Serum na rozszerzone pory NORMACNE PREVENTI - DERMEDIC
Prezent / współpraca barterowa
Od lat moją zmorą są rozszerzone pory w okolicach nosa i brody. Mój mąż również ma podobny problem, jednak w znacznie większej części twarzy. Przeglądając ofertę Dermedic - trafiłam na to serum i postanowiłam wypróbować na własnej skórze. Takim oto sposobem weszłam w jego posiadanie, a dziś mogę Wam opowiedzieć o tym co zauważyłam po około miesięcznej kuracji.
Jakie informacje o produkcie znajdziemy na stronie producenta?
Zalecane do: codziennej pielęgnacji skóry mieszanej i tłustej, ze skłonnością do rozszerzonych porów.
- Widocznie zmniejsza rozszerzone pory – nawet do 62%
- Zmniejsza wydzielanie sebum
- Działa rozjaśniająco, usuwa martwe komórki naskórka
- Spłyca drobne nierówności, nadając skórze jednolity wygląd
- Ma właściwości antyseptyczne
- Niekomedogenne (nie zatyka porów)
- Hypoalergiczne
Sposób użycia: Nanieść warstwę preparatu na miejsca zmienione i pozostawić do wchłonięcia.
Składniki aktywne: p-Refinyl, AC.NET, AHA+L-Arginina, Gliceryna
Serum przyjechało do mnie w kartoniku w typowych dla Dermedic kolorach - mianowicie biel i błękit. Prosta grafika sprawia, że kosmetyk w moim mniemaniu staje się bardzo zauważalny na półce łazienkowej czy nawet sklepowej. Nie lubię mocno kolorowych pudełek, zbędnych grafik czy masy napisów. Tu jest prosto, schludnie i czytelnie. Od razu widać, że w środku znajdziemy dermokosmetyk.
Posiadałam już jedno serum tej marki i w przypadku moich suchych placków na twarzy - sprawdziło się idealnie. To serum wzięłam ze względu na właściwości zmniejszające pory, oraz przeznaczenie do skóry tłustej i mieszanej. Serum stosuję razem z mężem.
Kosmetyk zamknięty jest w szklanej buteleczce, o pastelowym zielonym kolorze - wygląda bardzo pięknie - zachęca do stosowania. Nakrętka jednocześnie jest pipetą, która nabiera serum jednym przyciśnięciem.
Jak widzicie sam kosmetyk również posiada delikatny - przezroczysty, ale zielony kolor. Pachnie prześlicznie - świeżo i lekko - dla mnie to zapach typowy dla tej marki. Zawsze jest pięknie i tym razem również się nie zawiodłam.
Co zauważyłam po miesiącu stosowania?
Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o to serum. W moim przypadku nie zauważyłam zwężenia porów - jednak jest ich jakby mniej - może to moja wyobraźnia - żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia mojego nosa zanim zaczęłam stosować to serum. Skóra na nim jest wyraźnie delikatniejsza i bardziej nawilżona - nie łuszczy się w niektórych miejscach więc z pewnością kosmetyk coś robi.
W przypadku mojego męża, u którego rozszerzone pory widać z daleka - jest zdecydowana poprawa. Na pewno są one węższe i jest ich mniej. Mój mąż od lat zmagał się z tym problemem, a teraz z dnia na dzień staje się on mniejszy. Ostatnio powiedział mi, że ma nadzieję, że niedługo będzie wyglądał normalnie - a nie jak ponakłuwany igłą. Trzymam za niego kciuki.
Wydajność serum zaliczam do dobrych - w moim przypadku pipeta nabiera za dużo kosmetyku i całości nie zużywam. Wchłanianie mogę ocenić na dobre - serum wchłania się do zera - nie pozostawia tłustego filmu na skórze - matuje tłuste miejsca.
Jeśli miałabym podsumować nasze testy i ocenić serum w skali od 1 do 5 - dałabym mu mocne 4. Myślę, że jest to idealna ocena dla tego kosmetyku. Dla męża z pewnością kupię kolejne opakowanie.
Czy znacie to serum? Stosujecie coś na zwężenie porów? Macie swoje ulubione produkty marki Dermedic?






