Słodki prezent dla nauczyciela

 

Słodki prezent dla nauczyciela

W dniu 14 października przypada Dzień Nauczyciela, czyli Święto Edukacji Narodowej. Jest to szczególna okazja, aby podziękować pedagogom za ich trud i wkład w krzewienie edukacji wśród młodzieży, ale i dorosłych. W jaki sposób można wyróżnić nauczyciela?

Pomysł na prezent dla nauczyciela

Propozycji prezentów na Dzień Nauczyciela jest bardzo dużo. Jednak podjęcie decyzji nie zawsze jest proste. Wiele zależy od dziedziny, w której instruktor jest ekspertem. Przedszkolak nie doceni tego samego, co uczeń z liceum. Dobrym i uniwersalnym prezentem są bony podarunkowe i oczywiście ponadczasowe, ale typowe wiązanki kwiatów.

Możesz też postawić na coś nietypowego. Prezent dla nauczyciela w postaci skrzyneczki z pralinami, słodkich życzeń od całej klasy, czy dedykowanego zestawu słodyczy w pomysłowym opakowaniu, to wyróżniające się podarunki. Jest to sygnał, że uczeń lub klasa, postarały się o coś więcej niż sklepowe słodycze, po które każdy może sięgnąć. Gdzie szukać oryginalnych pomysłów? Znajdziesz je na https://chocolissimo.pl/prezent-dla-nauczyciela.

Wyjątkowy, słodki prezent dla nauczyciela

Tradycyjna czekolada jest powszechnie akceptowana, ale nie zapada tak w pamięć, jak oryginalne podarunki. Wśród nich może być skrzynia z czekoladowymi narzędziami. O ile nie nauczyciel nie wykorzysta ich w swoim warsztacie, o tyle świetnie wyglądają na półce, a jeszcze lepiej smakują.

Wyjątkowe panie nauczycielki można obdarować mlecznym pantofelkiem. Ładnie się prezentuje jako ozdoba, a walory smakowe zabierają w magiczną podróż do krainy przyjemności. Twój nauczyciel dużo rozmawia przez telefon? Wraz z kolegami sprezentujcie mu czekoladowy smartfon. Być może dzięki temu znajdzie chwilę wytchnienia.

Kwiaty i zestaw do golenia - nie takie, jak myślisz

Wiele osób uwielbia kwiaty, a poza tym to bezpieczne rozwiązanie na takie okazje, jak Dzień Nauczyciela. Możesz jednak pokusić się o wersję czekoladową, która z pewnością zaskoczy, ale i uszczęśliwi nauczycielkę. W końcu każda kobieta uwielbia dostawać kwiaty, a wersję czekoladową z pewnością doceni również pan nauczyciel.

Opcjonalnie dla mężczyzny może sprawdzić się zestaw do golenia wykonany z czekolady. Z pewnością to miły i zabawny podarunek, a do tego bardzo smaczny. Jeśli Twoi nauczyciele mają do siebie dystans lub chcesz postawić na oryginalny prezent, to zmierzasz w dobrym kierunku.

Gustowny prezent dla nauczyciela

Czekoladki i praliny to wyjątkowy prezent, szczególnie gdy przyjmie odpowiednią formę. Na Dzień Nauczyciela możesz postarać się (również wspólnie z klasą) o elegancki zestaw łakoci. Zapakowany w stylową drewnianą skrzyneczkę, opatrzoną grawerem z życzeniami, na długo zostanie w pamięci nauczyciela. Takie rozwiązanie sprawdzi się wszędzie, gdzie wymagany jest bon ton, który należy rozumieć jako dobry smak lub odpowiednie zachowanie względem danej osoby.

Dzień Nauczyciela, czyli Dzień Edukacji Narodowej bywa wolny od szkoły albo jest to czas, w którym lekcje przebiegają w nieco bardziej swobodnej atmosferze. Warto wykorzystać ten moment, aby podziękować pedagogom, za ich wkład i zaangażowanie. Dobrym pomysłem na prezent dla nauczyciela, jest zestaw łakoci. Nie musi to być zwykły zestaw, ale coś wyjątkowego, co zapadnie w pamięć. Wyróżnij się!



Anna Zaires "Jej porywacz. Zatrzymaj mnie" - recenzja książki

 

Anna Zaires "Jej porywacz. Zatrzymaj mnie" - recenzja książki

Po zapoznaniu się z pierwszym tomem serii "Twist me" stwierdziłam, że twórczość Anny Zaires mnie do siebie przekonała, więc nie mogło być inaczej i sięgnęłam po kolejną część. Dziś czas na jej recenzje, więc zapraszam Was do dalszej części wpisu.


Oczywiście, jak zawsze, na samym początku zostawiam Wam opis od Wydawnictwa, żebyście mogli troszeczkę wkręcić się w fabułę i wiedzieć co to za książka. Robię więc to ponownie:

Julian zabiera Norę do Kolumbii, do miejsca, gdzie się wychował. Nie był tam od śmierci rodziców. Teraz potrzebuje strzeżonego schronienia, a tym właśnie jest dom jego ojca.

Mężczyzna zrobi wszystko, żeby zapewnić Norze bezpieczeństwo. Jego zabaweczka należy do niego i nikt mu jej nie odbierze.

Nora nie jest już tą samą przestraszoną dziewczyną, którą Julian zabrał na wyspę. Porywacz posiadł nie tylko jej ciało, ale również duszę. Przez okres, kiedy nie byli razem, kobieta zapomniała o skrywającym się w sercu Juliana mroku. Jednak szybko sobie o nim przypomni.

Jeśli czytaliście tom pierwszy, to wiecie, że Nora zakochała się w swoim porywaczu. Dla jednych może wydawać się to oklepane i beznadziejne, dla innych ... pociągające. Ja należę chyba do grona pomiędzy tymi dwoma grupami. Z jednej strony czytałam już chyba za dużo książek, w których pojawia się syndrom Sztokholmski, jednak z drugiej - jest w nim coś, co sprawia, że książka staje się atrakcyjna. Jak było tym razem? 


Anna Zaires "Jej porywacz. Zatrzymaj mnie" - recenzja książki

Pamiętacie jak zakończył się poprzedni tom serii Twist Me? Nora wierzy w to, że Julian zginął w wybuchu i już nigdy nie będzie dane jej go zobaczyć czy dotknąć. Kobieta, zamiast cieszyć się ze swojej wolności, zatraca się w żałobie i smutku. Skupia się na malowaniu i swojej samotności. Pół roku po śmierci Juliana, Nora ponownie go widzi. Kobieta jest przekonana, że śni, jednak to prawda i Julian wrócił po to, co do niego należy. Po Norę. Razem wyruszają do Kolumbii, gdzie mieści się rodzinny dom Juliana. Zanim tam docierają biorą ślub - mimomimo że dziewczyna wyraża swój sprzeciw. Mężczyzna jednak w ten sposób chce zapewnić jej bezpieczeństwo i stworzyć z niej prawdziwą Panią domu. Między tym dwojgiem pojawiło się prawdziwe uczucie. Jest ono jednak ukryte i Nora nie ma pojęcia o tym, co kryje się w sercu Juliana. Myśli, że dla niego jest tylko zabawką i chwilową zachcianką. Czy mężczyzna odkryje się przed swoją żoną? Co stanie im na drodze? 

W tej części zdecydowanie lepiej możemy poznać bohaterów. To właśnie tutaj zobaczymy, jak wielkie jest uczucie Nory do Juliana, bo kiedy zostaje porwany, ona jest gotowa zrobić wszystko, aby nie stracić go ponownie. 

Autorka w niesamowity sposób potrafi grać na uczuciach swoich czytelników. Potrafi ukazać nam chyba wszystko możliwe emocje od przeszywającego strachu, po radość, śmiech czy łzy. Jej bohaterowie dojrzewają i zmieniają się na przestrzeni tych dwóch części. Zaczynają doceniać samych siebie, poznają swoją wartość i uczucia, które się w nich kumulują. Podoba mi się to bardzo i chciałabym, abyście sami sięgnęli po tę serię i się o tym przekonali. Przyznam szczerze, że trochę obawiam się czytać trzeci i ostatni tom, bo polubiłam bohaterów i przykro będzie mi się z nimi rozstawać. Mam go w rękach, więc nie mam wyjścia i niebawem wrócę do Was z moją recenzją.

Wydawnictwu NieZwykłe dziękuję za egzemplarz do recenzji.

Dajcie znać czy mieliście okazję czytać już tę serię? Jak się Wam podobają bohaterowie? 

Agata Polte "Żelazna zemsta" - recenzja książki

 

Agata Polte "Żelazna zemsta" - recenzja książki

Dziś wracam do Was z trzecim już tomem z serii "Żelazne serca" Agaty Polte. Poprzedni tom nie zachwycił mnie tak jak ten pierwszy, ale nie poddałam się i zamówiłam kolejny. Byłam ciekawa, czy tym razem znowu poczuję, że autorka może zostać jedną z moich ulubionych?


Ostatnio czytałam jedynie książki z gatunku romansów i erotyków, więc w głowie mam pełno różnych historii. Powoli czuję się nimi znudzona, więc mam w planie przeplatać je jakimiś kryminałami. Agata Polte pokazała dwie strony swojej twórczości w dwóch poprzednich tomach i ten pierwszy, zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu. Powiedziałam sobie, że jeśli w tym tomie znowu poczuję to coś, to nadal będę zamawiać jej książki w ciemno, jeśli nie, to będę decydować o każdej indywidualnie.

Co znajduje się w trzecim tomie "Żelazna zemsta"?

Adria Heart żyje na krawędzi. Przyjmuje niebezpieczne zlecenia i obraca się wśród groźnych typów. Jest bardzo dobra w tym, co robi. Kiedy przechytrza samego Maxima Antonova, może to oznaczać dla niej tylko jedno – kłopoty.

Maxim Antonov, głowa rodziny mafijnej z Bostonu, jest wyjątkowo skrytym i ostrożnym człowiekiem. Z pewnością zapamięta, co zrobiła Adria. Mężczyzna nigdy nie wybacza, a dwie blizny, które ma na twarzy, świadczą o tym, że lubi sam rozwiązywać problemy.

Jednak kiedy okazuje się, że jest winien bratu Adrii przysługę i nie może tknąć kobiety, sprawy mocno się komplikują. Maxim marzy o zemście, tymczasem nie może się odegrać na tej oszustce. W dodatku musi zrobić coś całkowicie odwrotnego.


Agata Polte "Żelazna zemsta" - recenzja książki


Adria Heart to nasza główna bohaterka. Jest bardzo silną i żyjącą na krawędzi kobietą, która zajmuje się zleceniami, które są groźne i obracają się wśród niebezpiecznych osób, Kobieta należy do tych odważnych, strach zna od podszewki, ale nie odczuwa go, bo jest profesjonalistką. Przychodzi jednak taki dzień, że wpada w kłopoty przez niejakiego Maxima Antonova. 

Maxim Antonov to jak pewnie się domyślacie niebezpieczny mężczyzna, który pochodzi z mafijnej rodziny zamieszkującej Boston. Nie jest jednak typowym facetem z mafii, bo ten typ jest bardzo ostrożny i uważa na wszystko. Nie może jednak wybaczyć Adrii tego, co zrobiła. Chce się na niej zemścić, ale nie bardzo może to zrobić, bo okazuje się, że ma dług wobec jej brata. Musi ją chronić i włos z jej głowy spaść nie może. W jaki więc sposób ma się na niej odegrać? Jak ta historia się rozwinie? 

Przyznam szczerze, że po tym tomie zwracam honor autorce. Tak jak w poprzednim nie czułam się usatysfakcjonowana, tak tutaj książka wywołała we mnie masę skrajnych emocji. Fabuła jest przemyślana od samego początku do końca, wszystko się ze sobą zgadza i sprawia, że czytelnik nie może się oderwać od książki. Bohaterowie są kolejny raz fantastycznie wykreowani i nadzwyczaj realni, mają swoje charaktery i nie zmieniają się w żaden sposób. Mają swoją przeszłość i traumy, które w nich siedzą od dłuższego czasu. To ważne, bo w ten sposób czytelnik czuje prawdziwość tych postaci, bo przecież każdy z nas musi się z czymś zmagać. Moim zdaniem książka ma też przesłanie i autorka wyraźnie pokazuje nam, że czasami trzeba zakopać topór wojenny. Dlatego też chętnie polecę Wam tę książkę. Spędziłam z nią przyjemne kilka godzin i chętnie wrócę do niej za jakiś czas, bo lubię sobie dawkować takie emocje. 

Dziękuję Wydawnictwu NieZwykłe za egzemplarz do recenzji.

Znacie już tę serię książek Agaty Polte? Czy mieliście okazję poznać Adrię i Maxima? 

Aniela Wilk "Eter" - recenzja książki

 

Aniela Wilk "Eter" - recenzja książki

Z twórczością Anieli Wilk miałam okazję zapoznać się podczas lektury serii z Agentem Bruce’em. Książki bardzo mi się podobały, dlatego też, kiedy zobaczyłam "Eter" wiedziałam, że muszę ją mieć w swojej biblioteczce. Dziś przyszedł czas na podsumowanie mojej przygody z tym tytułem.


"Eter" bardzo zwrócił moją uwagę przez samą okładkę. Głębia lasu, góry, to coś, co przykuwa moją uwagę z daleka. Trochę też skojarzyła mi się z pewną powieścią mojej ulubionej autorki i to spowodowało, że zapadła mi w pamięć. Zanim przejdę do moich podsumowań, chcę zostawić Wam opis książki ze strony wydawnictwa, żebyście mogli dowiedzieć się o czym opowiada ta książka:

Senne, górskie miasteczko. Smutna rzeczywistość podupadających biznesów i poczucie beznadziei łączą się z dzikim mistycyzmem prastarych Karkonoszy. Samotnia na końcu świata wcale nie jest spełnionym snem o urokliwym domku w górach i spokoju z dala od wielkiego świata. Julia Kwiatkowska dziedziczy taki domek po zmarłej ciotce. Chce go sprzedać możliwie szybko i wrócić do miasta. Ma za sobą nieudany związek i jeszcze bardziej nieudaną karierę w korporacji reklamowej.

Dariusz Wysocki sprowadził się w te strony przed dekadą, aby uciec od dawnego życia. Kiedyś był świetnym dziennikarzem śledczym i wziętym pisarzem, ale porzucił swoje życie, odciął się od świata. Ciężko pracuje fizycznie, nocami prowadzi w radiu intymne audycje, skierowane do dorosłego słuchacza. Są bardzo osobiste, mroczne i hipnotyzujące. Julia ulega fascynacji tajemniczym mężczyzną. Dokłada starań, aby odkryć jego tożsamość, zbliżyć się do niego bez względu na cenę. Nigdy nie miała do czynienia z podobnym doświadczeniem, jego słowa ją urzekają. Jak potoczą się ich losy? Czy miłość przezwycięży mrok, z którym oboje rozpaczliwie próbują sobie poradzić?


Aniela Wilk "Eter" - recenzja książki


Nasza główna bohaterka to Julia. Otrzymuje spadek po cioci, a jest nim domek w Szklarskiej Porębie. Planuje go wyremontować i szybko sprzedać, bo jest jej zupełnie niepotrzebny. Przyzwyczajona jest do mieszkania w Łodzi i tam chce szybko wrócić. Nie spodziewa się jednak, że sąsiad, który nie należy do miłych i towarzyskich osób zainteresuje ją na tyle, że będzie miała ochotę przeciągnąć remont i zostać na dłużej.

Dariusz mieszka dom obok. W góry uciekł od przeszłości, która ciągnie się za nim jak fatum. Nocą prowadzi audycje w lokalnym radio. Nie należy do towarzyskich osób, a najbardziej lubi obecność swojego psa. 

Julia jest przerażona stanem domu i remontem, który musi zaplanować. Dom przez kilka lat stał pusty, a wcześniej mieszkała w nim staruszka, więc stan budynku nie należy do najlepszych. Należy w nim zrobić kanalizację, elektrykę, dach, posadzki czy ściany - jednym słowem należy mu się generalny remont. Kobieta jest sama i nie potrafi odnaleźć się w nowym miejscu, tym bardziej że lokalni mieszkańcy nie do końca ją akceptują. Pewnej nocy przypadkowo trafia na audycję Dariusza i od tamtej pory słucha ich regularnie. To dzięki nim czuje się bezpieczniej i jakoś udaje jej się trwać w Szklarskiej. Po pewnym czasie udaje jej się nawiązać relację z sąsiadem, który początkowo ją od siebie odpycha, ale później łapie z nią całkiem dobry kontakt. 

Pewnego dnia zaczynają dziać się potworne rzeczy. Nasza bohaterka znajduje się w epicentrum zamieszania i makabrycznych zdarzeń. Czy jest z nimi bezpośrednio powiązana? Czy uda jej się rozwiązać zagadkę? Czy Dariusz jest tym za kogo się podaje? Czy kobieta jest bezpieczna? 


Aniela Wilk "Eter" - recenzja książki


Przyznam szczerze, że byłam bardzo zaciekawiona tą książką. Czytając ją powoli wczuwałam się w jej treść, ale co chwila mnie coś rozpraszało. Momentami odlatywałam myślami i miałam wrażenie, że niektóre sceny są trochę przeciągnięte. Zaczynało mnie to nużyć. Jednak w pewnym momencie akcja zaczęła się rozkręcać i naprawdę poczułam, że zaczyna być niebezpiecznie. Może nie poczułam na plecach ciarek, których oczekiwałam, ale autorka naprawdę poradziła sobie ze stworzeniem mrocznego klimatu. Razem z bohaterką chodziłam po górach, urwiskach czy ciemnym lesie. Palące się reflektory nadjeżdżających samochodów widziałam oczyma wyobraźni na ciemnej, leśnej drodze. Podobało mi się to.
Bohaterowie byli całkiem dobrze wykreowani, szczególnie Dariusz, który od początku do końca był bardzo tajemniczy i intrygujący. Julia trochę mniej mi się podobała, brakowało mi w niej czegoś, co sprawi, że zapamiętam ją na długo. Nie jest to jednak minusem książki, bo Darek zostanie w mojej głowie na długie miesiące jak nie lata... 

Zakończenie moim zdaniem było zaskakujące, chociaż czegoś mi w nim brakowało. Pojawiło się dość szybko, przez co nie do końca jestem usatysfakcjonowana. Zagadka się rozwikłała, a losy bohaterów potoczyły się zupełnie inaczej, niż przypuszczałam.

Podsumowując tę książkę mogę ją Wam polecić, jeśli nie jesteście zbyt wymagający w przypadku thrillerów. Ciarek na plecach mieć nie będziecie, ale możecie przeżyć ciekawą przygodę z tajemniczym Dariuszem w roli głównej. Anieli Wilk gratuluję kolejnej książki, a Wydawnictwie Muza dziękuję za egzemplarz do recenzji.

Znacie już "Eter"? Lubicie tego typu książki?
___________________________________________________

Czy ktoś z Waszej rodziny ma problemy finansowe? Czy wiedzą już, że w 2015 roku weszły nowe przepisy o upadłości konsumenckiej? Jeśli nie, to polecam podesłać im link: https://www.oglosupadlosckonsumencka.pl/. Znają tam najważniejsze informacje dotyczące upadłości konsumenckiej, porady jak się za to zabrać, oraz ludzi, którzy specjalizują się w pomaganiu takim osobom. Jest to ogromna szansa na wyjście z kłopotów finansowych i rozpoczęcie nowego, spokojnego życia bez długów. 

Dlaczego warto mieć w domu ekspres do kawy?

 

Dlaczego warto mieć w domu ekspres do kawy?

Ekspres do kawy, to niewątpliwie urządzenie, które coraz częściej pojawia się w naszych domach. Czy zastanawiałeś się czemu warto go mieć? W tym wpisie znajdziesz kilka powodów, dla których warto zakupić ten sprzęt. 


Każdego dnia na całym świecie wypija się około 2,5 miliarda filiżanek kawy. To bardzo duża liczba, prawda? Dlatego też nie można się dziwić, że coraz więcej osób decyduje się na zakup ekspresu do kawy do swojego domu. Dzięki temu zakupowi, w każdej chwili można skusić się na swój ulubiony napój. Z roku na rok Polacy piją jej coraz więcej. Dowodzą tego badania, które zostały przeprowadzone pod okiem specjalistów jednego z pionierskich portali w dziedzinie kawy. Jeśli jesteś osobą, która lubi ten napój i zastanawia się jeszcze nad zakupem tego urządzenia, to świetnie trafiłaś! Poniżej przedstawię Ci kilka powodów, dla których warto zaopatrzyć się w ekspresy do kawy.

Przyjmowanie gości to nie problem!

Gości miewa pewnie każdy. Od czasu do czasu zdarza się nam przyjmować w swoim mieszkaniu znajomych i przyjaciół, którzy nie lubią siedzieć przy szklance wody. Często proponujemy im filiżankę kawy lub herbaty, a oni cieszą się z naszej gościnności. Posiadając w domu ekspres do kawy w krótką chwilę możemy przygotować przepyszny napój dla siebie i swoich gości. Dodatkowo przyrządzona w ten sposób kawa będzie przepięknie podana, a nasi znajomi mogą wybrać ulubiony jej rodzaj. W moim domu rządzi latte i Mocha. Oprócz napojów, ekspres może nam pomóc w przygotowaniu fantastycznych deserów na bazie kawy takich jak na przykład znane i lubiane Tiramisu. 

Nie musisz wychodzić z domu, żeby wypić ulubioną kawę

Jak już wspomniałam wyżej, kawę typu latte mogę zrobić sobie samodzielnie w domowym zaciszu. Nie muszę się męczyć przy ubijaniu mleka na sztywną pianę, aby moja kawa miała przepiękne warstwy i prezentowała się jak ta z kawiarni. Kiedy w domu nie ma takiego urządzenia jak ekspres do kawy, niemalże niemożliwe jest przygotowanie tak pięknie wyglądającego napoju.

Oszczędność przede wszystkim!

Ekspres do kawy to jednorazowy wydatek. Na początku musimy wyłożyć na niego większą kwotę gotówki, która z czasem się nam zwróci. Kupując codziennie kubek kawy na mieście wydajemy naprawdę dużą sumę pieniędzy i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Teraz nie będziemy musieli tego robić, bo kawę zrobimy sobie samodzielnie w domu.

Dbasz o środowisko

Skoro jesteśmy przy zamawianiu kawy na wynos, to warto zastanowić się nad czymś jeszcze. Czy wiesz ile czasu rozkłada się plastikowy kubek? Kupując swój ulubiony napój w jednorazowych kubeczkach niekoniecznie dbamy o środowisko, a robiąc kawę samodzielnie w domu przy użyciu ekspresu owszem. Jeśli chcemy mieć kawę, którą wynosimy poza dom, wystarczy przelać ją do termicznego kubka i gotowe!


Dlaczego warto mieć w domu ekspres do kawy?

Bezobsługowość!

Robiąc kawę manualnie musimy trochę się namęczyć, aby wyszła idealnie. Nieważne, czy jesteśmy osobami prywatnymi, czy zawodowym baristą, to od nas zależy ile kawy zostanie wykorzystane do jej zaparzenia, jakie będą proporcje itp. Wykonując ten napój w ekspresie mamy pewność, że wykonana kawa będzie codziennie smakowała tak samo dobrze! 

Design! 

Aktualnie na rynku jest dostępnych tak wiele modeli ekspresów do kawy, że każdy z nas znajdzie ten, który idealnie wpasuje się do jego domu. Ekspresy produkowane są we wszystkich kolorach i stylach i będą idealnym dodatkiem do każdego wystroju wnętrz. 

Jak widzicie w ciągu kilku chwil znalazłam kilka powodów, aby pokazać, że ekspres do kawy, to dobry zakup do każdego domu. Nieważne, czy lubicie pić czarną, z mlekiem, a może z pianką - tego typu urządzenie będzie wspaniałym dopełnieniem twojej kuchni. Oprócz Ciebie, zadowoleni będą również goście, którzy będą poczęstowani tym wyjątkowym napojem jak z kawiarni. Na stronie Coffeedesk znajdziecie ogromny wybór ekspresów, akcesoria do nich i różne rodzaje kawy, a także profesjonalną obsługę klienta, dzięki której dowiesz się jaki model będzie idealny dla Ciebie.

Jestem ciekawa czy posiadacie w domu ekspres do kawy. Jeśli tak to, jakiego rodzaju i jak często z niego korzystacie? Czy uważacie, że był to dobry zakup?



Instagram