STARS FROM THE STARS – GLOW STARS BRIGHT BLINK rozświetlający krem pod oczy

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Rozkwitaj - współpraca barterowa 

STARS FROM THE STARS – GLOW STARS  BRIGHT BLINK rozświetlający krem pod oczy

Pielęgnacja okolic oczu jest dla mnie priorytetowa, tym bardziej że do czterdziestki zostały mi dwa lata. Nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez kremu pod oczy, wiec każda nowość w tym temacie jest dla mnie mile widziana. Dziś chcę opowiedzieć Wam o kremie Bright Blink od Stars From The Stars. 


Kremy pod oczy idą u mnie jak woda i nie wyobrażam sobie, żebym miała po takie specyfiki nie sięgać. Swoje lata już mam, więc wiem, że czas jest widoczny na mojej twarzy i się tego nie wstydzę, jednak lubię dbać o skórę i staram się to robić najlepiej jak mogę. Kiedy w pudełku Pure Beauty zobaczyłam ten krem, mocno się zaciekawiłam, bo do tej pory nie stosowałam kosmetyków do twarzy od marki Stars From The Stars. Te do ciała owszem, ale nigdy innych. Marka kojarzy mi się z czymś pachnącym i przyjemnym, więc wiedziałam, że testowanie będzie należało do niesamowitego relaksu i zadowolenia. Czy tak było?

STARS FROM THE STARS – GLOW STARS  BRIGHT BLINK rozświetlający krem pod oczy

Rozświetlający krem pod oczy Glow Stars Bright Blink z witaminą C, octami owocowymi i ogórkiem. Sprawia, że delikatna skóra pod oczami odzyskuje naturalny blask. Krem Bright Blink zapewnia kompleksową pielęgnację delikatnej skóry wokół oczu. Odżywia, nawilża i wygładza skórę, a także nadaje jej świetlistego blasku.


STARS FROM THE STARS – GLOW STARS  BRIGHT BLINK rozświetlający krem pod oczy


Jak widzicie na zdjęciu powyżej, krem przyjeżdża w pięknym, pomarańczowym holograficznym kartoniku. Na nim zawarte są najważniejsze informacje i logo marki. Wewnątrz mieści się próżniowa biała buteleczka z pompką, dzięki której wydobywa się odrobinę kremu. 

STARS FROM THE STARS – GLOW STARS  BRIGHT BLINK rozświetlający krem pod oczy

STARS FROM THE STARS – GLOW STARS  BRIGHT BLINK rozświetlający krem pod oczy


Krem posiada lekką, przyjemną konsystencję. Wchłania się bardzo szybko, ale pozostawia na skórze delikatny, rozświetlający film, który odświeża skórę, rozjaśnia ją i nadaje jej blasku. Kolor kremu jest lekko pomarańczowy, ale nie barwi skóry i co najważniejsze, nie bieli. 

STARS FROM THE STARS – GLOW STARS  BRIGHT BLINK rozświetlający krem pod oczy

STARS FROM THE STARS – GLOW STARS  BRIGHT BLINK rozświetlający krem pod oczy


W swoim składzie posiada witaminę C, która rozświetla, dodaje blasku, wyrównuje koloryt i redukuje zaczerwienienia; octy owocowe, które podobnie jak wspomniana witamina wyrównują koloryt, odżywiają, regenerują i delikatnie złuszczają oraz ogórek, który uelastycznia, nawilża, koi, wygładza i rewitalizuje skórę. 

Każdy z tych składników dosłownie czuć na skórze, kiedy zaaplikuje się krem, bo momentalnie zmienia się jej wygląd. Kosmetyk posiada delikatny zapach, mam wrażenie, że lekko owocowy - przyjemny. W opakowaniu mieści się 15 ml. Wydaje się niewiele, jednak produkt jest niezwykle wydajny. Pół pompki wystarcza mi na dokładną aplikację wokół oczu, więc jestem zadowolona. 

Śmiało mogę napisać, że jest to mój faworyt wśród kremów pod oczy, które testowałam w ostatnim czasie i cieszę się, że mogłam go znaleźć w pudełku i wypróbować. Jeśli podobnie jak ja, lubicie lekkie kremy pod oczy, które nie obciążą delikatnej skóry, to ten z pewnością się u Was sprawdzi.

A może mieliście już okazję go poznać? Co o nim myślicie?

BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

 Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty / współpraca / prezent 

BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

W ostatnim pudełku Pure Beauty Symfonia Barw znalazłam krem pod oczy marki Bielenda, który bardzo mnie zaciekawił. Nie mogłam więc przejść obok niego obojętnie i szybko wzięłam się za testy. Jak wypadł w mojej ocenie? O tym we wpisie.


Krem pod oczy, to w mojej kosmetyczce must have i nie ma możliwości, żebym nie stosowała go w swojej codziennej pielęgnacji. Od dawna pilnuję, aby okolice oczu dostawały dawkę składników, które sprawią, że skóra będzie wyglądała lepiej przez dłuższy czas. Krem, który stosowałam do tej pory był na wykończeniu, więc była to idealna okazja, aby rozpocząć coś nowego. Tak więc prezentowany tutaj krem stosuję już trzy tygodnie, bo tyle czasu jest u mnie to pudełko.

Zanim opiszę tutaj swoje spostrzeżenia na jego temat, zostawię Wam tutaj najważniejsze informacje na jego temat, które pochodzą ze strony producenta.

BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

Lekki krem pod oczy na bazie wody pomarańczowej o przyjemnej, nietłustej konsystencji nadający się pod makijaż. Nawilża, pomaga niwelować cienie i zasinienia pod oczami, działa przeciwzmarszczkowo. Zawiera Świetlik dobroczynny dla zmęczonych oczu. Krem dzięki zawartości specjalnie dobranych składników aktywnych widocznie poprawia wygląd skóry pod oczami – silnie ją rewitalizuje, nawilża i odżywia. Staje się pobudzona, pełna energii i blasku.

Możesz używać codziennie – na dzień i/lub na noc. Krem świetnie nadaje się pod makijaż.

Przeznaczenie: każdy rodzaj skóry pod oczami, skóra wymagająca rewitalizacji, sucha, zmęczona, drobne zmarszczki


BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

Jak widać na załączonych zdjęciach, krem zamknięty jest w szklanej butelce o pojemności 30 ml. Posiada pompkę, dzięki której w prosty i higieniczny sposób wydobywamy kosmetyk z wnętrza. Szata graficzna schludna, delikatna, bez niepotrzebnych grafik, co bardzo doceniam. Moim zdaniem jest przyjemna dla oka. 

Krem posiada lekką konsystencję i przyjemny zapach. Niewielka ilość wystarcza, aby rozprowadzić go na delikatnej skórze w okolicach oczu. Doceniam jego lekkość, bo nie obciąża skóry, nie zostawia tłustej warstwy, dzięki czemu śmiało można stosować go na dzień jak i na noc, bez względu na porę roku. 


BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

BIELENDA PROFESSIONAL kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6,5%

Wchłanianie oceniam na dość szybkie, nie muszę czekać aby kontynuować dalszą pielęgnację twarzy. Krem dobrze nawilża skórę i sprawia, że staje się bardziej sprężysta i przyjemna w dotyku. Po trzech tygodniach codziennego stosowania śmiało mogę napisać, że skóra jest rozświetlona, a przebarwienia znikają. Mam nadzieję, że po dłuższej kuracji będzie to jeszcze bardziej widoczne. 

Czego chcieć więcej? Magia nie istnieje, więc czas zaakceptować fakt, że na twarzy pojawiają się zmarszczki. Mogę jedynie dbać o to, aby jak najpóźniej stały się głębsze. Cieszę się, że znalazłam ten krem w swoim pudełku Pure Beauty i jestem z niego bardzo zadowolona. 

Znacie już ten krem pod oczy? Jak się u Was sprawdza?

HRISTINA COSMETICS - Zestaw - Naturalny rewitalizujący krem do twarzy i krem pod oczy - cząsteczki złota i olej arganowy

 

HRISTINA COSMETICS - Zestaw - Naturalny rewitalizujący krem do twarzy i krem pod oczy - cząsteczki złota i olej arganowy

Markę HRISTINA Cosmetics poznałam już kilka lat temu za sprawą kosmetyków do ciała, z których byłam bardzo zadowolona. Kiedy otrzymałam propozycję ponownej współpracy, ucieszyłam się i wybrałam sobie coś do twarzy. Dziś wracam do Was z pełną recenzją.


Czas płynie bardzo szybko, a ja nieuchronnie zbliżam się do czterdziestki, więc pielęgnacja twarzy to u mnie podstawa. Bardzo zwracam na to uwagę, bo chcę wyglądać dobrze. Nie, żebym bała się starości, bo to nieuniknione, ale chcę, aby moja skóra na twarzy prezentowała się przyzwoicie przez dłuższy czas. do tej pory w swoim życiu stosowałam wiele różnych kremów do twarzy czy okolic oczu i zauważyłam, że te ze złotem sprawdzają się u mnie wspaniale. W związku z tym, postanowiłam zamówić taki zestaw od marki Hristina Cosmetics. Jak się u mnie sprawdziły?


Hristina Cosmetics Naturalny krem rewitalizujący do twarzy 24h cząsteczki złota i olej arganowy 50 ml

Rewitalizujący krem do twarzy pozostawi Twoją cerę promienną, młodzieńczą i gładką. Odmładza i nawilża. Odżywczy olej arganowy poprawia wygląd cery, tonizuje, nawilża i chroni cerę przez cały dzień i noc


Naturalny krem rewitalizujący do twarzy 24h cząsteczki złota i olej arganowy 50 ml


Krem zamknięty jest w szklanym słoiczku ze srebrną nakrętką. Jak widać, szkło jest przezroczyste, dzięki czemu widzimy zawartość bez konieczności odkręcania. Konsystencja średnio-gęsta, kolor złoty, zapach naturalny. Lubię, kiedy kremy ładnie pachną, więc tutaj mi tego brakuje, ale nie przeszkadza to w użytkowaniu.


Naturalny krem rewitalizujący do twarzy 24h cząsteczki złota i olej arganowy 50 ml Hristina Cosmetics

Naturalny krem rewitalizujący do twarzy 24h cząsteczki złota i olej arganowy 50 ml Hristina Cosmetics

Krem dobrze rozprowadza się po twarzy, jest bardzo wydajny, więc należy uważać przy jego aplikacji, aby nie nabrać go za dużo. Pozostawia na skórze delikatny film, więc nadaje się nawet pod makijaż. Przy mojej mieszanej skórze sprawdza się średnio. W miejscach, które się przetłuszczają robi się jeszcze więcej sebum, więc po krem sięgam wyłącznie na noc. W miejscach przesuszonych fajnie nawilża i sprawia, że skóra robi się miękka. Jako krem na noc sprawdza się dobrze, więc się u mnie nie zmarnuje. Jako krem na dzień niestety jest dla mnie zbyt ciężki.

Czy widzę różnicę w stanie skóry po dłuższym stosowaniu? Jedynie w miejscach przesuszających się - widzę, że są nawilżone i miękkie. Poprawiła się sprężystość skóry, więc działanie rewitalizujące jest jak najbardziej zauważalne. Szkoda, że nie jest tak na całej twarzy, bo byłby to zdecydowanie mój hit.


Hristina Cosmetics Naturalny rewitalizujący krem pod oczy cząsteczki złota i olej arganowy 24h 30 ml

Delikatna pielęgnacja skóry w okolicach oczu przez 24 godziny. Krem odżywia, odświeża i odnawia komórki naskórka. Zapobiega powstawaniu delikatnych zmarszczek. Oczy dostają młodzieńczy i promienny wygląd


Hristina Cosmetics Naturalny rewitalizujący krem pod oczy cząsteczki złota i olej arganowy 24h 30 ml


Krem zamknięty w szklanej butelce ze srebrną pokrywką i pompką. Uważam, że 30 ml to bardzo duża pojemność, jeśli chodzi  o krem pod oczy. Podobnie jak w przypadku tego do twarzy, jest w kolorze złota i ma przyjemną, lekką konsystencję. Niecała pompka wystarcza, aby rozprowadzić go w pożądanych miejscach.


Hristina Cosmetics Naturalny rewitalizujący krem pod oczy cząsteczki złota i olej arganowy 24h 30 ml

Hristina Cosmetics Naturalny rewitalizujący krem pod oczy cząsteczki złota i olej arganowy 24h 30 ml


Krem po skórze rozprowadza się fajnie, szybko się wchłania i widocznie nawilża skórę wokół oczu. Nie obciąża jej, więc dla mnie to coś wspaniałego, bo wiele kremów niestety okazuje się dla mnie zbyt ciężkich. Skóra po nałożeniu kremu jest nawilżona, odświeżona i naprężona. Warto też wspomnieć o rozświetleniu, które widoczne jest w obu kremach. Pozostawiają na skórze piękne, złote drobinki, które odbijają światło i sprawiają, że cera wygląda promiennie.


HRISTINA COSMETICS - Zestaw - Naturalny rewitalizujący krem do twarzy i krem pod oczy - cząsteczki złota i olej arganowy


Podsumowując mogę napisać, że to bardzo przyjemne kosmetyki, które z pewnością świetnie sprawdzą się u osób z suchą cerą. W przypadku tłustej, krem do twarzy może okazać się zbyt ciężki. W moim przypadku i cerze mieszanej ten krem jako kosmetyk na noc sprawdza się dobrze. Krem pod oczy mnie zachwycił i cieszę się, że jest go aż 30 ml bo starczy mi na długi czas. Efekt rozświetlenia skóry jest niesamowity. 

Znacie kosmetyki tej marki? Jak się u Was sprawdzają? Czy stosujecie kosmetyki ze złotem?

ONLYBIO Limoncello Krem-mus pod oczy rozjaśniający cienie 15ml

 

ONLYBIO Limoncello Krem-mus pod oczy rozjaśniający cienie 15ml

Pielęgnacja okolic oczu to u mnie podstawa, więc zawsze staram się wybierać dobre kosmetyki przeznaczone do stosowania na te okolice. W ostatnim pudełku Pure Beauty Box Bright Harmony znalazłam krem-mus pod oczy marki ONLYBIO, o którym chcę Wam dziś opowiedzieć.


Odkąd pamiętam, mam widoczne cienie pod oczami i według specjalistów taka jest moja uroda. Kiedyś mi to mocno przeszkadzało, jednak od pewnego czasu staram się stosować kosmetyki, które w jakiś sposób pomogą mi to zniwelować. Na kremy pod oczy potrafiłam wydać nawet 200 zł, ale przekonałam się, że nie cena ma tutaj znaczenie, a skład. Krem, o którym jest dzisiejszy wpis posiada rekomendację od Polskiego Stowarzyszenia Dermatologicznego i w ma 99% składników pochodzenia naturalnego, więc postanowiłam go wypróbować. Markę znam od dawna i mam do niej pełne zaufanie, ponieważ nigdy na żadnym z produktów się nie zawiodłam, są łatwodostępne i w przystępnej cenie. Dodatkowo bardzo często pojawiają się w pudełkach Pure Beauty, które otrzymuję co miesiąc w ramach współpracy, więc to kolejny plus. W momencie, kiedy nowy box pojawił się w moim domu, swój aktualny krem pod oczy miałam na wykończeniu, więc ekipa PB trafiła w punkt z zawartością pudełka. Jak sprawdza się u mnie ten kosmetyk i co mogę o nim napisać?

ONLYBIO Limoncello Krem-mus pod oczy rozjaśniający cienie 15ml

Krem-mus pod oczy rozjaśniający cienie z linii Limoncello by Onlybio posiada lekką, a zarazem skoncentrowaną formułę, która powstała z myślą o delikatnej i przesuszonej skórze z widocznymi oznakami zmęczenia. Składniki pochodzenia naturalnego w skłądzie (99%) kompleksowo pielęgnują wymagający obszar wokół oczu. Skóra staje się wzmocniona, zregenerowana, a przy tym jędrniejsza oraz elastyczniejsza. Co ważne, w swoim składzie posiada Witaminę C. To antyoksydant, który działa przeciwstarzeniowo i wygładza delikatne zmarszczki. Daje efekt rozświetlenia, wyrównuje koloryt oraz redukuje opuchliznę. Dodatkowo dzięki zastosowaniu oleju z awokado efekt intensywnego nawilżenia i odżywienia jest jeszcze bardziej widoczny. Naturalna kofeina odpowiada natomiast za poprawę mikrokrążenia, co sprawia, że wrażenie obrzęku znika.

Formuła jest wegańska i cruelty free, co potwierdza organizacja Vegan Society. Opakowanie wykonane zostało z surowców pochodzących z recyklingu i można je ponownie przetworzyć.

Takimi słowami producent opisuje swój krem-mus. Czy po dłuższym stosowaniu widać obiecywane efekty?


ONLYBIO Limoncello Krem-mus pod oczy rozjaśniający cienie 15ml

ONLYBIO Limoncello Krem-mus pod oczy rozjaśniający cienie 15ml


Jak widzicie na zdjęciach powyżej, krem zamknięty jest w pięknym kolorowym kartoniku, który jest bardzo charakterystyczny dla marki OnlyBio. Wewnątrz znajduje się buteleczka o pojemności 15 ml, z etykietą, która wygląda identycznie jak pudełko. Bardzo podoba mi się szata graficzna ich produktów i często to podkreślam. Dzięki unikalnym opakowaniom łatwo znaleźć je na półkach sklepowych, co również zaliczam do plusów.

Buteleczka pod korkiem posiada wygodny w użytkowaniu aplikator, który wyciska niewielką ilość kosmetyku na dłoń. Jest to krem-mus pod oczy, więc niewiele go trzeba, aby dokładnie rozprowadzić go w odpowiednie miejsce. Krem posiada delikatną konsystencję, nie jest ciężki, nie bieli i nie zostawia tłustych warstw. Wchłania się dość szybko, więc nie trzeba zbyt wiele czekać, aby przejść do kolejnego etapu swojej pielęgnacji. Ten fakt również zaliczam do plusów, bo z natury jestem bardzo niecierpliwa. 


ONLYBIO Limoncello Krem-mus pod oczy rozjaśniający cienie 15ml

ONLYBIO Limoncello Krem-mus pod oczy rozjaśniający cienie 15ml


Krem z racji swojej lekkiej konsystencji nie zapewni Wam bardzo mocnego nawilżenia skóry. Jeśli macie tendencję do przesuszania, to może okazać się dla Was zbyt słaby. Według mnie, świetnie radzi sobie przy początku jesieni i końcówce lata. Z suchością pod oczami nie mam problemów, posiadam cerę mieszaną i u mnie nawilża wystarczająco. Nie lubię, kiedy krem daje zbyt dużo tłustości i obciąża delikatną skórę pod oczami, więc dla mnie ten produkt jest idealny do moich potrzeb. Skóra staje się miękka i odżywiona, mam wrażenie, że lekko się rozjaśnia. Stosuję go trzy tygodnie i na razie widzę tylko te fakty, o których wspomniałam wyżej. Czy działa na obrzęki tego nie powiem, ponieważ rzadko zauważam takie rzeczy u siebie. Cienie jak były tak są, jednak skóra zrobiła się jakby jaśniejsza, więc podejrzewam, że cienie również są rozjaśnione. Jak wspomniałam na początku wpisu, mam taki typ urody, że z daleka widać moje podkrążone oczy, więc nie wymagam cudów jak po operacji plastycznej. 

Krem według mnie sprawdza się doskonale do codziennej pielęgnacji. Ładnie nawilża, wygładza i sprawia, że skóra jest miękka i przyjemna w dotyku. Pod makijażem nic się nie roluje, więc jestem zadowolona. Wiem jednak, że każdy ma swoje wymagania i u każdego może sprawdzić się inaczej, dlatego zawsze zaznaczam, że to wyłącznie moja opinia. Podsumowując, jestem z niego zadowolona i z przyjemnością zużyję całe opakowanie i kto wie, może skuszę się na kolejne?!

A Wy, znacie ten krem? Jak się u Was sprawdza?

TOŁPA Black From Nature Krem pod oczy

 

TOŁPA Black From Nature Krem pod oczy

W pudełku Pure Beauty Honey Skin znalazłam wiele cudowności, a jednym z tych produktów był krem pod oczy Tołpa Black From Nature. Stosuję go trzeci tydzień i chciałabym opowiedzieć Wam o moich wrażeniach. 


Od dawna zmagam się z cieniami pod oczami. Przyzwyczaiłam się do nich i wiem, że taka moja uroda. Lubię jednak dbać o okolice oczu i w mojej kosmetyczce zawsze znajduje się krem do pielęgnacji tych okolic. Nie ma możliwości, żeby mi się skończył, a ja nie miała czegoś w zapasie. Krem, o którym chcę dziś Wam opowiedzieć, znalazłam w pudełku w najlepszym momencie, bo właśnie kończył mi się poprzednik. Markę Tołpa znam doskonale od wielu lat i bardzo często pojawia się ona w mojej kosmetyczce, mam też swoich ulubieńców, o których możecie poczytać na moim blogu. Dziś jednak skupmy się na kremie :)

TOŁPA Black From Nature Krem pod oczy

Eliminuje objawy zmęczenia, które prowadzą do starzenia. Wygładza zmarszczki wokół oczu, nawilża i uelastycznia skórę. Poprawia kontur oka, dając efekt liftingu powiek. Rozjaśnia cienie i niweluje efekt podkrążonych oczu. Wspomaga regenerację i odnowę skóry, poprawia jej kondycję. Przywraca spojrzeniu blask i świeżość, a skóra odzyskuje świeży i promienny wygląd.

TOŁPA Black From Nature Krem pod oczy

TOŁPA Black From Nature Krem pod oczy


Jak widzicie krem zamknięty jest w niewielkiej tubce. Przyzwyczaiłam się już do opakowań kosmetyków tej marki i nawet je polubiłam. Kiedyś byłam zdziwiona, że to takie metalowe tubki, ale z czasem się do nich przyzwyczaiłam i uważam, że są bardzo wygodne w stosowaniu, no i można je wycisnąć do cna. Krem, który mieści się w tubce ma bogatą, chociaż dość lekką i nieobciążającą konsystencję. Bardzo fajnie rozprowadza się po skórze, w widoczny sposób ją nawilżając. Nie zostawia ciężkiej i tłustej warstwy, tylko delikatny film, który nadaje się też jako baza pod makijaż. 


TOŁPA Black From Nature Krem pod oczy


Po trzech tygodniach stosowania mogę napisać, że widzę efekty jego działania. Jestem w 100% przekonana, że moje fioletowe cienie pod oczami rozjaśniły się i są mniej widoczne. Dodatkowo skóra pod oczami jest bardziej nawilżona i przyjemniejsza w dotyku. Zdecydowanie wyglądam na bardziej wypoczętą, a nowe zmarszczki na razie się nie pojawiają. Czego chcieć więcej? Nie mam zastrzeżeń do tego kremu, a z efektów jestem zadowolona.

Jeśli więc lubicie kremy, które faktycznie coś robią, to warto zwrócić uwagę na ten konkretny. Marka Tołpa jeszcze nigdy mnie nie zawiodła i z przyjemnością sięgam po ich nowości. Dziękuję ekipie Pure Beauty Box, że umieścili ten produkt w pudełku Honey Skin, bo dzięki Wam poznałam krem, który z pewnością zostanie ze mną na dłużej.

Mieliście okazję poznać krem pod oczy Tołpa Black From Narure? Jak się u Was sprawdza? 

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł od NUTRIDOME

Współpraca barterowa / prezent 

We wpisie pojawia się link afiliacyjny 


Krem wygładzający pod oczy NUTRIDOME


W moim wieku pielęgnacja okolic oczu jest niezwykle ważna. Jestem kobietą po trzydziestce, więc skóra powoli traci swoją jędrność i sprężystość. Aby odżywić ją i wzmocnić, codziennie rano i wieczorem stosuję krem pod oczy. Od pewnego czasu moim ulubieńcem jest krem wygładzający pod oczy NUTRIDOME. Czemu ulubieniec? O tym dowiecie się czytając do końca ten wpis. 

Jak wspomniałam na wstępie, pielęgnacja delikatnej skóry pod oczami jest dla mnie niezwykle ważna. Jest to jedyne miejsce na mojej twarzy, które najbardziej mnie martwi. W związku z tym, dwa razy dziennie stosuję kosmetyki stworzone specjalnie do tego. Od lat szukałam kremów pod oczy, które pomogą mi zregenerować skórę, ujędrnić ją i zniwelować oznaki starzenia czy pojawiające się cienie. Niestety, mam taki typ urody, że te ostatnie są u mnie widoczne zawsze i chyba nie da się ich zlikwidować całkowicie. Już przy pierwszym kontakcie z kosmetykiem, jestem w stanie stwierdzić czy będzie się u mnie sprawdzał, czy też powędruje w ręce innej osoby. Może wydawać się to niektórym z Was niedorzeczne, jednak już po pierwszej aplikacji widzę, czy dany krem będzie obciążał moją skórę pod oczami czy też nie. Jeśli tak się dzieje, to niestety nie będzie miłości.

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł od NUTRIDOME.

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy NUTRIDOME z ekstraktem z pereł idealnie dopasowuje się do cery. Napina skórę wokół oczu, dzięki czemu zmarszczki stają się mniej widoczne praktycznie natychmiast. Ekstrakt z pereł nawilża, poprawia odporność skóry, przyspiesza rozwój nowych komórek. Zwiększa gładkość oraz elastyczność.Krem pod oczy został dodatkowo wzbogacony o ekstrakt z czerwonych alg, który zapobiega fotostarzeniu się skóry. Chroni ją przed przesuszeniem oraz degradacją włókien kolagenu i elastyny. W połączeniu z witaminą E działa silnie antyoksydacyjnie i chroni skórę. W kosmetyku znajdziesz również olej z awokado o odżywczo-regeneracyjnych właściwościach, który wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry oraz olej ze słodkich migdałów o działaniu przeciwzmarszczkowym.
Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate, Polyglyceryl-6 Palmitate/Succinate, Cetyl Alcohol, Coco-Caprylate/Caprate, Persea Gratissima Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Dimethicone, Cetearyl Alcohol, Pullulan, Olus Oil, Hydrolyzed Pearl, Maris Sal, Porphyridium Cruentum Extract, Tocopherol, Hydroxypropyl Methylcellulose, Phenoxyethanol, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide, Parfum.

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł Nutridome

Jak widzicie na zdjęciu powyżej, krem zamknięty jest w szklanej buteleczce z wygodną pompką. W wygodny i higieniczny sposób możemy wydostać z wewnątrz potrzebną ilość kosmetyku, bez zbędnego dotykania pozostałej zawartości. Szata graficzna - jak zawsze w przypadku marki NUTRIDOME - prosta, klasyczna i elegancka, czyli taka jaką lubię najbardziej. Nie znoszę, kiedy etykiety są przepełnione mnóstwem zbędnych grafik czy napisów. Tak więc tutaj wszystko jest tak jak według mnie powinno. Krem na półce łazienkowej wygląda zachęcająco i z pewnością przyciąga spojrzenie osób, które uwielbiają piękno prostoty. 

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł Nutridome

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł Nutridome


Krem wygładzający pod oczy NUTRIDOME już przy pierwszej aplikacji mnie oczarował. Ma cudowną, lekką konsystencję, która w magiczny sposób wchłania się w delikatną skórę pod oczami bez jej obciążania! To jest coś cudownego, ponieważ kosmetyk błyskawicznie znika z powierzchni skóry, nadając jej niesamowitą jędrność i miękkość, bez uczucia nieprzyjemnego naciągania. Dodatkowo jego cudowny, lekko kwiatowy zapach zdecydowanie uprzyjemnia chwile pielęgnacji. Aromat jest subtelny więc osoby o wrażliwych nosach również mogą się z nim polubić. 

Bardzo podoba mi się fakt, że pompką możemy sobie dawkować ilość kremu. Możemy nabrać 1/3, pół lub całą - wszystko w zależności od naszych potrzeb. Według mnie to bardzo ważne, dlatego o tym wspominam. Nie znoszę kiedy kosmetyki o tak dobrym działaniu marnują się. Skoro jesteśmy przy ilości, to trzeba powiedzieć o wydajności. Butelka z kremem mieści w sobie 30 ml tego kosmetyku - to bardzo dużo. Najczęściej spotykam się z opakowaniami o pojemności 10 ml. 

Stosuję ten krem dwa razy dziennie już od miesiąca, a z zużycie wcale nie jest duże. Oszacowałabym je na około 1/4 albo nawet 1/5 opakowania. Tak więc według moich wyliczeń, krem powinien wystarczyć mi na około 4 miesiące stosowania. Jak będzie - okaże się za jakiś czas. 

Natychmiastowo wygładzający krem pod oczy z ekstraktem z pereł Nutridome

Co zauważyłam po 4 tygodniach stosowania?

Przede wszystkim muszę wspomnieć o doskonałym nawilżeniu mojej skóry pod oczami. Krem wygładzający NUTRIDOME w krótkim czasie sprawił, że moja skóra zrobiła się miękka i przyjemna w dotyku. Bardzo ucieszył mnie ten fakt, ponieważ łatwiej mi nakładać teraz w te miejsca makijaż. Mam wrażenie, że skóra się trochę rozjaśniła, nabrała jakby takiego blasku - nie wiem jak to opisać. Wyglądam zdecydowanie na bardziej wypoczętą, mimo, że mój tryb życia nie zmienił się, a w nocy sypiam naprawdę mało. Cienie pod oczami jak były tak są, jednak wydaje mi się, że nie są tak sine - nie wiem czy to kwestia mojego zdrowia czy kremu, jednak mam wrażenie, że to właśnie on sprawił, że wyglądam korzystniej. Jeśli chodzi o zmarszczki, to na razie nie widzę większych zmian o których warto wspominać - mam już 33 lata i nie oczekuję, że w magiczny sposób znikną moje kurze łapki ;) Wiem, że na razie nie mam ich więcej, a ten fakt bardzo mnie cieszy. 

Zwiększona elastyczność, nawilżenie, gładkość i regeneracja są widoczne gołym okiem. Z ręką na sercu mogę Wam polecić ten krem, a sobie obiecuję, że to nie będzie jedyne opakowanie, które zużyję. Cena tego kremu to 49 zł w sklepie NUTRIDOME, więc nie jest to duży wydatek, co ogromnie mnie cieszy. Ostatni krem, który dawał podobne efekty kosztował 249 zł i nie mogłam sobie na niego ponownie pozwolić - w tym przypadku nie będzie to problemem. 

Mieliście okazję poznać już ten krem? Korzystacie z kosmetyków od NUTRIDOME? Jakie macie wrażenia po stosowaniu? 

AA OCEANIC LIFT4SKIN Active Glycol - korygujący krem pod oczy

Współpraca barterowa / prezent


AA OCEANIC LIFT4SKIN - korygujący krem pod oczy


W moim wieku dbanie o okolice oczu jest bardzo ważnym aspektem w codziennej pielęgnacji. Od pewnego czasu robię to regularnie i widzę, że moja skóra jest mi za to wdzięczna. W kwietniu w moje ręce trafił korygujący krem pod oczy AA Oceanic Lift4Skin i dziś przyszedł czas na moją opinię po jego testach.

Znalazł się on w moim domu dzięki Michałowi z bloga Twoje Źródło Urody za to chciałam mu już na samym początku podziękować. Dzięki Tobie mam okazję poznać kosmetyki, które zadziwiają mnie swoją skutecznością i podzielić się swoją opinią na ich temat z moimi czytelnikami.

AA OCEANIC LIFT4SKIN - korygujący krem pod oczy

Wracając do kremu, to muszę zacząć od tego, że bardzo podoba mi się jego opakowanie. Sam kartonik wygląda normalnie, moim zdaniem nie ma w nim nic szczególnego. Wewnątrz znajduje się elegancka buteleczka ze srebrnymi wstawkami i korkiem, zakończona wygodną i higieniczną pompką. 

Jakie działanie ma kosmetyk?

Korygujący krem pod oczy, dzięki starannie dobranym składnikom aktywnym, zmniejsza opuchnięcia oraz cienie pod oczami. Formuła z kompleksem minerałów i aminokwasów wpływa na poprawę nawilżenia i jędrności skóry, a lekka konsystencja sprawia, że krem doskonale się wchłania, nie pozostawiając na skórze uczucia lepkości.
DZIAŁANIE SKŁADNIKÓW AKTYWNYCH:
• Witamina B3 wpływa na zmniejszenie widoczności zmarszczek i drobnych linii wokół oczu oraz rozjaśnia skórę.
• Złoto koloidalne i peptyd nowej generacji aktywują syntezę kolagenu w skórze, nadając skórze gładkość, elastyczność i młody wygląd.
• Masła i oleje roślinne oraz witamina E dogłębnie odżywiają, nawilżają i chronią skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, a także łagodzą podrażnienia.

AA OCEANIC LIFT4SKIN Active Glycol - korygujący krem pod oczy

Krem jest koloru białego o lekkiej konsystencji i przyjemnym, delikatnym i subtelnym zapachu. Kosmetyk wchłania się szybko i co najważniejsze, nie pozostawia na skórze tłustego i lepkiego filmu, dzięki czemu skóra pod oczami nie jest obciążona. 
Jeśli chodzi o działanie, to uważam, że jest za wcześnie na pisanie o działaniu przeciwzmarszczkowym, ale śmiało mogę mówić już o poprawie elastyczności i sprężystości skóry. Okolice moich oczu są bardzo delikatne, skóra robi się wiotka i jest dość cienka, przez co widoczne są naczynka i pojawiają się sińce. Po 6 tygodniach stosowania tego kremu widzę już różnicę w tym miejscu. Zauważam ją szczególnie rano - cienie i opuchnięcia pod oczami nie są już tak widoczne jak wcześniej, dzięki czemu wyglądam korzystniej. Krem nie podrażnił mnie, nie uczulił, ani nie wywołał żadnych niepożądanych efektów podczas stosowania.
Kosmetyk jest bardzo wydajny, jego niewielka ilość wystarcza na wklepanie go w całe okolice oczu i myślę, że spokojnie wystarczy na 3 miesiące regularnego stosowania. 
Podsumowując ten wpis myślę, że mogę powiedzieć o skuteczności kremu - żałuję, że nie zrobiłam zdjęć skóry pod oczami zanim zaczęłam go stosować, aby móc zrobić porównanie; dlatego też musicie mi wierzyć na słowo. Jeśli nadal będę z niego tak zadowolona kiedy będę go "denkować", to z pewnością edytuję wpis i dodam rzeczy, które jeszcze zauważę (o ile tak będzie).
Jest to kolejne, miłe spotkanie z marką AA i chętnie będę poznawać kolejne ich nowości.
Mieliście już okazję stosować kosmetyki z linii OCEANIC marki AA? Czy stosujecie już kremy pod oczy?

D'ALCHEMY HYDRATING DEW TONER & AGE‑DELAY EYE CONCENTRATE - Nawilżający tonik do twarzy oraz koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia

Współpraca barterowa / prezent


D'ALCHEMY HYDRATING DEW TONER & AGE‑DELAY EYE CONCENTRATE - Nawilżający tonik do twarzy oraz koncentrat pod oczy niwelujący oznaki starzenia

Marka D'Alchemy od dawna była dla mnie czymś ciekawym. Już jakiś czas zastanawiałam się nad wypróbowaniem kosmetyków tej marki i w końcu się na nie skusiłam. W dzisiejszym wpisie chcę opowiedzieć Wam o moich wrażeniach po testach toniku nawilżającego oraz koncentratu pod oczy niwelującego oznaki starzenia.

W związku z tym, że od jakiegoś czasu szukałam toniku, który będzie mi odpowiadał zarówno pod względem zapachowym, jak i odpowiednio dbał o moją skórę, zdecydowałam się na Hydrating Dew Toner d'Alchemy.

Hydrating Dew Toner d'Alchemy

REKOMENDACJA: każdy rodzaj skóry dojrzałej.
EFEKT: prawidłowe pH naskórka, skóra nawilżona i zrelaksowana, perfekcyjnie przygotowana na przyjęcie preparatów pielęgnacyjnych
Preparat o wyjątkowo łagodnej formule, opartej na hydrolacie różanym, olejkach z róży damasceńskiej i kojących ekstraktach z alg morskich. Doskonale odświeża i tonizuje skórę twarzy, przygotowując ją do dalszej pielęgnacji. Soczysta mgiełka toniku błyskawicznie gasi pragnienie skóry, łagodzi podrażnienia i remineralizuje. Przywraca skórze właściwe pH i działa przeciwstarzeniowo. Morskie ekstrakty roślinne działają przeciwtrądzikowo. Dzięki swym lekko obkurczającym właściwościom zamykają pory i regulują poziom wydzielania sebum. Zawarty w toniku olejek grapefruitowy o delikatnie gorzkiej woni, pozytywnie oddziałuje na zmysły, uprzyjemniając codzienny rytuał pielęgnacji.

Hydrating Dew Toner d'Alchemy.


Nie raz już wspominałam, że nie przepadam za kosmetykami różanymi. Przeważnie ich zapach mnie drażni i przyprawia o mdłości, więc trochę się obawiałam, że z tym tonikiem będzie podobnie. Kiedy do mnie przyjechał, miło się zaskoczyłam. Zapach róży jest bardzo delikatny i naturalny, nie jest intensywny i ciężki. Bardzo ucieszył mnie ten fakt i od razu przystąpiłam do stosowania. Uwielbiam toniki w formie mgiełki i ten kosmetyk właśnie taki jest. Szklana, czarna buteleczka posiada wygodny atomizer, który tworzy lekką mgiełkę otulającą twarz. Doskonale odświeża, szybko się wchłania i widocznie nawilża skórę. Używam go regularnie od stycznia - dziś mamy kwiecień, a mam wrażenie, że zużyłam dopiero 2/3 buteleczki. W związku tym śmiało mogę stwierdzić, że produkt jest niesamowicie wydajny, a przy tym bardzo delikatny dla mojej skóry. Odkąd go stosuję nie mam problemów z suchością niektórych partii twarzy, nie pojawiają się też żadne niedoskonałości co mnie bardzo ucieszyło. Mam cerę mieszaną i zauważyłam obiecane przez producenta zmniejszanie się wydzielania sebum. Ten tonik to mój hit i będę z przyjemnością do niego wracała w przyszłości.

Drugi produkt, który zwrócił moją uwagę to Age-Delay Eye Concentrate d'Alchemy

Age-Delay Eye Concentrate d'Alchemy

REKOMENDACJA: skóra dojrzała, szczególnie sucha, wiotka i wrażliwa.
EFEKT: rozświetlona, zrelaksowana i dogłębnie nawilżona skóra bez oznak podrażnień, zmniejszone cienie i opuchlizna pod oczami, spłycone i wypełnione zmarszczki, efekt „wypoczętego oka”.
Bogaty w składzie koncentrat kremowy, przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry dojrzałej, wiotkiej i wrażliwej. Zawiera kompleks z alg morskich, stanowiący skuteczną barierę przed agresorami z otoczenia. Preparat działa przeciwstarzeniowo, wyraźnie spłycając zmarszczki i redukując ich widoczność. Relaksuje wrażliwą skórę wokół oczu, redukuje objawy zmęczenia i stresu, zmniejsza cienie i opuchliznę pod oczami. Skóra wokół oczu jest delikatnie rozświetlona, ukojona i wypoczęta, kontur oka zachowuje młodzieńczy wygląd.

Age-Delay Eye Concentrate d'Alchemy

Już sporo czasu dbam o skórę pod oczami. Próbowałam mnóstwo kremów z różnych przedziałów cenowych - od 10 zł do prawie 300 zł. Każdy z nich dawał inne efekty, a niektóre żadnych. Jeden krem sprawdza się u mnie bardzo dobrze, jednak jego cena jest dla mnie dość zaporowa i nie zawsze mogę sobie na niego pozwolić. Postanowiłam więc szukać dalej. Kiedy zobaczyłam, że ta marka ma w swojej ofercie taki kosmetyk, nie omieszkałam go pominąć. 
Krem ma konsystencję masełkowatą i kolorem również je przypomina. 

Age-Delay Eye Concentrate d'Alchemy


Zapach delikatny i przyjemny. Mimo gęstszej konsystencji kosmetyk nie jest ciężki i fajnie się wchłania w moją skórę pod oczami. Zauważyłam, że po pewnym czasie stosowania zniknęły mi tak mocno widoczne cienie pod oczami, skóra się naprężyła i mam wrażenie, że zrobiła się jakby grubsza. Chodzi o fakt, że naczynka nie są już tak widoczne jak wcześniej co bardzo mi się spodobało. Dodatkowo, po zastosowaniu rano - opuchlizna po nocy schodzi dużo szybciej jak wcześniej. Wydajność również jest zaletą tego kremu - jego minimalna ilość wystarczy aby rozprowadzić go pod oczami. Stosując regularnie, dwa razy w ciągu dnia zużyłam może 1/8 słoiczka więc krem wystarczy na około 10 miesięcy stosowania, a to bardzo długo.

Podsumowując moje pierwsze spotkanie z tą marką chcę powiedzieć, że jest ono bardzo udane i jestem przekonana, że moja przygoda z kosmetykami d'Alchemy nie skończy się na tych dwóch produktach. Mam w planie wypróbowanie czegoś jeszcze ;)

A Wy znacie produkty marki d'Alchemy? Jak się u Was sprawdzają?

Collagen Hydration o2 eye - MURIER

WSPÓŁPRACA BARTEROWA / PREZENT 


Collagen Hydration o2 eye - MURIER


Moja skóra wokół oczu jest bardzo delikatna i cienka - na tyle, że widać pod nią każdą żyłkę, w związku z czym mam nie tylko cienie pod oczami, ale również czerwone ślady. Miałam kiedyś krem pod oczy, który cudownie działał na moją skórę - wyglądała o wiele lepiej, jednak niestety nie mogę go nigdzie dorwać. Postanowiłam więc skusić się na produkt, nieznanej dla mnie dotąd marki Murier




Krem pod oczy został stworzony po to, by odpowiedzieć na potrzeby delikatnej skóry wokół oczu. Codzienna aktywność, zmęczenie, stres i emocje powodują, że skóra ta jest szczególnie podatna na powstawanie drobnych zmarszczek i przebarwień. Krem pod oczy Collagen dzięki zawartości ekstraktu z kiełkujących nasion soi i pszenicy działa dotleniająco, zapewnia pełne nawilżenie i odżywienie skóry. Dodatek kolagenu poprawia elastyczność i sprężystość skóry i nie pozwala na utrwalanie się zmarszczek mimicznych. Zawarte w komórkach roślinnych flawonoidy przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu oraz pobudzają naturalne procesy regeneracji skóry. Polisacharydy i kwas hialuronowy zapewniają długotrwałe nawilżenie i wygładzenie.


Collagen Hydration o2 eye - MURIER

  • Zapewnia głębokie nawilżenie i dotlenienie skóry
  • Sprawia, że skóra jest świeża, gładka i aksamitna w dotyku
  • Znacznie poprawia jędrność i elastyczność skóry
  • Redukuje zmarszczki i ogranicza powstawanie nowych
  • Ogranicza łuszczenie się skóry i łagodzi podrażnienia
Dziś jestem już po kilku tygodniach intensywnego stosowania i już widzę efekty, którymi chciałabym się z Wami podzielić.

Krem jest zamknięty w 20 ml tubce, szata graficzna błękitno-biała i bardzo prosta i schludna, a jak wiecie jestem fanką takich opakowań. Kosmetyk ma kolor biały, jest bezzapachowy co będzie z pewnością ogromnym plusem dla osób wrażliwych na zapachy. Konsystencja jest lekka, fajnie się rozprowadza po skórze nie bieląc jej. Wchłania się po około 2-4 minutach pozostawiając delikatny i lekki film. 

Collagen Hydration o2 eye - MURIER

Krem stosuję około 8-9 tygodni i powiem Wam szczerze, że jak na żywo patrząc na siebie w lustro - nie widziałam jakichś specjalnych efektów, tak na zdjęciach - widzę ogromną różnicę. Cienie pod oczami zdecydowanie się rozjaśniły - nie zniknęły całkowicie - wydaje mi się, że to nie jest możliwe - po prostu taka moja uroda - jednak różnica jest i to spora. Skóra pod oczami z pewnością się też naprężyła - nie mam już tak widocznie wiszących worków pod oczami, mam wrażenie, że zrobiła się trochę grubsza i bardziej naciągnięta. Nawilżenie jest bardzo zauważalne - w dotyku skóra zrobiła się niesamowicie miękka. Redukcji zmarszczek nie zauważyłam, jednak nie widzę też nowych - więc w tej kwestii mogłabym dyskutować - chyba działa, skoro nowych nie mam :)

Krem jest bardzo wydajny - wydaje mi się, że zużyłam go dopiero pół - jeśli nie mniej - więc opakowanie starczy na około 4 miesiące intensywnego stosowania. Koszt takiego kremu to 89 zł na stronie producenta, jednak w sieci znalazłam go nawet o 15 zł taniej. 

Jeśli więc szukasz wydajnego kremu pod oczy, który nawilży i rozjaśni przebarwienia pod oczami ten z pewnością pomoże Ci z tym problemem. 

GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL

Prezent / współpraca barterowa

GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL


Bohaterem dzisiejszego postu jest krem pod oczy, który ma działanie przeciwzmarszczkowe GROWN ALCHEMIST AGE pochodzący ze sklepu PELL.pl. W ich ofercie znajdziecie starannie wyselekcjonowane, bazujące jedynie na najlepszych składnikach preparaty, które spełniają najwyższe standardy jakości. Nie bez powodu są to kosmetyki gwiazd, dzięki którym każdy z nas może zyskać piękny, gwiazdorski look – w każdej sytuacji.



Ten post zacznę od tego, jakie informacje znalazłam na stronie wspomnianego wyżej sklepu:

Przeciwzmarszczkowy krem pod oczy z peptydami, które ujędrniają, wygładzają i wpływają na włókna kolagenowe, wyraźnie zmniejszając widoczność zmarszczek. Przyczynia się do polepszenia sprężystości i napięcia skóry wokół oczu. 15 ml. HIT!


OPIS I SKŁAD:
Age Repair Eye Cream widocznie likwiduje kurze łapki, redukuje cienie oraz opuchnięcia. Synergiczne współdziałanie peptydów pozwala na znaczące wygładzenie zarówno płytkich, jak i głębokich zmarszczek mimicznych wokół oczu. 

Składniki aktywne: 
Egzopolisacharydy wyraźnie podnoszą poziom nawilżenia skóry i szybko poprawiają jej wygląd poprzez wygładzenie i wypełnienie zmarszczek, widocznie spłycając głębokie zmarszczki. Kompleks Protec-3 chroni skórę przed działaniem wolnych rodników tlenowych, azotowych i węglowych, zapewniając efekt zmiękczenia, rozświetlenia i odmłodzenia.

Krem znajdziecie w dziale - Bestsellery!


GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL

Jak wiecie jestem już po 30. roku życia, dlatego też szukam kremów, które nie tylko nawilżą moją skórę, ale również pomogą mi na chwilę zatrzymać czas i będą działać na skórę przeciwzmarszczkowo. Ten krem ma takie działanie, a dodatkowo przeznaczony jest do cery tłustej, mieszanej, dojrzałej, wrażliwej czy naczynkowej. Ja posiadam mieszaną, dlatego skusiłam się na ten produkt. 

Zacznę może od opakowania, które szczególnie zwróciło moją uwagę. A jest nim buteleczka z ciemnego, brązowego szkła, które chroni przed działaniem światła wzbogacona o intuicyjną pompkę. Dozownik ten idealnie dozuje jakby wymierzoną porcję kremu na naszą dłoń. Podoba mi się szczególnie, dlatego, że nie musisz nabierać całej pompki - jeśli jest to dla Ciebie za dużo - możesz wcisnąć ją do połowy i tylko tyle kremu wydostanie się na zewnątrz. To bardzo ważne, ponieważ nic się nie zmarnuje i krem pozostaje nietknięty w buteleczce, co jest bardzo higienicznym rozwiązaniem. Uwierzcie mi, że cała pompka wystarczyłaby z pewnością na aplikację tego kremu pod oczy u kilku kobiet naraz. Jest bardzo wydajny. Kosmetyk ten nie jest również testowany na zwierzętach - co większość z Was pewnie ucieszy.


GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL


GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL
Na zdjęciu powyżej - jedna pompka kremu 

Od dłuższego czasu szukałam kremu, który spełni moje wszystkie oczekiwania. Mam dość cienką skórę po oczami, przez co jest praktycznie przezroczysta - widać pod nią każde naczynko, a cienie pod oczami są bardzo widoczne. W zewnętrznych kącikach posiadam już tzw. kurze łapki - nie są one może zbyt widoczne, jednak codziennie rano muszę je oglądać. 

Większość kremów, jakie do tej pory posiadałam nie radziły sobie za specjalnie z wszystkimi dolegliwościami naraz. Byłam w stu procentach przekonana, że nie znajdę kremu, który zniweluje mi wszystkie niedoskonałości naraz, chociaż w małym stopniu. Dlatego też stosowałam kilka kremów na zmianę. Całkiem niedawno trafiłam na krem, który na prawdę mnie zachwycił i miałam już zamawiać kolejny - kiedy do rąk wpadł mi bohater dzisiejszego postu. Grown Alchemist jest już ze mną ponad miesiąc - czy po tym czasie widzę już efekty jego działania? 

GROWN ALCHEMIST AGE-REPAIR EYE CREAM - przeciwzmarszczkowy krem pod oczy HIT - PELL.PL

Sama jestem w szoku, że to napiszę - ale efekt jest mega widoczny! Przede wszystkim różnicę zauważyłam w "grubości" skóry pod moimi oczami. Mam wrażenie jakby zrobiła się mniej transparentna - jakby grubsza - dzięki czemu naczynka nie są już tak widoczne. Cienie, które jeszcze miesiąc temu były fioletowe - dziś są prawie nie widoczne - nie zniknęły - bo taka moja uroda, ale z pewnością wyglądam o niebo lepiej.

Skóra pod moimi oczami zrobiła się jedwabiście gładka, widocznie poprawiło się jej napięcie - nie zwisa mi tak jak wcześniej - jakby zrobiło się jej mniej. Dzięki temu zmarszczki mimiczne, o których wspomniałam wcześniej się wygładził.. Poprawa jest i to naprawdę ogromna. 

Cena kremu, niestety nie należy do niskich - 15 ml buteleczka kosztuje 265 zł, jednak wart jest każdej wydanej złotówki. Śmiało wystarczy nam na około 8-10 miesięcy stosowania (ważność kremu jest szacowana na rok), bo po miesiącu codziennego używania - jego zużycie jest praktycznie niewidoczne. Nie jestem zwolenniczką medycyny estetycznej, więc inwestycja w taki krem zwróci się powrotem pewności siebie każdej, stosującej go kobiecie. 



Opuchnięcia, zmarszczki i cienie pod oczami - mówię Wam stanowcze - NIE! Z kremem Grown Alchemist Age to możliwe! 

Instagram