IT'S SKIN Hyaluronic Acid Moisture - emulsja i krem do twarzy z małocząsteczkowym kwasem hialuronowym

Współpraca barterowa / prezent


IT'S SKIN Hyaluronic Acid Moisture - emulsja i krem do twarzy z małocząsteczkowym kwasem hialuronowym

W związku z tym, że już przekroczyłam pewną granicę wiekową, często decyduję się na kosmetyki do pielęgnacji twarzy, które zawierają kwas hialuronowy. Działa on zbawiennie na moją skórę i widocznie ją regeneruje i odżywia. Całkiem niedawno skusiłam się na pielęgnację marki IT'S SKIN i linię Hyaluronic Acid Moisure.

Kiedyś już Wam wspominałam, że zawsze po zimie mam problem ze skórą twarzy. Wiele miejsc na niej strasznie się przesusza, a nawet potrafi łuszczyć - to straszny problem, przez który nie mogę wykonać nawet przyzwoicie wyglądającego makijażu. Odstające skórki mimo peelingów i szorowania specjalnymi szczoteczkami pojawiają się szczególnie w okolicy skroni i nosa i nie wygląda to dobrze. Kiedy w sklepie beautikon.com zobaczyłam kosmetyki o których mowa stwierdziłam, że muszę je wypróbować. Poniżej możecie poczytać o nich - zarówno zapewnienia producenta, jak i moje spostrzeżenia po ich stosowaniu.

Jako pierwszą chcę Wam opisać It's Skin Hyaluronic Acis Moisture Emulsion, czyli emulsję nawilżającą do twarzy z małocząsteczkowym kwasem hialuronowym.

It's Skin Hyaluronic Acis Moisture Emulsion, czyli emulsję nawilżającą do twarzy z małocząsteczkowym kwasem hialuronowym

Emulsja bardzo dobrze nawilża skórę, likwidując uczucie ściągnięcia oraz wywołanego nim dyskomfortu. Wykorzystany w formule kosmetyku małocząsteczkowy kwas hialuronowy skutecznie przenika w głąb skóry, gdzie wiąże ze sobą cząsteczki wody i zapewnia tym samym długotrwałe rezerwy wilgoci. Dodatkowa zawartość bogatych w witaminę C i polifenole ekstraktów z portulaki pospolitej oraz borówki amerykańskiej sprawia, że emulsja znakomicie rewitalizuje skórę oraz zabezpiecza ją przed wolnymi rodnikami. Przy regularnym stosowaniu skóra jest dogłębnie nawilżona i miękka, jak również pełna młodzieńczej witalności i promienieje naturalnym blaskiem.

Emulsja posiada bardzo lekką konsystencję, dzięki czemu nie obciąża skóry. W zależności od potrzeb może być stosowana samodzielnie lub w duecie z kremem. 

Przede wszystkim urzekła mnie szata graficzna tych kosmetyków. Szklane, piaskowane buteleczki wyglądają niezwykle elegancko i z klasą. Uwielbiam takie proste rozwiązania i to właśnie one sprawiają, że coś przyciąga moje spojrzenie. W środku znajduje się emulsja w postaci lekko galaretkowatego płynu w kolorze białym, który jest trochę przezroczysty. Zapach ma genialny - niezwykle świeży i lekko kwiatowy - idealnie wpadł w moje gusta zapachowe. Sprawia, że z większą przyjemnością stosuję ten produkt. Wydajność oceniam na dobrą, wchłania się szybko i pozostawia skórę nawilżoną i gotową do dalszego kroku pielęgnacji jakim jest nakładanie kremu.

W związku z tym, że producent poleca używanie emusji w duecie z kremem, tak więc musiał się on znaleźć w mojej kosmetyczce. IT'S SKIN Hyaluronic Acid Moisture Cream czyli krem do twarzy z małocząsteczkowym kwasem hialuronowym.

IT'S SKIN Hyaluronic Acid Moisture Cream czyli krem do twarzy z małocząsteczkowym kwasem hialuronowym

Krem, podobnie jak emulsja, zamknięty jest w szklanym opakowaniu - w tym przypadku jest to słoiczek, który cieszy oko równie mocno. Wewnątrz znajduje się krem o żelowatej i lekko galaretkowatej konsystencji, którą wręcz pokochałam. Jest niesamowicie lekka, wspaniale rozprowadza się po skórze - wręcz sunie po niej, natychmiastowo ją nawilżając. 


IT'S SKIN Hyaluronic Acid Moisture Cream czyli krem do twarzy z małocząsteczkowym kwasem hialuronowym

Wchłania się błyskawicznie, a efekt jaki po sobie pozostawia jest bajeczny. Skóra jest jakby po liftingu - świetnie nawilżona, sprężysta, ładnie napięta (bez efektu ciągnięcia się skóry). Miejsca przesuszone zaczęły znikać już po kilku dniach stosowania. Mam cerę mieszaną i bałam się, że tak silne nawilżenie spowoduje uaktywnienie się wydzielania sebum w strefie T - nic takiego jednak nie miało miejsca. Mam nawet wrażenie, że wydziela się go znacznie mniej jak wcześniej. Od momentu kiedy zaczęłam używać kosmetyków tej marki, wszystkie inne poszły w odstawkę, a ja jestem mega zadowolona.

Marka IT'S SKIN oczarowała mnie swoimi produktami i chętnie sięgam po kolejne. Niebawem na moim blogu pojawi się recenzja kremu koloryzującego oraz maseczek do twarzy w płachcie, które miałam okazję wypróbować. Jeśli interesują Was kosmetyki tej marki, polecam zerknąć do sklepu beautikon.com oraz mojego poprzedniego wpisu o piance do mycia twarzy tej marki.

Znacie już kosmetyki IT'S SKIN? Jakich produktów używacie w codziennej pielęgnacji? Sięgacie po te z kwasem hialuronowym?

YADAH - koreańskie maseczki do twarzy - NOWOŚĆ!

Współpraca barterowa / prezent


YADAH - koreańskie maseczki do twarzy - NOWOŚĆ!

Dość często wspominam, że jestem wielką fanką maseczek do twarzy. Kiedy zobaczyłam, że na rynku pojawiła się nowa marka koreańskich kosmetyków YADAH, postanowiłam wypróbować właśnie maski do twarzy.

W moim domu pojawiły się trzy warianty masek: wygładzająca, kolagenowa ze śluzem ślimaka i oczyszczająca i zwężająca pory. Co od razu przykuło moją uwagę, to świetna szata graficzna. Bardzo kolorowa, pokazująca najważniejsze składniki poszczególnej maski i rysunek dziewczyny - użytkowniczki, która na każdym z opakowań wygląda inaczej :) Takie proste, a jednak przyciągające spojrzenie. Na początku warto wspomnieć, że maski YADAH, pozbawione są sztucznych barwników, są hipoalergiczne i nie mają w sobie konserwantów. 

Pierwsza z masek o której chcę napisać, to YADAH Wygładzająca maska z ekstraktem z opuncji figowej (kaktusa).

Ekstrakt z kaktusa dłużej utrzymuje nawilżenie i sprawia, że skóra jest czysta i spokojna . Silne działanie nawilżające i łagodzące. Zalecamy stosowanie tej maski na cerę suchą i zaczerwienioną, aby przynieść jej ukojenie i głębokie nawilżenie. Nie zawiera: Parabenów, Benzofenonów, Sztucznych zapachów, Sztucznych barwników.

YADAH Wygładzająca maska z ekstraktem z opuncji figowej (kaktusa)

Maska miała dość przyjemny zapach, wyraźnie odżywiła skórę, złagodziła podrażnienia. Po jej zastosowaniu zauważyłam, że jest gładka i przyjemna w dotyku. Producent zaleca jej stosowanie kiedy nasza skóra robi się sucha i podrażniona - w okresie zimowo-wiosennym zawsze mam takie problemy, więc jako pierwsza z trzech - poszła w ruch chwilę po zamówieniu. 

Kolejna maska, to Yadah maseczka w płachcie oczyszczająca i zwężająca pory.

CECHY
1. Składnik popiołu wulkanicznego pochłania zanieczyszczenia w porach i zapewnia gładką skórę bez nadmiaru sebum.
2. 3 naturalne składniki zmniejszające podrażnienia: Ekstrakt z Alg brunatnych, Ekstrakt z portulaki, Wierzbówka kiprzyca-  Kwiat / Liść / Ekstrakt z łodygi
3. Miękka, czarna maska z bambusową płachtą zawierająca węgiel!
Dzięki zawartości węgla, maska pochłania jeszcze więcej zanieczyszczeń znajdujących się w porach. Arkusz zawierający węgiel bambusowy zwiększa efekt pochłaniania odpadów.
4. Nie zawiera: Parabenów, Benzofenonów, Sztucznych zapachów, Sztucznych barwników
5. Zawartość esencji to aż 25 g
Yadah maseczka w płachcie oczyszczająca i zwężająca pory

Ta maseczka miała nieciekawy zapach, który jednak dość szybko wywietrzał. Po założeniu jej na twarz minęły jakieś 2-3 minuty kiedy przestałam go czuć. Kolor maski czarny, płachta dość gruba dzięki czemu podczas dopasowywania do twarzy nie było możliwości żeby ją porwać. Po zdjęciu maski skóra była wyraźnie oczyszczona, a pory mniej widoczne - zastosowałam ją zaraz po usunięciu wągrów z nosa i czoła specjalnymi plastrami. Mam wrażenie, że maska pomogła im się domknąć, dzięki czemu zrobiły się mniej widoczne. 

Ostatnią z masek była Yadah kolagenowa maska w płachcie ze śluzem ślimaka.

Ekstrakt ze śluzu ślimaka skutecznie zapewnia odżywienie skóry. Kolagen utrzymuje skórę bardziej gładką i elastyczną. Nie zawiera: Parabenów, Benzofenonów, Sztucznych zapachów, Sztucznych barwników Skuteczna ochrona przeciwzmarszczkowa zatwierdzona przez KFDA·
Yadah kolagenowa maska w płachcie ze śluzem ślimaka

Ta maska spodobała mi się najbardziej ze wszystkich. Po jej zastosowaniu skóra stała się jędrna jak po liftingu, wyrównał się jej koloryt, a także zyskała spore nawilżenie. Tak najczęściej moja skóra reaguje na kosmetyki ze śluzem ślimaka, więc wypróbowanie tej maski tylko potwierdziło moją teorię. Chętnie do niej wrócę, bo jest naprawdę świetna.

Każdą z tych masek możecie dostać na stronie wowcosme i kosztują one po 10 zł za sztukę. Myślę, że cena jest dobra, a maseczki fajnie sobie radzą i pomagają się odprężyć. Jako maseczkomaniaczka z pewnością wrócę do nich w przyszłości, a Was zostawię z pytaniem czy już spotkaliście się z tą marką? Czy stosujecie koreańską pielęgnację?

IT'S SKIN Have a Greengrape Cleansing Foam Pianka do mycia twarzy

Współpraca barterowa / prezent




Kosmetyki do pielęgnacji twarzy to to, co lubię najbardziej testować. Uwielbiam poznawać dotąd mi nieznane i pisać Wam o moich odczuciach podczas stosowania. Tym razem wracam do Was z pianką do mycia twarzy IT'S SKIN Have a Green Grape, która jest dostępna w sklepie beautikon.com. 


Moja cera raczej nie należy do tych wymagających. Rzadko pojawiają się na niej podrażnienia czy uczulenia na zawarte w nich składniki. Owszem, zdarza się, jednak bardzo sporadycznie. Marka IT'S SKIN już jakiś czas temu zwróciła moją uwagę, ponieważ kosmetyki które produkują są koreańskie. Ostatnio mam wrażenie, że panuje moda na koreańską pielęgnację, ale osobiście ją rozumiem. Czemu? Do tej pory wszystkie takie kosmetyki sprawdzały się u mnie w 100% i wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Dodatkowo myśląc o koreańskich kosmetykach wyobrażam sobie Panie pochodzące z tego kraju, które wiecznie wyglądają zdrowo, młodo i pięknie z nieskazitelną cerą. Ja o takiej mogłabym pomarzyć, ale skoro używają takich kosmetyków, to może i dla mnie coś one pomogą? Idąc tym tropem rozpoczęłam kurację rożnymi kosmetykami takiego pochodzenia. A więc wracając do tematu wpisu, zacznę swoją recenzję tej pianki:


Odświeżająca pianka przeznaczona do codziennego oczyszczania skóry zawierająca wyciąg z zielonego winogrona.
IT'S SKIN Have a Greengrape Cleansing Foam Pianka do mycia twarzy

Pianka intensywnie oczyszcza skórę z pozostałości makijażu, zanieczyszczeń oraz nadmiaru sebum, nie powodując przy tym jej przesuszenia. Dzięki zawartości wyciągu z winogron znakomicie nadaje się do codziennego pielęgnacji cery dojrzałej. Ekstrakt z winogron jest nie tylko bogatym źródłem antyoksydacyjnych flawonoidów, ale również działa wzmacniająco na włókna kolagenu i elastyny, przyczyniając się do zwiększenia elastyczności i jędrności skóry. Winogrono dodatkowo ma korzystny wpływ na kruche naczynia krwionośne – wzmacnia je i przeciwdziała tym samym ich pękaniu. 
Po użyciu pianki skóra jest wyraźnie odprężona oraz przygotowana do dalszych kroków pielęgnacyjnych.
Pianka przeznaczona jest do cery normalnej, dojrzałej, naczynkowej oraz suchej
Jeśli czytacie mojego bloga to wiecie, że mam cerę mieszaną, więc nie do końca zgadza się ona z tymi do których polecany jest kosmetyk. Zaryzykowałam i... nie żałuję tej decyzji.
Pianka zamknięta jest w tubie zamykanej na klik, z prostą i czytelną etykietą. Jestem fanką zielonych winogron więc szata graficzna cieszy moje oko. Wewnątrz znajdziemy kosmetyk o dość gęstej konsystencji w kolorze białym, przypominającym bardziej krem. Słowo pianka - kojarzy mi się z lekką jak chmurka pianką, która wydobywa się z pompki, która ją tworzy. W tym przypadku jest zupełnie inaczej. Na pierwszy rzut oka można by poczuć się zawiedzionym, jednak po połączeniu jej z wodą i umyciem twarzy od razu zmienia się zdanie. 
Przede wszystkim, już podczas aplikacji, krem - zamienia się w delikatną piankę i cudownie otula twarz. Tę czynność uprzyjemnia niesamowicie świeży i słodki aromat, który od razu skojarzył mi się z napojem winogronowym od Tymbarku. Po dokładnym oczyszczeniu i wypłukaniu - buzia jest widocznie odżywiona i nieskazitelnie czysta. Na moim instagramie pisałam, że buzia aż "skrzypi" od czystości co mnie urzekło. Warto też wspomnieć, że pianka jest bardzo wydajna. Niewielka ilość wystarczy, aby dokładnie oczyścić całą twarz, szyję i dekolt. Stosuję ją od około miesiąca, a zużycie jest na prawdę niewielkie. Może pół opakowania zeszło, a może i to nie. Cena również jest zaletą - opakowanie tej pianki kosztuje 29,90 zł w sklepie beautikon.com. Ten kosmetyk, podobnie jak inne, na które się skusiłam z pewnością pojawi się we wpisie z moimi HITAMI roku 2019, bo dawno nie byłam pod takim wrażeniem w przypadku pielęgnacji twarzy. Polecam Wam ją w 100%!
Znacie jakieś kosmetyki marki IT'S SKIN? Stosujecie koreańską pielęgnację twarzy?

Instagram