn, odkurzałam bardzo często - jednak używałam worka wielorazowego - czyli tego, z którego wysypujemy zawartość i wkładamy go ponownie do odkurzacza. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że szkodzę domownikom używając takiego rozwiązania jak worek wielorazowy. Wkładając go z powrotem do odkurzacza, a następnie uruchamiając go - kurz, który pozostał w środku wydobywał się na zewnątrz. Dziś, kiedy pomyślę, jak bardzo szkodziłam mojemu synkowi mam ogromne wyrzuty sumienia.

Odkurzacz odstawiłam na wieki do szafy - nie używałam go dobre 2 lata - a to, co znajdowało się na podłodze - zamiatałam na mokro. 
Ostatnio przeglądając internet, trafiłam na pewną stronę. Znalazłam na niej ciekawe rozwiązanie dla rodziców, którzy mają w domu małego alergika, albo sami cierpią na coś takiego.
Co takiego skłoniło mnie, aby zamówić taki worek? Worki do odkurzaczy z tej strony wykonane są z mikrowłókna i są 3-krotnie bardziej wydajne niż worki papierowe. Wysoka jakość stosowanych materiałów oraz zaawansowanych proces produkcji w porównaniu do produktów konkurencji zapewnia filtrację lepszą o 29%. Sprzedawane worki zatrzymują cząsteczki o rozmiarze 0,3 tysięcznych milimetra. Tak wydajna filtracja redukuje objawy alergii Twojej rodziny. Restrykcyjny proces produkcji i kontrola jakości gwarantuje wysoką wytrzymałość oraz szczelność worków. Sprzedawane worki produkowane są na podstawie ekologicznych technologii.


Osobiście, nie lubię nic testować na swoich dzieciach, więc zanim skusiłam się na taki worek - zapytałam o opinię naszą alergolog. Powiedziała, że od dawna poleca tego typu rozwiązania, bo wie, że nie każdego stać na zmianę odkurzacza - albo zmianę nawyków. 

Tak więc Kochani - jeśli macie problem z alergią spowodowaną roztoczami, które mieszkają w naszym kurzu domowym - pomyślcie o tym rozwiązaniu. Worki są nie drogie, a mogą ułatwić Wam życie i oszczędzić na lekach.



Instagram