Sierpniowe spotkanie blogerek w Białymstoku - relacja + upominki
Większość z Was pewnie wie, że w minioną sobotę (18 sierpnia) miałam zaszczyt i przyjemność pojawić się na sierpniowym spotkaniu blogerek w Białymstoku. Odbyło się ono w kawiarni-bistro Miodosytnia przy ulicy Sienkiewicza, a organizatorkami tego spotkania były Patrycja - autorka bloga Gabrysiowa Mama, oraz Magda - My women's world.
Dzień zaczął się od walki o miejsce w szynobusie, bo przecież do Białegostoku mam 140 kilometrów. Udało się dojechać na miejsce szybciej niż planowałam - ku mojemu zaskoczeniu szynobus dojechał przed czasem. Z dworca zabrała mnie Iwonka (Sieje Teje) z Agnieszką (agnieszka-jozwowska) i pojechałyśmy na miejsce.
W tej kawiarni byłam po raz pierwszy i bardzo pozytywnie zaskoczyłam się wystrojem i obsługą. Sama pracowałam długo w gastronomii, więc na wiele rzeczy zwracam uwagę - jednak w tym przypadku nie mogę powiedzieć złego słowa. Przepiękny wystrój, miła i uśmiechnięta obsługa i niesamowity klimat sprawiły, że czas spędzony w tym miejscu zaliczam do bardzo udanych.
Jedzenie, które zamówiłam było przepyszne - z chęcią odwiedzę Miodosytnię razem z moją rodziną przy najbliższej okazji. Skusiłam się na zestaw mięsny - czyli chłodnik z awokado i selerem naciowym, oraz Curry z bakłażanem, cukinią i makaronem ryżowym. Niebo w gębie - połączenie smaków było bardzo zaskakujące, a porcja tak ogromna, że nie dałam rady pojąć wszystkiego. Wybaczcie za jakość zdjęć - jednak robiłam je swoim starym telefonem.
Każdemu z Was polecam to miejsce!
Na spotkaniu mogłam spotkać się z dziewczynami, które miałam okazję poznać w marcu - kiedy byłam na podobnym w Augustowie, jednak zjawiły się też Panie, które znałam jedynie z sieci. Każda z dziewczyn jest oryginalna i mimo, że mamy podobne zainteresowania, to każda jest inna. Wspólnie mogłyśmy pogadać na tematy, które nas najbardziej interesują - a dodatkowo wesprzeć Schronisko dla bezdomnych psów "Arka" ŁTOZ w Łomży - każda z nas przywiozła od siebie karmę dla piesków i pipety na kleszcze, oraz Weronikę Uszakiewicz - zbierając plastikowe nakrętki - udało nam się nazbierać cały worek.
Już nawet psiaczki skosztowały kilka przysmaków:
Każda z nas otrzymała piękną przypinkę z nazwą swojego bloga, którą wykonało dla nas Pin Factory.
Na spotkaniu, oprócz pogaduszek o wszystkim i o niczym odbyły się dwie prelekcje. Pierwsza z nich z marką BasicLab i ich wspaniałych kosmetykach, które nie zawierają parabenów, SLS, SLES, Metyloizotiazolinonu i Phenoxyethanolu. Panie, które prowadziły to spotkanie - opowiadały o właściwościach i składach z taką pasją i zaangażowaniem, że chciało się ich słuchać. Na każde pytanie odpowiadały bardzo wyczerpująco i przekonująco. Nie lubię, kiedy ktoś przyjeżdża i "wciska nam kit" czy opowiada wyuczonych na blachę regułek. W tym przypadku od razu widoczna była ogromna wiedza oraz zamiłowanie do swojej pracy, przez co człowiek słucha z zaciekawieniem i wie, że rozmowa jest szczera.
Drugą prelekcję prowadziła Karolina z NC Nails Company, która okazała się mieszkanką Suwałk (podobnie jak ja). Opowiadała nam różne ciekawostki na temat produktów marki, ale także podpowiedziała w jaki sposób używać poszczególnych produktów. O niektórych szczegółach nawet nie miałam pojęcia, ale zdobytą wiedzą podzielę się z Wami w oddzielnym wpisie o produktach tej marki, która z resztą od czasu do czasu pojawia się na moim blogu.
Żeby podtrzymać tradycję - zrobiłyśmy tzw. "wymianko-wciskankę" w której mogłyśmy podzielić się kosmetykami, które na przykład się u nas nie sprawdzają, są do innej cery czy się zdublowały.
Całe spotkanie skończyło się wręczaniem upominków dla uczestniczek od patronów spotkania. Było tego tak dużo, że ledwo zabrałam się do domu. Miałam wracać PKS'em, jednak został odwołany i byłam zmuszona biegiem lecieć na Voyagera, a torbę trzymać na kolanach, bo ludzi było za dużo i ledwo się zmieściłam. Dopiero po powrocie do domu mogłam ogarnąć tak naprawdę co znalazłam w paczuszkach i właśnie nadszedł czas na to, aby pokazać zawartość również Wam :)
- BOURJOIS
Z kosmetykami tej marki mam styczność po raz pierwszy. Od dawna chciałam kupić sobie te pomadki, bo czytałam o nich same pozytywne opinie - jednak mam tak spore zapasy, że postanowiłam poczekać. No i wyszło tak, że nie muszę ich sobie kupować :)
- OILLAN
Na poprzednim spotkaniu dostałam w prezencie kosmetyki dla dzieci. W przypadku mojego syna - sprawdziły się - więc jestem ogromnie ciekawa jak będzie w moim przypadku.
- BISPOL
Świeczki tej marki mogliście już u mnie kilka razy zobaczyć. Bardzo lubię ich kompozycje zapachowe i często kupuję te świece. Ta, która mi się trafiła to dla mnie całkowita nowość - linia INSPIRATION i zapach Soft - bardzo delikatny i przyjemny. Zobaczcie jak cudownie jest zapakowana 😍. Odpalę w jakiś jesienny wieczór :)
Tej marki chyba nie muszę Wam przedstawiać? Na moim blogu dość często pojawiają się ich produkty. Są to kosmetyki mineralne, które sprawdzają się u mnie wyśmienicie. Produkty które dostałam już Wam recenzowałam jakiś czas temu - cieszę się, że będę mogła kontynuować ich używanie. Oprócz dwóch produktów, które widzicie na zdjęciu poniżej były też próbki i magazyn - których nie ujęłam na zdjęciu bo trochę mi się zniszczyły w podróży :( Recenzje znajdziecie TU i TU.
- ZAPACH CISZY
O tej marce jedynie słyszałam. Nie miałam okazji jeszcze próbować ich kosmetyków więc jestem ogromnie ciekawa jak mi się spodoba ta kuracja do włosów :)
- ALLERGOFF
Produkty tej marki ogromnie mnie zaciekawiły, szczególnie te, które pomagają zwalczyć roztocza kurzu domowego. Jak wiecie, mój syn ma na nie alergie i bardzo źle ją znosi, pomimo leczenia farmakologicznego. W tym tygodniu biorę się za porządki i wszystkie pójdą w ruch :)
- BELL
Ta marka z pewnością jest dla Was znana. Kilka produktów miałam okazję już poznać i stosować - nawet ostatnio pisałam o tych pomadkach, które są z limitowanej edycji DESERT ROSE i są jeszcze dostępne w strefach piękna w Biedronkach. Z pewnością wrócę do Was z recenzją produktów, których nie stosowałam.
- CHIC CHIQ
- LAURA CONTI
Miałam kiedyś balsam do ust tej marki i fajnie się spisał. Tym razem produktów dostałam kilka i cieszę się, że poznam również inne kosmetyki. Może któryś z Was szczególnie Was zaciekawił?
- CD KOSMETYKI
Ta marka od dawna przewija mi się przed oczami. Czytałam dużo dobrego o ich produktach, jednak nie skusiłam się na żaden - bo nie wiedziałam na który. Teraz mam aż trzy :)
- KOLASTYNA
Moja ulubiona marka - jeśli chodzi o produkty do opalania. Od kiedy pamiętam gości ona w moim domu - pewnie dobre 20 lat. Produktów dla dzieci jednak nie miałam, zawsze wersje dla dorosłych.
- DERMENA
Produkty, które otrzymałam na spotkaniu już recenzowałam i byłam z nich bardzo zadowolona. Dlatego też cieszę się, że znowu mam je w swoim posiadaniu. Z chęcią znowu je poużywam :)
- WYDAWNICTWO WAM
Książka o kosmetykach naturalnych, które możemy mieć w swoim ogrodzie bardzo mnie ucieszyła. Z chęcią wrócę do Was z recenzją tej książki jak tylko ją przeczytam :)
- CREAMY
O tym serum czytałam kilka recenzji i byłam nim mocno zaciekawiona. Muszę pokończyć swoje zapasy, bo szkoda mi go otwierać. Mogę jedynie zachwycać się jego szatą graficzną, która robi wrażenie :)
- BASICLAB
Kosmetyki dostałyśmy od Pań, które przyjechały na prelekcję. Mam szampon i odżywkę do włosów farbowanych oraz antyperspirant 72 h, który ogromnie mnie zaciekawił. Nie będę zdradzać więcej niż fakt, że kosmetyki te pachną obłędnie. Wrócę do Was z recenzją :)
- NC NAILS COMPANY
Bardzo się ucieszyłam, kiedy okazało się że ta firma będzie na prelekcjach. Moje pierwsze samodzielnie zrobione paznokcie hybrydowe były właśnie zrobione lakierami tej marki. Baza budująca to mój hit i jestem w niej zakochana. Tu otrzymałam kilka produktów z którymi wcześniej nie miałam do czynienia. Wrócę z recenzjami :)
- RAPID WHITE
Ta marka również jest mi znana, jednak jedynie z blogów. Nie stosowałam jeszcze nic osobiście, więc cieszę się, że dostałam taki zestaw.
- VASCO
Lakiery tej marki miałam okazję już testować i byłam zadowolona z ich trwałości. Tym razem lakiery które znalazłam w środku pudełeczka okazały się idealnymi na lato, więc niebawem pojawią się na moich pazurkach. Oprócz lakierów znalazłyśmy również katalog i pilniki, których zapomniałam dołączyć do zdjęć.
- AA
- BIELENDA
Tej marki z pewnością nikomu nie trzeba przedstawiać. Mam wrażenie że to ulubiona marka kosmetyczna blogerek. Ja stosowałam co prawda niewiele ich produktów - z serii zielona herbata uwielbiam płyn micelarny - więc liczę na to że to co mam tu - również będzie tak samo skuteczne.
- COLYFINE
Kosmetyki tej firmy miałam okazję już stosować i to właśnie taki sam zestaw jaki otrzymałam na spotkaniu. Ucieszyłam się, bo były skuteczne :) Recenzja jest TU :)
- SHEFOOT
Bardzo lubiane przeze mnie kosmetyki do stóp. Miałam akurat każdy z tych, które dostałam na spotkaniu - jednak nic się nie zmarnuje - bo są tak fajne, że chce się po nie sięgać. Recenzję możecie zobaczyć TU.
- REGENERUM
Kolejna z moich ulubionych marek kosmetycznych. Serum do rzęs i brwi to mój hit, a odżywka do paznokci bardzo pomogła mi zregenerować płytkę po alergii na hybrydy. Pisałam Wam recenzje serum.
- PROUVE
Zapachy tej marki od dawna mnie interesowały, jednak nie wiedziałam na jaki zapach się zdecydować. Na spotkaniu dostałam jeden, ale czy mi się spodobał - dowiecie się w swoim czasie ;)
- MARION
Kosmetyków Marion stosowałam w swoim życiu dość sporo, jednak tych które otrzymałam jeszcze nie miałam okazji stosować. Jestem ogromnie ciekawa tych do włosów - a linia z miodem pachnie cudnie i już wczoraj została przeze mnie po raz pierwszy użyta.
- MEDIHEAL
Ta marka to dla mnie całkowita nowość. Piękne pudełeczko kryło w sobie różne maski. A jak pewnie wiecie - jestem maniaczką maseczkową - więc dla mnie to istny raj :)
No i na tyle dobroci. Sami przyznajcie, że dostałyśmy ogrom prezentów i przez dłuższy czas będę miała co testować i Wam recenzować. Ledwo dojechałam z tym wszystkim do domu - jak wspomniałam na początku jechałam Voyagerem bez bagażnika (przynajmniej tak twierdził kierowca).
Tym razem - udało nam się zrobić również zdjęcie grupowe - znalazła się na nim każda z uczestniczek :)
Na zdjęciu w górnym rzędzie od lewej:
- Agnieszka z bloga agnieszka-jozwowska - Agę znałam jedynie z sieci - na tym spotkaniu mogłam poznać ją osobiście. Sympatyczna i ciepła osoba - mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze nie raz.
- Emilka z Kobiecosci - poznałyśmy się w Augustowie - gdzie była jedną z organizatorek - pełna energii i bardzo pozytywna laska - z nią nie można się nudzić.
- Natalia - Elf Naczi - poznałyśmy się dopiero na tym spotkaniu, chociaż w sieci często się "widywałyśmy". Uśmiechnięta i pełna empatii osoba.
- Martyna - Maartysia - również poznałyśmy się w Augustowie w marcu - piękna, pozytywnie zakręcona osoba.
- Kasia - Pure Beauty - druga z organizatorek spotkania w Augustowie - bardzo ciepła, wesoła i pełna energii dziewczyna - bardzo ją polubiłam :)
- Karolina - My Lovely Fuchsia - spotkałyśmy się po raz pierwszy - jej włosy wzbudziły mój zachwyt - ten kolor 💗 po prostu bajka :)
W dolnym rzędzie od lewej:
- Iwonka, autorka bloga Sieje Teje - uwielbiam ją! Mega pozytywna i nadaje na tych samych falach co ja 😂
- ja ;)
- jedna z organizatorek spotkania Patrycja - Gabrysiowa Mama - poznałyśmy się osobiście w marcu w Augustowie, jednak z sieci znamy się trochę dłużej. Bardzo serdeczna i pomocna dziewczyna - kiedy może, to pomoże - uwielbiam 😘
- oraz druga organizatorka Madzia - My Women's world - z sieci również znałam Madzię, jednak dopiero w sobotę mogłam poznać ją osobiście. Inteligentna i uśmiechnięta - widać, że zna się na tym - co robi. Zawsze podziwiam jej stylizacje paznokciowe - cudnie łączy kolory.
Jak widzicie - spotkanie można zaliczyć do udanych :) Cieszę się, że udało mi się pokonać przeciwności losu i w nim uczestniczyć. Fajnie jest spotkać się z kimś, kogo znasz z sieci i macie wspólny język i podobne zainteresowania. Takie spotkania dają ogromnego kopa do działania i masę energii. Chciałabym, aby było takich więcej i mam nadzieję, że uda nam się spotkać jeszcze nie raz. Oczywiście jeszcze raz dziękuję Patrycji i Madzi za wszystko - odwaliłyście kawał dobrej roboty :)
Zdjęcia z samego miejsca spotkania są autorstwa uczestniczek.
Zdjęcia z samego miejsca spotkania są autorstwa uczestniczek.
Jak podobają się Wam takie spotkania? Lubicie oglądać takie wpisy z relacjami?














































