wtorek, 20 czerwca 2017

Cicaplast Balsam B5 z wodą termalną z La Roche-Posay


Posiadam w domu alergika. Mój syn ma alergię na roztocza I i II stopnia, a co za tym idzie- atopowe zapalenie skóry. Od dawna szukam kosmetyków, które złagodzą jego cierpienia. Przez swędzenie, suchość czy nawet pękanie skóry- ma problemy ze snem, chodzi pozaklejany plastrami.
Dermatolodzy co rusz przepisują nam coraz inne maści, jednak na koniec i tak rozkładają ręce z bezradności. Z tym kremem od La Roche-Posay pierwszy raz spotkałam się w gabinecie naszej Pani alergolog. Kiedyś wspominała mi o właściwościach tego balsamu, jednak nie zdecydowałam się na zakup.

Od kilku dni jednak, jestem jego posiadaczką. W tym poście chciałabym napisać dla Was moje pierwsze wrażenie na jego temat. Nie będzie to recenzja, bo za krótko go używam, jednak jakieś zdanie na jego temat już mam.



Może zaczniemy od tego, co pisze o nim producent:

Cicaplast Baume B5 od La Roche-Posay to kojący balsam regenerujący, który skutecznie łagodzi podrażnienia, suchość i inne oznaki wrażliwej skóry u dzieci, jak i u dorosłych. Zaawansowana formuła przynosi natychmiastowe ukojenie dla popękanej i szorstkiej skóry. Krem regenerujący naskórek Cicaplast B5 otula skórę nawilżającym opatrunkiem, dzięki czemu niedogodności związane z wrażliwością ustępują, czyniąc skórę gładką i miękką.

Właściwości:

Profesjonalna pielęgnacja skóry wrażliwej. Zaawansowana formuła, by wyeliminować podrażnienia naskórka i pieczenie skóry. Natychmiastowe ukojenie. Głęboka regeneracja.
La Roche-Posay Cicaplast Baume B5 to skuteczny balsam regenerujący, który przynosi ukojenie podrażnionej skórze.
Potężna moc działania, by zwalczyć skutki podrażnienia naskórka:
• spękania,
• szorstkość,
• otarcia,
• suchość.
Zaawansowana formuła to unikalna kombinacja składników, dzięki której łagodny balsam do ciała działa już od pierwszego zastosowania. Połączenie nawilżającego masła Karite i gliceryny, kojącego panthenolu, regenerującego madekasozydu oraz kompleksu mineralnego sprawia, że kojący balsam regenerujący przynosi natychmiastową ulgę. 
Produkt nie zawiera parabenów i lanoliny. Może być stosowany przez dorosłych, dzieci i niemowlęta.

Rezultaty:

Balsam regenerujący La Roche-Posay Cicaplast Baume B5 zapewnia natychmiastowe rezultaty - już od pierwszego zastosowania. Otula skórę, gwarantując efekt opatrunku.
Konsystencja balsamu szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustych śladów.




Czytając zapewnienia producenta przychodzi mi do głowy tylko jedna myśl: „krem idealny na wszystko”. Między innymi dlatego zdecydowałam się na wypróbowanie go.
Oprócz syna alergika, mam też małą córeczkę w domu, która od czasu do czasu również posiada problemy skórne. A ja? Do dziś nie wiem jaki mam typ skóry, ponieważ raz jest sucha i podrażniona, a innym razem przetłuszcza się w strefie T. Kiedy pojawiają się już wspomniane wyżej podrażnienia, nie ma środka, który w stu procentach je wyeliminuje.

Krem zamknięty jest w białej tubce zamykanej na klik. Dostępny jest w pojemnościach 40-100 ml (jestem posiadaczką tego większego :)). Jest bezzapachowy więc nie będzie podrażniał nawet najbardziej wrażliwego nosa. Konsystencja jest idealna dla tego typu kosmetyku- dość gęsta, dzięki czemu nie wypłynie nam nadmiar wyciskając go z tubki. Nakłada się go bardzo przyjemnie, nie trzeba go mocno wcierać aby się wchłonął. Nie bieli- jak większość tego typu kremów- uważam to za jego wielki plus.




Balsam Cicaplast zachęcił mnie do siebie swoją uniwersalnością. Możemy stosować go na podrażnienia skóry u niemowląt, otarcia, stłuczenia, podrażnienia spowodowane mrozem, suchość skóry, w atopii, rybiej łusce, podrażnienia wokół ust czy przy oparzeniach słonecznych.

W kilku z wymienionych przykładów miałam już okazję go stosować. Tak więc przyszedł czas na wnioski.

  • Używany był u syna, na popękaną skórę, suchość na dłoniach i kolanach. Po kilku zastosowaniach widoczna jest poprawa jej stanu. Wygląda lepiej, nie łuszczy się tak w tych miejscach a co najważniejsze dla syna- nie swędzi.
  • Mąż bardzo często ma podrażnioną skórę wokół ust. Narzeka na pieczenie i pękanie. Stosował wiele produktów z marnym skutkiem. Balsam używa od kilku dni i mówi, że jego usta dawno nie były takie miękkie. Nawet wycisnął sobie go trochę do malutkiego słoiczka i nosi przy sobie.
  • Ja z kolei zastosowałam ten balsam na oparzenia słoneczne, które nabyłam przypadkowo pracując na działce. Moje ramiona wyglądały jakbym była polana wrzątkiem, a ramiączka od biustonosza swoją obecnością sprawiały mi ból. Poprosiłam męża o posmarowanie mnie tym właśnie kremem i problem zniknął. Już przy pierwszym zastosowaniu czułam ulgę. Po kilku dniach po oparzeniu została tylko piękna, brązowa opalenizna.
  • Cicaplast zastosowałam jeszcze przy swędzącej wysypce na twarzy. Pojawił mi się jakiś czerwony „placek”, który swędział i miałam wrażenie, że puchł. Po posmarowaniu balsamem momentalnie uspokoił się, a następnego dnia nie było po nim ani śladu.

Są to sytuacje z życia codziennego mojej rodziny. Mój syn zdążył już nazwać krem „plasterkiem w tubce” i kiedy tylko zauważy jakiś problem skórny, od razu biegnie do apteczki, aby go użyć. Cieszę się, że przekonał go na tyle, aby mógł stosować go sam, bez mojej pomocy.
Mam nadzieję, że po dłuższym stosowaniu okaże się, że ma jeszcze więcej niesamowitych i magicznych wręcz właściwości. Póki co, mogę śmiało powiedzieć, że warto mieć takie cudo w swoim domu.

38 komentarzy

  1. musze miec ten krem w mojej apteczce!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam la roche posay ! kiedyś używałam od nich wody termalnej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo zdrowia dla małego :) używałam la roche posay po laserze frakcyjnym- nie wiedziałam, że tak szybko można taki efekt uzyskać :) ten przydałby mi się na kostki- żaden krem (nawet z mocznikiem) nie przynosi ulgi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. La Roche-Posay ma bardzo dobre produkty.

      Usuń
  4. Wydaje się być naprawdę fajnym produktem, ale ja ostatnio jestem wierna innej marce

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto mieć taki złoty środek w zasięgu ręki, szczególnie gdy ma się w domu małe dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tego kremu ale coś czuje, ze musze co poznać

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam aż takich problemów skórnych, ale dobre nawilżenie jest potrzebne zawsze! Więc u mnie zapewne by się sprawdził w codziennej pielęgnacji, zwłaszcza latem!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej alergia na roztocza to dramat :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję ze Wam pomoże. Wspolczuje. Bo alergia na roztocza to dramat dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak Junior był mniejszy też go stosowałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli produkt naprawdę godny uwagi :) Mój mały również jest uczulony na roztocza, natomiast objawia się u niego to delikatniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mój syn przechodzi to tragicznie niestety...

      Usuń
  12. O widzisz dziś też o nim pisałam u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie musze wyprobowac. Oskar choruje na Egzeme, wiec taki krem na pewno nam sie przyda.

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam ból alergii. Ja mam alergie na drzewo oliwkowe.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow! Fantastyczny produkt! Zdecydowanie wpisuję na listę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałam skopiować cytat z Twojej recenzji by się do niej odnieść, ale nie da rady. Napiszę więc. Chodzi o to, że nie wiesz jaki masz typ skóry, bo raz jest przesuszona, podrażniona, albo tłusta w strefie T. Prawda jest taka, że skóra na ciele nie równa się skóra na twarzy i nigdy pod tym kątem nie patrz. To dwie różne partie, o które trzeba dbać osobno.
    Skórę na twarzy możesz mieć mieszaną (stąd przetłuszczenia w strefie T, zamiennie z suchością), a na ciele możesz mieć wrażliwą w kierunku suchej. :) Mam nadzieję, że rozwiałam Twoje wątpliwości, jeżeli masz dodatkowe pytania, z chęcią udzielę rad prywatnie, wiesz, gdzie mnie szukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat to wiem, źle sformułowałam zdanie :P :P czepiasz się :P

      Usuń
  17. wygląda świetnie, koniecznie muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  18. Także jestem mamą i naprawdę sądzę że krem jest bardzo funkcjonalny
    Z pewnością wypróbuje.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. Będzie idealny dla mojej córki 😊

    OdpowiedzUsuń
  20. Oby na dłuższą metę okazał się być dla Was zbawieniem. Dużo zdrówka dla młodego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie że u synka tak dobrze się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, warto przy AZS zadbać o odpowiednie kosmetyki, żeby nie pogorszyć stanu skóry. Fajnie, że wam się udało trafić na ten właściwy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Produkt wydaje się być świetny :) Nie miałam chyba jeszcze niczego tej marki :D A jak miałam, to nie było to nic szczególnego, skoro nie pamiętam ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. Może pomaga, w alergiach polecam aloesową galaretkę z forever

    OdpowiedzUsuń

Odwiedzam każdą komentującą osobę.
Obserwuję również większość z nich.