New perfumes in Notino

 

New perfumes in Notino

Jeśli wpadacie czasem na mojego bloga, to pewnie wiecie, że jestem ogromną fanką perfum. Co chwila zamawiam sobie coś nowego i robię to regularnie i ... nałogowo. Dziś wracam do Was z informacją, że na Notino pojawiły się nowe perfumy, na które warto zwrócić uwagę. Jakie?


Zanim przedstawię Wam trzy flakony, które pojawiły się w tym sklepie całkiem niedawno, to opowiem Wam o tym, dlaczego postanowiłam się dziś na nich skupić. Marki, które pokażę poniżej znam doskonale i wiem, że można im zaufać. Perfumy od nich są trwałe, wyróżniają się na tle innych i są bardzo wydajne, gdyż niewielka ilość wystarcza, aby pachnieć nimi cały dzień. A więc zaczynajmy!


W pełni naturalna i luksusowa zarazem, damska woda perfumowana Chloé Naturelle to kompozycja o wyjątkowym składzie. Ten niezwykle kobiecy, nowoczesny i elegancki zapach przekona Cię, że do pełni doznań zmysłowych nie potrzebujesz niczego, czego nie może zaoferować Ci w swym bogactwie sama przyroda.

Kategoria: kwiatowe, drzewne

Nuty głowy: czarna porzeczka, cedrat
Nuty serca: neroli, róża
Nuty bazy: cedr, mimoza


Chloé Naturelle - woda perfumowana dla kobiet


Posiadam podstawową wersję perfum Chloe i jestem nimi zauroczona. Zapach jest bardzo kobiecy i charakterystyczny, na długo zapada w pamięć. Ten aromat, zaciekawił mnie dzięki nutom zapachowym, które wydają się być ciekawym połączeniem.



Przeżywaj najważniejsze chwile swojego życia z jeszcze większą intensywnością. Utrwal je w pamięci, a damska woda perfumowana Armani My Way Intense będzie wyrażać je w nutach zniewalającej kompozycji zapachowej. Jej woń przypomni Ci o każdym kroku na drodze do poznania siebie i realizacji swojego potencjału.

Kategoria: kwiatowe

Nuty głowy: gorzka pomarańcza, kwiat pomarańczy
Nuty serca: indyjska tuberoza, tuberoza
Nuty bazy: wanilia madagaskarska, drzewo sandałowe

Armani My Way Intense - woda perfumowana dla kobiet refill


Jestem ogromną fanką zapachu Armani MY WAY, który zawrócił mi w głowie i od kilku miesięcy jest ze mną na co dzień. Tuberoza pachnie jak poziomki, co urzekło mnie w tym zapachu. Wersja Intense trochę różni się od tej podstawowej i jestem jej bardzo ciekawa. W moim kolejnym zamówieniu z pewnością pojawią się te perfumy i wrócę do Was z recenzją.



Wyobraź sobie cudowną willę, otoczoną jeszcze cudowniejszym ogrodem. Właśnie w takie fantastyczne miejsce zabierze Cię woda perfumowana dla kobiet Gucci Flora Gorgeous Gardenia. Uwaga jednak na puchate szczenięta i kocięta, które też tam mieszkają – poczuj intensywną dawkę radości!

Kategoria: owocowe, kwiatowe

Nuty głowy: kwiat gruszy, czerwone owoce, mandarynka
Nuty serca: gardenia, plumeria, 
Nuty bazy: brązowy cukier, paczuli

Gucci Flora Gorgeous Gardenia - woda perfumowana dla kobiet


Kolejny z zapachów, który mocno mnie zaintrygował. Mimo że nie do końca podobają mi się flakony perfum z tej serii, to nuty zapachowe są intrygujące i chciałabym poznać ten konkretny aromat. A może ktoś z Was miał okazję go wypróbować?

Jak widzicie, perfumy prezentują się zachęcająco. Mam ochotę zamówić je wszystkie, ale nie mam takiego budżetu, więc muszę zdecydować się na jedne. Podejrzewam, że za jakiś czas zamówię też resztę, ale będę robiła to po kolei, aby nie nadwyrężyć mojego portfela.

Dajcie znać w komentarzu czy znacie któryś z tych zapachów? Przeglądacie nowości w Notino?

K. N. Haner "Na szczycie. Gra o miłość" - recenzja książki

 

K. N. Haner "Na szczycie. Gra o miłość" - recenzja książki

Przyszedł czas na recenzję kolejnego tomu z serii "Miłość w rytmie rocka" K. N. Haner. To drugi tom tej serii, a jego tytuł to "Na szczycie. Gra o miłość". Czy ten tom zrobił na mnie wrażenie? 


Nie wiem jak Wam, ale mnie pierwszy tom serii bardzo się podobał. Mimo że książka miała ponad 700 stron, to szybko ją przeczytałam i od razu zabrałam się za czytanie kolejnego. Zanim zacznę opowiadać o moich odczuciach, chcę zostawić Wam jak zawsze, opis fabuły, żeby naprowadzić Was na wydarzenia z książki.

Kontynuacja historii szalonej i kontrowersyjnej miłości Rebeki i Sedricka.

Cudowne wakacje Reb i Seda dobiegają końca. Czy powrót do rzeczywistości okaże się równie bolesny jak to, że Rebeka będzie musiała przetrwać rozstanie z ukochanym? Czy niedaleka przeszłość i wspomnienia z dzieciństwa nie będą przeszkodą w budowania szczęścia?

Uczucie, które połączyło tych dwoje, ponownie zostanie wystawione na próbę. Demony przeszłości powrócą, a wróg nigdy nie zapomina. Gra toczyć się będzie o najważniejszą stawkę. O miłość.

Czytając opis, byłam pewna, że znajdę tutaj coś, co mnie wciągnie na maksa. Cudowne wakacje, powrót do rzeczywistości - znając pióro autorki wiedziałam, że może mnie czymś zaskoczyć i sprawić, że opadnie mi szczęka. Czy tak się stało?


K. N. Haner "Na szczycie. Gra o miłość" - recenzja książki


Rebecka i Sedrick wracają z cudownych wakacji i muszą zmierzyć się z szarą rzeczywistością. Wielkimi krokami zbliża się trasa koncertowa, a to oznacza długą rozłąkę. W życiu bohaterów pojawiają się nowe problemy, zgrzyty i konflikty, a bolesna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Kochankowie rozchodzą się i oboje mocno to przeżywają. Czy uczucie Rebeki i Sedricka przetrwa? Czy to, co jest między nimi okaże się prawdziwe? Jakie losy czeka zespół?

Sięgając po ten tytuł byłam pewna, że ponownie miło spędzę czas. Niestety przyszło rozczarowanie, bo ten tytuł ogromnie mnie wynudził. Zachowania bohaterów były dość irytujące, nie działo się tutaj nic, co sprawiłoby abym z niecierpliwością wertowała kolejne kartki, po prostu kontynuacja i miałam wrażenie, że nie do końca przemyślana. No, chyba że taki był zamysł autorki, aby zdenerwować czytelników i sprawić, że rzucali piorunami w bohaterów. Szczególnie denerwował mnie Sedrick - po lekturze tego tomu śmiało mogę nazwać go hipokrytą, bo udawał kogoś, kim nie jest, jedno mówił, robił drugie etc. Rebeca również w tym tomie zaczęła mnie denerwować, ponieważ nie potrafiła szanować samej sobie. Jako kobieta, nie mam pojęcia jak można pozwać źle się traktować swojemu partnerowi? Jak można nie uczyć się na własnych błędach i żyć wyłącznie dla kogoś. Jestem kobietą, mam 35 lat i nie wyobrażam sobie robić wszystkiego dla własnego męża, nie patrząc na siebie, swój rozwój czy swoje potrzeby. Rebecka taka właśnie była - kobietą, która zachowuje się jak zamknięta w klatce z klapkami na oczach. No, ale cóż. Takie często są bohaterki książek z tego gatunku i chyba czas się do tego przyzwyczaić. 

Mimo że bohaterowie wywołali we mnie masę sprzecznych i negatywnych emocji, to nie rzuciłam książką w ścianę, tylko przeczytałam ją do samego końca. Nie wiem jak robi to K. N. Haner, ale ma taki dar pisania, że człowiek nie odłoży książki, póki jej nie skończy. Tutaj wygrała ciekawość. I wiecie co? Nie żałuję, bo na koniec trochę się akcja rozkręciła i sprawiła, że chciałam więcej. 

Niebawem wrócę do Was z recenzją kolejnego tomu, a tymczasem odsyłam Was do księgarni ANTMAGBOOK, gdzie zamówicie całą serię "Miłości w rytmie rocka" i inne książki, które są godne uwagi. 

Dajcie znać w komentarzu czy czytaliście tę serię i jak się Wam spodobała? Czy bohaterowie i Was tak irytowali?

Ada Tulińska "Związana z mafią" - recenzja książki

 

Ada Tulińska "Związana z mafią" - recenzja książki

Seria Ady Tulińskiej "Bracia Vedetti" pojawiła się na półkach mojej biblioteczki już jakiś czas temu. Recenzowałam Wam już poprzednie tomy, więc przyszedł czas na moje wrażenia po zapoznaniu się z tomem czwartym, czyli książką "Związana z mafią".


Ta książka jest ostatnią z serii. Cała seria opowiada o życiu czterech mężczyzn, którzy w tym całym strasznym mafijnym świecie, znaleźli czas na prawdziwą miłość. Co znajdziemy konkretnie w czwartym tomie? Zostawiam Wam opis ze strony wydawnictwa, abyście mogli zapoznać się z fabułą:

Władza, bogactwo, zemsta i... namiętność. Co okaże się najsilniejsze?

Marcello jest synem bossa z Sycylii, Enrica. Nie został jednak uznany jako pełnoprawny członek rodziny, co sprawiło, że nosi w sercu nienawiść. Jego surowy wygląd, chłodne spojrzenie oraz blizna na twarzy i szyi budzą powszechny strach. Niektórzy mówią na niego Conciatore - Garbarz, bo podobno podczas tortur zdejmuje skórę z wrogów Familii. W przeciwieństwie do swoich braci nie ulega żądzom i nie szuka towarzystwa kobiet. Wszystko się zmienia, kiedy poznaje pewną niezwykłą Polkę.

Pola jest znana z tego, że przebiera w mężczyznach. Angażuje się jedynie w przelotne romanse, jest piękna i czarująca. Pech chce, że zaczyna uwodzić niebezpiecznego mafiosa. Jeszcze nie wie, w co tak naprawdę się uwikła. Groźny już poznał jej słabość. Proponuje, że stworzy dla niej markę mody na skalę europejską. Dom mody „Jackdaw” będzie miał w asortymencie ubrania zaprojektowane pod okiem Poli, która zostanie królową swojego imperium. Wystarczy, że… No właśnie, co Pola będzie w stanie zrobić, żeby spełnić marzenia? Oferta Włocha jest bardzo kusząca, a Polę ciągnie do luksusu, biżuterii i... władzy.

Co Wy na to? Pola i Marcello, czy ta dwójka ma szansę? 

Ada Tulińska "Związana z mafią" - recenzja książki

Ada Tulińska "Związana z mafią" - recenzja książki


Marcello to syn groźnego bossa włoskiej mafii. Jest bratem Roberta, a zarazem kuzynem Filipa i Aleksandra. To, co go wyróżnia, to fakt, że jest najgroźniejszym mężczyzną z rodziny. Na jego widok ludziom pojawiają się ciarki na plecach, jest niebezpieczny, nieobliczalny i wywołuje nieopanowany strach. Zawsze otrzymuje to, czego chce i nie ma dla niego rzeczy niemożliwych.

Pola, to kobieta, której pasją jest moda, prowadzi butik z odzieżą online. Jest kobietą piękną, pewną siebie i wiedzącą czego chce od życia. Zawsze realizuje swoje plany i nie rezygnuje z marzeń. Co ją wyróżnia spośród kobiet, które pojawiają się w książkach tego typu - nie interesuje się stałymi związkami. 

Nasz główny bohater proponuje kobiecie pewien układ i nie przyjmuje odmowy. Kobieta ma dla niego pracować, w zamian za wprowadzenie na rynek jej własnej kolekcji. Oferta jest kusząca, ale i niebezpieczna. Pola decydując się na współpracę z tym konkretnym mężczyzną, musi liczyć się z tym, że wchodzi w mafijny świat, który odmieni jej życie na zawsze. Co się wydarzy w życiu kobiety? Czy zdecyduje się na współpracę? Czy Pola i Marcello nie są zbyt podobni do siebie, aby mogli być dobrym połączeniem? Jakie przeszkody pojawią się na ich drodze?

Myślę, że tę część można śmiało nazwać najlepszą z serii. W świetny sposób zakończyła przygody rodziny Vedetti i pokazała nam czytelnikom, że rodzina, to skarb, o który trzeba dbać bez względu na wszystko. Autorka w ciekawy sposób prowadzi swoje historie i pozwala wciągnąć się w nie czytelnikowi bez końca. Jej styl pisania jest na tyle ciekawy i naturalny, że bez problemu brnie się przez kolejne kartki i z ciekawością czeka się na dalszy ciąg historii. Mimo że książek z mafią na naszym rynku wydawniczym zrobiło się naprawdę bardzo dużo i mogą nużyć czytelnika, to Ada Tulińska ukazuje go z nowej perspektywy i sprawia, że ponownie stałam się go ciekawa i z przyjemnością spędziłam czas z jej książkami. Bohaterowie są świetnie wykreowani, każdy z nich ma swój własny i nietuzinkowy charakter, dzięki czemu na długo zapadną mi w pamięć. To właśnie lubię w książkach tego typu i z ręką na sercu mogę Wam polecić tę serię. Możecie ją znaleźć w dziale książki erotyczne dla kobiet na Tania Książka i zamówić całą dla siebie.

Dajcie znać czy znacie twórczość autorki? Poznaliście już losy Poli i Marcella? Jak się Wam podoba ta książka?

* recenzja powstała dzięki współpracy z Tania Książka



Obozy młodzieżowe – czy warto wysyłać dziecko?

 

Najciekawsze tematyczne obozy i kolonie dla młodzieży

Jak każda mama lubię, kiedy moje dzieci dobrze się bawią. Co roku mniej więcej w okolicy Bożego Narodzenia, zaczynam rozglądać się za ofertami na obozy i kolonie. W tym roku postanowiłam rozejrzeć się za takimi wyjazdami i o kilku z nich Wam dziś opowiem, bo mają świetne opinie w sieci. Pochodzą one z biura podróży Almatur. 


Jestem mamą pięciolatki i chłopca w wieku 14 lat. Córka jeszcze nie jest gotowa na wyjazdy bez rodziców, ale syn owszem. Na tego typu wyjeździe był raz, ale wrócił tak zadowolony, że chciałby to powtórzyć. W związku z tym, że ma już swoje konkretne zainteresowania i wiem, co będzie mu odpowiadać, a co nie, pod uwagę wzięłam kilka różnych wyjazdów. Zanim jednak Wam je przedstawię, chcę odpowiedzieć na tytułowe pytanie: "Czy warto wysyłać dziecko na obozy młodzieżowe"? 

W dzisiejszych czasach chyba najtrudniej jest oderwać swoje dzieci od ekranów telefonów i komputerów. Wysłanie dziecka na kolonie czy obóz młodzieżowy moim zdaniem jest najlepszym sposobem na pokazanie swoim dzieciom, że życie nie polega na przeglądaniu Internetu czy spędzaniu czasu na grach. Wiem, że podjęcie decyzji o wysłaniu pociech na takie wakacje jest bardzo trudne i wiąże się ono z wieloma wątpliwościami. Nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ dla nas rodziców, to nowość i martwimy się o bezpieczeństwo dzieci podczas pobytu. Jeśli jednak wybierzemy sprawdzone i polecane miejsca, nie mamy powodu do obaw. 

Na pytanie, czy warto wysłać dziecko na obóz powiem, że tak. Dlaczego? Mam kilka powodów, o których chcę wspomnieć i być może przekonać Was do podjęcia takiej, a nie innej decyzji. Wyjazd na tego typu obóz, to dla dziecka przede wszystkim szkoła samodzielności. Jest zdane tylko na siebie, samodzielnie podejmuje wszystkie decyzje i ponosi ich konsekwencje. Drugą ważną sprawą jest poszerzanie horyzontów i nowe znajomości. Dziecko na koloniach czy obozie całkowicie zmienia otoczenie i towarzystwo, dzięki czemu może odwiedzić ciekawe miejsca i poznać nowych ludzi, z którymi być może będzie miało kontakt być może nawet przez całe życie. 


Obozy młodzieżowe – czy warto wysyłać dziecko?

Jakie obozy zwróciły moją uwagę?

Mając syna w wieku 14 lat, tak naprawdę mogłabym wysłać go na kolonie i obozy każdego rodzaju. Znam jednak upodobania mojego dziecka i wiem, czym się interesuje i co sprawia mu największą frajdę. Syn uwielbia jeździć na rowerze, kocha hulajnogę i pływanie, więc właśnie takich obozów szukaliśmy. W ofercie biura podróży Almatur znajdziecie bardzo dużą różnorodność oferty obozów dla dzieci i młodzieży – rowerowe, pływackie, kulinarne, paintbllowe, plastyczne, snowboardowe, narciarskie, pływackie i inne. Jak możecie się domyślić właśnie te zwróciły naszą uwagę i zastanawiam się teraz, który z tych obozów wybrać? Pytałam już syna, jednak on najchętniej pojechałby na trzy, które wzięłam pod uwagę. Jakie mam na myśli? Pływackie, rowerowe i artystyczne. 

Dlaczego Almatur? 

Almatur to firma z polskim kapitałem, istniejąca na rynku nieprzerwanie od 1956 r. Jest niekwestionowanym liderem w turystyce młodzieżowej. Pandemia COVID – 19 negatywnie wpłynęła na polskie firmy, w tym przede wszystkim na branżę turystyczną. W tych trudnych czasach warto wspierać rodzimych przedsiębiorców, zwłaszcza że ich usługi są na najwyższym poziomie, poparte wieloletnim doświadczeniem oraz tym, iż naszymi dziećmi zajmuje się wyspecjalizowana kadra, której uprawnienia są weryfikowane przez samego Kuratora Oświaty. Przeglądając przeróżne oferty w sieci, śmiało mogę napisać, że Almatur ma najbardziej atrakcyjne ceny na rynku, a jednocześnie utrzymuje wysoką jakość kolonii i obozów dla młodzieży. Warto też wspomnieć o nietypowych ofertach, których nie znajdziecie nigdzie indziej. Mowa o obozach Minecraft, Magia i czary, Konwent Mangi i Anime, a nawet Youtuberskim i TikTok. Dla młodzieży również znajdą się obozy bardziej uniwersalne, takie jak: tańca nowoczesnego, kulinarne, muzyczne, rekreacyjne, czy też językowe.

Czasu do podjęcia decyzji nie mam już za wiele, ponieważ tylko do 15 stycznia trwa Super First Moment i można wykorzystać zniżki na obozy z ofert za minimum 300 zł (liczba miejsc w promocji jest ograniczona- decyduje kolejność  zgłoszeń). Co ważne, można skorzystać z bonu turystycznego, więc jeśli podobnie jak ja, jeszcze nic z nim nie zrobiliście, warto go zrealizować, zanim przepadnie. 

Oprócz tego biuro podróży Almatur zachęca wszystkich do skorzystania z oferty różnymi programami. Przykład? Przyprowadź Przyjaciela to taka oferta, która zachęca do tego, by stały klient zachęcił nowego do zakupu obozu młodzieżowego, obydwoje wówczas otrzymują limitowane koszulki Almaturu lub bon do Young Reporter o wartości 50 zł.
Stałym klientem stajesz się już od drugiego wyjazdu. Wówczas program lojalnościowy, w którym uczestniczysz owocuje atrakcyjnymi możliwościami. 

Myślę, że każdy rodzic zastanawiający się nad takim wyjazdem dla swojego dziecka powinien przejrzeć ofertę biura podróży Almatur i zastanowić się nad zakupem jednego z organizowanych obozów. Osobiście jestem zachwycona wyborem i już za kilka dni podejmę ostateczną decyzję. Mój syn nie może się doczekać lata i wyjazdu na wakacje, a ja cieszę się, że mogę w taki sposób mu urozmaicić czas i poszerzyć jego horyzonty.

Słyszeliście już o tym biurze podróży? Co sądzicie o wysyłaniu dzieci na kolonie i obozy? Korzystaliście już z takich ofert?

* wpis sponsorowany

Sophie Lark "Brutalny książę" - recenzja książki

 

Sophie Lark "Brutalny książę" - recenzja książki

Z nakładu Wydawnictwa NieZwykłego wychodzi dużo książek, które mnie ciekawią swoimi opisami i staram się czytać ich jak najwięcej. Tym razem wracam do Was z recenzją książki Sophie Lark "Brutalny książę".


Z twórczością autorki nie miałam wcześniej do czynienia, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Sam opis tej historii mocno mnie zainteresował, więc skusiłam się i zamówiłam egzemplarz recenzencki. Co znalazłam w środku i czy jestem zadowolona? O tym za chwilę. Zanim jednak dojdę do swoich przemyśleń, zostawiam Wam opis od Wydawnictwa:

Jej przyszły mąż zdecydowanie nie jest księciem z bajki.

Callum Griffin i Aida Gallo pochodzą z rodzin, które od dawna walczą o władzę w mafijnym świecie. Nic dziwnego, że oboje, chociaż nigdy się nie spotkali, są do siebie wrogo nastawieni. Kiedy pewnego dnia dziewczyna niemal puszcza z dymem posiadłość Calluma, mężczyzna utwierdza się w przekonaniu, że jej nienawidzi.

Wkrótce rodziny obojga postanawiają, że aby zabezpieczyć wspólne interesy i zapobiec rozlewowi krwi, Callum i Aida wezmą ślub.

Dla mężczyzny ta dziewczyna jest najgorszą kandydatką na żonę; można się po niej wszystkiego spodziewać, chociażby tego, że w dniu ceremonii poda mężowi truskawki, wiedząc, że ma na nie uczulenie.

Callum musi znaleźć rozwiązanie, by ujarzmić niesforną kobietę, ale ona ma za nic jego groźby i prośby. Tymczasem przed nimi wspólna noc, którą muszą spędzić razem, jeżeli w świetle zasad rządzących mafią, mają być uznani za małżeństwo.

Czy podobnie jak ja, poczuliście się zainteresowani samym opisem?


Sophie Lark "Brutalny książę" - recenzja książki


Zarówno Aida jak i Callum, to bohaterowi, którym nie da się odmówić wyrazistych charakterów. Oboje pochodzą z rodzin, które walczą o najwyższe stołki w świecie mafijnym. Jak możecie się domyślić, rodziny te, nie pałają do siebie zbyt wielką sympatią. Między rodzinami niechęć narasta jeszcze bardziej, kiedy to kobieta prawie puściła z domem posiadłość Gryffinów i zabiera z niej cenną rodzinną pamiątkę. Jedynym wyjściem z tej niefortunnej sytuacji i załagodzeniu konfliktu między rodzinami, według rodziców Aidy, kobieta musi wziąć ślub z Callumem. Jak możecie się domyślić, zapowiada się ostra wojna dwóch jakże podobnych do siebie charakterów, niespodziewanych zwrotów akcji i ... miłości.

Całkiem niedawno wspominałam, że mam powoli przesyt historii związanych ze światem mafijnym, ale jak widać, zdarza mi się robić wyjątki. Już po opisie książki wiedziałam, że ta historia pochłonie mnie całą. I się nie pomyliłam. Autorka ma lekkie pióro i potrafi szybko wciągnąć do swojego świata, że nie można oderwać się ani na chwilę od lektury. Co mnie urzekło, nie ma tutaj nudy! Za nic w świecie jej nie znajdziecie. Już w dniu ślubu Aida pokazała nam swoje pazurki i poczęstowała swojego świeżo upieczonego małżonka ustami o smaku truskawek, na które ten ma uczulenie. Mężczyzna ma trudne zadanie do wykonania. Jak ujarzmić tak szaloną, pyskatą, odważną i pewną siebie kobietę? Co wyniknie z tego małżeństwa? Czy między bohaterami pojawi się prawdziwe uczucie? Czy Adia jest bezpieczna? Co jeszcze kryje w sobie ta historia?

Oczywiście na pytania Wam nie odpowiem, bo zdradziłabym fabułę książki, a przecież tego nie chcemy. Mogę jedynie polecić Wam przeczytanie tej powieści, która nie należy do długich, bo ma zaledwie 300 stron, a czyta się ją niesamowicie szybko i bardzo przyjemnie. Z przyjemnością będę wyczekiwać kolejnego tomu z tej serii, a Wydawnictwu NieZwykłe dziękuję za egzemplarz do recenzji.

Czytaliście już Brutalnego Księcia? Jak się Wam podoba ta książka?

Instagram