AA ICONIC antyperspirant w sprayu Gentle

Produkt pochodzi z pudełka Pure Beauty Tropical Bliss - barter 

AA ICONIC antyperspirant w sprayu Gentle


Ostatnio wpadł w moje ręce antyperspirant AA Iconic Gentle, który od razu przyciągnął mnie swoim minimalistycznym designem w pudrowym różu. To produkt unisex, więc sprawdzi się zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Znalazłam go w pudełku Pure Beauty Tropilal Bliss. Chcecie wiedzieć o nim więcej? 


AA Iconic Gentle – test w codziennych warunkach

Dezodoranty i antyperspiranty to kosmetyki, po które sięgam codziennie, więc od produktu tego typu wymagam przede wszystkim skuteczności, delikatności i komfortu. Ostatnio zaczęłam testować AA Iconic Gentle i mam już swoje pierwsze wrażenia. Co mogę napisać o nim dla Was?

🔹 Formuła i skład

Nie zawiera alkoholu, więc jest łagodny dla skóry – szczególnie dla osób z tendencją do podrażnień. To dla mnie duży plus, bo moja skóra bywa wrażliwa i nie każdy produkt się sprawdza.

🔹 Zapach

Subtelny i świeży – idealny na co dzień. Nie przytłacza i nie „kłóci się” z perfumami, a to dla mnie bardzo ważne.


AA ICONIC antyperspirant w sprayu Gentle

🔹 Działanie

Producent obiecuje 48 h ochrony. Nie testowałam go aż tak ekstremalnie, ale spokojnie daje sobie radę przez cały aktywny dzień – zakupy, spacery, obowiązki w domu. Skóra pozostaje sucha i świeża, bez uczucia dyskomfortu, a przyjemny i świeży zapach się utrzymuje.

🔹 Komfort użytkowania

Spray rozpyla się równomiernie, nie zostawia białych śladów na ubraniach i szybko się wchłania. Do tego jest unisex, więc może być wspólnym kosmetykiem w łazience. Widziałam, że kilkukrotnie podkradał mi go mój syn, więc myślę, że przypadnie do gustu zarówno kobietom jak i mężczyznom.

Podsumowując – AA Iconic Gentle to antyperspirant, który spełnia obietnice: jest skuteczny, delikatny i przyjemny w użyciu. Świetny wybór na co dzień, szczególnie jeśli szukacie ochrony bez alkoholu i z łagodnym zapachem.

AA VEGAN - Nawilżający peeling do ciała Bambus - mleczko roślinne do ciała z drobinkami migdała

Współpraca barterowa / prezent


AA VEGAN - Nawilżający peeling do ciała Bambus - mleczko roślinne do ciała z drobinkami migdała


AA Vegan, to coś więcej niż kosmetyki. Linia ta została stworzona aby każdy miał możliwość świadomego wyboru pielęgnacji,, która jest pozbawiona składników pochodzenia zwierzęcego. Jako, że mam zaufanie do tej marki, postanowiłam wypróbować jeden z kosmetyków z tej serii. Postawiłam na nawilżający peeling do ciała Bambus z drobinkami migdała.

Od dawna peeling jest nieodłączną częścią pielęgnacji mojego ciała. Uwielbiam przeróżne peelingi - od tych mocnych zdzieraków, po te delikatniejsze czy enzymatyczne. Kosmetyk o którym dziś mowa, posiada w sobie wyciąg z bambusa, który ma bardzo wysoką zawartość krzemu, a ten, poprawia poziom nawilżenia i elastyczności skóry. W peelingu, znajdziemy również drobinki z łupinek migdała, które delikatnie złuszczają i usuwają martwy naskórek, dzięki czemu skóra ma stać się gładka i delikatna. Czy ten kosmetyk spełnił moje oczekiwania? O tym przeczytacie poniżej.

AA VEGAN - Nawilżający peeling do ciała Bambus - mleczko roślinne do ciała z drobinkami migdała

Swoją recenzję zacznę jak zawsze od samego opakowania. To urzekło mnie swoją prostotą w wyglądzie, jak i formie. Często spotykam się z peelingami w słoiczkach i nie koniecznie mi to odpowiada. W przypadku AA Vegan - peeling zamknięty jest w poręcznej tubie zamykanej na klik. Moim zdaniem jest to najwygodniejsze z możliwych opakowań do tego rodzaju kosmetyku. Z łatwością mogę z niego korzystać zarówno w wannie, jak i pod prysznicem. 

Zapach kosmetyku bardzo przypadł mi do gustu. Jest bardzo świeży, trochę kojarzy mi się ze świeżo koszoną trawą. Utrzymuje się na skórze dość krótko, jednak wystarczająco, aby nacieszyć i pomóc się zrelaksować. Konsystencja żelowa z delikatnymi drobinkami w kolorze białym. 

AA VEGAN - Nawilżający peeling do ciała Bambus - mleczko roślinne do ciała z drobinkami migdała

Podczas stosowania nie zauważyłam niczego co mogło by mnie do niego zniechęcić. Jest średnio wydajny, jednak w przypadku peelingów, to jest zupełnie normalne. Dobrze oczyszcza skórę i pozostawia ją gładką i przyjemną w dotyku. Co do drobinek, to zaliczyłabym je do średnich "zdzieraków". Skóra po jego zastosowaniu nie jest czerwona od szorowania, ale podczas aplikacji czuć je na skórze. 

Podsumowując moje spotkanie z tym peelingiem mogę napisać, że jest skuteczny i spełnia swoje zadanie w 100%. Kosmetyk przyjemnie pachnie, dobrze oczyszcza, a skóra wygląda po nim dużo lepiej. Dla osób, które szczególnie zwracają uwagę na produkty, które nie mają pochodzenia zwierzęcego będzie to z pewnością godny polecenia produkt i myślę, że będą z niego bardzo zadowolone. Myślę, że sprawdzi się doskonale u osób, które mają delikatną i wrażliwą skórę, bo tak jak wspomniałam - ten peeling nie należy do tych mocnych zdzieraków.  Jest to bardzo fajny kosmetyk i z pewnością do niego wrócę. 

Czy stosowaliście już jakieś kosmetyki z linii VEGAN od AA? A może mieliście okazję poznać ten peeling? Co o nim myślicie?

AA OCEANIC LIFT4SKIN Active Glycol - korygujący krem pod oczy

Współpraca barterowa / prezent


AA OCEANIC LIFT4SKIN - korygujący krem pod oczy


W moim wieku dbanie o okolice oczu jest bardzo ważnym aspektem w codziennej pielęgnacji. Od pewnego czasu robię to regularnie i widzę, że moja skóra jest mi za to wdzięczna. W kwietniu w moje ręce trafił korygujący krem pod oczy AA Oceanic Lift4Skin i dziś przyszedł czas na moją opinię po jego testach.

Znalazł się on w moim domu dzięki Michałowi z bloga Twoje Źródło Urody za to chciałam mu już na samym początku podziękować. Dzięki Tobie mam okazję poznać kosmetyki, które zadziwiają mnie swoją skutecznością i podzielić się swoją opinią na ich temat z moimi czytelnikami.

AA OCEANIC LIFT4SKIN - korygujący krem pod oczy

Wracając do kremu, to muszę zacząć od tego, że bardzo podoba mi się jego opakowanie. Sam kartonik wygląda normalnie, moim zdaniem nie ma w nim nic szczególnego. Wewnątrz znajduje się elegancka buteleczka ze srebrnymi wstawkami i korkiem, zakończona wygodną i higieniczną pompką. 

Jakie działanie ma kosmetyk?

Korygujący krem pod oczy, dzięki starannie dobranym składnikom aktywnym, zmniejsza opuchnięcia oraz cienie pod oczami. Formuła z kompleksem minerałów i aminokwasów wpływa na poprawę nawilżenia i jędrności skóry, a lekka konsystencja sprawia, że krem doskonale się wchłania, nie pozostawiając na skórze uczucia lepkości.
DZIAŁANIE SKŁADNIKÓW AKTYWNYCH:
• Witamina B3 wpływa na zmniejszenie widoczności zmarszczek i drobnych linii wokół oczu oraz rozjaśnia skórę.
• Złoto koloidalne i peptyd nowej generacji aktywują syntezę kolagenu w skórze, nadając skórze gładkość, elastyczność i młody wygląd.
• Masła i oleje roślinne oraz witamina E dogłębnie odżywiają, nawilżają i chronią skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, a także łagodzą podrażnienia.

AA OCEANIC LIFT4SKIN Active Glycol - korygujący krem pod oczy

Krem jest koloru białego o lekkiej konsystencji i przyjemnym, delikatnym i subtelnym zapachu. Kosmetyk wchłania się szybko i co najważniejsze, nie pozostawia na skórze tłustego i lepkiego filmu, dzięki czemu skóra pod oczami nie jest obciążona. 
Jeśli chodzi o działanie, to uważam, że jest za wcześnie na pisanie o działaniu przeciwzmarszczkowym, ale śmiało mogę mówić już o poprawie elastyczności i sprężystości skóry. Okolice moich oczu są bardzo delikatne, skóra robi się wiotka i jest dość cienka, przez co widoczne są naczynka i pojawiają się sińce. Po 6 tygodniach stosowania tego kremu widzę już różnicę w tym miejscu. Zauważam ją szczególnie rano - cienie i opuchnięcia pod oczami nie są już tak widoczne jak wcześniej, dzięki czemu wyglądam korzystniej. Krem nie podrażnił mnie, nie uczulił, ani nie wywołał żadnych niepożądanych efektów podczas stosowania.
Kosmetyk jest bardzo wydajny, jego niewielka ilość wystarcza na wklepanie go w całe okolice oczu i myślę, że spokojnie wystarczy na 3 miesiące regularnego stosowania. 
Podsumowując ten wpis myślę, że mogę powiedzieć o skuteczności kremu - żałuję, że nie zrobiłam zdjęć skóry pod oczami zanim zaczęłam go stosować, aby móc zrobić porównanie; dlatego też musicie mi wierzyć na słowo. Jeśli nadal będę z niego tak zadowolona kiedy będę go "denkować", to z pewnością edytuję wpis i dodam rzeczy, które jeszcze zauważę (o ile tak będzie).
Jest to kolejne, miłe spotkanie z marką AA i chętnie będę poznawać kolejne ich nowości.
Mieliście już okazję stosować kosmetyki z linii OCEANIC marki AA? Czy stosujecie już kremy pod oczy?

AA Reveal Youth - Krem antyoksydacyjny na dzień, kuracja modelująca owal twarzy i kuracja wypełniająca zmarszczki

Współpraca barterowa / prezent


AA Reveal Youth - Krem antyoksydacyjny na dzień, kuracja modelująca owal twarzy i kuracja wypełniająca zmarszczki


Ostatnio pisałam Wam o kremie do rąk z serii Natural Spa marki AA.  Dziś postanowiłam wrócić do Was z recenzją innych produktów tej marki, kremie antyoksydacyjnym, kuracji modelującej owal twarzy i kuracji wypełniającej zmarszczki.

Jak wiecie, staram się dobrze dbać o skórę mojej twarzy. W tym roku skończę 33 lata, więc czas i pora stosować produkty, które działają przeciwstarzeniowo. Markę AA znam od lat, zawsze dobrze mi się kojarzyła, więc kiedy zobaczyłam ofertę Michała z bloga Twoje Źródło Urody - postanowiłam zgłosić się i wypróbować te produkty na sobie. Testuję je około miesiąca, ale już mogę Wam o nich co nieco napisać.

Krem antyoksydacyjny na dzień AA Reveal Youth

Krem antyoksydacyjny na dzień, utrzymuje skórę w dobrej kondycji, sprawiając, że wygląda świeżo i promiennie. Formuła bogata w ekstrakty i oleje roślinne. 

Krem antyoksydacyjny na dzień AA Reveal Youth

Działanie
• Witaminy E+C oraz koenzym Q10, dobrze znane i cenione antyoksydanty, chronią skórę przed szkodliwym działaniem czynników przyspieszających jej starzenie się.
• SkinIQ complex wyrównuje koloryt skóry i zapobiega powstawaniu przebarwień, a także doskonale odnawia i wygładza cerę.
• Olej ryżowy, bogaty w antyoksydanty i odżywcze kwasy tłuszczowe, pobudza skórę do regeneracji.


Krem jak widzicie zamknięty jest w szklanym słoiczku ze srebrną nakrętką. Po jego otwarciu miałam małą przygodę, ponieważ podczas otwierania przekręciłam słoiczek na bok i część kremu wylała mi się na podłogę. Tak więc od razu mówię, że krem ma bardzo lekką i dość rzadką konsystencję. Plusem jest to, że tak płynny krem jest z pewnością dużo wydajniejszy od tych gęstszych, ale i nie obciąża naszej skóry. 

Krem antyoksydacyjny na dzień AA Reveal Youth


Pachnie bardzo przyjemnie i świeżo, można powiedzieć, że wręcz kwiatowo. Wchłania się bardzo szybko, nie pozostawiając na skórze nieprzyjemnych czy tłustych warstw. Jak wspomniałam na wstępie, krem ten stosuję od około miesiąca więc ciężko wypowiedzieć mi się na temat jego działania przeciwstarzeniowego czy rozjaśniającego przebarwienia. Zauważyłam jednak, że moja skóra jest o wiele bardziej nawilżona jak wcześniej i jest przyjemna w dotyku. Kremu używam z przyjemnością i chętnie do niego wrócę w przyszłości.

Kuracja wypełniająca zmarszczki AA Reveal Youth

Wygładzający koncentrat, sprawia, że skóra odzyskuje jędrność, elastyczność i miękkość. Wzbogacony w olejki roślinne i witaminę E. Lekka konsystencja doskonale się wchłania, pozostawiając skórę z uczuciem zaspokojenia.

Kuracja wypełniająca zmarszczki AA Reveal Youth

Działanie
• Pro-RA complex stymuluje syntezę kolagenu i elastyny, dzięki czemu skóra staje się jędrniejsza i gładsza, a zmarszczki są mniej widoczne.
• Ekstrakt z algi śnieżnej, dzięki swoim niezwykłym właściwościom, chroni komórki skóry przed procesami starzenia.
• Kompleks dotleniający uwalnia cząsteczki O2, co pobudza metabolizm skóry oraz dotlenia, dodając skórze energii.

Kuracja ma 3 możliwe sposoby aplikacji:

1. STOSUJ W KOLEJNOŚCI: Aplikuj kurację na dzień lub na noc, a następnie krem Reveal Youth*.
2. MIKSUJ: Zmieszaj na dłoni 3 krople kuracji z porcją kremu Reveal Youth i nałóż na skórę*.
3. AKTYWNA SKUTECZNOŚĆ: Stosuj kurację codziennie przez 30 dni jako intensywną terapię w okresach, gdy skóra potrzebuje intensywnej pielęgnacji i odżywienia*.
*Produkty nakładaj na skórę twarzy (omijając okolice oczu), nie zapominając o szyi i dekolcie.

Kuracja wypełniająca zmarszczki AA Reveal Youth

Kuracja zamknięta jest w szklanej butelce z nakrętką, która jest również pipetą do nabierania kosmetyku. Konsystencja dość rzadka o bardzo przyjemnym zapachu, który trochę przypomina mi męskie perfumy. Bardzo mi on odpowiada i czuję go na twarzy jeszcze kilkanaście minut po aplikacji. Zastrzeżenie mam jedynie do pipety - mam wrażenie, że nabiera zbyt mało produktu, bo do jednej aplikacji potrafię pobrać 3 pompki. Podobnie jak krem, kuracja wchłania się całkowicie, nie pozostawiając po sobie żadnej warstwy na skórze. Potrzebuje ona jednak trochę więcej czasu na całkowite zniknięcie. Stosuję ją tyle samo czasu co krem, więc jeśli chodzi o efekty to powtórzę się dziś 3 razy - skóra jest wyraźnie nawilżona i miękka w dotyku. Wydajność na plus - mimo, że pobieram kilka pipet, to w opakowaniu mam jeszcze około połowę.

Kuracja modelująca owal twarzy AA Reveal Youth

Ujędrniające serum, doskonale wygładza oraz poprawia napięcie skóry, dając natychmiastowy efekt liftingu. Innowacyjna formuła , zawiera kwas hialuronowy, kompleks aminokwasów i minerałów o dużej zdolności wnikania w głąb naskórka oraz trójwymiarową neomatrycę roślinnych polisacharydów.

Kuracja modelująca owal twarzy AA Reveal Youth

Działanie
• Złoto kosmetyczne stymuluje syntezę kolagenu w skórze, zmniejszając widoczność zmarszczek, a także ułatwia wnikanie substancji aktywnych w głąb naskórka.
• Tetrapeptyd oddziaływuje bezpośrednio na włókna kolagenowe, sprawiając, że skóra staje się bardziej sprężysta i jędrna, a zmarszczki mniej widoczne.
• Ceramid III generacji wzmacnia i odbudowuje barierę ochronną naskórka, dzięki czemu utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia i wygładza skórę.

Tą kurację podobnie jak poprzednio opisywaną, również można stosować na 3 sposoby, które wymieniłam wyżej.

Kuracja modelująca owal twarzy AA Reveal Youth

Od razu mówię, że ta kuracja zrobiła na mnie największe wrażenie. Ma oleistą, lecz nie tłustą konsystencję, a wewnątrz posiada malutkie złote drobinki, które fajnie rozświetlają skórę. Kuracja wyraźnie nawilża i napina skórę twarzy, dzięki czemu buzia jest ładnie wymodelowana. To tak, jakbym robiła sobie lifting twarzy. Efekt po jakimś czasie znika, jednak twarz wygląda zdecydowanie lepiej i zdrowiej po aplikacji. Zapach również skradł moje serce - przypomina mi trochę orzeźwiającego, zielonego ogórka - a takie aromaty lubię najbardziej. Z pewnością zostanę przy tej kuracji na dłuższy okres, bo bardzo podobają mi się efekty, a to dopiero miesiąc od kiedy ją stosuję.

Podsumowując moje spotkanie z produktami marki AA chcę powiedzieć, że fajnie jest wrócić do sprawdzonych marek po tylu latach rozłąki. Spotkanie to było bardzo przyjemne, ładnie pachnące i dające widoczne efekty już po miesiącu od rozpoczęcia stosowania. Jak wspomniałam, z pewnością kuracja modelująca owal twarzy zostanie ze mną na dłuższy okres, a z resztą "wyjdzie w praniu" jednak jestem bardzo zadowolona.

Czy mieliście okazję poznać już serię AA REVEAL YOUTH? 

AA Natural Spa Krem nawilżająco-pielęgnacyjny do rąk i paznokci z zieloną herbatą

Współpraca barterowa / prezent


AA Natural Spa Krem nawilżająco-pielęgnacyjny do rąk i paznokci z zieloną herbatą

Nie raz już wspominałam, że z pielęgnacją dłoni jestem na bakier. Od dawna nie używam kremów do rąk, a jeśli już to bardzo sporadycznie. Zimą nie noszę rękawiczek, w domu podczas różnych prac również tego nie robię. Postanowiłam jednak zmienić moje złe nawyki i zacząć dbać o moje dłonie. A pomóc mi w tym miał AA Natural Spa Krem nawilżająco-pielęgnacyjny do rąk i paznokci z zieloną herbatą . Czy udało mu się mnie przekonać do siebie i zacząć kremować moje dłonie?

Od kiedy pamiętam, starałam się unikać kremów do rąk. Czym to jest spowodowane? Moim lenistwem? Zapracowaniem? A może niechęcią do tłustych warstw na skórze? W sumie chyba każdy z tych powodów da się podpiąć pod ten problem. Zawsze powtarzam sobie, że zacznę bardziej dbać o skórę moich rąk, a kiedy już mi się udaje robić to w miarę regularnie - znowu przestaję. Jak już wspomniałam, postanowiłam w końcu to zmienić, bo dłonie mam suche i szorstkie, oraz wyglądają coraz gorzej. Każde załamanie skóry jest widoczne i wydaje mi się, że ręce wyglądają jak u nie jednej 50-latki. W taki sposób zgłosiłam swoją kandydaturę do testów u Michała z bloga Twoje Źródło Urody.

AA Natural Spa Krem nawilżająco-pielęgnacyjny do rąk i paznokci z zieloną herbatą


AA Natural SPA to linia wyjątkowych kosmetyków bogatych w naturalne, roślinne składniki, które odżywią i poprawią kondycję skóry w zgodzie z naturą. Ekstrakt z zielonej herbaty pielęgnuje skórę dłoni, przywracając jej gładkość i jędrność. Ekstrakt z białych kwiatów zapewnia optymalne nawilżenie naskórka. Krem szybko się wchłania, nie pozostawiając uczucia lepkości.

Działanie:
regeneracja dłoni
Stosowanie:
Nanieś na czystą i suchą skórę i wmasuj do wchłonięcia. Stosuj po każdym myciu rąk.

Czy faktycznie krem wchłania się szybko? I czy daje radę nawilżyć moje suche dłonie?

Krem z tej linii ma kilka wariantów zapachowych i innym działaniu. Osobiście skusiłam się na ten z zieloną herbatą - i to nie z powodu jego właściwości, a przez zapach. Uwielbiam kosmetyki z zieloną herbatą, bo aromat jest bardzo świeży i orzeźwiający i na taki efekt liczyłam. Przyznam, że łatwiej mi sięgać po produkty, które kuszą mnie swoim zapachem. W przypadku tego kremu miałam rację - po odkręceniu i wyciśnięciu odpowiedniej ilości kremu czuć cudowny, świeży i bardzo naturalny zapach. Krem ma przyjemną i dość lekką konsystencję - nie jest tłusty i ciężki, co mnie ogromnie ucieszyło. Bardzo łatwo jest go rozsmarować, fajnie nawilża i faktycznie szybko znika ze skóry. Warstwę zostawia, jednak nie tłustą - dłonie są bardzo miłe w dotyku, lecz sprawiają wrażenie nieco spoconych. Po kilkunastu minutach efekt znika, a dłonie są wyraźnie odżywione. 

AA Natural Spa Krem nawilżająco-pielęgnacyjny do rąk i paznokci z zieloną herbatą

AA Natural Spa Krem nawilżająco-pielęgnacyjny do rąk i paznokci z zieloną herbatą


Staram się sięgać po niego codziennie, szczególnie po zmywaniu czy praniu, bo wtedy moje ręce aż się naciągają z tej suchości i ten krem daje mi poczucie ulgi. Czasem udaje mi się kremować dłonie nawet po kilka razy w ciągu dnia - wtedy efekt jest naprawdę piorunujący i dłonie są jak "nowe". Jednak zdarza mi się o nim zapomnieć i wszystko wraca do poprzedniego stanu. Wydaje mi się, że ten kosmetyk będzie idealny do torebki dla Pań, które nie mają większego problemu z suchością swoich dłoni tak jak ja. Dla osób z mocno zniszczoną skórą chyba lepiej się sprawdzą kosmetyki bardziej tłuste - te których osobiście nie znoszę. Ale cóż... czego nie robi się dla urody, prawda?

Krem zrobił na mnie dobre wrażenie i chętnie do niego wrócę, kiedy uda mi się zregenerować skórę moich dłoni i zdobyć nawyk ich kremowania non-stop. 

Znacie już linię Natural Spa od AA? Dbacie o swoje dłonie?

Instagram